Ogrˇd Jane Austen

Strona poÂwiecona Jane Austen

Nie jeste zalogowany.

Og│oszenie

#26 2007-02-14 15:26:15

Nela
U┐ytkownik

Re: Fenomen pana Wickhama :D

Rozumiem:) I zgadzam si─Ö, ┼╝e faktycznie trudno tu gdyba─ç.

Offline

 

#27 2007-02-14 15:32:41

AineNiRigani
U┐ytkownik

Re: Fenomen pana Wickhama :D

ha!!! To siem cieszem, ┼╝e jeste┼Ťmy zgodne big_smile


Nawet kojot na kamieniu mo┼╝e dosta─ç wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#28 2007-02-14 23:12:40

AineNiRigani
U┐ytkownik

Re: Fenomen pana Wickhama :D

Mo┼╝e w┼éa┼Ťnie dlatego, ┼╝e charakter pan├│w Bennet├│w zmieniaj─ů okoliczno┼Ťci. Wickham, Darcy - to sta┼éy typ. Wickham - czaru┼Ť, prawi─ůcy s┼éodkie s┼é├│wka, fa┼észywy i ┼Ťliski jak ┼╝mija, kt├│ry wszystko chce mie─ç podane na tacy. Darcy - powa┼╝ny, spokojny introwertyk, kt├│ry wzbudza szacunek "od drugiego wejrzenia". Inteligentny, podchodz─ůcy do ┼╝ycia bardzo serio, oddaj─ůcy si─Ö swoim bliskim w pe┼éni.
A pan Bennet? W dzisiejszych czasach by┼éby ju┼╝ dawno po rozwodzie z pani─ů Bennet, mo┼╝e nawet nie o┼╝eni┼éby si─Ö z ni─ů, bo wsp├│lne mieszkanie przed ┼Ťlubem mog┼éoby mu to wybi─ç z g┼éowy. Lizzy mia┼éaby pewnie macoch─Ö, kt├│ra (jako, ┼╝e to drugi wyb├│r) mog┼éaby by─ç na poziomie, inteligentna, z klasa (np. jaka┼Ť pani doktor) - ca┼ékowite przeciwie┼ästwo matki. Ze sta┼éych cech mog┼éaby by─ç jedynie uszczypliwo┼Ť─ç, zmys┼é obserwacji, z┼éo┼Ťliwo┼Ťc i poczciwo┼Ť─ç.
Z wszystkich postaci pan Bennet jest najmniej uniwersaln─ů postaci─ů, albo posiadaj─ůc─ů najwi─Ökszo─ů swobod─Ö i wolno┼Ťc tw├│rcz─ů. Jest przez to najbardziej zmienny big_smile


Nawet kojot na kamieniu mo┼╝e dosta─ç wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#29 2007-02-15 08:37:44

pak4
U┐ytkownik

Re: Fenomen pana Wickhama :D

Dlaczego zak┼éadasz, ┼╝e Lizzy wychowywa┼éby ojciec? Nawet gdyby chcia┼é, po rozwodzie g┼é├│wnie zajmowa┼éaby si─Ö ni─ů matka. A Lizzy by wysz┼éa za Wickhama tongue


Oddaj wierzbie
Ca┼é─ů nienawi┼Ť─ç, ca┼ée po┼╝─ůdanie
Twego serca.

Basho (1644-1695)

Offline

 

#30 2007-02-15 10:02:27

Marija
U┐ytkownik

Re: Fenomen pana Wickhama :D

Cze┼Ť─ç, pak smile Jak n├│┼╝ka Kolegi?

Offline

 

#31 2007-02-15 10:23:16

Natalia
U┐ytkownik

Re: Fenomen pana Wickhama :D

Trudno przewidzie─ç jak w dzisiejszych czasach zachowa┼éby si─Ö p. Bennet. Mo┼╝na tylko "gdyba─ç". Mo┼╝e wcale nie by┼éby zainteresowany rozwodem? A nawet je┼Ťli tak, to nie jestem pewna czy chcia┼éby drugi raz si─Ö o┼╝eni─ç. Niekoniecznie drugi wyb├│r p.B. by┼éby lepszy.Nie zapominajmy te┼╝,┼╝e uwielbia┼é Lizzy i Jane i napewno kocha┼é r├│wnie┼╝ pozosta┼ée c├│rki -przecie┼╝ nie by┼é pozbawiony ojcowskich uczu─ç. Nie zostawi┼éby je i nie wyprowadzi┼éby si─Ö z domu. Nie pan Bennet. Widz─Ö go te┼╝ jako "zakr─Öconego"(w pozytywnym znaczeniu) naukowca, uwielbianego przez student├│w. Oczywi┼Ťcie przypadki chodz─ů po ludziach i ┼╝ycie potrafi zaskoczy─ç, ale wydaje mi si─Ö,┼╝e pan Bennet nie d─ů┼╝y┼éby do rozwodu.

Offline

 

#32 2007-02-15 10:42:25

Natalia
U┐ytkownik

Re: Fenomen pana Wickhama :D

pak4! B┼éAGAM!!! tylko nie za Wickhama!!! Czy ┼║le ┼╝yczysz Lizzy ,┼╝e piszesz TAKIE rzeczy?. Nie┼éadnie. Wysz┼éaby te┼╝ za Darcego, jestem o tym przekonana. I by┼éaby bardzo szcz─Ö┼Ťliwa!!! I koniec.

Offline

 

#33 2007-02-15 12:08:50

pak4
U┐ytkownik

Re: Fenomen pana Wickhama :D

Natalio: po pierwsze przypomina┼éa┼Ť mi mojego znajomego, zakr─Öconego fizyka, kt├│ry zapytany przez ┼╝on─Ö, czy woli ch┼éopca czy dziewczynk─Ö, odpar┼é, ┼╝e wszystko mu jedno, byle dziecko matematyk─Ö lubi┼éo smile Z zakr─Öconymi lud┼║mi tak ju┼╝ jest. Szcz─Ö┼Ťliwie jego ┼╝ona jest doktorem nauk matematycznych big_smile

Co do Lizzy -- na pewno nie ┼╝ycz─Ö jej ┼║le. Po prostu rozwa┼╝am, co by z niej wyros┼éo, gdyby tej ojcowskiej opieki w pewnym momencie zabrak┼éo. Szcz─Ö┼Ťliwie nie zabrak┼éo.

Marijo: Dzi─Ökuj─Ö za trosk─Ö. Staram si─Ö normalnie funkcjonowa─ç, cho─ç noga jeszcze troch─Ö puchnie. Ale nie do┼Ť─ç, ┼╝e pracuj─Ö, to nawet bywam na koncertach (jak to ja -- symfonicznych smile ).


Oddaj wierzbie
Ca┼é─ů nienawi┼Ť─ç, ca┼ée po┼╝─ůdanie
Twego serca.

Basho (1644-1695)

Offline

 

#34 2007-02-15 12:54:21

AineNiRigani
U┐ytkownik

Re: Fenomen pana Wickhama :D

Nie zak┼éadam ┼╝e Lizzy zajmowa┼éby si─Ö ojciec, ale z jej charakterem, mi┼éo┼Ťci─ů okazywan─ů przez ojca i charaktrerkiem mamusi, wydaje mi si─Ö, ┼╝e to on by┼éby dla niej wzorcem, a gdyby (teoretycznie) o┼╝eni┼é si─Ö powt├│rnie, a jego wyb├│r pad┼é na kobiet─Ö m─ůdr─ů, wartyo┼Ťciow─ů, z kt├│r─ů Lizzy nawi─ůza┼éaby kontakt (a jak wiemy to w┼éasnie te cechy sobie ceni┼éa), to w┼éa┼Ťnie macocha stanowi┼éaby dla niej wz├│r do na┼Ťladowania, sta┼éaby si─Ö autorytetem.
Pak, nie zapominaj o pewnej specyficznej wi─Özi ┼é─ůcz─ůcej ojca z c├│rk─ů. nawet po rozwodzie to si─Ö nie zmienia (o ile uczucia te istniej─ů i s─ů nadal piel─Ögnowane). Czasem naprawd─Ö lepiej mie─ç 2 domy ni┼╝ 1 z nieszanowan─ů matk─ů i oboj─Ötnymi rodzicami.
W zasadzie nasza analiza i gdybanie i tak jest niepe┼éne, g┼é├│wnie dlatego, ┼╝e rozwa┼╝amy o panu Bennecie, a jak to ju┼╝ stwierdzili┼Ťmy to typ zmienny. Zak┼éadamy przy tym r├│wnie┼╝ ┼╝e nasi bohaterowie sa tacy a nie inni, ┼╝e Lizzy to dobrze wychowana, weso┼éa, inteligentna, zak┼é─ůdamy r├│wnie┼╝, ┼╝e w razie rozwodu pani Bennet bedzie grzeczna i spokojna, nie bedzie robi─ç problem├│w z widywaniem si─Ö z dzie─çmi, nie bedzie nastawia─ç dzieci przeciwko ojcu. Gdyby jednak jeden z czynnik├│w (Lizzy) si─Ö zmieni┼é, nasz pan Bennet r├│wnie┼╝ si─Ö zmieni,
No i jeszcze jedna rzecz - zakładam, że w dzisiejszych czasach państwo Bennetowie ograniczyliby sie max do 2-3 dzieci.


Nawet kojot na kamieniu mo┼╝e dosta─ç wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#35 2007-02-15 14:09:33

pak4
U┐ytkownik

Re: Fenomen pana Wickhama :D

Aine: masz racje -- chyba my┼Ťleli┼Ťmy o Lizzy w r├│┼╝nym wieku w chwili rozwodu rodzic├│w smile

Grzeczna pani Bennet -- ju┼╝ to widz─Ö: Ale┼╝ wysoki s─ůdzie! Jak mo┼╝na pozwoli─ç by moje dzieci, moje kochane dzieci widywaly si─Ö z tym, z tym... panem Bennetem! Zabra┼é mi najlepsze lata mojego ┼╝ycia! Ale przecie┼╝ wci─ů┼╝ jeszcze jestem kobiet─ů eleganck─ů! Jeszcze niejeden biznesmen si─Ö za mn─ů ogl─ůda! I niech si─Ö nie my┼Ťli, ┼╝e teraz b─Ödzie inaczej! smile

Ostatnio edytowany przez pak4 (2007-02-15 14:10:58)


Oddaj wierzbie
Ca┼é─ů nienawi┼Ť─ç, ca┼ée po┼╝─ůdanie
Twego serca.

Basho (1644-1695)

Offline

 

#36 2007-02-15 19:47:07

AineNiRigani
U┐ytkownik

Re: Fenomen pana Wickhama :D

No wi─Öc w┼éa┼Ťnie. Nie do┼Ť─ç, ┼╝e rozw├│d z komplikacjami by by┼é, to jeszcze z ca┼é─ů pewno┼Ťci─ů znalaz┼éaby sobie jakiego┼Ť typa spod ciemnej gwiazdy (bo ju┼╝ raczej nikt inny nie nabra┼éby si─Ö na jej urok) i chyba w┼éa┼Ťnie tos tanowi┼éoby ta barier─Ö pomi─Ödzy ni─ů, a Darcym - pochodzenie ze ┼Ťrodowiska kryminogennego, czy jako┼Ť tak...
A ju,┼╝ ca┼éa pewno┼Ťci─ů pani Bennet utrudnia┼éaby kontakt ojca z dzie─çmi.


Nawet kojot na kamieniu mo┼╝e dosta─ç wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#37 2007-02-15 21:59:38

Natalia
U┐ytkownik

Re: Fenomen pana Wickhama :D

Ale to co piszemy to ju┼╝ na szcz─Ö┼Ťcie nie J.Austen. Mimo wszystko nie widzia┼éabym tej sytuacji w tak czarnych barwach. Gdybaj─ůc dalej i nawi─ůzuj─ůc do tego co napisa┼éam wcze┼Ťniej my┼Ťl─Ö ,┼╝e rozwodu by nie by┼éo. Pan Bennet - "zakr─Öcony"(pozytywnie) naukowiec,wyk┼éadowca (mo┼╝e historii?),uwielbiany przez student├│w a pani Bennet c├│┼╝ mo┼╝liwo┼Ťci jest du┼╝o np. w┼éa┼Ťcicielka salonu mody albo prowadz─ůca ciesz─ůce si─Ö powodzeniem biuro matrymonialne albo ... zapisa┼éaby si─Ö do jakiej┼Ť partii politycznej i w kr├│tkim czasie siedzia┼éaby w sejmie przy ul. Wiejskiej. smile

Offline

 

#38 2007-02-15 22:13:19

Robert_Benett
U┐ytkownik

Re: Fenomen pana Wickhama :D

Hm...Panie Bennet, Hojarska, Beger..." trzy gracje" Samoobrony....interesuj─ůce trio..


Kwitn─ůce irysy
U moich st├│p -
Sandały sznurowane na niebiesko.(Basho Matsuo )

Offline

 

#39 2007-02-15 22:56:58

AineNiRigani
U┐ytkownik

Re: Fenomen pana Wickhama :D

Hmmm. Nie wydaje mi si─Ö aby dzisiejszy pan Bennet, nawet jako zakr─Öcony naukowiec wytrzyma┼é z taka pani─ů bennet. Problemem pani B. by┼é nie tyle brak wykszta┼écenia, co zwyk┼éa g┼éupota pod p┼éaszczykiem m─ůdro┼Ťci. Ona nie zdawa┼éa sobie spraw─Ö ze swoich ogranicze┼ä. I na dzisiejsze warunki nie dawa┼éabym kariery we w┼éasnej firmie, czy partii, a raczej mo┼╝e by┼éa gwiazda telewizji, albo by┼éa miss Pcimia Mniejszego? ┼Üliczna stereotypowa blondi bez wiekszych pok┼éad├│w oleju w g┼éowie.
Pan Bennet nawet jako postrzelony naukowiec (nota bene - nie widze go takiego. Naukowca - tak, ale niekoniecznie postrzelonego. Taki naukowiec kojarzy mi si─Ö z innym panem B - pozna┼äskim prof. Borejko, ale Bennet mia┼é sobie du┼╝o wi─Öcej z┼éo┼Ťliwo┼Ťci i szyderstwa. Pan Bennet to naukowiec w stylu prof. S z mojej uczelni. Piekielnie inteligentny, potrafi─ůcy tak opowiada─ç, ┼╝e sale na wyk┼éadach p─Öka┼éy w szwach - nikt nie opuszcza┼é jego wyk┼éad├│w. Potrafi┼é wyk┼éada─ç swoj─ů dzia┼ék─Ö historii nie tylko w spos├│b ciekawy, tak ┼╝e s┼éuchali┼Ťmy go z rozdziawionymi buziami, robi┼é to w spos├│b bennetowski - z┼éo┼Ťliwy, z olbrzymia ironi─ů i autoironi─ů. Wszyscy go uwielbiali┼Ťmy, a studentki za nim szala┼éy. Rozwiedziony, podobno ┼╝onaty ponownie ze swoj─ů studentk─ů, obecnie pania doktor po habilitacji - r├│wnie inteligentn─ů i b┼éyskotliw─ů jak on sam. Niezale┼╝nie od bennetowato┼Ťci, prof. S nie mo┼╝na by┼éo nazwa─ç pozytywnie zakr─Öconym, ani nawet w og├│le zakr─Öconym.)


Nawet kojot na kamieniu mo┼╝e dosta─ç wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#40 2007-02-16 08:48:22

pak4
U┐ytkownik

Re: Fenomen pana Wickhama :D

Aine: skoro ju┼╝ gdybamy -- nawet kryminogenne ┼Ťrodowisko pani Bennet nie przeszkodzi┼éoby chyba dzisiejszemu Darcy'emu. ┼╗e te┼Ťciowej nie wypada┼éoby zaprsza─ç -- to przecie┼╝ i lepiej. Zreszt─ů Lizzy ko┼äcz─ůc 18 lat prawdopodobnie wyprowadzi┼éaby si─Ö od matki, z mniej lub bardziej dyskretn─ů pomoc─ů ojca. Ot, i tyle.

A tak w ogóle, to wychodzi mi, że najbliższa ideału pana Benneta była moja nauczycielka historii w liceum big_smile No, jeszcze pewna koleżanka w pracy big_smile


Oddaj wierzbie
Ca┼é─ů nienawi┼Ť─ç, ca┼ée po┼╝─ůdanie
Twego serca.

Basho (1644-1695)

Offline

 

#41 2007-02-16 17:08:13

AineNiRigani
U┐ytkownik

Re: Fenomen pana Wickhama :D

Oczywiscie ze tak, ale tak jak brak posagu i niewysokie pochodzenie spo┼éeczne czyni┼éo j─ů niekoniecznie najlepsz─ů parti─ů dla Darcy'ego, tak ew. matka-meliniara, ojczym-paser r├│wnie┼╝ i dzisiaj nie by┼éyby z ca┼é─ů pewno┼Ťci─ů dobrze odbierane w ┼Ťrodowisku prawnik├│w lub lekarzy (kt├│ry to zaw├│d m├│glby wybrac nasz Darcy)


Nawet kojot na kamieniu mo┼╝e dosta─ç wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#42 2007-02-16 19:06:34

Natalia
U┐ytkownik

Re: Fenomen pana Wickhama :D

Aine! zakr─Öcony(jak napisa┼éam) ma troch─Ö inne znaczenie ni┼╝ postrzelony(termin kt├│rego ty u┼╝y┼éa┼Ť). Postrzelony=niezr├│wnowa┼╝ony,porywczy,niepoczytalny,zbzikowany,narwany itp.-nie s─ů to napewno cechy pana B. ale zakr─Öcony czemu nie? Po drugie nie zgadzam si─Ö ┼╝e p.Bennet mia┼é w sobie du┼╝o z┼éo┼Ťliwo┼Ťci i szyderstwa a je┼╝eli nawet- to mia┼é jeszcze: wielkie serce,by┼é uczuciowy,ciep┼éy,kocha┼é c├│rki,by┼é wyrozumia┼éy i i mia┼é zdrowe podej┼Ťcie do ┼╝ycia(nie b─Öd─Ö podawa─ç przyk┼éad├│w z ksi─ů┼╝ki bo ka┼╝dy je zna). Dla mnie: inteligencja,b┼éyskotliwo┼Ť─ç, z┼éo┼Ťliwo┼Ť─ç itp. cechy kt├│re wymieniasz s─ů niekoniecznie godne podziwu je┼╝eli nie ┼é─ůcz─ů si─Ö z uczuciowo┼Ťci─ů, empati─ů,dobroci─ů itd.Trzeba bowiem przede wszystkim by─ç cz┼éowiekiem. Podziwiamy nieraz kogo┼Ť np. jak napisa┼éa┼Ť-profesor├│w,wyk┼éadowc├│w (owszem ,mamy do tego prawo) ale gdyby┼Ťmy poznali ich lepiej niekoniecznie nasz zachwyt by┼éby taki sam. Po trzecie maj─ůc codzienne przyk┼éady z naszego polskiego ┼╝ycia politycznego uwa┼╝am,┼╝e pani Bennet mia┼éaby jednak szans─Ö zaistnie─ç w ┼╝yciu politycznym.Po czwarte zakochany Darcy nie przejmowa┼éby si─Ö opini─ů ┼Ťrodowiska, a jakby tak by┼éo, nie by┼éby wart mi┼éo┼Ťci Lizzy.

Offline

 

#43 2007-02-16 23:14:16

AineNiRigani
U┐ytkownik

Re: Fenomen pana Wickhama :D

1. Nie napisa┼éa┼Ť jednak co oznacza dla Ciebie s┼éowo "zakr─Öcony", bo dla mnie to r├│wnie┼╝ nie to samo co postrzelony i rzeczywi┼Ťcie, nie zauwa┼╝y┼éam, ze tego s┼éowa u┼╝y┼éam big_smile. Ale nie tyle s┼éowa by┼éy tutaj w─ůzne, co znaczenie, kt├│re poda┼éam.
Dla mnie zakr─Öcony, czy postrzelony, chocia┼╝ nie znacz─ů to samo kojarz─ů si─Ö z osob─ů niekoniecznie pokroju pana Benneta. Bo pan Bennet nie ma dla mnie cech szale┼ästwa. jest spokojny, cyniczny, skrupulatny (a ju┼╝ na pewno na filmie big_smile), pracowity. ┼╗yje w swoim w┼éasnym ┼Ťwiecie, ale raczej z konieczno┼Ťci. Najwiekszym chyba szale┼ästwem z jego strony by┼éo ma┼é┼╝e┼ästwo z pani─ů Bennet i na tym poprzesta┼é :DZakrecony profesor kojarzy mi si─Ö - jak pisa┼éam z panem Borejko, kt├│ry zupe┼énie nie pasuje do paba Benneta.
2. Czy ja napisa┼éam, ┼╝e cynizm i z┼éo┼Ťliwo┼Ťc bez uczu─ç wy┼╝szych - dobra, uczciwo┼Ťci, serca, s─ů dla mnie cechami po┼╝adanymi? To wydawa┼éo mi si─Ö oczywsite, je┼Ťli piszemy o idea┼éach. Pozna┼éam wielu ludzi z┼éo┼Ťliwych i cynicznych (jako┼Ť wsr├│d takowych si─Ö ci─ůgle obracam big_smile) i nie zamieni┼éabym ich okrutnego towarzystwa na inne big_smile
3. C├│z, jak to w tym dowcipie: Kwa┼Ťniewski nauczy┼é nas jak by─ç dobrym prezydentem, Jaruzelski - jak nie by─ç dobrym porezydentem. Wa┼é─Ösa - ┼╝e ka┼╝dy idiota mo┼╝e by─ç prezydentem, Kaczy┼äski - ┼╝e nie ka┼╝dy...
W dzisiejszych zwariowanych czasach KA┼╗DY mo┼╝e si─Ö bawi─ç polityka, nawet pan Kononowicz. Ale zaistnie─ç na scenie politycznej, a by─ç politykiem - to dwie zupe┼énie inne sprawy. Mamy tyle parii z idiotami na czele, ze jedna idotka wi─Öcej, czy mniej nie zrobi┼éaby r├│znicy, ale ja nadal nie widz─Ö tutaj pani Bennet. Ona mia┼éa zbyt ma┼éo zaci─Öcia do tego aby "zaistnie─ç". Zadowala┼é j─ů malutki ograniczony ┼Ťwiat swoich k─ůt├│w, kokorzenie swoim c├│rkom. Ona nie mia┼éa ┼╝adnych cel├│w ┼╝yciowych poza wyswataniem c├│rek. Przecie┼╝ polityka istnia┼éa ju┼╝ w czasach JA, ale mimo to pani B nie wykazywa┼éa najmniejszych checi do zaznajomienia si─Ö z tematem.
4. Darcy austenowski przejmowa┼é si─Ö opini─ů srodowiska, ale jego mi┼éo┼Ť─ç przezwyci─Ö┼╝y┼éa te stereotypy. Wsp├│┼éczesny Darcy post─ůpi┼éby tak samo - tutaj nie napisa┼éam chyba niczego, co mog┼éoby budzi─ç jakie┼Ť w─ůtpilwo┼Ť─çi co do tego big_smile


Nawet kojot na kamieniu mo┼╝e dosta─ç wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#44 2007-02-17 06:46:32

pak4
U┐ytkownik

Re: Fenomen pana Wickhama :D

Aine: ja nie przecz─Ö, ┼╝e matka-meliniara by┼éaby utrudnieniem dla wsp├│┼éczesnego Darcy'ego. Zreszt─ů, bior─ůc pod uwag─Ö wi─Öksz─ů swobod─Ö i s┼éabsze granice mi─Ödzy grupami spo┼éecznymi, by─ç mo┼╝e zupe┼énie analogiczn─ů do braku posagu. 'Ojciec-paser', no ja przepraszam, ale Lizzy wyros┼éa na to, na co wyros┼éa, w┼éa┼Ťnie dlatego, ┼╝e ojca mia┼éa na poziomie. Ojciec-paser, bardziej ni┼╝ dumie Darcy'ego, szkodzi┼éby wykszta┼éceniu c├│rki.

Co do pani Bennet -- nie wiem. Szcz─Ö┼Ťliwie jej g┼éupota mia┼éa charakter lokalny, domowo-s─ůsiedzki. To jej przydaje pewnej sympatii, kt├│r─ů pani Bennet-polityk, albo pani Bennet-publicystka (a w┼éa┼Ťnie znajomy namawia mnie na ksi─ů┼╝k─Ö pewnego publicysty polskiego, kt├│rego uwa┼╝am, za "pani─ů Bennet w spodniach" -- z┼éo┼Ťliwy, inteligentny i jednocze┼Ťnie potwornie g┼éupi -- co mam zrobi─ç, by grzecznie powiedzie─ç znajomemu, ┼╝e nie mam zamiaru si─Ö do kogo┼Ť takiego zni┼╝a─ç?), od razu by straci┼éa, w┼éa┼Ťnie dlatego, ┼╝e wyj┼Ťcie za m─ů┼╝ dla pieni─Ödzy uwa┼╝a si─Ö za czystsze i moralniejsze, od anga┼╝owania si─Ö w polityk─Ö.


Oddaj wierzbie
Ca┼é─ů nienawi┼Ť─ç, ca┼ée po┼╝─ůdanie
Twego serca.

Basho (1644-1695)

Offline

 

#45 2007-02-17 10:51:36

AineNiRigani
U┐ytkownik

Re: Fenomen pana Wickhama :D

Pak, ja napisałam Ojczym big_smile


Nawet kojot na kamieniu mo┼╝e dosta─ç wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#46 2007-02-17 17:15:07

pak4
U┐ytkownik

Re: Fenomen pana Wickhama :D

Aine: a ja sobie my┼Ťla┼éem, ┼╝e jeszcze nie o┼Ťlep┼éem smile

Ojczym-paser... brrr... mieliby z Darcy'm tanie cz─Ö┼Ťci do samochodu sad


Oddaj wierzbie
Ca┼é─ů nienawi┼Ť─ç, ca┼ée po┼╝─ůdanie
Twego serca.

Basho (1644-1695)

Offline

 

#47 2007-02-18 16:13:36

AineNiRigani
U┐ytkownik

Re: Fenomen pana Wickhama :D

poloneza?


Nawet kojot na kamieniu mo┼╝e dosta─ç wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#48 2007-02-18 18:52:42

pak4
U┐ytkownik

Re: Fenomen pana Wickhama :D

Przy dochodach Darcy'ego, to oni poloneza jedynie zata┼äcz─ů smile

Ale zawsze co┼Ť si─Ö znajdzie, co ojczym m├│g┼éby odsprzeda─ç po ni┼╝szej cenie smile Mo┼╝e rowery g├│rskie do przeja┼╝d┼╝ek po Pemberly? big_smile


Oddaj wierzbie
Ca┼é─ů nienawi┼Ť─ç, ca┼ée po┼╝─ůdanie
Twego serca.

Basho (1644-1695)

Offline

 

#49 2007-02-18 22:36:57

AineNiRigani
U┐ytkownik

Re: Fenomen pana Wickhama :D

Pa Darcy jest zawsze zgodny z moda, a rowery gorskie nie sa juz "kul".
Teraz to mogliy kupic hulajnogi z silniczkiem big_smile


Nawet kojot na kamieniu mo┼╝e dosta─ç wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#50 2007-02-19 07:34:48

pak4
U┐ytkownik

Re: Fenomen pana Wickhama :D

No widzisz, jaki ja jestem staromodny smile
A tak powa┼╝nie, to rowery g├│rskie mi si─Ö skojarzy┼éy, gdy┼╝ kiedy┼Ť (ho, ho, studentem jeszcze by┼éem...) s┼éysza┼éem jak ch┼éopak z "dobrej rodziny" cieszy┼é si─Ö i chwali┼é, ┼╝e znalaz┼é okazj─Ö do kupna ta┼äszego rowerka, bo wiadomo -- kradzione ta┼äsze. Co┼Ť z tego szoku jeszcze we mnie zosta┼éo.


Oddaj wierzbie
Ca┼é─ů nienawi┼Ť─ç, ca┼ée po┼╝─ůdanie
Twego serca.

Basho (1644-1695)

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB