Ogrˇd Jane Austen

Strona poÂwiecona Jane Austen

Nie jeste zalogowany.

Og│oszenie

#1876 2006-05-15 21:02:24

GosiaJ
U┐ytkownik

Re: N&S cd.


A czy w epoce wiktoriańskiej dzieci bociany przynosiły?

Ja tam si─Ö nie znam, mo┼╝e i bociany ;-) A jak ju┼╝, to wszystko si─Ö odbywa┼éo "po bo┼╝emu" - ja my┼Ťl─Ö! ;-)


Thorntonmania... nieustaj─ůce apogeum uzale┼╝nienia.

Offline

 

#1877 2006-05-15 21:05:20

ewa7
U┐ytkownik

Re: N&S cd.

A te nie┼Ťlubne dzieci to sk─ůd
Sama Królowa Matka miała podobno geny niezbadane

Offline

 

#1878 2006-05-15 21:09:58

GosiaJ
U┐ytkownik

Re: N&S cd.

A te nie┼Ťlubne dzieci to sk─ůd
Sama Królowa Matka miała podobno geny niezbadane

Oj, oj, w przypadku pp. Thornton├│w to b─Öd─ů jak najbardziej ┼Ťlubne, jakby co :-)


Thorntonmania... nieustaj─ůce apogeum uzale┼╝nienia.

Offline

 

#1879 2006-05-15 21:12:19

ewa7
U┐ytkownik

Re: N&S cd.



Oj, oj, w przypadku pp. Thornton├│w to b─Öd─ů jak najbardziej ┼Ťlubne, jakby co :-)

A potem po kolejnym dziecku nasza Margosia będzie miewała migreny wink

Offline

 

#1880 2006-05-15 21:18:23

GosiaJ
U┐ytkownik

Re: N&S cd.


A potem po kolejnym dziecku nasza Margosia będzie miewała migreny wink

Na razie ┼╝adnych migren nie stwierdzono lol


Thorntonmania... nieustaj─ůce apogeum uzale┼╝nienia.

Offline

 

#1881 2006-05-15 23:12:11

Alison
U┐ytkownik

Re: N&S cd.

Dziewczynki jutro ┼Ťwitem bladym wybywam do roboty w teren, wi─Öc dlatego jeszcze dzi┼Ť, ┼╝eby┼Ťcie mia┼éy na rano jak kt├│ra┼Ť jest skowroneczkiem ;-)

„O kobietkach s┼é├│w kilka – pani Hale i Margaret” – rozdz. XXIX „ A ray of sunshine”, str. 279

Margaret zat─Öskni┼éa za dniem z ┼╝ycia Edith – jej wolno┼Ťci─ů od trosk, jej weso┼éym domem, s┼éonecznym niebem nad jej g┼éow─ů. Gdyby ┼╝yczenie mog┼éo j─ů przetransportowa─ç, uciek┼éaby natychmiast. Chocia┼╝ na jeden dzie┼ä. Zat─Öskni┼éa za moc─ů jak─ů da┼éaby jej taka zmiana – cho─ç na kilka godzin znale┼║─ç si─Ö w samym ┼Ťrodku tego jasnego ┼╝ycia i znowu poczu─ç si─Ö m┼éod─ů. Jeszcze nie dwudziestoletni─ů! A musia┼éa znosi─ç t─Ö ci─Ö┼╝k─ů presj─Ö czucia si─Ö star─ů. To by┼éo pierwsze uczucie po przeczytaniu listu Edith. Teraz przeczyta┼éa go znowu, zapominaj─ůc o sobie, bawi┼éo j─ů jego podobie┼ästwo do samej Edith, i ju┼╝ zacz─Ö┼éa si─Ö z niego ┼Ťmia─ç, kiedy wesz┼éa pani Hale, wsparta na ramieniu Dixon. Margaret podesz┼éa uporz─ůdkowa─ç poduszki. Matka wygl─ůda┼éa s┼éabiej ni┼╝ zazwyczaj.
- Co ci─Ö tak roz┼Ťmieszy┼éo Margaret? – zapyta┼éa gdy tylko odpocz─Ö┼éa po wyczerpuj─ůcym uk┼éadaniu si─Ö na sofie.
- List, kt├│ry dosta┼éam dzi┼Ť od Edith. Przeczyta─ç ci mamma?
Czyta┼éa g┼éo┼Ťno. Przez ca┼éy czas wydawa┼é si─Ö interesowa─ç matk─Ö, kt├│ra wci─ů┼╝ dziwi┼éa si─Ö co za imi─Ö Edith nada┼éa swojemu synkowi i wylicza┼éa wszystkie mo┼╝liwe imiona i wszystkie mo┼╝liwe powody, dla kt├│rych wszystkie z nich powinny zosta─ç nadane. W sam ┼Ťrodek tych uwag wszed┼é pan Thornton, przynosz─ůc inny zestaw owoc├│w dla pani Hale. Nie m├│g┼éby sobie odm├│wi─ç – a raczej nie odm├│wi┼éby sobie szansy na przyjemno┼Ť─ç zobaczenia Margaret. Z takim dawaniem sobie zado┼Ť─çuczynienia nie zamierza┼é sko┼äczy─ç. By┼éo to tak dalece ┼Ťwiadome jak tylko mo┼╝na by tego oczekiwa─ç po cz┼éowieku odpowiedzialnym i zawsze poddaj─ůcym si─Ö samokontroli. Wszed┼é do pokoju i jednym spojrzeniem stwierdzi┼é fakt obecno┼Ťci Margaret. Ale po pierwszym ch┼éodnym uk┼éonie z daleka, ju┼╝ wi─Öcej nie pozwoli┼é swoim oczom pod─ů┼╝a─ç za ni─ů. Zosta┼é tylko ┼╝eby zostawi─ç brzoskwinie, powiedzie─ç kilka mi┼éych i uprzejmych s┼é├│w – po czym gdy tylko jego ch┼éodny, obra┼╝ony wzrok spotka┼é si─Ö ze wzrokiem Margaret w powa┼╝nym po┼╝egnalnym spojrzeniu, wyszed┼é z pokoju. Ona siedzia┼éa cicha i blada.
- Wiesz, Margaret, ┼╝e naprawd─Ö zaczynam lubi─ç pana Thorntona.
Zrazu nie odpowiedziała. Po chwili zmusiła się do lodowatego:
- Doprawdy?
- Tak! My┼Ťl─Ö, ┼╝e on coraz bardziej wyg┼éadza swoje maniery.
G┼éos Margaret by┼é ju┼╝ doprowadzony do porz─ůdku, odpowiedzia┼éa wi─Öc:
- Jest bardzo uprzejmy i wra┼╝liwy – nie mam co do tego w─ůtpliwo┼Ťci.
- Dziwię się, że pani Thornton nigdy nie przychodzi. Musi wiedzieć, że jestem chora, z powodu tego łóżka wodnego.
- Śmiem twierdzić, że słyszała o tobie od swojego syna.
- Jednak powinnam si─Ö z ni─ů zobaczy─ç. Masz tutaj tak ma┼éo przyjaci├│┼é Margaret.
Margaret czu┼éa, co jej matka mia┼éa na my┼Ťli – czu┼ée pragnienie by jaka┼Ť kobieta okaza┼éa uprzejmo┼Ť─ç jej c├│rce, kt├│ra ju┼╝ wkr├│tce mog┼éa zosta─ç bez matki. Ale nie by┼éa w stanie nic powiedzie─ç.
- My┼Ťlisz, ┼╝e mog┼éaby┼Ť p├│j┼Ť─ç – powiedzia┼éa pani Hale po przerwie – do pani Thornton i poprosi─ç j─ů ┼╝eby przysz┼éa i zobaczy┼éa si─Ö ze mn─ů? Tylko raz – nie chcia┼éabym je robi─ç za wiele k┼éopotu.
- Zrobi─Ö wszystko czego sobie ┼╝yczysz mamma – ale je┼Ťli ...ale kiedy Frederick przyjedzie..
- Och, oczywi┼Ťcie! Musimy trzyma─ç drzwi zamkni─Öte i nikogo nie wpuszcza─ç. W┼éa┼Ťciwie to nie wiem czy ┼Ťmiem ┼╝yczy─ç sobie ┼╝eby przyjecha┼é czy nie. Czasami my┼Ťl─Ö, ┼╝e raczej nie. Czasami mam takie przera┼╝aj─ůce sny o nim.
- Och, mamma! Zajmiemy si─Ö wszystkim. Dam sobie raczej odci─ů─ç r─Ök─Ö je┼Ťli stanie mu si─Ö najmniejsza krzywda. Zaufaj mi, wszystkim si─Ö zajm─Ö, mamma. B─Öd─Ö go strzec jak lwica swoich m┼éodych.
- Kiedy mo┼╝emy mie─ç jakie┼Ť wie┼Ťci od niego?
- Nie wcze┼Ťniej ni┼╝ za tydzie┼ä, a nawet p├│┼║niej.
- W odpowiednim czasie powinni┼Ťmy odes┼éa─ç Marth─Ö. Nie powinno jej tu by─ç kiedy on przyjedzie, powinni┼Ťmy j─ů szybko odes┼éa─ç.
- Dixon nam o tym przypomni. My┼Ťla┼éam o tym, gdyby┼Ťmy potrzebowali jakiejkolwiek pomocy w domu, mo┼╝emy wzi─ů─ç Mary Higgins. ┼Ülimaczy si─Ö z robot─ů, ale to dobra dziewczyna, pomog┼éoby jej to znie┼Ť─ç jej b├│l, jestem pewna, ┼╝e spa┼éaby u siebie, nie mia┼éaby potrzeby wchodzi─ç na g├│r─Ö, wi─Öc nie wiedzia┼éaby kto jest w domu.
- Je┼Ťli tak podoba si─Ö tobie i Dixon. Ale prosz─Ö ci─Ö nie u┼╝ywaj takich okropnych okre┼Ťle┼ä rodem z Milton. „┼Ülimaczy si─Ö z robot─ů” – to prowincjonalizm. Co by na to powiedzia┼éa twoja ciocia Shaw gdyby to s┼éysza┼éa?
- Och mamma! Spr├│buj nie ba─ç si─Ö na zapas cioci Shaw - powiedzia┼é─ů ┼Ťmiej─ůc si─Ö Margaret – Edith przej─Ö┼éa wszystkie rodzaje wojskowego slangu od kapitana Lennox’a, a ciocia Shaw nigdy na to nie zwr├│ci┼éa uwagi.
- Ale ten tw├│j to jest slang fabryczny.
- Je┼Ťli ┼╝yj─Ö w fabrycznym mie┼Ťcie musz─Ö u┼╝ywa─ç fabrycznego j─Özyka kiedy zechc─Ö. Wiesz mamma, mog┼éabym ci─Ö zadziwi─ç wieloma s┼éowami, kt├│rych nie s┼éysza┼éa┼Ť nigdy w ┼╝yciu. Przypuszczam, ┼╝e nie wiesz co znaczy „knobstick”.
- Nie dziecko, wiem tylko, że brzmi bardzo wulgarnie. I nie chcę więcej słyszeć, że tak mówisz.
- Dobrze, najdro┼╝sza mamo, ju┼╝ nie b─Öd─Ö, za to b─Öd─Ö musia┼éa u┼╝y─ç ca┼éego d┼éugiego wyja┼Ťniaj─ůcego zdania zamiast tego jednego s┼éowa.
- Nie lubi─Ö tego Milton – powiedzia┼éa pani Hale – Edith ma racj─Ö, ┼╝e to przez ten dym tak si─Ö rozchorowa┼éam.


Dusza moja na zawsze zostanie dziewczyn─ů, swoja, w┼éasna, niczyja, nie znana nikomu...

Offline

 

#1882 2006-05-15 23:23:09

Caitriona
U┐ytkownik

Re: N&S cd.

O! Jaka nasza Matka P. troskliwa i miła dla nas! Dzięki! big_smile


The person, be it gentlemen or lady, who has not pleasure in a good novel, must be intolerably stupid - Northanger Abbey

Offline

 

#1883 2006-05-15 23:24:27

Margarett
U┐ytkownik

Re: N&S cd.

┼Üliczne dzi─Öki Ali, teraz to ju┼╝ spokojnie mog─Ö i┼Ť─ç spa─ç smile


Marzenia prze┼╝ywane pod wp┼éywem chwili trac─ů ca┼éy urok przy ich roztrz─ůsaniu

Offline

 

#1884 2006-05-15 23:43:59

GosiaJ
U┐ytkownik

Re: N&S cd.

Dziewczynki jutro ┼Ťwitem bladym wybywam do roboty w teren, wi─Öc dlatego jeszcze dzi┼Ť, ┼╝eby┼Ťcie mia┼éy na rano jak kt├│ra┼Ť jest skowroneczkiem ;-)
„O kobietkach s┼é├│w kilka – pani Hale i Margaret” – rozdz. XXIX „ A ray of sunshine”, str. 279

Dziekujemy, Ali i życzymy jutro miłej pracy w terenie (i grzecznych, odpowiednio przyodzianych studentów :-))

Co do fragmentu - jest Thornton, nareszcie, st─Öskni┼éam si─Ö za nim :-) Tradycyjnie - szale┼äczo zakochany, ale ju┼╝ nic nie daje po sobie pozna─ç. Uwielbiam faceta! A co b─Ödzie da┼é sob─ů pomiata─ç!
Oj, ta mama Hale wystawia moj─ů cierpliwo┼Ť─ç na pr├│b─Ö - mimoza jednak, mimoza. Ja wiem, choroba itd., staram si─Ö j─ů zrozumie─ç, ale - skupia si─Ö wy┼é─ůcznie na sobie, nie umie pomy┼Ťle─ç o kim┼Ť innym.
Panna Hale staje si─Ö coraz bardziej "milto┼äska", juz nawet prostackiego slangu u┼╝ywa, prosz─Ö! Lubi─Ö j─ů, jest taka "bojowa", niezale┼╝na, nie boi si─Ö mie─ç w┼éasnego zdania. Tylko ju┼╝ niech przestanie m├│wi─ç o Jasiu lodowatym tonem!


Thorntonmania... nieustaj─ůce apogeum uzale┼╝nienia.

Offline

 

#1885 2006-05-15 23:50:44

Gosia
U┐ytkownik

Re: N&S cd.

Dzieki Alison za podwojna porcje przyjemnosci smile

Nie m├│g┼éby sobie odm├│wi─ç – a raczej nie odm├│wi┼éby sobie szansy na przyjemno┼Ť─ç zobaczenia Margaret. Z takim dawaniem sobie zado┼Ť─çuczynienia nie zamierza┼é sko┼äczy─ç. By┼éo to tak dalece ┼Ťwiadome jak tylko mo┼╝na by tego oczekiwa─ç po cz┼éowieku odpowiedzialnym i zawsze poddaj─ůcym si─Ö samokontroli. Wszed┼é do pokoju i jednym spojrzeniem stwierdzi┼é fakt obecno┼Ťci Margaret. Ale po pierwszym ch┼éodnym uk┼éonie z daleka, ju┼╝ wi─Öcej nie pozwoli┼é swoim oczom pod─ů┼╝a─ç za ni─ů. Zosta┼é tylko ┼╝eby zostawi─ç brzoskwinie, powiedzie─ç kilka mi┼éych i uprzejmych s┼é├│w – po czym gdy tylko jego ch┼éodny, obra┼╝ony wzrok spotka┼é si─Ö ze wzrokiem Margaret w powa┼╝nym po┼╝egnalnym spojrzeniu, wyszed┼é z pokoju. Ona siedzia┼éa cicha i blada.

Chyba ja to rabnelo wink
Ale on ......[dlugie westchnienie] ........... nie mozna go nie kochac ...


Z Południa na Północ:
http://forum.northandsouth.info/index.php

Offline

 

#1886 2006-05-16 00:01:27

GosiaJ
U┐ytkownik

Re: N&S cd.


Ale on ......[dlugie westchnienie] ........... nie mozna go nie kochac ...

No, Gosiu, brakowało mi tego :-) Zgadzam się - dlatego go kochamy! big_smile


Thorntonmania... nieustaj─ůce apogeum uzale┼╝nienia.

Offline

 

#1887 2006-05-16 06:50:18

basiek
U┐ytkownik

Re: N&S cd.

Alison napisa│:


- W odpowiednim czasie powinni┼Ťmy odes┼éa─ç Marth─Ö. Nie powinno jej tu by─ç kiedy on przyjedzie, powinni┼Ťmy j─ů szybko odes┼éa─ç.


A to nowina ,czy┼╝by braciszek nie by┼é grzecznym ch┼éopczykiem , ze trzeba biedn─ů Marth─Ö odsy┼éa─ç?

(Przypominam ,że filmu nie widziałam)

Dzięki za przesyłkę dotarła.

Offline

 

#1888 2006-05-16 08:20:14

Kika
U┐ytkownik

Re: N&S cd.

po pierwsze.....

cho─ç na kilka godzin znale┼║─ç si─Ö w samym ┼Ťrodku tego jasnego ┼╝ycia i znowu poczu─ç si─Ö m┼éod─ů. Jeszcze nie dwudziestoletni─ů! A musia┼éa znosi─ç t─Ö ci─Ö┼╝k─ů presj─Ö czucia si─Ö star─ů.

te┼╝ chcia┼éabym mie─ç tylko taki problem ze staro┼Ťci─ůwink

po drugie....

po czym gdy tylko jego chłodny, obrażony wzrok spotkał się ze wzrokiem Margaret w poważnym pożegnalnym spojrzeniu, wyszedł z pokoju.

no prosz─Ö.... nawet obra┼╝onym ch┼éodnym wzrokiem, ale musia┼é na ni─ů spojrze─ç....
uwielbiam tego Thorntona wink


gg 2775021

Offline

 

#1889 2006-05-16 08:48:36

Trzykrotka
U┐ytkownik

Re: N&S cd.

Ba┼Ťku, Marthe trzeba by┼éo odes┼éa─ç, bo nikt spoza rodziny nie m├│g┼é si─Ö dowiedzie─ç, ┼╝e Frederick (wyj─Öty spod prawa) jest w domu.
Pi─Ökny fragment, Alison, dzi─Öki big_smile

Offline

 

#1890 2006-05-16 08:53:16

basiek
U┐ytkownik

Re: N&S cd.

Dzi─Öki za wyja┼Ťnienie.

Dzisiaj tylko dogram tłumaczenie i będę mogła zapoznać się z N&S

Jeszcze raz dzi─Öki big_smile big_smile big_smile

Offline

 

#1891 2006-05-16 08:58:51

Kika
U┐ytkownik

Re: N&S cd.

Po obej┼╝eniu N&S to wszystko ci si─Ö rozja┼Ťni Basiu... big_smile


gg 2775021

Offline

 

#1892 2006-05-16 09:12:15

basiek
U┐ytkownik

Re: N&S cd.

Dzi─Öki

Po fanfiku to mia┼éam dziwne my┼Ťli i skojarzenia :oops: :oops: :oops:

Offline

 

#1893 2006-05-16 11:18:20

Kaziuta
U┐ytkownik

Re: N&S cd.

Jak zwykle Alison nie zawodzi jak szwjcarski zegarek.
Dzi─Öki wielkie.
I jak tu nie kocha─ç Thortona. Zakochanego ale dumnego m─Ö┼╝czyzn─Ö o go┼é─Öbim sercu. Wykorzystuje okazje aby zobaczy─ç Margaret ale patrzy tylko przelotnie, jakby od niechcenia, a przecie┼╝ pragnie tego jak niczego na ┼Ťwiecie.
Gdzie te chłopy?....

Offline

 

#1894 2006-05-16 12:23:48

Monika24
U┐ytkownik

Re: N&S cd.

Dzi─Öki Alison big_smile Ile┼╝ dobrego wci─ů┼╝ na nowo odnajdujemy w Thorntonie. I jakie to wspania┼ée ┼╝e mo┼╝emy nie tylko ogl─ůda─ç film, domy┼Ťla─ç si─Ö co dzieje si─Ö w duszy, w umy┼Ťle bohater├│w, ale mo┼╝emy by─ç tego pewne czytaj─ůc kolejne rozdzia┼éy wink

Ogl─ůdam wywiad z Richardem i dos┼éownie zamurowa┼éo mnie z zachwytu kiedy zacz─ů┼é m├│wi─ç o strojach z N&S, pomagaj─ůc sobie d┼éoni─ů zacz─ů┼é m├│wi─ç o muszkach i krawacie: The cravat (mo┼╝e mam zwidy ale to s┼é├│wko powiedzia┼é inny tonem ni┼╝ wszystko do tej pory, takim ┼Ťciszonym :oops:) came off as necessary moment. Wspomina te┼╝ zegarek kieszonkowy, kt├│ry nale┼╝a┼é do ojca Thorntona, pi─Ökny wyr├│b bi┼╝uterii. Dwa razy powt├│rzy┼é ┼╝e John Thornton to rola jego ┼╝ycia. M├│wi te┼╝ o swoich ulubionych scenach: scena "Look back" w p┼éatkach ┼Ťniegu, by┼éa trudna dla niego, poniewa┼╝ musia┼é sobie u┼Ťwiadomi─ç, poczu─ç t─ů strat─Ö kiedy Margaret wsiada do powozu i opuszcza go, kolejna to scena peronowa (z ┼éobuzerskim u┼Ťmieszkiem zauwa┼╝y┼é: mi┼éo tak sp─Ödzi─ç popo┼éudnie big_smile )


'Ilekroć oparłem się pokusie, było to piękne. Ilekroć pokusie uległem, było to stokroć piękniejsze' Heine

Offline

 

#1895 2006-05-16 12:40:22

Kika
U┐ytkownik

Re: N&S cd.

M├│wi te┼╝ o swoich ulubionych scenach: scena "Look back" w p┼éatkach ┼Ťniegu, by┼éa trudna dla niego, poniewa┼╝ musia┼é sobie u┼Ťwiadomi─ç, poczu─ç t─ů strat─Ö kiedy Margaret wsiada do powozu i opuszcza go, kolejna to scena peronowa (z ┼éobuzerskim u┼Ťmieszkiem zauwa┼╝y┼é: mi┼éo tak sp─Ödzi─ç popo┼éudnie big_smile )

czym bardziej go poznaj─Ö tym bardziej mnie fascynuje..... co za facet...ohhhh


gg 2775021

Offline

 

#1896 2006-05-16 12:55:06

ewa7
U┐ytkownik

Re: N&S cd.

Alison jeste┼Ť tytanem pracy
No wi─Öc Jasiek kr─ů┼╝y i dra┼╝ni swoja obecno┼Ťci─ů - mo┼╝e to jest jakis spos├│b....??
Bo w┼éa┼Ťciwie jak si─Ö cz┼éowiek nie stara i nie zabiega to.....potem nic z tego wink
Ja┼Ťku nachod┼║ t─Ö Margaretke, a my b─Ödziemy mia┼éy co czyta─ç i prze┼╝ywa─ç wink

Offline

 

#1897 2006-05-16 15:02:41

Monika24
U┐ytkownik

Re: N&S cd.

Dziewczyny czy jest jeszcze taka profesja jak introligator? Bo je┼Ťli w najbli┼╝szym czasie nie doczekamy si─Ö t┼éumaczenia naszej ksi─ů┼╝eczki przez wydawnictwo to sama oprawiam to co dziewczyny przet┼éumaczy┼éy big_smile
A co :!: :!: :!:


'Ilekroć oparłem się pokusie, było to piękne. Ilekroć pokusie uległem, było to stokroć piękniejsze' Heine

Offline

 

#1898 2006-05-16 15:25:26

Caitriona
U┐ytkownik

Re: N&S cd.

Bo je┼Ťli w najbli┼╝szym czasie nie doczekamy si─Ö t┼éumaczenia naszej ksi─ů┼╝eczki przez wydawnictwo to sama oprawiam to co dziewczyny przet┼éumaczy┼éy big_smile
A co

Ja r├│wnie┼╝ mam takie plany wink


The person, be it gentlemen or lady, who has not pleasure in a good novel, must be intolerably stupid - Northanger Abbey

Offline

 

#1899 2006-05-16 16:51:49

Gitka
U┐ytkownik

Re: N&S cd.

Moniczko, a ja o tym nie pomy┼Ťla┼éam, dzi─Öki.
Moniko opowiedz potem jakie s─ů dodatki w twoim orgnialnym N&S.

Alison bardzo dzi─Ökuj─Ö.
Na pewno wr├│cisz z terenu opalona i b─Ödziesz jeszcze bardziej eteryczna wink



http://img259.imageshack.us/img259/3812/northandsouth012se.jpg

Offline

 

#1900 2006-05-16 17:07:16

izek
U┐ytkownik

Re: N&S cd.

Jak miło przeczytać kolejne ciasteczko big_smile Wielkie dzięki Ali, tym bardziej, że pojawia się nasz ulubieniec...

Pani Hale ma globusa... czy kogo┼Ť Wam nie przypomina wink

A JT taki pełen silnej woli - wszedł spojrzał 2x na wiadomo kogo i wyszedł.
A co to takiego ten "knobstick"??
ja to bym si─Ö ch─Ötnie dowiedzia┼éa, a pani Hale to faktycznie tylko sob─ů zainteresowana skoro nawet si─Ö nie zaciekawi┼éa :?
Ciekawam na co cierpia┼éa... to jej "low spirit" tak deprech─ů jak─ů┼Ť zalatuje...


gg 5425654

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB