Ogród Jane Austen

Strona poświecona Jane Austen

Nie jesteś zalogowany.

Ogłoszenie

#51 2009-07-06 19:18:07

Ignis
Użytkownik

Re: Lost in Austen / W ?wiecie Jane Austen

Akaterine napisał:

Ignis napisał:

skoro serial nosi tytu? LOST IN AUSTEN to by?oby nawet ciekawie, gdyby tak ,,przerobili" inne ksi??ki.

Ja mam cich? nadziej?, ?e tak b?dzie big_smile. Mo?e niekoniecznie z Amand?,

I o tym w?a?nie my?la?am, przecie? Amanda jest z Darcym <ciekawe w jakim wieku b?d? ?y??>wink Niech nast?pna bohaterka b?dzie inna. Co do faceta to u mnie to raczej odpada, wola?abym ogl?da? w akcji m?skie idea?y stworzone przez Austen. Mo?e tym razem widzia?abym bohaterk?, która w przysz?o?ci jest zakompleksiona i szara, a przenosz?c si? do ?wiata dawnego robi tam furor? lub odwrotnie, jest kobiet? sukcesu, przebeiraj?c? w facetach, a tutaj b?c! jest uznawana za...nijak?.No i co ja poradze, ?e mam teraz faz? na mr. Knightley'awink


Da?em mu moj? zgod?. To tego rodzaju cz?owiek, ?e nie o?mieli?bym si? odmówi? mu czego?, o co ?askawie zechcia? poprosi?.

Offline

 

#52 2009-07-06 19:39:07

Akaterine
Administrator

Re: Lost in Austen / W ?wiecie Jane Austen

big_smile
Hmm, to z Emm? mo?e co? takiego, ?e na miejsce Harriet si? przenosi dziewczyna, która chce jak najszybciej wyswata? Knightley'a z Emm? i próbuj?c j? "wychowa?", by Knightley jej nie strofowa? i od razu stwierdzi?, ?e Emma jest wspania?a, sama staje si? przedmiotem adoracji Knightley'a wink (wiem, ?e takie fantazjowanie nie ma sensu, ale co ja poradz?, ?e lubi? wink).


"The more I know of the world, the more am I convinced that I shall never see a man whom I can really love."

Offline

 

#53 2009-07-06 19:57:14

Ignis
Użytkownik

Re: Lost in Austen / W ?wiecie Jane Austen

Akaterine napisał:

big_smile
Hmm, to z Emm? mo?e co? takiego, ?e na miejsce Harriet si? przenosi dziewczyna, która chce jak najszybciej wyswata? Knightley'a z Emm? i próbuj?c j? "wychowa?", by Knightley jej nie strofowa? i od razu stwierdzi?, ?e Emma jest wspania?a, sama staje si? przedmiotem adoracji Knightley'a wink (wiem, ?e takie fantazjowanie nie ma sensu, ale co ja poradz?, ?e lubi? wink).

Zar?bisty pomys?. Pisze list do produkcji i re?yseruj?;)je?li nikt nie chce. Aaaaa chcia?abym co? takiego obejrze?. Ta wersja mog?aby by? lepsza ni? ta z DiU. Mimo, ?e Darcy to idea? kobiecy to mr. Knightley jest nie doceniany.<o zgrozo!mog? herezj? g?osi? - nie bijcie>wink Knightley poucza Emm?, ale jest w ka?dym calu d?entelmenem. wie jak si? zachowa?, wszyscy go lubi?, jest równie? przystojny i bogaty jak Darcy. Dlatego nie trac? nadziei na to, ?e kto? pójdzie po rozum do g?owy i we?mie si? za taki projekt, cho? podobny jaki przedstawi?a Akaterine.


Da?em mu moj? zgod?. To tego rodzaju cz?owiek, ?e nie o?mieli?bym si? odmówi? mu czego?, o co ?askawie zechcia? poprosi?.

Offline

 

#54 2009-08-15 23:46:52

Lukrecja
Użytkownik

Re: Lost in Austen / W ?wiecie Jane Austen

Bardzo szybko po przeczytaniu Dumy i uprzedzenia ?ci?gn??am i zatopi?am si? w tym mini-serialu. Przyznam, ?e podoba?o mi si? w nim wszystko, prócz... g?ównej bohaterki. My?l?, ?e to po prostu ta konkretna aktorka tak dzia?a?a mi na nerwy. Jej gesty, mimika i ogólny sposób bycia bardzo mnie dra?ni?. Wyj?tkowo nie przypad?a mi do gustu.
Je?li chodzi o pana Darcy'ego to aktor by? rewelacyjny, chocia? przy pozosta?ych dwóch panach Darcy... no, na trzecim miejscu jest u mnie, chocia? facet niczego sobie wink No i wygl?da jak bli?niak Heatha L. Tylko mia?am takie dziwne wra?enie, ?e próbuj?c wczu? si? w posta?, bez przerwy mia? dziwnie wykrzywion? twarz [usta], jakby próbowa? wygl?da? gro?nie... to by?o troch? komiczne, ale i tak swój urok posiada?o smile
Ogólnie pomys? na film jest ?wietny, bo która z nas nie chcia?aby by? Amand?? smile Tylko koniec mnie odrobin? rozczarowa?, bo ja widzia?abym go w ten sposób, ?e Amanda budzi si? ze snu i u?wiadamia sobie, ?e to by?a tylko jej fantazja, a Darcy i Lizzie nadal s? par? jedynie ksi??kow?. Troch? idiotyczne by?o dla mnie ??cznie jakiejkolwiek innej kobiety z Darcym. No ale ogólnie bardzo pozytywne odczucia mia?am po obejrzeniu. Tylko ten koniec... smile

P.S. Chcia?am jeszcze napisa?, ?e wed?ug mnie aktorki graj?ce Mary i Lidi? by?y najlepszymi wcieleniami tych postaci jakie widzia?am w dotychczasowych ekranizacjach (nie ma nawet co wspomina? o Mary z 2005 roku, gdzie w ogóle nie czu?am, ?e to w?asnie ona jest najbrzydsz? z sióstr). A Lidia bardzo sympatyczna smile


"You must know. Surely you must know. It was all for you."

Niewielu jest ludzi, których prawdziwie kocham, a jeszcze mniej takich, o których mam dobre mniemanie. Im wi?cej poznaj? ?wiat, tym mniej mi si? podoba, a ka?dy dzie? utwierdza mnie w przekonaniu o ludzkiej niesta?o?ci i o tym, jak ma?o mo?na ufa? pozorom cnoty czy rozumu.

Offline

 

#55 2009-08-17 21:04:36

AineNiRigani
Użytkownik

Re: Lost in Austen / W ?wiecie Jane Austen

Takie zakonczenie ze snem by?oby banalne w sumie i oklepane. Tysiace filmow ma wlasnie taki schemat - jedynie zmieniaja sie bohaterowie. W zakonczeniu serialowym podobalo mi sie to, ze mnie jednak zaskoczylo. Najpierw zauroczona Darsikiem, potem niczym Lizzy jest oburzona jego zachowaniem, a na koniec sie zakochuje. I wtedy wlasnie pojawia sie Wickham - ktory od razu wzbudza sympatie - jak w powiesci, z tym ze w przeciwienstwie do wizji austenowskiej, okazuje sie byc naprawde fajnym facetem. Duzo fajniejszym niz Darsik. I wszystko zmierzalo do romansu Amanda - Wicham, by ostatecznie wrocic do pary Amanda - Darcy.


Nawet kojot na kamieniu mo?e dosta? wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#56 2009-08-17 23:45:18

Lukrecja
Użytkownik

Re: Lost in Austen / W ?wiecie Jane Austen

Owszem, mo?e sam pomys? by? "ciekawy" - sam w sobie - ale nadal b?d? si? upiera?, ?e po??czenie na ko?cu Darcyego z kim? innym ni? Lizzie jest dla mnie nie do przyj?cia. Mo?ecie uzna?, ?e przesadzam i traktuj? to zbyt sztywno, ale ja zakodowa?am si? ju? na "Elizabeth + Darcy" i nie ma opcji, ?eby to si? jako? rozdzieli?o.
Spiera?abym si? wr?cz, ?e to w?a?nie po??czenie Darcyego z Amand? by?o banalne, bo jak w ka?dej "komedii romantycznej" na ko?cu para g?ównych bohaterów ze sob? jest. Ja widzia?abym to jeszcze tak, ?e wraca do swojego ch?opaka, który wita j? st?skniony, przeprasza ?e wcze?niej zachowywa? si? jak kanalia, bo zrozumia? jak wielkim by? idiot?, a ona z u?miechem na ustach stwierdza, ?e ona te? ma si? z czego cieszy?, nawet je?li ma tego ch?opaka a nie Darcyego. Ot, taki mi?y obrazek na koniec.

Aha. I ta zmiana dotycz?ca Wickhama, o której wspomnia?a? najbardziej mnie roz?mieszy?a (zaraz po tej Karolina-lesbijka). Jak zobaczy?am scen?, w której Georgiana mówi Lizzie, ?e nak?ama?a bratu i Wickham okazuje si? uciele?nieniem anio?a (jeszcze wzi?? na siebie win?, achh!) to mi si? ?mia? zachcia?o. Wydawa?o mi si? to za bardzo naci?gni?te. Nie wiem, jaki by? cel wybielania Wickhama.

No i jeszcze na koniec z t? Karolin? Bingley... big_smile


"You must know. Surely you must know. It was all for you."

Niewielu jest ludzi, których prawdziwie kocham, a jeszcze mniej takich, o których mam dobre mniemanie. Im wi?cej poznaj? ?wiat, tym mniej mi si? podoba, a ka?dy dzie? utwierdza mnie w przekonaniu o ludzkiej niesta?o?ci i o tym, jak ma?o mo?na ufa? pozorom cnoty czy rozumu.

Offline

 

#57 2009-08-18 09:48:55

Akaterine
Administrator

Re: Lost in Austen / W ?wiecie Jane Austen

Lukrecja napisał:

Nie wiem, jaki by? cel wybielania Wickhama.

Taki sam jak brak o?wiadczyn Bingley'a, co zaowocowa?o ma??e?stwem Jane i Collinsa itp. ?eby by?o inaczej. ?eby pokaza?, ?e nie wszystko jest tak oczywiste, jak si? wydaje wink.


"The more I know of the world, the more am I convinced that I shall never see a man whom I can really love."

Offline

 

#58 2009-08-19 11:02:08

AineNiRigani
Użytkownik

Re: Lost in Austen / W ?wiecie Jane Austen

Wickham nie by? uciele?nieniem anio?a, ale u Jane wszystko jest albo bia?e albo czarne - Darcy najpierw wredny, potem anio? ze z?ota aureola, Wickham najpierw meczennik, a potem kanalia. Wszystkie postacie sa kontrastowe. Film nam pokazuje, ze tak jak w zyciu nie ma ludzi tylko dobrych i tylko z?ych, tak i nasi bohaterowie maja skazy a kanalie maja dobre strony. Nie ma tak, ze wszystko jest albo biale, albo czarne. Pomiedzy nimi jest wiele odcieni szarosci.
Zagubiony Darsik, ktory jest w powiesci umieszczany na piedestal za swoje zasady, tutaj okazuje sie byc ich niewolnikiem. Milosc do Amandy go z tej niewoli uwalnia. Wickham powiesciowy w zasadzie nie zrobil specjalnie nic zlego poza tym, ze wyrzekl sie stanu duchownego i zostal zlapany na romasie z Georgiana. Nie wiadomo co takiego karygodnego zrobil - i tutaj rzeczywiscie mogloby zaistniec jakies nieporozumienie, ktorego niewolnik Darcy nie chcial dostrzec, a wykrzystali scenarzysci. A Karolina? W powiesci by?a zimna, bezduszna suka, tutaj mamy jakies jej ludzkie odbicie. Bingley jest slaby i film dopiero pokazuje jak bardzo ulega wplywom. Pani Bennet nie jest tylko pusta glupia egoistka, ktorej jedynym celem jest wydac corki - byle jak, byle by bylo. Lydia nie jest wylacznie idealnym odbiciem matki, glupia egoistyczna trzpiotka - jest mloda, ciekawa swiata i zycia.
Scenariusz z powrotem Amandy do wspolczesnosci i naglej "poprawie" jej chlopaka jest tylez banalny co sztuczny i nieprawdziwy. Ludzie sie nie zmieniaja az tak w tak krotkim czasie i pod wplywem tak slabych bodzcow (a powrot amandy do tego palanta swiadczylby o jej totalnym braku instynktu samozachowawczego i idiotyzmie). Z punktu widzenia psychologii wszystkie postaci sa prowadzone jednolicie i szczerze i to mi sie najbardziej podoba.

Ostatnio edytowany przez AineNiRigani (2009-08-19 11:10:04)


Nawet kojot na kamieniu mo?e dosta? wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB