Ogród Jane Austen

Strona poświecona Jane Austen

Nie jesteś zalogowany.

Ogłoszenie

#126 2008-01-22 00:58:38

Vasco
Administrator

Re: Czy istnieje jeszcze mi?osc prawdziwa?

Ale? sk?d. To by?o zdanie, którego nie umie?ci?a ?adna z Was, a stanowi dobr? puent? smile

Offline

 

#127 2008-01-22 06:13:08

Tamara
Użytkownik

Re: Czy istnieje jeszcze mi?osc prawdziwa?

To zdecydowanie uogólnienie , Vasco :-) , w?ród kobiet niedojrza?e Casanóvki te? s? , wi?c to mo?e dzia?a? w obie strony . Reszt? dopisz? pó?niej , bo id? do pracy :-((( , a za oknem ciemno i deszcz leje :-((( .

Offline

 

#128 2008-01-22 11:39:05

AineNiRigani
Użytkownik

Re: Czy istnieje jeszcze mi?osc prawdziwa?

Tamara napisał:

w?ród kobiet niedojrza?e (...) te? s? , wi?c to mo?e dzia?a? w obie strony .

Na ten przyk?ad ja. Casanówke wykropkowa?am, ale reszta si? zgadza big_smile


Nawet kojot na kamieniu mo?e dosta? wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#129 2008-01-22 18:25:14

Tamara
Użytkownik

Re: Czy istnieje jeszcze mi?osc prawdziwa?

Generalnie chc? rzec, ?e prawdziwa mi?o?? a? po grób zdecydownie istnieje, tylko jak si? i? znajdzie - b?d? trafi przypadkiem (a tak najcz??ciej bywa :-) ), trzeba o ni? dba?, jak nie przymierzaj?c o ulubion? ro?link? doniczkow?; a mi?o?? romantyczna jest owszem piekna i w ogóle, ale nie mo?e trwa? bardzo d?ugo, bo nie pozwala na to fizjologia ludzkiego organizmu . Za? marzenia o wiecznie trwaj?cej mi?o?ci romantycznej s? nieod??czn? sk?adow? wieku m?odzie?czego i w miar? dojrzewania uczuciowego i spo?ecznego s? "przesuwane" do kategorii "przyjemne, ale niemo?liwe". A naprawd? wspania?a jest dojrza?a mi?o?? ...

Aine, czy?by?my mieli w?ród nas pogromczyni? serc m?skich czyli ?e?ski odpowiednik Crawforda?? ;-)

Offline

 

#130 2008-01-22 18:51:57

AineNiRigani
Użytkownik

Re: Czy istnieje jeszcze mi?osc prawdziwa?

toz powiedzia?am, ze Casanówke wywalam big_smile


Nawet kojot na kamieniu mo?e dosta? wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#131 2008-01-22 20:08:19

Dione
Użytkownik

Re: Czy istnieje jeszcze mi?osc prawdziwa?

Tamara ja znam taki jeden ?enski odpowiednik Crawforda..... i powiem, ?e w pe?ni normalne to "ToTo" nie jest, ale faceci lec? do niej jak muchy do.... Za przeproszeniem wszystkich naszych forumowych panów..... Znam te? jednego? nie dwóch, którzy si? jej oparli (ale to akurat tacy, którzy maj? co? w g?owie, a nie tylko w pewnej cz??ci garderoby), reszta przepad?a.


Mój ch?opak si? w?a?nie o?eni?....

Offline

 

#132 2008-01-22 20:13:44

Tamara
Użytkownik

Re: Czy istnieje jeszcze mi?osc prawdziwa?

Ano w?a?nie . I zakochali si? biedni w dobrej wierze , a tu "?egnaj kotku" . I z?amane serca i przekonanie o pod?o?ci kobiet (w takim wypadku powiedzia?abym , przynajmniej cz??ciowo niebezpodstawne).

Offline

 

#133 2008-01-22 20:18:39

Dione
Użytkownik

Re: Czy istnieje jeszcze mi?osc prawdziwa?

Znaczy, nie do ko?ca zakochali si? w dobrej wierze... Chyba raczej w takiej samej wierze, jak Wickham w Lidii. A ?e jej sposób bycia przez osoby cho? odrobin? my?l?ce to jedno s?owo: wariatka, to ja bym jednak powiedzia?a w tym przypadku: "Widzia?y ga?y co bra?y".


Mój ch?opak si? w?a?nie o?eni?....

Offline

 

#134 2008-01-22 20:26:36

Tamara
Użytkownik

Re: Czy istnieje jeszcze mi?osc prawdziwa?

To trudno tu mówi? o mi?o?ci , raczej o nieokie?znanej grze hormonów :-) Wzgl?dnie o perfidnym wykorzystaniu osoby nie do ko?ca w?adaj?cej sob? .

Offline

 

#135 2008-01-23 09:54:44

Loana
Użytkownik

Re: Czy istnieje jeszcze mi?osc prawdziwa?

Naprawde myslicie, ze w takich przypadkach glowna role graja hormony??? Ciezko mi zrozumiec, ze ktos moze sie "zakochac" tylko z powodu chemicznych reakcji na druga osobe. Zawsze myslalam, ze w to jeszcze musi byc mozg zaangazowany...


Jakie? pytanko do mnie? loana@go2.pl
http://joanna-loana.deviantart.com/

Offline

 

#136 2008-01-23 11:48:36

Tamara
Użytkownik

Re: Czy istnieje jeszcze mi?osc prawdziwa?

Nie wiem , czy przy zakochiwaniu si? mózg , czyli rozs?dek ma co? do powiedzenia ... W moim przypadku na pewno nie , ale na skutki nie mog? narzeka? :-D

Offline

 

#137 2008-01-23 18:37:06

Dione
Użytkownik

Re: Czy istnieje jeszcze mi?osc prawdziwa?

Mi si? wydaje, ?e akurat w mi?o?ci mózg ma najmniej do powiedzenia.


Mój ch?opak si? w?a?nie o?eni?....

Offline

 

#138 2008-01-23 20:13:55

AineNiRigani
Użytkownik

Re: Czy istnieje jeszcze mi?osc prawdziwa?

Loana napisał:

Naprawde myslicie, ze w takich przypadkach glowna role graja hormony??? Ciezko mi zrozumiec, ze ktos moze sie "zakochac" tylko z powodu chemicznych reakcji na druga osobe. Zawsze myslalam, ze w to jeszcze musi byc mozg zaangazowany...

Kocham programy biologiczno-socjologiczne. Jak dla mnie toria o chemii jest jak najbardziej sensowna. Cz?owiek my?li, ze sam decyduje, a to zadecydowa?y hormony i odwieczny instynkt prokreacyjny... big_smile


Nawet kojot na kamieniu mo?e dosta? wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#139 2008-01-27 18:43:03

Tamara
Użytkownik

Re: Czy istnieje jeszcze mi?osc prawdziwa?

O tyle mózg ma w mi?o?ci co? do powiedzenia , ?e jakby nie by?o , jest o?rodkiem sterowania wi?kszo?ci? hormonów , ale i na tym koniec ;-)

Offline

 

#140 2008-01-27 18:47:39

Dione
Użytkownik

Re: Czy istnieje jeszcze mi?osc prawdziwa?

Tamara napisał:

O tyle mózg ma w mi?o?ci co? do powiedzenia , ?e jakby nie by?o , jest o?rodkiem sterowania wi?kszo?ci? hormonów , ale i na tym koniec ;-)

To rdze? przed?u?ony, podwzgórze i przysadka, czyli elementy, które z my?leniem nie maj? nic wspólnego. Kora mózgowa, czyli skupienie naszego mhm intelektu, nie ma ?adnego wp?ywu na regulacj? hormonaln?.


Mój ch?opak si? w?a?nie o?eni?....

Offline

 

#141 2008-01-27 18:56:30

Tamara
Użytkownik

Re: Czy istnieje jeszcze mi?osc prawdziwa?

O tym w?a?nie mówi?am , tylko ja bym wy??czy?a z tego rdze? , chyba ?e uznamy go za narz?d efektorowy - podwy?szony puls , przyspieszony oddech , rozszerzone ?renice itd. oznaki "stanu ostrego zakochania".

Offline

 

#142 2008-01-27 19:05:31

Dione
Użytkownik

Re: Czy istnieje jeszcze mi?osc prawdziwa?

Ale? ofcourse...


Mój ch?opak si? w?a?nie o?eni?....

Offline

 

#143 2008-01-27 22:27:17

Tamara
Użytkownik

Re: Czy istnieje jeszcze mi?osc prawdziwa?

Tylko tak si? zastanawiam nad mechanizmami hormonalnymi w ró?nych sposobach zakochiwania si? . No bo przecie? inaczej to musi wygl?da? w wypadku mi?o?ci rodz?cej si? stopniowo , pod?wiadomie i nawet wbrew woli - patrz Lizzie i pan Darcy - a inaczej w wypadku tzw. pioruna sycylijskiego czyli mi?o?ci nag?ej , gwa?townej i od pierwszego wejrzenia (znam taki przypadek - s? razem od 10 lat) . I czy tutaj nauka co? wiarygodnego wymy?li?a? A w ko?cu gdyby Darcy listu nie napisa? , nie wiadomo jakby z t? mi?o?ci? by?o . I gdzie tu naukowo - chemiczna podstawa? Czyli mo?e jednak kora mózgowa te? co? do tego ma , tylko ci?gle nie wiadomo co ( i nie wiadomo , czy u wszystkich ;-)) ...

Offline

 

#144 2008-01-27 23:41:43

AineNiRigani
Użytkownik

Re: Czy istnieje jeszcze mi?osc prawdziwa?

jak dla mnie Lizzy i Darcy pod razu poczuli do siebie "mi?te" tylko ich rozum nie chcia? pos?ucha? cia?a. Gdyby by?o inaczej, Darcy nie zachowa?by sie tak gwa?townie i niegrzecznie. W ko?cu by? dobrze wychowany, nie? To z kolei spowodowa?o ca?a lawin?, a przede wszystkim Lizzy zaczela za du?o myslec i to my?lenie w tym przypadku wybitnie jej nie wychodzi?o. A gdyby i ona na niego nie zareagowa?a - z ca?a pewnoscia jej oburzenie nie by?oby tak wielkie. w ko?cu co nas obchodzi zdanie faceta, którego mamy w g?ebokim powa?aniu?


Nawet kojot na kamieniu mo?e dosta? wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#145 2008-01-28 07:42:50

pak4
Użytkownik

Re: Czy istnieje jeszcze mi?osc prawdziwa?

No tak, wszystkiemu winna JA: powinna dla lepszego wyrozumienia w przypisach, lub dodatku, okre?li? poziomy poszczególnych hormonów u swoich bohaterek i bohaterów w ka?dym kolejnym rozdziale wink I wtedy wszystko by?oby jasne big_smile


Oddaj wierzbie
Ca?? nienawi??, ca?e po??danie
Twego serca.

Basho (1644-1695)

Offline

 

#146 2008-01-28 09:44:37

AineNiRigani
Użytkownik

Re: Czy istnieje jeszcze mi?osc prawdziwa?

Nie musiala - pozostawila to juz naszej interpretacji big_smile


Nawet kojot na kamieniu mo?e dosta? wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#147 2008-01-28 18:55:29

Tamara
Użytkownik

Re: Czy istnieje jeszcze mi?osc prawdziwa?

Darcy zachowa? si? niegrzecznie , bo mia? w pi?cie ca?e towarzystwo , uwazaj?c sie za , pardon , nadcz?owieka . Ostatecznie sam przecie? przyzna? , ?e nie nauczono go stosowania zasad dobrego wychowania wobec wszystkich bez wyj?tku . Dopiero jak dosta? kosza od Lizzy , zorientowa? si? , ?e có? nie tak jest . I tu hormony nic nie maj? do gadania .
Za? co do Lizzy - mog?a si? oburzy? , poniewa? Darcy zachowa? si? obra?liwie wobec ca?ego towarzystwa . Natomiast je?li mózgi nie s?ucha?y cia?a - to wnioski mog? by? dwa :
1. lepiej ni? my panowali nad pop?dami
2. jednak kora mózgowa te? bierze udzia? w procesie zakochiwania si? :-)

Offline

 

#148 2008-01-28 19:28:58

pak4
Użytkownik

Re: Czy istnieje jeszcze mi?osc prawdziwa?

1. Taka epoka, takie czasy, takie wzory.
2. Zapewne jest jakim? elementem po?rednicz?cym w sprz??eniu zwrotnym, mi?dzy ?wiatem zewn?trznym, a hormonami wink


Oddaj wierzbie
Ca?? nienawi??, ca?e po??danie
Twego serca.

Basho (1644-1695)

Offline

 

#149 2008-01-28 19:39:58

Dione
Użytkownik

Re: Czy istnieje jeszcze mi?osc prawdziwa?

Skoro Tamarko nie wierzysz, ?e Lizzy i Darcy od razu poczuli mi?t?, to powiedz mi czemu ona tak gwa?townie zareagowa?a na durne zdanie, kogo? kogo nie zna?a i uwa?a?a za durnia, natomiast zupe?nie nie obesz?o jej gdy Wickham zacz?? nadskakiwa? pannie King, a przypomnijmy, ?e do?? d?ugo Lizzy s?dzi?a, ze zakocha? mog?aby si? tylko w Wickhamie, a nawet sprawia?a dla otoczenia wra?enie w nim zakochanej. Ufff, ale mi d?ugie zdanie wysz?o big_smile Ja osobi?cie t? antypati? ze strony Lizzy bior? w???nie za objaw jej zaanga?owania. Stare dobre przys?owie mówi: "Kto si? czubi, ten si? lubi". Poniewa? przy pierwszym spotkaniu Darcy wypad? niekorzystnie, to Lizzy swoje emocje z nim zwi?zane bra?a za "nie lubienie". W ko?cu je?li chodzi o intensywno?? prze?ywania uczu?, mi?o?? i nienawi?? id? ?eb w ?eb. I z regu?y bardzo intensywna na pocz?tku milo??, je?li si? z jakiego? powodu ko?czy, to cz?sto przeradza si? w nienawi??. Pocz?tkowo zakochani ma??onkowie po rozwodzie nie tylko nie potrafi? ze sob? rozmawia?, ale nawet nie mog? na siebie patrze?. Rzadko zdarza si?, zeby dwoje ludzi po rozwodzie wci?? by?o przyjació?mi (nie przecz?jednak, ?e to si? nie zdarz, wyj?tki zawsze musz? by?). Tak?e to ca?e niby ch?odne ocenianie Darcyego przez Lizzy by?o tak naprawd? bardzo emocjonalne. Natomiast on na samym pocz?tku wypad? ?le, bo przyjaciel chcia? go przekona?, zeby podszed? do nieznajomej kobiety. Nie?mia?o?? Darcyego wprowadzi?? go w stan paniki, któr? od dziecka ukrywa? pod pos?gowa min?, ?eby nikt nie wiedzia?a jak si? boi. Dlatego b?d?c w stanie skrajnego przera?enia nie do ko?ca wiedzia? co mówi, ale pozornie ch?odno wyg?osi? tak durn? opini?, jak to mo?lwe.
W obu przypadkach emocje wzi??y gór? nad rozumem. A skoro emocjami rz?dz? hormony, to znaczy, ze hormony przej??y kontrol? nad kor? mózgow?. Czyli mówi?c w skrócie. Przez t? mi?o?? oboje takl og?upieli, ?e on j? obrazi?, a ona nie zauwa?y?a, ze si? zakocha?a.
To tyle ......


Mój ch?opak si? w?a?nie o?eni?....

Offline

 

#150 2008-01-28 20:18:19

Tamara
Użytkownik

Re: Czy istnieje jeszcze mi?osc prawdziwa?

Czyli strzeli? w nich piorun , a oni tego nawet nie zauwa?yli ...:-)

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB