Ogrˇd Jane Austen

Strona poÂwiecona Jane Austen

Nie jeste zalogowany.

Og│oszenie

#251 2006-09-12 14:22:23

Marija
U┐ytkownik

Re: Fenomen pana Darcy'ego

big_smile wink

Offline

 

#252 2006-09-15 12:13:32

AineNiRigani
U┐ytkownik

Re: Fenomen pana Darcy'ego

przy d┼éu┼╝szych dyskusjach nad tym, co 'X (gdzie X jest bohaterem literackim) mia┼é na my┼Ťli' obiecuj─Ö marudzi─ç w tym duchu smile

lol lol lol


Nawet kojot na kamieniu mo┼╝e dosta─ç wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#253 2006-09-19 12:37:53

Dione
U┐ytkownik

Re: Fenomen pana Darcy'ego

Drogi pak4....
Marud┼║ ile tylko chcesz, ale dla mnie po ju┼╝ X-tym razie z powie┼Ťci─ů i filmem fikcja troszk─Ö si─Ö zlewa z rzeczywisto┼Ťci─ů. I Darcy ma ju┼╝ prawie stanowisko kolegi (no prawie s─ůsiada) wink


Kicia w końcu otrzymała imię....
Oficjalnie - Małpiatka, a nieoficjalnie wstyd napisać :twisted:


M├│j ch┼éopak si─Ö w┼éa┼Ťnie o┼╝eni┼é....

Offline

 

#254 2006-10-09 02:34:50

AineNiRigani
U┐ytkownik

Re: Fenomen pana Darcy'ego

Kicia w końcu otrzymała imię....
Oficjalnie - Małpiatka, a nieoficjalnie wstyd napisać :twisted:

I co pan Darcy, czy Lizzy?
Moje sobie same przyniosły big_smile


Nawet kojot na kamieniu mo┼╝e dosta─ç wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#255 2006-10-10 14:53:02

Dione
U┐ytkownik

Re: Fenomen pana Darcy'ego

Kicia w końcu otrzymała imię....
Oficjalnie - Małpiatka, a nieoficjalnie wstyd napisać :twisted:

I co pan Darcy, czy Lizzy?
Moje sobie same przyniosły big_smile

Nieoficjalnie: "Małpa" :oops:
A ostatnio znana jako Fiona :twisted:


M├│j ch┼éopak si─Ö w┼éa┼Ťnie o┼╝eni┼é....

Offline

 

#256 2006-10-10 21:10:00

AineNiRigani
U┐ytkownik

Re: Fenomen pana Darcy'ego

Fiona to celtycko, czy shrekowo.
Moja nieficjalnie to Zołzik.


Nawet kojot na kamieniu mo┼╝e dosta─ç wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#257 2006-10-12 13:31:19

aga
U┐ytkownik

Re: Fenomen pana Darcy'ego

Dla mnie tajemnica wzajemnej fascynacji Lizzy i Darcy'ego to zgodno┼Ť─ç
ich charakter├│w, a ┼Ťci┼Ťlej ich zasad moralnych. Po prostu "sw├│j trafi┼é na swojego". Obaj s─ů inteligentni, otwarci, i nie toleruj─ů jakichkolwiek intryg,
ok┼éamywania szczeg├│lnie w trudnej sytuacji, ┼Ťpiesz─ů z pomoc─ů potrzebuj─ůcym a zarazem , co w tej powie┼Ťci jest bardzo charakterystyczne
- potrafi─ů oddzieli─ç 'plewy od ziarna". Ale zarazem oboje maj─ů odmienne
temparementy! I inne maniery,nawyki z powodu r├│┼╝nicy w pozycji spo┼éecznej, maj─ůtku, wychowania w ko┼äcu. Maniery i temparement to jedno,
a przywi─ůzanie do zasad moralnych, to drugie. Por├│wnajcie cho─çby Wickhama i Darcy'ego! Owszem Wickham ma ujmuj─ůce maniery, ale ma za nic zasady, skoro bez skrupu┼é├│w chcia┼é z┼éama─ç ┼╝ycie siostrze Darcy'ego, nie m├│wi─ůc ju┼╝ o innych jego grzechach. A czy Darcy post─ůpi┼éby tak samo z
jak─ůkolwiek kobiet─ů?! To nie do pomyslenia! M├│g┼éby by─ç sobie skryty, nietowarzyski, ale nigdy nie zawi├│d┼éby kobiety. Ale pod warunkiem, ┼╝e i ona
go nie zawiedzie. Gdy Lizzy i Darcy si─Ö poznali, instynktownie wyczuli w
sobie 'pokrewn─ů dusz─Ö", ale dopiero dalsze wypadki umo┼╝liwi┼éy im , ┼╝e tak
powiem, potwierdzenie ich wzajemnych oczekiwań. Zrozumieli, że OBOJE
maj─ů to samo przywi─ůzanie do niez┼éomnych zasad moralnych. Pozosta┼éo im tylko 'zej┼Ť─ç' si─Ö ze sob─ů, a to ju┼╝ wszyscy znamy, prawda?
Dla mnie to, jacy aktorzy grali w wielu filmach Darcy'ego, to zupełnie inna historia, choć przyznaję, że Firth znakomicie odegrał tę rolę!

Offline

 

#258 2006-10-12 14:18:13

pak4
U┐ytkownik

Re: Fenomen pana Darcy'ego

Tak -- tyle, że nie chodziło o to, dlaczego Darcy podoba się Lizzy, ale dlaczego w ogóle się podoba wink

Z tym, ┼╝e do siebie pasuj─ů masz sporo racji, cho─ç mo┼╝na si─Ö doszukiwa─ç tak┼╝e r├│┼╝nic. Czy kto┼Ť tak zamkni─Öty jak Darcy i kto┼Ť tak otwarty jak Lizzy b─Öd─ů si─Ö dobrze czuli razem w towarzystwie? Jak to b─Ödzie ze wsp├│lnym bywaniem i oswajaniem wsp├│lnych znajomych? (Ale to wykracza poza obj─Öto┼Ť─ç powie┼Ťci i autorka nie musia┼éa si─Ö tym przejmowa─ç.)

Ale wracaj─ůc do tematu -- z tego co piszesz wynika, ┼╝e Darcy nie fascynuje sam sobie, ale dopiero w relacji z Lizzy. Czy to mia┼éa┼Ť na my┼Ťli?


Oddaj wierzbie
Ca┼é─ů nienawi┼Ť─ç, ca┼ée po┼╝─ůdanie
Twego serca.

Basho (1644-1695)

Offline

 

#259 2006-10-12 14:25:08

Marija
U┐ytkownik

Re: Fenomen pana Darcy'ego

Tak -- tyle, że nie chodziło o to, dlaczego Darcy podoba się Lizzy, ale dlaczego w ogóle się podoba wink

Z tym, ┼╝e do siebie pasuj─ů masz sporo racji, cho─ç mo┼╝na si─Ö doszukiwa─ç tak┼╝e r├│┼╝nic. Czy kto┼Ť tak zamkni─Öty jak Darcy i kto┼Ť tak otwarty jak Lizzy b─Öd─ů si─Ö dobrze czuli razem w towarzystwie? Jak to b─Ödzie ze wsp├│lnym bywaniem i oswajaniem wsp├│lnych znajomych? (

Towarzyska po┼é├│wka ci─ůgnie za sob─ů po┼é├│wk─Ö mniej towarzysk─ů, proste; kompromis, na jaki trzeba p├│j┼Ť─ç, to umiarkowanie cz─Öste ci─ůganie w towarzystwo ┼Ťlubnego ponuraka wink

Offline

 

#260 2006-10-12 14:37:31

pak4
U┐ytkownik

Re: Fenomen pana Darcy'ego

I tak, a┼╝ pewnego dnia pan Darcy zata┼äczy z Lidi─ů wink

A tak powa┼╝nie: piszecie, ┼╝e Darcy to idea┼é, albo wcale nie, ┼╝e ma wady, kt├│re si─Ö podobaj─ů; albo piszecie, ┼╝e idealnie do siebie pasuj─ů, ale bardzo si─Ö r├│┼╝ni─ů. No i macie racj─Ö big_smile Tyle, ┼╝e jak widz─Ö takie stwierdzenie, jak to Agi, to we mnie budzi si─Ö sceptyk, kt├│ry pyta: no tak, ale co b─Ödzie jak odwr├│cimy ten spos├│b my┼Ťlenia? Jak zapytamy, czy te cechy, kt├│re ich r├│┼╝ni─ů, a w kt├│rych dopatrujemy si─Ö tw├│rczego dope┼énienia osobowo┼Ťci, nie b─Öd─ů im przeszkadza─ç w ┼╝yciu? No i w┼éa┼Ťnie -- st─ůd moje pytanie, kt├│re sam nawiasem zbagatelizowa┼éem wink


Oddaj wierzbie
Ca┼é─ů nienawi┼Ť─ç, ca┼ée po┼╝─ůdanie
Twego serca.

Basho (1644-1695)

Offline

 

#261 2006-10-12 20:02:29

AineNiRigani
U┐ytkownik

Re: Fenomen pana Darcy'ego

ot problemy z tego wynikaj─ůce b─Öd─ů rozwi─ůzywa─ç wzp├│lnie.

wiem, wiem, to bajka dla grzecznych dzieci big_smile


Nawet kojot na kamieniu mo┼╝e dosta─ç wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#262 2006-10-15 17:11:16

pak4
U┐ytkownik

Re: Fenomen pana Darcy'ego

Kicia w końcu otrzymała imię....
Oficjalnie - Małpiatka, a nieoficjalnie wstyd napisać :twisted:

I co pan Darcy, czy Lizzy?
Moje sobie same przyniosły big_smile

Nieoficjalnie: "Małpa" :oops:
A ostatnio znana jako Fiona :twisted:

Wyj─ů┼é mi si─Ö z p├│┼éki T.S. Eliot i wpisa┼é big_smile

Thomas Stearns Eliot „Imiona kot├│w” (t┼éum. Stanis┼éaw Bara┼äczak):
    Imi─Ö kota to sprawa wbrew pozorom, nie┼éatwa,
        Tote┼╝ w d┼éoni d┼éugopis mi dr┼╝y,
    Gdy mam wskaza─ç, jak bardzo ca┼é─ů kwesti─Ö nam gmatwa
        Fakt, ┼╝e kot ma imiona a┼╝ TRZY.
    Pierwsze – imi─Ö s┼éyszane co dzie┼ä z ust w┼éa┼Ťciciela:
        Piotr, Wiktoria, Ferdynand, Ramona,
    M┼Ťcis┼éaw, Ingmar, Alonzo, James, Fabrycy lub Fela:
        Wszystko – zwyk┼éem, rozs─ůdne imiona.
    Wymy┼Ťlniejsze, kt├│rymi czasem koty si─Ö wabi,
        Kiedy pragnie si─Ö sk─ůpa─ç je w glorii –
    Tucydydes, Elektra, D┼╝yngis-chan, Hammurabi –
        Te┼╝ nale┼╝─ů do tej kategorii.
    Dodam jednak, ┼╝e koty – o czy mniej si─Ö pami─Öta –
        Maj─ů DRUGIE, godniejsze imiona:
    Bo inaczej – sk─ůd w─ůs ten i pier┼Ť dumnie wypi─Öta,
        Sk─ůd pionowo┼Ť─ç pr─Ö┼╝nego ogona?
    M├│g┼ébym tu takich drugich imion da─ç d┼éu┼╝szy przegl─ůd:
        Cosanostradamus, Proto-Pot,
    Bombalurina, Mustafffson, Egmont von Egglond;
        Ka┼╝de z nich – jeden tylko ma kot.
    Ale nie na tym koniec, nie! W najdalszej gdzie┼Ť dali
        TRZECIE imie majaczy: my, bladzi
    Ze znu┼╝enia, daremnie sto lat b─Ödziem pytali,
        Gdy┼╝ kot tylko je zna – i nie zdradzi!
    Tote┼╝, ilekro─ç ujrzysz, ┼╝e tw├│j kot na tapczanie
        W co┼Ť w rodzaju sfinksa si─Ö przemienia,
    Pow├│ jest zawsze jeden: b┼éogie kontemplowanie
        Wlasnego sekretnego trzeciego kociego
            Upojnie tajemnego,
            Utopiotajnionego,
        Nie podobnego do niczego innego
        I upodobanego najbardziej imienia.


Oddaj wierzbie
Ca┼é─ů nienawi┼Ť─ç, ca┼ée po┼╝─ůdanie
Twego serca.

Basho (1644-1695)

Offline

 

#263 2006-10-15 17:15:01

Jeanne
U┐ytkownik

Re: Fenomen pana Darcy'ego

Dzięki pak, ileż ja szukałam tego przekładu. big_smile


"Lasy by┼éy doko┼éa. I po┼╝├│┼ék┼ée li┼Ťcie
Jak blade meteory przez półmrok spadały."

[img]http://img232.imageshack.us/img232/821/kjykpa8.jpg[/img]

Offline

 

#264 2006-10-15 22:51:11

AineNiRigani
U┐ytkownik

Re: Fenomen pana Darcy'ego

ten wiersz przypomnia┼é mi o ksi─ů┼╝ce Dzielny ┼éowca. Tam te┼╝ kot mia┼é trzy imiona big_smile


Nawet kojot na kamieniu mo┼╝e dosta─ç wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#265 2006-10-16 13:56:13

aga
U┐ytkownik

Re: Fenomen pana Darcy'ego

Pak4 napisa┼é, czy "zamkni─Öty w sobie Darcy" i otwarta Lizzy dadz─ů sobie
rad─Ö w bywaniu w towarzystwie? Ot├│┼╝ nie jest to z pozoru proste pytanie!
I co konkretnie znaczy "bywanie"? Przejrzyjcie sceny w"DiU", kt├│re
dziej─ů si─Ö w salonach, a jest ich mn├│stwo! I co z nich wynika? Darcy jest
inteligentny, wykształcony /ta jego sławna biblioteka w Pemberley/,
ale nie jest wylewny i nie lubi po prostu rozmawia─ç ile popadnie z ka┼╝dym
w salonie; ale lubi przysłuchiwać się ciekawym dyskusjom, i jak go temat
"kr─Öci", ch─Ötnie wydaje swoj─ů opini─Ö. Jak wtedy, gdy Lizzy sprowokowana
przez siostr─Ö Bingleya rozwodzi si─Ö nad zaletami czytania ksi─ů┼╝ek. Tu umys┼é
Darcy'ego wr─Öcz nie mo┼╝e pozosta─ç bezczynny, ch─Ötnie podejmuje temat!
Takich przyk┼éad├│w jest jeszcze kilka, i zawsze ukazuj─ů, ┼╝e Darcy lubi
interesuj─ůce rozmowy, a te kt├│re go wr─Öcz nudz─ů, to jedynie si─Ö im
przysłuchuje. Fakt, że nie jest nazbyt rozmowny, i nie prawi komplementów
na lewo i prawo, ale czy to znaczy, ┼╝e jest absolutnie "zamkni─Öty" na to,
co się dzieje wokół niego?
Z kolei Lizzy jest z natury bardziej wylewna, ch─Ötnie gaw─Ödzi z wieloma
ludzmi, ale i ona uwielbia co ciekawsze dyskusje! T─Ö cech─Ö w┼éa┼Ťnie
wykry┼é u niej Darcy, i odt─ůd szuka okazji do tych jak┼╝e inspiruj─ůcych
'pojedynków', ale Lizzy jeszcze nie "rozgryzła' jego charakteru, i jest
nieufna wobec niego. Ale pod koniec powie┼Ťci, jak maj─ů do siebie zaufanie, ich rozmowy mog─ů by─ç ca┼ékiem, ca┼ékiem ciekawe...
Lizzy chwali, krytykuje, rozważa, a Darcy cierpliwie słucha, i przytakuje,
ale niekiedy wypowie swoje zdanie, ale s─ů zgodni w przekonaniach, co
jest najwazniejsze!

Offline

 

#266 2006-10-16 17:49:33

AineNiRigani
U┐ytkownik

Re: Fenomen pana Darcy'ego

Ale zderzenie introwertyzmu i ekstrawersji Darcyego i Lizzy to nie tylko rozmowy, to wsp├│lne ┼╝ycie, ┼Ťwiatopogl─ůd.


Nawet kojot na kamieniu mo┼╝e dosta─ç wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#267 2006-10-16 19:04:35

pak4
U┐ytkownik

Re: Fenomen pana Darcy'ego

Aine, wyj─Ö┼éa┼Ť mi to z ust!
Darcy to klasyczny introwertyk. Ja jestem przekonany, ┼╝e on si─Ö w znacznym stopniu dostosuje do Lizzy. Ale b─Ödzie mu z tym ci─Ö┼╝ko i z czasem poszuka wym├│wek. By─ç mo┼╝e wypracuj─ů kompromis smile Zw┼éaszcza, gdy w jakim┼Ť w─ůskim kr─Ögu znajomo┼Ťci zbior─ů si─Ö postacie bardzo interesuj─ůce. Ale nie lekcewa┼╝y┼ébym tych r├│┼╝nic.


Oddaj wierzbie
Ca┼é─ů nienawi┼Ť─ç, ca┼ée po┼╝─ůdanie
Twego serca.

Basho (1644-1695)

Offline

 

#268 2006-10-16 22:31:22

AineNiRigani
U┐ytkownik

Re: Fenomen pana Darcy'ego

racja w tym przypadku, niestety to Darcy b─Ödzie musia┼é ustapi─ç. M├│g┼é od czasu do czasu wysy┼éac Lizzy sam─ů (sam t┼éumacza─ç si─Ö prac─ů itd), ale jednak by┼é panem poka┼║nego maj─ůtku. A obowi─ůzki "bywania" by┼éy jednak do┼Ť─ç wa┼╝ne. Nie zawsze zaprasz┼éo si─Ö tylko tych kogo si─Ö lubia┼éo. Czasem trzeba by┼éo i zdzier┼╝y─ç panie Bennet, czy ┼╝mijki pokroju Lucy Steel


Nawet kojot na kamieniu mo┼╝e dosta─ç wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#269 2006-11-01 10:27:49

pak4
U┐ytkownik

Re: Fenomen pana Darcy'ego

Tak sobie w tle kartkuj─Ö Dum─Ö i przypominaj─ů mi si─Ö Wasze dyskusje.

Co do pana Darcy'ego -- musz─Ö powiedzie─ç, ┼╝e JA ciekawie go pokazuje. Pierwsze pojawienie si─Ö jest bardzo pozytywne, ale po ukazaniu przez niego dumy mamy ocen─Ö bardzo negatywn─ů. Tyle, ┼╝e czytelnik/cztelniczka ma, dzi─Öki tej zmianie, do tej negatywnej charakterystyki ju┼╝ dystans.

Przy czym w┼éa┼Ťciwie charakterystyka Darcy'ego pozostaje pozytywna -- bo przecie┼╝ mamy jego opis niezale┼╝ny od uczu─ç ura┼╝onej Lizzy i jest on 'obiektywny'. O tym wie czytelnik/czytelniczka, ale o tym nie wiem Lizzy.

Nawiasem m├│wi─ůc Lizzy od razu jest zainteresowana Darcy'm. Oczywi┼Ťcie nie jako kandydatem na m─Ö┼╝a -- ale gdzie┼Ť tu wspomnia┼éem, ┼╝e czytaj─ůc dostrzega si─Ö w Darcym osobowo┼Ť─ç, kt├│rej brak innym bohaterom. I rzeczywi┼Ťcie -- JA to wprost pisze! Lizzy interesuje si─Ö Darcym, poniewa┼╝ dostrzega z┼éo┼╝ono┼Ť─ç jego charakteru -- jest to fascynacja siln─ů osobowo┼Ťci─ů. Fascynacji towarzyszy co prawda osobista uraza (to nieszcz─Ösne nie-zaproszenie do ta┼äca), ale t─Ö uraz─Ö prze┼╝ywa jedynie bohaterka, a nie czytelnicy. St─ůd ┼éatwo 'wybaczamy' Darcy'emu.

Zreszt─ů oboje nieraz sugeruj─ů pewn─ů wsp├│lnot─Ö charakter├│w. Owszem, zawsze s─ů to jakie┼Ť docinki, ale nawet w tych docinkach mo┼╝na zauwa┼╝y─ç, ┼╝e s─ů 'pod┼Ťwiadomi' tego, ┼╝e wiele ich ┼é─ůczy.


Oddaj wierzbie
Ca┼é─ů nienawi┼Ť─ç, ca┼ée po┼╝─ůdanie
Twego serca.

Basho (1644-1695)

Offline

 

#270 2006-11-01 20:25:06

AineNiRigani
U┐ytkownik

Re: Fenomen pana Darcy'ego

Fascynacji towarzyszy co prawda osobista uraza (to nieszcz─Ösne nie-zaproszenie do ta┼äca), ale t─Ö uraz─Ö prze┼╝ywa jedynie bohaterka, a nie czytelnicy. St─ůd ┼éatwo 'wybaczamy' Darcy'emu.

┼╗eby┼Ť wiedzia┼é, ┼╝e w┼éa┼Ťnie o tym ostatnio mysla┼éam. Zrobi┼éam sobie w┼éa┼Ťnie ma┼éa powt├│rk─Ö i tak sobie pomy┼Ťla┼éam, ┼╝e gdybym ja us┼éysza┼éa o sobie takie s┼éowa na pewno czu┼éabym si─Ö tak, jakby mnie kto┼Ť spoliczkowa┼é. My-czytelnicy, bardzo szybko zapominamy o tym niefortunnym balu i s┼éowach Darcyego, ale za┼éo┼╝─Ö si─Ö, ┼╝e Lizzy nie.


Nawet kojot na kamieniu mo┼╝e dosta─ç wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#271 2006-11-02 07:17:48

pak4
U┐ytkownik

Re: Fenomen pana Darcy'ego

Zrobi┼éam sobie w┼éa┼Ťnie ma┼éa powt├│rk─Ö i tak sobie pomy┼Ťla┼éam, ┼╝e gdybym ja us┼éysza┼éa o sobie takie s┼éowa na pewno czu┼éabym si─Ö tak, jakby mnie kto┼Ť spoliczkowa┼é. My-czytelnicy, bardzo szybko zapominamy o tym niefortunnym balu i s┼éowach Darcyego, ale za┼éo┼╝─Ö si─Ö, ┼╝e Lizzy nie.

Wydaje si─Ö, ┼╝e Darcy powiedzia┼é to 'na odczepnego'. On si─Ö ┼║le w tej sytuacji czuje i szuka wym├│wki dla Bingleya by nie ta┼äczy─ç. A z Bingleyem pozwala sobie na wiele (z jego siostr─ů te┼╝ -- ta┼╝ Bingleyka relacjonuje jego s┼éowa: Powiedzia┼é pan wtedy: "Ona pi─Ökno┼Ťci─ů! R├│wnie dobrze mo┼╝na by jej matk─Ö nazwa─ç m─Ödrcem." -- r├│wnie┼╝ mo┼╝na si─Ö domy┼Ťla─ç, ┼╝e by┼éa to odpowied┼║ na zachwyty Bingleya), bynajmniej nie pragn─ůc obrazi─ç Lizzy. My┼Ťl─Ö, ┼╝e to u┼éatwia czytelnikom przej┼Ťcie do porz─ůdku dziennego nad skandaliczn─ů (sk─ůdin─ůd) wypowiedzi─ů Darcy'ego.


Oddaj wierzbie
Ca┼é─ů nienawi┼Ť─ç, ca┼ée po┼╝─ůdanie
Twego serca.

Basho (1644-1695)

Offline

 

#272 2006-11-02 09:38:46

Marija
U┐ytkownik

Re: Fenomen pana Darcy'ego

Powiedzia┼é pan wtedy: "Ona pi─Ökno┼Ťci─ů! R├│wnie dobrze mo┼╝na by jej matk─Ö nazwa─ç m─Ödrcem."

Cham po prostu, nie b├│jmy si─Ö tego s┼éowa :twisted: Jak mo┼╝na m├│wi─ç tak o osobie, kt├│rej si─Ö prawie nie zna? Od razu po jej przodkach si─Ö przeje┼╝d┼╝a─ç? Oj, nie popisa┼é si─Ö nam ┼Ťliczny pan Darcy, oj.... :?

Offline

 

#273 2006-11-02 11:45:40

Elentari
U┐ytkownik

Re: Fenomen pana Darcy'ego

Powiedzia┼é pan wtedy: "Ona pi─Ökno┼Ťci─ů! R├│wnie dobrze mo┼╝na by jej matk─Ö nazwa─ç m─Ödrcem." -- r├│wnie┼╝ mo┼╝na si─Ö domy┼Ťla─ç, ┼╝e by┼éa to odpowied┼║ na zachwyty Bingleya), bynajmniej nie pragn─ůc obrazi─ç Lizzy.

R├│wnie dobrze mog┼éa to by─ç odpowied┼║ na docinki Karoliny. Czy tylko ja mam takie wra┼╝enie, ┼╝e ca┼éy czas prowokowa┼éa go do takich w┼éa┼Ťnie odpowiedzi?
E.

Offline

 

#274 2006-11-02 15:09:52

pak4
U┐ytkownik

Re: Fenomen pana Darcy'ego

Uhm... faktycznie zapewne te relacje przyjacielskie nie byłyby tak dobre, gdyby nie dobry charakter Bingleya? Bo przecież Darcy pozwalał sobie przy nim na nieładne zachowanie...

Ciekawe w jakim kontek┼Ťcie to by┼é osadzone -- filmowcy (P&P'95) sugeruj─ů, ┼╝e to rozmowy po pierwszych ta┼äcach, gdy to pan Bingley zachwyca┼é si─Ö starszymi siostrami Bennet. I chyba wszystko na to wskazuje -- bo bardzo szybko pan Darcy zaczyna broni─ç jej ┼Ťlicznych oczu, wi─Öc to musi by─ç na pocz─ůtku. A tu mo┼╝na si─Ö powy┼╝ywa─ç, na (zapewne nadmiernych) pochwa┼éach impulsywnego przyjaciela.


Oddaj wierzbie
Ca┼é─ů nienawi┼Ť─ç, ca┼ée po┼╝─ůdanie
Twego serca.

Basho (1644-1695)

Offline

 

#275 2006-11-02 15:28:32

Darcysia
U┐ytkownik

Re: Fenomen pana Darcy'ego

I bardzo dobrze, ┼╝e Darcy ┼Ťmia┼é si─Ö z Mrs Bennet ('... jej matk─Ö mo┼╝na nazwa─ç m─Ödrcem'). I dobrze, ┼╝e paskudnie zachowa┼é si─Ö wobec Bingley'a, nie m├│wi─ůc mu o pobycie Jane w Londynie. Gdyby Darcy by┼é kolejnym idealnym rycerzem, je┼║d┼║cem na bia┼éym koniu, co to do n├│┼╝ek pada i wzroku nie ┼Ťmie podnie┼Ť─ç, w├│wczas mieliby┼Ťmy kolejne mia┼ékie romansid┼éo dla gminu.

Niedoskona┼éo┼Ťci charakteru Darcy'ego czyni─ů go bohaterem z krwi i ko┼Ťci. To nie jest wyidealizowany paniczyk, ale prawdziwy facet, kt├│ry czasem ma problem z te┼Ťciow─ů. I za to jest kochany przez seteki tysi─Öcy kobiet na ca┼éym ┼Ťwiecie. smile

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB