Ogrˇd Jane Austen

Strona poÂwiecona Jane Austen

Nie jeste zalogowany.

Og│oszenie

#1 2004-11-05 00:53:18

demi
U┐ytkownik

Dobre wychowanie

Tak sie kiedys zastanawia┼éam czy chcia┼éabym ┼╝y─ç w czasach kiedy Jan episa┼éa swoje ksi─ů┼╝ki?
I doszłam do wniosku że tak.
Czy nie uwa┼╝acie ┼╝e wtedy wszyscy byli bardzo 'dobrze" wychowani. Nawet sztuka obra┼╝ania sta┼éa na najwy┼╝szym poziomie. Ka┼╝dy wiedzia┼é(oczywi┼Ťcie w pewnych sferach) co nale┼╝y powiedziec a jakich temat├│w nalezy unika─ç. To by┼éy czasy.
Co o tym s─ůdzicie?

Offline

 

#2 2004-11-05 11:26:06

ula
U┐ytkownik

Re: Dobre wychowanie

Mnie te┼╝ bardzo odpowiada ta epoka - pow┼Ťci─ůgliwo┼Ťci i rozwagi. Ale te┼╝ ka┼╝da inna w kt├│rej ludzie potrafili ze sob─ů rozmawia─ç. W tej chwili spotkania w rodzinnym gronie ograniczaj─ů si─Ö do wsp├│lnego obiadu i to nie zawsze....
A poza tym tamta epoka mia┼éa jeden najwi─Ökszy PLUS!!! Kobiety zajmowa┼éy si─Ö wydawaniem pieni─Ödzy a nie ich zarabianiem, wystarczy┼éo znale┼║─ç m─Ö┼╝─ů, kt├│ry mia┼é jakie┼Ť15 tys gunt├│w rocznie i ju┼╝ lol

Offline

 

#3 2004-11-05 13:03:31

fringilla
U┐ytkownik

Re: Dobre wychowanie

Oj miłe Panie, chyba muszę trochę popolemizować.
Czy naprawd─Ö chcia┼éyby┼Ťcie ┼╝y─ç w epoce, w kt├│rej nikt nie m├│wi tego, co my┼Ťli, wszystkiego trzeba si─Ö domy┼Ťla─ç, a sztuka konwersacji, cho─ç owszem, sta┼éa na wysokim poziomie, by┼éa tak bardzo skr─Öpowana konwenansami, ┼╝e mia┼éa n iewiele wsp├│lnego z rodzinn─ů pogaw─Ödk─ů toczon─ů przy rodzinnym stole. Dochodzi┼éo do bolesnych nieporozum,ie┼ä, tylko dlatego, ┼╝e pewnych rzeczy powiedzie─ç nie wypada┼éo (np. Eleonora i Edward). No i oczywi┼Ťcie mi┼éo mie┼Ť m─Ö┼╝a z takim dochodem rocznym, ale nie┼éatwo by┼éo takiego "z┼éapa─ç" je┼Ťli samej nie mia┼éo sie przynajmnie 10 tys funt├│w posagu. A los ubogiej starej panny nie by┼é zbyt weso┼éy, czego przyk┼éadem sama Jane Austen.
Oczywi┼Ťcie ta epoka mi┼éa swoje zalety i to niema┼éo, ale ┼╝ycie wcale nie bylo takie proste i mile jak w ksiazkach. Przypomnijcie sobie chocia┼╝by biedn─ů Eliz─Ö, ukachan─ů pu┼ékownika Brandona i jej c├│rk─Ö.


Pozdr. Agata
gg 5739618

Offline

 

#4 2004-11-06 16:52:12

demi
U┐ytkownik

Re: Dobre wychowanie

wydaje mi sie że tak do końca nie jest, że nie mówi sie tego co sie mysli. Jak ktos chciał to powiedział, tylko nalezało byc na tyle inteligentym żeby umiec to zrobić.
A co do tych 10 tysi─Öcy dochodu, to rzeczywi┼Ťcie trudno by┼éo by┼éo z┼éapac takiego m─Öza, ale og├│lnie rzecz bior─ůc to ┼╝ycie kobiet by┼éo ┼éatwiejsze, wygl─ůda┼éo inaczej w ka┼╝dej sferze ale pewne rzeczy do nich nale┼╝a┼éy i nie by┼éy zmuszane do wykonywania zada┼ä kt├│re ie le┼╝a┼éy w ich naturze.

Offline

 

#5 2004-11-06 22:12:05

fringilla
U┐ytkownik

Re: Dobre wychowanie

No nie wiem, w sumie dzi┼Ť te┼╝ nie ka┼╝dy potrafi powiedzie─ç to co my┼Ťli. Na pewno ludzie byli wobec siebie grzeczniejsi, ale wi─Öcej by┼éo w tym hipokryzji. Nie wiem co gorsze.

A co do sytuacji kobiet byd─Ö walczy─ç do ko┼äca. Kobiety nie mia┼éy obowi─ůzk├│w, kt├│re, jak to okre┼Ťli┼éa┼Ť, nie le┼╝a┼éy w ich naturze, ale nie mia┼éy te┼╝ ┼╝adnych praw. Wszystko fajnie jak si─Ö by┼éo pann─ů Darcy, mia┼éo si─Ö du┼╝y maj─ůtek i by┼éo otoczon─ů opiek─ů rodziny i przyjaci├│┼é. Ale wyobra┼║ sobie sytuacj─Ö, ┼╝e wychodzisz za m─ů┼╝ bez posagu, a tw├│j m─ů┼╝ okazuje si─Ö draniem, kt├│ry ci─Ö terroryzuje i maltretuje fizycznie i psychicznie. Albo jeste┼Ť sierot─ů jak Jane Fairfax i pracujesz u jakiej┼Ť niezr├│wnowa┼╝onej psychopatki. Albo zakochujesz si─Ö w kim┼Ť kto stoi ni┼╝ej lub wy┼╝ej od ciebie, albo musisz wyj┼Ť─ç za kogo┼Ť, kogo wybrali ci rodzice, np. 30 lat starszego. Po swojej ucieczce Lidia by┼éaby "sko┼äczona" gdyby Wikham si─Ö z ni─ů nie o┼╝eni┼é, za┼Ť on wi├│d┼éby dalej zycie jak do tej pory. Przypomnij sobie los pani Dashwood po ┼Ťmierci m─Ö┼╝a, albo co czeka┼éoby pani─ů Bennet i jej c├│rki, gdyby ┼╝adna z nich nie wysz┼éa bogato za m─ů┼╝. W ksi─ůzkach Jane Austen prawie zawsze wszystko sie dobrze ko┼äczy, ale w zyciu r├│znie bywa┼éo.
Dzi┼Ť kobieta ma mo┼╝liwo┼Ť─ç wyboru. Mo┼╝e realizowa.─ç si─Ö w domu, albo w pracy, mo┼╝e u┼éo┼╝y─ç sobie zycie w tardycyjny spos├│b, albo ka┼╝dy inny jaki jej odpowiada. Za t─Ö mo┼╝lwo┼Ť─ç wyboru musia┼éy┼Ťmy zap┼éaci─ç cen─Ö, jak─ů s─ů zupe┼énie nowe obowi─ůzki, ale jak bardzo bym nie lubi┼éa zamierzch┼éych epok, uwa┼╝am, ┼╝e warto by┼éo!


Pozdr. Agata
gg 5739618

Offline

 

#6 2004-11-08 15:46:07

dorotka
U┐ytkownik

Re: Dobre wychowanie

masz racj─Ö co do praw kobiet . Ja bym nie mog┼éa ┼╝y─ç w takich czasach, gdzie mam niewiele do powiedzenia i gdzie, je┼Ťli nie mam oparcia w bogatym m─Ö┼╝u, ludzie maj─ů mnie w g┼é─Öbokim powa┼╝aniu. Poza tym - do tej pory nie rozumiem, dlaczego pan Bennet nie m├│g┼é swojego maj─ůtku przepisa─ç na kt├│r─ů┼Ť z c├│rek?


Normalnie zaczęłam wirtualny ekshibicjonizm big_smile
Mam bloga tongue Kto nie wierzy, niech sprawdzi big_smile

Offline

 

#7 2004-11-09 00:00:55

fringilla
U┐ytkownik

Re: Dobre wychowanie

Takie by┼éo prawo, majatki ziemskie mia┼éy r├│zny staus, niekt├│re by┼éy dziedziczone tylko w linii m─Öskiej, nie znam si─Ö na tym zbyt dok┼éadnie. mo┼╝e kto┼Ť mocniejszy w historii nam to obja┼Ťni.


Pozdr. Agata
gg 5739618

Offline

 

#8 2004-11-09 01:03:43

KatA
U┐ytkownik

Re: Dobre wychowanie

Jeszcze dochodzila kwestia wyksztalcenia. Kobiety w tych czasach mialy bardzo ograniczone mozliwosci ksztalcenia. Uczelnie wyzsze byly dla nich zamkniete. Pamietacie definicje wyksztalconej kobiety haftowanie, malowanie parawnikow itp. Nawet czytanie było limitowane przez finase albo chęci ojca, aby poszerzac horyzonty corek.
A wyksztalcenie panny Darcy to granie na "pianinie" caly dzien - troche to ograniczone. W sumie corki gentelmenow nie posiadaly wiedzy praktycznej albo ja rzadko wykorzystywaly, od tego byly panny sluzace a ich los to juz zubelnie inna historia

Offline

 

#9 2004-11-09 18:55:22

dorotka
U┐ytkownik

Re: Dobre wychowanie

to jest chyba najbardziej niesprawiedliwe - tak jakby kobiety by┼éy gorsze, mnie takie podej┼Ťcie strasznie denerwuje i nie mog┼éabym ┼╝y─ç w tamtych czasach. Inna mentalno┼Ť─ç. Co prawda kobiety nie musia┼éy praktycznie pracowa─ç, bo m─ů┼╝ to robi┼é. Ale najpierw trzeba by┼éo dobrze wyj┼Ť─ç za m─ů┼╝ i pami─Öta─ç, ┼╝e m─Ö┼╝a nale┼╝y traktowa─ç jako stoj─ůcego wy┼╝ej. Koszmar po prostu, w takich chwilach zaczynam si─Ö uto┼╝samia─ç z feministkami smile


Normalnie zaczęłam wirtualny ekshibicjonizm big_smile
Mam bloga tongue Kto nie wierzy, niech sprawdzi big_smile

Offline

 

#10 2004-11-11 11:45:09

Ismena
U┐ytkownik

Re: Dobre wychowanie

Chyba niejedna radykalna feministka skrytykowa┼éaby nas za podziw dla tamtych czas├│w. Traktujemy je troch─Ö wybi├│rczo- suknie- tak, dominacja facet├│w-nie, maniery - tak, brak dost─Öpu do nauki- nie, pewnie po tygodniu ┼╝ycia w takich warunkach uciek┼éyby┼Ťmy z krzykiem i przeklina┼éyby┼Ťmy pana Darcyego!!! :evil:

Offline

 

#11 2004-11-11 13:06:52

dorotka
U┐ytkownik

Re: Dobre wychowanie

Za nic w ┼Ťwiecie nie chcia┼éabym zmieni─ç czas├│w, w kt├│rych ┼╝yj─Ö, ale fajnie by┼éoby cho─çby na tydzie┼ä przenie┼Ť─ç si─Ö w tamt─ů epok─Ö i ┼╝y─ç ┼╝yciem ├│wczesnych ludzi. Tylko gdzie ja bym si─Ö nauczy┼éa tych wszystkich ta┼äc├│w smile


Normalnie zaczęłam wirtualny ekshibicjonizm big_smile
Mam bloga tongue Kto nie wierzy, niech sprawdzi big_smile

Offline

 

#12 2005-03-01 13:52:50

aga
U┐ytkownik

Re: Dobre wychowanie

W czasach JA kobiety faktycznie by┼éy na drugim planie i te z nich, kt├│re pr├│bowa┼éy przynajmniej to nieco prze┼éama─ç, musia┼éy wykaza─ç si─Ö spor─ů odwag─ů, a nawet sprytem. Takich w utworach JA nie brakuje! Najpierw
Lady Catherine z "Dumy", kt├│ra po ┼Ťmierci m─Ö┼╝a sama zajmowa┼éa si─Ö maj─ůtkiem, ma┼éo tego, wystara┼éa si─Ö /a jednak to by┼éo mo┼╝liwe!/, aby zmieni─ç prawo majoratu na korzy┼Ť─ç jej c├│rki Anny.Sama to powiedzia┼éa El┼╝biecie o tym, jak si─Ö dowiedzia┼éa, ┼╝e spadek po panu Bennett dziedziczy
w┼éa┼Ťnie Collins. Czy┼╝ nie ma racji, tak nies┼éusznie pogardzana za sw─ů rzekom─ů wielk─ů g┼éupot─Ö, pani Bennett, kt├│ra czyni┼éa liczne wyrzuty
swojemu leniwemu m─Ö┼╝owi, ┼╝e nie postara┼é si─Ö, aby spadek zostawi─ç c├│rkom. Albo cho─çby od┼éo┼╝y─ç ile si─Ö da.Sam on ┼╝a┼éowa┼é, ┼╝e nie zrobi┼é tego, gdy trzeba by┼éo wyposa┼╝y─ç Lidi─Ö.I tak si─Ö cieszy┼é, ┼╝e to rzekomo zrobi┼é wuj Gardiner, a w rzeczywisto┼Ťci Darcy. Nie poczu┼é si─Ö jako┼Ť upokorzony tym, cieszy┼é si─Ö tylko, ┼╝e to ma z g┼éowy! I jak tu nie wsp├│┼éczu─ç
pani Bennett, kt├│ra ┼Ťwiadoma tego, tak bardzo pragn─Ö┼éa dobrze wyda─ç c├│rki za m─ů┼╝! I jak Collins kpi┼é z nich, wiedz─ůc doskonale, ┼╝e jego akcje
rosn─ů! I jak to doskonale rozumia┼éa Lady Catherine, m├│wi─ůc o tym Elzbiecie! El┼╝bieta chyba wstydzi┼éa si─Ö za ojca w jakim┼Ť stopniu.

Offline

 

#13 2005-04-08 21:09:11

Anonymous
GoŠ

Re: Dobre wychowanie

A internet? Jak znale┼║─ç pokrewn─ů dusz─Ö w okolicy zamieszka┼éej przez co najwy┼╝ej kilkadziesi─ůt os├│b, z kt├│rymi i tak w wi─Ökszo┼Ťci nie wypada si─Ö kontaktowa─ç :-). Nuda. A je┼Ťli w okolicy nie pojawi si─Ö jaki┼Ť Darcy, to na dodatek staropanie┼ästwo albo ┼éapanie pierwszego lepszego (Collinsa!!!) Brrrrrrrr!
:-)

 

#14 2005-04-09 14:50:29

dorotka
U┐ytkownik

Re: Dobre wychowanie

Ale za to jakie listy wtedy ludzie pisali! Zajmowali si─Ö teoretycznie nudnymi sprawami, ale bardzo lubi─Ö czyta─ç teksty, w kt├│rych sensacj─ů by┼éy narodziny czarnego ┼║rebaczka, podczas gdy jego rodzice byli br─ůzowej ma┼Ťci albo zerwanie dachu szklarni wink Ubaw po pachy.
Co do pokrewnej duszy - dla chc─ůcego nic trudnego big_smile


Normalnie zaczęłam wirtualny ekshibicjonizm big_smile
Mam bloga tongue Kto nie wierzy, niech sprawdzi big_smile

Offline

 

#15 2005-04-15 14:41:44

aga
U┐ytkownik

Re: Dobre wychowanie

Jednym słowem - nagle znajdujemy się w epoce JA, np w salonie w
Netherfield - i zachowujemy si─Ö swobodnie, jak w dzisiejszych czasach, ale grzecznie. Rozmawiamy na wszystkie tematy, m.in.na tematy
m─Ösko-damskie, dowcipkujemy, cz─Östo si─Ö ┼Ťmiejemy, itd. Zupe┼énie
normalna i ciekawa rozmowa. A gdyby jej słuchało towarzystwo w Netherfield? Jak by się zachowało?! Panny bardzo zgorszone, gotowe
zemdle─ç b─ůd┼║ wybiec z krzykiem? Panowie mocno zdegustowani, gotowi
"nas" wyprosi─ç? A mo┼╝e ciekawo┼Ť─ç by zwyci─Ö┼╝y┼éa?
Wtedy mog┼éyby┼Ťmy odczu─ç t─Ö faktyczn─ů r├│┼║nic─Ö w mentalno┼Ťci "ich" i
naszych czas├│w. Jak dot─ůd, podr├│┼╝y w czasie nie odkryto, i szkoda, nie mo┼╝emy sprawdzi─ç "ICH" reakcji! A mo┼╝e Wy je zgadniecie?

Offline

 

#16 2005-04-15 21:44:17

Marianna
U┐ytkownik

Re: Dobre wychowanie

Drogie Panie, zak┼éadacie, ┼╝e urodzi┼éyby┼Ťcie si─Ö w zamo┼╝nej rodzinie, lub przynajmniej w takiej jak Bennetowie. Pomy┼Ťlcie jednak o mieszczanach z brudnych i cuchn─ůcych dzielnic Londynu, kt├│rych nie obejmowa┼éo ┼╝adne prawo dziedziczenia i musieli sami zarobia─ç na swoje utrzymanie. Cz─Östo otrzymywali zap┼éat─Ö nieuczciwie nisk─ů i nie mogli nic na to poradzi─ç. Zycie biednych w tamtych czasach by┼éo o wiele trudniejsze.
Pewnie tak naprawd─Ö wi─Ökszo┼Ť─ç z nas chcia┼éaby ┼╝y─ç, nie w prawdziwym ┼Ťwiecie 200 lat temu, tylko w powie┼Ťci.

Offline

 

#17 2005-04-21 15:01:57

aga
U┐ytkownik

Re: Dobre wychowanie

Zak┼éada┼éam reakcj─Ö w salonach w Netherfield, a z kolei ┼╝ycie w slumsach np.Londynu to zupe┼énie inny ┼Ťwiat, tak pi─Öknie ukazany w
powie┼Ťciach Dickensa i tylu innych. To by┼éy odr─Öbne ┼Ťrodowiska, ale
oczywi┼Ťcie mo┼╝na uj─ů─ç wszystkie warstwy spo┼éeczne, ale to bardzo
obszerny temat. Mog─Ö Wam poleci─ç powie┼Ťci Sarah Waters, bardzo
ciekawie opisuj─ůce ┼Ťwiat biednych kobiet w Anglii XIX w. Tytu┼éy s─ů
w ksi─Ögarniach internetowych, ┼Ťmia┼éo je Wam polecam! Nie po┼╝a┼éujecie zakupu!

Offline

 

#18 2005-05-30 08:30:25

SylwiaS
U┐ytkownik

Re: Dobre wychowanie

Cze┼Ť─ç, jestem nowa na tej stronie, wi─Öc chc─Ö si─Ö najpierw przedstawi─ç. Mam na imi─Ö Sylwia. Moja mi┼éo┼Ť─ç do Jane Austen jest oczywi┼Ťcie wielka. Poniewa┼╝ od do┼Ť─ç d┼éugiego czasu czytam r├│┼╝ne informacje dotycz─ůce okresu Regencji, pomy┼Ťla┼éam, ┼╝e dorzuc─Ö tu moje 5 groszy w obronie pana Benneta.

Lady Catherine nie mia┼éa ┼╝adnego wp┼éywu na swoj─ů sytuacj─Ö. Wszystko, co powiedzia┼éa Elizabeth, to ┼╝e jej wsp├│┼éczuje i ┼╝e uwa┼╝a majorat za g┼éupot─Ö. Powiedzia┼éa r├│wnie┼╝, ┼╝e na szcz─Ö┼Ťcie rodzina jej m─Ö┼╝a nie uwa┼╝a┼éa majoratu za konieczny, czyli ┼╝e wog├│le nie zosta┼é on ustanowiony.

Gdyby by┼éo inaczej, ani ona ani nawet jej m─ů┼╝ nie mogliby nic zrobi─ç. Majorat by┼é ustanawiany przez osob─Ö, kt├│ra posiada┼éa maj─ůtek na pocz─ůtku. Kolejni spadkobiercy mogli zarz─ůdza─ç maj─ůtkiem i z niego ┼╝y─ç, ale nie mogli zmieni─ç prawa dziedziczenia. Oczywi┼Ťcie, je┼Ťli Collins nie doczeka┼éby si─Ö m─Öskiego potomka, Longbourn przypad┼éoby synowi jednej z si├│str Bennet.

Lady Catherine r├│wnie┼╝ nie zarz─ůdza┼éa Rosings sama. Robi┼é to w jej imieniu Darcy oraz zatrudniony przez ni─ů prawnik. Kobieta nie mog┼éa napisa─ç nawet jednego urz─Ödowego listu. Kobiety nie mog┼éy zarz─ůdza─ç maj─ůtkiem, nawet je┼Ťli go dziedziczy┼éy. Kobieta na prawd─Ö nie mia┼éa ┼╝adnych praw. Mo┼╝na to przyr├│wna─ç do cz┼éowieka w wi─Özieniu, kt├│ry jest wyj─Öty spod prawa.

B┼é─ůd pana Benneta polega┼é natomiast na tym, ┼╝e nie oszcz─Ödza┼é pieni─Ödzy ze swojego rocznego dochodu. By┼é to jedyny mo┼╝liwy spos├│b na powi─Ökszenie posagu swoich c├│rek. Nie wspominaj─ůc oczywi┼Ťcie ogromnego zaniedbania w ich wychowaniu.

Czyta┼éam te┼╝ tu w kt├│rym┼Ť miejscu o randze gentlemen├│w. G┼é├│wn─ů r├│┼╝nic─ů pomi─Ödzy szlacht─ů, gentlemenami a reszt─ů m─Ö┼╝czyzn by┼éy w┼éa┼Ťnie prawa. Anglia cieszy┼éa si─Ö czym┼Ť w rodzaju demokracji, ale prawo g┼éosu mieli tylko m─Ö┼╝czy┼║ni - posiadacze ziemscy. Dlatego Bingley musia┼é z czasem kupi─ç posiad┼éo┼Ť─ç.

Kobieta mia┼éa mo┼╝liwo┼Ť─ç obej┼Ťcia prawa, je┼Ťli nie chcia┼éa, aby jej maj─ůtek przej─ů┼é po ┼Ťlubie jej m─ů┼╝. W tym celu musia┼éa utworzy─ç co┼Ť w rodzaju funduszu powierniczego i wyznaczy─ç m─Ö┼╝czyzn─Ö, kt├│ry nim zarz─ůdza┼é. Pozwala┼éo to na przekazanie jej maj─ůtku bezpo┼Ťrednio jej dzieciom, a nie np. dzieciom m─Ö┼╝a z pierwszego ma┼é┼╝e┼ästwa. Nie by┼éo to cz─Öste, ja czyta┼éam tylko o jednym takim przypadku i chodzi┼éo o ogromny maj─ůtek.

Jeszcze jedna rzecz, na temat tego, jak by┼Ťmy byli przyj─Öci, gdyby┼Ťmy przenie┼Ťli si─Ö w czasie (fajny pomys┼é swoj─ů drog─ů). Ot├│┼╝ mo┼╝emy to sobie ca┼ékiem ┼éatwo wyobrazi─ç. W czasach Regencji ┼Ťmiech by┼é bardzo ┼║le widziany. Zar├│wno Lydia jak i Elizabeth zachowywa┼éy si─Ö niepoprawnie. Elizabeth oczywi┼Ťcie ratowa┼éy jej inteligencja i osobowo┼Ť─ç, podczas gdy Lydia mia┼éa na usprawiedliwienie tylko bardzo m┼éody wiek i marnych rodzic├│w. W ka┼╝dym razie wolno by┼éo si─Ö u┼Ťmiecha─ç, ale nie ┼Ťmia─ç. ┼Ümiech by┼é uwa┼╝any za bezpo┼Ťredni─ů form─Ö flirtu, czyli zaproszenie do seksu. W du┼╝ej mierze t┼éumaczy to pomy┼ék─Ö Darcy'ego w ocenie uczu─ç Elizabeth. Ona naprawd─Ö szokowa┼éa, nie tylko siostry Bingley'a ale r├│wnie┼╝ samego Darcy'ego. Tylko ┼╝e Darcy ┼éapie przyn─Öt─Ö. W Rosings, kiedy Darcy podchodzi do Elizabeth graj─ůcej na pianinie i ona si─Ö pyta, czy on zamierza j─ů przestraszy─ç, a on jej p├│┼║niej m├│wi, ┼╝e si─Ö jej nie boi, daje jej do zrozumienia, ┼╝e chce si─Ö przy┼é─ůczy─ç do jej gry, jest got├│w by ┼Ťmia─ç si─Ö razem z ni─ů. Oczywi┼Ťcie, ona jak zwykle nie potrafi odczyta─ç jego intencji.

To tyle na temat ugrzecznionych rozm├│w lol

Licz─Ö na Wasze opinie.

Pozdrawiam,

Sylwia

P.S. Czyta┼éam tu jaki┼Ť czas temu o ksi─ů┼╝ce Pameli Aidan. Trzecia cz─Ö┼Ť─ç ma ukaza─ç si─Ö w czerwcu, cho─ç troch─Ö w to nie wierz─Ö, wtedy uka┼╝e si─Ö w lipcu.

Offline

 

#19 2005-05-30 15:01:56

dorotka
U┐ytkownik

Re: Dobre wychowanie

Witaj na forum!

Przede wszystkim naprawd─Ö gratuluj─Ö wiedzy, wida─ç, ┼╝e ci─Ö to nie┼║le wci─ůgn─Ö┼éo big_smile

O wielu rzeczach nie wiedzia┼éam, co za bezsens, ┼╝e ┼Ťmiech by┼é ┼║le widziany, chyba wykl─Öliby mnie wkr├│tce wink Albo uznaliby mnie za flirciar─Ö 8O big_smile


Normalnie zaczęłam wirtualny ekshibicjonizm big_smile
Mam bloga tongue Kto nie wierzy, niech sprawdzi big_smile

Offline

 

#20 2005-06-08 14:25:45

aga
U┐ytkownik

Re: Dobre wychowanie

Wreszcie rzeczowy post! Wszystkie fanki wypowiadaj─ů si─Ö szczerze, ale
jednak odczuwam brak post├│w, kt├│re g┼é─Öbiej traktuj─ů dany temat!
Jest wiele uwag co do filmów, ogólnych reakcji, itd, ale zbyt mało o samych charakterach bohaterów, ich motywach.
Co do uwag o obyczajach epoki, o prawach kobiet, oczywi┼Ťcie trzeba
je zaczerpn─ů─ç z konkretnych ksi─ů┼╝ek lub reporta┼╝y, a o takie trudno.
I dlatego brawa tu dla Sylwii! Ja sama takie ciekawe informacje mog─Ö
przeczytać w biografii JA, ale to za mało. W Anglii, pełno jest takich pozycji na ten temat /patrz Amazon/, a u nas? Pustka. A przecież
biografie pisarzy, opisy ich czas├│w, s─ů tak pomocne w zrozumieniu
ducha danej epoki i mentalno┼Ťci ├│wczesnych ludzi.
Dzięki za informacje o majoracie i prawach kobiet! Sama pisałam o tym
artykuł, ale rzecz jasna, nie dysponowałam szczegółowymi informacjami,
jak to naprawdę w praktyce było.
To w końcu tłumaczy prawdziwe motywy lady Katarzyny, która marzy
o ┼Ťlubie swej c├│rki z Darcy'm, kt├│ry nadal by zarz─ůdza┼é maj─ůtkiem, ale
ju┼╝ jako w┼éa┼Ťciciel i zi─Ö─ç. A tu 'taka' Elizabeth psuje szyki! A znale┼╝─ç
drugiego równie gospodarnego zięcia było bardzo trudne, w dodatku
dla chorowitej c├│rki. Ale nie mog─Ö tu nie podziwia─ç lady K. za jej
starania i zapobiegliwo┼Ť─ç, cho─ç trudno j─ů lubi─ç.
A pan Bennett? Wbrew pozorom, jednak sie dobra┼é za swoj─ů ┼╝on─ů!
Oboje byli beztroscy, ┼╝yli chwil─ů nie przejmuj─ůc si─Ö przysz┼éo┼Ťci─ů. Dopiero
gdy przysz┼éy pierwsze problemy /m.in. z Lidi─ů/, nagle si─Ö ockn─Öli,
pani Bennett zacz─Ö┼éa robi─ç m─Ö┼╝owi wyrzuty, ┼╝e nie pomy┼Ťla┼é o posagach
c├│rek, a on sam, ponaglany w sprawie zabezpieczenia Lidii, z wielkim
przymusem 'co┼Ť' zrobi┼é, a i tak reszt─Ö dokona┼é za niego opatrzno┼Ťciowy
Darcy.
Co do zabezpieczenia maj─ůtkowego dzieci w umowie przed┼Ťlubnej,
to jaskrawy przykład mamy w rodzinie Ferrarsów /R i R/, gdzie Edward
mimo pierworództwa w ogóle nie był zabezpieczony! Mimo bogactwa
matki /na pewno nie ojca/, nie miał do niego formalnych praw, jedynie
'┼éask─Ö' matki. Ale tak by┼é - tak s─ůdz─Ö - przekonany, ┼╝e jemu pierworodnemu si─Ö ten maj─ůtek NALE┼╗Y, ┼╝e chyba dlatego nie kiwn─ů┼é
nigdy palcem, aby losowi 'pomóc'. Nawet Eleonora tego nie zmieniła, ale
Lucy wybornie to zrozumia┼éa, i sama sobie pomog┼éa /bior─ůc Roberta/,
gdy nie by┼éa w stanie zmieni─ç gnu┼Ťno┼Ťci Edwarda. I powied┼║cie mi, kto
tu naprawd─Ö by┼é m─ůdry?!

Offline

 

#21 2005-08-04 23:19:23

AineNiRigani
U┐ytkownik

Re: Dobre wychowanie

W Anglii, pe┼éno jest takich pozycji na ten temat /patrz Amazon/, a u nas? Pustka. A przecie┼╝ biografie pisarzy, opisy ich czas├│w, s─ů tak pomocne w zrozumieniu ducha danej epoki i mentalno┼Ťci ├│wczesnych ludzi.

Niestety istnieje tutaj sprzeczno┼Ť─ç interes├│w.
Po pierwsze: w/w wspomniany okres kulturowo-obyczajowy jest niejako utozsamiany wy┼é─ůcznie z Angli─ů. I mimo, ┼╝e moda by┼éa podobna (patrz Telimena), angielska obyczajowo┼Ť─ç - to ju┼╝ inna bajka.
Po drugie polscy historycy raczej nie skupi─ů si─Ö wy┼é─ůcznie na obyczaj├│wce angielskiej Regencji. A je┼Ťli ju┼╝, to nie na regencji. Skupiamy si─Ö na Polsce, na tym co jest z ni─ů zwi─ůzane, powi─ůzane, zainspirowane etc. A na ten okres przypadaja raczej sk─ůpe stosunki polsko-angielskie. Nawet p├│┼║niejsza dyplomacja narodowowyzwole┼äcza dzia┼éa g┼é. we Francji - kraju nam przyjaznym i ┼╝yczliwszym (┼╝e tak sk┼éami─Ö big_smilebig_smile).
Swoj─ů drog─ů temat mnie zaintrygowa┼é. Poszukam czego┼Ť w czelu┼Ťciach bibliotek. Przynajmniej po┼Ťrednio big_smilebig_smilebig_smilebig_smile


Nawet kojot na kamieniu mo┼╝e dosta─ç wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#22 2006-01-19 21:10:54

Lareth
U┐ytkownik

Re: Dobre wychowanie

Coz nie sklamie jesli stwierdze, iz bardzo chcialabym zyc w tamtych czasach, ale jako osoba majetna. Kobiecie z dobrego domu, niezbyt bogatej niestety los nie sprzyjal... Niezwykle podoba mi sie ta kurtuazja, ktorej teraz szukac prozno.
Nawiazujac do tematu - najlepiej czytac te ksiazki (jak i wszelkie inne poswiecone tematowi) w oryginale. Czesto po prostu nie da sie przetlumaczyc wszelakich smaczkow z jezyka na jezyk. Ksiazki opisujace historie tez najwlasciwszym by bylo czytac w oryginale. Ale to wszystko oczywiscie podlug mozliwosci i umiejetnosci.

Offline

 

#23 2006-01-19 21:20:25

Mrs_Darcy
U┐ytkownik

Re: Dobre wychowanie

Trudno okre┼Ťli─ç czy ├│wczesne obyczaje zachowawcze by┼éy powodowane tylko i wy┼é─ůcznie obyczajem samym w sobie, czy po prostu by┼éy one nieliczne i inne w stosunku do r├│┼╝nych warstw spo┼éecze┼ästwa.
W Anglii tamtego okresu wi─Ökszo┼Ť─ç maj─ůtk├│w przechodzi┼éa z pokolenia na pokolenie prawem majoratu - czyli ca┼éy, niepodzielny maj─ůtek dziedziczy┼é najstarszy syn. M┼éodsi musieli szuka─ç zawodu "godnego d┼╝entelmena", czyli w Ko┼Ťciele lub w marynarce. Je┼╝eli w rodzinie nie by┼éo ┼╝adnego syna, lecz same c├│rki (na przyk┼éadzie pa┼ästwa Bennet), wtedy dziedziczy┼é najbli┼╝ej spokrewniony potomek w wieku - linii wiekowej hipotetycznych syn├│w danej rodziny. St─ůd te┼╝ kobiety nie mia┼éy w tym zakresie ┼╝adnych praw. Po ┼Ťmierci rodzic├│w musia┼éy radzi─ç sobie same, je┼╝eli ┼╝aden "kochany wujek" im nie dopom├│g┼é.
┼╗ycie pa┼ä w tamtym okresie jest stosunkowo nudne. Przy herbatce robi─ů na drutach, graj─ů, czytaj─ů ksi─ů┼╝ki, plotkuj─ů itd. Akurat ich "obowi─ůzki" Jane opisuje wr─Öcz perfekcyjnie i nie ma lepszego ┼║r├│d┼éa.
Panowie starym zwyczajem popijaj─ů portwajn i rozmawiaj─ů o tym, co do nich nale┼╝y, czyli wojnie, interesach, polityce itd. Gdy dana grupa p┼éci m─Öskiej sko┼äczy omawia─ç to, co powinna, jeden z d┼╝entelmen├│w m├│wi z namaszczeniem i w miar─Ö g┼éo┼Ťno, aby panie zd─ů┼╝y┼éy si─Ö przygotowa─ç: "Mo┼╝e przejdziemy do pa┼ä?" ("Shall we joint the ladies?" - kocham to wyra┼╝enie lol )
Wyst─Öpowa┼éy tak┼╝e okre┼Ťlone zasady np. wchodzenia do salonu. Je┼Ťli chodzi o m─Ö┼╝czyzn, wpierw szed┼é pan domu, tu okre┼Ťlano go "sir", p├│┼║niej syn pierworodny jako "pan" i reszta, przy czym przy reszcie niezb─Ödne jest wymienienie imienia przy nazwisku. To samo odnosi si─Ö w stosunku do pa┼ä. Wszyscy znaj─ů i respektuj─ů swoj─ů pozycj─Ö. Nawet w rodzinie brak r├│wnouprawnienia, zw┼éaszcza w miejscu publicznym. Ka┼╝dy zna swoje miejsce.
Prawd─ů jest, i┼╝ kochamy ┼╝ycie tamtego okresu z powie┼Ťci, lecz czy pokochaliby┼Ťmy to rzeczywiste? "Cudze chwalicie, swego nie znacie..."
By─ç mo┼╝e sztywno┼Ť─ç regu┼é odpowiada┼éaby ludziom nie┼Ťmia┼éym i milczkom, kt├│rzy swoj─ů nie┼Ťmia┼éo┼Ť─ç mogliby zamaskowa─ç dobrymi manierami. No i trzeba by┼éoby mie─ç szcz─Ö┼Ťcie bycia w miar─Ö bogatym. Mo┼╝e oni tak┼╝e pragn─Öliby ┼╝y─ç inaczej?
Dzisiejszy chaos i bez┼éad, w kt├│rym ┼╝yjemy, brak akceptowanych regu┼é, zasad, poszanowania, kultury, nienagannego j─Özyka i wynikaj─ůcy z tego zam─Öt i zagubienie nie sprawiaj─ů czasem, ┼╝e uczucie, kt├│re si─Ö w nas budzi, kiedy s┼éyszymy miarowe tykanie zegara w salonie Mansfield Park czy ambitne wymiany zda┼ä pomi─Ödzy bohaterami Dumy i Uprzedzenia, nie zaczyna do z┼éudzenia przypomina─ç zazdro┼Ťci?
Zapewniam, ┼╝e dzi┼Ť tak┼╝e mo┼╝emy mie─ç swoje "Mansfield Park" czy Netherfield, a mo┼╝e i nawet Pemberley. Zapewniam tak┼╝e, i┼╝ mo┼╝na to uczyni─ç z wi─Ökszym powodzeniem ni┼╝ wieki temu. smile


Cho─ç sercem rz─ůdz─ů nierzadko
złoto i drogie kamienie,
lecz słówko uprzejme i gładkie
w wi─Ökszej jest mocy i cenie.
-------------------------------------
Z bajki przybyłam, w bajce żyję i do bajki odejdę...
Damnat quod non intelligunt..

Offline

 

#24 2006-02-04 00:19:26

Bonduelle
U┐ytkownik

Re: Dobre wychowanie

Mrs Darcy, ostatnie zdania bardzo mi przypominaj─ů predmow─Ö Przedpe┼éskiej-Trzeciakowskiej w Mansfield Park wink Ale┼╝ te ksi─ů┼╝ki wp┼éywaj─ů na nasze s┼éownictwo.

A wracaj─ůc do tematu g┼é├│wnego - o ┼╝yciu w regencyjnej Anglii my┼Ťl─Ö przynajmniej raz dziennie. G┼é├│wnie z powodu wszechobecnego dzi┼Ť chamstwa - w szkole gro┼╝─ů mi zepchni─Öciem ze schod├│w ( :twisted: ), w drzwiach nie przepuszcza nikt, faceci bez ┼╝enady wypytuj─ů o ginekologiczne kwestie. I taka "bezpretensjonalno┼Ť─ç" jest powszechnie akceptowana. Wtedy z przyjaci├│┼ék─ů siadamy w k─ůciku i j─Öczymy "Gdzie m├│j Daaaaaaarcyyyyy, buuu" wink
Jasne, ┼╝e ┼╝ycie biedniejszych ludzi by┼éo nie do pozazdroszczenia. Ale przecie┼╝ kiedy m├│wimy "chcia┼éabym mieszka─ç w mie┼Ťcie x", to te┼╝ mamy na my┼Ťli dostatnie ┼╝ycie tam┼╝e, a nie nocowanie na ┼éawce w parku.
Co do roli kobiet - trudno si─Ö nie zgodzi─ç, traktowano ja z g├│ry, jak mi┼ée, g┼éupiutkie, ┼éadne stworzonka, kt├│re maj─ů ┼éadnie si─Ö komponowa─ç z wystrojem wn─Ötrz. Nie mniej jednak by┼éy szanowane... *wzdycha rzewnie*

Offline

 

#25 2006-02-04 12:30:17

Alison
U┐ytkownik

Re: Dobre wychowanie

My┼Ťl─Ö, ┼╝e to jak nas traktuj─ů dzi┼Ť m─Ö┼╝czy┼║ni zawdzi─Öczamy same sobie. Takie chcia┼éy┼Ťmy by─ç kumpele to ta┼äca i do r├│┼╝a┼äca, do wybitki i do wypitki to teraz mamy. Jak widz─Ö czasem w mie┼Ťcie jak popycha taka "dama" z siatami do ziemi, a obok pan i w┼éadca, m─Ö┼╝u┼Ť kochany zapatrzony w male┼äk─ů kom├│reczk─Ö (wielko┼Ť─ç kom├│rki jest odwrotnie proporcjonalna do m─Ösko┼Ťci, w przeciwie┼ästwie do samochodu ;-) za┼éatwia interesa... A przecie┼╝ wystarczy┼éoby przypomnie─ç gburasowi, s┼éuchaj, pom├│┼╝ mi bo nie mam si┼éy tego d┼║wiga─ç, ale Matka Polka, b─Ödzie d┼║wiga─ç a┼╝ padnie, nie da za siebie zap┼éaci─ç w knajpie i sama je┼║dzi do warsztatu samochodowego, bo nie da si─Ö nikomu traktowa─ç jak blondynka i nikt jej nie b─Ödzie wmawia┼é, ┼╝e si─Ö nie zna... Ja to wszystko ju┼╝ przerobi┼éam, a teraz m├│wi─Ö: och Bo┼╝e, co┼Ť mi tu chyba p─Ök┼éo czy by┼éby pan tak uprzejmy... i ka┼╝dy burak zamienia si─Ö w rycerza ;-)


Dusza moja na zawsze zostanie dziewczyn─ů, swoja, w┼éasna, niczyja, nie znana nikomu...

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB