Ogrˇd Jane Austen

Strona poÂwiecona Jane Austen

Nie jeste zalogowany.

Og│oszenie

#51 2008-08-27 19:25:35

JoannaS
U┐ytkownik

Re: Karolina

Jestem przekonana, że wiedziała, że to bardzo zły pomysł. Inaczej nic nie powiedziała by bratu.

Offline

 

#52 2008-08-28 23:53:03

armalkolit
U┐ytkownik

Re: Karolina

A mo┼╝e po prostu zabrak┼éo jej odwagi, by podj─ů─ç tak drastyczny krok? Bo gdyby od pocz─ůtku wiedzia┼éa, ┼╝e to taki z┼éy pomys┼é i by┼éa tak rozs─ůdna to po co by to w og├│le planowa┼éa?


Pan Bloch pisze r├│wnie┼╝ znakomite kr├│tkie opowiadania z pogranicza grozy i fantasy, a zapytany kiedy┼Ť, czy gatunek historii, kt├│ry tworzy, nie wywiera przypadkiem wp┼éywu na jego psychik─Ö, odpowiedzia┼é: "O, nie. Mam serce ma┼éego ch┼éopca (...) Trzymam je w s┼éoiku na moim biurku".
Alfred Hitchcock
http://armalkolit.blog.pl

Offline

 

#53 2008-08-29 00:51:16

Dione
U┐ytkownik

Re: Karolina

Armalkolit zapominasz, ┼╝e mi┼éo┼Ť─ç niestety og┼éupia nawet najrozs─ůdniejszych. A Georgianna w ko┼äcu mia┼éa dopiero te 16 lat. Zbyt wiele do┼Ťwiadcze┼ä jeszcze nie zd─ů┼╝y┼éa zdoby─ç, Wickhamowi sprytu i "uroku" odm├│wi─ç nie mo┼╝na. Taka niby m─ůdra i sporo starsza Lizzy te┼╝ pozwoli┼éa mu sob─ů poniek─ůd manipulowa─ç.


M├│j ch┼éopak si─Ö w┼éa┼Ťnie o┼╝eni┼é....

Offline

 

#54 2008-08-29 08:20:30

JoannaS
U┐ytkownik

Re: Karolina

armalkolit napisa│:

A mo┼╝e po prostu zabrak┼éo jej odwagi, by podj─ů─ç tak drastyczny krok? Bo gdyby od pocz─ůtku wiedzia┼éa, ┼╝e to taki z┼éy pomys┼é i by┼éa tak rozs─ůdna to po co by to w og├│le planowa┼éa?

Planowa┼é to wszystko Wickham. Przecie┼╝ kilkadziesi─ůt tysi─Öcy funt├│w posagu pozwoli┼éoby mu przez par─Ö lat wygodnie ┼╝y─ç. A m┼éodej dziewczynie (i to znajomej) ┼éatwo uczucie wm├│wi─ç.

Offline

 

#55 2008-08-29 21:46:40

armalkolit
U┐ytkownik

Re: Karolina

Zgadzam si─Ö, ┼╝e m┼éodej dziewczynie ┼éatwo wm├│wi─ç uczucie i ┼╝e mi┼éo┼Ť─ç og┼éupia. Wickham na pewno by┼é g┼é├│wnym inicjatorem tego pomys┼éu, bo przecie┼╝ by┼éo to w jego interesie. Chodzi┼éo mi o to, ┼╝e Georgina powiedzia┼éa o wszystkim bratu, nie dlatego, ┼╝e uwa┼╝a┼éa to za taki z┼éy pomys┼é, ale bardziej dlatego, ┼╝e po prostu za brak┼éo jej odwagi, by zrealizowa─ç ten plan.


Pan Bloch pisze r├│wnie┼╝ znakomite kr├│tkie opowiadania z pogranicza grozy i fantasy, a zapytany kiedy┼Ť, czy gatunek historii, kt├│ry tworzy, nie wywiera przypadkiem wp┼éywu na jego psychik─Ö, odpowiedzia┼é: "O, nie. Mam serce ma┼éego ch┼éopca (...) Trzymam je w s┼éoiku na moim biurku".
Alfred Hitchcock
http://armalkolit.blog.pl

Offline

 

#56 2008-09-03 22:47:16

Ulka
U┐ytkownik

Re: Karolina

Ale mogła też uważać, że źle robi nie ze względu na osobę, ale ucieczkę. Ucieczki raczej nie były widziane dobrze.


"cierpliwo┼Ť─ç - spok├│j ┼╝e przecie┼╝ si─Ö stanie"
(Ks. J. Twardowski)

Offline

 

#57 2009-06-26 19:04:11

SylwiaS
U┐ytkownik

Re: Karolina

Ale┼╝ Austen wyra┼║nie pisze jako narrator, ┼╝e Darcy planowa┼é ┼Ťlub Georgiany i Bingley'a. To nie by┼éy tylko mrzonki Karoliny. Mo┼╝na si─Ö tylko zastanawia─ç, dlaczego tego chcia┼é. Np. a) po prawie dokonanej ucieczce Georgiany z Wickhamem, Darcy widzi ┼╝e sobie nie radzi z siostr─ů i chce j─ů wyda─ç za kogo┼Ť mi┼éego i uczciwego zanim dziewczyna si─Ö skompromituje, b) kiedy Darcy pisze do Lizzy, ┼╝e ju┼╝ wcze┼Ťniej widzia┼é Bingley'a zakochanego, ma na my┼Ťli swoj─ů siostr─Ö, i c) oba powody razem.

Osobi┼Ťcie my┼Ťl─Ö, ┼╝e co┼Ť tam mi─Ödzy Bingley'em i Georgian─ů by┼éo przed rozpocz─Öciem powie┼Ťci, i dlatego Darcy mia┼é takie plany, i te┼╝ dlatego tak bardzo chcia┼é odczyta─ç oboj─Ötno┼Ť─ç Jane. Tak czy inaczej to sugeruje narrator, nawet je┼Ťli Darcy my┼Ťla┼é, ┼╝e zachowa┼é obiektywno┼Ť─ç.

Bingley jest bardzo mi┼éy, ale zbyt impulsywny i nieodpowiedzialny. O tym dowiadujemy si─Ö ca┼éy czas. Oczarowuje dziewczyny bez my┼Ťlenia o konsekwencjach. W tym przypadku oboje Lizzy i Darcy s─ů uprzedzeni, bo ka┼╝de my┼Ťli o szcz─Ö┼Ťciu swojej w┼éasnej siostry. Na ko┼äcu wyb├│r nale┼╝y do Bingley'a, cho─ç sam nie jest tego ┼Ťwiadomy. Darcy nie m├│wi mu nic o Jane zanim sam si─Ö nie upewnia, ┼╝e oboje Jane i Bingley odwzajemniaj─ů swoje uczucia, czyli te┼╝ si─Ö tak ┼éatwo nie poddaje, i zamiast wzi─ů─ç opini─Ö Lizzy za wyroczni─Ö, wci─ů┼╝ ma swoje w─ůtpliwo┼Ťci.

Rozdzielenie Bingley'a i Jane jest najpierw pokazane jako inicjatywa Karoliny, w kt├│rej Darcy tylko pomaga. Tak─ů wersj─Ö woli przyj─ů─ç Lizzy, kt├│ra mimo nawet najlepszych ch─Öci, nigdy nie jest w stanie my┼Ťle─ç o Darcym tak ┼║le jakby chcia┼éa. Ale pu┼ékownik Fitzwilliam wyra┼║nie m├│wi, ┼╝e to by┼é plan Darcy'ego, i to wprawia Lizzy w takie przygn─Öbienie, ┼╝e woli zosta─ç w pokoju i p┼éaka─ç ni┼╝ i┼Ť─ç na herbatk─Ö do Rosings. To jej rozczarowanie Darcym ma taki silny efekt, bo przecie┼╝ spisek i tak ju┼╝ dawno podejrzewa┼éa. Darcy potwierdza t─Ö wersj─Ö zar├│wno podczas o┼Ťwiadczyn jak i w swoim li┼Ťcie. On pisze, ┼╝e siostry Bingley'a si─Ö tylko zgodzi┼éy z jego punktem widzenia. Na ko┼äcu narrator te┼╝ potwierdza t─Ö wersj─Ö. Lizzy musi si─Ö pogodzi─ç z tym, ┼╝e to wysz┼éo od niego, a tak┼╝e zrozumie─ç jego motywy.

Relacja mi─Ödzy Karolin─ů i Darcym bardzo przypomina t─Ö pomi─Ödzy Bennetami. Nie wiemy co by┼éo wcze┼Ťniej. Pierwszy raz kiedy widzimy ich razem Darcy m├│wi jej o swoim zainteresowaniu Lizzy. Ale p├│┼║niej te┼╝ dowiadujemy si─Ö, ┼╝e jeszcze par─Ö dni wcze┼Ťniej Darcy wy┼Ťmiewa┼é urod─Ö Lizzy przed Karolin─ů i reszt─ů. Mo┼╝na za┼éo┼╝y─ç, ┼╝e by┼éa mi─Ödzy nimi pewna komitywa, kt├│ra zacz─Ö┼éa si─Ö psu─ç z powodu Lizzy, wi─Öc kiedy my widzimy Karolin─Ö to zawsze w najgorszym ┼Ťwietle.

Karolina jest zazdrosna o Lizzy, ale Lizzy te┼╝ jest zazdrosna o Karolin─Ö. Jej my┼Ťli o Darcym i Anne de Bourgh to raczej taka pociecha, ┼╝e chocia┼╝ Karolina nie wygra tej rywalizacji. Na samym ko┼äcu, kiedy Lizzy pyta Darcy'ego dlaczego si─Ö w niej zakocha┼é, i sama natychmiast t┼éumaczy to nadskakiwaniem innych pa┼ä, to tak naprawd─Ö ma na my┼Ťli Karolin─Ö, bo ┼╝adna inna kobieta, kt├│r─ů Lizzy z Darcy'm widzia┼éa, si─Ö tak nie zachowywa┼éa.

Czy mo┼╝na Karolinie odm├│wi─ç uczu─ç? Na pewno trudno uwierzy─ç w ich szczero┼Ť─ç, bo przecie┼╝ nie zakocha┼éaby si─Ö w nim, gdyby nie jego pozycja i maj─ůtek. Ale to te┼╝ nie znaczy, ┼╝e nic nie czu┼éa. Jej desperacja i zazdro┼Ť─ç s─ů zbyt ┼Ťlepe, ┼╝eby uzna─ç je za zimn─ů kalkulacj─Ö. Co┼Ť takiego przejawia tylko Charlotte, kt├│ra cho─ç chce sprz─ůtn─ů─ç Collinsa Lizzy sprzed nosa zanim b─Ödzie za p├│┼║no, w tym samym czasie umie gra─ç szczer─ů przyjaci├│┼ék─Ö Lizzy.

Na ko┼äcu Karolina nie czuli si─Ö do Lizzy, tylko raczej okazuje jej wszystkie oznaki uprzejmo┼Ťci, kt├│re s─ů nale┼╝ne pani na Pemberley. Za to wci─ů┼╝ czuli si─Ö do Darcy'ego jakby nic si─Ö nie zmieni┼éo, czyli jednak troch─Ö ignoruje Lizzy jako ma┼é┼╝onk─Ö Darcy'ego.

Pozycja obu Karoliny i Lizzy w towarzystwie jest do┼Ť─ç niepewna. Karoliny ze wzgl─Ödu na jej pochodzenie, kt├│rego si─Ö wstydzi, i o kt├│rym woli nie pami─Öta─ç, a Lizzy ze wzgl─Ödu na zachowanie jej rodziny. Lizzy jest bardziej d┼╝entelmenk─ů ni┼╝ Karolina, bo jej ojciec jest d┼╝entelmenem. Lizzy jest biedna, ale jej ojciec nie. Maj─ůtek pana Benneta jest taki sam jak Brandona z RiR. Knightley te┼╝ pewnie jest gdzie┼Ť w tych granicach. Ale jednak matka Lizzy pochodzi z klasy kupieckiej - jej ojciec by┼é notariuszem, tak jak Wickhama, a tylko adwokat, kt├│ry mia┼é prawo wyst─Öpowa─ç w s─ůdzie, by┼é uwa┼╝any za d┼╝entelmena - np. John Knightley. Obie panie s─ů wi─Öc na granicy dobrego towarzystwa, tylko, ┼╝e Lizzy nie ma kompleks├│w klasy. Wr─Öcz przeciwnie, ona szczerze kocha Gardiner├│w i jej ostatnie opory przed ma┼é┼╝e┼ästwem z Darcym s─ů zwi─ůzane z nimi, bo w przeciwie┼ästwie do Karoliny ona nie chce si─Ö odci─ů─ç od ludzi kt├│rych kocha, bez wzgl─Ödu na ich pochodzenie.

Tytuł szlachecki nie oznaczał tak dużo jak pochodzenie rodziny. Tytuł można było kupić, i gdyby Darcy chciał, to by sobie taki sprawił. Widzimy też, że Lucas, który jest rycerzem, jest znacznie niżej niż Darcy na drabinie społecznej. Darcy ma też prawo do noszenia herbu rodowego, czyli to rodzina ze wszystkimi zaszczytami, tyle że nie łasa na tytuły. Jest też jasne, że 'dom' Darcy'ego ma dużo do powiedzenia. Na tym zbudowana jest jego duma. Lady Catherine woli wydać Anne za Darcy'ego niż za syna swojego brata hrabiego. Nie jest więc pewne, że Karolina poleciałaby na sam tytuł. Raczej Darcy jest taki super, bo ma wszystko w pakiecie, i do tego wydaje się jej dostępny, bo przyjaźni się z jej bratem.

Karolina jest dwulicowa, ale czy k┼éamie? Mi si─Ö wydaje, ┼╝e ┼╝adne z bohater├│w DiU nie k┼éamie. Ka┼╝de przedstawia swoj─ů wersj─Ö wydarze┼ä. Oczywi┼Ťcie Karolina ukrywa prawd─Ö, kiedy m├│wi, ┼╝e list Jane nigdy do niej nie dotar┼é, ale to raczej bia┼ée k┼éamstwo, z powod├│w kurtuazyjnych. Lizzy te┼╝ posuwa┼éa si─Ö do takich k┼éamstw, kiedy nie mogla poda─ç prawdziwych powod├│w swojego zachowania. W relacji Karoliny z Jane du┼╝─ů rol─Ö odgrywa sama Jane, kt├│ra nie umie odczyta─ç wcze┼Ťniejszych sygna┼é├│w Karoliny jako ch─Ö─ç zerwania znajomo┼Ťci. Gdyby to by┼éa Lizzy, to szybko sama by si─Ö wycofa┼éa i Karolina nie musia┼éaby si─Ö posuwa─ç do bardziej drastycznych i nieprzyjemnych ┼Ťrodk├│w.

Zgadzam si─Ö z Pakiem, ┼╝e charakter Karoliny nie jest rozwini─Öty. Austen pisa┼éa w duchu o┼Ťwiecenia, i jej drugorz─Ödne postaci s─ů cz─Östo karykaturalne, tak jak w dramacie albo w bajkach moralistycznych, gdzie dana posta─ç obrazuje tylko pewn─ů cech─Ö czy ide─Ö. O m┼éodszych siostrach Lizzy wiemy jeszcze mniej, a o Anne de Bourgh czy Georgianie prawie nic, bo brak o nich informacji z obiektywnego ┼║r├│d┼éa.

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB