Ogród Jane Austen

Strona poświecona Jane Austen

Nie jesteś zalogowany.

Ogłoszenie

#1 2007-07-20 11:32:21

elbereth
Użytkownik

Najwi?ksze tragedie adaptacyjne - brrr!!!

Obejrza?am wczoraj "Tristana i Izold?" (2006)... $#%$&%*&^%$#!!! Tylko tyle mog? powiedzie?, ?eby nie naruszy? regulaminu wink Pomin? ju? to, ?e z opowie?ci? o Tristanie i Izoldzie film ten nie ma ABSOLUTNIE NIC wspólnego (poza kilkoma imionami). Ale najwi?ksze mistrzostwo to by? epilog (cytuj? z pami?ci): "Izolda posadzi?a na grobie Tristana dwie wierzby, które ros?y splecione... a potem znik?y" yikes lol

W moim rankingu najwi?kszych pomy?ek adaptacyjnych* kinematografii "T&I" 2006 zdecydowanie w czo?ówce. Porównywalnie chyba z "Wied?minem" i "Star? Ba?ni?". Troch? dalej jest "Lolita" 1962 (Sue Lyon wygl?da?a na 20, a nie 12 lat; poza tym wyci?li moje ulubione sceny - niewa?ne, ?e scenarzyst? by? sam Nabokov tongue ).

Pragn? zauwa?y?, ?e nie oceniam w tym momencie tylko stopnia wierno?ci orygina?owi; chodzi raczej o ogólne wra?enie, jakie film pozostawi? - dlatego nie umieszczam w rankingu "P&P" 2005 czy "Valmonta", którego ostatnio krytykowa?am - bo te, mimo wszystko, ogl?da si? z przyjemno?ci? smile Nie umieszczam te? ameryka?skiego "Ogniem i Mieczem", bo przez ca?y film rycza?am ze ?miechu lol

A jak wygl?daj? Wasze rankingi w tej materii?

------------------------
* celowo nie wprowadzam rozró?nienia "adaptacji" od "filmu na motywach", bo primo ten problem by? ju? szeroko dyskutowany, secundo cz?sto doprawdy trudno dociec, czy intencj? re?ysera by?o stworznie ekranizacji czy czego? lu?no zwi?zanego z orygina?em. Wi?c: jak zwa?, tak zwa?; pod poj?ciem "adaptacja" rozumiem ogólne majstrowanie przy oryginale, a pod poj?ciem "pomy?ka adaptacyjna" - usilne d??enie do ulepszenia lepszego smile zako?czone, jak ?atwo przewidzie?, zupe?nym fiaskiem.

Ostatnio edytowany przez elbereth (2007-07-20 11:36:27)


?ona: Dlaczego zostawi?e? mnie sam?? Wida? kochasz swojego przyjaciela bardziej ode mnie...
M??: Ale? sk?d! Gdyby?cie oboje ton?li w rzece, ratowa?bym Ciebie!
?ona: Naprawd??
M??: Oczywi?cie! Jeste? dwa razy l?ejsza! big_smile

Offline

 

#2 2007-07-20 13:03:19

Loana
Użytkownik

Re: Najwi?ksze tragedie adaptacyjne - brrr!!!

Jak dla mnie pomy?k? adaptacyjn? by?a "Maria Antonina" Coppoli. Moze nie az tak duza pomylka, bo jednak film ogladalo sie calkiem normalnie, ale mimo wszystko strasznie denerwujace bylo wrazenie, ze pani rezyser pomylily sie osoby albo ze nie przeczytala do konca biografii Marii Antoniny. A juz najlepsze byly opisy i recenzje tego filmu tongue. Napisano, ze jest to film o inteligentnej kobiecie, ktora zamknieta w ramy konwenansow nie moze rozwinac skrzydel tongue. Guzik prawda! Ani ona specjalnie inteligentna nie byla (mila, ladna, lubiaca sie bawic, blyskotliwa, towarzyska - tak! ale tylko tyle tongue) ani tez nie miala problemow z rozwinieciem skrzydel - korzystala z zycia ile mogla tongue. Co w filmie zreszta nawet pokazali tongue. W sumie nie wiem, o czym byl film, akcji prawie nie bylo, muzyka nijak nie pasowala do tematu, zachowanie tez lekko odbiegalo od tamtejszych norm, zrobili z Marii niewierna zone (ten aspekt jej zycia nie zostal nigdy udowodniony) i dziwna matke. Dlatego stwierdzam, ze jako biografia to film odpada, jako adaptacja tamtejszego zycia tez, akcji i napiecia brak, wielkiego spelnionego romansu brak (tzn jest cos, co go udaje tongue), trupow brak, czyli zwykly nudnawy film tongue.


Jakie? pytanko do mnie? loana@go2.pl
http://joanna-loana.deviantart.com/

Offline

 

#3 2007-07-20 13:56:19

AineNiRigani
Użytkownik

Re: Najwi?ksze tragedie adaptacyjne - brrr!!!

ja szybciutko nie zgodze sie ze stara bajka.
W czo?ówce jest bardzo wyrqa?nie napisane, ?e film jest NA MOTYWACH, a nie adaptacj?.


Nawet kojot na kamieniu mo?e dosta? wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#4 2007-07-23 17:38:37

elbereth
Użytkownik

Re: Najwi?ksze tragedie adaptacyjne - brrr!!!

Aine, to w?a?nie z my?l? o Tobie zrobi?am przypis wink Nie mam zamiaru negowa? tego, ?e SB ( wink ) jest filmem na motywach. Chodzi mi o to, ?e Hoffman zdecydowanie przekombinowa? i z powie?ci, która sama w sobie jest "pomieszaniem z popl?taniem", stworzy? galimatias do kwadratu tongue

A propos adaptacji polskiej klasyki, to rekordy niestrawno?ci i tak bije "Quo vadis".

Ostatnio edytowany przez elbereth (2007-07-23 17:41:16)


?ona: Dlaczego zostawi?e? mnie sam?? Wida? kochasz swojego przyjaciela bardziej ode mnie...
M??: Ale? sk?d! Gdyby?cie oboje ton?li w rzece, ratowa?bym Ciebie!
?ona: Naprawd??
M??: Oczywi?cie! Jeste? dwa razy l?ejsza! big_smile

Offline

 

#5 2007-07-24 16:25:21

AineNiRigani
Użytkownik

Re: Najwi?ksze tragedie adaptacyjne - brrr!!!

O Quo Vadis wypowiada? si? ju? kiedy? papie? Pius XII.
Cytuj?: "Jezus, Maria!!!!". Koniec cytatu.


Nawet kojot na kamieniu mo?e dosta? wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#6 2007-07-24 17:50:27

Marija
Użytkownik

Re: Najwi?ksze tragedie adaptacyjne - brrr!!!

Hehe big_smile Jak si? nie zgodzi? z Pontifexem Maximusem...

Offline

 

#7 2007-07-25 01:42:54

Rosenblaetter
Użytkownik

Re: Najwi?ksze tragedie adaptacyjne - brrr!!!

Macie na my?li to Quo Vadis gdzie mury s? styropianowe a p?on?cy Rzym straszy niczym ziemniak nadpalony z jednej strony?


But I, being poor, have only my dreams
I have spread my wings under your feet
Tread soflty, because you tread on my dreams..

Offline

 

#8 2007-07-25 11:15:22

Katarzyna
Użytkownik

Re: Najwi?ksze tragedie adaptacyjne - brrr!!!

Szkoda ?e odradzacie „Tristana i Izold?” i „Mari? Antonin?” bo naprawd? bardzo chcia?am zobaczy? oba te filmy. Ale mimo wszystko chyba jednak ten drugi obejrz? bo naprawd? lubi? Kirsten Dunst i jestem ciekawa jak wypad?a w tak nietypowej dla niej roli tongue

Offline

 

#9 2007-07-25 12:11:13

AineNiRigani
Użytkownik

Re: Najwi?ksze tragedie adaptacyjne - brrr!!!

a ja wcale nie odradzam Tristana i Izolde. Podoba?a mi si? gra aktorska. Nie mam takich zastrze?e? jak Elbereth - dla mnie ten film jest prób? historycznego potraktowania legendy. Zauwa?y?am ostatnimi czasy takie tendencje w kinie - tre?? maj?ca niewiele wspólnego z legend?, natomiast oparta na badaniach historycznych jej dotycz?cych (jak np. w Królu Arturze). Oczywi?cie to, jak te badania potraktuj? – to ju? inna sprawa. Nie wnikam w to big_smile
W Tristanie… podoba mi si? gra aktorska – Tristan nie jest taki wo?kowaty, no i Rufus w roli Marka. Babeczka graj?ca Izold? równie? mi si? podoba?a ze swoj? celtyck? urod? – jak dla mnie film raczej udany.

Ostatnio edytowany przez AineNiRigani (2007-07-25 13:17:02)


Nawet kojot na kamieniu mo?e dosta? wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#10 2007-07-25 14:45:24

Vasco
Administrator

Re: Najwi?ksze tragedie adaptacyjne - brrr!!!

Glos z zagranicy: oba filmy obejrzec! wink

Offline

 

#11 2007-07-25 14:54:39

AineNiRigani
Użytkownik

Re: Najwi?ksze tragedie adaptacyjne - brrr!!!

pozdrowienia dla g?osu zza granicy big_smile


Nawet kojot na kamieniu mo?e dosta? wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#12 2007-07-25 16:44:31

elbereth
Użytkownik

Re: Najwi?ksze tragedie adaptacyjne - brrr!!!

AineNiRigani napisał:

a ja wcale nie odradzam Tristana i Izolde. Podoba?a mi si? gra aktorska. Nie mam takich zastrze?e? jak Elbereth - dla mnie ten film jest prób? historycznego potraktowania legendy. Zauwa?y?am ostatnimi czasy takie tendencje w kinie - tre?? maj?ca niewiele wspólnego z legend?, natomiast oparta na badaniach historycznych jej dotycz?cych (jak np. w Królu Arturze). Oczywi?cie to, jak te badania potraktuj? – to ju? inna sprawa. Nie wnikam w to big_smile

Hmm, gdybym si? w tym filmie doszuka?a utrwalonej tradycj? opowie?ci - nawet w zmienionej, historycznej (a nie ba?niowej) formie - to zapewne nie by?abym tak rozczarowana, przeciwnie, nawet by mnie to zainteresowa?o. Bo wszak nie narzekam, ?e bohaterowie mi?o?? sw? uciele?nili bez udzia?u magicznych napojów i innych takich wink Ale tu przekr?cenie wszystkich w?tków razem i ka?dego z osobna wydaje si? by? niczym nie uzasadnione (a przynajmniej w filmie tych uzasadnie? nie wida?) - chyba ?e istniej? jakie? re?yserskie dodatki/wypowiedzi, które wprowadzone zmiany konstruktywnie t?umacz?? Je?li kto? ma dost?p ch?tnie si? zapoznam smile

AineNiRigani napisał:

W Tristanie… podoba mi si? gra aktorska – Tristan nie jest taki wo?kowaty, no i Rufus w roli Marka. Babeczka graj?ca Izold? równie? mi si? podoba?a ze swoj? celtyck? urod? – jak dla mnie film raczej udany.

Tristan w?a?nie mia? by? wo?kowaty! W tym ca?y urok jego i jemu podobnych Romeo czy Werterów! Oni po to istniej?, ?eby nas denerwowa? tongue Izolda za bardzo przypomina?a mi g?upkowat? piel?gniark? Mart? (?) z serilalu "Na dobre i na z?e" tongue Ale Rufus Sewell jako król Marek mnie przekona? big_smile (mimo ?e scenarzy?ci odj?li mu r?k? i pokr?cili ?yciorys tongue )

Katarzyna napisał:

Szkoda ?e odradzacie „Tristana i Izold?” i „Mari? Antonin?” bo naprawd? bardzo chcia?am zobaczy? oba te filmy. Ale mimo wszystko chyba jednak ten drugi obejrz? bo naprawd? lubi? Kirsten Dunst i jestem ciekawa jak wypad?a w tak nietypowej dla niej roli

Katarzyno, nie odradzam, tylko dziel? si? absolutnie subiektywn? opini? wink Tym samym wr?cz zach?cam do obejrzenia filmu - b?dzie o czym dyskutowa? wink

Ostatnio edytowany przez elbereth (2007-07-25 16:46:46)


?ona: Dlaczego zostawi?e? mnie sam?? Wida? kochasz swojego przyjaciela bardziej ode mnie...
M??: Ale? sk?d! Gdyby?cie oboje ton?li w rzece, ratowa?bym Ciebie!
?ona: Naprawd??
M??: Oczywi?cie! Jeste? dwa razy l?ejsza! big_smile

Offline

 

#13 2007-07-25 19:46:00

AineNiRigani
Użytkownik

Re: Najwi?ksze tragedie adaptacyjne - brrr!!!

Elbereth,a ile wspólnego z legend? mia? Kró? Artur? W zasadzie nic. Natomiast zabnawiobno si? jedn? z hipotez historycznych


P.S. Czty ktyo? wie co zruobni?, zebnty klawiatyrurua bnie szala?a?

Ostatnio edytowany przez AineNiRigani (2007-07-25 19:48:39)


Nawet kojot na kamieniu mo?e dosta? wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#14 2007-07-26 14:30:28

Loana
Użytkownik

Re: Najwi?ksze tragedie adaptacyjne - brrr!!!

Ja równie? nie odradzam "Marii Antoniny". Wiecej, nawet jestem ciekawa jak ten film odbiera ktos, kto nie jest fanka mangi i anime pt. "Lady Oscar"(opowiadajacej o losach Marii), oraz osoba, ktora przeczytala full ksiazek na jej temat tongue. Ja po prostu za duzo znam szczegolow na jej temat i dlatego draznil mnie ten film. Natomiast jestem ciekawa, jak osobie postronnej spodoba sie sposob pokazania tamtych czasow (nota bene, calkiem zabawnie pokazali tongue) oraz muzyka. Dlatego obejrzyj prosze i daj znac, co na ten temat sadzisz smile.


Jakie? pytanko do mnie? loana@go2.pl
http://joanna-loana.deviantart.com/

Offline

 

#15 2007-07-26 15:15:48

elbereth
Użytkownik

Re: Najwi?ksze tragedie adaptacyjne - brrr!!!

AineNiRigani napisał:

Elbereth,a ile wspólnego z legend? mia? Kró? Artur? W zasadzie nic. Natomiast zabnawiobno si? jedn? z hipotez historycznych

Niestety, nie widzia?am KA sad Ale z tego, co piszesz, wynika, ?e to raczej ekranizacja HIPOTEZY HISTORYCZNEJ a nie LEGENDY. Nie orientuj? si? natomiast, czy odno?nie T&I istnieje co? poza legend?... Nie dotar?am do ?adnych historycznych ustale? - ale je?li takowe istniej? (?) i przypominaj? te filmowe, to mo?e i lepiej wink tongue


?ona: Dlaczego zostawi?e? mnie sam?? Wida? kochasz swojego przyjaciela bardziej ode mnie...
M??: Ale? sk?d! Gdyby?cie oboje ton?li w rzece, ratowa?bym Ciebie!
?ona: Naprawd??
M??: Oczywi?cie! Jeste? dwa razy l?ejsza! big_smile

Offline

 

#16 2007-07-26 15:50:35

Dorfi
Użytkownik

Re: Najwi?ksze tragedie adaptacyjne - brrr!!!

AineNiRigani napisał:

P.S. Czty ktyo? wie co zruobni?, zebnty klawiatyrurua bnie szala?a?

Wci?nij jednocze?nie shift i ctrl

Offline

 

#17 2007-07-26 15:56:45

AineNiRigani
Użytkownik

Re: Najwi?ksze tragedie adaptacyjne - brrr!!!

nie dziala, ale jak wroce do domu zobacze w ustawieniach klawiatury
Tak czy inaczej - dzieks big_smile


Nawet kojot na kamieniu mo?e dosta? wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#18 2007-08-08 17:33:52

elbereth
Użytkownik

Re: Najwi?ksze tragedie adaptacyjne - brrr!!!

Hej, ludzie! Widzieli?cie ju? HP5?

Celowo nie zak?adam nowego w?tku, bo wg mnie do tego ?wietnie pasuje tongue Nie powiem, podczas projekcji nawet nie?le si? bawi?am (kwestia towarzystwa, olbrzymiej coli i imprezowego nastroju big_smile), wy??czaj?c jedynie kilka zawa?ów serca, jakie prze?y?am widz?c... no, ró?ne takie wink

Ale jak sobie pomy?l?, ?e czeka?am tak d?ugo, ?eby zobaczy? co? takiego, to musz? spyta?: DLACZEGO?! Dlaczego oni mi to zrobili?! Co dosypali scenarzy?cie do drinka?! I gdzie u diab?a by?a wtedy Rowling?!!! mad mad mad


?ona: Dlaczego zostawi?e? mnie sam?? Wida? kochasz swojego przyjaciela bardziej ode mnie...
M??: Ale? sk?d! Gdyby?cie oboje ton?li w rzece, ratowa?bym Ciebie!
?ona: Naprawd??
M??: Oczywi?cie! Jeste? dwa razy l?ejsza! big_smile

Offline

 

#19 2007-08-08 18:42:09

pak4
Użytkownik

Re: Najwi?ksze tragedie adaptacyjne - brrr!!!

elbereth napisał:

I gdzie u diab?a by?a wtedy Rowling?!!! mad mad mad

Mo?e w banku?


Oddaj wierzbie
Ca?? nienawi??, ca?e po??danie
Twego serca.

Basho (1644-1695)

Offline

 

#20 2007-08-08 19:59:33

AineNiRigani
Użytkownik

Re: Najwi?ksze tragedie adaptacyjne - brrr!!!

zabija?a Snape i 6 pozosta?ych ...


Nawet kojot na kamieniu mo?e dosta? wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#21 2007-08-08 20:34:58

lady_kasiek
Użytkownik

Re: Najwi?ksze tragedie adaptacyjne - brrr!!!

Aine mistrzu, subtelnego, ukrytego spojlerowania tongue


GRITAR?? QUE ARDAN LAS BANDERAS POR LA FRATERNIDAD
QUE CAIGA EL PATRIOTISMO Y LA HOSTILIDAD RACIAL
CULTURA POPULAR...
Gran Derby dla Realu :!: :!:

Offline

 

#22 2007-08-09 10:04:54

Loana
Użytkownik

Re: Najwi?ksze tragedie adaptacyjne - brrr!!!

Jesli to, co napisala Aine, to naprawde spojler, to ktos mnie wlasnie wkurzyl mad

Co do 5 czesci HP - nie byla taka zla tongue. Co prawda, podobala mi sie dlatego, ze w ogole nie pamietam 5 czesci ksiazki, a historie mniej wiecej znam, wiec film wypadl calkiem ciekawie. Harry wypadl o wiele spokojniej niz w ksiazce, calosc wydawala sie mniej histeryczna i przyjemniejsza niz odebralam czytajac tongue. Dlatego HP5 jako film jest calkiem niezly, jako adaptacja - wyglada na to, ze wyszla gorzej, ale mimo wszystko to dalej jest film o Harrym smile.
Dziekuje Elbereth za fajny seans i towarzystwo - musimy czesciej razem chodzic do kina smile.


Jakie? pytanko do mnie? loana@go2.pl
http://joanna-loana.deviantart.com/

Offline

 

#23 2007-08-09 11:06:44

Rosenblaetter
Użytkownik

Re: Najwi?ksze tragedie adaptacyjne - brrr!!!

Ech ta pi?ta cz???... ja mam w pami?ci ksi??k? (w ko?cu od miesi?ca codziennie zajmuj? si? Harrym...ratujcie mnie) wi?c musz? przyzna?, ?e Elbereth ma racj?...nie wiem gdzie by?a J.K. razem ze swoim prawem do poprawiania scenariusza, ale jedyn? wymówk? mo?e by? dla niej ko?czenie siódmej ksi??ki. A to dobra rzecz jest :] Nawet jak niektórzy spoilerowcy z zimn? krwi? chlapn? co nieco ;p (Loana, ciesz si? ?e nie wymieni?a pozosta?ych, ju? nie tak oczywistch :])
Co do filmu, to rozumiem, ?e trzeba by?o wiele skróci?..tylko czemu wyrzucono sceny o najwi?kszym potencjale i odebrano ca?y klimat z ksi??ki, tego nie wiem...gdyby nie spektakularna ko?cówka, to bym zasn??a...nie oczekiwa?am niekomercyjnego thrillera psychologicznego, ale to taka kaszka masowa wysz?a niestety hmm
Nie wiem czy tak macie dziewczyny, ale ka?dy z kim rozmawiam stwierdza ?e o ile w poprzednich filmach obraz da? si? pogodzi? z w?asnymi wyobra?eniami, o tyle w pi?tym filmie wszystko wygl?da nie tak.


But I, being poor, have only my dreams
I have spread my wings under your feet
Tread soflty, because you tread on my dreams..

Offline

 

#24 2007-08-09 11:53:57

Loana
Użytkownik

Re: Najwi?ksze tragedie adaptacyjne - brrr!!!

;_; dzisiaj Was nie lubi?... Aine chocia? tak napisa?a, ?e mo?na by?o to wzi??? za ?art, ale Rosenblaetter to ju? potwierdzi?a ostatecznie...
a ja trzymam sie z daleka od wszystkich for o HP, zeby nic nie wiedziec i czytac ksiazke z ciekawoscia, a tu prosze, takie cos na forum JA...
smutno mi sad

Dalej twierdze, ze film byl zly dla ludzi maniakalnie zapatrzonych w ksiazke. To byla gruba lektura i nie dalo sie za bardzo przeniesc wszystkiego na ekran, zrobili wiec film nie dla fanow, a dla reszty. I nie tak zle im wyszlo, widzialam gorsze ekranizacje.


Jakie? pytanko do mnie? loana@go2.pl
http://joanna-loana.deviantart.com/

Offline

 

#25 2007-08-09 12:13:25

Rosenblaetter
Użytkownik

Re: Najwi?ksze tragedie adaptacyjne - brrr!!!

Oj Loanu?..przyznaj ?e w duchu akurat to podejrzewa?a?... naprawd? wierz mi, ?e to Ci nie zepsuje czytania!
Wszyscy podejrzewaj? jak ta ksi??ka si? sko?czy, a i tak Rowling w ko?cu Ci? zakr?ci jak lody w?oskie. Nie smu? si? :*

P.S. A widzieli?cie wersj? z dubbingiem? <pada nieprzytomna na samo wspomienie>

Ostatnio edytowany przez Rosenblaetter (2007-08-09 12:15:44)


But I, being poor, have only my dreams
I have spread my wings under your feet
Tread soflty, because you tread on my dreams..

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB