Ogrˇd Jane Austen

Strona poÂwiecona Jane Austen

Nie jeste zalogowany.

Og│oszenie

#226 2006-09-07 13:24:18

AineNiRigani
U┐ytkownik

Re: Fenomen pana Darcy'ego

hmm. Tego nie wiem. Osobiscie staram sie nie isc szablonowo. Ale pewnie moje zachowanie i ewolucja pogl─ůd├│w nie odbiega┼éaby od naszej ksi─ů┼╝kowej Lizzy big_smile


Nawet kojot na kamieniu mo┼╝e dosta─ç wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#227 2006-09-07 13:27:29

Dione
U┐ytkownik

Re: Fenomen pana Darcy'ego

A Lizzy, żeby nie zawiodła się na Wickhamie, to nie wiadomo, czy doceniłaby zalety Darcy'ego.


M├│j ch┼éopak si─Ö w┼éa┼Ťnie o┼╝eni┼é....

Offline

 

#228 2006-09-07 13:56:42

pak4
U┐ytkownik

Re: Fenomen pana Darcy'ego

A Lizzy, żeby nie zawiodła się na Wickhamie, to nie wiadomo, czy doceniłaby zalety Darcy'ego.

Wickham jest po to, by podgrza─ç ich wzajemne relacje, a konkretnie -- uprzedzenie Lizzy. Owszem -- Lizzy przez to obserwuje Darcy'ego z wi─Öksz─ů uwag─ů, a potem jeszcze Darcy wykazuje swe oddanie w sprawie Lidii; ale nie nale┼╝y chyba tego rozczarowania Wickhamem przecenia─ç.
A ┼╝e Lizzy by doceni┼éa jego zalety to jestem spokojny -- przecie┼╝ w tej powie┼Ťci chodzi o to, by oni si─Ö w sobie rozkochali big_smile


Oddaj wierzbie
Ca┼é─ů nienawi┼Ť─ç, ca┼ée po┼╝─ůdanie
Twego serca.

Basho (1644-1695)

Offline

 

#229 2006-09-07 13:59:22

Dione
U┐ytkownik

Re: Fenomen pana Darcy'ego

big_smile


M├│j ch┼éopak si─Ö w┼éa┼Ťnie o┼╝eni┼é....

Offline

 

#230 2006-09-08 15:59:23

HerMia
U┐ytkownik

Re: Fenomen pana Darcy'ego

No, w┼éa┼Ťciwie to DOK┼éADNIE o to chodzi

Offline

 

#231 2006-09-09 21:09:27

lemonick
U┐ytkownik

Re: Fenomen pana Darcy'ego

a czy kto┼Ť pomy┼Ťla┼é: Jane Austen co┼Ť wpad┼éo do g┼éowy i zamieni┼éa postacie? to by by┼éo dziwne, bo gdyby Darcy mia┼é charakter Wickhama i odwrotnie, albo gdyby g┼é├│wnymi bohaterami "DiU" byli nie L&D tylko Lydia i Wickham.... albo Charlotta i Collins.... rany!

drogie "wy", mo┼╝e chodzi o to, ┼╝e ksi─ů┼╝ka jest jakby pokazana oczami Lizzy. to znaczy, Darcy jako┼Ť specjalnie si─Ö nie zmieni┼é, to L. zmieni┼éa o nim zdanie i zacz─Ö┼éa patrze─ç na niego inaczej.
a poza tym, to Wickham nie by┼é jako┼Ť specjalnie mi┼éo┼Ťci─ů jej ┼╝ycia. by┼é poprostu tak "uroczy", ┼╝e potrafi┼é zafascynowa─ç i rozkocha─ç w sobie kobiet─Ö. a po pewnym czasie, gdy znalaz┼é sobie nowy obiekt "adorowania"... podejrzewam, ┼╝e nawet gdyby nie wykrzycza┼éa Darcy'emu tego, co o nim my┼Ťli, on nie napisa┼éby Lizzy listu, to i tak ona w ko┼äcu przejrza┼éaby na oczy. ale ile by musia┼éo min─ů─ç czasu.....


-Co to jest prawdziwe JA? (...)
-To kim jeste┼Ť, a nie to, co z Ciebie zrobiono.
Paulo Coelho

Offline

 

#232 2006-09-10 08:28:02

pak4
U┐ytkownik

Re: Fenomen pana Darcy'ego

Ju┼╝ o tym gdzie┼Ť by┼éo, ┼╝e JA zwykle prowadzi swoje powie┼Ťci z punktu bliskiego g┼é├│wnej bohaterce. Narrator nie jest tu uto┼╝samiony z Lizzy, ale jej bliski. My┼Ťl─Ö, ┼╝e krytyczny czytelnik dostrzega, ┼╝e opinia Lizzy o Darcym nie jest sprawiedliwa -- zreszt─ů Lizzy i przed pami─Ötnym listem ma przes┼éanki by my┼Ťle─ç inaczej, ale psychologiczny mechanizm, nakazuj─ůcy trzyma─ç si─Ö raz powzi─Ötego zdania, prowadzi j─ů przeciw Darcy'emu. Wi─Öcej -- uprzedze┼ä do Darcy'ego nabiera na pierwszym balu, a nie po sprawie Wickhama. Sprawa Wickahama dolewa tylko oliwy do ognia.

A czy Lizzy kocha Wickaham? Mo┼╝e to Panie si─Ö powinny wypowiedzie─ç, ale chyba jest nim jedynie zauroczona. Je┼Ťli Lizzy czyni Darcy'emu zarzuty w zwi─ůzku z Wickhamem, to raczej dlatego, ┼╝e sta┼éy si─Ö one elementem jej opinii o Darcym, ni┼╝ z mi┼éo┼Ťci do Wickhama, na kt├│rego uczucie nadziei i tak ju┼╝ nie ma (i jako┼Ť po jej utracie nie bola┼éa d┼éugo). (A ┼╝e Darcy postrzega to inaczej -- c├│┼╝, jest zazdrosny i tyle.)


Oddaj wierzbie
Ca┼é─ů nienawi┼Ť─ç, ca┼ée po┼╝─ůdanie
Twego serca.

Basho (1644-1695)

Offline

 

#233 2006-09-10 17:43:26

AineNiRigani
U┐ytkownik

Re: Fenomen pana Darcy'ego

drogie "wy", mo┼╝e chodzi o to, ┼╝e ksi─ů┼╝ka jest jakby pokazana oczami Lizzy. to znaczy, Darcy jako┼Ť specjalnie si─Ö nie zmieni┼é, to L. zmieni┼éa o nim zdanie i zacz─Ö┼éa patrze─ç na niego inaczej.

W┼éa┼Ťnie o tym piszemy (przynajmniej ja).

Gdyby Lizzy kocha┼éa Wickama, nie rezygnowa┼éaby z niego tak ┼éatwo. Wickham to czaru┼Ť i tym zachowaniem, bli┼╝szym jej w┼éasnej naturze, j─ů uj─ů┼é. Mo┼╝e gdyby ich kontakty by┼éy bli┼╝sze, cz─Östrze i gdyby tematem ich rozm├│w byli oni sami, a nie Darcy - mo┼╝e szybciej by sie zakocha┼éa?


Nawet kojot na kamieniu mo┼╝e dosta─ç wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#234 2006-09-10 18:55:13

elbereth
U┐ytkownik

Re: Fenomen pana Darcy'ego

Mnie zastanawia┼éo najbardziej to, ┼╝e Wickham na samym wst─Öpie znajomo┼Ťci zaczyna si─Ö rozwodzi─ç nad histori─ů z Darcym. Wiedzia┼é przecie┼╝ dobrze, ┼╝e w ca┼éej tej sprawie on sam ponosi najwi─Öksz─ů win─Ö i ┼╝e wystarczy skonfrontowa─ç jego stanowisko ze stanowiskiem Darcy'ego, a w├│wczas - je┼Ťli prawda nie wyjdzie na jaw - to przynajmniej ziarno w─ůtpliwo┼Ťci co do jego w┼éasnej uczciwo┼Ťci zostanie zasiane. Na jego miejscu pr├│bowa┼éabym histori─Ö raczej ukry─ç... Cho─ç z drugiej strony, liczy┼é pewnie, ┼╝e je┼Ťli sam rozpowie jedn─ů wersj─Ö, to w drug─ů trudno b─Ödzie uwierzy─ç. Czy┼╝by obawia┼é si─Ö, ┼╝e Darcy zacznie rozg┼éasza─ç jego niecne uczynki i chcia┼é go w tym uprzedzi─ç "odwracaj─ůc kota ogonem"?


┼╗ona: Dlaczego zostawi┼ée┼Ť mnie sam─ů? Wida─ç kochasz swojego przyjaciela bardziej ode mnie...
M─ů┼╝: Ale┼╝ sk─ůd! Gdyby┼Ťcie oboje ton─Öli w rzece, ratowa┼ébym Ciebie!
┼╗ona: Naprawd─Ö?
M─ů┼╝: Oczywi┼Ťcie! Jeste┼Ť dwa razy l┼╝ejsza! big_smile

Offline

 

#235 2006-09-10 19:53:00

HerMia
U┐ytkownik

Re: Fenomen pana Darcy'ego

Opowiadanie Wickhama o Darcym to taki chwyt na lito┼Ť─ç. "Ojejku, jaki ja biedy jestem! Ten okrutny Darcy tak ┼║le mnie potraktowa┼é, ale ja ja nie przyczyni─Ö si─Ö do jego pot─Öpienia na forum publicznym. Taki szlechetny jestem!"

Offline

 

#236 2006-09-11 10:05:07

Dione
U┐ytkownik

Re: Fenomen pana Darcy'ego

Ja na opowie┼Ť─ç Wickhama mam troszk─Ö inny pogl─ůd. Chyba te┼╝ troch─Ö rewolucyjny i chyba niezupe┼énie zgodny z zamierzeniami JA.
Znowu troszk─Ö zahacz─Ö o analiz─Ö ludzkiej psychiki.
Wickham i Darcy znali si─Ö od dziecka. Razem si─Ö bawili, psocili, czyli przynajmniej przez pewien czas przyja┼║nili (lub co┼Ť blisko tego). Da┼éo to Wickhamowi mo┼╝liwo┼Ť─ç zapoznania si─Ö z gustem Darcy'ego. A je┼Ťli byli bliskimi znajomymi jeszcze w latach dorastania, to Wickham m├│g┼é podpatrze─ç jaki typ kobiet odpowiada Darcy'emu. Spotkanie w Meryton pozwoli┼éo mu oceni─ç, ┼╝e z okolicznych kobiet to w┼éa┼Ťnie Lizzy jest najbli┼╝sza idea┼éowi Darcy'ego. W tym miejscu podejrzewam Wickhama o z┼éo┼Ťliwo┼Ť─ç, bo s─ůdz─Ö ┼╝e opowiedzenie swojej "historii" Lizzy mia┼éo wy┼é─ůcznie dokuczy─ç Darcy'emu. Mo┼╝e przypisuj─Ö Wickhamowi kobiece my┼Ťlenie, ale taki scenariusz nie jest chyba wykluczony. Co s─ůdzicie?


M├│j ch┼éopak si─Ö w┼éa┼Ťnie o┼╝eni┼é....

Offline

 

#237 2006-09-11 10:08:26

Dione
U┐ytkownik

Re: Fenomen pana Darcy'ego

I musz─Ö si─Ö pochwali─ç lol
W┼éa┼Ťnie na moich kolanach ┼Ťpi m┼éodziutka koteczka, kt├│r─ů godzink─Ö temu dosta┼éam. Jest ┼Ťliczniutka, ciemnoszara, pr─Ögowana i jeszcze ma mieciutk─ů puszkowat─ů sier┼Ť─ç big_smile
Tylko musz─Ö znale┼║─ç jej imi─Ö.....


M├│j ch┼éopak si─Ö w┼éa┼Ťnie o┼╝eni┼é....

Offline

 

#238 2006-09-11 11:47:27

pak4
U┐ytkownik

Re: Fenomen pana Darcy'ego

Ja wiem, ┼╝e wszyscy wiedz─ů, ┼╝e to oczywiste, ale tak cz─Östo dyskutujemy o postaciach powie┼Ťciowych jako o prawdziwych ludziach, ┼╝e warto przypomnie─ç: Wickham, Lizzy, Darcy -- to wszystko wytwory wyobra┼║ni JA.

W zwi─ůzku z tym, gdy mi─Ödzy nimi co┼Ť zachodzi, mo┼╝na to rozpatrywa─ç na dw├│ch poziomach: po pierwsze, zastanawiaj─ůc si─Ö po co autorce to by┼éo; po drugie, jak uzasadni┼éa to psychologicznie.

Je┼Ťli chodzi o cele JA.
Typowe historie mi┼éosne to: dwoje si─Ö zakochuje, potem nast─Öpuj─ů komplikacje. Komplikacje mog─ů zosta─ç przezwyci─Ö┼╝one i mamy szcz─Ö┼Ťliwe zako┼äczenie (jak zawsze u JA); albo mog─ů zniszczy─ç bohater├│w -- i wtedy mamy nieszcz─Ö┼Ťliwe historie o mi┼éo┼Ťci. Wickahm jest w┼éa┼Ťnie komplikacj─ů w zwi─ůzku Lizzy z Darcy'm. Darcy'emu Lizzy si─Ö ju┼╝ podoba. Lizzy co prawda tego jeszcze nie odwzajemnia, ale na pewno Darcy jej imponuje, a pierwsza przeszkoda -- wiara w nieprzyjemn─ů dum─Ö Darcy'ego jest do┼Ť─ç ┼éatwa do przezwyci─Ö┼╝enia. I tu pojawia si─Ö Wickham, jako przeszkoda numer dwa. Wickahm podoba si─Ö Lizzy i koncentruje jej my┼Ťli, co w uczuciach czytelniczek i czytelnik├│w powinno wprowadzi─ç w─ůtpliwo┼Ťci. W ko┼äcu uczucie Darcy'ego i Lizzy jeszcze nie uros┼éo na tyle, by by─ç pewnym, ┼╝e to o nich chodzi, a nie o Lizzy i Wickhama. Druga trudno┼Ť─ç, kt├│r─ů niesie w sobie Wickham, opr├│cz zauroczenia Lizzy, zwi─ůzana jest z jego opowie┼Ťci─ů o Darcy'm, przedstawiaj─ůc─ů tego ostatniego w fatalnym ┼Ťwietle i w konsekwencji -- powi─Ökszaj─ůc uprzedzenia Lizzy. Wickham ma jeszcze jedn─ů rol─Ö do odegrania -- w sprawie Lidii, powi─Ökszaj─ůc l─Öki rodziny Bennet├│w z jednej strony, z drugiej -- odkrywaj─ůc prawdziw─ů twarz nawet przed niedowiarkami.

Od strony psychologii postaci -- szybko dowiadujemy si─Ö, ┼╝e Wickham uwielbia zawraca─ç pannom w g┼éowach, a Lizzy na pewno jest na tyle ┼éadna by i na ni─ů oddzia┼éa─ç swym urokiem. Dla reputacji Wickhama istotne jest, by nie dowiedziano si─Ö o jego z┼éych sprawkach -- st─ůd fatalna dla niego okoliczno┼Ť─ç, ┼╝e tu┼╝ po przybyciu do Meryton spotyka on cz┼éowieka, z kt├│rym tak wiele go ┼é─ůczy, i kt├│ry zna wstydliw─ů stron─Ö jego ┼╝ycia. Wickham je┼Ťli ma liczy─ç na sukcesy musi przeci─ůgn─ů─ç na swoj─ů stron─Ö okolicznych mieszka┼äc├│w. St─ůd posta─ç jego historyjki -- wzbudzaj─ůca do niego sympati─Ö (jako do pokrzywdzonego), a jednocze┼Ťnie podwa┼╝aj─ůca wiarygodno┼Ť─ç Darcy'ego -- cz┼éowieka tak dla niego niebezpiecznego. (Zauwa┼╝my jak na usprawiedliwienie Darcy'ego reaguje Lizzy, wcze┼Ťniej zapoznana z histori─ů Wickhama.) W dodatku opowiada je w sekrecie, co op├│┼║nia potencjaln─ů konfrontacj─Ö z Darcy'm, tak dla niego niebezpieczn─ů.

K┼éamstwo ma kr├│tkie nogi i samego z sekretu, kt├│ry okazuje si─Ö nie by─ç wcale sekretem Lizzy mog┼éaby wyci─ůgn─ů─ç wnioski o wiarygodno┼Ťci wyzna┼ä Wickhama, ale ona ju┼╝ zbyt nie lubi Darcy'ego by to przyzna─ç. No i w┼éa┼Ťnie -- dlatego mamy komplikacj─Ö, kt├│ra dodaje powie┼Ťci tyle smaczku!

PS. Gratuluj─Ö kotki!


Oddaj wierzbie
Ca┼é─ů nienawi┼Ť─ç, ca┼ée po┼╝─ůdanie
Twego serca.

Basho (1644-1695)

Offline

 

#239 2006-09-11 11:51:15

Marija
U┐ytkownik

Re: Fenomen pana Darcy'ego

I musz─Ö si─Ö pochwali─ç lol
W┼éa┼Ťnie na moich kolanach ┼Ťpi m┼éodziutka koteczka, kt├│r─ů godzink─Ö temu dosta┼éam. Jest ┼Ťliczniutka, ciemnoszara, pr─Ögowana i jeszcze ma mieciutk─ů puszkowat─ů sier┼Ť─ç big_smile
Tylko musz─Ö znale┼║─ç jej imi─Ö.....

LIZZY!!!! :lol:Czytaj "Lizi" wink Jak si─Ö oka┼╝e, ┼╝e pan kotek, to Lizak.

Offline

 

#240 2006-09-11 13:06:23

Dione
U┐ytkownik

Re: Fenomen pana Darcy'ego

Na Lizzy jest na razie zbyt zal─Ökniona. Wszystko nowe: ludzie, miejsce i miseczka...


M├│j ch┼éopak si─Ö w┼éa┼Ťnie o┼╝eni┼é....

Offline

 

#241 2006-09-11 14:36:26

Marija
U┐ytkownik

Re: Fenomen pana Darcy'ego

Lizunia! big_smile

Offline

 

#242 2006-09-11 20:14:46

HerMia
U┐ytkownik

Re: Fenomen pana Darcy'ego

A ja mam kiciusia, ale imie pospolite... Mały

Offline

 

#243 2006-09-12 10:38:34

elbereth
U┐ytkownik

Re: Fenomen pana Darcy'ego

Od strony psychologii postaci -- szybko dowiadujemy si─Ö, ┼╝e Wickham uwielbia zawraca─ç pannom w g┼éowach, a Lizzy na pewno jest na tyle ┼éadna by i na ni─ů oddzia┼éa─ç swym urokiem. Dla reputacji Wickhama istotne jest, by nie dowiedziano si─Ö o jego z┼éych sprawkach -- st─ůd fatalna dla niego okoliczno┼Ť─ç, ┼╝e tu┼╝ po przybyciu do Meryton spotyka on cz┼éowieka, z kt├│rym tak wiele go ┼é─ůczy, i kt├│ry zna wstydliw─ů stron─Ö jego ┼╝ycia. Wickham je┼Ťli ma liczy─ç na sukcesy musi przeci─ůgn─ů─ç na swoj─ů stron─Ö okolicznych mieszka┼äc├│w. St─ůd posta─ç jego historyjki -- wzbudzaj─ůca do niego sympati─Ö (jako do pokrzywdzonego), a jednocze┼Ťnie podwa┼╝aj─ůca wiarygodno┼Ť─ç Darcy'ego -- cz┼éowieka tak dla niego niebezpiecznego. (Zauwa┼╝my jak na usprawiedliwienie Darcy'ego reaguje Lizzy, wcze┼Ťniej zapoznana z histori─ů Wickhama.) W dodatku opowiada je w sekrecie, co op├│┼║nia potencjaln─ů konfrontacj─Ö z Darcy'm, tak dla niego niebezpieczn─ů.

O to w┼éa┼Ťnie mi chodzi┼éo. Czyli jednak Wickham musia┼é si─Ö obawai─ç, ┼╝e historia tak czy tak wyjdzie na jaw, wola┼é wi─Öc, by wysz┼éa od niego. I to by┼é g┼é├│wny motyw jego post─Öpowania. Ale czy nie wynika z tego, ┼╝e Wickham znacz─ůco si─Ö pomyli┼é w ocenie charakteru Darcy'ego? Bo przecie┼╝ ten nawet przed wyznaniem prawdy El┼╝biecie mia┼é pewne opory, nie s─ůdz─Ö wi─Öc, ┼╝eby chodzi┼é sobie po Meryton i opowiada┼é przygodnie spotkanym ludziom o pod┼éo┼Ťci Wickhama big_smile Ciekawe, czy gdyby nie ten strach przed ujawnieniem prawdy, W. post─ůpi┼éby tak samo - powiedzmy, po to tylko, aby wzrusza─ç swoim nieszcz─Ö┼Ťciem?

Ja na opowie┼Ť─ç Wickhama mam troszk─Ö inny pogl─ůd. Chyba te┼╝ troch─Ö rewolucyjny i chyba niezupe┼énie zgodny z zamierzeniami JA.
Znowu troszk─Ö zahacz─Ö o analiz─Ö ludzkiej psychiki.
Wickham i Darcy znali si─Ö od dziecka. Razem si─Ö bawili, psocili, czyli przynajmniej przez pewien czas przyja┼║nili (lub co┼Ť blisko tego). Da┼éo to Wickhamowi mo┼╝liwo┼Ť─ç zapoznania si─Ö z gustem Darcy'ego. A je┼Ťli byli bliskimi znajomymi jeszcze w latach dorastania, to Wickham m├│g┼é podpatrze─ç jaki typ kobiet odpowiada Darcy'emu. Spotkanie w Meryton pozwoli┼éo mu oceni─ç, ┼╝e z okolicznych kobiet to w┼éa┼Ťnie Lizzy jest najbli┼╝sza idea┼éowi Darcy'ego. W tym miejscu podejrzewam Wickhama o z┼éo┼Ťliwo┼Ť─ç, bo s─ůdz─Ö ┼╝e opowiedzenie swojej "historii" Lizzy mia┼éo wy┼é─ůcznie dokuczy─ç Darcy'emu. Mo┼╝e przypisuj─Ö Wickhamowi kobiece my┼Ťlenie, ale taki scenariusz nie jest chyba wykluczony. Co s─ůdzicie?

Hmm, ciekawe... big_smile Ja bym raczej powiedzia┼éa, ┼╝e Wickham nie tyle s─ůdzi┼é, ┼╝e Lizzy spodoba si─Ö Darcy'emu, co obawia┼é si─Ö, ┼╝e to jej si─Ö Darcy spodoba (w ko┼äcu, jakby nie patrzy─ç, by┼é najlepsz─ů parti─ů w promieniu wielu mil smile ). By─ç mo┼╝e uzna┼é go zatem za rywala i swoim gadaniem chcia┼é maksymalnie zniech─Öci─ç do niego El┼╝biet─Ö. A "na z┼éo┼Ť─ç" zrobi┼é mu niejako przy okazji. Tak czy siak, taka interpretacja zak┼éada, ┼╝e Wickham by┼é obdarzony niezwyk┼é─ů przenikliwo┼Ťci─ů - zauwa┼╝y┼é uczucie bohater├│w, zanim do nich samych to dotar┼éo big_smile


┼╗ona: Dlaczego zostawi┼ée┼Ť mnie sam─ů? Wida─ç kochasz swojego przyjaciela bardziej ode mnie...
M─ů┼╝: Ale┼╝ sk─ůd! Gdyby┼Ťcie oboje ton─Öli w rzece, ratowa┼ébym Ciebie!
┼╗ona: Naprawd─Ö?
M─ů┼╝: Oczywi┼Ťcie! Jeste┼Ť dwa razy l┼╝ejsza! big_smile

Offline

 

#244 2006-09-12 11:12:59

Dione
U┐ytkownik

Re: Fenomen pana Darcy'ego

JA obda┼╝y┼éa Wickhama ca┼éym szeregiem wad, ale nigdy nie okre┼Ťli┼éa go jako g┼éupca. Wr─Öcz przeciwnie raczej by┼é sprytny.


M├│j ch┼éopak si─Ö w┼éa┼Ťnie o┼╝eni┼é....

Offline

 

#245 2006-09-12 11:17:36

Dione
U┐ytkownik

Re: Fenomen pana Darcy'ego

I mo┼╝e faktycznie uzna┼é, ze Darcy mo┼╝e by─ç rywalem? Tylko nie potrafi─Ö wyobrazi─ç sobie Wikhama na tyle zakochanego, ┼╝eby obawia─ç si─Ö utraty kobiety. On by┼é na mi┼éo┼Ť─ç za bardzo interesowny i narcystyczny.


M├│j ch┼éopak si─Ö w┼éa┼Ťnie o┼╝eni┼é....

Offline

 

#246 2006-09-12 11:22:06

pak4
U┐ytkownik

Re: Fenomen pana Darcy'ego

Czyli jednak Wickham musia┼é si─Ö obawai─ç, ┼╝e historia tak czy tak wyjdzie na jaw, wola┼é wi─Öc, by wysz┼éa od niego. I to by┼é g┼é├│wny motyw jego post─Öpowania. Ale czy nie wynika z tego, ┼╝e Wickham znacz─ůco si─Ö pomyli┼é w ocenie charakteru Darcy'ego?

Nie wiem, czy Wickham my┼Ťla┼é od razu o tym, ┼╝e Darcy b─Ödzie rozpowiada┼é jego histori─Ö. Wystarczy┼éoby, by Darcy szepn─ů┼é s┼é├│wko komu┼Ť zaprzyja┼║nionemu, by go ostrzec. Na przyk┼éad pa┼ästwu Bennet, kt├│re wyra┼║nie zna (o tej znajomo┼Ťci Wickham wie od pierwszego spotkania z pannami Bennet). Wickham niejako przy okazji sprawdza jak stoj─ů akcje Darcy'ego i czy ma przyjaci├│┼é w Meryton.

Ciekawe, czy gdyby nie ten strach przed ujawnieniem prawdy, W. post─ůpi┼éby tak samo - powiedzmy, po to tylko, aby wzrusza─ç swoim nieszcz─Ö┼Ťciem?

Niewykluczone, cho─ç chyba zmieni┼éaby si─Ö pozycja Darcy'ego w jego opowie┼Ťci.

Ja na opowie┼Ť─ç Wickhama mam troszk─Ö inny pogl─ůd. Chyba te┼╝ troch─Ö rewolucyjny i chyba niezupe┼énie zgodny z zamierzeniami JA.

Wickham nie mo┼╝e mie─ç my┼Ťli innych ni┼╝ zamierzone przez JA smile Takie s─ů ju┼╝ relacje mi─Ödzy tw├│rc─ů i jego "stworzeniem".

Być może uznał go zatem za rywala i swoim gadaniem chciał maksymalnie zniechęcić do niego Elżbietę.

Pytanie: co jest celem Wickhama. Już wiemy, że raczej się nie zakochał. Może ładna panna wpadła mu w oko i chciał sobie uatrakcyjnić pobyt? A może zwerbować pomocnika do podboju Meryton?

Tak czy siak, taka interpretacja zak┼éada, ┼╝e Wickham by┼é obdarzony niezwyk┼é─ů przenikliwo┼Ťci─ů - zauwa┼╝y┼é uczucie bohater├│w, zanim do nich samych to dotar┼éo big_smile

Jestem daleki od takiej interpretacji, ale zapominamy chyba o jednym -- nie tylko Lizzy obserwowa┼éa twarze Darcy'ego i Wickhama, ale tak┼╝e oni mogli si─Ö obserwowa─ç wzajemnie i obserwowa─ç Lizzy. Je┼Ťli Lizzy zarumieni┼éaby si─Ö na widok Darcy'ego (cho─çby z obawy przed jego opini─ů), Wickham m├│g┼é to zrozumie─ç ca┼ékiem inaczej.


Oddaj wierzbie
Ca┼é─ů nienawi┼Ť─ç, ca┼ée po┼╝─ůdanie
Twego serca.

Basho (1644-1695)

Offline

 

#247 2006-09-12 12:59:36

megg
U┐ytkownik

Re: Fenomen pana Darcy'ego


Wickham nie mo┼╝e mie─ç my┼Ťli innych ni┼╝ zamierzone przez JA smile Takie s─ů ju┼╝ relacje mi─Ödzy tw├│rc─ů i jego "stworzeniem".

A nieprawda w┼éa┼Ťnie! big_smile
Sk─ůd wiesz, jakie zamierzenia mia┼éa Jane Austen? Co autorka mia┼éa na my┼Ťli? Nie wiesz, nikt nie wie! Twoja interpretacja jest pewniejsza ni┼╝ to, co si─Ö dzia┼éo w g┼éowie JA!

Offline

 

#248 2006-09-12 13:50:16

pak4
U┐ytkownik

Re: Fenomen pana Darcy'ego

Ja oczywi┼Ťcie zgadzam si─Ö, co do tej niewiedzy! Ja "tylko" staram si─Ö ogranicza─ç my┼Ťlenie, ┼╝e Wickham, czy Darcy, to ┼╝ywi ludzie, kt├│rzy na chwil─Ö wpadli do "Dumy i uprzedzenia", zostawiaj─ůc w swoim ┼╝yciu karteczk─Ö, ┼╝e zaraz wracaj─ů.


Oddaj wierzbie
Ca┼é─ů nienawi┼Ť─ç, ca┼ée po┼╝─ůdanie
Twego serca.

Basho (1644-1695)

Offline

 

#249 2006-09-12 13:53:14

Marija
U┐ytkownik

Re: Fenomen pana Darcy'ego

Ja oczywi┼Ťcie zgadzam si─Ö, co do tej niewiedzy! Ja "tylko" staram si─Ö ogranicza─ç my┼Ťlenie, ┼╝e Wickham, czy Darcy, to ┼╝ywi ludzie, kt├│rzy na chwil─Ö wpadli do "Dumy i uprzedzenia", zostawiaj─ůc w swoim ┼╝yciu karteczk─Ö, ┼╝e zaraz wracaj─ů.

Eee, a co, nie wolno mi tak my┼Ťle─ç?? :twisted: To takie kr─Öc─ůce :oops:

Offline

 

#250 2006-09-12 14:18:26

pak4
U┐ytkownik

Re: Fenomen pana Darcy'ego

Ja oczywi┼Ťcie zgadzam si─Ö, co do tej niewiedzy! Ja "tylko" staram si─Ö ogranicza─ç my┼Ťlenie, ┼╝e Wickham, czy Darcy, to ┼╝ywi ludzie, kt├│rzy na chwil─Ö wpadli do "Dumy i uprzedzenia", zostawiaj─ůc w swoim ┼╝yciu karteczk─Ö, ┼╝e zaraz wracaj─ů.

Eee, a co, nie wolno mi tak my┼Ťle─ç?? :twisted: To takie kr─Öc─ůce :oops:

Zakaza─ç nie mog─Ö i nie chc─Ö. Ale przy d┼éu┼╝szych dyskusjach nad tym, co 'X (gdzie X jest bohaterem literackim) mia┼é na my┼Ťli' obiecuj─Ö marudzi─ç w tym duchu smile


Oddaj wierzbie
Ca┼é─ů nienawi┼Ť─ç, ca┼ée po┼╝─ůdanie
Twego serca.

Basho (1644-1695)

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB