Ogród Jane Austen

Strona poświecona Jane Austen

Nie jesteś zalogowany.

Ogłoszenie

#376 2007-07-25 13:37:13

Akaterine
Administrator

Re: Ekranizacja z Colinem Firthem i Jennifer Ehle

To ja powiem - przyg?up wink.
Oskar?e? o przesad? si? nie boj?, na filmwebie si? na nie uodporni?am wink.


"The more I know of the world, the more am I convinced that I shall never see a man whom I can really love."

Offline

 

#377 2007-07-25 15:05:16

AineNiRigani
Użytkownik

Re: Ekranizacja z Colinem Firthem i Jennifer Ehle

a ja nic nie powiem na ten temat.
Bingley 95 jest taki s?odko-wo?kowaty. Troszke inny ni? ksi??kowy (nadal si? upieram, ?e ksi??kowy by? i inteligentny i bystry).


Nawet kojot na kamieniu mo?e dosta? wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#378 2007-07-25 18:15:16

Rosenblaetter
Użytkownik

Re: Ekranizacja z Colinem Firthem i Jennifer Ehle

No dobrze...a co powiecie na pani? Bennet? Bo moim zdaniem z kolei, przy ogromnej sympatii do genialnej gry aktorskiej, uwa?am ?e j? mocno przerysowali. Kobieta by?aby w dzisiejszych czasach szczytem nietaktu, a jak na czasy Jane...to si? wierzy? nie chce. WOl? wersj? z '95, ale wersja 2005 wydaje mi si? niestety wiarygodniejsza...
'


But I, being poor, have only my dreams
I have spread my wings under your feet
Tread soflty, because you tread on my dreams..

Offline

 

#379 2007-07-25 19:50:03

AineNiRigani
Użytkownik

Re: Ekranizacja z Colinem Firthem i Jennifer Ehle

czyt nbapruawde fjesty wielka ruozbnica p[ovmierudzty pabnia BNebnbnety ksiazkowa, a fjilvmow??


Nawet kojot na kamieniu mo?e dosta? wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#380 2007-07-25 20:06:25

pak4
Użytkownik

Re: Ekranizacja z Colinem Firthem i Jennifer Ehle

Dla mnie wiarygodniejsza jest wersja z 95. Wiarygodniejsza tak?e pod wzgl?dem blisko?ci ksi??ce.

PS. Aine, a co z t? szalej?c? klawiatur?? Co si? dzieje?


Oddaj wierzbie
Ca?? nienawi??, ca?e po??danie
Twego serca.

Basho (1644-1695)

Offline

 

#381 2007-07-25 21:05:46

Rosenblaetter
Użytkownik

Re: Ekranizacja z Colinem Firthem i Jennifer Ehle

Nie mówi?, ?e jest wielka. Mówi? ?e mi?dzy wersjami jest ró?nica. Zachwyca mnie bardziej ta '95, ale uwa?am j? za lekko przesadzon?. Czytaj?c ksi??k? odnosi?am oczywi?cie wra?enie, ?e pani Bennet to g?upia kobieta której towarzystwa unika si?, gdy? nie zwa?aj?c na maniery gada, do tego nie s?uchaj?c. Ale czy ja wiem, czy a? do tego stopnia co w serialu z 95? Mo?e to i dobre dla ekranizacji, bo tym wi?ksza wydaje si? mi?o?? Darcy'ego do Lizzie...

P.S. Faktycznie, co z t? klawiatur?? Mnie si? takie rzeczy przy w??czonym gg zdarzaj? sad

Ostatnio edytowany przez Rosenblaetter (2007-07-25 21:13:48)


But I, being poor, have only my dreams
I have spread my wings under your feet
Tread soflty, because you tread on my dreams..

Offline

 

#382 2007-07-25 21:24:52

pak4
Użytkownik

Re: Ekranizacja z Colinem Firthem i Jennifer Ehle

Ja akurat widz? wi?ksze przerysowania w filmie ni? w serialu. Cho?by to kiwanie nogami na balu w Netherfield. Dlatego uwa?am, ?e z serialu do ksi??ki jest bli?ej wink


Oddaj wierzbie
Ca?? nienawi??, ca?e po??danie
Twego serca.

Basho (1644-1695)

Offline

 

#383 2007-07-25 21:44:31

AineNiRigani
Użytkownik

Re: Ekranizacja z Colinem Firthem i Jennifer Ehle

pak4 napisał:

Dla mnie wiarygodniejsza jest wersja z 95. Wiarygodniejsza tak?e pod wzgl?dem blisko?ci ksi??ce.

PS. Aine, a co z t? szalej?c? klawiatur?? Co si? dzieje?

ie a poeecia sad


Nawet kojot na kamieniu mo?e dosta? wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#384 2007-07-25 21:54:47

AineNiRigani
Użytkownik

Re: Ekranizacja z Colinem Firthem i Jennifer Ehle

z kazda cwila koze esd


Nawet kojot na kamieniu mo?e dosta? wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#385 2007-07-25 21:59:36

Ulka
Użytkownik

Re: Ekranizacja z Colinem Firthem i Jennifer Ehle

Nie do??, ?e wywala Ci cz??? liter to jeszcze zmienia d?wi?czne na bezd?wi?czne! jaki? fonetyczny wirus???


"cierpliwo?? - spokój ?e przecie? si? stanie"
(Ks. J. Twardowski)

Offline

 

#386 2007-07-25 22:31:26

Akaterine
Administrator

Re: Ekranizacja z Colinem Firthem i Jennifer Ehle

Rosenblaetter napisał:

No dobrze...a co powiecie na pani? Bennet? Bo moim zdaniem z kolei, przy ogromnej sympatii do genialnej gry aktorskiej, uwa?am ?e j? mocno przerysowali.
'

pak4 napisał:

Ja akurat widz? wi?ksze przerysowania w filmie ni? w serialu. Cho?by to kiwanie nogami na balu w Netherfield. Dlatego uwa?am, ?e z serialu do ksi??ki jest bli?ej wink

Ja te? uwa?am, ?e to w '05 jest przerysowana, ta z serialu, mimo cz?stych nietaktów, potrafi?a chocia? zachowa?, ?e tak powiem, przy wi?cej ni? odrobinie prostactwa potrafi?a by? dam? wink.


"The more I know of the world, the more am I convinced that I shall never see a man whom I can really love."

Offline

 

#387 2007-07-25 22:41:35

abigail
Użytkownik

Re: Ekranizacja z Colinem Firthem i Jennifer Ehle

Pozwol? sobie na moje subiektywne porównanie. smile

Rosenblaetter napisał:

Ale z Dumy '95 nie zdzier?am pana Collinsa... jest zagrany po mistrzowsku, ale po trzecim odcinku po prostu nie mog? na niego patrze?...jest tak pokracznie oble?ny wink W wersji z 2005 roku bardziej bawi ni? irytuje i to mi pasuje.

Collins z serialu jest niesamowity - czytaj?c ksi??k? inaczej go sobie wyobra?a?am, tym bardziej wi?c jestem zaskoczona, ?e bezapelacyjnie przekona?am si? do tej roli. Oczarowa? wink mnie od pierwszej chwili.
Collins z filmu 2005 zupe?nie przeszed? u mnie bez echa.

Rosenblaetter napisał:

A i taniec z Darcy'm przekonuje mnie mniej ni? ten z 2005, za du?o tam czekania a? kto? co? powie... muzyce nie wspomniawszy...

Taniec w serialu podoba? mi si? bardziej, w?a?nie to wyczekiwanie jest najlepsze. wink Tam a? iskrzy mimo pozornego ch?odu. A muzyka? Serialowa pasuje bardziej do epoki i jest melodyjna. Jeden z nielicznych soundtracków, których mog? s?ucha? i nie brzmi? dziwnie bez filmu. No ale to subiektywne odczucia. Po prostu kiedy? s?ucha?am bardzo du?o muzyki klasycznej i t? z serialu w?a?nie tak odbieram.

Rosenblaetter napisał:

Nie przekonuje mnie te? Lady Katarzyna...J. Dench jest nie do pobicia.

O, a mnie nie przekona?a lady Katarzyna z wersji filmowej. Ta serialowa to w?a?nie taka snobka-j?dza jak? sobie wyobrazi?am - i z gry i z wygl?du. smile

Pozdrawiam.

Offline

 

#388 2007-07-26 00:53:20

Rosenblaetter
Użytkownik

Re: Ekranizacja z Colinem Firthem i Jennifer Ehle

Wszyscy przeciwko mnie wink Ale nic to! Niczym Lizzie przeciw panu Darcy'emu w trakcie gry, nie dam si? nastraszy? big_smile
Jak ju? powiedzia?am, wol? wersj? serialow?, ale w filmie jest kilka pojedynczych rzeczy które podobaj? mi si? bardziej ( oczywi?cie NIE ?miech Bingley'a <laughing> )


But I, being poor, have only my dreams
I have spread my wings under your feet
Tread soflty, because you tread on my dreams..

Offline

 

#389 2007-07-26 07:36:12

pak4
Użytkownik

Re: Ekranizacja z Colinem Firthem i Jennifer Ehle

abigail napisał:

A muzyka? Serialowa pasuje bardziej do epoki i jest melodyjna. Jeden z nielicznych soundtracków, których mog? s?ucha? i nie brzmi? dziwnie bez filmu. No ale to subiektywne odczucia. Po prostu kiedy? s?ucha?am bardzo du?o muzyki klasycznej i t? z serialu w?a?nie tak odbieram.

O to, to, to!!!
Te? si? ?api? na tym, ?e to styl podobny do m?odego Beethovena, a ?e klasyki s?ucham du?o, to mi si? podoba smile
Nawet sprawdza?em, czy nie znajd? jaki? wzorców na p?ytach z koncertami fortepianowymi Beethovena (a mam takie nagranie gdzie gra Melvyn Tan -- jak w serialu!). Nie znalaz?em, ale podobie?stwo stylu bardzo wyra?ne. Motyw z rogiem (o ile pami?tam, wyst?puje pare razy, cho?by w scenie, gdy Lizzy przyszed?szy do Netherfield spotka?a Darcy'ego) te? brzmi Beethovenowsko.

Rosenblaetter napisał:

Jak ju? powiedzia?am, wol? wersj? serialow?, ale w filmie jest kilka pojedynczych rzeczy które podobaj? mi si? bardziej (...).

Ta dyskusja si? ju? pojawia?a i nawet przeciwnicy DiU'05 wskazywali na kilka pozytywów tej ekranizacji. Cz??? dyskusji odbywa?a si? tu:
http://www.janeausten.pl/forum/viewtopic.php?id=560


Oddaj wierzbie
Ca?? nienawi??, ca?e po??danie
Twego serca.

Basho (1644-1695)

Offline

 

#390 2007-07-26 07:36:16

Marija
Użytkownik

Re: Ekranizacja z Colinem Firthem i Jennifer Ehle

Aine, to dziwne, ale Twoje posty s? odczytywalne, wi?c si? nie przejmuj wink Najwy?ej przyr?nij czym? twardym tej klawiaturze, mo?e si? naprawi.

Offline

 

#391 2007-07-26 08:35:29

Akaterine
Administrator

Re: Ekranizacja z Colinem Firthem i Jennifer Ehle

Mi si? podoba muzyka z obu wersji (w filmie to w?a?ciwie jedyne, co mi si? podoba), lecz wol? serialow?, mo?e dlatego, ?e tak jak Wy s?ucham muzyki powa?nej.


"The more I know of the world, the more am I convinced that I shall never see a man whom I can really love."

Offline

 

#392 2007-07-26 09:31:22

AineNiRigani
Użytkownik

Re: Ekranizacja z Colinem Firthem i Jennifer Ehle

Mnie zawsze podobaly sie obie wersje muzyczne. Aczkolwiek wole mocne uderzenie big_smile
Gdybym miala wybierac - chyba obstawalabym przy P&P 95. Tamtejsza muzyka nie jest monotonna. Kazdy utwor jest inny. W przypadku P&P 05 przeslucha sie motyw glowny - to tak jakby przesluchalo sie calosc. No ale tak jest w przypadku soundtrackow. Niecz?sto zdarza si? taki jak z Wied?mina czy Gangów NY, które mo?na s?ucha? indywidualnie bez filmu., Jakby nie patrze? muzyka ma tworzy? z filmem ca?o??, ma wspó?gra?. St?d cz?sto tworzy nierozerwaln? kompilacje. Wszelkie próby ko?cz? si? niepowodzeniem. Tak jest np. z genialn? muzyk? z LOTRów ( której indywidualnie s?ucha? raczej ci??ko), jak i udanej z P&P ‘05


Nawet kojot na kamieniu mo?e dosta? wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#393 2007-07-26 09:47:08

Dione
Użytkownik

Re: Ekranizacja z Colinem Firthem i Jennifer Ehle

W 2005 muzyka jest ?liczna, ale... chyba zbyt nowoczesna. Czasy D&U by?y bardziej w stylu wersji 95. Wci?? jeszcze brzmia?y w nich echa bali Ludwika sprzed rewolucji francuskiej. Fortepian jeszcze nie mial takiego uznania, w modzie by?y klawikordy, pianoforte i inne takie, które maj? troszk? inny sposób wydawania dzwi?ku i muzyka jest mniej p?yn?co-senna, a bardziej ?ywa i rozedrgana.


Mój ch?opak si? w?a?nie o?eni?....

Offline

 

#394 2007-07-26 11:13:58

Akaterine
Administrator

Re: Ekranizacja z Colinem Firthem i Jennifer Ehle

AineNiRigani napisał:

W przypadku P&P 05 przeslucha sie motyw glowny - to tak jakby przesluchalo sie calosc.

O, dok?adnie, dobrze powiedziane. Przez ca?y czas jest ca?kiem przyjemny motyw na pianinie (b?d? fortepianie, wybaczcie moj? ignorancj? w tym wzgl?dzie), i mi?o si? tego dla mnie s?ucha jako t?o, np. przy nauce b?d? czytaniu, bo ciekawe motywy muzyczne nie odwracaj? mojej uwagi, jak w przypadku soundtracku '95. W '05 jest tylko jeden utwór, który dla mnie si? wybija, a mianowicie "Georgiana" (chyba zesz?am z tematu, no trudno wink).


"The more I know of the world, the more am I convinced that I shall never see a man whom I can really love."

Offline

 

#395 2007-07-26 11:53:22

Rosenblaetter
Użytkownik

Re: Ekranizacja z Colinem Firthem i Jennifer Ehle

To prawda z tym motywem...motyw g?ówny plus skoczna muzyka z balu i ju?. Ale muzyka jest pi?kna...
Ja s?ucham muzyki klasycznej tylko i wy??cznie (wiem, wstyd) w przypadku wiolonczeli - ma?o jest utworów na ni? solo, wi?c si? ?api? na koncerty niejako przy okazji ?owienia wiolonczelistów...
A s?uchajcie, czym si? dok?adnie ró?ni pianoforte od pianina i fortepianu? Wybaczcie ignorancj?...


But I, being poor, have only my dreams
I have spread my wings under your feet
Tread soflty, because you tread on my dreams..

Offline

 

#396 2007-07-26 12:47:02

pak4
Użytkownik

Re: Ekranizacja z Colinem Firthem i Jennifer Ehle

Pianoforte lub fortepiano (z wyra?nym 'o' na ko?cu) to nazwy, których si? u?ywa do instrumentów historycznych z XVIII i pocz?tków XIX wieku.
Zasada jest ta sama, ale wyst?puje du?o drobnych ró?nic technicznych: mniejsza liczb? strun, ich rodzajem (s?absze), ok?adzin? m?oteczków, si?? naci?gu (w fortepianie zastosowano stalow? ram?), zakresem uzyskiwanych d?wi?ków, itp.


Oddaj wierzbie
Ca?? nienawi??, ca?e po??danie
Twego serca.

Basho (1644-1695)

Offline

 

#397 2007-07-27 01:58:36

Rosenblaetter
Użytkownik

Re: Ekranizacja z Colinem Firthem i Jennifer Ehle

?e XVIII i XIX wiek to wiem...chodzi?o mi w?a?nie o ró?nice techniczne...dzi?kuj? bardzo :*


But I, being poor, have only my dreams
I have spread my wings under your feet
Tread soflty, because you tread on my dreams..

Offline

 

#398 2007-07-27 08:20:31

Dorfi
Użytkownik

Re: Ekranizacja z Colinem Firthem i Jennifer Ehle

Pak nie ukrywam, ?e mi zaimponowa?e? smile

Offline

 

#399 2007-07-27 16:19:17

elbereth
Użytkownik

Re: Ekranizacja z Colinem Firthem i Jennifer Ehle

Ja z ma?ym opó?nieniem... wink

Rosenblaetter napisał:

Ale z Dumy '95 nie zdzier?am pana Collinsa... jest zagrany po mistrzowsku, ale po trzecim odcinku po prostu nie mog? na niego patrze?...jest tak pokracznie oble?ny wink

I w?a?nie taki mia? by? smile Tak samo odbieraj? go siostry Bennet - na pocz?tku z lekkim, skrywanym u?miechem, jakby zastanawia?y si?: czy to mo?liwe, ?e kto? taki naprawd? istnieje? Dopiero po jakim? czasie (po trzecim odcinku wink ) dociera do nich: OMG, a jednak istnieje! yikes

Akaterine napisał:

Rosenblaetter napisał:

No dobrze...a co powiecie na pani? Bennet? Bo moim zdaniem z kolei, przy ogromnej sympatii do genialnej gry aktorskiej, uwa?am ?e j? mocno przerysowali.
'

pak4 napisał:

Ja akurat widz? wi?ksze przerysowania w filmie ni? w serialu. Cho?by to kiwanie nogami na balu w Netherfield. Dlatego uwa?am, ?e z serialu do ksi??ki jest bli?ej wink

Ja te? uwa?am, ?e to w '05 jest przerysowana, ta z serialu, mimo cz?stych nietaktów, potrafi?a chocia? zachowa?, ?e tak powiem, przy wi?cej ni? odrobinie prostactwa potrafi?a by? dam? wink.

Ale? obie zosta?y mocno przerysowane! Ca?a ró?nica polega na tym, ?e w serialu pani B. zosta?a potraktowana bardzo ironicznie, a Alison Steadman podesz?a do roli z ogromnym dystansem - podczas gdy w filmie troch? razi?a dos?owno?? niektórych sytuacji (machanie nogami i inne nietakty). Wyolbrzymione cechy p. Bennet 95 bawi?, a u p. Bennet 05 wkurzaj? (czyli zupe?nie odwrotnie, ni? to jest z Collinsami). Dla mnie bli?sza ksi??ki jest chyba p. Bennet 95... nie wyobra?am sobie, jak dziewcz?ta mog?yby kocha? tak? matk?, jak? maj? w filmie hmm

Ostatnio edytowany przez elbereth (2007-07-27 16:19:54)


?ona: Dlaczego zostawi?e? mnie sam?? Wida? kochasz swojego przyjaciela bardziej ode mnie...
M??: Ale? sk?d! Gdyby?cie oboje ton?li w rzece, ratowa?bym Ciebie!
?ona: Naprawd??
M??: Oczywi?cie! Jeste? dwa razy l?ejsza! big_smile

Offline

 

#400 2007-07-27 18:43:24

pak4
Użytkownik

Re: Ekranizacja z Colinem Firthem i Jennifer Ehle

Dorfi: ja tylko wiem, gdzie szuka? wink


Oddaj wierzbie
Ca?? nienawi??, ca?e po??danie
Twego serca.

Basho (1644-1695)

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB