Ogród Jane Austen

Strona poświecona Jane Austen

Nie jesteś zalogowany.

Ogłoszenie

#1 2006-09-10 19:10:35

elbereth
Użytkownik

O nauczycielach

Z tym pokojem to mo?e chodzi o to, ?e ma w nazwie "nauczycielski" big_smile Szanowne grono pedagogiczne nie ?yczy sobie sp?dza? przerw w towarzystwie smarkaczy wink Dlaczego? Mo?e dlatego, ?eby si? nie wyda?o, ?e nauczyciele cz?sto zachowuj? si? gorzej od uczniów... big_smile


?ona: Dlaczego zostawi?e? mnie sam?? Wida? kochasz swojego przyjaciela bardziej ode mnie...
M??: Ale? sk?d! Gdyby?cie oboje ton?li w rzece, ratowa?bym Ciebie!
?ona: Naprawd??
M??: Oczywi?cie! Jeste? dwa razy l?ejsza! big_smile

Offline

 

#2 2006-09-10 19:43:59

AineNiRigani
Użytkownik

Re: O nauczycielach

Grono pedagogiczne spedza przerwy w pokoju po to aby odpoczac, po?mia? si?, odpr??y?. Praca nauczyciela ma pewne wymagania - nie wolno na lekcji pali?, pi? (czegokolwiek), kln??.
Uczniowie bardzo czesto zapominaj?, ?e nauczyciel to te? cz?owiek.


Nawet kojot na kamieniu mo?e dosta? wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#3 2006-09-10 22:39:45

lemonick
Użytkownik

Re: O nauczycielach

o przepraszam, ale wielokrotnie nauczycielki w mojej szkole: jad?y na lekcji bu?ki, wychodzi?y na lekcji do kibla na papierosa (szczególnie pani od polskiego), pi?y 3 kubki kawy i przeklina?y (wy cholery jedne, ja was kiedys *** za?atwie".... wink


-Co to jest prawdziwe JA? (...)
-To kim jeste?, a nie to, co z Ciebie zrobiono.
Paulo Coelho

Offline

 

#4 2006-09-10 23:19:21

AineNiRigani
Użytkownik

Re: O nauczycielach

Lemonick musia?a? chodzi? do jakiej? kompletnie marsja?skiej szko?y. Pracowa?am i uczy?am sie w kilkunastu szko?ach, przez ca?e ?ycie mia?am styczno?? z nauczycielami i przeró?nymi uczniami i nigdy nie spotka?am si? z takim zachowaniem w?ród nauczycieli. Szczególnie teraz kiedy ucze? ma same prawa, a obowi?zki ma nauczyciel. Nie wierz? te? aby w dzisiejszych czasach nauczyciel zwróci? si? tak do uczniów i nie poniós? konsekwencji. Do kuratorium sa donosy nawet o to, ?e brzydko spojrza? na ucznia.
Z kaw? si? nie dziwie - sama z pe?n? ?wiadomo?ci? ?ami? ten zakaz. Napisa?am tylko, ?e oficjalnie taki zakaz jest. Jeden, jedyny raz tylko nie mia?am czasu i pi?am jedynie na przerwach - po 7 lekcjach wyl?dowa?am u lekarza z kompletnym zanikiem g?osu i nadwyr??onymi strunami g?osowymi.
To jest zawód, w którym trzeba pi? ma?o, a cz?sto.[/url]


Nawet kojot na kamieniu mo?e dosta? wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#5 2006-09-11 06:40:18

pak4
Użytkownik

Re: O nauczycielach

Przypominam sobie ró?ne przypadki, w tym nauczycielk?, która przychodzi?a regularnie na lekcj? z herbatk? "Paracelsus" smile oraz rzeczy bardziej dla grona nauczycielskiego wstydliwe. Ale o ile sobie pewne przypadki przypominam, to by?y one bardzo rzadkie! Bli?sza moim szkolnym do?wiadczeniom jest wi?c opinia Aine, ni? Lemonicka.


Oddaj wierzbie
Ca?? nienawi??, ca?e po??danie
Twego serca.

Basho (1644-1695)

Offline

 

#6 2006-09-11 13:13:12

Dione
Użytkownik

Re: O nauczycielach

Aine, tobie to fajnie ?e mo?esz z kawk? na lekcje... Ja na zaj?ciach ze studentami nic nie mog?, nawet w?osów z czo?a odgarn?? sad
:twisted: Ale mog? ich bakteriami i grzybami straszy? :twisted: :twisted:
Hi Hi, chocia? tyle....


Mój ch?opak si? w?a?nie o?eni?....

Offline

 

#7 2006-09-11 14:38:45

Marija
Użytkownik

Re: O nauczycielach

Aine, tobie to fajnie ?e mo?esz z kawk? na lekcje... Ja na zaj?ciach ze studentami nic nie mog?, nawet w?osów z czo?a odgarn?? sad
:twisted: Ale mog? ich bakteriami i grzybami straszy? :twisted: :twisted:
Hi Hi, chocia? tyle....

Nie, no co? Ty? To jest szko?a klasztorna o zaostrzonym rygorze? 8O

Offline

 

#8 2006-09-11 18:13:29

AineNiRigani
Użytkownik

Re: O nauczycielach

Pisz?c o ?amaniu tego nakazu mia?am na my?li g?ównie wod?. Raczej unika?am picia kawy czy herbaty na lekcji. Szczególnie w gimnazjum.
Zawsze równie? pozwala?am uczniom, zje?? kanapk?, je?li byli g?odni. Ale nie ma mowy o ?adnnych ciastkach, chipsach i innych "?asuchach" (o ile oczywi?cie niczego nie piszemy. Przy zeszytach i ksi??kach konsumpcja odpada?a big_smile). Latem to wr?cz wskazane, ?eby pili (w ko?cu kisz? si? w szko?ach bez klimatyzacji, upa?, duchota, o odwodnienie nie trudno. Szczególnie u ruchliwych dzieciaków). Przy takim postawieniu sprawy oni nie nadu?ywali tego prawa i nie czuli si? pokrzywdzeni.

[/url]


Nawet kojot na kamieniu mo?e dosta? wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#9 2006-09-12 11:26:44

elbereth
Użytkownik

Re: O nauczycielach

Uczniowie bardzo czesto zapominaj?, ?e nauczyciel to te? cz?owiek.

Bo nauczyciele cz?sto zapominaj?, ?eby swoje cz?owiecze?stwo nieraz ukazywa? przy uczniach big_smile

Cho? swoj? drog?, to prawda, ?e uczniowie maj? wi?cej praw ni? obowi?zków (nie s?dzi?am ?e to kiedykolwiek napisz? big_smile ), a ka?dy naruszony przez nauczyciela przepis najch?tniej zg?aszaliby od razu do kuratorium. Ale mia?am kiedy? takiego nauczyciela fizyki, który ?ama? wszystkie mo?liwe szkolne przepisy i wcale si? z tym nie kry?. Sprawdzianów nie zapowiada?, pupilków faworyzowa? ("Ty jeste? synem Ani? A, to masz 5, z twojej mamy dobre dziecko by?o" - to nie jest ?art, tylko autentyczny cytat), sprawdziany ocenia? wedle w?asnej fantazji (za 8 pkt. mo?na by?o dosta? 1, 2, lub 3 :? ), ?e o referatach nie wspomn?. Ale?my si? nie skar?yli, bo to by?o bezcelowe (fizyk by? by?ym dyrektorem i nikt mu nie ?mia? zwróci? uwagi). Po pewnym czasie (jak si? przywyczaili?my do jedynek wink ) nawet zacz??o to by? zabawne big_smile I tak na koniec roku wszyscy dostali 4, a teraz mamy fajne wspomnienia. No, chyba, ?e komu? zale?a?o na nauce fizyki (ale nie znam takich big_smile )


?ona: Dlaczego zostawi?e? mnie sam?? Wida? kochasz swojego przyjaciela bardziej ode mnie...
M??: Ale? sk?d! Gdyby?cie oboje ton?li w rzece, ratowa?bym Ciebie!
?ona: Naprawd??
M??: Oczywi?cie! Jeste? dwa razy l?ejsza! big_smile

Offline

 

#10 2006-09-12 12:35:53

AineNiRigani
Użytkownik

Re: O nauczycielach

Fakt i takie cuda si? zdarzaj?. Ale sa to jednak pojedyncze przypadki na szko?? i jednak zwykle w?ród nauczycieli starej daty. No i akurat w Twoim przypadku wszystko ko?czy?o sie dobrze, prawda?
Nie wierz? w zbiorowisko nauczycieli-degeneratów jak to ma miejsce u lemonick.

Co do okazywania cz?owiecze?stwa przez nauczycieli - widzisz, ka?dy ma inn? strategi? przetrwania big_smile


Nawet kojot na kamieniu mo?e dosta? wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#11 2006-09-12 13:02:46

megg
Użytkownik

Re: O nauczycielach

Ale Aine przyznasz mi zapewne racj?, je?li stwierdz?, ?e nauczyciel czasem ma trudno?ci z okazywaniem swojego cz?owiecze?stwa, je?eli co sekund? nara?ony jest na utrat? cierpliwo?ci?

Offline

 

#12 2006-09-12 14:00:13

pak4
Użytkownik

Re: O nauczycielach

Ale sa to jednak pojedyncze przypadki na szko?? i jednak zwykle w?ród nauczycieli starej daty. No i akurat w Twoim przypadku wszystko ko?czy?o sie dobrze, prawda?

Co? w tym jest -- najwi?kszymi dziwakiem w szkole by? chemik -- pan starszej ju? daty. Opowiadano o nim, ?e zamiast sprawdza? klasówki, to rzuca je w gór?. A potem przyznaje ocen? w zale?no?ci od tego jak daleko upadn? big_smile Ale ogólnie nie by? z?y, poza tym, ?e chemii nie uczy? -- nigdy tych braków nie odrobi?em.


Oddaj wierzbie
Ca?? nienawi??, ca?e po??danie
Twego serca.

Basho (1644-1695)

Offline

 

#13 2006-09-12 15:52:55

Katarzyna
Użytkownik

Re: O nauczycielach

Moja pani od polskiego na jedn? lekcje przysz?a z zapiekank? big_smile big_smile big_smile

Offline

 

#14 2006-09-12 17:53:59

AineNiRigani
Użytkownik

Re: O nauczycielach

przyj?? mog?a, wa?ne czy jad?a big_smile

Pak, nauczyciele starszej daty zwykle prze?yli wojn?, czasy stalinowskie, Gomó?k?, Gierka, Wa??s?, to maj? wszystko i wszystkich w baaaardzo g??bokim powa?aniu big_smile


Nawet kojot na kamieniu mo?e dosta? wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#15 2006-09-12 18:05:26

Van-Rijn
Użytkownik

Re: O nauczycielach

Moja psorka od chemii, gdy tylko bylo jakies swieto albo czyjas osiemnmastka, dostawala zawsze kawalek tortu - niczym sie nie krepujac wyciagala z szuflady lyzeczke i ze spokojem zjadala ciastko przy okazji odpytujac dwojke uczniow jednoczesnie;
zas psor od fizyki zawsze sie spoznial pol godziny na lekcje, ale zanim na nie przyszedl zawsze wstepowal do palarni, w ktorej nota bene powietrze szlo kroic nozykiem, i trzymal nas przez cala przerwe, tak, ze zawsze spoznialismy sie na nastepna lekcja;
a psor od angielskiego z kolei mial uprzedzenie do paczkow i na ich widok, (zwl w tlusty czwartek, kiedy uczniowe czy chcial czy nie chcial, przynosili mu na kazdej lekcji paczka), robil smieszna mine i z ni? w charakterystyczny sposob dla 'zalamanej osoby'szedl przez korytarz z pelna ich reklamowka

Offline

 

#16 2006-09-12 19:29:41

pak4
Użytkownik

Re: O nauczycielach

Skoro o p?czkach mowa -- na studiach mieli?my bardzo ostr? matematyczk? na analizie matematycznej -- po raz pierwszy musia?em zacz?? uczy? si? matematyki, a wyra?enie 'nauka matematyki' wydawa?a mi si? dot?d sprzeczno?ci?. W ka?dym razie ko?cz? si? kiedy? zaj?cia, wszyscy siedz? cichutko, wci?? w stresie, a pani dr zabiera torebk? i mówi:
-- To id? na te p?czki!
My patrzymy po sobie ze zdumieniem, o jakie p?czki chodzi. A pani dr:
-- Dzisiaj jest T?usty Czwartek, na jakim wy ?wiecie ?yjecie!?

U tej?e pani dr (ju? chyba ma profesur?, je?li nie to jej ?ycz?, bo bardzo sympatycznie potraktowa?a mnie na egzaminie), kolega na ?wiczeniach ('szkó?ka') zosta? wezwany do wyliczenia granicy z jakiej? d?uugiej funkcji -- takiej na pó? tablicy. Kolega stoi, stoi i patrzy. Pani dr go ponagla:
-- No, ale jaki jest wynik!
-- Ma?y.
-- odpowiada ponaglony kolega.
Po chwili ciszy, zdumiona pani dr:
-- No tak, ma?y. Ale ile konkretnie?
Kolega, nie robi?c ?adnych wylicze?, tylko wpatruj?c si? we wzór:
-- Jeden!
Trafi?!

Ze studiów jeszcze -- na egzaminie z modelowania cyfrowego, zadanie rozpoczyna?o si? od s?ów: "Rozwa?my sklep mi?sny w czasie kryzysu...". No, ale z Was to chyba nikt nie uczy? si? modelowania cyfrowego, a i szcz??liwie ma?o kto pami?ta sklepy mi?sne czasów kryzysu...

Z liceum -- by? u nas w klasie kolega nazwiskiem Kulpa. Kiedy? na lekcj? polskiego wpada historyczka i przeprasza polonist?:
-- Mea culpa, mea culpa, mea maxima culpa!
Polonista obraca si? w stron? zarumienionego kolegi i mówi:
-- No, nie ma si? czego wstydzi? -- ?adna, m?oda wdówka!

A sam polonista, który niejedno prze?y? i teraz, na emeryturze pisuje powie?ci (ale jeszcze nie czyta?em) to osobna historia. Pami?tam jak na lekcji, ni st?d, ni z ow?d, pouczy? ca?? klas?:
-- W dzisiejszych czasach kobiety nie nosz? po?czoch, tylko rajstopy. -- Widz?c zdumienie w naszych oczach doda?: -- Wierzcie mi!
I w tym momencie si? zorientowa? co mówi... (O poloni?cie kiedy? na forum wspomnia?em. Dodam jeszcze, ?e obiecywa? nam w klasie maturalnej przerobi? XIII ksi?g? "Pana Tadeusza" i poleca? Brantome'a :twisted: ).


Oddaj wierzbie
Ca?? nienawi??, ca?e po??danie
Twego serca.

Basho (1644-1695)

Offline

 

#17 2006-09-13 13:54:11

Dione
Użytkownik

Re: O nauczycielach

Aine, tobie to fajnie ?e mo?esz z kawk? na lekcje... Ja na zaj?ciach ze studentami nic nie mog?, nawet w?osów z czo?a odgarn?? sad
:twisted: Ale mog? ich bakteriami i grzybami straszy? :twisted: :twisted:
Hi Hi, chocia? tyle....

Nie, no co? Ty? To jest szko?a klasztorna o zaostrzonym rygorze? 8O

Nie tylko tylko na naszej sali ?wicze? taki zakaz, bo nasze pomoce naukowe trosz? wredne bywaj?.... Trzeba cz?sto r?czki my? i zmienia? buciki.... :?


Mój ch?opak si? w?a?nie o?eni?....

Offline

 

#18 2006-09-13 13:58:43

Dione
Użytkownik

Re: O nauczycielach


Z liceum -- by? u nas w klasie kolega nazwiskiem Kulpa. Kiedy? na lekcj? polskiego wpada historyczka i przeprasza polonist?:
-- Mea culpa, mea culpa, mea maxima culpa!
Polonista obraca si? w stron? zarumienionego kolegi i mówi:
-- No, nie ma si? czego wstydzi? -- ?adna, m?oda wdówka!

Je?li ten twój kolega mia? na imi? Pawe?, to chyba go znam lol


Mój ch?opak si? w?a?nie o?eni?....

Offline

 

#19 2006-09-13 14:13:30

Marija
Użytkownik

Re: O nauczycielach



Nie tylko tylko na naszej sali ?wicze? taki zakaz, bo nasze pomoce naukowe trosz? wredne bywaj?.... Trzeba cz?sto r?czki my? i zmienia? buciki.... :?

No, to mi ul?y?o tongue My?la?am, ?e biedna popadla? w jakie? wi?zienne szkolnictwo 8O Czy te Twoje "pomoce" to s? ?ywe? Brrrrr

Offline

 

#20 2006-09-13 14:16:51

megg
Użytkownik

Re: O nauczycielach

Dodam jeszcze, ?e obiecywa? nam w klasie maturalnej przerobi? XIII ksi?g? "Pana Tadeusza" i poleca? Brantome'a :twisted: ).

Iiii tam XIII Ksi?ga leciutka jest! :twisted: :twisted:

Offline

 

#21 2006-09-13 14:18:24

megg
Użytkownik

Re: O nauczycielach



Nie tylko tylko na naszej sali ?wicze? taki zakaz, bo nasze pomoce naukowe trosz? wredne bywaj?.... Trzeba cz?sto r?czki my? i zmienia? buciki.... :?

No, to mi ul?y?o tongue My?la?am, ?e biedna popadla? w jakie? wi?zienne szkolnictwo 8O Czy te Twoje "pomoce" to s? ?ywe? Brrrrr

Dione, te Twoje mikro-co? tam w jaki sposób s? wredne? roll

Offline

 

#22 2006-09-13 14:25:45

pak4
Użytkownik

Re: O nauczycielach

Je?li ten twój kolega mia? na imi? Pawe?, to chyba go znam lol

Niestety, nie ten. Ale mia? brata, który móg? mie? na imi? Pawe? smile


Oddaj wierzbie
Ca?? nienawi??, ca?e po??danie
Twego serca.

Basho (1644-1695)

Offline

 

#23 2006-09-13 21:22:32

AineNiRigani
Użytkownik

Re: O nauczycielach

ja nie wiem, jaka? chyba dziwna jestem. Same niecenzuralne historie szkolne mi sie przypominaj? :evil:


Nawet kojot na kamieniu mo?e dosta? wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#24 2006-09-14 11:48:35

elbereth
Użytkownik

Re: O nauczycielach

A kto mówi?, ?e maj? by? cenzuralne? :twisted: Ewentualne brzydkie s?owa mo?esz wykropkowa?, co by nie ?ama? forumowego savoir-vivre'u big_smile

A propos cz?owiecze?stwa nauczycieli, to mi si? mój ex-wychowawca przypomnia?. Minut? przed dzwonkiem prof. ka?e nam zapisa? tre?? zadania domowego. Dzwonek dzwoni, wszyscy nadal kulturalnie siedz? i notuj?. Widz?c to prof. (na?ogowy palacz) ponagla:
"No szybciej, szybciej, bo tu si? biedni ludzie na papierosa spiesz?"
Na co kolega:
"W?a?nie! Dzi?kuj? panu!"


?ona: Dlaczego zostawi?e? mnie sam?? Wida? kochasz swojego przyjaciela bardziej ode mnie...
M??: Ale? sk?d! Gdyby?cie oboje ton?li w rzece, ratowa?bym Ciebie!
?ona: Naprawd??
M??: Oczywi?cie! Jeste? dwa razy l?ejsza! big_smile

Offline

 

#25 2006-09-14 11:53:37

pak4
Użytkownik

Re: O nauczycielach

Jak mog? by? bardzo 'niecenzuralne' (w szerokim rozumieniu tego s?owa -- tu niewychowawcze)... Mój wychowawca by? stosunkowo m?ody i z cz??ci? mojej klasy si? spoufali?. Kiedy? wpad? do nas na zaj?cia z innego przedmiotu i zwolni? koleg?, ?e niby jest na co? pilnie potrzebny.
Po lekcji dowiedzieli?my si?, ?e chcia? wyj?c na piwo, a jako? samemu nie chcia?o mu si? pi? :twisted:
Ale uprzedzam -- nie chodzi?em do szko?y patologicznej i wypadek by? odosobniony.


Oddaj wierzbie
Ca?? nienawi??, ca?e po??danie
Twego serca.

Basho (1644-1695)

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB