Ogród Jane Austen

Strona poświecona Jane Austen

Nie jesteś zalogowany.

Ogłoszenie

#126 2009-11-01 18:45:34

Akaterine
Administrator

Re: Film o Jane

Ja jako? nie mog? zrozumie? tej niech?ci do nieszcz??liwych zako?cze?, tym bardziej ?e czasami to one sprawiaj?, ?e film jest interesuj?cy i ?e nie mo?na o nim zapomnie?. Czy mo?esz sobie wyobrazi? Pokut? z happy endem? Ja nie, i nawet nie chc? próbowa?. Albo Tess - na filmwebie jaki? dziewczyny chcia?yby, ?eby Tess wysz?a za Aleca, bo jest taki przystojny i ?eby ?yli d?ugo i szcz??liwie, a przecie? przez to by?aby to durna historyjka mi?osna.
Poza tym ja osobi?cie nie uwa?am, ?ebym mia?a w ?yciu wiele nieszcz??liwych zako?cze?, szczególnie mi?osnych wink, wi?c patrzenie na nie w filmie wcale mnie nie do?uje, a wr?cz pokazuje, ?e czasami nie warto si? przejmowa? g?upotami, bo mog?oby by? znacznie gorzej wink.


"The more I know of the world, the more am I convinced that I shall never see a man whom I can really love."

Offline

 

#127 2009-11-02 09:00:35

ptasia
Użytkownik

Re: Film o Jane

Ja najbardziej lubi? zako?czenia s?odko-gorzkie - tj. nie ca?kiem szcz??liwe, ale z odrobin? nadziei/otwart? furtk?.
Co do Tess - happy end niekoniecznie, ale czy Thomas Hardy musia? si? a? tak zn?ca? nad swoj? bohaterk? smile? Filmu ca?ego nie widzia?am, ale czyta?am ksi??k? i rozpacz mnie chwilami ogarnia?a, jak autor kaza? jej si? pogr??a? coraz bardziej.


I meant something less mournful, dearest...
Co? nieco?

Offline

 

#128 2009-11-02 11:26:43

villemo
Użytkownik

Re: Film o Jane

ach tyle sie napisa?am i wszystko mi znik?o sad
teraz ju? straci?am wene troszke.
Pokuty nie oglada?am jeszcze
tess bardzo chcia?am zobaczy? ale jeszcze te? nie mia?am okazji
wiem, ze filmy sie zapami?uje, czy te z dobrym czy te z niekoniecznie dobrym zako?czeniem, jak s? dobre.
To tylko moje odczucia, jak jest z?e zako?czenie to ja to bardzo prze?ywam, my?le, analizuje i jest mi smutno. Nawet tego wszystkiego nie moge nazwa?. Wiem , ze musz? by? i takie i takie filmy bo nie wszyscy lubi? heppy endy, które potem w?a?nie okre?laj? "durna historyjka mi?osna". A ja nic nie poradze, ze takie w?a?nie lubie. Nie powiem ju?, ze nawet na bajkach dla dzieci p?acze... smile i to przy dobrych zako?czeniach.


"Wszystko mo?na znie?? i wycierpie?, oprócz ma??e?stwa bez mi?o?ci." - Jane Austen

Offline

 

#129 2009-11-03 14:54:34

AineNiRigani
Użytkownik

Re: Film o Jane

Villemo - ja tez tak mam i uwielbiam durne historyjki milosne (i tez rycze na kreskowkach, a juz filmy familijne w ktorych zwierzatka rozne po wielkiej wloczedze wracaja do domu okupuje fontanna lez tongue ), ale wlasnie dlatego czasem lubie smutne zakonczenia. Bo one duzo mocniej zapadaja w pamiec, nawet jesli sa banalne (a w sumie to z BJ nie jest) smile


Nawet kojot na kamieniu mo?e dosta? wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#130 2009-11-16 12:10:16

villemo
Użytkownik

Re: Film o Jane

och no zapadaja... ale czy to dobrze, ?e tak zapadaj?. Potem jest tak smutno po nich... tyle pyta? "dlaczego" tyle zastanawiania sie, ze przeciez mog?o by byc tak albo tak... i zawsze po takim filmie ze smutnym zako?czeniem musze obej?e? co? weso?ego, bo inaczej to my?le, my?le i mysle i prawie funkocjonowac normalnie nie moge.


"Wszystko mo?na znie?? i wycierpie?, oprócz ma??e?stwa bez mi?o?ci." - Jane Austen

Offline

 

#131 2009-11-16 15:55:18

AineNiRigani
Użytkownik

Re: Film o Jane

Ja tez mam taka myslice, ale nie ogladam nieczego wesolego. Pozwalam tym myslom plynac swobodnie - bo ja lubie od czasu do czasy taka chwile smutnej refleksji i gdybania smile


Nawet kojot na kamieniu mo?e dosta? wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#132 2009-11-16 21:13:47

Akaterine
Administrator

Re: Film o Jane

Mam tak jak Ty, Aine. Poza tym ogólnie ja lubi? my?le?, analizowa?, zastanawia? si?, gdyba?, a jednak zako?czenia szcz??liwe nie pozwalaj? na takie przemy?lenia jak te mniej szcz??liwe wink.


"The more I know of the world, the more am I convinced that I shall never see a man whom I can really love."

Offline

 

#133 2009-11-17 09:17:54

villemo
Użytkownik

Re: Film o Jane

ale po szcz??liwych zako?czeniach mo?na b?ogo sobie pomysle?, ze to tak fajnie, ze im sie uda?o, ze sie u?o?y?o i mo?na sobie powyobra?a? jak im sie dalej wiedzie... A znaj?c charaktery i upodobania bohaterów mo?na sobie wyobrazic ich k?ótnie, zeby nie by?o za weso?o smile a potem "godzenie"
ogladam rózne filmy i czytam ró?ne ksi?zki i nie wszystkie maj? dobre zako?czenia i to nie to przes?dza, czy dany film/ksi??ka mi sie podoba czy nie.


"Wszystko mo?na znie?? i wycierpie?, oprócz ma??e?stwa bez mi?o?ci." - Jane Austen

Offline

 

#134 2009-11-17 11:06:16

AineNiRigani
Użytkownik

Re: Film o Jane

Po szczeliwych zakonczeniach poswiecam bohaterom moze 10 minut mysli i to zazwyczaj watkom pobocznym, po nieszczesliwych czasem i kilka dni - jesli we mnie siedzi.
Nie wyobrazam sobie nigdy pozniejszego zycia bohaterow - bo zawsze uwazalam, ze nie wchodzi sie 2 razy do tej samej rzeki. Przeciez skoro scenariusz mowi wyraznie "I zyli dlugo i szczesliwie", to znaczy ze zyli dlugo i szczesliwie. I nudno. A ja nudnymi rzeczami sie nie zajmuje tongue
Albo ktos mi serwuje sage - wtedy z miejsca mam przekroj przez lata, albo wycinek z happy-endem, ktory jest taki jak i miliony innych szczesliwych zakonczen. Szkoda mojego czasu na przemyslenia.


Nawet kojot na kamieniu mo?e dosta? wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#135 2009-11-17 12:14:56

villemo
Użytkownik

Re: Film o Jane

no ja te? w?asnie tak mam, ze po?wiecam im kilka dni - tym niekoniecznie szcz?sliwym... ale chyba niespecjalnie to lubie.
nudne... nie s?dze ?eby ?ycie Lizzy i Darcyego by?o nudne
mo?e Jane i Bingleya tak smile - ale o nich nie my?la?am


"Wszystko mo?na znie?? i wycierpie?, oprócz ma??e?stwa bez mi?o?ci." - Jane Austen

Offline

 

#136 2009-11-18 11:30:41

AineNiRigani
Użytkownik

Re: Film o Jane

A dlaczego nie mialoby byc nudne? Lizzy to rozsadna kobieta, Darsik spokojny introwertyk. Dzien za dniem bedzie wygladal identycznie przez reszte zycia - spacery, posilki, okazjonalnie jakis pojedynczy bal. Potem pojawia sie dzieci, troche rewolucji zrobia i znowu bedzie spokoj. Nudy-nudy-nudy. Juz predzej Bingley i Jane beda mieli barwne zycie, bo on to niespokojny duch, a ona podda sie kazdemu jego szalenstwu smile ciagle imprezy, bale, wyjazdy.


Nawet kojot na kamieniu mo?e dosta? wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#137 2009-11-18 15:41:56

villemo
Użytkownik

Re: Film o Jane

oj, a niech tylko wpadnie do nich Lady Katarzyna i porozkazuje Lizzy na temat wychowania i wykszta?cenia dzieci, albo Collinsowie... Mysle, ze mimo, ze sa podobnie to i tak nie zawsze ze sob? zgodni... a to Darcy by czegos nie powiedzia?, a Lizzy by sie domy?la?a niewiadomo czego itp. Lizzy jest rozs?dna ale czasem polega na b??dnym osadzie smile to te? moze przynie?c wiele ciakawych sytuacji. Pozatym jej ci?te uwagi nie zawsze musz? sie podobac Darcyemu smile
niewydaje mi sie, ze Jane mia?aby az tak ci??ko, przeciez Bingley jest uleg?y wystarczy, ?eby go przekona?a albo jeszcze lepiej napisa?a do Lizzy a ona powiedzia?a to Darcyemu a on ju? na pewno by uspokoi? Bingleya smile
Pozatym w ko?cu osiedli na sta?e niedaleko Pemberly smile a to ju? powoduje, ?e obie rodziny beda mia?y do?? weso?o.


"Wszystko mo?na znie?? i wycierpie?, oprócz ma??e?stwa bez mi?o?ci." - Jane Austen

Offline

 

#138 2009-11-19 11:56:32

AineNiRigani
Użytkownik

Re: Film o Jane

Wiedza na temat czasow i obyczajow w po?aczeniu z garscia wiedzy psychologicznej pozwala mi snuc dalekoidace wnioski, ze Lizzy i Darcy beda mieli jednak strasznie nuuuudne zycie. Na poczatku moze i bedzie wesolo, ale Lizzy ma do prowadzenia olbrzymi dom, pe?no s?u?by - to bardzo absorbowalo ambitne panie domu (a taka Lizzy z cala pewnoscia byla). Z czasem gdy rodzina sie powiekszy po obu stronach gwarantuje, ze juz siostry tak czesto spotykac sie nie beda. Okazjonalnie zjawi sie pan Bennet szukajac azylu przed zona. Charlotta jako pastorowa ma w sumie duzo wiecej obowiazkow i Collinsowie tez nie beda wpadac zbyt czesto. Collins nie moze sobie pozwolic na dlugie wyjazdy, jest zreszta dosc wygodny i dla niego to raczej dluga podroz. Moze jedynie liczyc na zmiane protektora, ale Darsik bedzie z cala pewnocia trzymal go na dystans - w przeciwienstwie do Lacy C nie lubi pochlebcow.
Lady Katarzyna nie wpadnie - dlatego, ze nigdy nie zaakceptuje Lizzy jako swojej powinowatej. Dla niej Darcy przestal istniec. Duma jest wazniejsza niz rodzina.
Lizzy ma ciety jezyk, ale jest bystra i ma w sumie duzo kultury i dosc szybko stanie sie zona, ktora jest duma meza o takiej pozycji jak Darsik. To, ze sie wieloma rzeczami nie przejmuje tak jak Jane tylko ulatwi jej zycie u boku Darsika. Jednakze nie zmieni jego introwertycznej natury. Przeciez on nie akceptowal przyjaciela takim jakim byl, tylko chcial go zmienic, dostosowac do siebie. Lizzy tez bedzie probowal i wydaje mi sie ze tutaj moga sie pojawic zgrzyty - ale nie klotnie. Predzej "ciche dni". Czy to jest ciekawe? Nie. To jkest nudne przeciez smile

P.S. Nie napisalam, ze Jane bedzie miala ciezko, a ze bedzie miala duzo ciekawiej. Ona jest zapatrzona w meza i bedzie usprawiedliwiac kazdy jego czyn, a zreszta Bingley nie bedzie robil nic zlego - bale, polowania, rozne rozrywki. Nie zawsze bedzie mogla, a moze tez i chciala angazowac Lizzy w swoje malzenstwo, bo niby po co? Charles jest przeciez taki wspanialy. Nawet jesli bedzie zmeczona - nigdy mu niczego nie odmowi, nigdy sie nie poskarzy, bo widzac jego entuzjazm, nie bedzie miala serca.


Nawet kojot na kamieniu mo?e dosta? wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#139 2009-11-19 18:51:41

villemo
Użytkownik

Re: Film o Jane

pewnie masz du?o racji w tym co piszesz, ja nie mam takiej wiedzy psychologicznej, na temat czasów i obyczajów. Wiem tylko tyle ile przeczyta?am w powie?ciach i czasem jakie? ciekawostki o epoce w necie.
Jednak w jednym sie z Tob? nie zgodze LadyKatarzyna bedzie odwiedza? Pemberley, jest to napisane w ksi??ce. Pomimo oburzwenia na wie?c o ma??e?stwie Darcyego i mimo skalania lasów tamtejszych obecno?ci? takiej Pani i wujostwa z City, zgodzi?a sie ?askawie po krótkich i s?abych oporach zlo?y? im wizyte. JA pisze jeszcze, ze niech?? ciotki zosta?a prze?amana mo?e przez mi?o?? do siostrze?ca a mo?e przez ciekawo?? jak te? daje sobie rade jego m?oda ?ona. A to daje nam pole do wyobra?enia, ze nie by?a to jedyna wizyta. nie mówie, ze by?y to niewiadomo jak czeste wizyty, ale z ca?? pewnosci? odbywa?y sie.
Co do nudnego ?ycia Lizzy, to przecie? to posta? fikcyjna smile wiec mo?na chyba sobie wyobra?ac, ?e po takich perypetiach przed ?lubem, po równie? nie by?o nudno smile
tak naprawde to jest ma?o prawdopodobne, ?eby takie ma??e?stwo wogóle by?o zawarte w tamtych czasach, bior?c pod uwag? brak posagu u Lizzy, jej koneksji a pozycji i maj?tku Darcyego.


"Wszystko mo?na znie?? i wycierpie?, oprócz ma??e?stwa bez mi?o?ci." - Jane Austen

Offline

 

#140 2009-11-22 23:30:30

AineNiRigani
Użytkownik

Re: Film o Jane

wiesz, w historii zdarzaly sie wielkie milosci i wielkie milosne malzenstwa - ot nasz Jan III i Marysienka. Jakby poczytac ich listy, to widac jak wielkie bylo miedzy nimi porozumienie, milosc i pozadanie - czasem kampanie trwaly kilka miesiecy, a on byl ewenementem, bo zawsze zachowal jej wiernosc, czasem sobie pofolgowal piszac do niej sprosne listy. Znany jest jeden, w ktorym pisze jej o rozmowie jaka sobie ucial z jednym z wysokopostawionych jencow tureckich i o nowych sekretach alkowianych, ktorych sie od niego dowiedzial i jak sie nie moze doczekac powrotu i wprowadzenia slow w czyn smile
Nawet jesli znam realia historyczne i wiem, ze taka para jak nasi Sobiescy to ewenement na skale Europejska (byli na ustach wszystkich na wszystkich europejskich dworach smile ), to i tak lubie sobie myslec, ze nasi bohaterowie fikcyjni przezywaja podobne uniesienia jak nasza para krolewska. Bardzo podoba mi sie ekranizacja perswazji z 97 (chyba) roku z Ciaranem Hindsem i amanda rooth, gdzie jest mala proba zaprezentowania tego, jakie bedzie ich wspolne zycie smile


Nawet kojot na kamieniu mo?e dosta? wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#141 2009-11-26 09:34:27

villemo
Użytkownik

Re: Film o Jane

no wiem, ale wyjatki potwierdzaj? regó??...
wiele te? by?o ma?ze?stw zaaran?owanych ju? od ko?yski, a m?odzi nie mieli nic do gadania.
Pewnie, ?e mi?o jest poczyta?, pomarzyc itd. Ja te? to lubie i tak robie.
Dlatego te? pewnie JA pisa?a w?asnie o takich przypadkach smile , mi?o jest my?le?, ze mimo wszelakich przeszkód dwoje ludzi którzy sie pokochali sa razem i im sie uda?o... przecie? to pi?kne...
a ekranizacji tej niestety nie widzia?am... tylko ta z 2007r. ale bede nadrabiac zaleg?o?ci smile


"Wszystko mo?na znie?? i wycierpie?, oprócz ma??e?stwa bez mi?o?ci." - Jane Austen

Offline

 

#142 2009-11-26 10:39:33

AineNiRigani
Użytkownik

Re: Film o Jane

Dlatego wlasnie pisze, ze nasi Sobiescy to ewenement na skale swiatowa (bo w tym czasie swiat to Europa smile ) W najlepszej sytuacji mozna bylo trafic na meza/zone, ktorego sie lubilo lub szanowalo.
JA tworzyla powiesci dla kobiet i dlatego musialy sie zakonczyc happy endem. Taki wymog czasow - woz albo przewoz, gorace lub zimne, czarne lub biale, happy end lub tragedia:)


Nawet kojot na kamieniu mo?e dosta? wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#143 2009-11-26 18:50:41

czytelniczka
Użytkownik

Re: Film o Jane

Tak sobie my?l?, ze dzisiejsi czytelnicy tez od czasu do czasu lubia poczyta? powiesci z happy endem, bo zycie jest brutalne. Z gazet leci krew i rózne tragedie, z ekranów tv to samo pocz?wszy od wiadomosci, a na nocnych filmach (niektórych) sko?czywszy, o pracy od czasu do czasu nie wspomn? i wtedy powie?? JA daje ten malutki plasterek miodu na sko?atana g?ow? i serce. A jesli nie ksi??ka to ekranizacja i to lubi?-bardzo, bardzo ...

Offline

 

#144 2009-11-26 20:03:17

AineNiRigani
Użytkownik

Re: Film o Jane

Ja wiadomosci o katastrofach nie slucham, jesli juz to polityke i wiadomosci z kraju i swiata - zeby wiedziec co sie dzieje. Wychodze z zalozenia, ze to czy bede wiedziec czy nie, ze na poludniu USA szaleje huragan, a w Singapurze bylo trzesienie Ziemi - ani niczego nie zmieni, ani niczego nowego do mojego zycia nie wniesie tongue. Dzisiaj sie wkurzylam artykulem Rzeczpospolitej - szmatlawiec ma u mnie kreche, ale tak ogolnie to dosc chlodno odbieram wszelkie newsy. Tak jak pisalam - happy endy lubie, ale trag-endy cenie.


Nawet kojot na kamieniu mo?e dosta? wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#145 2009-11-26 21:13:52

czytelniczka
Użytkownik

Re: Film o Jane

W nawi?zaniu do "Rzepy". Ja czytam tam tylko ?ó?te strony, a dla rozrywki tego? samego koloru strony w "Gazecie Prawnej". Obie gazety pisz? dok?adniej co innego na ten sam temat, a która z nich szmat?awa - obie!!!

Offline

 

#146 2009-11-26 23:46:20

AineNiRigani
Użytkownik

Re: Film o Jane

pewnie tak - ale tej taniej pogoni za sensacja i niszczenie idei (chodzi mi o afere z Krewniakami) jest dla mnie po prostu niezrozumiale.


Nawet kojot na kamieniu mo?e dosta? wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#147 2009-11-27 10:29:41

villemo
Użytkownik

Re: Film o Jane

czytelniczko czytasz ?ó?te strony... ja równie?! teraz bardziej tylko z GP a nie z RZ. Ale zawsze sie ?mieje, ?e ju? tylko czekaj? mnie ?ó?te papiery od tych wszystkich mota?... ech...
pozatym podpisuje sie pod tym co napisa?a? smile
jak najbardziej sie z tym zgadzam. Tyle na oko?o jest tragedi i z?ych zako?cze? , ze mi?o sie oderwac w ?wiat powie?ci gdzie wszystko dobrze sie ko?czy smile

a ?ycie jest szare... a szkoda, ze nie mo?na powiedzie? i stosowac tej zasady bia?e albo czarne, o wiele ?atwiej by by?o...


"Wszystko mo?na znie?? i wycierpie?, oprócz ma??e?stwa bez mi?o?ci." - Jane Austen

Offline

 

#148 2009-11-27 19:55:14

czytelniczka
Użytkownik

Re: Film o Jane

Pokrewna duszo moja Villemo -jak ju? przebrniemy licho?? , albo jak chcesz szaro?? dnia codziennego to JA jest najlepszym lekarstwem ( cho? pewnie i par? innych twórców tak?e )

Offline

 

#149 2009-12-09 14:33:26

villemo
Użytkownik

Re: Film o Jane

jest lekarstwem... oj jest smile


"Wszystko mo?na znie?? i wycierpie?, oprócz ma??e?stwa bez mi?o?ci." - Jane Austen

Offline

 

#150 2009-12-10 01:30:43

AineNiRigani
Użytkownik

Re: Film o Jane

Jest - ale nie tylko Jane smile


Nawet kojot na kamieniu mo?e dosta? wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB