Ogród Jane Austen

Strona poświecona Jane Austen

Nie jesteś zalogowany.

Ogłoszenie

#1 2005-04-13 13:33:28

aga
Użytkownik

Ekranizacja "Rozwa?nej i romantycznej" -1995

Na pewno wielu z Was obejrza?o teraz lub wcze?niej ten wspania?y film,
wiernie odtwarzaj?cy klimat powie?ci. Ka?da rola jest znakomita!
Nawet te drugoplanowe. Wr?cz bawi mnie pani Jennings, w?cibska ale
dobroduszna. A ta j?dzowata ?ona Johna Dashwooda, brata Eleonory!
I aktor Hugh Grant, który ?wietnie gra nie?mia?ego Edwarda Ferrars. Mo?na wylicza? bez ko?ca, ale jest to mój ulubiony film, oprócz "Dumy".
Co do samej akcji, idealnie zgodna z akcj? utworu, cho? oczywi?cie
wiele skrócono. Mnie tylko szkoda, ?e zabrak?o sceny, gdy podczas ci??kiej choroby Marianny u Palmerów, przyjecha? tam Willoughby z Londynu, aby wyrazi? Eleonorze swój "?al" i niepokój o zdrowie Marianny.
Jak bardzo si? kaja? nad swoim umi?owaniem do ?ycia w zbytku i ?e temu
po?wi?ci? sw? "szczer?" mi?o?? do Marianny. Tej sceny mi brakuje, bo tak
wyra?nie pokazuje ob?ud? Willoughby'ego.
Mo?e wi?cej by si? przyda?o innych scen, ale nie b?d?my zbyt surowi!

Offline

 

#2 2005-04-13 14:42:42

fringilla
Użytkownik

Re: Ekranizacja "Rozwa?nej i romantycznej" -1995

Bardzo lubie ten film, ale nie powiedzia?abym, ?e by? tak idealnie zgodny z fabu?a ksi?zki. Gdzie? juz pisa?am na ten temat, ale oczywi?cie nie mog? znale??. Za du?o postów wyprodukowa?am wink

Ogl?da?am RiR gdy poprzednio czyta?am ksi?zk?. I stwierdzi?am, ?e miejscami do?? daleko odbiega od literackiego orygina?u. Oprócz sceny z Willoughbym zmienili te? histori? Elizy, ale to nie mia?o wiekszego znaczenia, bo jedynie o tym mówiono, i w ksi??ce i w filmie. By?o jeszcze par? rzeczy, które mi teraz wylecia?y z g?owy.

Przede wszystkim Emma Thompson jest za stara do roli Elinor, z ca?? sympati? dla tej fantastycznej aktorki. Rzeczywi?cie aktorstwo jest bez zarzutu, Marianna to jedna z moich ulubionych ról Kate Winslet, cho? nie przepadam za t? postaci? w ksi?zce. Albo Gemma Jones - czy ktos pozna?by w pani Dashwood niesforn? matk? Bridget Jones? A co do Hugh Granta, có? nie ka?dy wygl?da w po?czochach tak fantastycznie jak Colin smile /Ci dwaj aktorzy ciagle ze sob? rywalizuja i wzajemnie sobie dogryzaj?, ogladaj?c dodatki do BJ ma?o ni p?k?am ze ?miechu, musz? si? bardzo lubi?!/


Pozdr. Agata
gg 5739618

Offline

 

#3 2005-04-13 17:18:46

aire
Użytkownik

Re: Ekranizacja "Rozwa?nej i romantycznej" -1995

Ja dopiero po raz pierwszy ogl?da?am i stwierdzi?am, ?e film jest boski big_smile
Co mnie najbardziej "ruszy?o"? No, prócz Rickmana, to- o dziwo,bo nie przepadam za tym aktorem-Hugh Grant i jego..chód. Zauwa?y?y?cie jak porusza? si? przez ca?y film? Takim skradaj?cym si? i gotowym do ucieczki kroczkiem lol
A, zauwa?y?am jeszcze pewne podobie?stwo pomi?dzy aktorem graj?cym Johna Dashwooda(RiR) a aktorem graj?cym Pana Collinsa(P&P), oraz mi?dzy Gregiem Wise'm (Willoughby) a aktorem,który gra? Wickhama?Oba filmy powstawa?y w tym samym czasie, a do ról "czarnych charakterów"(no i tych mniej pozytywnych) wink wybrano podobne do siebie osoby...fajnie smile
Zgadzam si? z Tob?, Fringilla, Gemma Jones jako pani Dashwood jest ?wietna, E.Thomson stanowczo za stara(mimo dobrego aktorstwa wydaje si? DU?O starsza od Granta- a o ile pamietam jest mi?dzy nimi rok albo dwa ró?nicy :? ),czego by?o - dla mnie -stanowczo za ma?o? Alaaaaana :twisted:

Offline

 

#4 2005-04-13 21:35:25

fringilla
Użytkownik

Re: Ekranizacja "Rozwa?nej i romantycznej" -1995

Jak jeste? spragniona wi?cej Alana, obejrzyj Harry'ego Pottera. Te t?uste w?osy, buee. Ale powiem szczerze, ?e nie jestem w stanie nie lubi? Snape'a skoro gra go Alan Rickman. On w ogóle cz?sto grywa czarne charaktery: w Robin Hoodzie, Szklanej pu?apce i zawsze jest super - taki demoniczny, troch? szalony, hm...
Emma Thompson jest starsza od Hugh Granta o rok - niestety natura jest niesprwiedliwa. Wida? to bardzo wyra?nie w filmie To w?a?nie mi?o?? - on wygl?da ?wietnie, jest jak dobre wino, choc mi tam sie nie podoba, to musze przyznac, ze z wiekiem wcale nie wyglada gorzej, natomiast ona, có?, zwsze bedzie fantastyczna aktork?, ale wygl?da na jego duuu?o starsz? siostr?.


Pozdr. Agata
gg 5739618

Offline

 

#5 2005-04-13 23:47:56

Marianna
Użytkownik

Re: Ekranizacja "Rozwa?nej i romantycznej" -1995

Je?li chodzi wygl?d Granta, to mnie si? wydaje, ?e wcale nie wygl?da tak dobrze. Przyjrzyjcie si? mu w "Bridget Jones.W pogoni za rozumem". Jak si? u?miecha to ma taaaaakie zmarszczki!!! Swoj? drog?, zastanawiam si? , dlaczego C. Firth wygl?da dobrze mimo zamarszczek (mo?e po prostu jestem nieobiektywna???)

Offline

 

#6 2005-04-14 13:37:35

fringilla
Użytkownik

Re: Ekranizacja "Rozwa?nej i romantycznej" -1995

Obiektywnie mówi?c, zmarszczki Hugh Granta nie wygl?daj? ?le. A Colin wygl?da lepiej, bo, mówi? to z ci?zkim sercem, ale tak niestety jest, ma wi?cej cia?a. wink


Pozdr. Agata
gg 5739618

Offline

 

#7 2005-04-14 15:03:58

moniczek
Użytkownik

Re: Ekranizacja "Rozwa?nej i romantycznej" -1995

No co Ty Fringilla!!! W którym miejscu on ma wi?cej cia?a?!?! Wydaje mi si?, ?e to w?a?nie Grant ma wi?cej...

Offline

 

#8 2005-04-14 22:08:57

fringilla
Użytkownik

Re: Ekranizacja "Rozwa?nej i romantycznej" -1995

W tym na przyk?ad?
http://www.firth.com/p_eye022.html
Pisze to z bólem serca, cho? nie, to pocieszajace, ?e nie tylko ja nabra?am cia?a wink
Colin ma ewidentnie tendencje do tycia, co do HG nie wiem, bo mu sie nigdy nie przygl?da?am, lubi? go, ale nigdy mi si? nie podoba?. W BJ wygl?da zdecydowanie starzej ni? Colin, co nie znaczy, ?e ?le. Dla mnie Colin zawsze b?dzie wygl?da? lepiej, ale spójrzmy prawdzie w oczy, ten podbródek...
http://www.firth.com/p_eye020.html


Pozdr. Agata
gg 5739618

Offline

 

#9 2005-04-15 12:34:52

dorotka
Użytkownik

Re: Ekranizacja "Rozwa?nej i romantycznej" -1995

lol
Jako? si? do tej pory nie zag??bia?am, czy jest gruby czy nie. I niespecjalnie mnie to interesuje, pomaga my?l, ?e spokojnie móg?by by? moim ojcem wink


Normalnie zacz??am wirtualny ekshibicjonizm big_smile
Mam bloga tongue Kto nie wierzy, niech sprawdzi big_smile

Offline

 

#10 2005-04-15 13:16:28

aga
Użytkownik

Re: Ekranizacja "Rozwa?nej i romantycznej" -1995

Drogie fanki! Nie za du?o piszecie o samym wygl?dzie aktorów? I ja bym znalaz?a niejedn? "?atk?", ale tu chcia?abym podyskutowa? o samej
fabule filmu, o charakterach i czynach bohaterów.
Zaczynam od pytania - jak oceniacie Edwarda Ferrarsa, który tak starannie ukrywa? przed Eleonor? fakt sekretnych zar?czyn z Lucy Steele?
Jak podano na angielskiej stronie o JA, ?e w tych czasach zar?czyny mog?a zrywa? tylko kobieta, a d?entelmen nie móg? ich sam zerwa?, bo straci?by honor. Wi?c to t?umaczy Edwarda, który wkrótce si? odkocha? w
Lucy, a z kolei pokocha? Eleonor?. Ale... skoro wiedzia?, ?e nie mo?e sam zerwa? z Lucy, to po co "zawraca?" g?ow? Eleonorze, nara?aj?c j? na m?k?
daremnego oczekiwania na konkretne o?wiadczyny, a tym samym brak
w ogóle swojej wizji przysz?o?ci. Zrzuca? win? na matk? i siostr?, ?e go
si?? pcha?y do "kariery", ale wiedzia? doskonale, ?e nic nie wiadomo z tak kapry?n? matk?, wi?c powinien by? "wzi?? spraw? w swoje r?ce". I uczciwie rozmówi? si? z Lucy i sam? Eleonor?, której tym bardziej nale?a?o wyja?ni? "co grane", a nie trzyma? j? b?d? co b?d? w upokarzajacej sytuacji. Lucy jaka by?a, taka by?a, ale swoje racje mia?a,
a Edward nic jej nie mówi?, ?e kocha inn?, to z jakiej racji mia?a zrywa??
A Eleonora nawet, gdy si? dowiedzia?a od Lucy o zar?czynach- jak post?pi?a? Pogniewa?a si?, oczywi?cie na ...Lucy, zamiast na Edwarda!
Gotowa by?a go usprawiedliwi? za wszelk? cen?, i , ciekawe, tu nie ró?ni?a
si? od Marianny, która te? wybaczy?aby Willoughby'emu zdrad?! Tyle ?e
jedna ukrywa?a emocje, druga je okazywa?a, ale w intencjach by?y
takie same. Co Wy na to?

Offline

 

#11 2005-04-15 19:39:46

Mila
Użytkownik

Re: Ekranizacja "Rozwa?nej i romantycznej" -1995

Zgadzam si?, ?e Edward ?wi?ty nie by?, ALE Lucy wiedzia?a, ?e on kocha Elinor. Po samym filmie raczej bym tego nie zauwa?y?a, ale przecie? w ksi??ce by?o napisane jak stara?a si? dopiec Elinor. ?e za ka?dym razem jak jej si? zwierza?a ze zwi?zku z Edwardem bada?a jej twarz, aby zobaczy? jak zareaguje. Ona by?a zazdrosna o Elinor, ale bardziej dba?a o pieni?dze narzeczonego ni? jego uczucia. Przecie? gdy pani Ferrars pozbawi?a go maj?tku, Lucy od razu si? przestawi?a na drugiego brata.

Offline

 

#12 2005-04-15 19:58:25

Maryann
Użytkownik

Re: Ekranizacja "Rozwa?nej i romantycznej" -1995

Ale czy szczero?? uczu? Lucy (lub jej brak) mog? w tym przypadku usprawiedliwia? Edwarda? W?tpi?. W tym miejscu przypomina mi si?, jak w podobnej sytuacji zareagowa?a Emma, gdy dowiedzia?a si? po potajemnych zar?czynach Franka Churchilla. By?a ca?kowicie s?usznie zagniewana, ?e flirtowa? z ni? i narazi? na nieodwzajemnione uczucie z pe?n? ?wiadomo?ci?, ?e jest zwi?zany z Jane.
Zgoda, Edward nie flirtowa? z Eleonor?, tylko si? w niej zakocha?. To jednak nie zmienia faktu ?e nie by? wobec niej szczery, a chyba pozna? j? na tyle dobrze, aby zaufa? jej dyskrecji i powierzy? swój sekret.
Ale... gdyby tak zrobi?, to przecie? nie by?oby ksi??ki...

Offline

 

#13 2005-04-15 20:25:01

fringilla
Użytkownik

Re: Ekranizacja "Rozwa?nej i romantycznej" -1995

Drogie fanki! Nie za du?o piszecie o samym wygl?dzie aktorów? I ja bym znalaz?a niejedn? "?atk?", ale tu chcia?abym podyskutowa? o samej
fabule filmu, o charakterach i czynach bohaterów.

Ty dyskutuj o fabule, a my b?dziemy dyskutowa? o tym, czy wolimy Colina czy Hugh Granta wink O czym tu zreszta dyskutowa?, wszystkie wolimy Colina! Pojawia si? w ka?dej naszej dyskusji wink
Off-topicowanie jest nieod??czym elementem internetoiwych dyskusji, tu i tak jeste?my do?c zdyscplinowane, wi?c powinna? by? wyrozumia?a.
wink


Pozdr. Agata
gg 5739618

Offline

 

#14 2005-04-15 21:55:23

Rachela
Użytkownik

Re: Ekranizacja "Rozwa?nej i romantycznej" -1995

Mi oczywi?cie najbardziej w filmie podoba? sie p?k.Brandon. Moim zdaniem Alan Rickam ?wietnie pasowa? do tej roli. Jego fankom polecam "Dogm?"smile a pozatym uwa?am, ?e pan Palmer by? genialny. Ogólnie film bardzo udnany tytko troch? za bardzo skrócone zakonczenie


Wierna wielbicielka p?k. Brandona:)

Offline

 

#15 2005-04-15 22:17:16

fringilla
Użytkownik

Re: Ekranizacja "Rozwa?nej i romantycznej" -1995

Heh, ja te? uwielbiam pana Palmera.
Alena Rickmana oczywi?cie tez, ale wydawa? mi si? zbyt ponury. Oczywi?cie p?k. Brandon mia? by? melancholijny i w ogóle, ale jednak brakowa?o mi czego? w tej postaci, co by mog?o przekonac widza, ?e Marianna naprawd? mog?aby chcie? za niego wyj?c. Pod koniec filmu jest scena, która pokazuje, ?e jednak lubi jego towarzystwo, ale to dla mnie za ma?o. cho? inna sprawa, ?e JA t?z w ogóle nie piusze o dojrzewaniu uczucia Marianny, o ile jakie? uczucie tam w ogóle by?o z jej strony:

"Pisane jej by?o zabicie w sobie uczucia mi?o?ci zrodzonej w pó?nym wieku lat siedemnastu tylko po to, by odda? sw? r?k? innemu, dla którego mia?a jedynie wielki szacunek i g??bok? przyja??..."


Masz prze?liczny obrazek, tam z boku smile


Pozdr. Agata
gg 5739618

Offline

 

#16 2005-04-16 12:54:04

Rachela
Użytkownik

Re: Ekranizacja "Rozwa?nej i romantycznej" -1995

Dzi?ki:) a je?li chodzi o uczucia Marianny do pu?kownika to jako? na koniec jest napisane ?e Marianna buduj?c jego szcz??cie znalaz?a w?asne wi?c tak czy inaczej musia?a by? szcze?liwa:) ale faktycznie film nie pokazuje tego.


Wierna wielbicielka p?k. Brandona:)

Offline

 

#17 2005-04-19 13:08:13

aga
Użytkownik

Re: Ekranizacja "Rozwa?nej i romantycznej" -1995

P?k Brandon za m?odu kocha? gor?co swoj? kuzynk? Eliz?, która "zesz?a
na z?? drog?", ale mimo to opiekowa? si? ni? i jej córk?. Ta z kolei znów
zb??dzi?a i "powtórzy?a " b??d matki, uciekaj?c do Willoughby'ego , i mia?a
z nim dziecko. Brandon wi?c niejako ca?y czas musia? "?y?" Eliz? i jej
potomstwem, bo nie tylko by? uczciwy, ale wierny pami?ci Elizy. Wyra?nie
w powie?ci powiedziano, ?e Brandon "widzi" w Mariannie w?a?nie Eliz?,
ich podobie?stwo fizyczne i charakterów. Dlatego si? w Mariannie zakocha?. Jak widzimy w filmie, opiekowa? si? ni?, pomaga? jej rodzinie,
ale... Marianna, cho? rozczarowa?a si? do swego ukochanego, to wcale nie
mia?a zamiaru wychodzi? za Brandona! Ale Eleonora i matka by?y tak
wdzi?czne p?k Brandonowi za jego uczynno??, a on - najpierw im, nie Mariannie! - zwierzy? si? z mi?o?ci do Marianny, a one uj?te jego "cierpieniem", wr?cz nie wyobra?a?y sobie innego rozwi?zania, jak ?lub z Mariann?. I tak wytworzy?a si? swoista "presja" na Mariann?, która
po ci??kiej chorobie nie mia?a nawet ani si? ani charakteru, aby cho?, nie
mówi? odmówi?, powiedzie? siostrze i matce, ?eby j? zostawiono w spokoju i pozwoli?y jej doj?? do siebie. A dopiero pó?niej ona sama mog?aby zadecydowa? o swoim zwi?zku z Brandonem. Co Wy na to,
czy uwa?acie, czy faktycznie p?k Brandon mimo ?e jest taki uczynny, nie
by? jednak nieco natarczywy ze swoj? mi?o?ci? "b??dnego rycerza"?

Offline

 

#18 2005-05-12 11:22:25

sister
Użytkownik

Re: Ekranizacja "Rozwa?nej i romantycznej" -1995

Alan Rickman w S&S to uciele?nienie marze? o ksi?ciu na bia?ym rumaku, spe?nienie marze?, opoka i wytrwa?o??, szkoda ?e w ?yciu takich ma?o...

Offline

 

#19 2005-11-15 13:13:34

Diana
Użytkownik

Re: Ekranizacja "Rozwa?nej i romantycznej" -1995

Ja, jak wi?kszo?? z Was, tak?e uwielbiam atmosfer? tego filmu. Ale dopiero z ksi??ki dowiedzia?am si?, jak z?o?liwa by?a w rzeczywisto?ci Lucy Steel, co wskaza?a ju? wcze?niej Mila. Pan Palmer oczywi?cie niezrównany(a przecie? w innych rolach ten aktor ju? tak nie urzeka, cho? w "Czarnej ?miji" by? niez?y). Ale dla mnie ten film kojarzy si? przede wszystkim z jedn? scen?: jak Marianna w strugach deszczu upada na tej ??czce, zjawia si? Willoughby i delikatnie ujmuje j? za stópk?...Normalnie ten fragment z pantofelkiem kilka razy mi si? przy?ni?!
Pozdrawiam


Czym jest ?ycie- snem jedynie...
GG: 9031506

Offline

 

#20 2005-11-18 17:23:10

agnes_13
Użytkownik

Re: Ekranizacja "Rozwa?nej i romantycznej" -1995

Za stara za stara..... Nie wygl?da?a na nastolatk?, ale te? nie wygl?da?a najgorzej... lol


Agnes

Offline

 

#21 2005-11-18 18:16:24

Bonduelle
Użytkownik

Re: Ekranizacja "Rozwa?nej i romantycznej" -1995

Moj? mi?o?? do JA zapocz?tkowa? w?a?nie ten film, wi?c b?d? mocno nieobiektywna wink Uwa?am, ?e mimo ?e skócono fabu?? (naprawd? trudno by?oby odda? wszystkie niuanse i zmie?ci? si? w rozs?dnych ramach czasowych), film ?wietnie oddaje klimat powie?ci, a poza tym:
1. P?k. Brandon - uwielbiam Rickmana, zw?aszcza w tej roli - jedna z nielicznych, w których gra "tego dobrego". Za pu?kownikiem to na koniec ?wiata ^^
2. Mr. Palmer - ka?da scena z jego udzia?em rozbawia?a mnie do ?ez, szczególnie gdy trzyma? w ramionach pierworodnego wink
3. Elinor - mimo ?e rzeczywi?cie Emma Thompson by?a ciut za stara, zagrala j? idealnie. (A Elinor to poza tym moja ukochana bohaterka literacka wink )

Offline

 

#22 2006-01-20 12:10:49

Mrs_Darcy
Użytkownik

Re: Ekranizacja "Rozwa?nej i romantycznej" -1995

Ja pozwol? sobie doda?, i? trzeba by bylo zauwazy?, ?e w ksi??ce p?k. Brandon jest niebywale ma?o interesuj?c? postaci?. Do tego stopnia, ?e czytaj?c ksi?zk? a? mnie zatka?o, ?e romantyczna Marianna zdecydowa?a si? wyj?? za niego.
Natomiast w filmie, pan Alan Rickman spisa? si? znakomicie i nada? pe?niejszych barw tej postaci, dzi?ki czemu moje nastawienie do niego zmieni?o si? o 180 stopni.
Emma jakkolwiek jest ?wietn? aktork?, faktycznie wygl?da?a zbyt staro. Natomiast Edward by? doskonale obsadzony, a panna Steel wcale nie by?a z?o?liwa, co odczu?am znacznie przy lekturze powie?ci.
Niektórzy maj? tak?e zastrze?enia co do samej Marianny, ale my?l?, i? nasza pulchna, ciep?a Kate dobrze spe?ni?a swoj? rol?. Romantyczna do bólu... Willoughby nie wyda? mi si? w filmie tak wielkim draniem... Mo?e dlatego, i? jak wspomnia?a poprzedniczka, zabrak?o sceny, w której przyje?d?a do Londynu pyta? si? o zdrowie swojej "ukochanej"... W ka?dym razie, adaptacja postawi?a wiele postaci w znacznie lepszym ?wietle.. Nie wiem czy to dobrze... roll


Cho? sercem rz?dz? nierzadko
z?oto i drogie kamienie,
lecz s?ówko uprzejme i g?adkie
w wi?kszej jest mocy i cenie.
-------------------------------------
Z bajki przyby?am, w bajce ?yj? i do bajki odejd?...
Damnat quod non intelligunt..

Offline

 

#23 2006-01-20 18:58:57

Bonduelle
Użytkownik

Re: Ekranizacja "Rozwa?nej i romantycznej" -1995

No fakt, ksi??kowy Brandon nie jest zbyt poci?gaj?cy, Ale Alan nawet czytaj?c ksi??k? telefoniczn? budzi?by moje u?pione ??dze :twisted:

Offline

 

#24 2006-01-20 19:07:52

caroline
Użytkownik

Re: Ekranizacja "Rozwa?nej i romantycznej" -1995

Wszyscy narzekaj? na Emm? Thompson, a Rickman mia? 50 lat, gdy gra? Brandona, a przecie? posta? oryginalnie mia?a 36 (?).

Offline

 

#25 2006-01-20 19:11:29

Bonduelle
Użytkownik

Re: Ekranizacja "Rozwa?nej i romantycznej" -1995

Ja nie narzekam ani na Emm?, ani Alana,bo oboje wywi?zali si? ze swoich zada? ?wietnie big_smile

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB