Ogrˇd Jane Austen

Strona poÂwiecona Jane Austen

Nie jeste zalogowany.

Og│oszenie

#76 2008-06-18 21:27:21

Dorfi
U┐ytkownik

Re: Nasze kobiety

Widzę, że rozpętała się ciekawa dyskusja smile
Tak sobie czytam i stwierdzam, że rozpatrywany jest tylko przypadek oszukanego faceta, który musi łożyć na cudze dziecko.
A co z facetem, kt├│remu swego czasu cz─Östo przytrafia┼éy si─Ö "skoki w bok"? Mo┼╝e si─Ö okaza─ç, ┼╝e ma np. kilkana┼Ťcioro dzieci. Nie wiem czy by┼éy prowadzone badania na temat w┼éa┼Ťnie takich skok├│w w bok. I nie mam tu na my┼Ťli zdrady ma┼é┼╝e┼äskiej, ale kontakty jeszcze przed ┼Ťlubem. Teoretycznie mo┼╝liwe jest, ┼╝e pan ┼éo┼╝─ůcy na jedno obce dziecko mo┼╝e mie─ç kilkoro w┼éasnych, kt├│rych nie utrzymuje, co w ostatecznym rozrachunku mog┼éoby si─Ö okaza─ç dla niego niezbyt korzystne finansowo.

Osobi┼Ťcie nie wyobra┼╝am sobie ma┼é┼╝e┼ästwa bez zaufania. Jak si─Ö czuje kobieta oskar┼╝ana nies┼éusznie o urodzenie dziecka obcego faceta? A jak by si─Ö czu┼é facet, gdyby ┼╝ona kaza┼éa mu robi─ç regularnie, np. co miesi─ůc testy na HIV, bo by─ç mo┼╝e j─ů zdradzi┼é?

Offline

 

#77 2008-06-18 21:55:57

Tamara
U┐ytkownik

Re: Nasze kobiety

Mike , kwestia pierwsza : postulujesz badania we wszystkich ma┼é┼╝e┼ästwach , czyli w swoim r├│wnie┼╝ , czyli logicznie rzecz bior─ůc r├│wnie┼╝ swoj─ů ┼╝on─Ö podejrzewasz o zdrad─Ö . Z regu┼éy jest tak , ┼╝e wierzy sie we wszystko , tylko nie w zdrad─Ö najbli┼╝szej ukochanej osoby . Zawsze zak┼éada si─Ö , ┼╝e w┼éa┼Ťnie ten najbli┼╝szy cz┼éowiek jest szczery , wierny i uczciwy i nie ma powodu , ┼╝eby to potwierdza─ç , bo jest to oczywiste . I naprawd─Ö nie rozumiem , co maja do tego homoseksuali┼Ťci , a ┼╝eby temat wyczerpa─ç , cudze ┼╝ycie seksualne i upodobania mnie w og├│le nie obchodz─ů , je┼Ťli kto┼Ť chce , mo┼╝e ┼╝y─ç nawet z koz─ů , je┼╝eli obojgu sprawia to przyjemno┼Ť─ç winki jest to jego prywatna sprawa , a wyci─ůganie tego na widok publiczny i obnoszenie sie z nimi uwa┼╝am po prostu za niesmaczne . To jest intymna sprawa , co si─Ö robi w sypialni i nikomu nic do tego .

Kwestia druga - utrzymanie dziecka to JEST skutek prawny . Ale nie mo┼╝na tego przelicza─ç wy┼é─ůcznie na pieni─ůdze , bo jest to r├│wnie┼╝ kwestia moralna .

Kwestia trzecia - faktycznie moim zdaniem upraszczasz , ┼╝ycie i stosunki mi─Ödzyludzkie nie s─ů czarno-bia┼ée jak na fotografii . M├│wisz , ze nie mo┼╝na k┼éama─ç - czy powiedzia┼ée┼Ť kiedy┼Ť swojemu szefowi/prze┼éo┼╝onemu/nauczycielowi , ┼╝e jest kompletnym idiot─ů i ma durne pomys┼éy? A co powiesz o ludziach , kt├│rzy adoptuj─ů dziecko w e wczesnym niemowl─Öctwie i wychowuj─ů je na szcz─Ö┼Ťliwego cz┼éowieka , kochaj─ůcego swoich rodzic├│w , mimo ze nie wie , ┼╝e jest adoptowany? Czy uwa┼╝asz , ┼╝e choremu cz┼éowiekowi , kt├│ry nie chce znac ca┼éej prawdy o swojej chorobie nale┼╝y si┼é─ů j─ů wt┼éoczy─ç i doprowadzi─ç go do za┼éamania nerwowego , skracaj─ůc mu w ten spos├│b ┼╝ycie?

A statystycznie rzecz bior─ůc ilu m─Ö┼╝czyzn zdradza ┼╝ony stale a ilu z doskoku? A ilu podaje swoim kr├│tkotrwa┼éym czy jednorazowym kochankom fa┼észywe dane i namiary , by nie mog┼éy ich potem odnale┼║─ç? A ilu zonatych ma latami na boku kochanki ok┼éamuj─ůc je , ┼╝e sie rozwiod─ů i b─Öd─ů z nimi?I ma z nimi dzieci?

Ostatnio edytowany przez Tamara (2008-06-18 22:05:47)

Offline

 

#78 2008-06-18 22:08:21

Ulka
U┐ytkownik

Re: Nasze kobiety

Dorfi, jaki┼Ť czujnik panom trzebaby zak┼éada─ç, ┼╝eby mie─ç podobn─ů pewno┼Ť─ç, ┼╝e nie zdradzaj─ů i nie p┼éodz─ů potomstwa "na boku". Reaktywowa─ç pasy cnoty, do kt├│rych klucz b─Ödzie mia┼éa prawowita ma┼é┼╝onka?? ;P


"cierpliwo┼Ť─ç - spok├│j ┼╝e przecie┼╝ si─Ö stanie"
(Ks. J. Twardowski)

Offline

 

#79 2008-06-19 09:23:15

Tamara
U┐ytkownik

Re: Nasze kobiety

I jeszcze jedna rzecz o której zapomniałam wczoraj :

"To postuluje reformowac pa┼ästwo , a nie obci─ů┼╝a─ç obce osoby kosztami utrzymania obcych ludzi "

Bardzo Cie przepraszam , ale to sie kupy nijak nie trzyma . Pa┼ästwo jest utrzymywane przez podatnik├│w czyli nas (zak┼éadam ,┼╝e pracujemy legalnie , tak zreszt─ů z dyskusji wynika) . Oddajemy ok. 1/3 zarobk├│w w postaci podatk├│w na utrzymanie pa┼ästwa i jego struktur czy jak to nazwa─ç . Pieni─ůdze ida do bud┼╝etu , ZUS , NFZ itd. I z tych pieni─Ödzy jest op┼éacane leczenie ca┼ékiem obcych ludzi , renty i emerytury ca┼ékiem obcych ludzi , becikowe , fundusz alimentacyjny , jest utrzymywana opieka spo┼éeczna (samotne matki! big_smile ) , szko┼éy , ┼╝┼éobki , przedszkola , pomoc bezdomnym i bezrobotnym... Nie wybronisz sie , tak czy siak utrzymujesz cudze dzieci chcesz czy nie, nawet nie wiesz czyje , i ja nie widz─Ö mozliwo┼Ťci reformy i przer├│bki tego systemu finansowania , je┼╝eli mamy pa┼ästwo opieku┼äcze .

A w zwi─ůzku mi─Ödzy dwojgiem ludzi o zaufaniu w og├│le sie nie m├│wi , bo jest ono oczywiste - skoro jestem z tob─ů to znaczy ┼╝e ci ufam i vice versa .

Powo┼éujesz sie na statystyk─Ö i statystyczna ilo┼Ť─ç zdradzaj─ůcych jest dla Ciebie uderzeniem w podstaw─Ö ma┼é┼╝e┼ästwa . A rozk┼éad statystyczny i krzywa Gaussa? Na drugim ko┼äcu b─Ödzie 15% kt├│re nigdy nawet nie pomysli o innym a po ┼Ťmierci m─Ö┼╝a szybko umrze z rozpaczy . Ludzie to nie liczby i r├│wnania , w matematyce dwa razy dwa zawsze jest cztery , a w┼Ťr├│d ludzi 1 , 3 albo 5 , tu nie ma sztywnych regu┼é . Niewierno┼Ť─ç by┼éa jest i b─Ödzie , bo ludzie s─ů lud┼║mi i maja r├│┼╝ne charaktery i motywacje , ale to jest wliczone w ryzyko ma┼é┼╝e┼ästwa , dlatego istnieje rozw├│d . Tyle ,┼╝e nikt nie zak┼éada ,┼╝e si─Ö b─Ödzie rozwodzic ani ┼╝e partner/ka go zdradzi , bo to by┼éo by opieranie zwi─ůzku na zak┼éamaniu . To nie jest biznes , Mike .

A w og├│le mam nieprzyjemne wra┼╝enie , ┼╝e najbardziej w zwi─ůzku z tym nieszcz─Ösnym cudzym dzieckiem boli Cie ta konieczno┼Ť─ç wydania kupy kasy na jego utrzymanie , bo na to k┼éadziesz najwi─Ökszy nacisk , nie na to ze zona zdradzi┼éa , ┼╝e straci┼ées zaufanie , ze ma┼é┼╝e┼ästwo si─Ö chwieje , tylko ta kupa kasy i czas hmm

Ostatnio edytowany przez Tamara (2008-06-19 09:46:10)

Offline

 

#80 2008-06-19 14:31:18

Mike Moriarty
U┐ytkownik

Re: Nasze kobiety

Zn├│w b┼é─ůd logiczny Bramki nie oskar┼╝aj─ů mnie o kradzie┼╝

Nie blad logiczny, tylko Ty manipulujesz interpretacja. Ale do rzeczy. Czy bramki oskarzaja? Zgoda, nie oskarzaja - ale o ile sa czescia systemu skierowanego wobec calosci klienteli. I tym samym strzelasz gola do wlasnej bramki. Testy genetyczne tez nie sa oskarzeniem, jesli sa czescia generalnego systemu. Jesli beda czescia systemu - wszystkie Wasze argumenty o braku zaufania itd. po prostu padaja, sa nie na temat. Bo sprawdza nie maz, podejrzewajac zone, ale system, chroniac obywateli przed wyzyskiem. Zupelnie inna sytuacja. Zaufanie meza do zony nie ma tu nic do rzeczy.

A system powinien sprawdzac, bo sensem istnienia systemu jest ochrona jednostek przed oszustwem, bezprawiem i wyludzeniem. :-)

Hipokryzja? No, nie ┼╝artuj. Gdzie tu widzisz hipokryzj─Ö?

Hipokryzje widze w tym, ze chcesz wylaczyc prawo jednostki do ochrony przed krzywda wtedy, gdy jest Ci to wygodne. Ale gdy nagle sie okazuje, ze krzywda moze dotknac Ciebie lub grupe, z ktora sie utozsamiasz (matki lub dzieci), to nagle zadanie ochrony wraca.

To jest mentalnosc Kalego.

Ale oczywi┼Ťcie b┼é─ůd logiczny si─Öga g┼é─Öbiej-nie da si─Ö por├│wna─ç relacji damsko-m─Öskiej do kwestii kradziezy w sklepie i zabezpuiecze┼ä

Sama uzywalas tych porownan. Cytat: "Test o ojcostwo porównałabym raczej do przeszukania mnie przez ochronę mimo braku sygnału bramki".

Czyli znowu mentalnosc Kalego: gdy porownanie ze sklepem jest na Twoja niekorzysc, to nie wolno, bo to nielogiczne. Ale gdy jest na korzysc, to hej!, nagle sie robi logiczne.

postulujesz badania we wszystkich ma┼é┼╝e┼ästwach , czyli w swoim r├│wnie┼╝ , czyli logicznie rzecz bior─ůc r├│wnie┼╝ swoj─ů ┼╝on─Ö podejrzewasz o zdrad─Ö

Argh. Trzeci juz raz zamieniasz teoretyczna rozmowe w personalna inwektywe. Zaczyna mi brakowac cierpliwosci... a raczej dyplomacji. Piszesz, ze skoro nalegam na testy, to pewnie zona mnie zdradza. Odwroce monete - skoro tak mocno przeciw nim protestujesz, to pewnie masz konkretne powody?

To jak? Bedziemy sie dalej obrazac, czy wracamy do rozmowy?

Ja wroce. Popieram kontrole bagazy na lotniskach. Czy to znaczy, ze sasiad z fotela obok moze mnie policzkowac za nazwanie go terrorysta? Popieram coroczne przeglady rejestracyjne samochodow. Czy to znaczy, ze oskarzam Ciebie, siebie lub kogos konkretnego o kradziez aut? Popieram badania dawcow krwi na wirus AIDS. Czy to znaczy, ze nazywam ich pedalami?

"to sie kupy nijak nie trzyma . Państwo jest utrzymywane przez podatników czyli nas [...] Nie wybronisz sie , tak czy siak utrzymujesz cudze dzieci chcesz czy nie, nawet nie wiesz czyje"

Ten argument jest calkowicie niepowazny. Jest roznica miedzy wplacaniem darow na Caritas, a wyjechaniem z konwojem pomocy humanitarnej do Czeczeni i leczeniu cywilow w strefie wojennej. Tak samo co innego placenie podatkow, co innego samodzielne wychowywanie dzieci.

Owszem, place podatki, ale opieka nad dzieckiem nie sprowadza sie - przynajmniej moim zdaniem, choc widze, ze Ty myslisz inaczej - do comiesiecznego wykladania kasy. Poswiecasz czas, uczucie, troske, emocje. Dlatego porownanie placenia podatkow do oszukania faceta w wychowywanie cudzego dziecka jest po prostu... zabawne... :-)

"Powo┼éujesz sie na statystyk─Ö i statystyczna ilo┼Ť─ç zdradzaj─ůcych jest dla Ciebie uderzeniem w podstaw─Ö ma┼é┼╝e┼ästwa . A rozk┼éad statystyczny i krzywa Gaussa?"

A deszcze w Zairze? A inflacja w Tajlandii? Co w ogole ma rozklad i krzywa do sprawy? Faktem jest, ze 8% mezow jest oszukiwanych i okradanych. Prawda czy falsz? Prawda. Moim zdaniem, jednostki po to lacza sie w spoleczenstwo, by spoleczenstwo chronilo je przed oszustwem i kradzieza. Jesli ich nie chroni, to po co nam spoleczenstwo? Dla samego towarzystwa? By sie nam wesolo pieklo mamuty na ognisku?

Gdyby bylo tak, ze co 12 samochod jest kradziony, to trzeba by wprowadzic dodatkowe, rutynowe kontrole na drogach. Gdyby co 12-go przechodnia napadano i okradano, trzeba by cos z tym zrobic. Gdyby co 12-te mieszkanie bylo zalewane, trzeba by sprawdzic rury na osiedlu.

Ja widze, ze dzieje sie zle, ze lamane jest prawo i moralnosc, i proponuje w zwiazku z tym proste rozwiazania systemowe. Na to Ty protestujesz, bo naruszy to interesy pewnej grupy - grupy, z ktora sie emocjonalnie utozsamiasz. To ma byc uczciwe?

"To nie jest biznes , Mike"

...a mowi to Tamara, ta sama Tamara, ktora sprowadzila kwestie opieki nad wlasnymi dziecmi do corocznego rozliczenia finansowego - co mi by nawet przez mysl nie przemknelo...

"A w og├│le mam nieprzyjemne wra┼╝enie , ┼╝e najbardziej w zwi─ůzku z tym nieszcz─Ösnym cudzym dzieckiem boli Cie ta konieczno┼Ť─ç wydania kupy kasy na jego utrzymanie , bo na to k┼éadziesz najwi─Ökszy nacisk"

To kryterium jest obiektywne, i mamy tu wyrazne zlamanie prawa. Pozostale kryteria, kryteria krzywdy emocjonalnej, sa subiektywne.

Ostatnio edytowany przez Mike Moriarty (2008-06-19 14:41:24)

Offline

 

#81 2008-06-19 15:06:33

fanturia
U┐ytkownik

Re: Nasze kobiety

Mike Moriarty napisa│:

Ja wroce. Popieram kontrole bagazy na lotniskach. Czy to znaczy, ze sasiad z fotela obok moze mnie policzkowac za nazwanie go terrorysta? Popieram coroczne przeglady rejestracyjne samochodow. Czy to znaczy, ze oskarzam Ciebie, siebie lub kogos konkretnego o kradziez aut? Popieram badania dawcow krwi na wirus AIDS. Czy to znaczy, ze nazywam ich pedalami?

Do reszty odnosi─ç mi si─Ö ju┼╝ nie chce tongue Ale o ile s─ůsiad w fotelu lotniczym mo┼╝e by─ç terroryst─ů, to przegl─ůdy rejestracyjna maj─ů chyba na celu g┼é├│wnie wykrycie usterek. A co ma AIDS do oskar┼╝enia o bycie peda┼éem to ju┼╝ zupe┼énie nie wiem. Jakie┼Ť zacofane stereotypy tongue .

Offline

 

#82 2008-06-19 15:13:08

Mike Moriarty
U┐ytkownik

Re: Nasze kobiety

Zgadzam sie calkiwicie, dlatego podawalem to jako przyklady negatywne.

A co do przegladu, to oprocz hamulcow i swiatel sprawdzaja tez numery nadwozia, podwozia, silnika i weryfikuja dowod rejestracyjny.

Ostatnio edytowany przez Mike Moriarty (2008-06-19 15:14:20)

Offline

 

#83 2008-06-19 15:18:49

fanturia
U┐ytkownik

Re: Nasze kobiety

Mike Moriarty napisa│:

A co do przegladu, to oprocz hamulcow i swiatel sprawdzaja tez numery nadwozia, podwozia, silnika i weryfikuja dowod rejestracyjny.

Phi.... kwestia odpowiedniego warsztatu tongue .

Offline

 

#84 2008-06-19 15:39:46

Tamara
U┐ytkownik

Re: Nasze kobiety

Mike , nie napisa┼éam ┼╝e zona Ci─Ö zdradza , tylko ┼╝e z twoich wypowiedzi i pogl─ůd├│w logicznie mo┼╝na wysnu─ç wniosek , ┼╝e j─ů te┼╝ o zdrade podejrzewasz . Nie wiem zreszt─ů czy masz zon─Ö i nie jest to istotne , idzie mi o postawe wobec bliskiej osoby . Je┼Ťli Cie urazi┼éam - przepraszam , nie mia┼éam takiego zamiaru .

Poka┼╝ mi , w kt├│rym miejscu sprowadzi┼éam opiek─Ö nad dzieckiem do rozliczenia finansowego - jak na razie nad obci─ů┼╝eniem finansowym i kup─ů kasy Ty biadasz . Ja ca┼éy czas pisze , ┼╝e tego nie mozna przeliczyc na pieni─ůdze .

Spo┼éecze┼ästwo sk┼éada si─Ö z jednostek i jak m├│wi statystyka s─ů jednostki przeci─Ötne - wi─Ökszo┼Ť─ç i skrajne czyli mniejszo┼Ťci . By┼éy , s─ů i b─Öd─ů i nic na to nie poradzisz . I zawsze na skutek dzia┼éania jakiejs jednostki inna b─Ödzie si─Ö czuc pokrzywdzona - ca┼ékiem si─Ö tego nie wyeliminuje , no chyba ┼╝e zostaniemy robotami zaprogramowanymi na jeden tryb zachowa┼ä .

A ciekawa jestem , co pozostali panowie o tym mysl─ů .
I dlaczego nie odnios┼ée┼Ť sie do sprawy zdradzanych ┼╝on?

I o ile pami─Ötam z historii , u podstawy tworzenia grup spo┼éecznych czyli p├│┼║niejszych spo┼éecze┼ästw le┼╝a┼é interes ekonomiczny i polityczny - bo w pojedynk─Ö mamuta upolowa─ç si─Ö nie da , a je┼Ť─ç trzeba , i gromad─ů ┼éatwiej obroni─ç si─Ö przed atakiem innej gromady b─ůd┼║ zaj─ů─ç jej terytorium . Za┼Ť obrona przed oszustwem i kradzie┼╝─ů jest wynalazkiem znacznie p├│┼║niejszym i na pewno nie jest bod┼║cem grupotw├│rczym , raczej inicjuje dzia┼éania legislacyjne , jest zapisywana w kodeksach , a w─ůtpie ┼╝eby jakie┼Ť spo┼éecze┼ästwo powsta┼éo po to ,┼╝eby stworzy─ç sobie kodeks karny wink


A wracaj─ůc do meritum - jak w praktyce wyobra┼╝asz sobie wprowadzenie obowi─ůzkowych bada┼ä ustalaj─ůcych ojcostwo i praktyczne rozwi─ůzanie konsekwencji w wypadku , gdy trafi si─Ö na te 8,3%? We┼║ tylko pod uwag─Ö ,┼╝e nigdzie w cywilizowanym kraju nie wolno przeprowadzi─ç badania osobie kt├│ra sie na to nie zgadza - lub jej opiekun prawny sie nie zgadza - z wyj─ůtkiem sytuacji , gdy jest nakaz s─ůdowy czyli sie toczy post─Öpowanie w sprawie lub przeciw komu┼Ť lub jest zagro┼╝enie ┼╝ycia a i to nie zawsze . Wprowadzenie przymusowego badania dla wszystkich obywateli wydaje mi sie ograniczeniem konstytucyjnego prawa do samostanowienia jednostki , bo badanie zawsze jest naruszeniem nietykalno┼Ťci osobistej i mo┼╝e byc dokonane tylko za zgoda osoby zainteresowanej , zreszta tu powinien wypowiedziec sie prawnik .

Ostatnio edytowany przez Tamara (2008-06-19 18:22:12)

Offline

 

#85 2008-06-19 21:23:46

Ulka
U┐ytkownik

Re: Nasze kobiety

Mike, mam pro┼Ťb─Ö-zaznaczaj do czyjej wypowiedzi si─Ö odnosisz, upro┼Ťci to spraw─Ö. W tej chwili bowiem mieszasz wypowiedzi moje i Tamary i nie wiem czy jeszcze czyje┼Ť. Dla mnie jest to oznak─ů, ┼╝e jest Ci zupe┼énie oboj─Ötne, do kogo piszesz, byle sobie pisa─ç. A to ju┼╝ zakrawa na uprzedmiotowienie rozm├│wcy. Ponadto ┼éatwiej mi b─Ödzie dyskutowa─ç z Tob─ů, je┼Ťli b─Öd─Ö wiedzia┼éa, ┼╝e wiesz kim jestem i b─Öd─Ö wiedzia┼éa z czego mam si─Ö ew. t┼éumaczy─ç ;P A tak musz─Ö wyszukiwa─ç.
To tak w kwestii prowadzenia dyskusji na forum.

fanturia napisa│:

Mike Moriarty napisa│:

Ja wroce. Popieram kontrole bagazy na lotniskach. Czy to znaczy, ze sasiad z fotela obok moze mnie policzkowac za nazwanie go terrorysta? Popieram coroczne przeglady rejestracyjne samochodow. Czy to znaczy, ze oskarzam Ciebie, siebie lub kogos konkretnego o kradziez aut? Popieram badania dawcow krwi na wirus AIDS. Czy to znaczy, ze nazywam ich pedalami?

Do reszty odnosi─ç mi si─Ö ju┼╝ nie chce tongue Ale o ile s─ůsiad w fotelu lotniczym mo┼╝e by─ç terroryst─ů, to przegl─ůdy rejestracyjna maj─ů chyba na celu g┼é├│wnie wykrycie usterek. A co ma AIDS do oskar┼╝enia o bycie peda┼éem to ju┼╝ zupe┼énie nie wiem. Jakie┼Ť zacofane stereotypy tongue .

No w┼éa┼Ťnie, zapytam tak jak fanturia-co ma AIDS do nazywania kogo┼Ť peda┼éem, Mike?

Mike Moriarty napisa│:

Sama uzywalas tych porownan. Cytat: "Test o ojcostwo porównałabym raczej do przeszukania mnie przez ochronę mimo braku sygnału bramki".

Wiesz, mo┼╝e jestem zbyt subtelna, ale dla mnie jest r├│┼╝nica mi─Ödzy metafor─ů, por├│wnaniem a niemal dos┼éownym odnoszeniem. U┼╝ycie metafory zak┼éada, ze wiem, zdaj─Ö sobie spraw─Ö z r├│┼╝nic obu zjawisk, z niedoskona┼éo┼Ťci metafory.

Mike Moriarty napisa│:

Zgoda, nie oskarzaja - ale o ile sa czescia systemu skierowanego wobec calosci klienteli.

Z t─ů w┼éa┼Ťnie "ma┼é─ů subteln─ů" r├│┼╝nic─ů- zwi─ůzek m├│j z w┼éa┼Ťcicielem sklepu nie opiera si─Ö na wzajemnym zaufaniu, na mi┼éo┼Ťci, na z┼éo┼╝onej przysi─Ödze. A i tak jest mi nieprzyjemnie, gdy jestem potencjalnym z┼éodziejem. O ile┼╝ bardziej dla mnie nieprzyjemny jest brak zaufania m─Ö┼╝a, kt├│ry oczekuje ode mnie potwierdzenia ojcostwa poprzez testy genetyczne. Licz─Ö na to, ┼╝e b─Ödzie mi ufa┼é, jak ja jemu ufam. Nie wiem, czy Mike rozumiesz teraz r├│┼╝nic─Ö o kt├│r─ů mi od pocz─ůtku chodzi?
Mo┼╝e niepotrzebnie wesz┼éam w metafory, cho─ç je bardzo lubi─Ö. Ale metafora ma to do siebie, ┼╝e nie zawsze i nie kazdy jest w stanie przyj─ů─ç jej ograniczony zasi─Ög. I nie zawesze jest trafna. Zatem rezygnuj─ůc z por├│wna┼ä-wracam do tego, co napisa┼éam na pocz─ůtku- oburza mnie i boli w Twoim pomy┼Ťle zak┼éadany brak zaufania wobec ┼╝ony. Teraz jest dostatecznie wyraziste??
smile


"cierpliwo┼Ť─ç - spok├│j ┼╝e przecie┼╝ si─Ö stanie"
(Ks. J. Twardowski)

Offline

 

#86 2008-06-19 21:28:21

Tamara
U┐ytkownik

Re: Nasze kobiety

I jeszcze zostaje nam zasada domniemania niewinno┼Ťci , a zmuszanie wszystkich do udowadniania , ┼╝e s─ů niewinni si─Ö z ni─ů tak jakby k┼é├│ci wink

Offline

 

#87 2008-06-20 16:39:04

elbereth
U┐ytkownik

Re: Nasze kobiety

A ja tam nie widz─Ö powodu, ┼╝eby sie tak oburza─ç na te obowi─ůzkowe testy. Wydaje mi si─Ö, ┼╝e mog┼éyby s┼éu┼╝y─ç raczej wzmocnieniu zaufania ma┼é┼╝onk├│w do siebie, ni┼╝ jego "zrujnowaniu". Wierna ┼╝ona nie ma si─Ö czego obawia─ç, ma tylko dodatkow─ů okazj─Ö do podkre┼Ťlenia swojej uczciwo┼Ťci smile Kochaj─ůcy m─ů┼╝ dostaje tylko mi┼éy prezent, taki dow├│d uczucia. A m─ů┼╝ maj─ůcy w─ůtpliwo┼Ťci (c├│┼╝, zdarza si─Ö, jeste┼Ťmy tylko lud┼║mi) nie musi si─Ö do tego przyznawa─ç i rani─ç ┼╝ony pro┼Ťb─ů o wykonanie indywidualnych test├│w. I wszyscy s─ů szcz─Ö┼Ťliwi smile


┼╗ona: Dlaczego zostawi┼ée┼Ť mnie sam─ů? Wida─ç kochasz swojego przyjaciela bardziej ode mnie...
M─ů┼╝: Ale┼╝ sk─ůd! Gdyby┼Ťcie oboje ton─Öli w rzece, ratowa┼ébym Ciebie!
┼╗ona: Naprawd─Ö?
M─ů┼╝: Oczywi┼Ťcie! Jeste┼Ť dwa razy l┼╝ejsza! big_smile

Offline

 

#88 2008-06-20 19:11:13

Tamara
U┐ytkownik

Re: Nasze kobiety

Wiesz El , tylko to troche kosztowny taki dow├│d uczucia , je┼╝eli przy ka┼╝dym dziecku to robi─ç , koszty p├│jd─ů w niebotyczne kwoty . Badania genetyczne s─ů nies┼éychanie drogie , nie tylko u nas , ┼╝adnego pa┼ästwa na to nie sta─ç . I d┼éugo trwaj─ů , to nie morfologia robiona z dnia na dzie┼ä .
I po co? skoro ma┼é┼╝e┼ästwo sobie ufa i jest wierne - nie ma potrzeby . Je┼╝eli m─ů┼╝ ma w─ůtpliwo┼Ťci - prosze bardzo , niech robi na w┼éasny koszt . A je┼╝eli zdarzy sie ,┼╝e ma┼é┼╝e┼ästwo jest sobie wierne , maja w┼éasne dziecko , ale przez pomy┼ék─Ö noworodek zostanie zamieniony w szpitalu z innym? to sie te┼╝ zdarza .

Czyta┼éa┼Ť mo┼╝e "┼╗abusi─Ö" Zapolskiej? Tam te┼╝ jest o ujawnieniu za wszelka cen─Ö prawdy i tego skutkach .

R├│wnie dobrze mo┼╝na by , jak napisa┼éa Dorfi , obowi─ůzkowo robi─ç sobie co miesi─ůc testy na HIV - te┼╝ taki mi┼éy dow├│d ,┼╝e si─Ö ma┼é┼╝onka nie zarazi .

Wed┼éug mnie - u┼╝yj─Ö przeno┼Ťni - takie obowi─ůzkowe badanie to zmuszanie wi─Ökszo┼Ťci do udowodnienia , ┼╝e nie jest s┼éoniem . To jest z g├│ry za┼éo┼╝enie winy - zdrady przez wi─Ökszo┼Ť─ç . Zdradza mniejszo┼Ť─ç i wed┼éug wszelkich regu┼é to nie wi─Ökszo┼Ť─ç ma udowodni─ç , ┼╝e jest niewinna , tylko mniejszo┼Ťci trzeba dowie┼Ť─ç win─Ö , przy istnieniu jakichkolwiek podejrze┼ä tej winy . I oburza mnie zmuszanie mnie do udowodnienia uczciwo┼Ťci hmm

A swoj─ů droga , ciekawa jestem bardzo , gdzie by┼éy robione badania , na kt├│re powo┼éuje si─Ö Mike , na jak du┼╝ej grupie ludzi , w jakim wieku , w jakim kraju , jakie grupy spo┼éeczne obj─Ö┼éy .

Ostatnio edytowany przez Tamara (2008-06-20 19:11:57)

Offline

 

#89 2008-06-20 22:36:24

AineNiRigani
U┐ytkownik

Re: Nasze kobiety

Dow├│d mi┼éo┼Ťci? Przecie┼╝ to nawet brzmi ┼Ťmiesznie. Tak jak do mi┼éo┼Ťci nie mozna zmusic, tak i wymuszanie dowodow nie ma z miloscia nic wspolnego. To jedynie lechce ego naszych partnerow. Przyznaje szczerze - du┼╝o wiekszym dowodem milosci jest dla mnie butelka piwa przyniesiona w srodku nocy gdy mam chandre, lub czu┼ée musniecie w policzek, gdy mysli, ze spie, niz test na HIV, czy jakies wykrywacze klamstw. Gdyby jednak moj luby chcialby mi tym sprawic radosc, wzbudzilby jedynie moge glebokie podejrzenia, a nie czulosc i wdziecznosc.

Czytam Was i sie nie odzywam, bo ta dyskusja jest tak obrzydliwie bezduszna, egoistyczna i socjopatyczna. Zupelnie inaczej rozmawia sie o biologii i uczuciach dwoch doroslych ludzi, a zupelnie inaczej o DZIECKU. Ta rozmowa stawia na pierwszy plan nasze ego, a calkowicie lekcewa┼╝y obecno┼Ť─ç istoty tak niewinnej (wiem, trywializm ale za to trafny). Facet, ktory zarzadalby ode mnie testow DZIECKA bylby skreslony nie tyle za brak zaufania, co za skrajny brak czulosci i uczucia wobec niego. Jesli sie DZIECKO naprawde kocha, kwestie biologicznego rodzicielstwa nie tylko schodza na dalszy plan - po prostu w ogole sie nie licza. Liczy sie ten mocny uchwyt kciuka, pierwszy usmiech, pierwsze "tata" - wszystko, co budzi czu┼éo┼Ť─ç do tego male┼ästwa. Tylko ludzie niedojrzali i o ma┼éym charakterze stawiaj─ů swoja prywat─Ö ponad DZIECKO.
Wielkie litery sa tylko po to aby dostrzec jego obecno┼Ť─ç, bo jak do tej pory przez 4 strony by┼éa skutecznie ignorowana.


Nawet kojot na kamieniu mo┼╝e dosta─ç wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#90 2008-06-20 23:52:47

Dione
U┐ytkownik

Re: Nasze kobiety

Mam dzi┼Ť chwil─Ö czasu i tak sobie zajrza┼éam... Nie powiem, ciekawie si─Ö zaczyna.

I tak powiem: ta dyskusja jest troch─Ö jednostronna. Jest dziecko - facet mo┼╝e sprawdzi─ç czy jego czy nie, czyli sprawdza tym samym czy kobieta go nie zdradza. A jak w takim razie kobieta ma sprawdzi─ç, czy facet jej nie zdradza? Bada─ç mo┼╝liwo┼Ť─ç ojcostwa dzieci wszystkich kobiet, kt├│re maj─ů jakikolwiek kontakt z jej partnerem? No niestety, co by nie robi─ç, kobieta nigdy nie mo┼╝e "udawa─ç", ┼╝e dziecko, kt├│re urodzi┼éa nie jest jej. Facet zawsze mo┼╝e mie─ç w─ůtpliwo┼Ťci. Troch─Ö to ... egoistyczne (w tym momencie nie znalaz┼éam s┼éowa, kt├│re bardziej pasuje). Wychodzi na to, ┼╝e kobieta "musi" by─ç wierna, bo s─ů testy. A facet... - "Motylem by┼éem... jestem... b─Öd─Ö..."...


M├│j ch┼éopak si─Ö w┼éa┼Ťnie o┼╝eni┼é....

Offline

 

#91 2008-06-21 10:32:15

Tamara
U┐ytkownik

Re: Nasze kobiety

Tamara napisa│:

prawne uznanie m─Ö┼╝a matki za ojca jest w interesie dziecka , ┼╝eby mia┼éo pe┼éna rodzin─Ö i normalne warunki rozwoju . Bo co , kobieta zajdzie w ci─ů┼╝─Ö , urodzi , w ci─ůgu tygodnia po porodzie obowi─ůzkowe badanie ojcostwa - dziecko nie m─Ö┼╝a - i co - kobiet─Ö z noworodkiem na bruk , bez opieki i pomocy i utrzymania? A bez takich cud├│w wszyscy mog─ů by─ç szcz─Ö┼Ťliwi a przynajmniej zadowoleni , zw┼éaszcza dziecko , o kt├│rym jako┼Ť w toku dyskusji si─Ö zapomnia┼éo hmm

Ja tam o dziecku pami─Ötam smile , tylko jako ,ze Mike napisa┼é ,┼╝e krzywda emocjonalna jest krzywd─ů subiektywn─ů , a jemu chodzi o obiektywne wydawanie pieni─Ödzy , argumentu mi┼éo┼Ťci do dziecka nie u┼╝y┼éam , bo zosta┼éby ca┼ékowicie niezrozumiany hmm . Podobnie jak kwestia zaufania hmm
Nikomu , kto miał do czynienia z dzieckiem ,zwłaszcza maleńkim niemowlęciem , nie przyszłoby chyba do głowy zastanawiać się , ile go to będzie kosztować czasu i pieniędzy i czy aby warto , bo może to nie jego dziecko O_O .

Offline

 

#92 2008-06-23 14:52:17

Mike Moriarty
U┐ytkownik

Re: Nasze kobiety

Tamara:

Poka┼╝ mi , w kt├│rym miejscu sprowadzi┼éam opiek─Ö nad dzieckiem do rozliczenia finansowego - jak na razie nad obci─ů┼╝eniem finansowym i kup─ů kasy Ty biadasz

No, biadam. :-) Razem z Toba, bo Ty z kolei biadasz, ze testy sa za drogie. I tak sa tansze niz wieloletnie utrzymywanie obcej osoby. To raz. A dwa, czemu moje biadanie o marnowaniu duzych pieniedzy jest jest zle, a Twoje biadanie o znacznie mniejsze kwoty jest dobre? A ze Ty wychowanie definiowalas przez wklad pieniezny, dowodzi cytat z postu z 2008-06-19 09:23:15:
Pa┼ästwo jest utrzymywane przez podatnik├│w czyli nas (zak┼éadam ,┼╝e pracujemy legalnie , tak zreszt─ů z dyskusji wynika) . Oddajemy ok. 1/3 zarobk├│w w postaci podatk├│w na utrzymanie pa┼ästwa i jego struktur czy jak to nazwa─ç . Pieni─ůdze ida do bud┼╝etu , ZUS , NFZ itd. I z tych pieni─Ödzy jest op┼éacane leczenie ca┼ékiem obcych ludzi , renty i emerytury ca┼ékiem obcych ludzi , becikowe , fundusz alimentacyjny , jest utrzymywana opieka spo┼éeczna (samotne matki! ) , szko┼éy , ┼╝┼éobki , przedszkola , pomoc bezdomnym i bezrobotnym... Nie wybronisz sie , tak czy siak utrzymujesz cudze dzieci chcesz czy nie, nawet nie wiesz czyje

Zwlaszcza ostatnie zdanie, gdzie piszesz, ze wychowywanie dziecka-kukulki jest w sumie jak placenie podatkow. Mowisz wprost - ze skoro i tak facet placi, wiec co mu tam za roznica?

No wiec posluchaj tego - roznica jest. I to duza. :-)

"Spo┼éecze┼ästwo sk┼éada si─Ö z jednostek i jak m├│wi statystyka s─ů jednostki przeci─Ötne"

Ach. Nagle statystyka stala sie sluszna. To ciekawe, bo wczesniej, gdy ja ja stosowalem, to byla niesluszna.

Nie podejmuje polemiki co do roli mamutow w procesie grupotworczym. Nie ten temat. Moze nastepnym razem? :-)

"A wracaj─ůc do meritum - jak w praktyce wyobra┼╝asz sobie wprowadzenie obowi─ůzkowych bada┼ä ustalaj─ůcych ojcostwo"

Jak? Normalnie. Gdzie niby lezy problem?

"i praktyczne rozwi─ůzanie konsekwencji w wypadku, gdy trafi si─Ö na te 8,3%?"

Wtedy wydajemy pisemne info do obu rodzicow.

"We┼║ tylko pod uwag─Ö ,┼╝e nigdzie w cywilizowanym kraju nie wolno przeprowadzi─ç badania osobie kt├│ra sie na to nie zgadza"

A gdzie tam. Pewnie, ze mozna. Vide np. badanie krwi pijanych kierowcow.

I jeszcze zostaje nam zasada domniemania niewinno┼Ťci , a zmuszanie wszystkich do udowadniania , ┼╝e s─ů niewinni si─Ö z ni─ů tak jakby k┼é├│ci

[zdezorientowany] Ze co? Ze jak? O czym Ty mowisz? Skad Ci sie tu nagle zasada niewinnosci wziela? O.o O czym w ogole tu mowa?

"Wprowadzenie przymusowego badania dla wszystkich obywateli wydaje mi sie ograniczeniem konstytucyjnego prawa do samostanowienia jednostki"

...taaa, samostanowienie i co jeszcze? :-) Niezawislosc KRRiTv? Mam wrazenie, ze mowisz o rzeczach, ktore nie do konca rozumiesz. Co ma badanie wspolnego z konstytucja i samostanowieniem?

"bo badanie zawsze jest naruszeniem nietykalno┼Ťci osobistej i mo┼╝e byc dokonane tylko za zgoda osoby zainteresowanej , zreszta tu powinien wypowiedziec sie prawnik ."

No wiec wlasnie sie wypowiada. :-)

"troche kosztowny taki dow├│d uczucia , je┼╝eli przy ka┼╝dym dziecku to robi─ç , koszty p├│jd─ů w niebotyczne kwoty"

Oj, nie wpadajmy w "niebotycznosc". Jakies 200-220 mln PLN rocznie. Da sie zyc! :-)

"obowi─ůzkowo robi─ç sobie co miesi─ůc testy na HIV - te┼╝ taki mi┼éy dow├│d ,┼╝e si─Ö ma┼é┼╝onka nie zarazi"

A pewnie! Jestem zdecydowanie za! Gdyby w Polsce co 12 czlowiek mial AIDS, stanowczo bym postulowal, by odbywaly sie przymusowe badania, by zapobiec rozszerzaniu sie epidemii! Oczywiscie, ze tak!

Nikomu , kto miał do czynienia z dzieckiem ,zwłaszcza maleńkim niemowlęciem , nie przyszłoby chyba do głowy zastanawiać się , ile go to będzie kosztować czasu i pieniędzy i czy aby warto , bo może to nie jego dziecko"

Podwojna bzdura. :-) Po pierwsze bzdura, bo ja mialem do czynienia z dziecmi, trzech kuzynow hodowalem na wlasnej pier... OK, moze nie piersi, ale jednak. I mimo to nadal prezentuje watpliwosci. Czyli nie masz racji. Po drugie bzdura, bo prezentujesz punkt widzenia matki, ktorej omawiany dylemat jest obcy. Ona jest pewna swego. Mamy tu wiec oczywisty konflikt interesow. Czyli nie masz racji. :-)

Ulka:
Wiesz, mo┼╝e jestem zbyt subtelna, ale dla mnie jest r├│┼╝nica mi─Ödzy metafor─ů, por├│wnaniem a niemal dos┼éownym odnoszeniem

Ach. ;-) Czyli gdy Ty piszesz o sklepie, to jest OK, bo to jest metafora. Ale gdy ja pisze o sklepie, to nie jest OK, bo to juz jest uprzedmiatawianie dzieci, zaufania i milosci. Kali zielenieje z zaazdrosci. :-)

"Z t─ů w┼éa┼Ťnie "ma┼é─ů subteln─ů" r├│┼╝nic─ů- zwi─ůzek m├│j z w┼éa┼Ťcicielem sklepu nie opiera si─Ö na wzajemnym zaufaniu, na mi┼éo┼Ťci, na z┼éo┼╝onej przysi─Ödze. A i tak jest mi nieprzyjemnie, gdy jestem potencjalnym z┼éodziejem. O ile┼╝ bardziej dla mnie nieprzyjemny jest brak zaufania m─Ö┼╝a, kt├│ry oczekuje ode mnie potwierdzenia ojcostwa poprzez testy genetyczne"

No, pewnie! I dlatego wlasnie pisalem o tym, ze sprawdzac powinien system. Bezosobowo, automatycznie, bez emocji. To WY nalegacie na to, by testy robili mezowie - podajac argumenty finansowe. Czyli wolicie zaoszczedzic pieniadze systemowi, niz nie naruszac zaufania w zwiazku.

To jak same nalegacie, to czemu masz pretensje do mnie o to, ze sie zle z tym czujesz? O.o

Mam dzi┼Ť chwil─Ö czasu i tak sobie zajrza┼éam... Nie powiem, ciekawie si─Ö zaczyna.

Dione
I tak powiem: ta dyskusja jest troch─Ö jednostronna. Jest dziecko - facet mo┼╝e sprawdzi─ç czy jego czy nie, czyli sprawdza tym samym czy kobieta go nie zdradza. A jak w takim razie kobieta ma sprawdzi─ç, czy facet jej nie zdradza?

Nie! Nie o tym mowa, ze sprawdzamy, czy druga strona zdradza! Ja do tego sie nie odnosze. (ale skoro juz podnosisz temat, to zdradza wiecej kobiet, niz mezczyzn - ponad 15%.) Mowa o tym, ze co 12 zona skutecznie oszukuje meza wmawiajac mu, ze dziecko jest jego - a nie jest. I ze to jest oszustwo. Wyludzenie. Obiektywnie popelnione przestepstwo, z ktorym trzeba walczyc.

Ale tak, masz racje. Jesli kobieta mysli, ze jest zdradzana, niech sprawdza, jesli uwaza to za konieczne.

Bada─ç mo┼╝liwo┼Ť─ç ojcostwa dzieci wszystkich kobiet, kt├│re maj─ů jakikolwiek kontakt z jej partnerem?

Z materialnego punktu widzenia meza, wazne jest tylko to, czy on jest ojcem, czy nie. Wystarczy, ze nie jest ojcem, nie musi placic, do widzenia.

Ale jesli maz ojcem nie jest - to wlasnie z punktu widzenia MATKI jest wazne, kto ojcem jest, bo to od niego powinna dochodzic srodkow na utrzymanie dziecka. A ta ojca zna. Wskazuje go, badanie, potwierdzenie ojcostwa, alimenty. Finito. :-) No problem.

"Troch─Ö to ... egoistyczne (w tym momencie nie znalaz┼éam s┼éowa, kt├│re bardziej pasuje). Wychodzi na to, ┼╝e kobieta "musi" by─ç wierna, bo s─ů testy. A facet... - "Motylem by┼éem... jestem... b─Öd─Ö..."..."

Wychodzac naprzeciw Twoim slusznym obawom, powyzaj wskazalem sposob rozwiazania tego problemu. ;-)

Ostatnio edytowany przez Mike Moriarty (2008-06-23 15:04:51)

Offline

 

#93 2008-06-23 21:37:25

Tamara
U┐ytkownik

Re: Nasze kobiety

Nie ma sprawy , przygotuj obywatelski projekt ustawy i składaj w Sejmie smile

Offline

 

#94 2008-06-23 22:55:24

Ulka
U┐ytkownik

Re: Nasze kobiety

oj ┼Ťwierzbi klawiatura, ale powiedzia┼éam sobie ju┼╝ : do┼Ť─ç tej dyskusji. Powiedzia┼éam co mia┼éam do powiedzenia, a jak kto┼Ť ma inne zdanie to ju┼╝ jego sprawa. wink


"cierpliwo┼Ť─ç - spok├│j ┼╝e przecie┼╝ si─Ö stanie"
(Ks. J. Twardowski)

Offline

 

#95 2008-06-24 12:17:42

Mike Moriarty
U┐ytkownik

Re: Nasze kobiety

O tym samym mysle. Powiedzielismy juz sobie wszystko, teraz tylko mieszamy te sama herbate, a jak wiadomo, od mieszania herbata slodsza sie nie robi. ;-)

:-) Co jednak nie zmienia mojej opinii: Twoja argumentacja jest w duzej czesci nielogiczna, czesto niemerytoryczna (oparta na grze na emocjach), relatywna moralnie (mi wolno, bo tak, innym nie wolno, bo nie), promuje postawy sprzeczne z prawem (oszustwo i wyludzenie to przestepstwa) w imie watpliwej wartosci, jaka jest wygoda matki (zlodziej tez kradnie auto, bo mu sie nie chce chodzic). A ubrane jest to wszystko w dzwieczne hasla ochrony dzieci przed bieda (co nie ma zwiazku z tematem) i zaufania w malzenstwie (co tez nie ma zwiazku z tematem).

A w ogole to to fajna zabawa. :-) No to jaki inny kontrowersyjny temat mamy do obgadania?

Offline

 

#96 2008-06-24 12:42:21

Ulka
U┐ytkownik

Re: Nasze kobiety

Mike Moriarty napisa│:

O tym samym mysle. Powiedzielismy juz sobie wszystko, teraz tylko mieszamy te sama herbate, a jak wiadomo, od mieszania herbata slodsza sie nie robi. ;-)

:-) Co jednak nie zmienia mojej opinii: Twoja argumentacja jest w duzej czesci nielogiczna, czesto niemerytoryczna (oparta na grze na emocjach), relatywna moralnie (mi wolno, bo tak, innym nie wolno, bo nie), promuje postawy sprzeczne z prawem (oszustwo i wyludzenie to przestepstwa) w imie watpliwej wartosci, jaka jest wygoda matki (zlodziej tez kradnie auto, bo mu sie nie chce chodzic). A ubrane jest to wszystko w dzwieczne hasla ochrony dzieci przed bieda (co nie ma zwiazku z tematem) i zaufania w malzenstwie (co tez nie ma zwiazku z tematem).

A w ogole to to fajna zabawa. :-) No to jaki inny kontrowersyjny temat mamy do obgadania?

Mike, zn├│w scalasz dwie osoby w jedn─ů.


"cierpliwo┼Ť─ç - spok├│j ┼╝e przecie┼╝ si─Ö stanie"
(Ks. J. Twardowski)

Offline

 

#97 2008-06-24 12:43:16

Mike Moriarty
U┐ytkownik

Re: Nasze kobiety

Nope. :-) Pisze do Ciebie. :-)

Offline

 

#98 2008-06-24 12:44:58

Ulka
U┐ytkownik

Re: Nasze kobiety

To powiedz, gdzie broni┼éam dziecko przed bied─ů? Nie m├│wi─ůc o promowaniu postaw sprzecznych z prawem i innych, kt├│rych ju┼╝ mi si─Ö nie chce za Tob─ů powtarza─ç. Sp├│jrz tylko w swojego poprzedniego posta.smile
I nie odpowiadasz na zadawane pytania ;P Gdybym by┼éa z┼éo┼Ťliwa spyta┼éabym, i "kto tu nie umie prowadzi─ç konstruktywnej dyskusji?"
Ale nie jestem, nie jestem, nie jestem... ;P

Ostatnio edytowany przez Ulka (2008-06-24 12:59:53)


"cierpliwo┼Ť─ç - spok├│j ┼╝e przecie┼╝ si─Ö stanie"
(Ks. J. Twardowski)

Offline

 

#99 2008-06-24 12:58:53

Ulka
U┐ytkownik

Re: Nasze kobiety

Acha i jeszcze jedno.

Mike Moriarty napisa│:

:-) Co jednak nie zmienia mojej opinii: Twoja argumentacja jest w duzej czesci nielogiczna, czesto niemerytoryczna (oparta na grze na emocjach), relatywna moralnie (mi wolno, bo tak, innym nie wolno, bo nie), promuje postawy sprzeczne z prawem (oszustwo i wyludzenie to przestepstwa) w imie watpliwej wartosci, jaka jest wygoda matki (zlodziej tez kradnie auto, bo mu sie nie chce chodzic). A ubrane jest to wszystko w dzwieczne hasla ochrony dzieci przed bieda (co nie ma zwiazku z tematem) i zaufania w malzenstwie (co tez nie ma zwiazku z tematem).

Dlaczego nie ma zwi─ůzku z tematem?
Dla mnie ma. To primo.
Secundo: teksty "dziwaczne has┼éa", "nie ma zwi─ůzku", "oparte na grze na emocjach" jest nieco poni┼╝ej pasa, czy┼╝ nie?
Tertio: Argumenty typu niemerytoryczna bo oparta na grze na emocjach jest, hm, jak to uj─ů─ç, bzdurny. Zak┼é─ůda bowiem, ┼╝e emocje s─ů czym┼Ť niedobrym, g┼éupim, kto wie, jakim jeszcze bezsensownym dodatkiem do cz┼éowieka. A jest tak, ze s─ů integraln─ů cz─Ö┼Ťci─ů stworzenia, jakim jest cz┼éowiek, s─ů NIEZB─śDNE do normalnego funkcjonowania cz┼éowieka. Wi─Ökszo┼Ť─ç decyzji, je┼Ťli nie wszystkie, w du┼╝ej mierze opiera si─Ö na emocjach. Relacje mi─Ödzyludzkie maj─ů du┼╝y komponent emocji. Bez emocji cz┼éowiek nie jest cz┼éowiekem. Oczywi┼Ťcie, nie mog─ů ca┼ékiem kierowa─ç zachowaniem, ale dojrza┼éy cz┼éowiek potrafi dobrze je wykorzystywa─ç, kierowa─ç, dopuszcza─ç do g┼éosu. A kto je bagatelizuje, lekcewa┼╝y, deprecjonuje, wybacz, nie jest to przytyk, tylko stwierdzenie faktu, sam sobie komplikuje ┼╝ycie, nie m├│wi─ůc o tym, ┼╝e mo┼╝e sam mie─ç problemy emocjonalne. I to naprawd─Ö nie jest ┼╝adna aluzja, ┼╝eby nie by┼éo niejasno┼Ťci.
Quarto: Je┼Ťli nie ma zwi─ůzku, po co┼Ť je podejmowa┼é?


Mike Moriarty napisa│:

:A w ogole to to fajna zabawa. :-) No to jaki inny kontrowersyjny temat mamy do obgadania?

No, temat sam si─Ö klaruje, jak dla mnie ;P


"cierpliwo┼Ť─ç - spok├│j ┼╝e przecie┼╝ si─Ö stanie"
(Ks. J. Twardowski)

Offline

 

#100 2008-06-24 13:44:57

Mike Moriarty
U┐ytkownik

Re: Nasze kobiety

Nie odpowiadam na niektore pytania (Ty zreszta tez ich wiele unikasz), bo czasem albo nie wymagaja odpowiedzi, albo sa szyta grubymi nicmi prowokacja, albo sa nie na temat. :-)

To powiedz, gdzie broni┼éam dziecko przed bied─ů?

OK, masz racje. Nigdzie nie bronisz. :-) To prawda. Te niewdzieczna role przejalem na siebie ja, i poniekad Tamara. Widac subtelnosc, ktora sobie expressis verbis przypisujesz, nie obejmuje obrony dzieci przed bieda. :-) Pani Wrazliwa-Broniaca-Emocji zostawia to innym.

"Dlaczego nie ma zwi─ůzku z tematem?"

Jesli idzie o element zaufania w malzenstwie - bo postulowane przeze mnie rozwiazanie to obowiazkowe testy dzieci w kazdym malzenstwie, czyli to nie maz jest watpiacym, ale system. Dlatego maz nie bierze na siebie zadnej inicjatywy, ktora moze go obciazyc w oczach uczciwej zony.

Jesli idzie o zwalczanie biedy dzieci, to badanie genetyczne jest sposobem znalezienia prawdziwego ojca, ktory poniesie koszty wychowania i utrzymania dziecka.

Dlatego podnoszenie obu kwestii jako argumentow przeciw testom jest zwyklym nieporozumieniem.

"teksty "dziwaczne has┼éa", "nie ma zwi─ůzku", "oparte na grze na emocjach" jest nieco poni┼╝ej pasa, czy┼╝ nie?"

Nie, czemu?

"Argumenty typu niemerytoryczna bo oparta na grze na emocjach jest, hm, jak to uj─ů─ç, bzdurny. Zak┼é─ůda bowiem, ┼╝e emocje s─ů czym┼Ť niedobrym, g┼éupim, kto wie, jakim jeszcze bezsensownym dodatkiem do cz┼éowieka"

Zwlaczam emocjonalizm w dyskusji nie dlatego, ze uwazam go za niedobry czy glupi - to Twoje slowa, nie moje - ale dlatego, ze na argument liczbowy, faktyczny czy prawny nie mozesz odpowiedziec, ze tak powinno byc, bo Ci emocje tak mowia. Ja mowie: kodeks karny definiuje wyludzenie jako przestepstwo. A Ty na to: ale wiernosc! ale uczucia! ale dzieci! A co ma piernik do wiatraka?

"...s─ů integraln─ů cz─Ö┼Ťci─ů stworzenia, jakim jest cz┼éowiek, s─ů NIEZB─śDNE do normalnego funkcjonowania cz┼éowieka..."

To prawda, ale czemu sciagasz rozmowe na tory bezproduktywnego klepania truizmow, ktore nic nie wnosza do tematu? To moze ja tez: po srodzie jest czwartek. W lecie zazwyczaj jest cieplo. Niebo jest blekitne. Zaprzeczysz? Ha! Czyli mam racje!

"Bez emocji człowiek nie jest człowiekem"

OK. Ale czemu matkom przyznajesz prawo do emocji, a mezczyznom to prawo odbierasz? Znowu hipokryzja.

"Je┼Ťli nie ma zwi─ůzku, po co┼Ť je podejmowa┼é?"

OMG... Czy to nie Ty krytykowalas mnie 5 minut wczesniej, ze nie wszystkie watki podejmuje? A teraz krytykujesz mnie za to, ze jednak podejmuje. No to sie zdecyduj, please, bo nie wiem, jak mam do tego podejsc.

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB