Ogród Jane Austen

Strona poświecona Jane Austen

Nie jesteś zalogowany.

Ogłoszenie

#76 2006-06-23 13:34:03

megg
Użytkownik

Re: Ludzkie charaktery w "Dumie"

Podobnie jak m?odszy i ?adnejszy by? Darcy;) jak te? w pewnym sensie rozumiem post?powanie Charlotty-sama zreszt? t?umaczy?a Lizzy, ?e ju? i tak jest dla rodziny ci??arem. Jednak Lizzy ró?ni?a si? od niej-owszem my?la?a o tym, ?e dzi?ki odpowiedniemu ma??e?stwu mog?aby pomóc rodzinie, jednak nie by? to jej jedyny priorytet-w ko?cu odrzuci?a Collinsa(.....) My?l?, ?e Lizzy w?a?nie nie chcia?a "cho?by kretyna" i nie mog?aby po?lubi? cz?owieka, którego by (pomijaj?c kwesti? mi?o?ci) nie szanowa?a.
Natomiast rzeczywi?cie prze?om XVIII i XIX wieku dla kobiet nie by? "?yczliwym" okresem, a jeszcze d?ugo potem rola spo?eczna kobiety pozostawa?a na drugim planie. Kobieta szans na karier? raczej nie mia?a, jedynym sposobem na tzw. urz?dzenie si? w ?yciu by?o korzystne zam??pój?cie, dlatego te? "kontrakty" ma??e?skie przypomina?y momentami umowy handlowe, gdzie brano pod uwag? takie "warto?ci" cz?owieka, jak maj?tek, koneksje, tytu?, wykszta?cenie (w przypadku kobiet fortepian vel "pianoforte", hafty, literatura-rzecz jasna "stosowna", podstawowe wiadomo?ci o ?wiecie, np. znajomo?? "g?ównych rzek Rosjii"-cyt. "Mansfield Park")itd. dobrze by oczywi?cie by?o, gdyby kobieta by?a ?adna i dobrze prezentowa?a si? na salonach......smutne to dosy?, ale tak w?a?nie dawniej bywa?o i trudno si? dziwi?, ?e taki sposób postrzegania miejsca przedstawicielek p?ci pi?knej w ?wiecie wp?yn?? na ich my?lenie o sobie i o tym , co mog? osi?gn??, a czego nie....bardzo dobrze wiedzia?y, na ile mog? sobie pozwoli? w swoich zapatrywaniach na przysz?o??, zw?aszcza za? by?o to widoczne w opisywanych przez JA warstwach ziemia?stwa, zamo?nej szlachty i arystokracji (ale nie tej "przykrólewskiej" tylko tej "wiejskiej", bo istnia?a mi?dzy nimi wbrew pozorom pewna ró?nica)-tutaj w ogóle szanse kobiety na "wybicie si?" by?y ?adne.......w?ród mieszczan i elit dworskich by?o nieco inaczej, ale to ju? nieco inna bajka.
Warto te? wspomnie?, ?e Lizzy jest najbardziej "modern" ze wszystkich bohaterek JA-sama wprawdzie niczym szczególnym si? nie zajmuje, ale samodzielnie my?li i nie jest uleg?a, a to ju? pewne cechy, jak na kobiet? z epoki regencji, wywrotowe:) poza tym ?MIEJE si? (nie "u?miecha") i jest momentami bardzo ironiczna, co te? w ramach konwenansu raczej si? nie mie?ci?o.........sama JA te? by?a "modern"-przede wszystkim dzi?ki swej twórczej aktywno?ci w dziedzinie w?a?ciwie przez m??czyzn zmonopolizowanej (bo ile by?o wtedy kobiet pisz?cych??......a nie daj Bo?e okaza?o si?, ?e kobieta na polu literatury wykaza?a si? wi?kszym talentem-to dopiero si? dzia?o-wystarczy wspomnie? konkurs na najlepsz? powie?? grozy, który wygra?a Mary Schelley, dystansuj?c Byrona, Schelleya i Polidoriego.......heh...). No i oczywi?cie JA sama by?a "singlem"smile

Offline

 

#77 2006-06-23 13:47:20

AineNiRigani
Użytkownik

Re: Ludzkie charaktery w "Dumie"

Mo?e na niektóre tematy jako m??czyzna, a na dok?adk? kawaler, nie powinienem si? wypowiada?, ale chyba zbyt ?atwo przemk??y?cie si? nad spraw? bytu materialnego Charlotty (i Lizzy te?, o czym dalej).

Oba tematy przewa?kowa?y?my z wszystkich mo?liwych stron. Dyskusja toczy?a si? w kilku ró?nych w?tkach, a to jest tylko jeden z nich.


Nawet kojot na kamieniu mo?e dosta? wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#78 2006-06-23 19:09:46

caroline
Użytkownik

Re: Ludzkie charaktery w "Dumie"

Pak4, Twój g?os jako m??czyzny jest cenny, ale tak si? sk?ada, ?e zaskakuj?co spójny z opiniami wielu kobiet tutaj big_smile

Offline

 

#79 2006-06-23 19:16:50

caroline
Użytkownik

Re: Ludzkie charaktery w "Dumie"

(...)
Warto te? wspomnie?, ?e Lizzy jest najbardziej "modern" ze wszystkich bohaterek JA-sama wprawdzie niczym szczególnym si? nie zajmuje, ale samodzielnie my?li i nie jest uleg?a, a to ju? pewne cechy, jak na kobiet? z epoki regencji, wywrotowe:) poza tym ?MIEJE si? (nie "u?miecha") i jest momentami bardzo ironiczna, co te? w ramach konwenansu raczej si? nie mie?ci?o.........sama JA te? by?a "modern"-przede wszystkim dzi?ki swej twórczej aktywno?ci w dziedzinie w?a?ciwie przez m??czyzn zmonopolizowanej (bo ile by?o wtedy kobiet pisz?cych??......a nie daj Bo?e okaza?o si?, ?e kobieta na polu literatury wykaza?a si? wi?kszym talentem-to dopiero si? dzia?o-wystarczy wspomnie? konkurs na najlepsz? powie?? grozy, który wygra?a Mary Schelley, dystansuj?c Byrona, Schelleya i Polidoriego.......heh...). No i oczywi?cie JA sama by?a "singlem"smile

?mieje si? a nie u?miecha, niby niewielka ró?nica, a jednak big_smile
Co do pisz?cych kobiet w XIXw, to chwa?a im za odwag? i m?dro??! Czasem mam wra?enie, ?e by?y odwa?niejsze i bardziej niezale?ne od wielu wspó?czesnych pisarek.

Offline

 

#80 2006-07-01 14:46:21

mara7
Użytkownik

Re: Ludzkie charaktery w "Dumie"

Ja jestem jak najbardziej za panem Collinsem,ten "facet", to rozbrajaj?ca posta? big_smile >Niezapomnie sceny z P&P 2005,kiedy Lizzy odmówi?a przyjecia zareczyn. Jak biedaczek wyczekiwa? na nia w drzwiach s?dz?? ?e Pan Bennet z ?on? przekonaj? Elizabeth do przyjecia o?wiadczyn. A i mo?e jeszcze scena z balu w Netherfield...hahaha a to dobre!! wink A w ogle tego duuzo by?o hihihi

Offline

 

#81 2006-07-06 13:09:43

Marija
Użytkownik

Re: Ludzkie charaktery w "Dumie"

Darcy rowniez z tym swoim ..."sam dopiero przyjechalem, a rodzice pani zdrowi? I siostry rowniez? 2 razy.

Hehe, wp?aw przyp?yn??. Dobre....

Offline

 

#82 2006-07-06 13:38:32

Katarzyna
Użytkownik

Re: Ludzkie charaktery w "Dumie"

Ale o ile si? nie myl? to za pierwszym razem spyta? si? tylko o rodziców a pó?niej o rodziców i siosty, wi?c troche inaczej. Hi hi

Offline

 

#83 2006-07-06 14:01:36

Robert_Benett
Użytkownik

Re: Ludzkie charaktery w "Dumie"

Ile mamy wspó?czesnych Panów Collinsów...
Komnek kosztowa? 800 funtów.....he..he..obecnie moznaby tak powiedzie? ...laptop kosztowa? 8000 z? lub meble Klera w salonie....mo?na sie ubawi? po pachy...


Kwitn?ce irysy
U moich stóp -
Sanda?y sznurowane na niebiesko.(Basho Matsuo )

Offline

 

#84 2006-07-06 14:18:15

Dione
Użytkownik

Re: Ludzkie charaktery w "Dumie"

Pan Collins 2005 jest moim zdaniem troszk? sztuczny. Ten z 1995 jest ugrzeczniony, o?lizg?y i prze?mieszny i du?o bardziej naturalny. On nie udaje, ?e jest durniem. On nim po prostu jest. Brawa dla aktora :idea:


Mój ch?opak si? w?a?nie o?eni?....

Offline

 

#85 2006-07-06 14:48:24

Katarzyna
Użytkownik

Re: Ludzkie charaktery w "Dumie"

Najlepsza jest ta scena kiedy rozmawia z Lizzy a potem macha do Charoltty big_smile

Offline

 

#86 2006-07-07 11:59:18

elbereth
Użytkownik

Re: Ludzkie charaktery w "Dumie"

Je?li kto? z Was ma "Dum?..." 1995 z "Przyjació?ki", to mo?e zwróci?y?cie uwag? na kilka zabawnych wpadek lektora? Ju? nawet pomijaj?c to, ?e rzadko jego kwestie odpowiada?y kwestiom poszczególnych postaci... Ale moment kiedy Lizzy ?le si? czuje (po lekturze listu od Jane), a pan Darcy wo?a na s?u?b?: "Ej tam!" - po prostu szczyt kulturki. :-)


?ona: Dlaczego zostawi?e? mnie sam?? Wida? kochasz swojego przyjaciela bardziej ode mnie...
M??: Ale? sk?d! Gdyby?cie oboje ton?li w rzece, ratowa?bym Ciebie!
?ona: Naprawd??
M??: Oczywi?cie! Jeste? dwa razy l?ejsza! big_smile

Offline

 

#87 2006-07-12 13:11:36

Areliee
Użytkownik

Re: Ludzkie charaktery w "Dumie"

Tak, zwróci?am na to uwag? xD

Albo w Pemberley, po tym, jak us?ysza? od Lizzy o ucieczce Lidii z Wickhamem - siedzi zamy?lony i panna Bingley co? do niego mówi, a on na to "Co?!". Niby w wersji angielskiej tez powiedzia? "What?!", ale to jednak... Z ca?? ta kultur? i zwyczajami tamtych czasów mocno kontrastuje.

Offline

 

#88 2006-07-12 14:15:09

gotka
Użytkownik

Re: Ludzkie charaktery w "Dumie"

mnie akurat to CO? tak bardzo nie zdziwi?o ...mo?e mia?o na celu pokaza? ?e Darcy by? tak zamy?lony, ?e nie zwróci? uwagi na styl swojej wypowiedzi. Zreszta gdyby Jane Austen chciala aby zachowa? si? w tej sytuacji jak typowy gentelmen to "kaza?by" mu powiedzie? "Pardon" lub co? w tym stylu. Ja tam sobie my?l?, ?e o to jej w?a?nie chodzi?o.

Mnie tylko zdziwi?o, ?e momentami lektor za po?no zaczyna? t?umaczy? i mowil pozniej kwestie roznych osob jedna po drugiej - ciurkiem - i wychodzil mu z lekka zlepek wypowiedzi.

Offline

 

#89 2006-07-12 21:31:34

Areliee
Użytkownik

Re: Ludzkie charaktery w "Dumie"

Tak... I tego nie mozna raczej zaliczy? do przyjemno?ci p?yn?cych z ogl?dania tego flimu. Ale wszystko poza tym jest rewelacyjne big_smile

Offline

 

#90 2006-07-14 09:31:06

Dione
Użytkownik

Re: Ludzkie charaktery w "Dumie"

mnie akurat to CO? tak bardzo nie zdziwi?o ...mo?e mia?o na celu pokaza? ?e Darcy by? tak zamy?lony, ?e nie zwróci? uwagi na styl swojej wypowiedzi. Zreszta gdyby Jane Austen chciala aby zachowa? si? w tej sytuacji jak typowy gentelmen to "kaza?by" mu powiedzie? "Pardon" lub co? w tym stylu. Ja tam sobie my?l?, ?e o to jej w?a?nie chodzi?o.

Ta scena jest niestety tylko dzie?em wyobra?ni scenarzysty serialu. U JA nic podobnego si? nie pojawia. A scenarzysta, jak to scenarzysta musi wszystko uwspó?cze?ni? dla widza.


Mój ch?opak si? w?a?nie o?eni?....

Offline

 

#91 2006-09-03 11:25:35

HerMia
Użytkownik

Re: Ludzkie charaktery w "Dumie"

Tak jak w ksi??ce nie ma mowy o panu Darcy w mokrej koszuli

Offline

 

#92 2006-09-03 11:29:27

HerMia
Użytkownik

Re: Ludzkie charaktery w "Dumie"

Ale trzeba przyzna?, ?e wersja z 1995 jest minimalnie uwspó?cze?niona

Offline

 

#93 2006-10-18 06:57:27

Angel
Użytkownik

Re: Ludzkie charaktery w "Dumie"

Wersja 95' jest najlepsz? wg mnie ekranizacj? DiU. Najbardziej trzyma si? ksi?zki...


Angels falls down first...

Offline

 

#94 2006-10-18 09:49:07

AineNiRigani
Użytkownik

Re: Ludzkie charaktery w "Dumie"

Ale trzeba przyzna?, ?e wersja z 1995 jest minimalnie uwspó?cze?niona

a konkretnie?


Nawet kojot na kamieniu mo?e dosta? wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#95 2006-10-18 09:53:52

AineNiRigani
Użytkownik

Re: Ludzkie charaktery w "Dumie"

Ale moment kiedy Lizzy ?le si? czuje (po lekturze listu od Jane), a pan Darcy wo?a na s?u?b?: "Ej tam!" - po prostu szczyt kulturki. :-)

Ja w napisach mam takie samo t?umaczenie... big_smile


Nawet kojot na kamieniu mo?e dosta? wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#96 2006-10-20 14:59:01

HerMia
Użytkownik

Re: Ludzkie charaktery w "Dumie"

No bo scenie gdy Lizzy jest tu? po przeczytaniu listu od Jane to wydaje mi si?, ?e Darcy siedzi zbyt blisko niej jak na tamte czasy 8O

Offline

 

#97 2006-10-23 21:13:37

AineNiRigani
Użytkownik

Re: Ludzkie charaktery w "Dumie"

No bo scenie gdy Lizzy jest tu? po przeczytaniu listu od Jane to wydaje mi si?, ?e Darcy siedzi zbyt blisko niej jak na tamte czasy 8O

Niekoniecznie. To nie czasy wiktoria?skie. No i dodam, ?e to jednak troch? za ma?o, by stwierdzi?, ?e wersja 95 jest uwspó?cze?niona.


Nawet kojot na kamieniu mo?e dosta? wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#98 2006-11-01 10:54:47

pak4
Użytkownik

Re: Ludzkie charaktery w "Dumie"

Kartkuj? t? Dum? i musz? powiedzie?, ?e:

1) Pani Bennet by?a wcale 'inteligentna'. Jej przywar? jest co?, co po angielsku nazywa si? 'illiberal mind', a po polsku chyba najlepiej mówi? o w?skich horyzontach. Ale w ramach tych horyzontów -- ho, ho! Z jak? rzutko?ci?, energi? i przenikliwo?ci? pozbawia Jane powozu! Musz? powiedzie?, ?e mi tym zaimponowa?a wink Pani Bennet brakuje og?ady i manier -- a zam??pójscie córek sta?o si? jej ?yciow? obsesj?. Ale, powiedzmy to sobie szczerze, maniery pana Benneta te? pozostawiaj? nieco do ?yczenia. To tylko inne (szersze) zainteresowania ratuj? go w naszych oczach. Ciekawe jak zachowywali si? b?d?c m?odszymi -- wtedy mog?o ich mniej ró?ni?.

2) Przy okazji Charlotty chyba to JA pisze, ?e nie widzia?a ona przyk?adu szcz??liwego ma??e?stwa. Czy mo?e raczej -- ?e znane jej z ?ycia przyk?ady ma??e?stw wskazywa?y, i? wspó?ma??onków poznaje si? dopiero prawdziwie po ?lubie, i ?e wcze?niejsze uczucia i zaloty, nie maj? wp?ywu na ?yciowy sukces ma??e?stwa. By? mo?e te ?yciowe przyk?ady sta?y si? podwalinami jej ?yciowego 'realizmu'.

3) Lady Katarzyny nikt nie lubi, a musz? powiedzie?, to co przy okazji pani Bennet -- to inteligentna kobieta. I doda? nawet, ?e wielce uczynna. Niestety, zepsuta przez swoj? pozycj? spo?eczn?. To Lady Katarzyna i panna Bingley (córka handlarza, by?o, nie by?o...) stanowi? przyk?ady 'fa?szywej dumy', przeciwstawionej wysokiej, ale s?usznej samoocenie Darcy'ego.


Oddaj wierzbie
Ca?? nienawi??, ca?e po??danie
Twego serca.

Basho (1644-1695)

Offline

 

#99 2006-11-02 22:41:38

AineNiRigani
Użytkownik

Re: Ludzkie charaktery w "Dumie"

Pani Bennet by?a g?upia ta g?upot? najcz?sciej stosowanego znaczenia. Nie wiem jednak, czy nie by?a nieinteligentna. W ko?cu nie rozumia?a ?artów s?ownych, ani bardziej skomplikowanych wypowiedzi. Wszystkie jej starania wydania córek za m?? cechowa?y sie jakim? zamierzonym my?leniem, ale to akurat nie jest dowodem. I taka sama by?a Lydia. Mo?e troche inteligentniejsza ni? matka, ale tak jak i matka nie pozytkowa?a jej do w?asnego rozwoju, a do przyjemno?ci. Obu i matce i córce, jak zauwa?y?e?, brakuje manier, ale podejrzewam ?e nie dlatego, ?e nie mia?y mo?liwo?ci ich zdobycia (bo zarówno brat pani Bennet jak i siostry Lydii (przynajmniej dwie big_smile) mieli w zasadzie nienaganne) i z ca?? pewno?ci? za 20 lat Lydia b?dzie wypisz-wymaluj obrazem matki. Mo?e jedynie bardziej nieszcz??liwym.
Zwró?cie uwag?, ?e JA cz?sto w swoichj powie?ciach stosuje t? makiet?. W RiR podobnie zachowuje sie Lady Palmer, w Perswazjach - Mary, w Emmie na swój sposób Harriett.

Co do Lady Katarzyny, nie uwa?am, ?e by?a w niej fa?szywa duma. Kobieta zna?a swoj? warto??, wywodzi?a si? z szacownej rodziny i nie musia?a niczego udawa?, czy ukrywa? (w przeciwie?swie do Karoliny). Jednocze?nie by?a bardzo dobr? gospodyni? swojego maj?tku, mo?e i trzyma?a ludzi na dystans, ale opiekowa?a si? nimi. Jakby nie patrze? Collins naprawd? wiele jej zawdziecza? a i jane przyzna?a, ?e dba?a o zwyk?ych mieszka?ców swoich ziem. Uwa?a?a to za swój obowi?zek jako gospodyni. Gdyby by?o w niej cokolwiek z Karoliny, na pewno Darcy i Fitzwiliam nie utrzymywaliby z ni? kontaktów (mimo obowi?zków rodzinnych). Mo?e nie by?a idea?em cz?owieka, ale musia?a budzi? szacunek (w przeciwie?swie do Karoliny big_smile) i w swojej dumie jak i zachowaniu by?a szczera.


Nawet kojot na kamieniu mo?e dosta? wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#100 2006-11-02 23:55:02

Ulka
Użytkownik

Re: Ludzkie charaktery w "Dumie"

jesli chodzi o komiczne momenty-uwielbiam chwile w D&U z95 gdy pan Collins przy odjezdzie Lizzy macha do Charlotty a ona w ogole nie wie o co biega...big_smile

zgodze sie z Aine ze pani Bennet "by?a g?upia ta g?upot? najcz?sciej stosowanego znaczenia". inne przyklady jej zaradnosci swiadcza wedlug mnie o tym byla po prostu cwana, ograniczona ale sprytna w pewnych "zyciowych" sytuacjach... nie wiem czy Lydia bedzie nieszczesliwsza od matki-moze bedzie ubozsza, ale poczucie szczescia jest subiektywne i wlasnie Lydia wydaje sie pogodniejsza i mniej "nerwowa" od matki. jesli jeszcze nie bedzie miala 5 corek ktore TRZEBA wydac za maz z minimalnym posagiem...to moze byc calkiem zadowolona z zycia:)

poruszyl mnie watek Charlotty w Waszych wypowiedziach.

Tyle, ?e jej pogl?dy s? zbli?one do pogl?dów 40-45 letniej kobiety, która porywy serca ma ju? za sob?, przygniot?a j? proza ?ycia i aby si? w niej odnale?? musia?a opracowa? w sobie tak? a nie inn? filozofi?.
A by?a przecie? m?od? kobiet?, która porywy serca powinna mie? przed sob?, a nie za sob?.

Charlotta ma 27 lat i nie jest juz mloda w oczach spoleczenstwa. jeden z jej braci cieszy sie po zareczynach ze siostra nie bedzie stara panna. i tak jak Jane Austen zaryzykowala biede upokorzenie staropanienstwa, znajdujac zapewne jakie takie wsparcie w rodzinie, w siostrze rowniez pannie, tak Charlotta zapewne takiego zaplecza, brzydko mowiac, nie miala. zreszta co tu mowic o porywach serca, kiedy zaden na ciebie nie spojrzy...jedynie mogla oczekiwac jakiego takiego domu, meza, dzieci, co pozwolilo jej na zachowanie szacunku otoczenia a moze i ratowalo szacunek do samej siebie. a w ogole nie wiemy czy Chatlotta gorzko sie kiedys nie zawiodla...nie zostala porzucona...
dzis mamy zupelnie inne poglady zarowno na samotnosc jak i wiek, w ktorych przystoja "porywy serca" i dziewczyna (!nie kobieta jak u JA) tuz przed trzydziestka moze miec wciaz nadzieje na wielka milosc ;D
a propos zmian pogladow: pamietacie siostre Emmy z Watsonow? po gorzkim zawodzie milosnym stwierdza ze wolalaby robic wszystko [czy nie rowniez wybrac malzenstwo bez wielkiej milosci] byle nie byc nauczycielka... wink


"cierpliwo?? - spokój ?e przecie? si? stanie"
(Ks. J. Twardowski)

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB