Ogród Jane Austen

Strona poświecona Jane Austen

Nie jesteś zalogowany.

Ogłoszenie

#1 2006-02-24 21:36:55

ewelinka
Użytkownik

jaka scena...

jaka scena z dumy i uprzedzenia podoba?a Wam si? najbardziej?

Offline

 

#2 2006-02-24 23:31:05

niya
Użytkownik

Re: jaka scena...

jak sie klocili na tym deszczu, bo oczywiscie mnie to wzruszylo, taki wyplyw emocji i w ogole kipiaca milosc przykryta zloscia

i rozne mnostwo innych scenek, ale nie pamietam wink


A co si? staje to si? staje tylko raz w tym czasie
I tylko raz w tym miejscu...

Offline

 

#3 2006-02-25 10:01:03

Georginia
Użytkownik

Re: jaka scena...

po tylu widzeniach filmu....
naj naj...chyba scena kiedy po burzliwych i deszczowych o?wiadczynach Lizzy stoi w pokoju,?wiat?o s?oneczne zmienia si? w blask kominka wchodzi Mateuszek ;-) znaczy si? Darcy i zostawia jej list,on si? odwraca z biciem serca a jego ju? nie ma!Jak to by?o wida? ,?e ju? go kocha.....i ta muzyka "Darcy's Letter" to najpiekniejszy utwor na tej cudnej scie?ce dzwi?kowej!

Offline

 

#4 2006-03-03 19:50:45

milosz
Użytkownik

Re: jaka scena...

o a mnie jak ona mu odmawia i on tak t? g?owa ruszy? z lekka do przodu, ?e mnie si? wydawa?o, ?e j? zacznie ca?owa? i zaczn? si? iskry sypa? .................. ale dobre wychowanie gór? wzi??o wink


[img]http://img113.imageshack.us/img113/9518/windelwinnie21df3bg.gif[/img]

Offline

 

#5 2006-03-03 20:29:02

izek
Użytkownik

Re: jaka scena...

skry sz?y i tak big_smile :twisted: pewnie dlatego w deszczu ta scena by?a wink


gg 5425654

Offline

 

#6 2006-03-03 20:40:22

Jeanne
Użytkownik

Re: jaka scena...

Ja si? nad filmem rozp?ywa? nie b?d?, bo nie widzia?am jeszcze. Ale nie martwcie si? robaczki, ju? ?ci?gam wi?c nied?ugo wlepi? gdzie? moj? recenzj?... :twisted:
Jedn? z moich ulubionych scen w ksi??ce jest rozmowa lady Katarzyny z Lizzy... big_smile Po prostu mistrzostwo ?wiata!!! Ta pasja lady K. i stoicki spokój El?biety, ta jej ironia i impertynencja! Kocham t? dziewczyn?!!! big_smile


"Lasy by?y doko?a. I po?ó?k?e li?cie
Jak blade meteory przez pó?mrok spada?y."

[img]http://img232.imageshack.us/img232/821/kjykpa8.jpg[/img]

Offline

 

#7 2006-03-03 21:25:42

Bonduelle
Użytkownik

Re: jaka scena...

Ukochane sceny.... ten temat ju? gdzie?tu by? poruszany, o ile si?iw myl?;P

Moje typy:
- Wizyta Darcy'ego na plebanii i urocze szarpanie r?kawiczek wink
- Pierwsze o?wiadczyny, w szczególno?ci przy kwestii "Mr. Wickham?" :twisted:

Offline

 

#8 2006-03-03 22:26:10

martusia
Użytkownik

Re: jaka scena...

dok?adnie to samo co Bond + jeszcze "masz zimne r?ce" tongue
:*


[URL]http://marthie.deviantart.com/[/URL]

"it is settled between us already that we are to be the happiest couple in the world."

Offline

 

#9 2006-03-03 22:35:58

Bonduelle
Użytkownik

Re: jaka scena...

To Ty w ko?cu widzia?a? ten film? *dezorientacja* 8O

Offline

 

#10 2006-03-04 17:20:33

milosz
Użytkownik

Re: jaka scena...

Ukochane sceny.... ten temat ju? gdzie?tu by? poruszany, o ile si?iw myl?;P

Moje typy:
- Wizyta Darcy'ego na plebanii i urocze szarpanie r?kawiczek wink
:twisted:

szarpanie r?kawiczek i wyci?gni?cie r?czki do góry i "charming house" :mrgreen:


[img]http://img113.imageshack.us/img113/9518/windelwinnie21df3bg.gif[/img]

Offline

 

#11 2006-03-10 15:32:34

Irish
Użytkownik

Re: jaka scena...

Kiedy spotykaj? sie rano na ??ce i s?oneczko wschodzi a ich twarze przybli?aja sie do siebie wink

Offline

 

#12 2006-03-12 00:43:32

GeorgianaDarcy
Użytkownik

Re: jaka scena...

Chyba nie mam swojej ulubionej sceny...wszystkie sa cudne big_smile Jednak za jeden z bardziej przejmujacych motywow, uwazam odjazd z Netherfield, kiedy Darcy ujmuje Lizzie za reke by pomoc jej wsiasc do powozu, a pozniej oddala sie i rozprostowuje dlon, zupelnie tak jakby wstrzasnela nim fala ciepla...


You have bewitched me body and soul.

Offline

 

#13 2006-03-12 22:16:58

ewelinka
Użytkownik

Re: jaka scena...

mi najbardziej spodoba?a si? scena kiedy Darcy spotyka Lizzy u siebie w Pemberley. Zdziwienie lizzy na jego widok, nie wiedzia?a jak si? zachowa? ( wcale jej si? nie dziwi?) Chocia? mo?na przypuszcza? i? on by? bardziej zaskoczony.Napewno by?o to ostatnie miejsce w którym spodziewa?by si? jej.Jakie to by?o pi?kne i jak on ?licznie post?pi? wobec jej!Uwielbiam t? scen?!

Offline

 

#14 2006-03-12 23:05:15

Trzykrotka
Użytkownik

Re: jaka scena...

Zdziwienie lizzy na jego widok, nie wiedzia?a jak si? zachowa? ( wcale jej si? nie dziwi?

A mnie si? ta scena w?a?nie najmniej podoba?a, bo pokazywa?a Lizzy w bardzo z?ym ?wietle. Nie podoba?o mi si?, ?e ona zwiedzaj?c cudzy dom od??cza si? od towarzystwa, nikt jej nie szuka zreszt? - ani wuj z ciotk?, ani gospodyni, która w ko?cu odpowiada chyba za dom - i na dodatek zagl?da przez szpar? w drzwiach do prywatnych pokoi w?a?cicieli! Wstyd i ha?ba. No i potem musi ucieka? jak jaki? wystraszony królik. Ja sama chcia?am si? zapa?? pod ziemi? za ni?. Lizzy jest w tej scenie okropnie ?le wychowana. Jej zawstydzenie nie wynika z tego, ?e jest w Pemberley, w którym (co sama czuje) nie powinna by? i ?e spotyka w?a?ciciela, czyli zdarza si? jej to, czego si? obawia?a najbardziej, tylko z tego, ?e da?a si? przy?apa? na tym w?cibstwie. Ja si? skr?ca?am z za?enowania ogl?daj?c ten fragment filmu i zawsze go przewijam.
Wiem, ?e to w?tek o ulubionych scenach, ale nie mog?am si? powstrzyma?.

Offline

 

#15 2006-03-14 22:24:10

ewelinka
Użytkownik

Re: jaka scena...

Nic nie szkodzi.Ka?dy ma prawo do wypowiedzenia w?asnego zdania.A czy w taki razie dowiemy si? jaka jest Twoja ulubiona scena?

Offline

 

#16 2006-03-14 23:08:11

Trzykrotka
Użytkownik

Re: jaka scena...

Dzi?ki za wyrozumia?o?? wink
Mnie si? strasznie podoba?o w tym filmie to, co by?o w tle: nasycona ziele? krajobrazów i g?osy ?piewaj?cych ptaków, nawet kaczka w stawie w Pemberley. ?adne by?o wizualnie przeniesienie wielu scen w plener, du?o ?wiat?a wpadaj?cego przez okna w pomieszczeniach. Lubi? te? patrze? na Jane: ma te swoje niewinne, szeroko otwarte oczy i mnie si? szalenie podoba. Podoba mi sie te? Caroline Bingley: jej pogardliwy u?mieszek, ?wietna czerwona suknia i (chyba jedyna) ?wietnie u?o?ona fryzura. ?apa?am si? na u?miechaniu si? do siebie podczas wszelkich scen ta?ców: zgadzam si? z krytyk?, ?e na wiejskich balach w okolicy, w której pa?stwo Bennet bywali w 20 domach nie mog?o ta?czy? na oko licz?c z 200 osób, ale zrobione to by?o swietnie.

Offline

 

#17 2006-03-16 09:44:20

Trzykrotka
Użytkownik

Re: jaka scena...

Wczoraj sobie obejrza?am (chandra) znowu film i musz? napisa? o jeszcze jednej malutkiej scenie, która mnie chwyci?a za serce: ten moment, jedna z ostatnich scen, kiedy Darcy wychodzi, a Lizzy wchodzi do pokoju ojca. Ich po?piech, niecierpliwo??, tajemne porozumienie jest przepi?kne. Bardzo podoba mi si? wymiana spojrze? - Lizzy roze?miane oczy przez coraz w??sz? szpar? w zamykanych drzwiach i mrugni?cie pana Darcy - dwiema powiekami na raz. Ja te? tak robi? w chwilach czu?o?ci wink

Offline

 

#18 2006-03-16 17:43:44

milosz
Użytkownik

Re: jaka scena...

A mnie scenka w domu (ta która sie Trzykrotce nie podoba?a) bardziej rozbawi?a i wywo?a?a pewn? ciekawo??, a nawet rozczulenie - bo ja dalibóg chyba zachowa?abym si? podobnie jak Lizzy (mimo wi?kszej ilo?ci lat posiadanych).
Jedno co mnie zastanawia, to to ?e wujostwo j? tak zostawili. Rozumiem , ?e zdawali sobie spraw?, ?e ona spacerowa? lubi, no ale by?a to lekka przesada wink
A wogóle lubi? ten film big_smile


[img]http://img113.imageshack.us/img113/9518/windelwinnie21df3bg.gif[/img]

Offline

 

#19 2006-03-16 17:46:31

milosz
Użytkownik

Re: jaka scena...

Acha i jeszcze jak pan Bingley mówi nad stawem:
"Miss Bennet"
a pan Darcy "Mr Bingley" ale? on g?osisko posiada


[img]http://img113.imageshack.us/img113/9518/windelwinnie21df3bg.gif[/img]

Offline

 

#20 2006-03-16 17:49:06

Caitriona
Użytkownik

Re: jaka scena...

Acha i jeszcze jak pan Bingley mówi nad stawem:
"Miss Bennet"
a pan Darcy "Mr Bingley" ale? on g?osisko posiada

Tak, tak - to jest ?wietna scenka big_smile I ten uk?onik lol

Ale za to podzielam zdanie Trzykrotki. Nie lubi? tej sceny, kiedy Lizzy chodzi po domu Darcy'ego sama, podgl?da ich, a potem ucieka... Jako? do mnie to nie przemawia.


The person, be it gentlemen or lady, who has not pleasure in a good novel, must be intolerably stupid - Northanger Abbey

Offline

 

#21 2006-03-16 18:56:12

Diana
Użytkownik

Re: jaka scena...

I mi si? podoba?a "próba generalna" o?wiadczyn. Oczywi?cie z uk?onem panaDarcy'ego.


Czym jest ?ycie- snem jedynie...
GG: 9031506

Offline

 

#22 2006-03-16 21:38:49

Trzykrotka
Użytkownik

Re: jaka scena...

Fakt, to by?o urocze! Ten chudziutki, przygarbiony Bingley, suchy jak ?wierszczyk i bardzo nieszcz??liwy, dostojny i ogromny Darcy w pozycji "pod boczek" - wszystko na dodatek w ?licznym otoczeniu. By?o to tym lepsze, ?e zaraz potem nast?puje poruszaj?ce wyznanie Lizzy "I was so blind", wzruszaj?co-zabawna scena o?wiadczyn Bingleya i bardzo juz wzruszaj?cy obraz Lizzy pod drzewem w sadzie (p?acze?) i odchodz?cego z oci?ganiem pana Darcy. Ten kawa?ek filmu naprawd? si? uda?.

Offline

 

#23 2006-03-30 22:26:46

Eva
Użytkownik

Re: jaka scena...

Moja ulubiona scena na deszczu oczywi?cie i to prawie ,?e zbli?enie .Szkoda. :cry:

Offline

 

#24 2006-03-30 22:27:37

Gosia
Użytkownik

Re: jaka scena...

"Zblizenia" to tam jednak nie bylo ...

Offline

 

#25 2006-03-30 23:25:31

Trzykrotka
Użytkownik

Re: jaka scena...

By?y za to dwa doskoki: najpierw Lizzy do Darcy'ego - kroczek, potem Darcy do Lizzy - kroczek. A od tego ju? im by?o blisko do zbli?enia wink
Tylko deszcz kapi?cy z w?osów za ko?nierze troche bru?dzi?, pewnie dlatego Darcy wycofa? si? na czas - taka zimna smu?ka na szyi skutecznie studzi zapa?y big_smile

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB