Ogrˇd Jane Austen

Strona poÂwiecona Jane Austen

Nie jeste zalogowany.

Og│oszenie

#101 2005-11-26 17:57:20

Maryann
U┐ytkownik

Re: Wsp├│lne czytanie i komentowanie D&U

Mnie w stosunku El┼╝biety do Wickhama zawsze dziwi┼éa jej niekonsekwencja. Z jednej strony bardzo ch─Ötnie przyjmowa┼éa jego awanse, ostatecznie skre┼Ťli┼éa Darcy'ego za wyrz─ůdzone Wickhamowi domnienane krzywdy, a bal w Netherfield straci┼é jakikolwiek urok w momencie, kiedy okazuje si─Ö, ┼╝e Wickhama na nim nie b─Ödzie. Z drugiej, gdy wielbiciel zmieni┼é obiekt zainteresowania nie oskar┼╝a┼éa go bynajmniej o interesowno┼Ť─ç i materializm (jak cho─çby pann─Ö Bingley), t┼éumacz─ůc, ┼╝e przecie┼╝ ka┼╝dy musi z czego┼Ť ┼╝y─ç.
Jako┼Ť brak mi tu proporcji mi─Ödzy wyrozumia┼éo┼Ťci─ů dla Wickhama, a pot─Öpieniem dla Charlotty, kt├│ra przecie┼╝ nie zrobi┼éa nic innego - te┼╝ tylko chcia┼éa urz─ůdzi─ç sobie ┼╝ycie.
Jak się okazało - z dobrym skutkiem również dla jej przyjaciólki.

Offline

 

#102 2005-11-28 13:30:45

aga
U┐ytkownik

Re: Wsp├│lne czytanie i komentowanie D&U

Chc─Ö broni─ç El┼╝biety, jakoby by┼éa lekkomy┼Ťlna co do Wikhama!
Owszem, miała urazę do Darcy'ego, ale któraż by nie miała po jego
g┼éupich docinkach?! /typu "zno┼Ťna"/. Jeszcze Elzbieta nie zd─ů┼╝y┼éa pozna─ç
lepszej strony charakteru Darcy'ego, nast─ůpi to nieco p├│┼║niej, na razie
tylko słyszała raczej złe o nim opinie, jedynie Bingley go ceni, ale jak
wiemy, El┼╝bieta na tego ostatniego te┼╝ ma "ale" ze wzgl─Ödu na Jane.
W tej w┼éa┼Ťnie sytuacji El┼╝bieta nie ma po prostu podstaw, aby mysle─ç o
Darcy'm pozytywnie. S─ůdz─Ö nawet, ┼╝e gdyby Wickham m├│wi┼é o nim dobrze, Elzbieta by nie uwierzy┼éa! A tak s┼éysz─ůc kolejn─ů z┼é─ů opini─Ö o
Darcy'm, raczej potwierdzaj─ůc─ů powszechny obraz jego w oczach ludzi,
jak mogłaby nie uwierzyć Wickhamowi? Tym bardziej, że wychował się na samym dworze Darcy'ch? Jesli nawet Wickham nieco razi Elzbietę pewnym
prostactwem swych oskarżeń, dla niej liczy się jedno- i tak Darcy ma
raczej zły charakter, cokolwiek o nim się mówi. Karolina Bingley go broni,
ale El┼╝bieta widzi w niej pretendentk─Ö do jego r─Öki. I komu ma tu
uwierzy─ç?! To w┼éa┼Ťnie jest taki moment akcji, ┼╝e wszystko si─Ö sprzysi─Ög┼éo
na biednego Darcy'ego, nawet on sam!
Dopiero z czasem, gdy Elżbieta poznawała innych ludzi i rodzinne strony
Darcy'ego, mog┼éa niejako u ┼║r├│d┼éa pozna─ç jego prawdziw─ů natur─Ö.
I jeszcze jedno, sam Darcy pisz─ůc sw├│j s┼éynny list, zwr├│ci┼é uwag─Ö, ┼╝e
cokolwiek Elżbieta o nim słyszała i o Wickhamie, NIE MOGłA sprawdzić,
wi─Öc Darcy dok┼éadnie jej to opisa┼é, ujawniaj─ůc tym samym, jak
przewrotny był charakter Wickhama.

Offline

 

#103 2005-11-29 18:33:47

Maryann
U┐ytkownik

Re: Wsp├│lne czytanie i komentowanie D&U

Nie uwa┼╝am, ┼╝e El┼╝bieta by┼éa w przypadku Wickhama lekkomy┼Ťlna - powiedzia┼éabym raczej, ┼╝e dziwnie ┼éatwowierna i tolerancyjna. By┼é przystojny, czaruj─ůcy i mia┼é ujmuj─ůce maniery, szybko wi─Öc poczu┼éa do niego sympati─Ö. Sympatia jeszcze wzros┼éa, kiedy okaza┼é si─Ö "ofiar─ů" Darcy'ego.
Mia┼éa teraz wszelkie podstawy do tego, aby uzna─ç Darcy'ego za bufona i aroganta - rewelacje Wickhama stanowi┼éy dla niej koronny dow├│d, ┼╝e nie pomyli┼éa si─Ö w swojej opinii. A poniewa┼╝ Darcy by┼é tym "z┼éym", to skrzywdzony Wickham tylko zyska┼é na atrakcyjno┼Ťci.
Nie umiem jednak przej┼Ť─ç do porz─ůdku dziennego nad tym, jak ┼éatwo wyt┼éumaczy┼éa - sobie i innym - jego "zdrad─Ö" i zainteresowanie pann─ů King. Przecie┼╝ by┼éa nim oczarowana, je┼Ťli nie zadurzona (widzia┼éa to wyra┼║nie pani Gardiner). On najwyra┼║niej odwzajemnia┼é jej uczucia, a przynajmniej doskonale to udawa┼é). I nagle ten rycerz bez skazy i uci┼Ťniona niewinno┼Ť─ç zaczyna zabiega─ç o inn─ů, niczym nie wyr├│┼╝niaj─ůc─ů si─Ö pann─Ö, kt├│rej wcze┼Ťniej nie zauwa┼╝a┼é, a kt├│ra nagle odziedziczy┼éa troch─Ö got├│wki. I co robi El┼╝bieta? Kwituje ca┼é─ů spraw─Ö stwierdzeniem, ┼╝e z czego┼Ť trzeba ┼╝y─ç i dobrotliwie wsp├│┼éczuje m┼éodszym siostrom, kt├│re rozpaczaj─ů po zdradzie Wickhama.
Na głowę Charlotty, która też zgodziła się na małżeństwo dla pieniędzy, w podobnej sytuacji posypały się gromy. A Wickham bez problemu uzyskał przebaczenie, o które nawet bardzo nie zabiegał.

Offline

 

#104 2005-11-29 19:16:26

AineNiRigani
U┐ytkownik

Re: Wsp├│lne czytanie i komentowanie D&U

Przyznam szczerze, ┼╝e akurat takie wnioski nie przysz┼éy mi do g┼éowy, Maryann. Hmm. Na razie musze to sobie przemy┼Ťle─ç, ale jestem pod wra┼╝eniem trafno┼Ťci Twojego rozumowania big_smile


Nawet kojot na kamieniu mo┼╝e dosta─ç wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#105 2005-11-29 20:55:28

caroline
U┐ytkownik

Re: Wsp├│lne czytanie i komentowanie D&U

No tak, ale z drugiej strony, dzi─Öki tej pomy┼éce/za┼Ťlepieniu czy jakkolwiek to nazwa─ç El┼╝bieta i Darcy s─ů postaciami ewoluuj─ůcymi. Poprawcie mnie je┼Ťli si─Ö myl─Ö, ale w czasach Jane Austen bohaterowie literaccy byli do┼Ť─ç jednoznaczni, dobry-z┼éy, albo reprezentowali jakie┼Ť typy. Postacie zmieniaj─ůce si─Ö, dojrzewaj─ůce, a na dodatek kobiece to rzadko┼Ť─ç.
Kobieta je┼Ťli by┼éa m─ůdra, to zazwyczaj by┼éa r├│wnie┼╝ zo┼éz─ů, intrygantk─ů, uwodzicielk─ů. Panna z charakterem i jakim┼Ť ┼Ťwiatopogl─ůdem - nie kojarz─Ö takiego zjawiska przed JA.

Maryann zgadzam si─Ö z Tob─ů, pami─Ötam moje wra┼╝enie, gdy pierwszy raz czyta┼éam D&U, ca┼éa ta gadanina o pieni─ůdzach strasznie mnie wnerwia┼éa, a usprawiedliwianie wyrachowania w ustach g┼é├│wnej bohaterki - szok!

Offline

 

#106 2005-11-29 21:01:02

AineNiRigani
U┐ytkownik

Re: Wsp├│lne czytanie i komentowanie D&U

Nieprawda Caroline. Tom Jones Fieldinga by┼é postaci─ů pozytywn─ů, ale nie jednoznacznie. Pope┼énia┼é b┼é─Ödy, zdradza┼é narzeczon─ů, a mimo to ona mu wybacza┼éa a dla czytelnika jest postaci─ů pozytywn─ů.

Co do postaci kobiecych - nie mam zdania. A raczej jeszcze zbyt ma┼é─ů wiedze aby sobie wyrobi─ç big_smile


Nawet kojot na kamieniu mo┼╝e dosta─ç wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#107 2005-11-30 12:04:31

caroline
U┐ytkownik

Re: Wsp├│lne czytanie i komentowanie D&U

No tak, ale Tom Jones nie by┼é kobiet─ů big_smile

Offline

 

#108 2005-11-30 12:57:25

aga
U┐ytkownik

Re: Wsp├│lne czytanie i komentowanie D&U

Dzi─Öki Ci, Maryann, za wnikliwe uwagi! Uwielbiam takie dyskusje o
zawiłych meandrach charakterów! A więc, kontynuujmy!!
My┼Ťl─Ö, ┼╝e skoro El┼╝bieta, widz─ůc "zdrad─Ö" Wickhama z pann─ů King,
jednak si─Ö NIE PRZEJ─ś┼éA tym faktem, c├│┼╝ to mog┼éoby znaczy─ç? By┼éa
wi─Öc tylko "zauroczona", ale nie zakochana! A to jednak spora r├│┼║nica!
Mo┼╝e El┼╝bieta sama by┼éa zaskoczona swoj─ů reakcj─ů, zamiast autentycznej
rozpaczy wskutek zdrady, odczuła , ze tak powiem, jedynie rozczarowanie. Ale nie Wickhamem i jego miernym charakterem, tylko
tym faktem, że tak łatwo dała się omamić jego zalotom i pięknym słówkom oraz wizerunkowi "biednej ofiary"Darcy'ego. Dowodziłoby to, że
w duszy El┼╝biety JU┼╗ "zago┼Ťci┼é" Darcy! Ale ona nie jest jeszcze ┼Ťwiadoma,
┼╝e tak naprawd─Ö podziwia Darcy'ego, s─ůdzi go jeszcze po pozorach i
plotkach zawistnych ludzi, ale czuje, ┼╝e Darcy jest INNY. Wickham,
którego poznała "po" Darcy'm, okazuje się mimo uroku kobieciarza,
tak dalece p┼éytkim, ┼╝e w┼éa┼Ťnie jego "zdrada" z p.King, nie rozczarowa┼éa
Elżbiety, a jedynie potwierdziła jej przeczucia o jego braku charakteru.
Elżbieta miała jednak zmysł wnikliwej obserwatorki, ale z powodu bardzo
młodego wieku nie miała dostatecznego doswiadczenia, ale nie brakowalo
jej dobrego wyczucia sytuacji. Darcy razi┼é j─ů nieraz, ale gdy si─Ö g┼é─Öbiej
zastanawiała nad jego uczynkami, to okazywało się, że mimo pozorów
gbura nigdy nie zawodził w krytycznych momentach. W przeciwieństwie
do Wickhama.
El┼╝bieta i Darcy nale┼╝eli do ludzi o wysokim poziomie intelektualnym,
dlatego ich "ci─ůgn─Ö┼éo " do siebie, wyczuwali w sobie pokrewne dusze.
Niemal zgadywali, co druga strona zrobi, i gdyby tak wczu─ç si─Ö w akcj─Ö,
mo┼╝na by znale┼║─ç takie intryguj─ůce momenty!

Offline

 

#109 2005-11-30 15:01:16

Anonymous
GoŠ

Re: Wsp├│lne czytanie i komentowanie D&U

Dot─ůd tylko czyta┼éam forum, ale postanowi┼éam si─Ö dopisa─ç smile
Wydaje mi si─Ö, ┼╝e El┼╝bieta bagatelizuje "zdrad─Ö" Wickhama, bo :
a) jest wkurzona, że tak łatwo z niej zrezygnował, gdy na horyzoncie pojawiła się posazna panna
b) zwr├│ccie uwag─Ö, ┼╝e opisuje to w li┼Ťcie do ciotki; by─ç mo┼╝e usi┼éuje przekona─ç j─ů (i siebie), ┼╝e wcale nie zale┼╝a┼éo jej na Wickhamiec) wstydzi si─Ö przyzna─ç, ┼╝e uleg┼éa urokowi ┼éowcy posag├│w

 

#110 2005-12-04 19:29:22

Maryann
U┐ytkownik

Re: Wsp├│lne czytanie i komentowanie D&U


Wydaje mi się, że Elżbieta bagatelizuje "zdradę" Wickhama, bo wstydzi się przyznać, że uległa urokowi łowcy posagów

Jeszcze się wstydzi i nie chce się do tego przyznać, bo jeszcze nie wie, że "łowca posagów" to ten najmniejszy z "talentów" Wickhama.

Offline

 

#111 2005-12-13 14:13:11

caroline
U┐ytkownik

Re: Wsp├│lne czytanie i komentowanie D&U

roll
No to mo┼╝e XXXI-XXXV?
czyli:

1. spotkania Darcy'ego i El┼╝biety w Rosings
2. o┼Ťwiadczyny
3. list

Offline

 

#112 2005-12-13 19:46:15

Maryann
U┐ytkownik

Re: Wsp├│lne czytanie i komentowanie D&U

Czyli jednym słowem - trzęsienie ziemi niczym u Hitchcocka.
A przy tym m├│j ulubiony dialog przy klawikordzie i cudowna pointa El┼╝biety, ┼╝e nie przypuszcza, ┼╝eby jej palce by┼éy gorsze od palc├│w innych dam, kt├│re graj─ů o wiele lepiej ni┼╝ ona.

Offline

 

#113 2005-12-14 13:51:31

aga
U┐ytkownik

Re: Wsp├│lne czytanie i komentowanie D&U

Tu, w tej cz─Ö┼Ťci powie┼Ťci, najbardziej mi si─Ö podoba to, jak El┼╝bieta
potrafi si─Ö przeciwstawi─ç niebywa┼éej pysze Lady Katarzyny, przyzwyczajonej do uleg┼éo┼Ťci w┼éasnej c├│rki, Collinsa z ┼╝on─ů, i wielu innych.
El┼╝bieta oczywi┼Ťcie stara si─Ö, jak mo┼╝e, by─ç uprzejma wobec lady K., ale
zarazem zachowa─ç dum─Ö i godno┼Ť─ç wobec jej licznych docink├│w na
temat ub├│stwa jej rodziny, jej koneksji itd.
Darcy w┼éa┼Ťnie to widzi, i bardzo mu to zaimponowa┼éo, niezale┼╝nie od
innych zalet Elzbiety, co rzecz jasna, tylko utwierdzi┼éo go w jego milo┼Ťci
do niej. Wszak dla niego to bardzo ważne, aby jego przyszła żona umiała
si─Ö znale┼║─ç w towarzystwie, by─ç samodzieln─ů w my┼Ťleniu i niezale┼╝n─ů w
s─ůdach. A kim jest Anna, c├│rka lady Katarzyny, jego kuzynka? Ca┼ékowite
przeciwie┼ästwo El┼╝biety! Maj─ůc Ann─Ö za ┼╝on─Ö, Darcy "mia┼éby na karku"
energiczn─ů i wszechw┼éadn─ů te┼Ťciow─ů, co mu najmniej odpowiada┼éo, nie
m├│wi─ůc ju┼╝ o braku charakteru biednej Anny.
Darcy wyczu┼é, ┼╝e w┼éa┼Ťnie z El┼╝biet─ů i jej nieprzeci─Ötnym umys┼éem by┼éby
szcz─Ö┼Ťliwszy ni┼╝ z inn─ů , pust─ů, niewykszta┼écon─ů, a nie daj Bo┼╝e z┼éosliw─ů
/jak Karolina Bingley/- i dlatego si─Ö o┼Ťwiadcza El┼╝biecie. Ale biedak
jeszcze nie zd─ů┼╝y┼é nad sob─ů 'popracowa─ç', ale to ju┼╝ inny temat.

Offline

 

#114 2005-12-14 18:48:55

Maryann
U┐ytkownik

Re: Wsp├│lne czytanie i komentowanie D&U

Odnosz─Ö wra┼╝enie, ┼╝e Darcy nie do ko┼äca zgadza┼é si─Ö z lady Katarzyn─ů. Owszem, okazywa┼é jej szacunek, bo to by┼éa siostra jego matki, ale chyba ju┼╝ nie tak do ko┼äca liczy┼é si─Ö z jej zdaniem (raczej obawia┼é si─Ö jej ostrego j─Özyka), a i jakich┼Ť cieplejszych uczu─ç trudno by si─Ö by┼éo doszuka─ç.
Kiedy El┼╝bieta pojawi┼éa si─Ö w Rosings, jej zachowanie w stosunku do lady Katarzyny uzmys┼éowi┼éo mu wyra┼║niej to, z czego chyba pod┼Ťwiadomie ju┼╝ wcze┼Ťniej zdawa┼é sobie spraw─Ö - ┼╝e ciotka jest aroganck─ů, ┼║le wychowan─ů despotk─ů, kt├│ra nie toleruje sprzeciwu i nie przebiera w ┼Ťrodkach prowadz─ůcych do celu.
A co do Anny - zawsze by┼éo mi jej troch─Ö ┼╝al. Jane Austen pisze o niej niewiele, a i to jest w raczej ma┼éo pochlebnym tonie - nie zapominajmy jednak, ┼╝e ogl─ůdamy Ann─Ö oczyma El┼╝biety, kt├│ra nie lubi jej jako c├│rki lady Katarzyny i kuzynki Darcy'ego. Anna na pewno mia┼éa nie┼éatwe ┼╝ycie - matka przywyk┼éa zawsze przeprowadza─ç swoj─ů wol─Ö i pewno decydowa┼éa te┼╝ jednoosobowo o wszystkim, co tyczy┼éo c├│rki. A ona przy swoim s┼éabym zdrowiu nie mia┼éa si┼éy, ┼╝eby si─Ö buntowa─ç. Mo┼╝e te┼╝ by┼éa troch─Ö podobna do swojego kuzyna i dra┼╝ni┼éo j─ů towarzystwo ludzi pokroju pastora Collinsa - wiecznie p┼éaszcz─ůcych si─Ö pochlebc├│w.

Offline

 

#115 2005-12-15 19:59:20

Diana
U┐ytkownik

Re: Wsp├│lne czytanie i komentowanie D&U

Rzeczywi┼Ťcie warto zwr├│ci─ç uwag─Ö na posta─ç Anny de Bourgh. Wiecznie w cieniu despotycznej matki, siedz─ůca- dla swego s┼éabego zdrowia przewa┼╝nie w domu, na dodatek wci─ů┼╝ w tym samym, nudnym towarzystwie (Collins), pod opiek─ů guwernantki, bynajmniej nie w typie panny Taylor z "Emmy"; przy czym, cho─ç bogata, dziewczyna ta raczej nie mog┼éa odbywa─ç licznych podr├│┼╝y(zn├│w z racji zdrowia). Pod koniec serialu z 1995 oku, cho─ç mo┼╝e to nie miejsce na wspominanie tego filmu, skoro mowa jest o ksi─ů┼╝ce, jest taki kadr w scenie podw├│jnego ┼Ťlubu g┼é├│wnych bohater├│w, kiedy wida─ç obie panie de Bourgh siedz─ůce samotnie jak jakie┼Ť kuk┼éy, niezadowolone pewnie ze szczcz─Ö┼Ťcia ma┼é┼╝e┼äskiego swego krewnego, nad─ůsane i skwaszone.
Co do El┼╝biety, to pojecha┼éa ona do Collins├│w tylko ze wzgl─Ödu na Charlott─Ö. Je┼Ťli chodzi o reszt─Ö jej ├│wczesnych towarzyszy, to przyjemn─ů niespodziank─Ö sprawi┼éa jej tylko osoba pu┼ékownika Fitzwilliama; pana Darcy'ego traktowa┼éa chyba jako z┼éo konieczne, cho─ç nie ucieka┼éa od ripostowania co po niekt├│rych jego wypowiedzi, z kt├│rymi si─Ö nie do ko┼äca zgadza┼éa. Tu zapewne mo┼╝na ju┼╝ m├│wi─ç o aktualno┼Ťci przys┼éowia, ┼╝e "kto si─Ö czubi, ten si─Ö lubi"! El┼╝bieta jako┼Ť nie bra┼éa sobie do serca opinii Fitzwilliama, i┼╝ Darcy bardzo j─ů ceni. Cho─ç pewnie trudno by┼éo pannie Bennet w og├│le dostrzec jakie┼Ť objawy zainteresowania ze strony wynios┼éego arystokraty, wi─Öc nie ma te┼╝ si─Ö co jej dziwi─ç. smile


Czym jest ┼╝ycie- snem jedynie...
GG: 9031506

Offline

 

#116 2005-12-15 20:51:33

Maryann
U┐ytkownik

Re: Wsp├│lne czytanie i komentowanie D&U

My┼Ťl─Ö sobie, ┼╝e chyba mog┼éo by─ç tak, ┼╝e El┼╝bieta troch─Ö nie widzia┼éa zainteresowania Darcy'ego swoj─ů osob─ů, a troch─Ö nie chcia┼éa go widzie─ç. Na pewno nie mia┼éa poj─Öcia, co on zamierza, bo o┼Ťwiadczyny by┼éy dla niej szokiem i kompletnym zaskoczeniem. Z drugiej strony - sama dziwi┼éa si─Ö, czemu tak cz─Östo "przypadkiem" spotyka go w czasie spaceru, czy po co w┼éa┼Ťciwie Darcy przychodzi na plebani─Ö, skoro prawie si─Ö nie oddzywa. Poniewa┼╝ jednak uwa┼╝a┼éa go za bufona i aroganta, nie przywi─ůzywa┼éa wagi do jego osoby, ani nie zastanawia┼éa si─Ö g┼é─Öbiej nad motywami jego post─Öpowania.
Sam Darcy te┼╝ bynajmniej nie u┼éatwia┼é jej zadania. Jak sam o sobie powiedzia┼é, "nie umia┼é popisywa─ç si─Ö przed obcymi", by┼é - mam wra┼╝enie - chyba nie┼Ťmia┼éy, trudno nawi─ůzywa┼é kontakty i jak wszyscy nie┼Ťmiali ludzie, panicznie ba┼é si─Ö ┼Ťmieszno┼Ťci. Dlatego by┼é tak sztywny i trzyma┼é wszystkich na dystans. Swoje uczucie do El┼╝biety i wszystkie zwi─ůzane z nim w─ůtpliwo┼Ťci schowa┼é wi─Öc tak g┼é─Öboko, ┼╝eby przypadkiem kto┼Ť nie domy┼Ťli┼é si─Ö prawdy z jego zachowania.

Offline

 

#117 2005-12-24 23:14:04

Admete
U┐ytkownik

Re: Wsp├│lne czytanie i komentowanie D&U

Zdaje si─Ö, ┼╝e Darcy i El┼╝bieta mieli ca┼ékiem r├│┼╝ne pogl─ůdy na temat ...zalot├│w i konkur├│w. Darcy'emu wydawa┼éo si─Ö, ┼╝e panna Bennet z nim flirtuje, a on j─ů adoruje, towarzysz─ůc jej w spacerach i sk┼éadaj─ůc wizyty na plebanii. Tymczasem El┼╝bieta by┼éa swoim mniemaniu po prostu zaczepna i na pewno nie my┼Ťla┼éa o nim, jako o kim┼Ť, kto si─Ö o ni─ů stara.


“What makes us human is that we care--and because we care, we never stop trying,"

Commander Jeffrey Sinclair / Babylon 5

Offline

 

#118 2005-12-27 21:00:52

Maryann
U┐ytkownik

Re: Wsp├│lne czytanie i komentowanie D&U

W┼éa┼Ťnie - wydawa┼éo mu si─Ö. On chyba mia┼é dosy─ç blade poj─Öcie o tym, jak powinien si─Ö w takich sytuacjach zachowywa─ç, bo przecie┼╝ zwykle to sam by┼é obiektem podobnych zabieg├│w. A przy tym nie zapominajmy, ┼╝e przynajmniej na pocz─ůtku interesowa┼é si─Ö El┼╝biet─ů wbrew samemu sobie, stara┼é si─Ö wi─Öc, aby nie domy┼Ťli┼éa si─Ö jego uczu─ç.

Offline

 

#119 2005-12-29 13:11:36

aga
U┐ytkownik

Re: Wsp├│lne czytanie i komentowanie D&U

Anna de Bourgh faktycznie miała słabe zdrowie, ale charakter? Słaby,
czy tylko jeszcze "u┼Ťpiony"? Jest bardzo m┼éoda, panienka, zale┼╝na od
matki, a nie mia┼éa si┼é na u┼╝eranie si─Ö z matk─ů, pogorszy┼éoby to tylko jej
sytuacj─Ö. S─ůdz─Ö, ┼╝e czas poka┼╝e, czy nadal b─Ödzie uleg┼éa, czy nabierze
hartu ducha, i gdyby jej trafi┼é si─Ö odpowiedni m─ů┼╝ /wiemy, ┼╝e nie Darcy!/,
to kto wie, czy nie będzie próbowała mieć własne zdanie? Ale to sprawa
przysz┼éo┼Ťci, niestety mo┼╝emy jedynie zgadywa─ç.
Darcy i El┼╝bieta w Rosings wreszcie s─ů zdani na siebie, "pr├│buj─ů" swych
si┼é, badaj─ů si─Ö wzajemnie, z uwag─ů wys┼éuchuj─ů wszelkich uwag o sobie -
jednym słowem "podchody"! Każde słowo drugiej strony jest 'obracane'
na wszystkie strony. Niepewni reakcji "przeciwnika'/? /, a r├│wnoczesnie
zaintrygowani wzajemnie sob─ů.Ten etap jest w ich stosunkach bardzo wa┼╝ny, bo zaczynaj─ů zdawa─ç sobie spraw─Ö, ┼╝e nie s─ů sobie OBOJ─śTNI, ale
jeszcze nie chc─ů i obawiaj─ů si─Ö my┼Ťle─ç naprz├│d!
I jeszcze jeden ciekawy aspekt- płk Fitzwilliam, kuzyn Darcy'ego. Otóż
co si─Ö dzieje? Niby nic, ale p┼ék wyra┼║nie zainteresowa┼é si─Ö El┼╝biet─ů, ale
Darcy, niezwykle 'wyczulony' na ni─ů, natychmiast zareagowa┼é. Pisarka nie
pisze o tym wprost, ale mam wrażenie, że Darcy wyraznie dał kuzynowi
do zrozumienia, ┼╝e my┼Ťli o E. serio. A p┼ék F.? Gdyby by┼é przekonany, ┼╝e
El┼╝bieta darzy go czym┼Ť wi─Öcej ni┼╝ sympati─ů, na pewno post─ůpi┼éby inaczej.
A tak wycofa┼é si─Ö z honorem, m├│wi─ůc El┼╝biecie, ┼╝e jako ubogi kuzyn
zmuszony będzie się ożenić bogato. Ta natychmiast zrozumiała co jest
grane, odczuła w tym 'rękę' Darcy'ego! Bo niby po co płk F. miałby mówić
Elzbiecie o swoich tak prywatnych sprawach? Tylko dlatego, aby El┼╝bieta
na pr├│┼║no nim sobie g┼éowy nie zawraca┼éa. I to kolejny cichy dow├│d adoracji Darcy'ego, kt├│ry 'oczy┼Ťci┼é' sobie pole ko┼éo El┼╝biety, a ta mimo
pozornego oburzenia na niego, mocno była tym pochlebiona.
Co Wy na to?!

Offline

 

#120 2005-12-29 19:57:04

Maryann
U┐ytkownik

Re: Wsp├│lne czytanie i komentowanie D&U

Mam w─ůtpliwo┼Ťci co do tej "r─Öki Darcy'ego" i tego, ┼╝e El┼╝bieta j─ů wyczu┼éa. Przecie┼╝ gdyby podejrzewa┼éa go o tego typu manewry, to o┼Ťwiadczyny nie by┼éyby dla niej a┼╝ takim zaskoczeniem.
W─ůtpi─Ö te┼╝, czy Darcy posun─ů┼é si─Ö do interwencji, czy aluzji odno┼Ťnie El┼╝biety i swojego kuzyna - to by┼éaby z jego strony prawie deklaracja, a on najwyra┼║niej do ostatniej chwili walczy┼é sam ze sob─ů i chyba nie mia┼é ochoty ujawnia─ç swoich uczu─ç.
A gdyby mimo wszystko mia┼é taki zamiar, to nie jestem pewna, czy musia┼éby dawa─ç kuzynowi do zrozumienia, jakie s─ů jego intencje wobec El┼╝biety. Skoro Charlotta czu┼éa, ┼╝e co┼Ť jest "na rzeczy", to pu┼ékownik Fitzwilliam tym bardziej musia┼é si─Ö zorientowa─ç - nieraz dziwi┼é si─Ö przecie┼╝, ┼╝e Darcy podczas wizyt na plebanii zachowuje si─Ö inaczej ni┼╝ zwykle.

Offline

 

#121 2005-12-30 10:51:30

Diana
U┐ytkownik

Re: Wsp├│lne czytanie i komentowanie D&U

Mia┼éam podobne odczucia, je┼Ťli chodzi o El┼╝biet─Ö i pu┼ékownika Fitzwilliama, tzn. raczej nie mieli si─Ö ku sobie. Zawsze odczuwa┼éam, ┼╝e ┼é─ůczy┼éa ich tylko przyja┼║┼ä, pewna sympatia i troch─Ö podobne usposobienie. Natomiast nie by┼éo tu, w moim mniemaniu, "przyci─ůgania".


Czym jest ┼╝ycie- snem jedynie...
GG: 9031506

Offline

 

#122 2005-12-30 18:34:42

Maryann
U┐ytkownik

Re: Wsp├│lne czytanie i komentowanie D&U

Pu┼ékownik Fitzwilliam to chyba najsympatyczniejsza (mo┼╝e opr├│cz pa┼ästwa Gardiner├│w) posta─ç w ca┼éej ksi─ů┼╝ce. Taki sobie mi┼éy, pogodny i nieskomplikowany facet, kt├│ry wszystkich traktuje ┼╝yczliwie i wsz─Ödzie dobrze si─Ö czuje.
Czyta┼éam niedawno ksi─ů┼╝k─Ö opowiadaj─ůc─ů histori─Ö z "DiU", ale widzian─ů oczyma Darcy'ego. Pu┼ékownik o┼╝eni┼é si─Ö w niej z Ann─ů de Bourgh. C├│┼╝, chyba dla obojga nie by┼éoby to z┼ée rozwi─ůzanie - on zyska┼éby maj─ůtek, kt├│rego mu brakowa┼éo, a ona wydosta┼éaby si─Ö wreszcie spod kurateli matki.

Offline

 

#123 2005-12-30 22:21:09

Admete
U┐ytkownik

Re: Wsp├│lne czytanie i komentowanie D&U

A co to by┼éa za ksi─ů┼╝ka Maryanno?


“What makes us human is that we care--and because we care, we never stop trying,"

Commander Jeffrey Sinclair / Babylon 5

Offline

 

#124 2005-12-30 23:45:38

Anonymous
GoŠ

Re: Wsp├│lne czytanie i komentowanie D&U

My┼Ťl─Ö, ┼╝e Darcy mia┼é specyficzn─ů natur─Ö introwertyka, wi─ů┼╝e sie to z nieujawnianiem przemy┼Ťle┼ä i uczu─ç w takim stopniu, jak osoby o innym charakterze.
Mia┼é za sob─ů traumatyczne, jak na owe czasy, prze┼╝ycie - wybryk towarzyski siostry, a przede wszystkim, w tak m┼éodym wieku , utrat─Ö rodzic├│w i przej─Öcie odpowiedzialno┼Ťci za rodzinny majatek. Na pewno prze┼╝ywa┼é depresj─Ö, co t┼éumaczy┼éoby unikanie nieznajomych, czucie si─Ö swobodniej tylko w┼Ťr├│d bliskich, niech─Ö─ç do rozrywek.
El┼╝bieta symbolizowa┼éa si┼é─Ö i bezpiecze┼ästwo pe┼énej rodziny- cho─ç nie dor├│wnuj─ůcej mu poziomem intelektualnym, ale stabilnej, pe┼énej i kochaj─ůcej si─Ö, za czym sam z pewno┼Ťci─ů t─Öskni┼é.
A do tego by┼éa realistka, co docenia┼é, maj─ůc do┼Ť─ç do┼Ťwiadcze┼ä ┼╝yciowych.
J.A. genialnie uj─Ö┼éa te problemy/psychologiczne/, podaj─ůc je w cudownej i delikatnej formie.

 

#125 2005-12-31 04:17:12

AineNiRigani
U┐ytkownik

Re: Wsp├│lne czytanie i komentowanie D&U

My┼Ťl─Ö Mary, ┼╝e dorabiasz sztucznie ideologi─Ö. Traumatyczne prze┼╝ycie? To chyba za mocno powiedziane. No i tak El┼╝bieta jako ostoja rodzinno┼Ťci. Patrz─ůc na ich rodzic├│w (a przecie┼╝ ┼Ťlepym idiot─ů nie by┼é) raczej nie mo┼╝naby by┼éo co┼Ť takiego przypuszcza─ç. Realizm i opanowanie - tak.


Nawet kojot na kamieniu mo┼╝e dosta─ç wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB