Ogród Jane Austen

Strona poświecona Jane Austen

Nie jesteś zalogowany.

Ogłoszenie

#151 2008-09-22 09:46:41

in_ka
Użytkownik

Re: Perswazje

O Darcy'm zbyt wiele nie wiemy pod wzgl?dem podobania si?- zaledwie ?e przyci?ga? maj?tkiem, a odpycha? zachowaniem (przynajmniej po pierwszym wra?eniu). Rzeczywi?cie trzeba go by?o pozna?.

Co do Wentwortha, to chyba w ka?dej ksi??ce jest jaka? siostra, która uwa?a swojego brata za dobr? parti?. Niczego to wi?c nie przes?dza. Osobi?cie lubi? posta? kapitana i po prostu zastanawiam si? dlaczego, jako w?a?nie "m?ody , przystojny , bogaty i opromieniony s?aw? bohater", nie wzbudza takich emocji jak Pan Darcy. I dochodz? do tego samego wniosku, jak wcze?niej, ?e by? za mi?y i za porz?dny. Nudy... smile

Offline

 

#152 2008-09-24 12:46:25

AineNiRigani
Użytkownik

Re: Perswazje

Có?, kobiety maja w sobie cos z masochistek. Lubia byc ponizane.
Ale i tak moim ulubiencem z P&P jest pu?kownik Fitzwilliam big_smile Ja tam jakos nie lubie ludzi takich jak Darsik.


Nawet kojot na kamieniu mo?e dosta? wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#153 2008-09-25 09:54:25

in_ka
Użytkownik

Re: Perswazje

Pu?kownik Fitzwiliam? Dlaczego? Zwyczajnie sympatyczny i uprzejmy. Nic wi?cej nie dostrzeg?am.

Offline

 

#154 2008-09-25 19:49:55

AineNiRigani
Użytkownik

Re: Perswazje

a jakos tak - sama nie wiem. Czasem sobie upatrze ulubionych bohaterow (zupelnie pobocznych). Pu?kownik po prostu wyda? mi sie normalny. By? weselszy niz Darsik i bardziej odpowiedzialny niz Wickham. A potem to ju? Pamela tylko to przypieczetowala big_smile


Nawet kojot na kamieniu mo?e dosta? wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#155 2008-09-25 22:38:07

in_ka
Użytkownik

Re: Perswazje

Zapomnia?a? jeszcze o Bingley'u...

Offline

 

#156 2008-09-25 23:41:12

AineNiRigani
Użytkownik

Re: Perswazje

Nie zapomnia?am. Bingley w ogole sie nie liczy w zadnych rankingach. Wolki zbozowe mnie nie interesuja big_smile


Nawet kojot na kamieniu mo?e dosta? wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#157 2008-09-26 09:57:58

in_ka
Użytkownik

Re: Perswazje

Wsz?dzie te wo?ki zbo?owe! big_smile

Offline

 

#158 2008-09-26 11:26:15

AineNiRigani
Użytkownik

Re: Perswazje

bo takie jest zycie ...


Nawet kojot na kamieniu mo?e dosta? wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#159 2008-09-26 14:35:23

in_ka
Użytkownik

Re: Perswazje

To bardzo pesymistyczne spojrzenie na ?ycie... Dobrze, ?e s? jeszcze tacy, co nadaj? si? do rankingu! Bo s?, prawda? smile

A Bingley jest raczej "g?upiutki" ni? "rozlaz?y" (o ile ?api? istot? wo?ków zbo?owych smile )

Offline

 

#160 2008-09-26 18:00:05

AineNiRigani
Użytkownik

Re: Perswazje

Alez oczywiscie, ze sa big_smile
Bingley jest nie tyle g?upi (bo w powiesci wykazywal calkiem spora inteligencje, ale wykorzystywal ja w glupich celach), co slaby. Nie potrafi walczyc o milosc (o ile to byla prawdziwa milosc), daje soba manipulowac, brak mu silnej woli - w zasadzie wlasnego zdania niemal.
Wersja 05 jest wobec niego niesprawiedliwa, a 95 zbyt szczodra.


Nawet kojot na kamieniu mo?e dosta? wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#161 2008-09-26 21:01:57

JoannaS
Użytkownik

Re: Perswazje

W koszmarnej (jak dla mnie) wersji z 2005 roku z Bingleya zrobiono przyg?upa, a w?a?ciwie wr?cz idiot?. Ja uwa?am go za mi?czaka (strasznie dawa? sob? manipulowa?), ale by? sympatyczny, serdeczny i na pewno nie g?upi.

Offline

 

#162 2008-09-27 10:19:19

in_ka
Użytkownik

Re: Perswazje

Nie mia?am na my?li, ?e Bingley jest g?upi, tylko niezbyt zaradny - zbyt podatny na wp?ywy, ma?o samodzielny. Ale przy tym ca?kiem sympatyczny. Co do jego intelektu nie mam zastrze?e?, bardziej w?a?nie co do jego s?abo?ci. Nie mo?na mu jednak zarzuci? braku energii, st?d pomy?la?am, ?e nie jest wo?kiem zbo?owym smile "G?upiutki" by?o niezbyt trafnym s?owem- jak widz? troch? spaczy?o moje intencje.

Offline

 

#163 2008-09-27 11:56:08

AineNiRigani
Użytkownik

Re: Perswazje

Bingley jest wo?kiem, aczkolwiek sympatycznym - to fakt big_smile
Jego najwieksza, chyba, wada jest nie tyle niezaradnosc, co totalne lenistwo. Jemu sie po prostu nie chcialo - pracowac, uczyc sie... Czas spedzal na mysleniu (co by tu zrobic, zeby sie nie narobic i pieniadze z nieba plynely), przyjemnym spedzaniu czasu (flirtowanie, spacery, przezazdzki i polowania). a gdy przyszly pierwsze lepsze przeciwnosci, zwinal zagielek i sie zmyl unikajac ich. Wola? zrezygnowac z tzw. "mi?o?ci" ni? zachowac sie jak facet i stawic czo?a komplikacjom (szczegolnie, ze prawo decyzji i tak nalezalo do niego. On sie tylko bal "co ludzie powiedza").
Zdecydowanie wole Wickhama.


Nawet kojot na kamieniu mo?e dosta? wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#164 2008-09-27 14:02:02

in_ka
Użytkownik

Re: Perswazje

Nie mam fortuny, wi?c nie wiem czy przy jej posiadaniu chcia?oby mi si? cokolwiek, prócz my?lenia o niczym i mi?ego sp?dzania czasu smile
Bingley by? niew?tpliwie s?aby, niezdolny do podj?cia samodzielnej decyzji. A Wickham by? szuj?. Ale raczej masz racj?, ?e bardziej wpada w rankingi. Na pewno jednak nie umie?ci?abym go w czo?ówce, gdzie Pan Darcy i kapitan Wentworth (do tego drugiego nale?y ju? chyba nawi?za?, bo zesz?y?my ju? ca?kiem na DiU i dziwi? si?, ?e pastor Adrian RogueMoon jeszcze tutaj nie grzmi o schodzeniu z tematów smile ).

Offline

 

#165 2008-09-27 16:25:44

AineNiRigani
Użytkownik

Re: Perswazje

pastor pewnie zajety kopaniem w innych watkach wink
Mnie chodzilo o to, ze Wickhama szybko mozna przejrzec, a przez to rownie szybko ustosunkowac sie do jego postepowania. Bingley by? mi?y i sympatyczny, a co za tym idzie dopiero po jakims czasie mozna dostrzec jak trudne jest zycie z takim leniem czekajacym az wszystko samo do niegop przyjdzie i postepujacym zawsze po najmniejszej linii oporu. A gdy sie zacznie to dostrzegac - moze byc juz za pozno. Moim zdaniem Jane nie bedzie szczesliwa i gdy dostrzeze jak wiele zostawil jej na glowie - predzej czy pozniej milosc zniknie.


Nawet kojot na kamieniu mo?e dosta? wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#166 2008-09-28 09:13:08

JoannaS
Użytkownik

Re: Perswazje

Jane i Bingley b?d?, jak to zauwa?y? s?usznie pan Bennet, wykorzystywani wiecznie przez innych. S?u?ba wejdzie im na g?ow?. Nie jestem przekonana, czy Bingley by? leniem id?cym po linii najmniejszego oporu. Okre?li?am go kiedy? jako mi?czaka ulegaj?cego innym. I na razie nie zmieni?am zdania.

Offline

 

#167 2008-09-28 14:20:11

Tamara
Użytkownik

Re: Perswazje

No z Wickhamem nie tak ?atwo by?o , dopiero po ucieczce z Lidi? okaza?o sie jakie z niego zió?ko , przedtem by? admirowany przez wszystkich hmm

Offline

 

#168 2008-09-28 14:35:32

Akaterine
Administrator

Re: Perswazje

AineNiRigani napisał:

Moim zdaniem Jane nie bedzie szczesliwa i gdy dostrzeze jak wiele zostawil jej na glowie - predzej czy pozniej milosc zniknie.

Nie wiem jak jest i by?o naprawd?, ale w ksi??kach mo?na si? spotka? z przypadkami, gdy kobieta mia?a m??a o takim usposobieniu (cho? chwilowo konkretnych przyk?adów nie podam), ale potrafi?a radzi? sobie z wszystkim, a póki m?? j? darzy? uczuciem (a wydaje mi si?, ?e Bingley nie jest typem cz?owieka, który szybko by si? znudzi? ?on?), potrafi?a by? szcz??liwa. Poza tym ludzie tak bogaci jak Bingley'owie nie musieli robi? wszystkiego sami, mieli prawników, zarz?dców, gospodyni?, wi?c Jane a? tak wiele na g?owie by nie mia?a. A w sytuacjach kryzysowych zawsze mieliby Darcy'ego i Lizzy wink.


"The more I know of the world, the more am I convinced that I shall never see a man whom I can really love."

Offline

 

#169 2008-09-28 17:15:39

Re: Perswazje

Pastor widzi i notuje w pami?ci. Na razie rozgl?da si? po nowej okolicy. Ale wida?, ?e niektóre panie same dostrzegaj? jak daleko oddali?y si? od w?a?ciwej drogi i wesz?y w parz?ce pokrzywy obmowy :-)

A pastor nie grzmi jedynie z tego wzgl?du, ?e ostatnio ma ma?o czasu, bo jest zaj?ty pisaniem.

pozdrawiam serdecznie


Shall we join the ladies?

Offline

 

#170 2008-09-28 17:49:08

Tamara
Użytkownik

Re: Perswazje

pastor Adrian RogueMoon napisał:

parz?ce pokrzywy obmowy

To jest pi?kne big_smile

Offline

 

#171 2008-09-29 00:33:11

AineNiRigani
Użytkownik

Re: Perswazje

Akaterine napisał:

póki m?? j? darzy? uczuciem (a wydaje mi si?, ?e Bingley nie jest typem cz?owieka, który szybko by si? znudzi? ?on?), potrafi?a by? szcz??liwa.

on jest zbyt leniwy na znudzenie sie zona. Bo o nowa trzeba by sie bylo starac.

Akaterine napisał:

Poza tym ludzie tak bogaci jak Bingley'owie nie musieli robi? wszystkiego sami, mieli prawników, zarz?dców, gospodyni?, wi?c Jane a? tak wiele na g?owie by nie mia?a.

Zarzadzanie ludzmi tez jest praca. pamietasz Marte z Nad Niemnem? W zasadzie zblizone obowiazki...

pastor Adrian RogueMoon napisał:

Ale wida?, ?e niektóre panie same dostrzegaj? jak daleko oddali?y si? od w?a?ciwej drogi

Ot ma?a chwila s?abosci. Czasem nam sie zdarzy wejsc na wlasciwy temat. Nie win nas za to...

pastor Adrian RogueMoon napisał:

i wesz?y w parz?ce pokrzywy obmowy :-)

Obmowa to jest a plecami. a tutaj pelen legal - kazdy moze poczytac wink

Ostatnio edytowany przez AineNiRigani (2008-09-29 00:33:58)


Nawet kojot na kamieniu mo?e dosta? wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#172 2008-09-29 08:46:42

in_ka
Użytkownik

Re: Perswazje

Chyba zbyt surowo oceniasz Bingley'a AineNiRigani. Jane wcale nie jest bardziej stanowcza. Je?li mieliby zaprzepa?ci? maj?tek, to raczej wspólnymi si?ami. I nie s?dz?, ?e mi?o?? Jane zniknie jak zobaczy ile m?? zostawi? jej na g?owie. Przecie? Bingley nie ukrywa? przed ni? swojego charakteru. Wr?cz przeciwnie! Sama mog?a si? przekona? jaki jest podatny na wp?ywy. Mam te? w?tpliwo?ci czy jego zachowanie to kwestia lenistwa czy raczej beztroski spowodowanej z?ym wychowaniem. Zapewne nigdy o nic nie musia? dba?.

Offline

 

#173 2008-09-29 12:21:34

AineNiRigani
Użytkownik

Re: Perswazje

Kiedy ja nie mowie o zaprzepaszczeniu majatku. Skoro robil sie sam bez pomocy Bingley'a przez tyle czasu, dlaczego mialby przestac sie robic? wink
Nie, Jane nie jest bardziej stanowcza, ale nie mia?a tez charakteru Emili Korczynskiej big_smile


Nawet kojot na kamieniu mo?e dosta? wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#174 2008-09-29 14:17:59

in_ka
Użytkownik

Re: Perswazje

W takim razie czego dotycz? twoje obawy? ?e mi?o?? si? sko?czy? ?e Jane b?dzie ?a?owa?? AineNiRigani, z twoim pesymistycznym podej?ciem do m??czyzn (same wo?ki! smile ), to chyba nie masz w?tpliwo?ci, ?e tak by si? mog?o sta? nawet gdyby Bingley by? super zaradny. Chyba ?e wo?ka trzeba szybko pozna? i ucieka? jak najdalej big_smile

Offline

 

#175 2008-09-29 19:37:13

AineNiRigani
Użytkownik

Re: Perswazje

Jakie same wo?ki? Jaki pesymizm? In_ka, nic w zyciu nie jest tylko czarne i tylko biale. Pomiedzy jest wiele odcieni szarosci. To, ze rozmawiamy o przykladach slabych charakterow bohaterow powiesci, nie znaczy, ze wszyscy faceci tacy sa. Przeciez w dodatku rozmawiamy o postaciach fikcyjnych.
Z wszystkich rzeczy wiecznych najmniej wieczna jest wieczna milosc. A Bingley idac po najmniejszej linii oporu z?apa? zone, zaloze sie, ze rownie po najmniejszej linii oporu bedzie spedzal lata w malzenstwie. Przeciez jemu nie chcialo sie walczyc o mi?o?? przed slubem, kiedy podobno jest najsilniejsza - mialoby mu sie chciec po slubie? Jest zbyt leniwy na prace nad czymkolwiek, a juz na pewno nad soba. Ktos bedzie musial w tym malzenstwie dorosnac i na pewno nie bedzie to Bingley.Wszystko bedzie miala na glowie Jane - sluzbe, dzieci, wszelkie problemy.


Nawet kojot na kamieniu mo?e dosta? wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB