Ogród Jane Austen

Strona poświecona Jane Austen

Nie jesteś zalogowany.

Ogłoszenie

#26 2006-03-25 23:06:54

Bonduelle
Użytkownik

Re: Co s?dzicie o Fanny?

Albo i nie wink Ona by?a chwilami ?wi?toszkowata, i próby "rozruszania" mog?yby j? oburza? wink (Rozruszanie w wykonaniu Henry'ego... :twisted: )

Offline

 

#27 2006-03-25 23:47:41

Jeanne
Użytkownik

Re: Co s?dzicie o Fanny?

E tam. Jakby si? postara? to Fanny by?aby taka energiczna, ?e ho-ho... :twisted: Jeszcze by si? zdziwi?.... lol


"Lasy by?y doko?a. I po?ó?k?e li?cie
Jak blade meteory przez pó?mrok spada?y."

[img]http://img232.imageshack.us/img232/821/kjykpa8.jpg[/img]

Offline

 

#28 2006-03-26 09:46:13

Diana
Użytkownik

Re: Co s?dzicie o Fanny?

No có?, to nie my pisa?y?my t? powie??...
Podobno przeciwie?stwa si? przyci?gaj?, wi?c w teorii Fanny pasowa?aby do Henry'ego. W filmie zw?aszcza posuni?to si? w tym kierunku do?? daleko; ale mimo wszystko to, jak szybko m?ody Crawford pogna? za now? zdobycz?, ?wiadczy o tym, ?e jednak raczej ?rednio kocha? Fanny. Gdyby zachowa? si? inaczej, to by?by ju? ca?kiem inny Henry.
A swoj? drog?, Edmund jest czasem tak niezdecydowany, ?e rzeczywi?cie to jego uczucie do Fanny mo?e czasem budzi? w?tpliwo?ci!


Czym jest ?ycie- snem jedynie...
GG: 9031506

Offline

 

#29 2006-03-26 16:29:50

Jeanne
Użytkownik

Re: Co s?dzicie o Fanny?

Tak jakby si? pociesza? Fanny po stracie Mary....lepszy rydz ni? nic....


"Lasy by?y doko?a. I po?ó?k?e li?cie
Jak blade meteory przez pó?mrok spada?y."

[img]http://img232.imageshack.us/img232/821/kjykpa8.jpg[/img]

Offline

 

#30 2006-03-26 19:54:21

Maryann
Użytkownik

Re: Co s?dzicie o Fanny?

Je?eli macie racj? to powstaje pytanie: czy aby on j? naprawd? kocha??

Offline

 

#31 2006-03-26 21:46:42

GosiaJ
Użytkownik

Re: Co s?dzicie o Fanny?

Tak jakby si? pociesza? Fanny po stracie Mary....lepszy rydz ni? nic....

No w?a?nie, te? to tak odebra?am. Oczywi?cie JA mia?a prawo napisa? tak?, a nie inn? powie?? i tak, a nie inaczej j? zako?czy?. Jednak by?abym o wiele spokojniejsza o uczucia Fanny i Edmunda ;-) gdyby on przejawia? ju? wcze?niej jakie? zainteresowanie swoja ubog? krewn?, zainteresowanie, które mog?o przerodzi? si? w mi?o??. Gdyby na przyk?ad musia? wybiera? mi?dzy jedn? i drug?... A tak - wysz?o na to, ?e Fanny po raz kolejny zosta?a pocieszycielk? Edmunda w trudnych chwilach i sta?a si? "produktem zast?pczym".


Thorntonmania... nieustaj?ce apogeum uzale?nienia.

Offline

 

#32 2006-03-26 21:52:00

Maryann
Użytkownik

Re: Co s?dzicie o Fanny?

Jak to napisa?a Ania Shirley do Gilberta: "Boje? si?, ?e zar?czy?e? si? ze mn? tylko dlatego, ?e zawsze kr?ci?am si? pobli?u"...

Offline

 

#33 2006-03-26 22:08:06

Jeanne
Użytkownik

Re: Co s?dzicie o Fanny?

A to obrazowe porównanie Maryann.... big_smile Masz racj?, co? w tym jest. Tak na 100% si? nie dowiemy jak to by?o...musia?yby?my zapyta? Jane a to niemo?liwe. wink Niemniej dla szcz??cia Fanny chc? my?le?, ?e Edmund kocha? j? prawdziwie.


"Lasy by?y doko?a. I po?ó?k?e li?cie
Jak blade meteory przez pó?mrok spada?y."

[img]http://img232.imageshack.us/img232/821/kjykpa8.jpg[/img]

Offline

 

#34 2006-03-26 22:09:54

Maryann
Użytkownik

Re: Co s?dzicie o Fanny?

Je?eli nawet nie od razu, to z pewno?ci? z czasem dotar?o do niego, jaki to skarb trafi? mu si? czystym zrz?dzeniem losu.

Offline

 

#35 2006-03-27 20:18:00

Admete
Użytkownik

Re: Co s?dzicie o Fanny?

W gruncie rzeczy Edmund nie musia? si?starac, ?eby kocha? Fanny. M??czy?nie ?atwo jest pokochac kobiete, która go uwielbia ;-) To przysz?o pewnie bezbole?nie. Tyle, ze mnie szkoda Fanny dla kogo? tak nijakiego. Wiekszym szacunkiem darzy?abym go, gdyby próbowa? naprawd? zdoby? Mary.


“What makes us human is that we care--and because we care, we never stop trying,"

Commander Jeffrey Sinclair / Babylon 5

Offline

 

#36 2006-03-28 16:19:00

Jeanne
Użytkownik

Re: Co s?dzicie o Fanny?

Ale próbowa?. Tylko odstrasza? go troch? charakterek Mary, jej swobodnie wyra?ane pogl?dy o duchownych...by?a jego przeciwie?stwem, dlatego go poci?ga?a. Jednak ludzie nie mog? by? tak ca?kowitymi przeciwie?stwami, pr?dzej czy pó?niej zacz??oby zgrzyta?.


"Lasy by?y doko?a. I po?ó?k?e li?cie
Jak blade meteory przez pó?mrok spada?y."

[img]http://img232.imageshack.us/img232/821/kjykpa8.jpg[/img]

Offline

 

#37 2006-03-28 18:22:14

Maryann
Użytkownik

Re: Co s?dzicie o Fanny?

W gruncie rzeczy Edmund nie musia? si?starac, ?eby kocha? Fanny. M??czy?nie ?atwo jest pokochac kobiete, która go uwielbia ;-) To przysz?o pewnie bezbole?nie. Tyle, ze mnie szkoda Fanny dla kogo? tak nijakiego. Wiekszym szacunkiem darzy?abym go, gdyby próbowa? naprawd? zdoby? Mary.

Pytanie, co sta?o si? z tym uwielbieniem Fanny dla Edmunda w zderzeniu z proz? ?ycia? Wiem, ?e oni znali si? od dziecka, ale jednak to nie to samo co ?ycie w ma??e?stwie. Edmund by? dosy? podatny na wp?ywy i raczej nie grzeszy? znajomo?ci? ludzi. Fanny go kocha?a, bo zgadza?a si? z jego ?wiatopogl?dem, uciele?nia? jej idea? d?entelmena i jako jedyny z kuzynostwa okazywa? zainteresowanie jej losem. My?l? jednak, ?e nie bardzo zdawa?a sobie spraw? z jego braków. A to mog?o by? ?ród?em rozczarowania.

Offline

 

#38 2006-03-31 22:49:49

ewelinka
Użytkownik

Re: Co s?dzicie o Fanny?

Tak na dobr? spraw? mozna zada? pytanie czy Fanny naprawd? kocha?a Edmunda czy to by?a wdzi?czno?? za wszystko co dla niej uczyni??Przecie? nie zna?a innych ch?opców( oprócz Henryego)wi?c sk?d wiedzia?a co to mi?o????

Offline

 

#39 2006-03-31 22:58:35

Jeanne
Użytkownik

Re: Co s?dzicie o Fanny?

?eby kocha? nie trzeba zna? paru tuzinów m??czyzn. Ludzie znaj? si? od piaskownicy, potem ze sob? chodz? i wreszcie bior? ?lub. Pierwsza mi?o?? zostawia trwa?y ?lad na duszy. Uwa?am, ?e to cudowne - by? jednocze?nie pierwsz? i ostatni? w ?yciu jakiego? m??czyzny.


"Lasy by?y doko?a. I po?ó?k?e li?cie
Jak blade meteory przez pó?mrok spada?y."

[img]http://img232.imageshack.us/img232/821/kjykpa8.jpg[/img]

Offline

 

#40 2006-03-31 23:10:43

ewelinka
Użytkownik

Re: Co s?dzicie o Fanny?

pewnie masz racj?,ale w dzisiejszych czasach toby nie przesz?o.No chyba,?e jestem pesymistk? sad

Offline

 

#41 2009-07-20 21:45:47

Lady
Użytkownik

Re: Co s?dzicie o Fanny?

Fanny by?a uosobieniem dobra. Mi?a, ?yczliwa, uczynna, cierpliwa. Podziwiam j? za jej cierpliwo?? wobec pani Norris i lady Bertram. Jest jednak ró?nica pomi?dzy cierpliwo?ci? a uleg?o?ci?. a poza tym nie dawa?a Edmundowi ?adnych znaków, sygna?ów po których móg?by pozna? ?e jest zakochana ( za inteligentny to on w tych sprawach nie by? ). Zawsze rada by?a sprawi? mu przyjemno??, nigdy nie odmówi?aby mu pomocy ale tak naprawd? - to wszystko. Oczywi?cie w Epoce Regencji ?adne "mocniejsze" sygna?y dozwolone nie by?y jednak?e spsób w jaki Fanny okazywa?a swoje uczucie by? hmm....baaaaaaaardzo delikatny. Przy tym powiedzmy sobie szczerze Fanny by?a nijaka. Oczywi?cie nadawa?a si? na ?on? pastora du?o bardziej ni? Mary Crawford ale czy to te jej niezliczone "zalety" sprawi?y, ?? Edmund si? w niej zakocha?a? Sk?d?e, Mary by?a po prostu niezwykle poci?gaj?ca i ka?demu m??czy?nie nam?ci?aby w g?owie. Jej sposób bycia, ubiór, sposób wyra?ania si?, zadziorno??, obycie towarzyskie - to wszystko robi?o j? niezwykle atrakcyjn?. Ca?a gdka Edmunda o tych niezliczonych "zaletach" to pic na wod?! Facet by? za?lepiony i tyle! Mo?na powiedzie?, ?e przy Mary Fanny w ca?ej swej dobroci i ze wszystkimi swoimi zaletami stawa?a si? niemal przezroczysta. Gdyby w ko?cu Mary nie pocz??a czyni? aluzji w stylu "co by by?o gdy by Tom umar?", co nale?y zrobi? z ucieczk? Marii oraz nie zacz??a obwinia? Fanny za g?upot? panny Bertram, Edmund nie przejrza?by na oczy jaka panna Crawford naprawd? jest a na Fanny nigdy by nie zwróci? uwagi, przynajmniej nie w "ten" sposób. Zreszt? kto powiedzia?, ?e i po tym Edmund musia?by si? w Fanny zakocha??
Cierpliwo?? Fanny zosata?a koniec ko?ców wynagrodzona jednak ile w rzeczywisto?ci by?oby takich przypadków? Jeden na milon czy na miliard? Moim zdaniem, Fanny dopu?ci?a do sytuacji w której jej szcz??cie zawis?o na w?osku i nie potrafi?a ( z racji swego charakteru ) nic z tym zrobi?. Mi?dzy innymi tak ukrzta?towa?o j? trudne dzieci?stwo i wychowanie w stylu " Pami?taj aby by? zawsze najskromniejsz? i najni?sz?. Pami?taj gdzie jest TWOJE miejsce." ale Fanny zabrak?o si?y przebicia i pewno?ci siebie. Nie chc? powiedzie?,?e sama jest sobie winna ale mówi si?, ?e wina zawsze le?y po?rodku.
Po szcz??cie tak?e trzeba umie? si?ga?.

Ostatnio edytowany przez Lady (2009-07-20 22:06:01)

Offline

 

#42 2009-07-21 10:27:13

Akaterine
Administrator

Re: Co s?dzicie o Fanny?

Lady napisał:

nie dawa?a Edmundowi ?adnych znaków, sygna?ów po których móg?by pozna? ?e jest zakochana ( za inteligentny to on w tych sprawach nie by? ).

Jak dla mnie to Fanny nie zdawa?a sobie sprawy, ?e to, co czuje do Edmunda, to mi?o??, a nie tylko siostrzane uczucie. Poza tym tak jak dalej napisa?a? - mog?a si? troch? obawia?, bo ?y?a w przkonaniu, ?e jest gorsza, wi?c mog?a uzna?, ?e po?lubienie syna sir Bertrama mo?e le?e? tylko w sferze marze?.

Lady napisał:

Cierpliwo?? Fanny zosata?a koniec ko?ców wynagrodzona jednak ile w rzeczywisto?ci by?oby takich przypadków? Jeden na milon czy na miliard? Moim zdaniem, Fanny dopu?ci?a do sytuacji w której jej szcz??cie zawis?o na w?osku i nie potrafi?a ( z racji swego charakteru ) nic z tym zrobi?.

Mo?na si? zastanawia?, "co by by?o gdyby", ale celem powie?ci (cho? nie jedynym, naturalnie) by?o w?a?nie pokazanie przypadku, gdy cierpliwo?? (i wiele innych cech, jak np. umiej?tno?? rozró?niania dobra od z?a, uczciwo??, skromno?? itp.) jest wynagradzana.

Lady napisał:

Po szcz??cie tak?e trzeba umie? si?ga?.

To prawda, ale wydaje mi si?, ?e w tamtych czasach nie by?o to tak praktykowane, szczególnie przez kobiety big_smile. Nie mia?y zbyt du?ego wyboru i czasami owym szcz??ciem musia?o by? po?lubienie pastora Collinsa wink. Powiedzia?abym, ?e raczej musia?y ?apa? okazj?. Fanny tym bardziej zas?uguje na pochwa??, ?e mia?a w sobie na tyle si?y, by odrzuci? Henry'ego Crawforda, którego po?lubienie w opinii rodziny by?oby wielkim szcz??ciem.


"The more I know of the world, the more am I convinced that I shall never see a man whom I can really love."

Offline

 

#43 2009-07-21 11:15:33

Lady
Użytkownik

Re: Co s?dzicie o Fanny?

W tym co mówisz jest bardzo du?o racji. Jednak to by?y raczej moje osobiste odczucia (nie zawsze obiektywne) gdy? Fanny t? swoj? nieko?cz?c? si? cierpliwo?ci? i niezdecydowaniem a raczej nieznajomo?ci? w?asnego serca strasznie mnie irytowa?a big_smile! Ju? chyba wola?am Emm?, która ze stoickim spokojem potrafi?a zanalizowa? sytuacje a potem wyda? werdykt, ?e si? chyba zakocha?a we Franku Churchillu ( przymknijmy oko na to, ?e nie mia?a oczywi?cie racji w kwestii swoich uczu?). Nawet wtedy Emma nie irytowa?a mnie tak jak Fanny. Mimo, ?e ca?ym sercem podziwiam pann? Price za jej cierpliwo??, uczynno??, odwag? (kiedy odrzuca?a o?wiadczyny Henry'ego) i jej ca?? dobro? to uwa?am, ?e jest nijaka i z pewno?ci? moj? ulubion? postaci? nie jest.

Ostatnio edytowany przez Lady (2009-07-21 11:21:57)

Offline

 

#44 2009-07-26 13:52:14

SylwiaS
Użytkownik

Re: Co s?dzicie o Fanny?

My?l?, ?e MP nie jest romansem. Tzn. nie wydaje mi si?, aby Austen zak?ada?a, ?e to zako?czenie to prawdziwy happy end. Raczej takie mniejsze z?o.

Fanny jest moim zdaniem przede wszystkim przeciwie?stwem Edmunda. Oni oboje s? moralni, ale tylko w teorii. W praktyce tylko Fanny naprawd? kieruje si? tym co s?uszne, podczas gdy Edmund zna teori?, ale ?amie wszystkie w?asne zasady jak tylko nadarza si? okazja.

Najbardziej nie lubi? w Fanny tego, ?e wychodzi za Edmunda. To jej najwi?ksza s?abo??. Ale oczywi?cie innego wyboru nie mia?a. Jednak, ten facet chcia? j? wmanipulowa? w niechciane ma??e?stwo tylko dlatego, ?e by?o mu to na r?k?. Edmunda dbanie o Fanny jest bardzo wybiórcze. On o ni? dba z powinno?ci, ale tylko tam gdzie nie jest to w konflikcie z jego w?asnymi interesami. Daje jej konia, a potem zabiera, ?eby da? Mary. Twierdzi, ?e dobrze zrobi?a odrzucaj?c Henry'ego, i ?e nie b?dzie je namawia? wbrew jej woli, po czym mówi, ?e okaza?aby si? niewdzi?czn?, gdyby nie odwzajemni?a jego uczu?. Przecie? to szanta? emocjonalny. Ten facet jest paskudny.

Offline

 

#45 2009-07-28 10:07:14

Akaterine
Administrator

Re: Co s?dzicie o Fanny?

Hmm, pierwszy raz spotykam si? z tak? ocen? Edmunda, ale jest w niej sporo prawdy, bo rzeczywi?cie Edmund zachowywa? si? dobrze wobec Fanny, gdy by?o mu to na r?k?, ale z drugiej strony ja odbieram to tak, ?e wydawa?o mu si?, ?e robi dobrze - w ko?cu ma??e?stwo z Henrym by?oby dla Fanny wielkim szcz??ciem bior?c pod uwag? jego zamo?no?? i lepsze pochodzenie. Za?lepienie Edmunda w tej kwestii, to, ?e nie widzia?, ?e tak naprawd? Fanny tego nie chce, mo?na t?umaczy? tym, ?e sam mia? za bardzo g?ow? zaprz?tni?t? Mary Crawford.
Jak dla mnie Edmund pope?nia? b??dy, ale czy od razu jest paskudny? W zamy?le JA raczej taki mia? nie by?, skoro sama stwierdzi?a, ?e ze swoich bohaterów najbardziej lubi w?a?nie jego i Knightley'a wink.


"The more I know of the world, the more am I convinced that I shall never see a man whom I can really love."

Offline

 

#46 2009-08-16 23:34:03

SylwiaS
Użytkownik

Re: Co s?dzicie o Fanny?

To czy jest paskudny czy nie to kwestia gustu. Dla mnie szanta? emocjonalny to paskudztwo poni?ej mojego poziomu tolerancji, wi?c Edmunda mi trudno strawi?. Dla kogo? innego to b?d? dobre maniery itp.

Ulubieni bohaterowie JA to chyba raczej pog?oski ni? co? co mo?emy oceni? sami. Mo?e jej rodzina tak powiedzia?a, bo stara?a si? wpasowa? j? w czasy wiktoria?skie a MP to jej najprzyzwoitsza powie??, a mo?e JA by?a ironiczna. Tak czy inaczej mo?emy porówna? zachowanie samej JA do zachowania Edmunda w bardzo podobnej sytuacji, bo JA doradza?a swojej siostrzenicy w sprawie ?lubu, a raczej powiedzia?a w?a?nie, ?e nikt nie powinien próbowa? wp?ywa? na decyzj? m?odej dziewczyny i ?e nawet je?li facet jest najlepszy na ?wiecie, to nie powinno si? za niego wychodzi? bez pewno?ci ?e to mi?o?? a nie tylko mrzonka.

Edmund na pewno my?la?, ?e chce dobrze. Problem z nim jest w?a?nie w tym, ?e on my?li, ?e wie najlepiej, podczas gdy jego os?dy s? bardzo ograniczone. Brak mu samokrytyki. Nawet pod koniec powie?ci nie potrafi trze?wo my?le?, ale raczej my?li tylko troch? trze?wiej ni? wcze?niej. No i na ko?cu dochodzi do wniosku, ?e mo?e wmanipulowa? Fanny w mi?o?? do siebie samego, co jest szczytem ironii. To taki typowy przyk?ad faceta, który my?li, ?e jest g?ow?, kiedy jego ?ona tak naprawd? t? g?ow? kr?ci. Fanny jest na tyle m?dra, ?eby nie wyprowadza? go z b??du, ale to przykre, ?e on nigdy jej tak na prawd? nie docenia, bo ona go przewy?sza, a on wci?? traktuje j? jak uczennic?.

Edmund zna zasady i chce by? dobry, ale brakuje mu kompasu moralnego - tego co Anglicy nazywali 'sensibility', wi?c nie czuje kiedy te zasady ?amie. Normalnie sumienie powinno go gry??. Najzabawniejsza jest taka scena, kiedy zwraca si? z pretensj? do matki i ciotki o to ?e Fanny si? ?le czuje, a w odpowiedzi to ta okropna pani Norris mówi mu, ?e to przez niego, bo zabra? jej konia. To troch? przypomina wspó?czesn? poprawno?? polityczn?, kiedy wszyscy pouczaj? innych co nale?y mówi? a co nie, sami nie widz?c jak bardzo obra?aj? innych swoim zachowaniem. Wyuczone regu?ki zamiast prawdziwego zrozumienia sprawy i wczucia si? w sytuacj? innych. Wi?cej w tym arogancji ni? dobroci.

Edmund moim zdaniem reprezentuje ewangelików, którzy chcieli moralno?? regulowa? w?a?nie regu?kami i powie?ciami dydaktycznymi co doprowadzi?o do moralno?ci wiktoria?skiej, a Fanny to anglikanie z okresu o?wiecenia, którzy zak?adali, ?e na spraw? trzeba spojrze? indywidualnie, s?ucha? sumienia i przede wszystkim patrze? na w?asne zachowanie zanim skrytykuje si? innych. Edmund zak?ada, ?e sumienia da si? wyuczy?, a Fanny, ?e nale?y go s?ucha?.

Ciekawe jest to, ?e Edmund si? praktycznie nie uczy podczas powie?ci. Tzn. w ogóle Darcy jest jedynym facetem JA, który si? uczy. Poza tym tylko dziewczyny dojrzewaj?. Ale Edmund mia?by du?o do nauczenia, a jednak JA zostawia go bez zmian. On si? dowiaduje, ?e si? pomyli?, ale uwa?a to za wyj?tek od regu?y a nie ogólny problem w swojej ogólnej zdolno?ci do os?du. Chyba JA uwa?a?a, ?e pewnych rzeczy nie da si? nauczy?. Fanny b?dzie jego przewodnikiem. wink

Offline

 

#47 2009-09-30 18:03:40

Loana
Użytkownik

Re: Co s?dzicie o Fanny?

Niezle spojrzenie na powiesc, nigdy tak gleboko w nia nie zajrzalam,moze dlatego, ze mnie nuzy, a Fanny troche wkurza z tym brakiem jakiejkolwiek energii do dzialania. Z tym Edmundem to pewnie ejst tak, ze powinnysmy na niego spojrzec przez pryzmat epoki - kiedys to tylko faceci mieli racje, bo co te kobiety z kurzymi mozdzkami mogly naprawde wiedziec tongue


Jakie? pytanko do mnie? loana@go2.pl
http://joanna-loana.deviantart.com/

Offline

 

#48 2009-10-01 21:36:35

anchema
Użytkownik

Re: Co s?dzicie o Fanny?

SylwiaS napisał:

Ulubieni bohaterowie JA to chyba raczej pog?oski ni? co? co mo?emy oceni? sami. Mo?e jej rodzina tak powiedzia?a, bo stara?a si? wpasowa? j? w czasy wiktoria?skie a MP to jej najprzyzwoitsza powie??, a mo?e JA by?a ironiczna.

Jane przechodzi?a wtedy zachwyt neofitki nad now?, bardziej moralnie surow? religi? - nie pami?tam ju? czy przesz?a z anglikanizmu na ewangelizm czy odwrotnie, mog?a to te? by? inna odnoga protestantyzmu

Ostatnio edytowany przez anchema (2009-10-01 21:37:37)

Offline

 

#49 2009-10-02 19:27:18

ptasia
Użytkownik

Re: Co s?dzicie o Fanny?

Ewangelikalizm?
http://pl.wikipedia.org/wiki/Ewangelikalizm
Z tego co pami?tam z listów JA, wpierw wyra?a?a si? krytycznie o ruchu, a potem (w ostatnich latach ?ycia) zacz??a podziwia?.


I meant something less mournful, dearest...
Co? nieco?

Offline

 

#50 2009-10-03 20:12:01

anchema
Użytkownik

Re: Co s?dzicie o Fanny?

no w?a?nie nie pami?tam jaka konkretnie to by?a zmiana (z czego na co)
ani gdzie to przeczyta?am - typuj? dwa ?ród?a: albo MP ze wst?pem Trzeciakowskiej (zosta? w domu) albo Niez?omne serce (nigdy nie mia?am na w?asno??)
ale jestem pewna ?e: mia?a mejsce zmiana wyznania (w obr?bie protestantyzmu) i ?e w?a?nie surowo?? moralna i sk?onno?? do purytanizmu tego wyznania wp?yne?a znacz?co na MP, cho?by bardzo surowe podej?cie do wystawienia sztuki przez bohaterów, a z tego co wiadomo o Jane, sama bawi?a si? tak z rodze?stwem w dzieci?stwie
mia? to te? by? g?os w dyskusji nad kryzysem zawodu pastora, ale to zapewne by?o gdzie? na forum

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB