Ogrˇd Jane Austen

Strona poÂwiecona Jane Austen

Nie jeste zalogowany.

Og│oszenie

#1 2007-10-27 17:32:48

Dione
U┐ytkownik

Karolina

Przez przypadek moje niewinne pytanko wywo┼éa┼éo spor─ů dysput─Ö na r├│┼╝owym forum. I sobie pomy┼Ťla┼éam, ┼╝e warto by┼éoby zada─ç je r├│wnie┼╝ tutaj. Przejrza┼é─ům tematy i na podobny si─Ö nie natkn─Ö┼éam, ale zawsze mog┼éam przegapi─ç. Je┼Ťli rzeczywi┼Ťcie nie by┼éo jeszcze o tym mowy, to chyba warto zaj─ů─ç si─Ö tym tematem. Mo┼╝e razem dojdziemy do jakiego┼Ť konsensusu.
Co my┼Ťlicie czy Karolina Bingley by┼éa zakochana w Darcy'm, czy wm├│wi┼éa sobie ┼╝e jest zakochana, czy te┼╝ tylko "lecia┼éa na kas─Ö"?


M├│j ch┼éopak si─Ö w┼éa┼Ťnie o┼╝eni┼é....

Offline

 

#2 2007-10-27 17:50:18

AineNiRigani
U┐ytkownik

Re: Karolina

moze nie tyle na kase, co na tytu┼é i pozycje spo┼éeczn─ů. ale zdecydowanie mi┼éo┼Ťci to w niej nie by┼éo.


Nawet kojot na kamieniu mo┼╝e dosta─ç wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#3 2007-10-27 19:01:05

pak4
U┐ytkownik

Re: Karolina

Aine: dlaczego?
Ja przyznaj─Ö, ┼╝e mam trudno┼Ťci w my┼Ťleniu o Karolinie jako o szczerze zakochanej. Jako┼Ť wol─Ö by tak nie by┼éo, by z┼ée zdanie, kt├│re o niej mam, o jej bezwzgl─Ödno┼Ťci wobec brata, czy obcesowo┼Ťci wobec Lizzy dotyczy┼éo tak┼╝e i jej w┼éasnych uczu─ç. Ale wykluczy─ç tego, napisa─ç, ┼╝e 'zdecydowanie mi┼éo┼Ťci w niej nie by┼éo', to bym si─Ö nie odwa┼╝y┼é.


Oddaj wierzbie
Ca┼é─ů nienawi┼Ť─ç, ca┼ée po┼╝─ůdanie
Twego serca.

Basho (1644-1695)

Offline

 

#4 2007-10-27 21:19:04

pak4
U┐ytkownik

Re: Karolina

PS.
Aine: My┼Ťl─Ö, co my┼Ťlisz, ┼╝eby odpowiedzie─ç wink Wyja┼Ťniam, wi─Öc swoje w─ůtpliwo┼Ťci.

1) Spos├│b pisania Jane Austen oznacza skupienie wzroku na g┼é├│wnej bohaterce. I tak jak w ludzkim oku -- czym dalej od punktu, na kt├│rym skupia si─Ö wzrok, tym mniej wiemy. Karolina za┼Ť jest postaci─ů 'peryferyjn─ů'. Nigdy nie wchodzimy do jej wn─Ötrza. Wiemy o tym, ┼╝e rozum i charakter nie s─ů jej mocn─ů stron─Ö, ju┼╝ pr─Ödzej figura. Wiemy, ┼╝e pochodz─ůc z 'nowobogackiej' rodziny aspiruje do pe┼énego uczestnictwa w ┼Ťwiecie arystokracji -- chcia┼éaby dor├│wna─ç im nie tylko bogactwem, ale tak┼╝e kultur─ů, wiedz─ů, itp. Niezbyt jej to wychodzi -- w┼éa┼Ťciwie jest to portret satyryczny, ale trudno zarzuci─ç nieszczero┼Ť─ç jej zamiarom. Wiemy te┼╝, ┼╝e ma chrapk─Ö na Darcy'ego -- to t┼éumaczy jej zachowanie wobec si├│str Bennet, jej lgni─Öcie do Darcy'ego itp. Wiemy te┼╝, ze Darcy jej nie kocha i zapewne ocenia jej ambicje podobnie jak czytelnicy. W rodzinie Bingley├│w tylko bezpretensjonalny Pan Bingley zdobywa sympati─Ö.

2) Chyba jedynym przyk┼éadem, gdzie mo┼╝na Karolinie zarzuci─ç nieszczere uczucia jest jej relacja z Jane. Rzeczywi┼Ťcie -- najpierw zabiega o pozyskanie przyjaci├│┼éki, a potem j─ů oszukuje i odwodzi brata od o┼╝enku. Ja si─Ö tak w og├│le zastanawiam -- motyw 'oczekiwanej' przyja┼║ni mi─Ödzy dwoma pannami jest do┼Ť─ç cz─Östy u JA (por. Emma i Jane Fairfax). Czy to kwestia prawdziwych trudno┼Ťci w znalezieniu os├│b bliskich? Wyj─ůtkowo┼Ťci dobrze wykszta┼éconych panien z dobrych dom├│w na wsi? Albo spo┼éeczny przymus, bo tak wypada┼éo? Tak, czy siak, zbli┼╝enie Karoliny i Jane trudno mi traktowa─ç jako wyj─ůtkowo nieszczere -- Karolina ma tylko pa┼ästwo Hurst jako obiekt zwierze┼ä, a to towarzystwo, kt├│rego chyba nikt by nie chcia┼é mie─ç, oraz obu pan├│w, ale za to wyje┼╝d┼╝aj─ůcych i udaj─ůcych si─Ö na polowania. Jej si─Ö naprawd─Ö w Netherfield mo┼╝e nudzi─ç, a bezpretensjonalna, sympatyczna i inteligentna dziewczyna z s─ůsiedztwa jest dobrym kandydatem na przyjaci├│┼ék─Ö. ┼╗e brat si─Ö w niej podkochuje? Tym lepiej! Warto tu zauwa┼╝y─ç, ┼╝e Darcy dopiero na p├│┼║niejszy etap datuje rozpoznanie uczu─ç Bingleya. My┼Ťl─Ö, ┼╝e to nie sama 'm─Öska ┼Ťlepota' na uczucia innych, tym bardziej, ┼╝e w zachowaniu Jane ca┼éy czas trudno by┼éo dostrzec jej zaanga┼╝owanie uczuciowe. (Czy gdyby nie Lizzy pytaliby┼Ťmy, czy Jane naprawd─Ö kocha┼éa Bingleya?) A ┼╝e zrywa? Pozycja rodzinna mog┼éa by─ç wi─Öcej warta od takiej przelotnej przyja┼║ni. ┼╗e ok┼éamuje? Przecie┼╝ Karolina robi wszystko, by unikn─ů─ç ┼éamania serc m├│wieniem wprost.

3) Mam jeden pow├│d by nie wierzy─ç w mi┼éo┼Ť─ç Karoliny do Darcy'ego. Ale nie jest to pow├│d 'powie┼Ťciowy', ale raczej meta-powie┼Ťciowy. Ot├│┼╝ jako┼Ť si─Ö przyj─Ö┼éo (wp┼éyw romantyzmu zapewne), ┼╝e prawdziwe, szczere i g┼é─Öbokie uczucie uznajemy za usprawiedliwienie nawet z┼éych post─Öpk├│w. Je┼Ťliby wi─Öc Karolina kocha┼éa rzeczywi┼Ťcie Darcy'ego, to czytelnicy musieliby spojrze─ç na ni─ů przychylniejszym okiem, wybaczy─ç jej traktowanie Lizzy, a nawet wsp├│┼éczu─ç jej w nieszcz─Ö┼Ťliwej mi┼éo┼Ťci. "Duma i uprzedzenie" ko┼äczy┼éa by si─Ö wi─Öc happy endem (bo jednak wiemy, ┼╝e Lizzy i Darcy kochaj─ů si─Ö wzajemn─ů mi┼éo┼Ťci─ů, z nimi jest nasza sympatia), ale ┼╝al odrzuconej Karoliny, k┼éad┼éby si─Ö na szcz─Ö┼Ťliwo┼Ť─ç tego zako┼äczenia pewnym cieniem, czy mo┼╝e lepiej -- nadawa┼éby gorzkiego posmaku.

Skoro my tego nie chcemy, to czy chcia┼éa tego Jane Austen? S─ůdz─Ö, ┼╝e gdyby chcia┼éa, to da┼éaby wyra┼║nie do zrozumienia. Skoro nie da┼éa, to znaczy, ┼╝e uczuciem Karoliny nie mo┼╝na si─Ö przejmowa─ç, ergo jest ono nieszczere. Q.E.D. wink

Ostatnio edytowany przez pak4 (2007-10-27 21:21:10)


Oddaj wierzbie
Ca┼é─ů nienawi┼Ť─ç, ca┼ée po┼╝─ůdanie
Twego serca.

Basho (1644-1695)

Offline

 

#5 2007-10-27 22:38:05

snowdrop
U┐ytkownik

Re: Karolina

Karolina jest ob┼éudna, brak w niej empatii, zachowuje si─Ö okrutnie nie tylko w stosunku do Bennet├│w ale r├│wnie┼╝ w stos. do swojego brata. Nie obchodz─ů j─ů jego uczucia. Dla niej bardziej liczy si─Ö, tak jak wspomnieli przedm├│wcy, pozycja klasowa. Patrzy na ludzi z g├│ry, jest zarozumia┼éa, dumna i zadufana w sobie. My┼Ťl─Ö, ┼╝e taka osoba jest pozbawiona uczu─ç. Nie mo┼╝e kocha─ç. Nie zna mi┼éo┼Ťci. Jest zimna na wskro┼Ť.

Offline

 

#6 2007-10-28 08:21:00

pak4
U┐ytkownik

Re: Karolina

Uwa┼╝am, ┼╝e problem znika, gdy za┼éo┼╝ymy, ┼╝e jednak Karolina by┼éa zakochana. W tym momencie jej post─Öpowanie wobec swojego brata mo┼╝na prosto wyt┼éumaczy─ç: oddziela┼éa nie tylko brata od Jane, ale i Darcy'ego od konkurentki -- Lizzy. Wi─Öcej: zwi─ůzek brata z Georgian─ů po┼é─ůczy┼éby bli┼╝ej obie rodziny, zach─Öcaj─ůc tak┼╝e do zawi─ůzania jednocze┼Ťnie drugiego ma┼é┼╝e┼ästwa. Karolina by┼éaby wi─Öc okrutna i pozbawiona empatii -- owszem, ale to wszystko t┼éumaczy┼éby ci─Ö┼╝ki stan jej zakochania i mi┼éosnego za┼Ťlepienia wink


Oddaj wierzbie
Ca┼é─ů nienawi┼Ť─ç, ca┼ée po┼╝─ůdanie
Twego serca.

Basho (1644-1695)

Offline

 

#7 2007-10-28 08:53:10

fanturia
U┐ytkownik

Re: Karolina

Nie jestem pewna czy zakochania. Ale za┼Ťlepienie by┼éo... ogromne wink

Offline

 

#8 2007-10-29 14:11:15

Dione
U┐ytkownik

Re: Karolina

Mnie osobi┼Ťcie od stwierdzenia, ze Karolcia my┼Ťla┼éa tylko o pieni─ůdzach i pozycji Darcy'ego powstrzymuje jeden fakt. Jak na osob─Ö obojetn─ů i my┼Ťl─ůc─ů tylko o w┼éasnym zysku, zbyt ┼éatwo traci┼éa spok├│j z powodu Lizzy. Osoba, kt├│ra nie jest zakochana czy zauroczona, nie reagowa┼éa by tak gwa┼étownie wobec domniemanej rywalki. Nie pr├│bow┼éaby z tak─ů determinacj─ů j─ů dyskredytowa─ç. Raczej umia┼éaby sprawia─ç tej rywlce przykro┼Ť─ç w spos├│b na tyle zawoalowany, ┼╝e niezauwa┼╝alny dla innych. Jak dla mnie Karolina zbyt emocjonalnie podchodzi┼éa do Darcy'ego.
Ale nie mog─Ö te┼╝ powiedzie─ç, ┼╝e go kocha┼éa. Bo gdyby kocha┼éa, to po jego ┼Ťlubie tak ┼éatwo nie przebaczy┼éaby Lizzy (a JA nam jednak sugeruje, ┼╝e chc─ůc wci─ů┼╝ odwiedza─ç Pemberley, zacz─Ö┼éa czuli─ç si─Ö do El┼╝biety). I specjalnie nie cierpia┼éa przez brak zainteresowania Darcy'ego swoj─ů osob─ů. Raczej martwi┼éo j─ů to, bo oddala┼éo mo┼╝liwo┼Ť─ç po┼Ťlubienia go.
Ja bym si─Ö chyba sk┼éania┼éa do czego┼Ť po┼Ťrodku. Czyli uczucia, kt├│re Karolina w siebie troch─Ö wm├│wi┼éa. Troch─Ö wynika┼éo to mo┼╝e z pewnego zafascynowania (Darcy w ko┼äcu by┼é przystojnym m─Ö┼╝czyzn─ů, wykszta┼éconym, inteligentnym, kiedy chcia┼é umia┼é by─ç interesuj─ůcy). ┼é─ůcz─ůc jedno z drugim, czyli urod─Ö i rozum Darcy'ego z maj─ůtkiem i pozycj─ů, wyszed┼é jej idealny facet. A skoro ma obok idealnego faceta, to Karolina nie mia┼éa innej mo┼╝liwo┼Ťci jak zakocha─ç sie w┼éa┼Ťnie w nim. Z jej urod─ů, maj─ůtkiem, mog┼éa ┼Ťmia┼éo si─Öga─ç po najlepsze partie (ta okoliczno┼Ť─ç by┼éa najchetniej po┼╝─ůdana). Darcy by┼é uciele┼Ťnieniem jej marze┼ä o przysz┼éym m─Ö┼╝u. No wi─Öc jak mog┼éaby go nie kocha─ç. Z takiego punktu Karolina nie mia┼éa wyboru, czyli musia┼éa by─ç zakochana w Darcy'm. Je┼Ťli przemy┼Ťla┼éa wszystko w taki spos├│b (podejrzewam, ┼╝e wcze┼Ťniej nigdy zakochana nie by┼éa, bo z jej charakterem zakocha─ç si─Ö by┼éo rzecz─ů trudn─ů), to ca┼é─ů mi┼éo┼Ť─ç do Darcy'ego poprostu w ciebie wm├│wi┼éa.


M├│j ch┼éopak si─Ö w┼éa┼Ťnie o┼╝eni┼é....

Offline

 

#9 2007-10-29 14:23:17

snowdrop
U┐ytkownik

Re: Karolina

Dione bardzo serdecznie podesz┼éa┼Ť do Karoliny. Ja taka mi┼éa dla niej nie jestem. My┼Ťl─Ö, ┼╝e widziala, ┼╝e Darcy zaczyna Lizzy faworyzowa─ç. Inni tego nie widzieli, ale ona analizowa┼éa ka┼╝de jego s┼éowa, post─Öpowanie. By┼éa w┼Ťciek┼éa ┼╝e oto tak niskourodzona dziewczyna sprz─ůtnie jej sprzed oczu takiego faceta. To by┼éa czysta kalkulacja.

Offline

 

#10 2007-10-29 15:09:27

delile
U┐ytkownik

Re: Karolina

zgadzam sie z AineNiRigani. wysoka pozycja spo┼éeczna byla dla niej najwa┼╝niejsza. Nie odpowiada┼éy jej publiczne bale, a tym samym spoufalanie sie z "niskourodzonymi". W tamtym okresie, po Rewolucji we Francji angielscy wysoko urodzeni bali si─Ö, ze u nich tez mo┼╝e do czego┼Ť takiego doj┼Ť─ç, wiec zacz─Öli brata─ç sie z biedniejsz─ů "szlacht─ů". Jak widac Karolinie nie odpowiada┼éo, ┼╝e jakies tam nic nie znacz─ůce panny oczarowuj─ů m─Ö┼╝czyzn z JEJ sfer. Nawet je┼Ťli nie kocha┼éa Darcy`ego to to by┼é cios w jej dum─Ö... nie mog┼éa pozwolic by dosz┼éo do hehehe "zabrudzenia czystej krwi tancz─ůcym posp├│lstwem"tongue

Offline

 

#11 2007-10-31 11:27:16

maenka
U┐ytkownik

Re: Karolina

A ja przychylam sie do zdania Dione , ┼╝e "Jak na osob─Ö obojetn─ů i my┼Ťl─ůc─ů tylko o w┼éasnym zysku, zbyt ┼éatwo traci┼éa spok├│j z powodu Lizzy. Osoba, kt├│ra nie jest zakochana czy zauroczona, nie reagowa┼éa by tak gwa┼étownie wobec domniemanej rywalki. Nie pr├│bow┼éaby z tak─ů determinacj─ů j─ů dyskredytowa─ç. Raczej umia┼éaby sprawia─ç tej rywlce przykro┼Ť─ç w spos├│b na tyle zawoalowany, ┼╝e niezauwa┼╝alny dla innych."
A co do zako┼äczenia to jest dosy─ç lapidarne i JA troche w nim lekcewa┼╝y uczucia Karoliny. My┼Ťle, ┼╝e za bardzo nie obchodzi┼éa jej ta posta─ç ani jej uczucia ju┼╝ po rozwi─ůzaniuwszystkich watk├│w akcji.

Ostatnio edytowany przez maenka (2007-10-31 11:27:48)

Offline

 

#12 2007-11-05 19:57:28

Dione
U┐ytkownik

Re: Karolina

Wiesz snowdrop, tak my┼Ťl─Ö i my┼Ťl─Ö i nie wiem, gdzie ja taka serdeczna dla Karoliny by┼éam hmm


M├│j ch┼éopak si─Ö w┼éa┼Ťnie o┼╝eni┼é....

Offline

 

#13 2007-11-06 10:21:06

Loana
U┐ytkownik

Re: Karolina

Hej! Czemu odmawiacie osobie, ktora ceni sobie wysoka pozycje spoleczna, pieniadze i luksus uczuc? Nie lubie Karoliny, byla maja podstepna zmija, dwulicowa i okrutna, ale nie bylabym taka 100% pewna, ze nie czula ona nic do pana Darcego. Ze oprocz pozycji i kasy nie pociagal on ja jako mezczyzna. W ksiazce odebralam jej zachowanie jako zbytnio histeryczne w przypadku osoby bez uczuc. Bo ona naprawde panikowala z powodu Elzbiety. Zreszta, na samym poczatku, kiedy nikt sie nie domyslal ani nie widzial admiracji Darcego dla Lizzy to Karolina jakims szostym zmyslem wyczula, ze ma w niej grozna rywalke - a taka intuicje maja zwykle kobiety zakochane smile.


Jakie┼Ť pytanko do mnie? loana@go2.pl
http://joanna-loana.deviantart.com/

Offline

 

#14 2007-11-06 11:57:16

Dione
U┐ytkownik

Re: Karolina

No tak, ale jak bardzo zakochane? Czy tylko zauroczone, czy kochaj─ůce? Ten problem z Karolin─ů, ┼╝e przyzwyczaili┼Ťmy si─Ö patrze─ç na ni─ů oczami Lizzy. A Lizzy baaardzo nie lubi┼éa Karoliny (Kt├│┼╝ to wie czemu? Przecie┼╝ nim zabra┼éa Bingleya z Netherfield nic z┼éego jej nie zrobi┼éa. Po prostu czu┼éa wobec niej daleko posuni─Öt─ů antypati─Ö.) Pragn─Ö jednak zauwa┼╝y─ç, ┼╝e nawet w towarzystwie Meryton Karolina by┼éa lubiana. Sama mniej ceni┼éa tamtejsze towarzystwo, ale oni nie dostrzegali w niej nic szczeg├│lnie niesympatycznego. Lizzy sama przyzna┼éa, ┼╝e w czasie choroby Jane, gdy siedzia┼éy z Jane i siostrami Bingley'a same w salonie, obie panie by┼éy nadzwyczaj mi┼ée i sympatyczne.


M├│j ch┼éopak si─Ö w┼éa┼Ťnie o┼╝eni┼é....

Offline

 

#15 2007-11-06 19:34:31

Ulka
U┐ytkownik

Re: Karolina

Ale przesta┼éy takie by─ç, gdy znalaz┼éy ciekawsz─ů rozrywk─Ö - pan├│w... My┼Ťl─Ö, ┼╝e Lizzy wyczuwa┼éa fa┼ész Karoliny i pani Hurst, ich gryz─ůc─ů ironi─Ö i wy┼╝szo┼Ť─ç wobec "wie┼Ťniak├│w".


"cierpliwo┼Ť─ç - spok├│j ┼╝e przecie┼╝ si─Ö stanie"
(Ks. J. Twardowski)

Offline

 

#16 2007-11-07 17:53:02

Dione
U┐ytkownik

Re: Karolina

No ja si─Ö karolinie nie dziwi─Ö. Jakbym by┼éa "pann─ů na wydaniu" i znlaz┼éa si─Ö w ma┼éym gronie z m─Ö┼╝czyzn─ů, na kt├│rego poluj─Ö, to te┼╝ bym przesta┼éa by─ç urocza dla kobiet, a skupi┼éabym wysi┼éki na nim. A Lizzy sama mniej skupia┼éa si─Ö na pani Hurst. To raczej Karolin─Ö uwa┼╝a┼éa za t─ů bardziej przebojow─ů z si├│str Bingley. Pani Hurst by┼é─ů raczej dam─ů do towarzystwa Karoliny. Poza kilkoma fragmentami, gdzie pani Hurst swraca si─Ö do Karoliny, JA nie pisze o niej w┼éa┼Ťciwie nic. By┼éa jedn─ů z bezbarwnych postaci w ksi─ů┼╝ce (serial to ju┼╝ inna sprawa). Karolina cz─Östo pokazywa┼éa sw├│j charakterek. I niestety za ten pazur w zachowaniu musz─Ö j─ů przynajmniej ceni─ç.


M├│j ch┼éopak si─Ö w┼éa┼Ťnie o┼╝eni┼é....

Offline

 

#17 2007-11-07 19:43:46

snowdrop
U┐ytkownik

Re: Karolina

Oczywi┼Ťcie ┼╝e ┼║li bohaterowie te┼╝ musz─ů istnie─ç. Przecie┼╝ bez nich nasi pozytywni hero wygl─ůdaliby bladziej.

Offline

 

#18 2007-11-08 12:20:41

snowdrop
U┐ytkownik

Re: Karolina

Zastanawia mnie jeszcze jedna rzecz w sprawie Karoliny, jak myslicie dlaczego Karolina ostrzega┼éa Lizzy przed Wichamem - czy mia┼éa przyp┼éyw dobrej energii, czy c├│┼Ť?

Offline

 

#19 2007-11-08 13:10:22

pak4
U┐ytkownik

Re: Karolina

Ja nie odbieram Karoliny tak jednoznacznie ┼║le. Zreszt─ů Lizzy uwa┼╝a┼éa, ┼╝e Karolina jako ┼╝ona Darcy'ego to lepiej ni┼╝ Anna de Burgh... Mo┼╝e to nie jest wysoka poprzeczka, ale Karolina taka najgorsza nie by┼éa. My┼Ťl─Ö, ┼╝e mia┼éa sporo ludzkich odruch├│w. A ┼╝e z Lizzy prowadzi┼éa wojn─Ö o Darcy'ego? ┼╗e pogardza┼éa biedniejszymi? ┼╗e ┼╝yczy┼éa bratu innego ma┼é┼╝e┼ästwa? To jeszcze nie czyni z niej potwora.

W sprawie Wickahama, my┼Ťl─Ö ┼╝e ona nie mia┼éa tego jako┼Ť g┼é─Öboko przemy┼Ťlanego. Dotar┼é do niej konflikt (Darcy musia┼é o tym rozmawia─ç z Bingleyem), zdawa┼éa sobie spraw─Ö, ┼╝e Lizzy go inaczej postrzega -- 'zagra┼éa' na obron─Ö dobrego imienia Darcy'ego w tej sprawie (w ko┼äcu przyjaciela jej brata, na kt├│rego mia┼éa chrapk─Ö), sprzedaj─ůc przy okazji co┼Ť w rodzaju plotki jednej z lepszych miejscowych znajomych. I tyle.


Oddaj wierzbie
Ca┼é─ů nienawi┼Ť─ç, ca┼ée po┼╝─ůdanie
Twego serca.

Basho (1644-1695)

Offline

 

#20 2007-11-08 14:18:18

Ulka
U┐ytkownik

Re: Karolina

W sprawie Wickhama mogła tez mieć satysfakcję, żeby delikatnie dać do zrozumienia Lizzy, że jej wybór był nieroztropny. Taka mała szpileczka, przy dobrej intencji.


"cierpliwo┼Ť─ç - spok├│j ┼╝e przecie┼╝ si─Ö stanie"
(Ks. J. Twardowski)

Offline

 

#21 2007-11-08 17:06:09

Akaterine
Administrator

Re: Karolina

Ulka napisa│:

W sprawie Wickhama mogła tez mieć satysfakcję, żeby delikatnie dać do zrozumienia Lizzy, że jej wybór był nieroztropny. Taka mała szpileczka, przy dobrej intencji.

Dokładnie tak to odebrałam.


"The more I know of the world, the more am I convinced that I shall never see a man whom I can really love."

Offline

 

#22 2008-07-23 17:07:23

ja
U┐ytkownik

Re: Karolina

Gdyby popatrze─ç na Karolin─Ö (poniek─ůd moj─ů imienniczk─Ö) przez pryzmat jej czas├│w, jawi sie jako osoba rozs─ůdna i znaj─ůca ┼╝ycie. Darcy jest bogaty i pochodzi z szanowanej rodziny- idealny kandydat na m─Ö┼╝a. Do tego przyja┼║ni si─Ö z jej bratem- dobry pretekst do przebywania w jego towarzystwie, a w perspektywie czasu ta przyja┼║┼ä mog┼éa u┼éatwi─ç ma┼é┼╝e┼ästwo. Nie zapominajmy o tym, ┼╝e Darcy nie nale┼╝a┼é do os├│b specjalnie uprzejmych, a Karolinie ta cecha nie przeszkadza┼éa. Obydwoje uczestniczyli w intrydze maj─ůcej odwie┼Ť─ç Bingleya od ma┼é┼╝e┼ästwa z Jane. Byli podobni, mieli podobne pragnienia i pomys┼éy. My┼Ťl─Ö, ┼╝e pasowali do siebie (oczywi┼Ťcie mnie ni┼╝ on i Lizzy, ale mimo wszystko pasowali).


"Gdybym by┼é tak bogaty, jak pan Darcy, nie przywi─ůzywa┼ébym ┼╝adnej wagi do tego, czy jestem dumny, czy nie. Hodowa┼ébym sfor─Ö ogar├│w i pi┼ébym butelk─Ö wina dziennie"

Offline

 

#23 2008-07-25 23:22:43

Dione
U┐ytkownik

Re: Karolina

Ja si─Ö niestety nie zgodz─Ö z ja. Pragnienia Karoliny i Darcy'ego s─ů zdecydowanie r├│┼╝ne. Ona nie zastanawia┼éa si─Ö czy by┼éaby z nim szcz─Ö┼Ťliwa. Ona uwa┼╝a┼éa to za pewnik, poniewa┼╝ by┼é dostatecznie bogaty, wykszta┼écony i znacz─ůcy. A Darcy? Darcy owszem uwa┼╝a┼é za sw├│j obowi─ůzek po┼Ťlubi─ç kobiet─Ö z rodziny bogatej i znacz─ůcej, ale przy tym przez ca┼éy czas mia┼é nadziej─Ö trafi─ç w┼Ťr├│d bogatych dziedziczek na kobiet─Ö, z kt├│r─ů by┼éby szcz─Ö┼Ťliwy, kt├│r─ů pokocha┼éby z wzajemno┼Ťci─ů. Karolina i Darcy r├│┼╝nili si─Ö znacznie. Jane Austen tak w┼éa┼Ťciwie nigdy nie napisa┼éa, ze Darcy by┼é nieuprzejmy. Ona napisa┼éa, ze wszyscy tak go odbierali, gdy┼╝ nie umia┼é podej┼Ť─ç do obcej osoby i nawi─ůza─ç rozmow─Ö. W rzeczywisto┼Ťci Darcy by┼é bardzo taktowny, ale zbyt pow┼Ťci─ůgliwy, zeby zdobywa─ç sobie sympati─Ö innych. Karolinie zale┼╝a┼éo, ┼╝eby jej brat nie po┼Ťlubi┼é Jane, bo by┼éa zbyt biedna. Natomiast Darcy, cho─ç uwa┼╝a┼é, ┼╝e z powodu r├│┼╝nicy fortun to ma┼é┼╝enstwo nie jest wskazane, to wi─Öksz─ů wag─Ö przyk┼éada┼é do w┼éasnego prze┼Ťwiadczenia, ┼╝e Jane chcia┼éa wyj┼Ť─ç za Bingleya dla pieni─Ödzy, a takie zachowanie uwa┼╝a┼é za naganne. I nigdzie JA nie napisa┼éa, ze mia┼é taki pomys┼é jak Karolina, zeby wyswata─ç Bingleya ze swoj─ů siostr─ů. To tylko w swoim czasie, w wyniku listu Karoliny, takie zdanie mia┼éa Lizzy. Prawda jest taka, ze Darcy mia┼é bardzo niskie mniemanie o Karolinie. Utrzymywa┼é z ni─ů kontakty tylko dlatego, ┼╝e by┼éa siostr─ů jego bliskiego przyjaciela. Taka za┼╝y┼éo┼Ť─ç mi─Ödzy tymi panami natchn─Ö┼éa Karolin─Ö pomys┼éem, ze zostanie pani─ů Darcy. Rozdzielaj─ůc brata z Jane my┼Ťla┼éa, ┼╝e to dobry spos├│b na pozbycie si─Ö Lizzy (rywalki) i nie chcia┼éa w swojej rodzinie mie─ç tak ubogich krewnych jak Bennetowie. Takimi krewnymi nie mo┼╝na si─Ö przecie┼╝ pochwali─ç na balu u lorda, czy herbatce u hrabiny. Szcz─Ö┼Ťcie brata, jego uczucia dla niej si─Ö nie liczy┼éy.
Nie przecz─Ö, ┼╝e Karolina by┼éa rozs─ůdna. Ale jej rozs─ůdek wynika┼é tylko z pobudek ustawienia si─Ö w ┼╝yciu. To by┼é typ kobiety, kt├│ra dla pieni─Ödzy czy wygody, mo┼╝e posun─ů─ç si─Ö bardzo daleko. Darcy wyczuwa┼é w niej wielki egoizm i zupe┼énie jej nie ceni┼é, co w ksi─ů┼╝ce jest kilkakrotnie podkre┼Ťlane.
Natomiast Darcy przez swoj─ů pow┼Ťci─ůgliwo┼Ť─ç, poczucie tego co w┼éa┼Ťciwe, obowi─ůzek i niestety nie┼Ťmia┼éo┼Ť─ç, by┼é przez wiele os├│b odbierany jak ona. Ale w przeciwie┼ästwie do niej on by┼é bardzo wra┼╝liwy i czu┼éy na czyje┼Ť uczucia. Dla przyjaciela pragn─ů┼é kobiety, kt├│ra go b─Ödzie kocha─ç bez wzgl─Ödu na jego fortun─Ö. Karolina wykorzysta┼éa ten fakt, ┼╝eby uzyska─ç jego pomoc w intrydze. Ona sama nie powstrzyma┼éaby Bingleya przed po┼Ťlubieniem Jane. W tym przypadku Darcy po prostu zosta┼é przez ni─ů w pewnym sensie wykorzystany.
Nie, on i Karolina nie pasowali do siebie wog├│le. Ona by┼éa typow─ů snobk─ů, a on usilnie stara┼é si─Ö robi─ç to czego od niego oczekiwano.
Do Karoliny najbardziej pasowa┼éby cz┼éowiek, kt├│rego pokocha┼éaby bardziej ni┼╝ on j─ů. I kt├│ry by┼éby dostatecznie (inne s┼éowo ni nie przychodzi na my┼Ťl) bezczelny, ┼╝eby z przymruzeniem oka traktowa─ç jej snobistyczne podej┼Ťcie do ┼Ťwiata i bez wahania sprowadza─ç j─ů na ziemi─Ö, gdy tego potrzeba. Nie wiem czemu, ale z bohater├│w JA pasuje mi tu starszy syn lorda Bertrama z Mansfield Parku, oczywi┼Ťcie taki jak na ko┼äcu, a nie na pocz─ůtku ksi─ů┼╝ki. Czyli tak znu┼╝ony wielkim ┼╝yciem, ze nauczy┼é si─Ö ceni─ç prostot─Ö i spok├│j. Cz┼éowiek po przej┼Ťciach, kt├│re odcisn─Ö┼éy na nim wyra┼║ne pi─Ötno i pomog┼éy tak jakby dorosn─ů─ç. Na m├│j gust Darcy by┼éby dla niej za ma┼éo ironiczny i posiadaj─ůcy zbyt ma┼éo poczucia humoru.


M├│j ch┼éopak si─Ö w┼éa┼Ťnie o┼╝eni┼é....

Offline

 

#24 2008-07-27 21:42:00

czytelniczka
U┐ytkownik

Re: Karolina

Lepiej nie mo┼╝na by┼éo uj─ů─ç tematu, zgadzam si─Ö z Tob─ů -super

Offline

 

#25 2008-08-14 21:54:34

Dione
U┐ytkownik

Re: Karolina

??? z "Toba", tzn z ja czy z Dione?


Zgłupiałam z lekka wink


M├│j ch┼éopak si─Ö w┼éa┼Ťnie o┼╝eni┼é....

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB