Ogród Jane Austen

Strona poświecona Jane Austen

Nie jesteś zalogowany.

Ogłoszenie

#1 2006-03-03 10:00:33

Gitka
Użytkownik

Nauczyciele

Z tego co widz?, to du?o mamy na forum nauczycieli.
Zainteresowa? mnie temat w Interii, mo?e napiszecie co o tym s?dzicie.
Ja mam 2 córki, których matematyczka w gimnazjum nie daje sobie rady z uczniami. Na lekcjach jest tak g?o?no, ?e nie s?yszy jak dzieci czytaj? zadania i ca?y czas konsultuje si? z moja córk? (jest dobra) czy ona tez tak ma. Jestem normalnie przera?ona dyscyplin? w szkole. Mo?e w innych szko?ach jest inaczej. Zaznaczam, ?e gimnazjum moich córek jest ?rednie, wybrali?my je dlatego, ?e jest bardzo blisko, chocia? mog?y i?c do innego, wzgl?dy finansowe przewa?y?y.
Link do artyku?u
http://fakty.interia.pl/news?inf=724204

Offline

 

#2 2006-03-03 10:17:32

Gitka
Użytkownik

Re: Nauczyciele

Aby nie by?o tak ca?kiem nie na temat, to mo?e napiszemy co? o nauce za czasów Jane Austen.

Offline

 

#3 2006-03-03 11:49:02

Alison
Użytkownik

Re: Nauczyciele

Jestem przera?ona tym co si? dzieje w szko?ach. Mój syn jest w II kl. gimnazjum i ma bardzo mi??, m?odziutk? i ?liczn? nauczycielk?. By? jej pupilem bo ona jest historyczk? a on ma naprawd? ogromn? wiedz? z tej dziedziny, ale ju? przesta?, bo to "siara" by? ulubie?cem nauczycielki. Teraz ona jest bliska za?amania nerwowego, jak ich w pierwszej klasie chwali?a, tak teraz jednego dobrego s?owa o nich nie ma do powiedzenia. Pyta?am go dlaczego j? tak traktuj?, przecie? mieli u niej taki kredyt sympatii i zaufania i wszystko zmarnowali. Powiedzia? mi, ?e to dlatego, ?e ona im na zbyt du?o pozwala, ?e pozwala ze sob? dyskutowa?, dlatego maj? j? w nosie. A porz?dek jest na lekcjach angielskiego i geografii bo tamte nauczycielki s? fajne, dowcipne, ?artuj? z nimi, ale jak tylko co? jest nie tak wal? jedynkami po oczach, tn? po punktach a? im w tych oczach ciemnieje, za byle co i jest spokój. Wida?, ?e "ordnung mus sein" i tyle. Za moich czasów ja wiecznie obrywa?am linijk? po ?apach za gadanie na lekcjach, pó? swojej edukacji przesta?am w k?tach za kar?, nawet na studiach asystenci i adiunkci kazali mi siada? w "o?lich ?awkach" albo wychodzi? za drzwi za podpowiadanie s?siadom w czasie kolokwiów i do nikogo nie mam pretensji, ?e mnie maltretowa?, bo jako? "wysz?am na ludzi". Podobno ;-)


Dusza moja na zawsze zostanie dziewczyn?, swoja, w?asna, niczyja, nie znana nikomu...

Offline

 

#4 2006-03-03 15:01:12

Gosia
Użytkownik

Re: Nauczyciele

Ja tez uwielbialam gadac, zwlaszcza na tych przedmiotach, ktore lubilam big_smile
Ale w katach nie stalam, bo ze mnie grzeczne dziecko niestety bylo, czego dzis zaluj? wink Jednak znalazlam kiedys jeden wpis w swoim dzienniczku uczniowskim, ktory zachowalam do dzis: "Malgosia na przerwach biega po lawkach". Hehehe, dobre! Wcale tego nie pamietam big_smile
Zgadzam sie jednak, ze uczniom nie mozna na zbyt wiele pozwalac, bo wejda na glowe.
Jak tak o tym mowimy, to przyznam bez bicia (takze linijka wink ), ze tez gdybym chciala moglabym uczyc, mam po temu wyksztalcenie. Ale balam sie ze nie bede miala autorytetu, bo mlodo wygladam, nie jestem wielka baba i pewnie bylabym zbyt lagodna big_smile

Offline

 

#5 2006-03-03 15:03:17

AineNiRigani
Użytkownik

Re: Nauczyciele

U mnie jest kiepskawo. S? klasy zdyscyplinowane i s? klasy kompletnie beznadziejne pod tym wzgl?dem. I to nie tylko na moich lekcjach. Po prostu stracili?my jakikolwiek argument. Wielu uczniów oceny z przedmiotów ma w g??bokim powa?aniu, wi?c karniaki i pytania nie robi? na nich wra?enia, z klasy wyrzuci? nie wolno. Siedzi taki delikwent i rozwala ca?? lekcje. Punkty karne i naganne zachowanie równie? nie robi na nim ?adnego wra?enia. Bo to "tylko" zachowanie. Z nagannym mo?na przej??.
Ja si? zwykle staram takiego "kogo?" zaj??. Bior? go jako "pomoc naukow?", albo prosze o poszukanie mapy itp. ?eby przez moment moja uwaga skupiona by?a wy??cznie na nim. Ale to nie zawsze skutkuje.
Podobno Ministerstwo planuje wróci? do dawnego systemu i przywrócenia oceny z zachowania do klasyfikacji. Jestem jak najbardziej za.


Nawet kojot na kamieniu mo?e dosta? wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#6 2006-03-03 15:04:51

Jeanne
Użytkownik

Re: Nauczyciele

Faktem jest, ?e gimnazjum to okres przej?ciowy, mi?dzy dzieckiem a doros?ym. Moja by?a klasa w gim te? by?a okropna, nie tylko dla nauczycieli. To co si? wyprawia?o na lekcjach, zw?aszcza na polskim to poezja...kobitka mimo, ?e stara?a si? zaprowadzi? porz?dek, to nic z tego: ch?opaki dalej swoje. Czasami to rzucali w ni? albo wr?cz na ni? krzyczeli...W drugiej klasie przysz?a na semestr praktykantka, "uczy?a" nas angielskiego. Tutaj z kolei ?awki by?y wywracane do góry nogami, pani obrywa?a kred?, papierami itp. Nie prowadzi?a lekcji, a nawet je?li to i tak nic nie by?o s?ycha?. Nie umia?a kompletnie radzi? sobie z m?odzie??. Zmarnowali?my ca?y rok, bo potem nauczycielki ci?gle si? zmienia?y. Teraz w LO to co innego: klasa jest ?wietna, ale nie wulgarna i bardziej dojrza?a emocjonalnie. Z ulg? odesz?am z tamtej i jestem naprawd? zadowolona z obecnej. Mo?e dlatego ?e na 34 osoby 24 to dziewczyny... lol


"Lasy by?y doko?a. I po?ó?k?e li?cie
Jak blade meteory przez pó?mrok spada?y."

[img]http://img232.imageshack.us/img232/821/kjykpa8.jpg[/img]

Offline

 

#7 2006-03-03 15:53:45

Alison
Użytkownik

Re: Nauczyciele

Czasami to rzucali w ni? albo wr?cz na ni? krzyczeli...W drugiej klasie przysz?a na semestr praktykantka, "uczy?a" nas angielskiego. Tutaj z kolei ?awki by?y wywracane do góry nogami, pani obrywa?a kred?, papierami itp.

Bo?e chyba sko?czy?abym jako wi??niarka w zak?adzie o zaostrzonym rygorze. Nie wyobra?am sobie tolerowa? takiego zachowania. Wspó?czuj? nauczycielom, ?e za psie pieni?dze musz? co? takiego znosi? ze zwi?zanymi praktycznie r?kami, bo prawa ucznia... Kiedy czasem przychodzi?am po mojego ma?ego do szko?y jeszcze w podstawówce, to nie mog?am si? nadziwi?, ?e wraz z pierwsz? nanosekund? brzmienia dzwonka tabun biegn?cych dzieciaków wysypywa? si? z klas i gna? korytarzem tratuj?c wszystko i wszystkich. "Za moich czasów" ulubionym has?em nauczycielek by?o "dzwonek jest dla mnie nie dla was" i jak jej sie podoba?o mog?a nas swobodnie przetrzyma? ca?? przerw? do nastepnej lekcji i nikomu w ogóle w g?owie nie posta?o sie stawia? w tej sprawie. A o bieganiu po korytarzu na przerwach to w ogóle mowy nie by?o! Da?a by nam dyra jakby tak kogo? biegn?cego wyhaczy?a. Ja niestety jestem za tzw. przyjaznym re?imem, trudno darmo. Nawet studentom kiedy mog? zawsze id? na r?k?, nie robi? ?adnych trudno?ci, ale kiedy widz?, ?e kto? sobie z góry na dó? olewa, to ratuj si? kto mo?e... serce mam wtedy jak g?az bazaltowy. Ale to juz doro?li ludzie i najcz??ciej doceniaj?, ?e je?li traktuje si? ich przyja?nie ale stanowczo, to nie kombinuja za bardzo.


Dusza moja na zawsze zostanie dziewczyn?, swoja, w?asna, niczyja, nie znana nikomu...

Offline

 

#8 2006-03-03 16:12:13

AineNiRigani
Użytkownik

Re: Nauczyciele

Na takie zachowanie jak u Ciebie Jeane ?aden nauczyciel nie MO?E sobie pozwoli?. Gimnazjum jest nie tylko okresem przej?ciowym, ale te? etapem obowi?zkowym. Z liceum zawsze mo?na wywali?, z gimanzjum - nie. Jak wspomina?am - nauczycielom zosta?y odebrane w zasadzie wszystkie atuty. Mo?e liczy? jedynie na w?asny autorytet. A w dzisiejszych czasach to niewiele.

Ostatnio, bodaj?e na gazecie, by? w?a?nie artyku? o dyscyplinie w szkole i porównanie mi?dzy poprzednimi systemami a obecnym. Stwierdzono tam, ?e g?ówn? przyczyn? dyscypliny by?a ?cis?a wspó?praca rodziców z nauczycielami. Zwykle je?li nauczyciel si? skar?y?, rodzice z góry uznawali, ?e ma racj? i dzieciak dostawa? wciry i myto mu g?ow? (by? jeszcze jednen aspekt - system i partia, która ?ci?le zwi?za?a si? ze szkolnictwem. Wyst?powanie przeciwko szkole równa?o si? wyst?pieniu przeciwko pa?stwu i partii. A za to mog?y by? powa?ne represje).
Dzisiaj rodzice w p?dzie szczurów poprzez krótkotrwa?? solidarno?? z dzieckiem, wypisuj?c lewe zwolnienia, czy usprawiedliwienia chc? wynagrodzi? mu brak czasu. Broni? dziecka nawet wówczas gdy na to nie zas?uguje. No i jeszcze jedna przyczyna - przez brak czasu - nie tylko nie znaj? swojego dziecka, ale nie dostrzegaj?, ?e ono czasem swoim zachowaniem ?ebrze o odrobin? zainteresowania w?asn? osob?.
Otwarta pozostaje jeszcze kwestia buntu m?odzie?owego. Pokolenie moich rodziców buntowa?o si? przeciwko systemowi, moje pokolenie, przeciwko szaro?ci, a obecne pokolenie przeciwko czemu ma si? buntowa??


Nawet kojot na kamieniu mo?e dosta? wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#9 2006-03-03 17:22:08

Alison
Użytkownik

Re: Nauczyciele

To wszystko prawda co mówisz, smutne to ale prawdziwe. ?al tych dzieciaków, bo nie ma im kto wyznaczy? nieprzekraczalnych granic, a im te granice s? do ?ycia potrzebne, bo z nimi czuj? si? bezpieczniej. Kiedy wszystko wolno to w?a?ciwie nie wiadomo co tak naprawd? mo?na a czego nie i ci?gle próbuj?, próbuj?, a nu? teraz jak na?o?? nauczycielowi kube? na g?ow? to b?dzie ta granica za któr? juz nie b?d? móg? sie posun??. Tylko, ?e jeszcze nauczyciel powinien we w?a?ciwym momencie, w?a?ciwie zareagowa?, a nie dopiero jak ma siekier? w plecach.


Dusza moja na zawsze zostanie dziewczyn?, swoja, w?asna, niczyja, nie znana nikomu...

Offline

 

#10 2006-03-03 17:39:21

Deska
Użytkownik

Re: Nauczyciele

A mój wychowawca (?wietny facet) wychodzi z za?o?enia, ?e jak klasa rozrabia to znaczy, ?e nauczyciel po prostu nie umie zainteresowa? tematem 8) (ale mo?e jemu ?atwo tak mówi?, bo chodz? do dobrej szko?y i takie rzeczy jak rzucanie czym? w nauczyciela w ogóle nie wchodz? w gr?! 8O ).

Offline

 

#11 2006-03-03 17:47:37

Jeanne
Użytkownik

Re: Nauczyciele

Faktycznie brzmi to morze niewiarygodnie, ale takie rzeczy w moim gimie si? zdarza?y. To zwyk?e publiczne gimnazjum, nie wiem jak jest w prywatnych szko?ach.
Jeszcze co? sobie przypomnia?am. Mieli?my te? tak? super pani? od chemii. Jeszcze m?oda, na luzie, zawsze mo?na by?o z ni? pogada?. Ale nigdy nie tracili?my lekcji czy co?, przerabiali?my temat i zawsze wszystko rozumia?am. Na ka?dej pyta?a i wymaga?a wiedzy na sprawdzianach. A mimo to wszyscy j? lubili. By?a wymagaj?ca i nieraz nas zkrzycza?a jak by?y s?abe oceny. Tak jak mówicie: nie pozwoli?a wej?? sobie na g?ow? i trzyma?a nas krótko.


"Lasy by?y doko?a. I po?ó?k?e li?cie
Jak blade meteory przez pó?mrok spada?y."

[img]http://img232.imageshack.us/img232/821/kjykpa8.jpg[/img]

Offline

 

#12 2006-03-03 19:40:39

izek
Użytkownik

Re: Nauczyciele

Na takie zachowanie jak u Ciebie Jeane ?aden nauczyciel nie MO?E sobie pozwoli?. Gimnazjum jest nie tylko okresem przej?ciowym, ale te? etapem obowi?zkowym. Z liceum zawsze mo?na wywali?, z gimanzjum - nie. Jak wspomina?am - nauczycielom zosta?y odebrane w zasadzie wszystkie atuty. Mo?e liczy? jedynie na w?asny autorytet. A w dzisiejszych czasach to niewiele.

z autorytetem to jest moim zdaniem praktycznie niewykonalne. Kto? musi by? niezwykle charyzmatyczn? osob?, ?eby dla gimnazjalisty by? autorytetem. Wiedza nie wystarczy, a tak jak pisze Aine argumenty s? teraz raczej "za" uczniem a nie nauczycielem.
Moim skromnym zdaniem podzia? 8letniej SP na 6SP+3gim to wielka pomy?ka z wychowawczego punktu widzenia. ok 12-13 roku ?ycia zaczyna si? wielki przewrót i si?a grupy rówie?niczej jest prawie nieograniczona. Ostatnie klasy podstawówki by?y "do opanowania"cz?sto dlatego, ?e wychowawca i nauczyciele ju? znali uczniów i wzajemnie. Ka?dy ucze? wiedzia? z kim na ile mo?e sobie pozwoli?. Teraz w momencie gdy nauczyciele maj? szans? wykorzysta? swoj? wiedz? na temat dzieciaków do tego ?eby ich jako? motywowa? itp, uczniowie si? z nimi ?egnaj?. W gim tworz? si? nowe klasy i w zasadzie wszystko zaczyna si? od nowa, próbowanie granic itd a to wszystko niestety cz?sto ze szkod? dla wszystkich - ale nie jestem nauczycielem, a z uczniami zazwyczaj spotyka?am si? gdy mieli jakie? trudno?ci.
Tak czy inaczej dr?? na sam? my?l, ?e kiedy? b?d? musia?a pos?a? dziecko do szko?y. :?


gg 5425654

Offline

 

#13 2006-03-03 19:42:23

izek
Użytkownik

Re: Nauczyciele

i zgadzam si? z Migotk? - konsekwencja to s?owo klucz.


gg 5425654

Offline

 

#14 2006-03-03 20:37:36

kabi
Użytkownik

Re: Nauczyciele

To chyba skutki uboczne sztucznej reformy o?wiaty. Gimnazja to wyrwanie dziecka z przyjaznej szko?y, któr? zna?o od zawsze.Nasi gimnazjali?ci wsiadaja do autobusu i zaraz po przyje?dzie ida zapali? , na dowód lekcewazenia zasad i nakazów.Panienki maluja oczy i usta obficie.
Podobno nie potrafia juz czytac i nie chce sie im pisa? .Jakim cudem-pytam-przeciez ja te dzieciaki dobrze znam i wiem co potrafi?y.Ja je dobrze znam ale ich obecna pani chyba nie zd??y poznac , ma tylu uczniów w klasie a papierow do pisania jeszcze wi?cej. I po co nam by?a ta reforma!

Offline

 

#15 2006-03-03 21:35:55

Alison
Użytkownik

Re: Nauczyciele

I po co nam by?a ta reforma!

?eby si? odci?? od tego co by?o dobre i sprawdzone, ale...tr?ci?o PRL-em i trzeba by?o szybko zrobi? tak jak maj? na zachodzie (przynajmniej w niekórych aspektach).
A przecie? potrzebne by?y naprawd? kosmetyczne zmiany, tamten model kszta?cenia wcale nie by? taki z?y. Gdybym wam opowiedzia?a co "ta reforma" porobi?a z programami studiów i co teraz reprezentuj? sob? absolwenci, a nawet doktoranci, to by?cie mi i tak nie uwierzy?y. Chodz? s?uchy, ?e stare ma wróci?, tyle, ?e juz kilka takich niewydarzonych roczników, na których ?e?my eksperymentowali opu?ci?o mury uczelni. A? strach pomysle?, ?e z tak? wiedz? b?d? podejmowa? gdzie? jakie? istotne decyzje....


Dusza moja na zawsze zostanie dziewczyn?, swoja, w?asna, niczyja, nie znana nikomu...

Offline

 

#16 2006-03-03 21:52:16

izek
Użytkownik

Re: Nauczyciele

Pami?tam ?e jak wprowadzali reform? mia?o to pomóc uczniom którzy mieli trudno?ci z uko?czeniem 8klas ze wzgl?dów niedomóg intelektualnych. Akurat by?am wtedy z takimi na bie??co i cieszy?am si?, ?e w takim razie nie b?d? musieli ko?czy? na si?? kolejnych 2lat tylko po 6 klasie spokojnie zako?cz? edukacj? ogólnokszta?c?c? ?e si? tak wyra??. I jakie by?o moje zdumienie, kiedy si? okaza?o, ?e jednak nie mo?na po SP i?? do OHP na nauk? zawodu, tylko trzeba sko?czy? gimnazjum, bo ono te? jest obowi?zkowe dla wszystkich. Czyli zamiast skróci? o 2 lata wyd?u?yli o dodatkowy rok...
Troch? jak z ocenami. By?am w liceum gdy wesz?y 1 i 6 i nauczyciele zachwalali ?e 2 to b?dzie zamiast 3=. Szybko si? okaza?o ?e na 2 trzeba by?o zna? i wiedzie? jak wcze?niej na ca?? 3 czyli ponad 50% materia?u a nie ledwo ledwo. Mia?o to uja?ni? sytuacj? i zró?nicowa? tych "porz?dnych" trójkowiczów od tych naci?ganych. Sko?czy?o si? na tym ?e porz?dni trójkowicze stali si? mierniakami :?

Ale jak piszesz ?e ma wróci? stare to mo?e si? kto opami?ta?


gg 5425654

Offline

 

#17 2006-03-04 17:51:49

Nastazja
Użytkownik

Re: Nauczyciele

Posz?am do szko?y rok wcze?niej i na szcz??cie omin??a mnie cudowna_reforma. :twisted:

Czasy podstawówki i liceum wspominam bardzo dobrze. Szczególnie ciep?o my?l? o licealnej polonistce,która wspó?odkry?a mój talent i namawia?a do dalszego rozwoju.


John: "Was Miss Hale the woman that told you to come to me"?
Nick Higgins:"You'd be a bit more civil?"

Offline

 

#18 2006-03-04 18:25:46

Kaziuta
Użytkownik

Re: Nauczyciele

Uczy?am si? w "normalnym" systemie, ale i tak nie chcia?abym do szko?y wróci?. Za nic!
Nauczyciele tacy sobie, wi?kszo?? to nijakie osobowo?ci a raczej dziwne osobliwo?ci. Cho?by? nie wiem co zrobi?, stan?? na rz?sach, wygra? olimpiad? to i tak dostawa?o si? takie oceny jakie wra?enie zrobi?a? na pierwszych lekcjach, wi?c po co si? stara?.
Jedyn? osob?, któr? wspominam z sentymentem i darz? ogromn? estyma i szacunkiem, byl polonista Pan Bronis?aw Podhorski. Absolwent Uniwersytetu Jagiello?skiego, fantastyczny nauczyciel. Z heroicznym wysie?kiem usilowa? nauczy? czego? sfor? bab (klasa ?e?ska) niestety w wi?kszo?ci nie zainteresowan? literatur?. By? bardzo wymagaj?cy, ale z ró?nych szkolnych wyg?upów (1 dzien wiosny, dzie? nauczyciela etc.) nie robi? problemu i bra? w nich czynny udzia?. Dosta? u Niego 4 to ogromny sukces, a 2 to straszny wstyd.
Dzi?ki niemu przeczyta?am mnóstwo fantastycznych ksi??ek, miesi?c bez teatru byl miesi?cem straconym, a teraz nie musze si? wstydzi? swoich wypowiadzi, bo nauczy? nas miec w?asne zdanie.
Panie Profesorze DZIEKI!!!

Offline

 

#19 2006-03-05 19:12:21

Margarett
Użytkownik

Re: Nauczyciele

Kaziuto daj na niego namiary...chyba go wypo?ycze...u mnie takich cudów brak...nawet ksi?dz, który powinien by? wyrozumia?y wyzywa nas od idiotów...ehh...takie ?ycie


Marzenia prze?ywane pod wp?ywem chwili trac? ca?y urok przy ich roztrz?saniu

Offline

 

#20 2006-03-05 19:20:07

AineNiRigani
Użytkownik

Re: Nauczyciele

Margarett, to nauczyciele starej daty., ja tez mialam taka nauczycielk? w podstawce. Wszyscy, którzy szli do liceum chcieli is? na polonistyk? (nie tylko z mojej klasy). Niestety w liecum nam to wywietrza?o, bo brakowa?o naszej polonistki.


Nawet kojot na kamieniu mo?e dosta? wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#21 2006-03-05 19:27:24

Margarett
Użytkownik

Re: Nauczyciele

Nie zgodz? si? z tym do ko?ca, mój katecheta z gimnazjum by? wspania?y...mo?na by?o robi? co si? chcia?o, ale kiedy chcia? poprowadzi? lekcje nikt mu tego nie utrudnia?...sam wyrobi? sobie nasz szacunek i nie musia? nam przy tym grozi?...potrafi? opowiada? dowcipy(przynajmniej jeden na ka?dej lekcji) robi? sprawozdania z koncertów iron maiden...i pokazywa? nam zdj?cia swojej córki z USG. Szkoda, ?e tacy ludzie cz??ciej si? nie zda?aj?


Marzenia prze?ywane pod wp?ywem chwili trac? ca?y urok przy ich roztrz?saniu

Offline

 

#22 2006-03-05 19:34:57

AineNiRigani
Użytkownik

Re: Nauczyciele

Margarett nie o to mi chodzi?o. Ja te? mia?am fajnych nauczycieli, ale takich jak ta polonistka (zreszt? po moim roczniku posz?a na emerytur?) ju? nie ma. Wszystkie s? na emeryturze. Tutaj nawet nie chodzi o to, ?e nauczyciel jest sympatyczny i fajny, ale ?e potrafi sprzeda? sw? pasj? tak, ?e my?lisz, ?e to twoja pasja. A u nas ca?a klasa kocha?a jezyk polski, kocha?a literatur?. Wiele osób my?la?o o polonistyce. Sama do tej grupy nale?a?am. I nie by?o to tylko w mojej klasie, a we wszystkich rocznikach, które mia?a pod swoimi skrzyd?ami.


Nawet kojot na kamieniu mo?e dosta? wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#23 2006-03-05 19:44:38

Margarett
Użytkownik

Re: Nauczyciele

Wybacz za niezrozumienie...wida? u mnie w tej du?ej g?owie ma?y mó?d?ek big_smile


Marzenia prze?ywane pod wp?ywem chwili trac? ca?y urok przy ich roztrz?saniu

Offline

 

#24 2006-03-05 20:02:07

kabi
Użytkownik

Re: Nauczyciele

Dobry nauczyciel to taki co lubi dzieci i uwielbia swoja prac? .Niby proste a jednak, jak mozna lubic prace gdzie trzeba tworzyc bzdurne dokumenty , papiery, plany, ewaluacje, programy , projekty.... Najgorsze jest to ,ze nikt nie pyta czy mnie moje dzieciaczki lubia ani czy ja ich dobrze ucze. Mam sie wykazac stert? bzdurnych papierow, na pismie mam udowodnic ,?e jestem dobra nauczycielk? a papier przyjmie wszystko. Czy to nie jest chore!

Offline

 

#25 2006-03-05 20:03:18

AineNiRigani
Użytkownik

Re: Nauczyciele

Nie pisz tak, bo takie cos sprawia mi przykrosc.


Nawet kojot na kamieniu mo?e dosta? wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB