Ogród Jane Austen

Strona poświecona Jane Austen

Nie jesteś zalogowany.

Ogłoszenie

#26 2005-01-13 13:18:38

ula
Użytkownik

Re: Wersja "Pride & Prejudice" z 2003

Ja te? si? pierwszy raz spotka?am ze spolszczeniem tego s?owa, ale pewnie chodzi o to w wolnym t?umaczeniu ?e "robimy zadym?" wink znaczy si? ?e wstawiamy inne w?tki ni? wskazywa?by na to temat.
Ale tylko czasem nam si? to zdarza Loana - wybacz...
No to mo?e dla porz?dku zacz?? inne forum pt. "Przeprosiny+wyja?nienia" wink bo czuj?, ?e znowu ja jako? nie na temat i znowu mi si? oberwie wink

Offline

 

#27 2005-01-13 13:32:10

Loana
Użytkownik

Re: Wersja "Pride & Prejudice" z 2003

Hmm, niedok?adnie si? zrozumia?y?my. Je?li chodzi o offtopiki to nie mam a? takich pretensji, w ko?cu sama uprawiam ten proceder jak idzie i wtr?cam wsz?dzie niepasuj?ce tematy. Np. teraz tongue.
Mi chodzi o to, ?eby?cie nie spojlerowa?y. SPOIL , z angielskiego "zepsu?, zniszczy?", od tego powsta?o s?owo oznaczaj?ce podanie wa?nego momentu, postaci, cokolwiek, co spowoduje, ?e ogl?daj?c film nie b?dzie ju? niespodzianki. Np. (UWAGA, SPOJLER dla osób, które nie widzia?y filmu) w P&P 2003 fakt, ?e na koniec Mary po?lubia Collinsa. Pisz?c takie co? zepsu?am niespodziank? osobom, które nie obejrza?y filmu, ale skusi?y si? i przeczyta?y moj? notk? tongue. ?eby da? jeszcze lepszy przyk?ad, big spojlerem jest podanie w filmie "6 zmys?" kogo gra? naprawd? Bruce Willis. Wida? teraz?
Ja proponowa?abym, ?eby?cie uprzedza?y wcze?niej, ?e zdradzacie jaki? wa?ny w?tek fabu?y opisuj?c film. Tak si? akurat sk?ada, ?e nie cierpi? ogl?da? filmów, co do których znam ju? najwa?niejsze fragmenty. A mam pecha, ?e ogl?dam filmy zwykle jako jedna z ostatnich na forum tongue.


Jakie? pytanko do mnie? loana@go2.pl
http://joanna-loana.deviantart.com/

Offline

 

#28 2005-01-13 13:46:10

ula
Użytkownik

Re: Wersja "Pride & Prejudice" z 2003

aaaaaaa to je?li tylko o to chodzi to " I may safely promise you never to dance with Mr. Darcy..." znaczy si? never to spoil it again smile

Offline

 

#29 2005-01-13 14:14:09

fringilla
Użytkownik

Re: Wersja "Pride & Prejudice" z 2003

Heh, Ula nie wypad?a? przekonuj?co wink

A tak serio, to my?la?am, ?e wszystkie tu ogl?da?y?my MP, zw?aszcza, ?e w w?tku na temat dyskutujemy i o ksi??ce i o filmie. A poza tym, z regu?y, na szcz??cie, po przeczytaniu ksi??ki, w filmie nie ma juz jakich? wielkich niespodzianek.

Ale wprzypadku innych filmów, zgadzam si? z Loan?, nalezy ostrzega? (nie bede nikomu wypominac dyskusji o Briget Jones wink ).
Ja tak kiedy? doczyta?am sie kto zginie w pi?tej cz??ci Harrego Pottera i potem mia?am straszna potzebe, by komu? o tym powiedze?, ale oczywi?cie nikt nie chcia? wiedzie?, zanim sam nie przeczyta ksi??ki. Ale? si? meczy?am!

Zawsze uwa?a?am, ?e pan Collins powinien o?eni? si? z Mary.


Pozdr. Agata
gg 5739618

Offline

 

#30 2005-01-14 09:44:39

sister
Użytkownik

Re: Wersja "Pride & Prejudice" z 2003

Hihi
teraz ja b?ysn? zdumiewaj?c? g?upot? zapewne...
co to s? TORRENTY???

Offline

 

#31 2005-01-14 10:02:41

ula
Użytkownik

Re: Wersja "Pride & Prejudice" z 2003

niestety Sister, ja tam ju? si? nie podejmuj? t?umaczenia bo ostatnio nie wypad?am zbyt dobrze....... wink

Offline

 

#32 2005-01-14 10:19:49

sister
Użytkownik

Re: Wersja "Pride & Prejudice" z 2003

ja si? na komputerach nie znam ani troch?, na ?ci?ganiu filmów te? nie, bo nigdy tego nie robi?am... mój brat zawsze to robi? za mnie. My?l?, ze tym razem te? skorzystam z jego pomocy, ale mimio to zaciekawi?y mnie te torrenty...

Offline

 

#33 2005-01-14 11:10:57

granatowa
Użytkownik

Re: Wersja "Pride & Prejudice" z 2003

Ekspertem w tej dziedzinie to ja na pewno nie jestem, ?ci?gn??am jak na razie tylko jeden film big_smile (P&P ’95)
Ale tak po mojemu i ?opatologicznie to torent jest albo programem przerabiaj?cym pliki (np. film) na to co? co mo?emy ?ci?gn?? i potem ogl?da? albo ju? tym przerobionym plikiem. Loana nam to pewnie kiedy? wyja?ni.
odbiegamy od tematu wink ...przynajmniej troszeczk? big_smile

Offline

 

#34 2005-01-14 16:11:59

dorotka
Użytkownik

Re: Wersja "Pride & Prejudice" z 2003

Ja przepraszam, ?e kontynuuj? seri? g?upich pyta?, ale o co chodzi???
Jest pi?tek, po tygodniu harówki nie kontaktuj? niestety i nie pami?tam kto co napisa?, tzn. wypapla?, bo chyba o to si? teraz rozchodzi?
Sorki, nie w temacie jestem, chyba po prostu spa? pójd?... wink
A co do Harry'ego Pottera - Fringilla, nie martw si?, przynajmniej czytaj?c ksi??k? nie wiedzia?a? kto umrze, ja us?ysza?am w radio (nawiasem mówi?c takie plotkowanie w mediach powinno by? zabronione, bo czytaj?c ci?gle si? zastanawia?am kiedy zginie)


Normalnie zacz??am wirtualny ekshibicjonizm big_smile
Mam bloga tongue Kto nie wierzy, niech sprawdzi big_smile

Offline

 

#35 2005-01-15 12:09:17

sister
Użytkownik

Re: Wersja "Pride & Prejudice" z 2003

Teraz to ju? zupe?nie odbiegn? od tematu smile

Ja nie wiedzia?am kto zginie w 5 cz. Harrego Pottera i szczerze mówi?c by?am w szoku... normalnie nie mog?am uwierzy?, ?e Rowling zabi?a jedyn? osob?, któr? Harry móg? uwa?a? za swoj? rodzin?...

:cry:

w 6 cz. te? ma kto? zgin??... mam nadziej?, ?e szok b?dzie nieco mniejszy tym razem... bo to nie ma by? ani Harry, ani Hermiona, ani Ron.

Co do torrentów to zapytam brata i napisz? wam co to jest smile

Offline

 

#36 2005-01-15 22:56:50

dorotka
Użytkownik

Re: Wersja "Pride & Prejudice" z 2003

A ja znów odbiegn? od tematu. Teraz mi si? skojarzylo dzi?ki twojemu emblematowi sister - ?liczne jest to zdj?cie Netherfield! Szczególnie to niebo, mam nadziej?, ?e to nie komputerowy fotomonta?, bo takie niebo od razu przypomina mi wakacje na wsi big_smile Mojej mlodszej siostrze tak sie spodobalo, ?e sobie ustawi?a jako tapet?, chocia? nadal twierdzi, ?e Jane Austen nie trawi i nie b?dzie. Po?yjemy, zobaczymy... wink


Normalnie zacz??am wirtualny ekshibicjonizm big_smile
Mam bloga tongue Kto nie wierzy, niech sprawdzi big_smile

Offline

 

#37 2005-01-15 23:15:12

moniczek
Użytkownik

Re: Wersja "Pride & Prejudice" z 2003

Teraz to ju? zupe?nie odbiegn? od tematu smile

Ja nie wiedzia?am kto zginie w 5 cz. Harrego Pottera i szczerze mówi?c by?am w szoku... normalnie nie mog?am uwierzy?, ?e Rowling zabi?a jedyn? osob?, któr? Harry móg? uwa?a? za swoj? rodzin?...

:cry:

w 6 cz. te? ma kto? zgin??... mam nadziej?, ?e szok b?dzie nieco mniejszy tym razem... bo to nie ma by? ani Harry, ani Hermiona, ani Ron.

Co do torrentów to zapytam brata i napisz? wam co to jest smile

Sister, no jak mog?a??!?!?! Mia?o przeciez nie by? spoilerów!!! Jak kto? nie czyta? 5 cz. HP, a czyta? wszystkie poprzednie to i tak wie kogo Rowling "zabi?a"...

p.s. ja na szcz??cie czyta?am wszystkie cz??ci... wink

Offline

 

#38 2005-01-16 11:43:01

sister
Użytkownik

Re: Wersja "Pride & Prejudice" z 2003

O kurczaki :!: :!: :!:

Faktycznie nie powinnam tego pisa?, o tym kto zgin??......... ale nie poda?am imienia, wi?c mo?e nie wszyscy si? domy?l?, szczególnie Ci, którzy nie czytali, bo przecie? jest du?o osób które Harry traktuje jak najbli?sz? rodzin? big_smile

Co do emblematu : znalaz?am to na stronie z linkowni, ale to chyba Pemberley jest, a nie Netherfield... tylko nie pami?tam na której...

Ja mam bzika na punkcie takich domów, szczególnie, ze kiedy? sp?dzi?am w miesi?c w Anglii...

ah wspomnienia roll

Offline

 

#39 2005-01-16 14:44:42

dorotka
Użytkownik

Re: Wersja "Pride & Prejudice" z 2003

A to bardzo mo?liwe, ?e Pemberley, nie mia?am okularków na nosie, pewnie mi si? znowu zapodzia?y. A krótkowidze juz tak maj?. :oops:
Zazdroszcz? miesi?ca w Anglii, nigdy nie by?am, co prawda ?arcie paskudne podobno, ale co tam i tak bym pojecha?a.


Normalnie zacz??am wirtualny ekshibicjonizm big_smile
Mam bloga tongue Kto nie wierzy, niech sprawdzi big_smile

Offline

 

#40 2005-01-16 15:02:39

demi
Użytkownik

Re: Wersja "Pride & Prejudice" z 2003

ja by?am tylko przez tydzie? i tylko w Londynie ale jestem zachwycona.
z mi?? ch?ci? bym tam wróci?a

Offline

 

#41 2005-01-16 19:40:17

sister
Użytkownik

Re: Wersja "Pride & Prejudice" z 2003

Tak... jedno z moich najpi?kniejszych wspomnie? to ten osza?amiaj?cy b??kit nieba, zielone trawniki i pi?kne mury Oxfordu..........

Jedyne co mog? powiedzie?, to ?e strasznie ci??ko by?o wróci? do Polski...

A co do jedzenia, mieszka?am na pocz?tku w ambasadzie, a kucharz by? lito?ciwy smile a potem w apartamencie rz?dowym i gotowa?i?my sobie z rodzin? sami, wi?c nie musia?am jada? nic dziwnego...

I to w?a?nie w Angli jad?am najpyszniejsz? na ?wiecie gor?c? szarlotk? z lodami i bil? ?mietan?... tego smaku nie zapomn? nigdy...

roll

Offline

 

#42 2005-01-16 20:43:06

dorotka
Użytkownik

Re: Wersja "Pride & Prejudice" z 2003

Dziewczyno, jak ty? si? tam wkr?ci?a??!!!
Ambasada, apartament rz?dowy...no, no.
Mów mi tak dalej o tej szarlotce. Najpyszniejsze ciasto na ?wiecie, na sam? my?l ro?nie mi ty?ek big_smile
S?uchaj, jak masz takie wtyki to mi za?atw jaki? wyjazd, jestem zdesperowana, bardzo bardzo bardzo chc? zwiedzi? Angli?, chocby Londyn, mam w nosie to ?arcie, mog? ?y? na batonikach i wróci? szeroka jak szafa trzydrzwiowa. Ja nie wiem, mo?e walne jak?? autoreklam?? Znam bardzo dobrze angielski, niemieckie, od biedy francuski... niech mnie ktos przytuli... wink


Normalnie zacz??am wirtualny ekshibicjonizm big_smile
Mam bloga tongue Kto nie wierzy, niech sprawdzi big_smile

Offline

 

#43 2005-01-16 22:00:41

sister
Użytkownik

Re: Wersja "Pride & Prejudice" z 2003

Dorotko, przeceniasz moje mo?liwo?ci...

Jakby to powiedzia?a Lydia Bennet, mój zacny ojciec nosi? swego czasu mundur pu?kownika, który zobowi?zywa? go do spe?niania ró?norakich obowi?zków, nie tylko w kraju... Teraz tata jest w stanie spoczynku i rozwija swoj? karier? w logistyce i zarz?dzaniu w sektorze prywatnym, aczkolwiek mam czasem przyjemno?? widywania go w galowym mundurze Wojska Polskiego, niestety z regu?y w domu, poniewa? ?o?nierz w stanie spoczynku, niezale?nie od stopnia, nawet starszy oficer, potrzebuje oficjalnej zgody genera?a na za?o?enie munduru i pokazanie si? w nim w miejscu publicznym. mam jednak nadziej?, ?e gdy dane mi b?dzie stan?c na ?lubnym kobiercu, do o?tarza poprowadzi mnie mój najdro?szy ojciec w jego pi?knym mundurze...

Zazdroszcz? znajomo?ci j?zyków... ja zawzsze by?am zbyt leniwa, ?eby sie w tym kierunku rozwija?... :oops:

Offline

 

#44 2005-03-25 14:16:54

aga
Użytkownik

Re: Wersja "Pride & Prejudice" z 2003

Wracam do wersji z 2003, któr? kupi?am z "Glamour".Obejrza?am czym pr?dzej i równie pr?dko czeka?am ko?ca filmu, bo niestety mnie nie zachwyci?. Owszem wiedzia?am, ?e wersja wspó?czesna ma swoje wymogi, ale... akcja by?a tak chaotyczna, ?e trzeba by drugi i trzeci raz obejrze?, aby si? po?apa? we wszystkich postaciach. Podobali mi si? g?ówni aktorzy, ale mnie zdecydowanie nie odpowiada? typowo ameryka?ski punkt widzenia: te hot-dogi, w?óczenia si? nie wiadomo gdzie, b?ahe dialogi, ?adnej g??bi.

Offline

 

#45 2005-03-25 21:42:50

fringilla
Użytkownik

Re: Wersja "Pride & Prejudice" z 2003

No niestety, jedyne co w tym filmie fajne, to ciuchy...


Pozdr. Agata
gg 5739618

Offline

 

#46 2005-03-29 00:00:45

Anonymous
Gość

Re: Wersja "Pride & Prejudice" z 2003

a mnie sie starsznie podobala nowa wersja. dzieki nij, zabralam sie za ksiazke, i.. hmm, zostalam wielka fanka tworczosci Jane wink
pozdrawiam, Wercia wink

 

#47 2005-03-29 23:22:46

Loana
Użytkownik

Re: Wersja "Pride & Prejudice" z 2003

W?a?nie, bardzo przyjemna jest ta kontynuacja smile. Taki powiew ?wie?o?ci w stosunku do ksi??ki, poniewa? wyst?puj? tu tylko m?odzi ludzie smile. I ta wersja jest bardzo zabawna, przerysowana, ale przez to naprawd? charakterystyczna. Akurat mi si? ubrania nie podoba?y, po obejrzeniu (po raz trzeci, ale pewnie nie ostatni) filmu stwierdzi?am, ?e odpowiednia gazeta wyda?a t? ekranizacj? - ciuchy akurat jak z Glamour, zachowania niektórych bohaterów zreszt? te? tongue. Ale pomimo tego, ?e wersja jest do?? okrojona (chocia? wg mnie g?ówne w?tki s? zachowane) i troszk? wynaturzona (biegi panów po zdrowie tongue) uwa?am, ?e jest mi?? rozrywk? na wieczór, lekkim spojrzeniem na najbardziej znan? ksi??k? JA. I bohaterowie s? szalenie sympatyczni, okr?g?y Bingley, wielkousta Jane, zabawna Kitty, zawsze u?o?ona Lydia, s?odka i zdecydowana Lizzy oraz równie s?odki Darcy (jak ju? pisa?am, przypomina mi, nie wiem czemu, hobbita...). T?o filmu te? jest dobrze zrobione, ciekawe wn?trza, ?adne widoki, wszystkiego po troszk?. Do tego ca?kiem dobra muzyka, która w ?adnym razie nie psuje odbioru filmu, a nawet czyni go bardziej m?odzie?owym. Podoba mi si? ilo?? strojów, makija?ów, fryzur oraz rozrywek pokazana w tym filmie, naprawd? nie mo?na si? nudzi?. Naprawd? bardzo polecam ten film, mo?e nie jest specjalnie wysokich lotów, ale przyjemnie si? go ogl?da. Wersja z gazety nie jest z?a, chocia? nie mog? im zapomnie? braku dodatków oraz braku NAPISÓW PO ANGIELSKU!!! Reszta ok tongue.


Jakie? pytanko do mnie? loana@go2.pl
http://joanna-loana.deviantart.com/

Offline

 

#48 2005-03-29 23:43:06

Loana
Użytkownik

Re: Wersja "Pride & Prejudice" z 2003

A teraz troch? spojlerów, wi?c jak kto? nie ogl?da? filmu, to prosz? nie czyta?!!!
UWAGA!!!SPOJLER!!!UWAGA!!!SPOJLER!!!UWAGA!!!SPOJLER!!!

Chcia?am si? wypowiedzie? na temat kilku kwestii. Po pierwsze, to ju? trzecia ekranizacja, w której Bingley zobaczy? Jane i odwrotnie i...?wiat stan?? w miejscu... Troch? to dla mnie dziwne, czy tak opisano w ksi??ce???
Po drugie, ta wersja w ko?cu pozwala biednej Mary po?lubi? Colinsa, ale powiedzcie mi, co ona w nim widzi???
Po trzecie, bardzo nie podoba mi si? ubranie Lizzy na imprezie u Bingleya, czemu dali jej takie napa?kane ciuchy? I kolorystycznie przecie? nie pasuje jej ta spódnica do bluzki. I kiedy by?y modne takie bluzy z kapturami?
Co znaczy "bony" (nie wiem, jak si? pisze) w piosence Mary? Chodzi to za mn? jak nie wiem...
Musz? przyzna?, ?e film ma sporo zabawnych momentów, jeden z lepszych to rozmowa Darcego i Bingleya w gara?u na temat pi?knych dziewczyn, które nie umiej? skleci? zdania... troch? to szowinistyczne, ale naprawd? si? u?mia?am. Ciekawi mnie, czy dobrze to po polsku przet?umaczono. A mój ulubiony fragment to dziewczyny w sklepie, naprawd? wygl?daj? jak prze?ute i wyplute, ale najbardziej podobaj? mi si? lody - TAK!!! JA TE? CHC? TAKIE LODY!!! tongue Co prawda nie wiem, jak one mog? tyle je?? i nie ty?, ale jednak podoba?y mi si? wiaderka tongue.
I jak my?licie, o czym dok?adnie opowiada powie?? Lizzy? Ciekawi mnie te?, czy istnieje naprawd? "Ró?owa biblia" i czy chwyty zacytowane z niej dzia?aj? tongue.
Hmmm, znowu zacz??am ogl?da? i brat mnie wywala, my?l?, ?e czas i?? spa?, rano do pracy tongue. Pozdrawiam i mi?ego ogl?dania. Nie przejmujcie si?, ?e tyle pisze, w domu nikt (oprócz siostry, ale ona lubi tylko "w?a?ciw?" wersj? tongue) nie ogl?da ze mn?, wi?c musz? si? komu? wygada? tongue. Pozdrawiam!!!


Jakie? pytanko do mnie? loana@go2.pl
http://joanna-loana.deviantart.com/

Offline

 

#49 2005-04-10 22:40:41

kami
Użytkownik

Re: Wersja "Pride & Prejudice" z 2003

Mnie te? film z 2003 roku nie zachwyci?, a poza tym mam jak?? chyba dziwn? p?yt?, bo d?wi?kk faluje i czasem jest szybszy dialog ni? ruch ust aktorów... sad


Uwielbiam Colina Firtha... smile)))))

Offline

 

#50 2005-05-01 15:17:59

aga
Użytkownik

Re: Wersja "Pride & Prejudice" z 2003

Chocia? powy?ej skrytykowa?am ten film, to nie znaczy, ?e nie podoba?
mi si? zupe?nie. Podobali mi si? g?ówni aktorzy, zw?aszcza odtwórczyni
Elizabeth, rzeczywi?cie ciekawej urody. Ani zbyt chuda, /jak ta z "Emmy"/
ani za gruba, i naturalna. Pozosta?e te? niez?e. A aktorzy graj?cy Darcy'ego i Bingleya bardzo fajnie dobrani! Za to nieco mnie rozbawi?
zwalisty Collins! Ale ten Wickham absolutnie nie wygl?da? na uwodziciela, ta kanciasta twarz!
Poza tym pierwsze sceny filmu dosy? mi przypad?y do gustu, ale potem
popsu?o si?. Nie z powodu pewnych odchyle? z orygina?em, ale z tego, ?e
nagle akcja sta?a si? chaotyczna, w?tek si? urywa?, tak mi zdawa?o.
Wszystko jednak zale?y od zgrabnej akcji, jakakolwiek by nie by?a.

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB