Ogrˇd Jane Austen

Strona poÂwiecona Jane Austen

Nie jeste zalogowany.

Og│oszenie

#76 2006-11-19 23:52:32

AineNiRigani
U┐ytkownik

Re: Disney i inni

Orchideo, dzisiaj niezależnie od wieku, trzeba uważnie selekcjonować filmy. Ja pamietam jak znajoma poszła z 3-5 letnim synem na LOTRa. Dzieciak do tej pory miewa koszmary z orkami.
Inna kole┼╝anka ma telewizor zdominowany przez dzieci. Nie mo┼╝e nawet sama niczego ogl─ůdn─ů─ç bo jest jaka┼Ť "fajna" bajka.
Jak by┼éam niani─ů, rodzice moich podopiecznych pozwalali dzieciom ogl─ůdn─ů─ç bajeczk─Ö rano (albo program dla dzieci) i dobranocke. W ci─ůgu dnia telewizor by┼é wy┼é─ůczony. Na okr─ůg┼éo sz┼éo natomiast radio lub audiobooki z bajkami (zaje┼╝d┼╝onymi na ┼Ťmier─ç niemal big_smile). I bardzo du┼╝o ksi─ů┼╝eczek czyta┼éam. Niezwykle mi si─Ö podoba┼éo to podej┼Ťcie.
Na szcz─Öscie coraz wi─Öcej rodzic├│w wybiera ┼╝ycie bez telewizora, albo ┼╝ycie dziecka bez telewizora.


P.S. Na DC najbardziej mi się podoba program typu "zrób to sam". Uwielbiałam go. I mam nadzieje, że zapowiedzi o dostepnosci DC okaza sie niedługo faktem...


Nawet kojot na kamieniu mo┼╝e dosta─ç wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#77 2006-11-19 23:58:07

Orchidea
U┐ytkownik

Re: Disney i inni

O tak, podpisuj─Ö si─Ö pod twoim postem obiema r─Ökami!! smile W dzisiejszym swiecie selekcja bajek jest wr─Öcz konieczna!!
Boj─Ö si─Ö, ┼╝e takie maluchy ogl─ůdaj─ů jakies bzdury a pozniej ┼Ťwiadomie lub nie (pewnie nieswiadomie) przenosza to do zycia codziennego...
Wspania┼ée jest podejscie "mniej tv, wiecej zabaw i ksi─ů┼╝ek" smile U mnie w rodzinie tez jest w┼éa┼Ťnie taki model z mniejszym lub wiekszym sukcesem stosowany smile Jestem naprawde szczesliwa, ┼╝e m├│j brat uwielbia takie bajki jak "Kubu┼Ť Puchatek" - dzieki temu, a tak┼╝e czytaniu mi┼éych bajek jest wra┼╝liwy i dobry smile

A co do DC. - ma ju┼╝ niedlugo wystartowac pe┼én─ů par─ů w pol. wersji jezykowej smile Ja znam wersj─Ö niemieck─ů i musze przyznac, ze to dobry kana┼é smile

Offline

 

#78 2006-11-20 00:06:35

AineNiRigani
U┐ytkownik

Re: Disney i inni

dodam jeszcze, ┼╝e wazna jest nie tylko selekcja, ale i po┼Ťwi─Öcenie czasu na ogl─ůdniecie bajki razem z dzieckiem.
Pamietam jak mama smia┼éa si─Ö z mojego taty, ┼╝e ogl─ůda bajki razem z nami. Do momentu, kiedy kolega z przedszkola z┼éama┼é sobie nog─Ö, bo chcia┼é jak Lolek sfrun─ů─ç z drzewa na parasolce. Nam tata na bie┼╝─ůco korygowa┼é tre┼Ť─ç bajki w oparciu o prawa fizyki, chemii, biologiii...


Nawet kojot na kamieniu mo┼╝e dosta─ç wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#79 2006-11-20 00:16:49

Orchidea
U┐ytkownik

Re: Disney i inni

Mo┼╝e b─Öd─Ö okropna, ale u┼Ťmia┼éam si─Ö z tego twojego kolegi :oops: roll Ja tez ogladalam bajki z rodzicami a dzis robimy to z moim bratem. Nie ma co nara┼╝ac dziecko na takie niebezpieczenstwa, kt├│re mog─ů zar├│wno jego psychice jak i sferze fiz. wyrz─ůdzic "bajeczki".

Offline

 

#80 2006-11-20 00:18:56

Ulka
U┐ytkownik

Re: Disney i inni

Tam by┼éo pokazane zatr├│wno dobro i z┼éo z takim zastrze┼╝eniem, ┼╝e nawet z┼éy bohater potrafi┼é si─Ö zmienic pod wp┼éywem ciep┼éa i mi┼éo┼Ťci ...

teraz za to zdarza sie ze "dobry" bohater postepuje tak samo jak zly, tylko sprawa jest po prostu od jego strony ukazana sad


"cierpliwo┼Ť─ç - spok├│j ┼╝e przecie┼╝ si─Ö stanie"
(Ks. J. Twardowski)

Offline

 

#81 2006-11-20 02:47:23

AineNiRigani
U┐ytkownik

Re: Disney i inni

ale czy tylko obecne bajki s─ů takie "niejednoznaczne"?

A s┼éynny Robin Hood? Uczy ┼╝e dla dobrego celu mo┼╝na ┼éama─ç prawo - kra┼Ť─ç, mordowa─ç... Liczy si─Ö cel, a ┼Ťrodki to ju┼╝ ma┼ée miki.
Dzisiaj takim bohaterem jest Harry Potter.


Nawet kojot na kamieniu mo┼╝e dosta─ç wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#82 2006-11-20 07:26:25

pak4
U┐ytkownik

Re: Disney i inni

big_smile A ja ostatnio musia┼éem recenzowa─ç program edukacyjny dla dzieci z podstaw├│wki wink Czyta┼éem opini─Ö pedagog├│w dotycz─ůce wp┼éyw├│w ubranek dzieci na ekranie na to w czym przychodz─ů dzieci do szko┼éy smile

A co do kolegi Aine -- wiesz, widziałem jego pomnik w Dreźnie big_smile Chyba z powodów wychowawczych postawili go jednak w muzeum (pt. 'Próba odwagi'), zamiast na placu big_smile


Oddaj wierzbie
Ca┼é─ů nienawi┼Ť─ç, ca┼ée po┼╝─ůdanie
Twego serca.

Basho (1644-1695)

Offline

 

#83 2006-11-20 14:01:54

Ulka
U┐ytkownik

Re: Disney i inni

niby tak, Aine, Robin Hood, Zorro, Janosik itd ale jak dla mnie jest roznica. po pierwsze mimo wszystko ich cel byl szczytny, po drugie to nie byly bajki dla dzieci tylko bardziej dla doroslych, dla mlodziezy, ktorzy juz swiecie cos wiedza, po trzecie powstaly w innych czasach, inaczej pewne rzeczy wtedy osadzano, inaczej ludzie zyli. (no tak, byl jeszcze Rumcajs...ale to chyba jakas modyfikacja smile )
natomiast bajki typu pokemony etc ktore mam na mysli moim zdaniem nie ukauzja zadnych szczytnych celow, ktore uzasadnic mozna by powiedzeniem "cel uswieca srodki". pokazywani bohaterowie w zasadzie nie maja zadnego kodeksu, zadnych podstaw do ktorych mogliby sie odwolac. Robin Hood-przynajmniej w wersji podstawowej-rozbojnikiem zostal przez glupi przypadek, blad mlodosci, potem juz nie mial wyjscia.a mimo to zachowuje podstawowe zasady etyczne. natomiast jego wrogowie, ze slynnym Szeryfem z Nottingham na czele, mimo ze stoja w majestacie prawa, naginaja je, lamia prawo moralne. nie wiem czy nie poplatalam tego sad ale mam nadzieje ze jest dostatecznie zrozumiale:)
i jeszcze jedno-wiele filmow dla dzieci powstajae i jest odbierane w przestrzeni pozakulturowej, globalnej wiosce-a mimo wszystko swiat do konca jeszcze ta wioska nie jest i nie wszystko da sie zrozumiec i dostosowac...dajmy na to japonskie animacje, chocby byly pokazane po "zachodniemy" s─ů zakorzenione w kulturze wschodniej, ktorej my nie jestesmy zrozumiec do konca, bo nasze korzenie s─ů gdzie indziej (przepraszam za malo precyzyjny jezyk, ale kulturoznawca nie jestem i napisalam yto tak "intuicyjnie")


"cierpliwo┼Ť─ç - spok├│j ┼╝e przecie┼╝ si─Ö stanie"
(Ks. J. Twardowski)

Offline

 

#84 2006-11-20 14:22:00

Vasco
Administrator

Re: Disney i inni

M├│j starszy syn w pewnym momencie zacz─ů┼é tak na┼Ťladowa─ç Pata i Mata, ┼╝e musia┼é mie─ç przymusow─ů p├│┼éroczn─ů przerw─Ö ("ooo, kaseta si─Ö zepsu┼éa...") - zacz─ů┼é za du┼╝o demolowa─ç.

Teraz to zakłada "dach" na łóżeczko i mówi "idę spać do mojej budy..." smile

A Robin Hood - niby mo┼╝na mu zarzuci─ç, ┼╝e promuje niezgodne z prawem dzia┼éania, ale z drugiej strony pokazuje, ┼╝e nie ka┼╝de prawo jest dobre, co jest prawd─ů.

U mnie tylko "Minimini" leci + bajki na publicznej. ┼╗adnych Pokemon├│w, Transformers itd.

Offline

 

#85 2006-11-20 14:59:49

Orchidea
U┐ytkownik

Re: Disney i inni

To z tym prawem macie racje. Nie ka┼╝de prawo ustanowione przez ludzi jest dobre, wazniejsze jest to prawo naturalne, boskie czy jak inni uwazaja - moralne (prawo to moja dzialka;) )...

Zgodze si─Ö r├│wnie┼╝ z opini─ů, ┼╝e np. Robin czy Zorro to co┼Ť dla starszych dzieci i m┼éodzie┼╝y (doro┼Ťli te┼╝ nie pogardz─ů przygod─ů)...
Sama po moim bracie widz─Ö jaki wp┼éyw na dziecko maj─ů z pozoru "niewinne" bajeczki. Dobrze, ze u mnie w domu nie ma przyzwolenia na Pokemony czy jakie┼Ť inne bzdety...

My┼Ťl─Ö, ┼╝e kiedy┼Ť ludzie mieli jakies wieksze poczucie moralno┼Ťci i dobrego smaku... Sa oczywi┼Ťcie wyj─ůtki, ale dzi┼Ť niestety przemoc zawita┼éa nawet do ┼Ťwiata dzieci, kt├│ry chyba powinien byc niewinny...

Offline

 

#86 2006-11-20 18:42:06

pak4
U┐ytkownik

Re: Disney i inni

Ja mam pytanie offtopowe o prawo naturalne. Z tego co kiedy┼Ť czyta┼éem, to poza "nie czy┼ä drugiego co tobie niemi┼ée", nie ma zgody co do prawa natualnego. A czyta┼éem u profesora ksi─Ödza wink Bo u ┼Ťwieckich etyk├│w w og├│le trudno odnale┼║─ç takie poj─Öcie. Jak to jest?

BTW. Trafia si─Ö sztuka "dla doros┼éych" po┼Ťwi─Öcona problemom etycznym. Ja pami─Ötam "Billy Buda" (ja jako oper─Ö Brittena, ale podstaw─ů by┼éa powie┼Ť─ç (chyba) Melville'a) -- po┼Ťwi─Öcone konfliktowi poczucia sprawiedliwo┼Ťci i prawa (ale to jeszcze bardziej z┼éo┼╝one od takiego prostego przeciwstawienia). Zreszt─ů akurat postawy etyczne to co┼Ť, co nie jest dane raz na zawsze -- psycholodzy okre┼Ťlaj─ů (kiedy┼Ť wpad┼éo mi w oko, chyba jako cz─Ö┼Ť─ç inteligencji emocjonalnej) w┼éa┼Ťciwe 'poziomy' rozumienia etyki dla r├│┼╝nych grup wiekowych.


Oddaj wierzbie
Ca┼é─ů nienawi┼Ť─ç, ca┼ée po┼╝─ůdanie
Twego serca.

Basho (1644-1695)

Offline

 

#87 2006-11-20 19:38:17

AineNiRigani
U┐ytkownik

Re: Disney i inni

Ule┼äko teoretycznie masz racje, Robin Hood by┼é opowie┼Ťci─ů dla doros┼éych, ale c zy w czasach gdy powsta┼é by┼éy specjalne opowie┼Ťci dla dzieci? Jakie┼Ť bajki? Nie wiem czy sie nie myle, ale obi┼éo mi si─Ö o uszy, ┼╝e pierwszym bajkopisarzem (takim z prawdziwego zdarzenia) by┼é Andersen - czyli wiek XIX, a i tak by┼é z powodu swojej tw├│rczo┼Ťci wy┼Ťmiewany.
Wszystkie podania, legendy i mity s─ů nasycone okrucie┼ästwem, przemoc─ů, erotyk─ů. Ich z┼éagodzone wersje to wymys┼é XX-wieczny.
Dlatego legenda o Robin Hoodzie zawsze pozostanie dla mnie nieetyczna, bo w imi─Ö jakiego┼Ť dobra czyni si─Ö z┼éo. I to tego wy┼╝szego kalibru - morderstwo, kradzie┼╝, napad.

Orchideo, wyja┼Ťnij mi, prosz─Ö, pojecie "kiedy┼Ť". Chodzi mi o to kiedy by┼éo to kiedy┼Ť z zasadami moralnymi i etycznymi.

P.S. Nie wiem, czy pojęcie prawa naturalnego zostało zdefiniowane, ale jak dla mnie bardziej mi to podchodzi pod kwestie instynktu naturalnego (zachowania gatunku i przeżycia). Tak czy inaczej prawo naturalne jest jak dla mnie bezwzględne i okrutne.


Nawet kojot na kamieniu mo┼╝e dosta─ç wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#88 2006-11-21 00:03:29

Orchidea
U┐ytkownik

Re: Disney i inni

"Kiedy┼Ť" to bli┼╝ej nieokre┼Ťlona przesz┼éosc wink A tak na powa┼╝nie, mia┼éam na my┼Ťli czas kilka lat wstecz, powiedzmy 15 - 20 lub wi─Öcej. Czas mojego dzieci┼ästwa czy moich rodzic├│w. Powiem szczerze,┼╝e nie przypominam sobie bym b─Öd─ůc ma┼éym dzieckiem ogl─ůda┼éa bajki przesycone przemoc─ů... Chyba, ┼╝e by┼éam trzymana "pod kloszem" ...

Co do prawa naturalnego (inaczej boskiego). Dzi┼Ť ju┼╝ nie mam si┼éy na filozofi─Ö prawnicz─ů. Powiem narazie tylko tyle, ┼╝e to "co┼Ť" zapisane w naszych sercach, nasze sumienie, wzorce ukszta┼étowane przez wiele pokole┼ä. To na pewno nie s─ů jakies instynkty, czy co┼Ť zapisane w naszej pod┼Ťwiadomo┼Ťci. Dla ludzi wierz─ůcych prawo naturalne to zasady moralne, idea mi┼éo┼Ťci do drugiego cz┼éowieka. Istnieje wiele koncepcji zbli┼╝onych w sumie do siebie.
Postaram si─Ö to rozwin─ůc.. Dzi┼Ť ju┼╝ oczy mi si─Ö klej─ů, mia┼éam pracowity dzie┼ä i moje szare kom├│reczki ju┼╝ odmawiaja wsp├│┼épracy..

Offline

 

#89 2006-11-21 00:32:48

AineNiRigani
U┐ytkownik

Re: Disney i inni

Orchideo, by┼éa┼Ť trzymana pod kloszem. Widocznie w Twoim przypadku rodzice r├│wnie┼╝ selekcjonowali Ci bajki, bo ten ch┼éam rozpocz─ů┼é si─Ö w p├│xnym okresie mojego dzieci┼ästwa, a w Twoim szed┼é pe┼én─ů par─ů.

A co do prawa naturalnego - ta definicja wybitnie mi nie pasuje. No bo co, je┼Ťli kto┼Ť jest niewierzacy? Wtedy prawa boskie go nie dotycz─ů? Jak dla mnie prawo boskie to prawo boskie, a prawo naturalne to prawo naturalne. Pytanie tylko jakie znaczenie s┼éowa "natura" jest wzi─Öte pod uwag─Ö big_smile


P.S. Dla mnie kiedy┼Ť to to dalekie kiedy┼Ť - 100 lat i wstecz big_smile Ot powiedzmy zboczenie zawodowe big_smile


Nawet kojot na kamieniu mo┼╝e dosta─ç wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#90 2006-11-21 01:11:38

Ulka
U┐ytkownik

Re: Disney i inni

oczywiscie, Aine, masz racje, ze gdy powstawaly podania, legendy, basnie-nie byly one tworzone docelowo dla dzieci. ale tez czy w ogole dziecinstwo bylo wowczas doceniane? dziecko bylo inwestycja, jak dozylo wieku doroslego to wtedy stawalo sie czlonkiem spoleczenstwa. (oczywiscie wiem, ze bardzo mocno generalizuje i upraszczam, rozne okresy mialy rozne "odchyly", ale chyba moge tu nie wchodzic w szczegoly bo historykiem dziecinstwa nie jestem wink ) ale rowniez swiat doroslych byl nieco inny, obowiazywaly inne zasady i to co dzis wydaje nam sie okrutne, wowczas bylo na porzadku dziennym, co wiecej bylo akceptowane i pozadane. dlatego dzieci uczyly sie swiata doroslego takim jaki byl. przyklad-walka z szabla w reku w obronie rodziny. malzenstwa kierowane przede wszystkim interesem czy tez aranzowane przez rodzicow. czeste wojny. praca dzieci. etc etc
z DZISIEJSZEGO punktu widzenia te rzeczy sa niepojete, czasem glupie, czesto okrutne. natomiast w danym czasie przeszlym - z premedytacja nie uzywam tu konkretnych okreslen, bo pisze dosc ogolnie, nie chodzi mi tu o konkretne historyczne fakty, lecz o mentalnosc - byly to sprawy jak pisalam aprobowane, normalne.
niejakim zatem, moim zdaniem, nieporozumieniem jest ocenianie ludzi z przeszlosci wg dzisiejszych zasad.

CHOCIAZ ujme to teraz skrotowo bo pozno:)
zgodze sie z istnieniem prawa naturalnego ("niebo gwiazdziste nade mna, prawo moralne we mnie") w sensie pewnych zasad gleboko wpisanych w serce czlowieka.
czyli wowczas jego zachowania beda nosily jakies oznaki istnienia tego prawa B─äDZ jego wynaturzenia. hm.. czyli niezaleznie od punktu czasowego kodeks wewnetrzny bedzie taki sam, ale jego przejawy moga byc rozne, nawet dosc znacznie mzodyfikowane.hm...
musze pomyslec jeszcze nad tym smile

wracajac jeszcze do bajek-powinny one zatem pokazywac dzieciom i przekazywac to co dobre, to co aprobowane...
choc rodzi sie we mnie zwatpienie-bo wiele zla jest aprobowane...


przyznam sie ze nie moge sobie z tym tematem poradzic :oops:
chyba wroce to "infantylnych" zachwytow Disneyem :cry:
wink


"cierpliwo┼Ť─ç - spok├│j ┼╝e przecie┼╝ si─Ö stanie"
(Ks. J. Twardowski)

Offline

 

#91 2006-11-21 01:45:47

AineNiRigani
U┐ytkownik

Re: Disney i inni

Ulka napisa│:

og├│lnikowo - masz racj─Ö Ula. Przyczepi┼éabym si─Ö do paru szczeg├│┼é├│w, ale to nie wnios┼éoby niczego do dyskusji big_smile. O jedno jednak musze spyta─ç. O co tutaj chodzi? Kto mia┼é walczy─ç t─ů szabl─ů?:
przyklad-walka z szabla w reku w obronie rodziny.

pewnych zasad gleboko wpisanych w serce czlowieka.

Moim zdaniem raczej przekazanych przez rodzic├│w jako warto┼Ťci.

wracajac jeszcze do bajek-powinny one zatem pokazywac dzieciom i przekazywac to co dobre, to co aprobowane...

Czyta┼éam kiedy┼Ť fragmencik pracy pedagogicznej o znaczeniu bajek w ┼╝yciu dziecka. Bajki nie maj─ů za zadanie przekazywa─ç dzieciom zbi├│r zasad morlanych, czy warto┼Ťci, ale pom├│c im rozwi─ůzywa─ç ich problemy.
My doro┼Ťli przekonani o w┼éasnej wiedzy i nieomylno┼Ťci nie przyjmujemy do wiadomo┼Ťci, ze dziecko mo┼╝e mie─ç jaki┼Ť problem. Przecie┼╝ je┼Ťli ma wszystko co niezb─Ödne - jedzenie, mi┼éo┼Ť─ç, ubranie, to czego wi─Öcej mu potrzeba? Cz─Östo lekcewa┼╝ymy emocje dziecka i w┼éa┼Ťnie bajki pozwalaj─ů te emocje dziecku opanowa─ç. Je┼Ťli dziecko zaintryguje konkretna bajka, to oznacza, ┼╝e poprzez identyfikacj─Ö z bohaterem mo┼╝e rozwi─ůza─ç jaki┼Ť sw├│j wewn─Ötrzny problem. Tam by┼éo dok┼éadnie wypszczeg├│lnione jaka bajka jakie problemy oznacza, ale nie pami─Ötam. Nawet tytu┼éu nie znam (czyta┼éam przez ramie kole┼╝ance w autobusie big_smile)

[/i]


Nawet kojot na kamieniu mo┼╝e dosta─ç wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#92 2006-11-21 14:29:19

Ulka
U┐ytkownik

Re: Disney i inni

tak tez myslalam ze szczegoly tu niewiele wniosa wink

walka z szabla-no wiesz, tak ogolnie wink mezczyzna broniacy rodziny, przed roznymi najazdami, cos takiego musialam miec na mysli, w opozycji do pogladu ze "dybanie" na zycie innych jest zasadniczo zlem (a w obronir czy nie jest pozbawianiem zycia)



pewnych zasad gleboko wpisanych w serce czlowieka.

Moim zdaniem raczej przekazanych przez rodzic├│w jako warto┼Ťci.

tu sie roznimy. przekazanie zasad przez rodzicow to jedno, genetyczne uwarunkowania to drugie, ale dla mnie istnieje jeszcze wlasnie to "cos", co miala Orchidea wyjasnic:), a co jest niezalezne od dwoch poprzednich, obojetne czy nazwiemy to prawem naturalnym, boskim czy moralnym. oczywiscie nie musimy sie zgadzac, ale odsylam chocby do Wikipedii lub http://www.opoka.org.pl/slownik/ltk/pra … ralne.html
przy czym zaznaczam-wczesniej sie tym tematem specjalnie nie zajmowalam, wiec moje poglady dopiero sie krystalizuja, jakiekolwiek uwagi moga w tym pomoc smile

i najciekawszy chyba dla mnie fragment Twojej wypowiedzi-o bajkach:)
(w ogole wg pojec literackich mylimy gatunki-bajka to utwor wierszowany;) ale mniejsza z tym) pierwsza sprawa- bajki jako odzwierciedlenie problemow dziecka. bajki, metafory, anegdoty, zabawy- stosuje sie czesto w diagnozie i terapii, nie tylko dzieci. czlowiekowi latwiej pracowac na problemie cudzym niz wlasnym, zwlaszcza dziecku ktore nie jest jeszcze samoswiadome. nie jestem akurat do konca przekonana ze kazdej bajce mozna dokladnie przyporzadkowac konkretny problem,niemniej sa pewne wyznaczniki, ale... to bardzo interesujacy temat i dlatego nie bede go rozwijac ... wink
mimo tego co napisalas i ja napisalam, Aine, smile to jednak wydaje mi sie ze funkcja bajek jako przekazujacych pewne wartosci rowniez jest wazna. rozwiazywanie problemow powinno odbywac sie w oparciu o zbior zasad, jakis kodeks moralny, a dziecku czesto wlasnie latwiej internalizowac go w oparciu o fikcyjna historyjke. mocniej do nas przemawiaja przyklady niz suche wykladnie, taka jest natura czlowieka. jedno wiec nie wyklucza drugiego. tak jak dziecko przyklad czerpie z osob bliskich, najpierw rodzicow, potem rowiesnikow, osob znaczacych, tak samo czerpie go z interesujacych historii. kiedys byly to basnie, powiesci, legendy, teraz coraz czesciej sa to tylko filmy (nieraz watpliwej jakosci).

acha,zeby nie przedluzac-przepraszam, stanowczo jestem gadula :oops: -bajki typu Pokemony nie pomoga specjalnie rozwiazac dziecku problemow, raczej je spoteguja. to co pisalas dotyczylo w wiekszej mierze opowiesci klasycznych


"cierpliwo┼Ť─ç - spok├│j ┼╝e przecie┼╝ si─Ö stanie"
(Ks. J. Twardowski)

Offline

 

#93 2006-11-21 17:19:56

AineNiRigani
U┐ytkownik

Re: Disney i inni

1. Ula ca┼éo┼Ť─ç mojej wypowiedzi dotyczy┼éa bajek klasycznych (czego zreszt─ů nie zaznaczy┼éam big_smile)
2. Na szable to ja jestem wyczulona niczym ogar na ┼║wierza.
3. Jak ju┼╝ pisa┼éam - nie kwestionuj─Ö definicji prawa naturalnego, ale si─Ö z ni─ů nie zgadzam. Nigdy si─Ö z nia nie zgadza┼éam.
4. Mam kilka serwis├│w, kt├│re s─ů dla mnie zupe┼énie niewiarygodne. W┼Ťr├│d nich jest w┼éa┼Ťnie Opoka


Nawet kojot na kamieniu mo┼╝e dosta─ç wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#94 2006-11-21 18:09:02

Orchidea
U┐ytkownik

Re: Disney i inni

No to widz─Ö,┼╝e z dyskusji na temat Disney'a przeszli┼Ťmy na co┼Ť stricte prawniecze wink

Trudno mi wyja┼Ťnic tak do ko┼äca i dok┼éadnie czym jest, to slawetne juz tu na forum, prawo naturalne.
Ode┼Ťl─Ö mo┼╝e do tej stronki :
http://www.kns.gower.pl/filozofia/prawo_naturalne.htm - mi─Ödzy innymi tak nam w┼éa┼Ťnie t┼éumaczono to zagadni─Öcie na 1 roku studi├│w.

Ja r├│wnie┼╝ Aine nie zgadzam sie ze wszystkimi definicjami jakie podawane sa przez lata w szkole czy na studiach.. Ka┼╝dy nieco inaczej odbiera pewne zagadnienia. Mam jednak nadziej─Ö,┼╝e wszyscy dojdziemy do jakiego┼Ť konsensusu wink

Offline

 

#95 2006-11-21 19:17:57

AineNiRigani
U┐ytkownik

Re: Disney i inni

nie musimy dochodzi─ç do konsensusu. Czy jest on nam potrzebny? Ka┼╝dy z nas wypowiada swoje zdanie i tyle. big_smile Bardzo ch─Ötnie dowiem si─Ö od Was czego┼Ť nowego, cz─Östo nowe informacje weryfikuj─ů moje zdanie, ale nie mam zamiary udowadnia─ç nikomu ┼╝e i czy mam racj─Ö.


Nawet kojot na kamieniu mo┼╝e dosta─ç wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#96 2006-11-21 20:05:25

lady_kasiek
U┐ytkownik

Re: Disney i inni

Dyskusje prawnicze?
HA dawajcie big_smile
Kasie radzi big_smile big_smile big_smile


GRITAR─é? QUE ARDAN LAS BANDERAS POR LA FRATERNIDAD
QUE CAIGA EL PATRIOTISMO Y LA HOSTILIDAD RACIAL
CULTURA POPULAR...
Gran Derby dla Realu :!: :!:

Offline

 

#97 2006-11-22 00:29:21

Ulka
U┐ytkownik

Re: Disney i inni

1. Ula ca┼éo┼Ť─ç mojej wypowiedzi dotyczy┼éa bajek klasycznych (czego zreszt─ů nie zaznaczy┼éam big_smile)

tak, domyslilam sie tego, ale poniewaz nie zaznaczylas...stad moj przydlugi wywod:) poza tym ja we wczesniejszej wypowiedzi, do ktorej nawiazywala, mowilam o bajkach ogolnie, stad moj ostatni post

2. Na szable to ja jestem wyczulona niczym ogar na ┼║wierza.

z ciekawosci-czemu? smile

4. Mam kilka serwis├│w, kt├│re s─ů dla mnie zupe┼énie niewiarygodne. W┼Ťr├│d nich jest w┼éa┼Ťnie Opoka

masz oczywiscie prawo.ale podalam dwa zrodla, Orchidea trzecie, sa zbiezne. ale w obliczu punktu trzeciego ten sie deaktualizuje, gdyz cytat z Opoki nie wnosi nic nowego, a Ty jak piszesz nie zgadzasz sie z sama definicja prawa nauralnego, a nie ze Opoka zle podaje te definicje.


i to co najistotnniejsze smile od tego sie zaczelo..

3. Jak ju┼╝ pisa┼éam - nie kwestionuj─Ö definicji prawa naturalnego, ale si─Ö z ni─ů nie zgadzam. Nigdy si─Ö z nia nie zgadza┼éam.

hm, moze niezbyt uwaznie cos przeczytalam, za co przepraszam. mozesz teraz to rozwinac? chcialabym poznac Twoje i nie tylko zdanie. mysle ze to w swietle bajek- i ich formy i funkcji jest w jakis sposob wazne

No to widz─Ö,┼╝e z dyskusji na temat Disney'a przeszli┼Ťmy na co┼Ť stricte prawniecze Wink

ale nie w oderwaniu od tematu! wink


"cierpliwo┼Ť─ç - spok├│j ┼╝e przecie┼╝ si─Ö stanie"
(Ks. J. Twardowski)

Offline

 

#98 2006-11-22 07:07:26

pak4
U┐ytkownik

Re: Disney i inni

Przepraszam za kontynowanie offtopa, ale obiecuj─Ö, ┼╝e to ostatni raz :oops:

Orchideo -- definicje, kt├│re przytaczasz nie odnos┼╝─ů si─Ö do filozofii, jako ca┼éo┼Ťci, a jedynie do nauczania Ko┼Ťcio┼éa Katolickiego. I powiedzmy sobie szczerze, ┼╝e poza nim, nie znajduj─ů akceptacji. I to mia┼é na my┼Ťli czytany przeze mnie ksi─ůdz-Polak (nie wiem, czy gdyby ksi─ůdz by┼é Amerykaninem powiedzmy, te┼╝ by si─Ö na 'prawo naturalne' powo┼éywa┼é -- u autor├│w anglosaskich takie poj─Öcie wydaje si─Ö raczej nieznane), gdy chc─ůc pisa─ç o 'prawie naturalnym', jako czym┼Ť nie wy┼é─ůcznie b─Öd─ůcym cz─Ö┼Ťci─ů nauki Ko┼Ťcio┼éa Katolickiego, musia┼é bardzo og├│lnie przedstawi─ç okre┼Ťlenie 'prawa naturalnego'. (Przy innej definicji nie podci─ůgnie si─Ö pod to, cho─çby cytowanego Kanta.)

W┼éa┼Ťciwie wszyscy filozofowie wychodzili z 'naturalnego' poczucia sprawiedliwo┼Ťci. Ale skupiali si─Ö na tym, czym jest sprawiedliwo┼Ť─ç, czy prawo┼Ť─ç, jak jej rozum powinien docieka─ç. Nie interesowa┼éa ich zwykle pochodzenie owej 'naturalno┼Ťci', cho─ç by┼éy wyj─ůtki. Sam wczoraj czyta┼éem esej J.S. Milla, kt├│ry ca┼é─ů, wg przytaczanych przez Ciebie definicji, etyk─Ö okre┼Ťla┼é jako zbi├│r norm b─Öd─ůcych cz─Ö┼Ťci─ů kultury, od dziecka wszystkim wpajany.

Dzisiejsze post─Öpy nauki w poszukiwaniu si─Ö mechanizm├│w kszta┼étuj─ůcych postawy etyczne, czy szerzej -- spo┼éeczne -- w doborze naturalnym, nakazuj─ůc przyj─Öcie do wiadomo┼Ťci, ┼╝e przynajmniej cz─Ö┼Ť─ç norm rzeczywi┼Ťcie jest w nas genetycznie zapisana. S─ů to jednak tak┼╝e normy bardzo 'og├│lnikowe' i trudne do przek┼éadania na jak─ůkolwiek etyk─Ö. Zreszt─ů mechanizmy ewolucyjne kszta┼étuj─ů tak┼╝e wiele spo┼Ťr├│d impuls├│w, kt├│re pchaj─ů nas do z┼éego, a wi─Öc ewolucyjne uzasadnienie nie mo┼╝e stanowi─ç podstawy etyki stosowanej na codzie┼ä.

Co do psycholog├│w za┼Ť -- ┼╝aluj─Ö, ┼╝e nie mam tej ksi─ů┼╝ki przy sobie. Ale wskazuje si─Ö na rozw├│j poj─Ö─ç moralnych w czasie ┼╝ycia. Rozw├│j, zwi─ůzany g┼é├│wnie z kszta┼étowaniem si─Ö osobowo┼Ťci i dojrzewaniem, obejmuje na przyk┼éad -- stosowanie si─Ö do norm wyuczonych przez rodzic├│w (to dla dzieci), (p├│┼║niej) uwzgl─Ödnianie w┼Ťr├│d motyw├│w post─Öpowania wsp├│┼éczucia dla innych, a jeszcze p├│┼║niej (i to dopiero mia┼éa by─ç moralna dojrza┼éo┼Ť─ç) rozwi─ůzywanie konflikt├│w pomi─Ödzy sprzecznymi warto┼Ťciami i nakazami moralnymi.

Tym wszystkim jako prawnik, przejmowa─ç si─Ö nie musisz wink (Ja jako in┼╝ynier, tym bardziej big_smile) -- tu chyba wystarczy interpretowanie prawa stanowionego, wed┼éug w┼éasnych wyobra┼╝e┼ä o sprawiedliwo┼Ťci, bez konieczno┼Ťci rozwa┼╝a┼ä, co jest ich ┼║r├│d┼éem. Nawiasem m├│wi─ůc nawet wcale bliski mi Mill uznaje istnienie pewnych norm w ┼╝yciu spo┼éecznym, kt├│re, cho─ç jego zdaniem cz─Östo niedoskona┼ée, i na kt├│rych zmiany (gdy uwa┼╝amy, ┼╝e s─ů one z┼ée) powinni┼Ťmy wp┼éywa─ç, to jednak stanowi─ůcych punkt odniesienia przy stanowieniu i egzekwowaniu prawa.

I jeszcze raz bardzo przepraszam za zainicjowanie offtopu :oops: , ale "prawo naturalne wypisane w sercach", to co┼Ť, co dzia┼éa na pozytywist─Ö jak p┼éachta na byka wink


Oddaj wierzbie
Ca┼é─ů nienawi┼Ť─ç, ca┼ée po┼╝─ůdanie
Twego serca.

Basho (1644-1695)

Offline

 

#99 2006-11-22 09:42:05

Marija
U┐ytkownik

Re: Disney i inni

Teraz to zakłada "dach" na łóżeczko i mówi "idę spać do mojej budy..." smile U mnie tylko "Minimini" leci + bajki na publicznej. Żadnych Pokemonów, Transformers itd.

Mojemu siedmiolatkowi kaza┼éam przet┼éumaczy─ç zwrocik "trzepa─ç kas─Ö na now─ů fur─Ö" - to z gry komputerowej dla dzieci!!! 8O A telewizorni─Ö ograniczam ile tylko si─Ö da; c├│┼╝, kiedy c├│rka (III kl. szk. podst.) zaczyna ogl─ůda─ç "Wiadomo┼Ťci" :? i twierdzi, ┼╝e to ciekawe roll

Offline

 

#100 2006-11-22 10:29:58

AineNiRigani
U┐ytkownik

Re: Disney i inni

Wiem ┼╝e by┼éy dwa ┼║r├│d┼éa (trzecie dosz┼éo) i dlatego nie kwestionuj─Ö definicji z Opoki( Opoka ma dla mnie tak─ů sam─ů warto┼Ť─ç jak FiM, czy NIE. Jest stronnicza, wi─Öc korzystam z nich jedynie jako por├│wanie (o ile korzystam big_smile) i informacji, ┼╝e jest taka teza, czy teoria). Zreszt─ů nie kwestionuj─Ö ┼╝adnej z tych definicji. Nioe ┼Ťmia┼éabym po prostu. Nie jestem prawnikiem. Ale jestem ot zwyk┼éym cz┼éowiekiem i po prostu si─Ö z nimi nie zgadzam big_smile
A dlaczego si─Ö nie zgadzam? Bo ko┼Ťcielna definicja natury nigdy mnie nie przekonywa┼éa. Teologiczne wyja┼Ťnienie do mnie po prostu nie przemawia. W tym przypadku odzywa si─Ö we mnie dusza naukowca i definicja przyrodnicza jest dla mnie wiarygodniejsza. St─ůd te┼╝ we wcze┼Ťniej wypowiedzi na temat prawa naturalnego napisa┼éam, ┼╝e zale┼╝y co rozumiemy pod poj─Öciem "natura" big_smile

A szabla? Sporo si─Ö na jej temat naczyta┼éam (pisa┼éam prace magistersk─ů big_smile) i do tej pory bronioznawstwo jest moj─ů pasj─ů. Kiedy┼Ť na tym forum przeczyta┼éam jak w P&P 95 Darcy wymachiwa┼é szabelk─ů i uwierz mi - sprawi┼éo mi to fizyczny b├│l.


Nawet kojot na kamieniu mo┼╝e dosta─ç wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB