Ogrˇd Jane Austen

Strona poÂwiecona Jane Austen

Nie jeste zalogowany.

Og│oszenie

#201 2006-04-27 12:30:14

Alison
U┐ytkownik

Re: N&S cd.

ale czy ich ┼╝ycie z tak zaborcz─ů te┼Ťciow─ů by┼éoby do zniesienia.

Uzna┼éy┼Ťmy zdaje si─Ö, ┼╝e ona tak bardzo kocha Johna, ┼╝e musi te┼╝ pokocha─ç Margaret, za to ┼╝e ona go w ko┼äcu doceni┼éa, zreszt─ů ona sama zdradza takie tendencje, "polubi─ç Margaret za to, ┼╝e ta lubi Ja┼Ťka".
Na pewno obie by si─Ö ┼Ťciera┼éy, bo obie s─ů istotami o bardzo niezale┼╝nych pogl─ůdach i silnymi osobowo┼Ťciami, ale my┼Ťl─Ö, ┼╝e dla Ja┼Ťka dogadywa┼éyby si─Ö, cho─ç jemu to nie zazdroszcz─Ö...
Ale my generalnie wolimy zakończenia z happy endem. Of course ;-)
Wi─Öc nie snujmy czarnych scenariuszy :-)


Dusza moja na zawsze zostanie dziewczyn─ů, swoja, w┼éasna, niczyja, nie znana nikomu...

Offline

 

#202 2006-04-27 12:54:21

ewa7
U┐ytkownik

Re: N&S cd.

Alison ja te┼╝ serdecznie dziekuj─Ö
Jak miło przeczytać kolejny fragment po powrocie z pracy.
Kawy wypiłam już dzisiaj dwie więc może zjem tylko cos słodkiego?? wink

Miloszku ja zamiast zapytać syncia jak poszło dzisiaj na egzaminie to najpierw napadłam na komputer
A zreszt─ů jak posz┼éo tak posz┼éo - dowiemy si─Ö w czerwcu

Offline

 

#203 2006-04-27 12:56:57

milosz
U┐ytkownik

Re: N&S cd.


Miloszku ja zamiast zapytać syncia jak poszło dzisiaj na egzaminie to najpierw napadłam na komputer
A zreszt─ů jak posz┼éo tak posz┼éo - dowiemy si─Ö w czerwcu

Ewo moja Ola zadzwoni┼éa i tak p┼éaka┼éa w s┼éuchawke , ┼╝e dogada─ç si─Ö z ni─ů nie mog┼éam, m├│wi ┼╝e strasznie trudne to by┼éo, jeszcze buty j─ů tak strasznie obtar┼éy....buuuuuuuuuuuuuu
Jak to dobrze jej Bono wkleili do w─ůtku o "je┼Ťli nie Colin to kto?"


[img]http://img113.imageshack.us/img113/9518/windelwinnie21df3bg.gif[/img]

Offline

 

#204 2006-04-27 13:00:34

ewa7
U┐ytkownik

Re: N&S cd.

Gdy pierwszy raz obejrza┼éam film to pomysla┼éam sobie - takie ┼éadne zako┼äczenie , gorace poca┼éunki, a potem szara rzeczywisto┼Ť─ç po powrocie do domu -TE┼ÜCIOWA

Ale mamusi─Ö zawsze mo┼╝na umie┼Ťci─ç u Fanny

Offline

 

#205 2006-04-27 13:01:05

Alison
U┐ytkownik

Re: N&S cd.

Widziałam to video z Rysiem. Niestety nie mam w pracy glosnikow, ale minki to on robi jak mowi przezacne i chyba ma nieczyste sumienie, bo mu tak oczeta uciekaja ;-)


Dusza moja na zawsze zostanie dziewczyn─ů, swoja, w┼éasna, niczyja, nie znana nikomu...

Offline

 

#206 2006-04-27 13:03:39

Alison
U┐ytkownik

Re: N&S cd.

Alison ja te┼╝ serdecznie dziekuj─Ö
Jak miło przeczytać kolejny fragment po powrocie z pracy.
Kawy wypiłam już dzisiaj dwie więc może zjem tylko cos słodkiego?? wink

Miloszku ja zamiast zapytać syncia jak poszło dzisiaj na egzaminie to najpierw napadłam na komputer
A zreszt─ů jak posz┼éo tak posz┼éo - dowiemy si─Ö w czerwcu

Nie ma za co. A Wasze dziecka ju┼╝ III klas─Ö ko┼äcz─ů? Bo moje dzi┼Ť te┼╝ pisa┼éo, ale jest w drugiej klasie, oni co roku ten egzamin pisz─ů we wszystkich klasach. M├│wi┼é, ┼╝e wczoraj spoko, a dzisiaj b─Ödzie kaplica to si─Ö na zapas nie b─Ödzie stresowa┼é, bo umys┼é on ci jest zdecydowanie humanistyczny. Ma to po mnie, ja te┼╝ mam ┼Ťci┼Ťle humanistyczny ┼éeb :-(


Dusza moja na zawsze zostanie dziewczyn─ů, swoja, w┼éasna, niczyja, nie znana nikomu...

Offline

 

#207 2006-04-27 13:09:30

milosz
U┐ytkownik

Re: N&S cd.

Alison ja te┼╝ serdecznie dziekuj─Ö
Jak miło przeczytać kolejny fragment po powrocie z pracy.
Kawy wypiłam już dzisiaj dwie więc może zjem tylko cos słodkiego?? wink

Miloszku ja zamiast zapytać syncia jak poszło dzisiaj na egzaminie to najpierw napadłam na komputer
A zreszt─ů jak posz┼éo tak posz┼éo - dowiemy si─Ö w czerwcu

Nie ma za co. A Wasze dziecka ju┼╝ III klas─Ö ko┼äcz─ů? Bo moje dzi┼Ť te┼╝ pisa┼éo, ale jest w drugiej klasie, oni co roku ten egzamin pisz─ů we wszystkich klasach. M├│wi┼é, ┼╝e wczoraj spoko, a dzisiaj b─Ödzie kaplica to si─Ö na zapas nie b─Ödzie stresowa┼é, bo umys┼é on ci jest zdecydowanie humanistyczny. Ma to po mnie, ja te┼╝ mam ┼Ťci┼Ťle humanistyczny ┼éeb :-(

to syn Alison młodszy rok........ hm może być wink

Oj moja Ola te┼╝ humanistka a a Julka romantyczka - wszystko po mamusi, po tatusiu ino oczy maj─ů a zapa┼éu do ┼Ťcis┼éych wog├│┼ée smile

A Kaja huncwot - nie wiadomo po kim wink

A Julak chodzi za mn─ů i m├│wi : "w┼é─ůcz czwart odcinek, na tym dworcu.......... Takie ┼éadne."


[img]http://img113.imageshack.us/img113/9518/windelwinnie21df3bg.gif[/img]

Offline

 

#208 2006-04-27 13:09:43

ewa7
U┐ytkownik

Re: N&S cd.



Ewo moja Ola zadzwoni┼éa i tak p┼éaka┼éa w s┼éuchawke , ┼╝e dogada─ç si─Ö z ni─ů nie mog┼éam, m├│wi ┼╝e strasznie trudne to by┼éo, jeszcze buty j─ů tak strasznie obtar┼éy....buuuuuuuuuuuuuu
Jak to dobrze jej Bono wkleili do w─ůtku o "je┼Ťli nie Colin to kto?"

No to prawdziwa z Ciebie szcz─Ö┼Ťciara bo moja podpora ┼╝yciowa znikn─Ö┼éa jak kamfora
Pewnie gdzie┼Ť si─Ö szw─Öda w tym garniturze.......
Ale co ja sie b─Öd─Ö przejmowa─ç - ┼╝ycia za niego nie prze┼╝yj─Ö

Offline

 

#209 2006-04-27 13:13:11

ewa7
U┐ytkownik

Re: N&S cd.

No widzicie jakie jest ┼╝ycie??
Jedno spokojnie wczoraj przed egzaminem obejrza┼éo mecz , a drugie siedzi juz na wakacjach nad anatomi─ů i nie nawi─ůzuje z nikim kontaktu :?

Offline

 

#210 2006-04-27 13:15:16

Gitka
U┐ytkownik

Re: N&S cd.

Alison - dzi─Öki, dzi─Öki (dzisiaj sp├│┼╝niona jestem problem z netem).
A moje dziewczynki chodz─ů do I gimnazjalnej (jedna posz┼éa rok wcze┼Ťniej i chodz─ů razem). Kupi┼éam Wyborcz─ů i teraz jedna czyta o egzaminach... Powodzenia ┼╝ycz─Ö Waszym pociechom :!:
http://img124.imageshack.us/img124/2149/ric6wr.jpg

Offline

 

#211 2006-04-27 13:16:04

milosz
U┐ytkownik

Re: N&S cd.


Ale co ja sie b─Öd─Ö przejmowa─ç - ┼╝ycia za niego nie prze┼╝yj─Ö

Oj ja to jestem matka "strasznieprzejmuj─ůcasi─Ö" - poprostu pod zdaniem pani Thorton "matczyna mi┼éo┼Ť─ç rodzi si─Ö szybko i jest wieczna" - podpisz─Ö si─Ö obiema r─Öcyma .
i my┼Ťl─Ö sobie, ┼╝e to dobrze, ┼╝e mnie Pan B├│g synem nie obdarzy┼é.... wink


[img]http://img113.imageshack.us/img113/9518/windelwinnie21df3bg.gif[/img]

Offline

 

#212 2006-04-27 13:20:03

ewa7
U┐ytkownik

Re: N&S cd.



Oj ja to jestem matka "strasznieprzejmuj─ůcasi─Ö" - poprostu pod zdaniem pani Thorton "matczyna mi┼éo┼Ť─ç rodzi si─Ö szybko i jest wieczna" - podpisz─Ö si─Ö obiema r─Öcyma .
i my┼Ťl─Ö sobie, ┼╝e to dobrze, ┼╝e mnie Pan B├│g synem nie obdarzy┼é.... wink

Ale m├│j m─ů┼╝ uwa┼╝a ,┼╝e ja tylko tak m├│wi─Ö ale w praktyce wyglada to zupe┼énie inaczej
No widzisz wyrwała się zaraza bo wie , że ja na Niego czekam

Offline

 

#213 2006-04-27 13:21:46

monika_29_09
U┐ytkownik

Re: N&S cd.


Ale co ja sie b─Öd─Ö przejmowa─ç - ┼╝ycia za niego nie prze┼╝yj─Ö

Oj ja to jestem matka "strasznieprzejmuj─ůcasi─Ö" - poprostu pod zdaniem pani Thorton "matczyna mi┼éo┼Ť─ç rodzi si─Ö szybko i jest wieczna" - podpisz─Ö si─Ö obiema r─Öcyma .
i my┼Ťl─Ö sobie, ┼╝e to dobrze, ┼╝e mnie Pan B├│g synem nie obdarzy┼é.... wink

Miłosz,
mam dw├│ch syn├│w (poza dziewczyn─ů) i te┼╝ si─Ö troch─Ö tego boj─Ö, o czym piszesz. Ale staram, ┼╝eby nie kocha─ç "za bardzo".

m.


czy istnieje pi─Ökniejszy u┼Ťmiech? smile
http://foto.onet.pl/upload/43/98/_592621_n.jpg

Offline

 

#214 2006-04-27 13:22:37

ewa7
U┐ytkownik

Re: N&S cd.

Informacja dla Alison
Je┼╝eli w tym roku humanistyczny by┼é bardzo ┼éatwy a ┼Ťcis┼éy trudny ........
To w przyszłym roku będzie odwrotnie

Offline

 

#215 2006-04-27 13:42:37

GosiaJ
U┐ytkownik

Re: N&S cd.

Pan Thornton pozosta┼é w jadalni pr├│buj─ůc my┼Ťle─ç o sprawach, kt├│re mia┼é do za┼éatwienia na policji, ale w rzeczywisto┼Ťci my┼Ťla┼é o Margaret. Wszystko wydawa┼éo si─Ö mu si─Ö zamglone i niejasne, takie poza wszystkim, nierealne, opr├│cz dotyku jej r─ůk na jego szyi i jej cia┼éa, kt├│re przylgn─Ö┼éo do niego delikatnie. Krew to nap┼éywa┼éa, to odp┼éywa┼éa z jego twarzy, na sam─ů my┼Ťl o tym.

Czytam wypowiedzi pa┼ä i widz─Ö, ┼╝e nie tylko u mnie ten fragment przek┼éadu spowodowa┼é "burz─Ö motylkow─ů"... Ach, ten dotyk w dawnych epokach, kiedy kobiety by┼éy takie pozakrywane (m─Ö┼╝czy┼║ni zreszt─ů te┼╝) - nie to, co dzi┼Ť, ledwie troch─Ö s┼éo┼äca wysz┼éo, a ju┼╝ brzuchy wy┼éa┼╝─ů ;-)
Stanowczo, stanowczo uwielbiam czyta─ç o Thorntonowych prze┼╝yciach :oops:


Thorntonmania... nieustaj─ůce apogeum uzale┼╝nienia.

Offline

 

#216 2006-04-27 13:54:46

GosiaJ
U┐ytkownik

Re: N&S cd.

Alison - dzi─Öki, dzi─Öki (dzisiaj sp├│┼╝niona jestem problem z netem).
A moje dziewczynki chodz─ů do I gimnazjalnej (jedna posz┼éa rok wcze┼Ťniej i chodz─ů razem). Kupi┼éam Wyborcz─ů i teraz jedna czyta o egzaminach... Powodzenia ┼╝ycz─Ö Waszym pociechom :!:
http://img124.imageshack.us/img124/2149/ric6wr.jpg

Oj, Gitko, Ty to wiesz, jak cz┼éowieka uszcz─Ö┼Ťliwi─ç lol lol
A co do Waszych wra┼╝e┼ä egzaminacyjnych - ja w┼éasnego dziecka nie posiadam, ale bardzo przejmuj─Ö moimi uczniami i dzi┼Ť mi si─Ö skar┼╝yli, ┼╝e nie s─ů zbyt zadowoleni, a ta cze┼Ť─ç "┼Ťcis┼éa" trudna. Trzymam za nich i za Wasze pociechy te┼╝! :-)


Thorntonmania... nieustaj─ůce apogeum uzale┼╝nienia.

Offline

 

#217 2006-04-27 15:34:47

Gosia
U┐ytkownik

Re: N&S cd.


Czytam wypowiedzi pa┼ä i widz─Ö, ┼╝e nie tylko u mnie ten fragment przek┼éadu spowodowa┼é "burz─Ö motylkow─ů"...

Oj tak! Jak najwiecej takich fragmentow big_smile

Stanowczo, stanowczo uwielbiam czyta─ç o Thorntonowych prze┼╝yciach

Ja tez, ale one zawsze sa takie krotkie. Jak rodzynki w ciescie big_smile

Mysle, ze pani Thornton widziala, jak jej syn sie meczyl, a zwlaszcza wtedy, gdy Margaret wyjechala. Dla jego szczescia bylaby chyba w stanie zaakceptowac Margaret, tym bardziej, ze ona docenila w koncu jej syna.
Mysle, ze z czasem mogla sie do niej przekonac, choc na pewno zycie pod jednym dachem takich dwoch kobiet byloby trudne. Ale obie kochaly Johna, wiec porozumienie dla jego dobra chyba byloby mozliwe. Mysle ze i Margaret nie mogla nie docenic sily charakteru pani Thornton. I pani Hale prosila matke Thorntona, by zaopiekowala sie Margaret i Hannah to jej przyrzekla. Margaret po smierci ojca przeciez byla juz sama.
Trzeba tez pamietac, ze Margaret doprowadzi swoimi finansami do podniesienia sie z upadku fabryki Johna.
Ta scena w pustej fabryce jest znamienna, tu widac ze Hannah jest podlamana ta finansowa ruina i martwi sie o Johna, ale i troche o siebie, widac przez chwile jej slabosc, choc nie chce sie do niej przyznac.
W tym momencie powrot jej syna z Margaret, ktora moze pomoc finansowo jej synowi, nie moze sie spotkac z jak─ůkolwiek niechecia.
W koncu matka nawet nie wiedziala, gdzie on sie podziewa i bardzo sie o niego martwila.


Z Południa na Północ:
http://forum.northandsouth.info/index.php

Offline

 

#218 2006-04-27 15:50:21

ewa7
U┐ytkownik

Re: N&S cd.


Ta scena w pustej fabryce jest znamienna, tu widac ze Hannah jest podlamana ta finansowa ruina i martwi sie o Johna, ale i troche o siebie, widac przez chwile jej slabosc, choc nie chce sie do niej przyznac.

┼╗ycie nie raz pokaza┼éo , ┼╝e gdy jest ┼║le to ludzie kul─ů ogony , ale gdy znowu wyp┼éyn─ů to.......
Sk─ůd my to znamy
No ale nie ma co gdyba─ç, starsza pani Thorton z pewno┼Ťci─ů okaza┼éa si─Ö m─ůdr─ů osob─ů i........
A mo┼╝e tak same dopiszemy dalszy ci─ůg.... wink

Offline

 

#219 2006-04-27 15:53:57

milosz
U┐ytkownik

Re: N&S cd.

My┼Ťl─Ö, ┼╝e Thortonowa napewno jest m─ůdr─ů osob─ů i Margaret obdarzy j─ů szacunkiem , ale nie s─ůdz─Ö zeby to by┼éy jakie┼Ť bardzo serdeczne uczucia i jakie┼Ť silne wi─Özi .....


[img]http://img113.imageshack.us/img113/9518/windelwinnie21df3bg.gif[/img]

Offline

 

#220 2006-04-27 16:44:13

Alison
U┐ytkownik

Re: N&S cd.

Ale pamietacie ta scen─Ö w pustej fabryce? Mamie tak dr┼╝y broda, no bo i strata tego na co John harowa┼é p├│┼é ┼╝ycia i martwi si─Ö, bo nie wie gdzie znikn─ů┼é. Margaret ma taki odruch jakby chcia┼éa j─ů przytuli─ç, pocieszy─ç, ale ko┼äczy si─Ö tylko na u┼Ťcisku przedramienia, Hannah odwraca si─Ö bo nie potrafi okazywa─ç uczu─ç, ale jestem pewna, ┼╝e docenia ten gest i ┼╝e te lodowe bariery mi─Ödzy nimi w ko┼äcu si─Ö stopi─ů. Poza tym hmmm dzidziusie bardzo takie twarde babcie rozmi─Ökczaj─ů ;-)


Dusza moja na zawsze zostanie dziewczyn─ů, swoja, w┼éasna, niczyja, nie znana nikomu...

Offline

 

#221 2006-04-27 16:49:38

Alison
U┐ytkownik

Re: N&S cd.

A co do uczuć macierzyńskich...
Ja zawsze bardzo chcia┼éam mie─ç wi─Öcej dzieci, ale mam jedno i BARDZO chcia┼éabym mie─ç tak─ů fajn─ů synow─ů jak c├│rk─Ö, tyle, ┼╝e to s─ů jakie┼Ť pobo┼╝ne ┼╝yczenia. Jak widz─Ö te dziewczyny, kt├│re kr─Öc─ů si─Ö ko┼éo mojego syna, wszystkie starsze od niego to nic nie rozumiem. Za moich czas├│w m┼éodszy ch┼éopak to by┼é obciach jak 100 byk├│w, a tym to nic nie przeszkadza. W og├│le jakie┼Ť takie oble┼Ťniarskie s─ů. Na szcz─Ö┼Ťcie ┼╝adna mu motylk├│w w brzuchu nie obudzi┼éa, ale to musi byc strasznie trudne jak si─Ö ukochany syn zakocha w kim┼Ť, kogo si─Ö nie lubi od pierwszego wejrzenia, no bo przecie┼╝ czasem tak bywa. To s┼éynne first impression. Jestem z natury pogodna i do wszystkich ┼╝yczliwie nastawiona, ale jak trafi mi si─Ö taki fuj na synow─ů, to to b─Ödzie najwi─Öksza pora┼╝ka mojego ┼╝ycia. Amen.
Po co ja tu o tym pisz─Ö?


Dusza moja na zawsze zostanie dziewczyn─ů, swoja, w┼éasna, niczyja, nie znana nikomu...

Offline

 

#222 2006-04-27 16:57:01

GosiaJ
U┐ytkownik

Re: N&S cd.


Oj tak! Jak najwiecej takich fragmentow big_smile

Stanowczo, stanowczo uwielbiam czyta─ç o Thorntonowych prze┼╝yciach

Ja tez, ale one zawsze sa takie krotkie. Jak rodzynki w ciescie big_smile

I tym cenniejsze :-)

O pani Thornton, kt├│ra nie jest postaci─ů daj─ůc─ů si─Ö bardzo lubi─ç, ale za to wzbudza m├│j ogromny szacunek:
Sporo powiedzia┼éy┼Ťcie tu o jej prawie zaborczej mi┼éo┼Ťci do syna, ona sama zdaje sobie spraw─Ö, ┼╝e traktuje Margaret jak rywalk─Ö, gdy m├│wi, ┼╝e jeszcze tego ostatniego wieczoru chcia┼éa by─ç pierwsza a sercu syna (w drugim odcinku). Ale s─ůdz─Ö, ┼╝e mi┼éo┼Ť─ç pani Thornton do syna nie jest ┼Ťlepa. Czy bez niego, bez jego wyrzecze┼ä staliby si─Ö na powr├│t szanowan─ů rodzin─ů po haniebnej ┼Ťmierci m─Ö┼╝a? Ona doskonale widzi, ┼╝e on po┼Ťwi─Öca wszystko dla swojej rodziny. Jest cz┼éowiekiem niezwykle szanowanym i cenionym. Fakt, czasem przesadza, opowiadaj─ůc wszystkim woko┼éo, ┼╝e jest ┼Ťwietnym fabrykantem, cz┼éowiekiem i materia┼éem na m─Ö┼╝a ;-)
Bardzo podoba mi si─Ö ostatnia scena z ni─ů i Margaret - ona jest na pocz─ůtku rozgoryczona, atakuje pann─Ö Hale, nie chce si─Ö przyzna─ç do s┼éabo┼Ťci. Ale ju┼╝ po chwili wida─ç, jak bardzo cierpi, nie wiedz─ůc, gdzie jest John. Przecie┼╝ on jej zawsze wszystko m├│wi, a teraz wyjecha┼é bez s┼éowa. Przez chwil─Ö, kiedy Margaret lekko dotyka r─Ökawa sukni, a pani Thornton si─Ö odwraca (mo┼╝e, by panna Hale nie widzia┼éa jej ┼éez...), mi─Ödzy nimi panuje absolutne porozumienie - oto spotka┼éy si─Ö dwie kobiety, kt├│re kochaj─ů tego samego m─Ö┼╝czyzn─Ö i doskonale wiedz─ů, co czuj─ů nawzajem.
My┼Ťl─Ö, ┼╝e pani Thornton jest w stanie zaakceptowa─ç, a nawet polubi─ç czy pokocha─ç Margaret - przecie┼╝ nie jest z┼éa, jest m─ůdr─ů kobiet─ů. Wie, ┼╝e Margaret nie jest ┼éowczyni─ů posag├│w, to ona pomo┼╝e jej synowi w uratowaniu fabryki. Wie, ┼╝e John bez niej nie potrafi ju┼╝ ┼╝y─ç, widzi jego rozpacz; my┼Ťl─Ö, ┼╝e zda sobie spraw─Ö z ogromu mi┼éo┼Ťci Margaret do jej syna.


Thorntonmania... nieustaj─ůce apogeum uzale┼╝nienia.

Offline

 

#223 2006-04-27 17:05:23

GosiaJ
U┐ytkownik

Re: N&S cd.

A co do uczuć macierzyńskich...
(...)
Po co ja tu o tym pisz─Ö?

A ja si─Ö nie powinnam w tym temacie wypowiada─ç :-)
Pewnie dlatego, ┼╝e Co to w duszy gra i w g┼éowie siedzi ;-) Masz racj─Ö, sporo w┼Ťr├│d m┼éodych dziewczyn os├│b takich niezbyt... na pierwszy rzut oka. Ale sama m├│wisz, ┼╝e Tw├│j syn m─ůdry, to przecie┼╝ sobie byle kogo nie wybierze Wierz w to big_smile


Thorntonmania... nieustaj─ůce apogeum uzale┼╝nienia.

Offline

 

#224 2006-04-27 17:25:07

Alison
U┐ytkownik

Re: N&S cd.

A co do uczuć macierzyńskich...
(...)
Po co ja tu o tym pisz─Ö?

A ja si─Ö nie powinnam w tym temacie wypowiada─ç :-)
Pewnie dlatego, ┼╝e Co to w duszy gra i w g┼éowie siedzi ;-) Masz racj─Ö, sporo w┼Ťr├│d m┼éodych dziewczyn os├│b takich niezbyt... na pierwszy rzut oka. Ale sama m├│wisz, ┼╝e Tw├│j syn m─ůdry, to przecie┼╝ sobie byle kogo nie wybierze Wierz w to big_smile

Oj kochana... ja tez nie jestem taka do reszty g┼éupia i dlatego w┼éa┼Ťnie si─Ö boj─Ö, bo sama na w┼éasnej sk├│rze si─Ö przekona┼éam jak mi┼éo┼Ť─ç bywa ┼Ťlepa. Wszyscy mi m├│wili - nie bierz tego poety, a ja wiedzia┼éam swoje przeciwko ca┼éemu ┼Ťwiatu. Tak to jest, ┼╝e jak si─Ö te motyle w brzuchu i g┼éowie zal─Ögn─ů to odbieraj─ů rozum, s┼éuch i wzrok. A potem si─Ö lata ca┼ée p┼éacze, ┼╝e si─Ö rodzic├│w i przyjaci├│┼é nie s┼éucha┼éo....
Ale swoj─ů drog─ů to nie mia┼éabym takiego pi─Öknego syna, co to si─Ö za nim panienki stadami uganiaj─ů ;-)
Ja ju┼╝ jak pani Thornton przemawiam lol


Dusza moja na zawsze zostanie dziewczyn─ů, swoja, w┼éasna, niczyja, nie znana nikomu...

Offline

 

#225 2006-04-27 17:26:14

Margarett
U┐ytkownik

Re: N&S cd.



Stanowczo, stanowczo uwielbiam czyta─ç o Thorntonowych prze┼╝yciach

Ja tez, ale one zawsze sa takie krotkie. Jak rodzynki w ciescie big_smile

tylko nie jak rodzynki (błech)


Marzenia prze┼╝ywane pod wp┼éywem chwili trac─ů ca┼éy urok przy ich roztrz─ůsaniu

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB