Ogród Jane Austen

Strona poświecona Jane Austen

Nie jesteś zalogowany.

Ogłoszenie

#26 2007-09-08 14:52:03

AineNiRigani
Użytkownik

Re: Jane Bennet

Moda si? zmienia, ale pi?kno to pi?kno. Albo jest albo go nie ma i tyle. A ?adna z najseksowniejszych kobiet historii nie by?a klasyczn? pi?kno?ci? (ani Kleopatra, ani Maria Stuart, ani Madam Pompadour). Ale w przypadku urody Susannah, nie ma to racji bytu - to tak jakby rozwodzi? si? nad deszczem na pustyni.


Nawet kojot na kamieniu mo?e dosta? wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#27 2007-09-08 19:37:28

fanturia
Użytkownik

Re: Jane Bennet

Pi?kno jest tam, gdzie je widzi patrz?cy. Dla niektórych jest, dla niektórych nie. A Jane mia?a byc pi?kna, niekoniecznie seksowna wink .

Offline

 

#28 2007-09-08 20:50:44

AineNiRigani
Użytkownik

Re: Jane Bennet

Nie chodzi?o mi o seksownosc Jane, ale o fakt, ?e kobieta uznawana za pi?kn?, mo?e mie? garbaty nos, blisko osadzone oczy, rozmyte rysy twarzy i nadal by? uznawana za pi?kno?? swojej epoki. Jane b?d?c pi?kna, nie musia?a wygladac jak lalka Barbie. Szczególnie, ?e Susannah do Barbie baaaaardzo daleko big_smile tutaj nadal porównuj?c ja do Rosamund - po prostu nie ma porównania. przyk?ad z deszczem na pustyni nadal jest aktualny big_smile

Ostatnio edytowany przez AineNiRigani (2007-09-08 21:01:10)


Nawet kojot na kamieniu mo?e dosta? wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#29 2007-09-09 13:43:03

fanturia
Użytkownik

Re: Jane Bennet

Có?... Nie jestem fank? ?adnej z nich, ale wci?? uwa?am, ?e Susannah bardziej pasuje di roli Jane. I tej wersji b?d? si? trzyma? wink

Offline

 

#30 2007-09-09 16:19:15

AineNiRigani
Użytkownik

Re: Jane Bennet

A ju?ci - a ja swojej.
No to co fanturia, we?miem si? za rogi, co? A potem na piffko? big_smile


Nawet kojot na kamieniu mo?e dosta? wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#31 2007-09-09 16:45:21

Wipsania
Użytkownik

Re: Jane Bennet

Ja te? my?l?, ?e Susannah bardziej pasuje, bo ma tak? angielsk?, "ko?sk?" urod?. big_smile No po prostu angielska pi?kno??

Offline

 

#32 2007-09-09 18:26:03

AineNiRigani
Użytkownik

Re: Jane Bennet

Wipsania napisał:

Ja te? my?l?, ?e Susannah bardziej pasuje, bo ma tak? angielsk?, "ko?sk?" urod?. big_smile No po prostu angielska pi?kno??

I tym argumentem czuj? si? powalona na ?opatki i pokonana big_smile
W kategoriach angielskich Susannah rzeczywiscie moze uchodzic za pieknosc D


Nawet kojot na kamieniu mo?e dosta? wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#33 2007-09-09 20:40:37

fanturia
Użytkownik

Re: Jane Bennet

AineNiRigani napisał:

No to co fanturia, we?miem si? za rogi, co? A potem na piffko? big_smile

Skoro ju? czujesz si? powalona na ?opatki to chyba wystarczy samo piffko big_smile

Offline

 

#34 2007-09-09 20:55:12

Wipsania
Użytkownik

Re: Jane Bennet

Aine napisał:

I tym argumentem czuj? si? powalona na ?opatki i pokonana

Wprost nie mog? uwierzy?! wink

Ostatnio edytowany przez Wipsania (2007-09-09 20:56:05)

Offline

 

#35 2007-09-09 21:43:35

AineNiRigani
Użytkownik

Re: Jane Bennet

Wipsanio - solidna argumentacja i Aine le?y roz?o?ona - zawsze tak by?o big_smile
A argument o ANGIELSKIEJ pi?kno?ci jest niczym gumowa pa?ka - powali ka?dego big_smile

Ostatnio edytowany przez AineNiRigani (2007-09-09 21:44:07)


Nawet kojot na kamieniu mo?e dosta? wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#36 2007-09-09 22:14:52

Akaterine
Administrator

Re: Jane Bennet

Jako Jane bardziej odpowiada mi Susannah Harker, nie tylko dlatego, ?e akurat jej rola jest bardziej rozbudowana, ale te? dlatego, ?e Susannah ma w sobie jaki? spokój, ?agodno??. Co do jej urody - przyzwyczai?am si? i teraz uwa?am nawet, ?e jest ?adna, cho? urod? ma zdecydowanie "z epoki", cho? widzia?am j? w troch? bardziej wspó?czesnej roli i te? nie by?a z?a.
Je?eli chodzi o Rosamund - to jest ona dla mnie zjawiskowa, cho? akurat do czasów Jane Austen nie pasuje (cho? ju? w "?onach i córkach" by?a bardzo na miejscu). Dla mnie kojarzy si? g?ównie latami '50, mo?e dlatego, ?e ma podobny typ urody jak Grace Kelly. W ka?dym razie uwa?am, ?e jest pi?kna i gdy ogl?dam Bonda zastanawiam si?, jak mo?na Halle Berry uzna? za jedn? z najpi?kniejszych kobiet, gdy obok ma si? Rosamund.


"The more I know of the world, the more am I convinced that I shall never see a man whom I can really love."

Offline

 

#37 2007-09-09 23:22:06

Rosenblaetter
Użytkownik

Re: Jane Bennet

fanturia napisał:

Okre?lenie "niezwykle piekna kobieta" w stosunku do Rosamund to jednak przesada. Owszem brzydka nie jest, ae klasyczn? pi?kno?ci? te? nie. Ma zbyt ostre rysy. A w filmie brakuje jej przede wszystkim s?odyczy Jane. ci niekoniecznie musi byc jej win?, re?yser w ko?cu popisa? sie wieloma dziwnymi decyzjami. Susanah dla mnie pi?kno?ci? te? nie jest, ale 200 lat temu prawdopodobnie okre?lano by ja mianem pieknej kobiety. Z pewno?ci? jest bli?sza klasycznemu kanonowi pi?kna.

A jaka to jest "klasyczna pi?kno??"? Wd której klasyki? wink Moim zdaniem ma wyraziste rysy, niesamowit? figur? i ?wietny g?os... i te? tak jak Akaterine zastanawiam si? co te? faceci widz? w Halle Berry czego nie ma Ros...


But I, being poor, have only my dreams
I have spread my wings under your feet
Tread soflty, because you tread on my dreams..

Offline

 

#38 2007-09-10 00:34:31

AineNiRigani
Użytkownik

Re: Jane Bennet

W Bondzie to chyba jednak kwestia postaci. Zrobili z Rosamund zimna ... (babe?) przeciwstawiajac jej gor?c? Halle. Kwestia kontrastowosci - tani chwyt, ale zawsze skuteczny.
W ?onach i córkach Rosamund zagra?a wg mnie najciekawiej, ale to chyba najbardziej wyrazista z jej ról by?a W P&P mia?a du?o wdzi?ku i czaru, ale stanowi?a bladziutkie, s?abo odznaczaj?ce sie t?o dla g?ównego w?tku Lizzy-Darcy.
Mia?am to szcz??cie, ?e ogl?da?am najpierw W&D, potem P&P, a na ko?cu Bonda, wi?c niejako zosta?am zaprogramowana pozytywnie, ze tak to ujm?. Uroda Rosamund, rzeczywiscie jest raczej niedzisiejsza (argument o wspo?czesnym typie urody jest moim zdaniem nieporozumieniem kompletnym) i bardziej pasuje do tych przed- i powojennych, ale z jej talentem, zagra nawet Królewn? ?niezk? i 7 krasnoludków na raz.


Nawet kojot na kamieniu mo?e dosta? wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#39 2007-09-10 09:09:34

Wipsania
Użytkownik

Re: Jane Bennet

No, a w P&P robi?a podwójne wra?enie - ten kontrast z reszt? nieumytych, nieuczesanych panien Bennet tongue

Offline

 

#40 2007-09-10 09:47:37

Akaterine
Administrator

Re: Jane Bennet

AineNiRigani napisał:

W Bondzie to chyba jednak kwestia postaci. Zrobili z Rosamund zimna ... (babe?) przeciwstawiajac jej gor?c? Halle. Kwestia kontrastowosci - tani chwyt, ale zawsze skuteczny.

Mo?e i tak, ale w takim razie to ja jestem dziwna, bo znacznie bardziej wol? ch?odn? pi?kno?? (nawet nazwisko mia?a chyba Frost wink). Ogólnie nie przepadam za Latynoskami, Murzynkami, Mulatkami i opalonymi blondynkami - znacznie bardziej wol? kobiety o bardzo jasnej, wr?cz bladej cerze - chyba kwestia tego, ?e ogl?dam mnóstwo seriali kostiumowych, a kiedy? pi?kno?ci musia?y mie? cer? jak krew z mlekiem wink.

AineNiRigani napisał:

Mia?am to szcz??cie, ?e ogl?da?am najpierw W&D, potem P&P, a na ko?cu Bonda, wi?c niejako zosta?am zaprogramowana pozytywnie, ze tak to ujm?.

U mnie kolejno?? by?a odwrotnie, ale te?, jak mówisz, zosta?am zaprogramowana pozytywnie big_smile.


"The more I know of the world, the more am I convinced that I shall never see a man whom I can really love."

Offline

 

#41 2007-09-10 12:42:27

AineNiRigani
Użytkownik

Re: Jane Bennet

Ogólnie rzecz bior?c te? nie lubie latynoskiego typu urody (z facetami w??cznie). Wol? blondynów, szczególnie ry?awych big_smile I nie przepadam za Halle. Ale w Bondzie Rosamund wysz?a nie tylko zimnie, ale jako? tak... nijako. Jakos nie bardzo mi tam przypad.?a do gustu. Zreszt?, przyznaj? sie bez bicia, na kogo innego zwraca?am uwag?, wiec i Rosamund troszke mi umkn??a. Mo?e kiedy? jak bede zdesperowana filmowo - ogl?dn? ponownie, ale póki co nie mam si?y na tego typu produkcje.


Nawet kojot na kamieniu mo?e dosta? wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#42 2007-11-28 12:59:23

ptasia
Użytkownik

Re: Jane Bennet

Przyznaj?, ?e za ka?dym razem jak ogl?dam serial '95, pierwsze zachwyty nad urod? Jane (np. "Lizzie, nigdy nie b?dziesz tak ?adna jak twoja siostra") s? dla mnie jak uderzenie w g?ow?. A potem si? przyzwyczajam, bo Jane Susanah ma rzeczywi?cie w sobie du?o wdzi?ku, spokoju, ?agodno?ci i, jak to wcze?niej uj?to, s?odyczy. Nie zmienia to faktu, ?e zasadniczo kojarzy mi si? z owc?.
Kiedy dowiedzia?am si? o wyborze Rosamund Pike na Jane 2005, uzna?am: "Cho? jedna dobra decyzja" (nie jestem fank? tej ekranizacji). Jednak zgadzam si? z przedmówczyniami, cho? wygl?da?a ?adnie, rozczarowa?am si? - jej Jane jest md?a, bardziej zastraszona/zahukana ni? urocza.
Gdyby da?o si? po??czy? obie aktorki w jedno...


I meant something less mournful, dearest...
Co? nieco?

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB