Ogrˇd Jane Austen

Strona poÂwiecona Jane Austen

Nie jeste zalogowany.

Og│oszenie

#101 2008-11-15 16:13:03

Tamara
U┐ytkownik

Re: Dobre wychowanie

Szczoteczek do z─Öb├│w faktycznie nie by┼éo o ile wiem , natomiast do higieny jamy ustnej s┼éu┼╝y┼éy wyka┼éaczki - z jednej strony zaostrzone do wyd┼éubywania , z drugiej sp┼éaszczone ┼éopatkowato do zeskrobywania . Przechowywano je w malutkich pude┼éeczkach b─Öd─ůcych cz─Östo arcydzie┼éami sztuki jubilerskiej - pami─Ötacie pierwsze spotkanie si├│str Dashwood z Robertem Ferrarsem , gdy obstalowywa┼é sobie pude┼éko na wyka┼éaczki? Nota bene takie pude┼éeczka s─ů dzi┼Ť rzadko┼Ťci─ů bardzo poszukiwan─ů na rynku antykwarycznym i osi─ůgaj─ů zawrotne ceny big_smile
No i stosowano różne płukanki ziołowe do paszczy , żucie różnych ziółek , być może już używano proszku do zębów czyli sproszkowanej kredy , ale tego nie jestem pewna .

Offline

 

#102 2008-11-15 19:03:52

Akaterine
Administrator

Re: Dobre wychowanie

Hmm, to nie wiem, czemu ludzie na angielskich stronach tak si─Ö czepiali patyczk├│w i kredy w "Lost in Austen" big_smile


"The more I know of the world, the more am I convinced that I shall never see a man whom I can really love."

Offline

 

#103 2008-11-16 10:25:55

Tamara
U┐ytkownik

Re: Dobre wychowanie

Może niedokształceni w temacie big_smile

Offline

 

#104 2008-11-16 11:19:22

Akaterine
Administrator

Re: Dobre wychowanie

Znalazłam link o historii szczoteczki do zębów, który pojawił się w owej angielskiej dyskusji:
http://www.bbc.co.uk/dna/h2g2/A2818686

Around 1780, William Addis of Clerkenald, England, made his first toothbrush and in the 19th Century his descendants developed and mass-manufactured fine toothbrushes. The handles were carved out of cattle bones and the bristles were made from wild boar or horse hair. These toothbrushes were in general use in Europe by the early 1800s. In 1857 America entered the toothbrush market when H. N. Wadsworth was awarded the first patent in America for their production.

Wi─Öc teoretycznie (o ile dobrze rozumiem tekst) na pocz─ůtku XIX wieku szczoteczki ju┼╝ by┼éy, ale z drugiej strony, jako nowo┼Ť─ç, mog┼éy by─ç dost─Öpne tylko dla bogaczy big_smile


"The more I know of the world, the more am I convinced that I shall never see a man whom I can really love."

Offline

 

#105 2008-11-16 18:32:27

Tamara
U┐ytkownik

Re: Dobre wychowanie

Względnie dla snobistycznych wielbicieli najmodniejszych nowinek big_smile , w szarym człowieku mogły budzić niechęć i lęk wink

Offline

 

#106 2009-07-06 13:06:11

Lady
U┐ytkownik

Re: Dobre wychowanie

Ja bym bardzo chcia┼éa ┼╝y─ç w Angli w czasach opisanych przez Jane Austen. Zasady dobrego zachowania by┼éy bardziej zaostrzone a z┼éamanie ich by┼éo nie lada skandalem zw┼éaszcza w wy┼╝szych sferach towarzyskich. Kolejn─ů rzecz─ů, kt├│r─ů uwielbiam i kt├│rej strasznie mi brakuje s─ů dygni─Öcia i uk┼éony. Gdzie to si─Ö wszystko podzia┼éo?!!! Wtedy ludzie mieli maniery smile. Ach, pomarzy─ç!

Offline

 

#107 2009-07-06 16:47:00

Mike Moriarty
U┐ytkownik

Re: Dobre wychowanie

Tak? A pamietasz Karoline Bingley? Maniery pierwszej wody, ale gdy tylko rozmowca sie odwrocil, dostawal nozem w plecy. Czasem tez dostawal, nim zdazyl sie odwrocic. Maniery Wickhama nie czynily go mniejszym draniem. Pan Collins tez byl niezle wychowany, a mimo to byl glupi, jak but. Albo taka Emma. Owszem, czarujaca, ale jej maniery nie zmienialy faktu, ze byla niezla zmija. :-)

A popatrzmy w druga strone. Z ksiazek i filmow kostiumowych, dwie najmniej wychowane postacie, jakie przychodza mi na mysl, to pan Rochester i Richard Sharpe (grany przez Seana Beana).

A teraz plebiscyt sms-owy dla forumowiczek: "Czy gdybys musiala wybrac sobie meza, wybralabys:
A: dobrze wychowanego pana Collinsa, czy tez moze
B: niewychowanego Richarda Sharpe'a?"

:-) Hm?

Offline

 

#108 2009-07-06 17:32:06

Lady
U┐ytkownik

Re: Dobre wychowanie

Masz racj─Ö ale mi w┼éa┼Ťnie o to chodzi, ┼╝e ludzie cho─ç si─Ö nienawidzili to zachowywali wszystkie zasady dobrego wychowania i starali zachowa─ç si─Ö jak najlepiej nawet je┼╝eli kogo┼Ť nienawidzili. By─ç mo┼╝e ci─Ö┼╝ko si─Ö w tym ┼╝y┼éo ale nie zmienia to faktu, ┼╝e to cz─Östo komiczne smile Z zewn─ůtrz dobre maniery a w ┼Ťrodku tysi─ůce wizji jak uprzykrzy─ç ┼╝ycie drugiej osobie. W tym w┼éa┼Ťnie ca┼éy dowcip smile

Offline

 

#109 2009-07-06 17:40:13

Lady
U┐ytkownik

Re: Dobre wychowanie

Oczywi┼Ťcie wiem, ┼╝e to tylko fasada ale mimo to co┼Ť w tym jest smile Spr├│buj sobie wyobrazi─ç epok─Ö regencji bez tej fasady. W mojej opinii straci┼éoby to wiele uroku smile

Offline

 

#110 2009-07-08 18:59:24

Mike Moriarty
U┐ytkownik

Re: Dobre wychowanie

Zgoda, ale to, co dla Ciebie jest dowciem i urokiem, mozna by tez nazwac hipokryzja. I zaklamaniem.

Moim zdaniem, samo "wychowanie" - rozumiane jako z pozoru mile slowa w kazdej, nawet przykrej sytuacji i przy kazdym, nawet zlosliwym dzialaniu - nie jest wartoscia sama w sobie. Dla mnie, "wychowanie" powinno obejmowac nie gladkosc i slodkosc slowek, ale uprzejmosc czynow i przyzwoitosc zamiarow.

Offline

 

#111 2009-07-09 15:19:21

Lady
U┐ytkownik

Re: Dobre wychowanie

Masz racj─Ö Mike. Z perspektywy XXI w. wydaje si─Ö to zabawne ale wtedy gdy by┼éa to codzienno┼Ť─ç by┼éo to uci─ů┼╝liwe i zdecydowanie mo┼╝na to nazwa─ç ( jak to uje┼éa┼Ť ) hipokryzj─ů i zak┼éamaniem. Mimo to ja chcia┼éabym ┼╝y─ç w Epoce Regencji. W XXI w. zdecydowanie brak mi d┼╝entelmen├│w...dam zreszt─ů te┼╝. Wi─Ökszo┼Ťc zesz┼éa do bardzo marnego poziomu co bardzo mnie martwi. Ludzie rzadko kulturalnie dyskutuj─ů na porz─ůdne tematy a moim zdaniem opr├│cz tych o niewielkim znaczeniu, kt├│re niekt├│rym pozwalaj─ů si─Ö zrelaksowa─ç, te wa┼╝ne s─ů bardzo potrzebne.

Ostatnio edytowany przez Lady (2009-07-09 15:21:25)

Offline

 

#112 2009-07-09 19:42:30

Akaterine
Administrator

Re: Dobre wychowanie

Lady napisa│:

Ludzie rzadko kulturalnie dyskutuj─ů na porz─ůdne tematy.

Nie pierwszy raz si─Ö spotykam z za┼éo┼╝eniem, ┼╝e dobre wychowanie jest r├│wnoznaczne warto┼Ťciowym dyskusjom. Sk─ůd to przypuszczenie, tak z ciekawo┼Ťci zapytam?


"The more I know of the world, the more am I convinced that I shall never see a man whom I can really love."

Offline

 

#113 2009-07-09 20:41:08

Mike Moriarty
U┐ytkownik

Re: Dobre wychowanie

Dokladnie! Zgadzam sie z Akaterine.

Umiejetnosc prowadzenia wartosciowej dyskusji to pochodna intelektu, otwartosci i wyksztalcenia, a nie manier. Maniery moga miec najwyzej pewien wplyw na forme dyskursu.

A co do dzentelmenow i dam, to oczywiscie, masz racje, ze dobre maniery nie bola. Jednak moim zdaniem, zwlaszcza w czasach regencji, przykrywaly one zwykla proznie. Warstwa spoleczna, ktora my tutaj nazywamy dzentelmenami i damami, nie musiala i nie chciala zarabiac na swoje utrzymanie, a majac wszelka prace w najglebszej pogardzie, spedzala cale dnie na najzwyklejszym prozniactwie typu "spacery po pokoju". Rzecz jasna byly wyjatki, ale zgodzimy sie chyba wszyscy, ze w epoce Regencji wszelka praca zawodowa poza polityka, duchowienstwem i kariera wojskowa byla uwazana za degradujaca.

Offline

 

#114 2009-07-10 12:42:12

Lady
U┐ytkownik

Re: Dobre wychowanie

W┼éa┼Ťnie o FORM─ś dyskusji mi chodzi┼éo. Wygl─ůda┼éo to kulturalniej ni┼╝ teraz gdy w "dyskusji" wci─ůz padaj─ů przekle┼ästwa lub odzywki "zamknij si─Ö". Wtedy przynajmniej ludzie cho─ç przewa┼╝nie tylko ci z wy┼╝szych sfer towarzyskich ukrywali si─Ö za fasad─ů uprzejmo┼Ťci i dobrych manier co mo┼╝e nie jest najlepszym rozwi─ůzaniem ale z pewno┼Ťci─ů bardziej sprzyja┼éo kulturalnej dyskusji ni┼╝ XXI- wieczne ( podaj─Ö w NAJDELIKATNIEJSZEJ formie ) " Zamilknij! (pr├│bowa┼éam to ┼éadniej uj─ů─ç wink )" " Zwariowa┼ée┼Ť?" "Jeste┼Ť nienormalny je┼╝eli co┼Ť takiego przysz┼éo ci do g┼éowy!".

Offline

 

#115 2009-07-10 15:42:32

Mike Moriarty
U┐ytkownik

Re: Dobre wychowanie

Masz sporo racji - forma dyskusji niewatpliwie JEST determinowana przez maniery.

Jednakze zgodzimy sie chyba tez wszyscy, ze zadna ze znanych nam ksiazek czy filmow na temat Regencji, czy jakichkolwiek innych zreszta czasow, nie pokazuje starcia prawdziwie odmiennych, mocnych pogladow i wspanialych manier jednoczesnie. W przypadku odmiennej opinii, w dobrym guscie jest ustapic, nie wyklocac sie i najlepiej zmienic temat na neutralny. Na przyklad na pogode czy na stan drog.

Zgoda, tak jest grzecznej. Ale jednoczesnie... mniej ludzko. Maniery w tym rozumieniu tego slowa skazuja ludzi na samotnosc, na zamkniecie sie w swoim wlasnym swiecie - bo wszelka proba mowienia o czy bronienia swoich opinii uznana jest za upor i za natarczywosc. Maniery to kajdany dla ludzi majacych swoje wlasne zdanie, a parawan i doskonala wymowka dla ludzi tego zdania nie majacych.

Swego czasu, przeprowadzono badania nad przyczynami wysokiej ilosci wypadkow lotniczych w koreanskich liniach lotniczych. Okazalo sie, ze spowodowane jest to... manierami. Koreanczycy, wychowani od dziecka na maksymalnie uprzejmych, nie umieli przekazywac precyzyjnie i krotko komunikatow (bo wszystko owijali w bawelne), ani nie umieli przeciwstawic sie nietrafnym poleceniom zwierzchnikow (bo to nieuprzejme).

Czy wlasnie do tego dazymy?

Offline

 

#116 2009-07-10 19:15:28

Lady
U┐ytkownik

Re: Dobre wychowanie

C├│┼╝, zgadzam si─Ö z kwesti─ů, ┼╝e przesadne maniery utrudniaj─ů wyra┼╝anie w┼éasnego zdania. Co do wypadk├│w korea┼äskich lotnik├│w szczerze nie mia┼éam poj─Öcia, ┼╝e maniery mog─ů doprowadzi─ç do katastrof lotniczych. Jak wida─ç zn├│w sprawdza si─Ö nauka ( znana przewa┼╝nie w odwo┼éaniu do ilo┼Ťci spo┼╝ywanego jedzenia ale moim zdaniem tu te┼╝ pasuje ) Wszystko ale z umiarem!

Ostatnio edytowany przez Lady (2009-07-10 19:25:04)

Offline

 

#117 2009-08-11 00:35:33

AineNiRigani
U┐ytkownik

Re: Dobre wychowanie

Ej ej - od kiedy to pan Collins był dobrze wychowany? Wlasnie wrecz przeciwnie - to, ze sam podszedl do Darsika, nieprzedstawiony swiadczy o braku manier!! On nie byl dobrze wychowany, jedynie poprzez wlazenie w tylek bez wazeliny byl tak postrzegany przez pewne kregi (patrz lady C). Osobiscie uwazam tez, ze sama lady rowniez nie prezentowala dobrych manier - co JA daje nam do zrozumienia poprzez opinie Darsika, ktory juz za takowego byl uwazany w "towarzystwie".
Zastanawia mnie tez inna rzecz w formie dyskusji - w swiecie JA, czyli w swiecie mezczyzn dyskusja byla prowadzona dosc zarliwie i czasem bezwzglednie, ale w parlamencie, w klubach dla mezczyzn. Stereotyp kobiety zakladal jednak potulna kobitke, ktorej glownym zajeciem sa robotki reczne i ogolny brak powazniejszych tematow... (czytalam dzisiaj, ze to sie niewiele zmienilo i jest odwrotnie proporcjonalne w przypadku mezczyzn big_smile big_smile big_smile) Kobiety pokroju Lizzy odbierane byly za niewychowane nie tyle poprzez forme dyskusji, co raczej jej tresc. Wiadomo, ze takie kobiety bywaly i wlasnie za swoj intelekt byly cenione, ale stereotyp zostaje.


P.S. I nie zgodze sie, ze Edek Rochester jest postrzegany jako osoba bez manier, zle wychowana. Sek w tym, ze jego maniery byly nienaganne, jedynie jego droga do celu po trupach budzi kotrowersje. A Sharpe? Coz... z wygladem Seana Beana - nie ma sie co dziwic tongue


Nawet kojot na kamieniu mo┼╝e dosta─ç wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#118 2009-08-17 02:59:29

SylwiaS
U┐ytkownik

Re: Dobre wychowanie

Z tego co wiem, to Anglicy wci─ů┼╝ s─ů o wiele uprzejmiejsi ni┼╝ Polacy, wi─Öc to te┼╝ zderzenie kultur. Polacy s─ů bardziej otwarci i uprzejmi dla go┼Ťci, ale obcych traktuj─ů wr─Öcz wrogo - panie urz─Ödniczki czy sprzedawcy ze swoim s┼éawetnym 'nie ma', kt├│re zamyka dyskusj─Ö. W Anglii to w┼éa┼Ťnie tam dba si─Ö o uprzejmo┼Ť─ç, a dla nas to zawracanie g┼éowy. My nawet wolimy jak nam sprzedawca da ┼Ťwi─Öty spok├│j, ┼╝eby┼Ťmy mogli sobie poogl─ůda─ç. Dla nas taka uprzejmo┼Ť─ç to namolno┼Ť─ç. Polacy s─ů te┼╝ bardziej zaciekli w dyskusjach, a Anglicy pr├│buj─ů powiedzie─ç rzeczy w bardziej zawoalowany spos├│b. Z drugiej strony Polacy mog─ů si─Ö pok┼é├│ci─ç i urwa─ç w po┼éowie, bo ju┼╝ wszystko zosta┼éo powiedziane, a potem wr├│ci─ç do domu jedn─ů taks├│wk─ů. Takie dyskusje sp┼éywaj─ů po nas i s─ů szybko zapominane, a Anglicy mieliby problem, ┼╝eby zapomnie─ç, ┼╝e by┼éo nieprzyjemnie. Polacy te┼╝ maj─ů problem z interpretacj─ů anglo-saskich u┼Ťmiech├│w, kt├│re nam si─Ö wydaj─ů nieszczere.

Pytanie wi─Öc, czy chcieliby┼Ťmy ┼╝y─ç w kulturze w kt├│rej nie potrafimy interpretowa─ç symboli. Czy kto┼Ť si─Ö u┼Ťmiecha bo nas lubi czy tylko udaje? Czy zaproszenie na obiad by┼éo prawdziwe czy to tylko uprzejmo┼Ť─ç? W┼éa┼Ťciwie to wiemy tylko, ┼╝e jak si─Ö pytaj─ů, jak si─Ö czujemy, to trzeba odpowiedzie─ç, ┼╝e dobrze, niezale┼╝nie od tego jaka jest prawda. smile

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB