Ogrˇd Jane Austen

Strona poÂwiecona Jane Austen

Nie jeste zalogowany.

Og│oszenie

#51 2006-05-04 18:49:58

Maryann
U┐ytkownik

Re: "Duma..." - analiza utworu

Dlatego tak wiele film├│w i ksi─ů┼╝ek ko┼äczy si─Ö w momencie o┼Ťwiadczyn czy w najlepszym wypadku - ┼Ťlubu :-)

Bodajże Tołstoj poweidział, że takie zakończenie możnaby równie dobrze zmienić na inne: "A teraz podróżny dostał się w ręce zbójców".

Offline

 

#52 2006-05-05 00:07:39

ewelinka
U┐ytkownik

Re: "Duma..." - analiza utworu

lol lol lol

Offline

 

#53 2006-05-05 00:09:08

ewelinka
U┐ytkownik

Re: "Duma..." - analiza utworu

Żeby pikantnych szczegółów nie odsłaniać.... :twisted:

Tobie tylko jedno w głowie smile

Offline

 

#54 2006-05-05 09:18:00

Jeanne
U┐ytkownik

Re: "Duma..." - analiza utworu

Żeby pikantnych szczegółów nie odsłaniać.... :twisted:

Tobie tylko jedno w głowie smile

Moi? How could you Eveline? :oops:


"Lasy by┼éy doko┼éa. I po┼╝├│┼ék┼ée li┼Ťcie
Jak blade meteory przez półmrok spadały."

[img]http://img232.imageshack.us/img232/821/kjykpa8.jpg[/img]

Offline

 

#55 2006-05-05 22:24:00

GosiaJ
U┐ytkownik

Re: "Duma..." - analiza utworu


Bodajże Tołstoj poweidział, że takie zakończenie możnaby równie dobrze zmienić na inne: "A teraz podróżny dostał się w ręce zbójców".

:-) To dziwne, ┼╝e wielu tw├│rc├│w ma tak negatywne pogl─ůdy na ma┼é┼╝e┼ästwo - chyba byli nieciekawymi m─Ö┼╝ami :-)


Thorntonmania... nieustaj─ůce apogeum uzale┼╝nienia.

Offline

 

#56 2006-05-05 22:30:09

Jeanne
U┐ytkownik

Re: "Duma..." - analiza utworu

Albo mieli nieciekawe ┼╝ony. big_smile


"Lasy by┼éy doko┼éa. I po┼╝├│┼ék┼ée li┼Ťcie
Jak blade meteory przez półmrok spadały."

[img]http://img232.imageshack.us/img232/821/kjykpa8.jpg[/img]

Offline

 

#57 2006-07-03 09:20:15

pak4
U┐ytkownik

Re: "Duma..." - analiza utworu


Bodajże Tołstoj poweidział, że takie zakończenie możnaby równie dobrze zmienić na inne: "A teraz podróżny dostał się w ręce zbójców".

:-) To dziwne, ┼╝e wielu tw├│rc├│w ma tak negatywne pogl─ůdy na ma┼é┼╝e┼ästwo - chyba byli nieciekawymi m─Ö┼╝ami :-)

Gdzie┼Ť si─Ö spotka┼éem z twierdzeniem, ┼╝e rozty┼éa Natasza, w pe┼éni po┼Ťwi─Öcaj─ůca si─Ö domowi i dzieciom, bez innych abicji (a tak si─Ö ko┼äczy "Wojna i Pok├│j"), by┼éa ma┼é┼╝e┼äskim idea┼éem To┼éstoja...

Mam nadziej─Ö, ┼╝e Lizzy... hm... do┼╝ywa┼éa staro┼Ťci ze swym m─Ö┼╝em w lepszej formie...


Oddaj wierzbie
Ca┼é─ů nienawi┼Ť─ç, ca┼ée po┼╝─ůdanie
Twego serca.

Basho (1644-1695)

Offline

 

#58 2006-07-06 09:27:38

Marija
U┐ytkownik

Re: "Duma..." - analiza utworu

Ja w og├│le ┼╝a┼éuj─Ö, ┼╝e przeczyta┼éam t─Ö po┼╝al si─Ö Bo┼╝e kontynuacj─Ö "Dumy.." p. Tennant :? W oryginalnym zako┼äczeniu ksi─ů┼╝kowej wersji "D&U" JA powiedzia┼éa wystarczaj─ůco du┼╝o o dalszym losach Lizzy i Darcy'ego, ┼╝eby sobie fajnie porozmy┼Ťla─ç. Wczoraj doko┼äczy┼éam ksi─ů┼╝k─Ö po raz nie wiem kt├│ry i musz─Ö przyzna─ç, ┼╝e p┼éaka┼éam jak b├│br.

Offline

 

#59 2006-11-01 18:43:49

pak4
U┐ytkownik

Re: "Duma..." - analiza utworu

A ja mam pytanie i nie wiem gdzie je zada─ç.

Oto moje pytanie (uwaga: nie inspirowane lustracj─ů, bynajmniej):
Kto doni├│s┼é Lady Katarzynie o mo┼╝liwym ┼Ťlubie Darcy'ego i Lizzy?

Jak kiedy┼Ť zapyta┼éa mnie o to znajoma, to typowa┼éem pann─Ö Bingley -- na pewno wie o zar─Öczynach brata, zna uczucia Darcy'ego i jego ┼Ťlubu z El┼╝biet─ů sobie nie ┼╝yczy. Lady Katarzyna co prawda jest sojuszniczk─ů w─ůtpliw─ů, ale w tym momencie obie s─ů zainteresowane zablokowaniem zar─Öczyn Darcy'ego.

Ale jak tak sobie kartkuj─Ö w tle, to przychodzi mi do g┼éowy inna mo┼╝liwo┼Ť─ç. ┼╗e wygada┼éa Charlotta Collins -- nie z┼éo┼Ťliwie, oczywi┼Ťcie, ale jest ona do┼Ť─ç inteligentna, zgaduje uczucia Darcy'ego i na pewno rozmawia┼éa o zar─Öczynach Jane z Lady Katarzyn─ů (to, ┼╝e Lady Katarzyna st─ůd mia┼éa si─Ö dowiedzie─ç o zar─Öczynach wiemy od pastora Collinsa).

PS. Z tego samego listu pastora wynika, ┼╝e Charlotta jest w ci─ů┼╝y. A ten fakt na pewno zmieni jej ┼╝ycie w Hunsford.


Oddaj wierzbie
Ca┼é─ů nienawi┼Ť─ç, ca┼ée po┼╝─ůdanie
Twego serca.

Basho (1644-1695)

Offline

 

#60 2006-11-01 21:01:14

Elentari
U┐ytkownik

Re: "Duma..." - analiza utworu

Collinsowie. Albo jedno z nich.
Specjalnie zajrza┼éam do ksi─ů┼╝ki, do rozdzia┼éu, w kt├│rym pan Bennet czyta Lizzy list pana Collinsa:
O ┼Ťlubie Jane: "(...) dowiedzia┼é si─Ö pewno o tym z plotek kt├│rego┼Ť z tych poczciwych, gadatliwych Lucas├│w"
O domniemanych zar─Öczynach: "Ani pan Collins, ani Lucasowie nie mogli wybra─ç spo┼Ťr├│d twoich znajomych cz┼éowieka, kt├│rego samo imi─Ö mocniej zadawa┼éoby k┼éam ich s┼éowom"
E.

Offline

 

#61 2006-11-01 23:33:13

AineNiRigani
U┐ytkownik

Re: "Duma..." - analiza utworu

O domniemanych zar─Öczynach: "Ani pan Collins, ani Lucasowie nie mogli wybra─ç spo┼Ťr├│d twoich znajomych cz┼éowieka, kt├│rego samo imi─Ö mocniej zadawa┼éoby k┼éam ich s┼éowom"
E.

Nie rozumiem dlaczego mia┼éoby to stanowi─ç dow├│d na Collins├│w. Mo┼╝e mam dzisiaj z┼éy dzie┼ä. Wyja┼Ťnij mi to, prosze.


Nawet kojot na kamieniu mo┼╝e dosta─ç wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#62 2006-11-02 07:08:17

pak4
U┐ytkownik

Re: "Duma..." - analiza utworu

Elentari: to tylko dowodzi, ┼╝e pan Bennet s─ůdzi┼é, i┼╝ to Collinsowie. Tymczasem pan Bennet w og├│le nie wie o:

1) Lizzy i Darcym (w Hunsford, Pemberly i Lambton).
2) Zamiarach panny Bingley.
3) Zaanga┼╝owaniu Darcy'ego w odnalezienie Lydii.

To oznacza, ┼╝e innych mo┼╝liwo┼Ťci nie mo┼╝e on rozpatrywa─ç -- bo przecie┼╝ pan Darcy sam o tym ciotce nie powiedzia┼é (w┼éa┼Ťciwie mia┼éby pow├│d, ale jest zbyt prostolinijny i dumny na takie gry).

Nawiasem m├│wi─ůc mamy trzeci─ů mo┼╝liwo┼Ť─ç -- Wickham mszcz─ůcy si─Ö za zniwczenie jego nadziei na bogaty, zagraniczny ┼Ťlub.

Wickham:
1) Jako szwagier musi wiedzie─ç o zar─Öczynach.
2) Zna zaanga┼╝owanie Darcy'ego i mo┼╝e spodziewa─ç si─Ö, ┼╝e ma ono swoje powody.
3) W rozmowie z Lizzy dowiaduje si─Ö o jej spotkaniach z Darcym, o bli┼╝szym jego poznaniu, a nawet o tym, ┼╝e Lizzy bardziej ufa Darcy'emu ni┼╝ jemu samemu.

Na dokładkę Wickham zna rodzinę Darcych i wie jak uderzyć.


Oddaj wierzbie
Ca┼é─ů nienawi┼Ť─ç, ca┼ée po┼╝─ůdanie
Twego serca.

Basho (1644-1695)

Offline

 

#63 2006-11-02 12:02:29

Elentari
U┐ytkownik

Re: "Duma..." - analiza utworu

To nie jest dow├│d. To tylko moje przypuszczenie. Tak samo jak przypuszczenie pana Benneta i ka┼╝de inne, kt├│re pojawi si─Ö na tym forum, nieprawda┼╝?

"Tymczasem pan Bennet w og├│le nie wie o:
1) Lizzy i Darcym (w Hunsford, Pemberly i Lambton).
2) Zamiarach panny Bingley.
3) Zaanga┼╝owaniu Darcy'ego w odnalezienie Lydii"
Nie musia┼é wiedzie─ç. Wszystko, co wie, przeczyta┼é w li┼Ťcie od Collinsa. Zreszt─ů bardzo go ten list ubawi┼é.
Nie pamiętam dokładnie, ale nie jestem pewna, czy panna Bingley wogóle znała lady C.

"Wickham:
1) Jako szwagier musi wiedzie─ç o zar─Öczynach. "
Pewnie tak, ale nie przed zar─Öczynami, nieprawda┼╝? Bo przecie┼╝ rozpatrujemy moment, gdy Darcy si─Ö jeszcze nie o┼Ťwiadczy┼é.

"2) Zna zaanga┼╝owanie Darcy'ego i mo┼╝e spodziewa─ç si─Ö, ┼╝e ma ono swoje powody.
3) W rozmowie z Lizzy dowiaduje si─Ö o jej spotkaniach z Darcym, o bli┼╝szym jego poznaniu, a nawet o tym, ┼╝e Lizzy bardziej ufa Darcy'emu ni┼╝ jemu samemu.
Na dokładkę Wickham zna rodzinę Darcych i wie jak uderzyć"
Na dok┼éadk─Ö rodzina Darcy'ego zna Wikhama i niekoniecznie b─Ödzie sk┼éonna mu uwierzy─ç. Obawiam si─Ö, ┼╝e nawet nie b─Ödzie sk┼éonna do utrzymywania z nim jakichkolwiek kontakt├│w (zw┼éaszcza kto┼Ť taki jak ciotka Darcy'ego).
Cho─ç przyzna─ç trzeba, ┼╝e Wikham wygl─ůda mi na faceta, kt├│ry takie plotki m├│g┼é rozpu┼Ťci─ç po okolicy, a popatry prze┼╝ ┼╝on─Ö z pewno┼Ťci─ů by┼éby bardziej wiarygodny.
E.

Offline

 

#64 2006-11-02 15:38:21

pak4
U┐ytkownik

Re: "Duma..." - analiza utworu

To nie jest dow├│d. To tylko moje przypuszczenie.

OK. Dobrze to wyra┼║nie napisa─ç.

"Tymczasem pan Bennet w og├│le nie wie o:
1) Lizzy i Darcym (w Hunsford, Pemberly i Lambton).
2) Zamiarach panny Bingley.
3) Zaanga┼╝owaniu Darcy'ego w odnalezienie Lydii"

Nie musia┼é wiedzie─ç. Wszystko, co wie, przeczyta┼é w li┼Ťcie od Collinsa. Zreszt─ů bardzo go ten list ubawi┼é.

Wskazuj─Ö tylko na s┼éabe punkty przypuszcze┼ä pana Benneta. W┼éa┼Ťciwie ka┼╝dy trop ma swoje s┼éabe punkty, a pana Benneta warto rozpatrywa─ç powa┼╝nie, gdy┼╝ jest on przynajmniej osadzony przez autork─Ö w realiach powie┼Ťciowych big_smile

Nie pamiętam dokładnie, ale nie jestem pewna, czy panna Bingley wogóle znała lady C.

Nie ma na to dowod├│w. Za mo┼╝e przemawia─ç dobra jej znajomo┼Ť─ç z rodzin─ů Darcych. Przeciwko... c├│┼╝, to trudna znajomo┼Ť─ç nawet dla panny Bingley (a wr─Öcz chcia┼éoby si─Ö powiedzie─ç, ┼╝e zw┼éaszcza dla panny Bingley smile ).

"Wickham:
1) Jako szwagier musi wiedzie─ç o zar─Öczynach. "

Pewnie tak, ale nie przed zar─Öczynami, nieprawda┼╝? Bo przecie┼╝ rozpatrujemy moment, gdy Darcy si─Ö jeszcze nie o┼Ťwiadczy┼é.

A ja, zachwycony, ┼╝e przy┼é─ůczasz si─Ö do ┼Ťledztwa wink poprawi─Ö -- chodzi mi o zar─Öczyny Bingleya i Jane. Lizzy, gdy tylko docieraj─ů do niej zarzuty, od razu my┼Ťli o tym, ┼╝e pog┼éoska o jednych zar─Öczynach sprawia, ┼╝e ludzie my┼Ťl─ů i o innych parach. My┼Ťl─Ö, ┼╝e to s┼éuszny g┼éos autorki -- wystarczaj─ů jedne zar─Öczyny, kt├│re uruchamiaj─ů ci─ůg zdarze┼ä.

Na dokładkę Wickham zna rodzinę Darcych i wie jak uderzyć"

Na dok┼éadk─Ö rodzina Darcy'ego zna Wikhama i niekoniecznie b─Ödzie sk┼éonna mu uwierzy─ç. Obawiam si─Ö, ┼╝e nawet nie b─Ödzie sk┼éonna do utrzymywania z nim jakichkolwiek kontakt├│w (zw┼éaszcza kto┼Ť taki jak ciotka Darcy'ego).
Cho─ç przyzna─ç trzeba, ┼╝e Wikham wygl─ůda mi na faceta, kt├│ry takie plotki m├│g┼é rozpu┼Ťci─ç po okolicy, a popatry prze┼╝ ┼╝on─Ö z pewno┼Ťci─ů by┼éby bardziej wiarygodny.

Rzeczywi┼Ťcie -- trudno przypuszcza─ç by dumna Lady Katarzyna nawi─ůza┼éa kontakt z "jakim┼Ť tam Wickhamem", cho─ç te┼╝ trudno przypuszcza─ç, ┼╝e wie tak wiele o jego sprawkach jak czytelnicy. Darcy w ko┼äcu trzyma┼é to w sekrecie, a jego stosunku z ciotk─ů nie s─ů do┼Ť─ç serdeczne i otwarte. Wickham jednak jest typem osobnika czaruj─ůcego i pomys┼éowego, potrafi─ůcego wykorzystywa─ç dobre wra┼╝enie robione na innych.

Ale skoro wskazujesz na słabe punkty, to postaram się podsumować te hipotezy:

1. Panna Bingley (wci─ů┼╝ uwa┼╝am, ┼╝e najbardziej prawdopodobna).
Motyw: obrona własnych planów matrymonialnych.
Przes┼éanki: dobra znajomo┼Ť─ç Darcy'ego i jego otoczenia (zar├│wno relacji rodzinnych jak i uczu─ç), ┼Ťwiadomo┼Ť─ç wypadk├│w w Longborn (brat), wcze┼Ťniejsze przyk┼éady intrygowania w celu realizacji w┼éasnych plan├│w ma┼é┼╝e┼äskich.
Zastrze┼╝enia: w─ůtpliwe relacji z Lady Katarzyn─ů, potencjalny "samob├│j" przy odwo┼éywaniu si─Ö do jej rodzinnych aspiracji, mo┼╝liwo┼Ť─ç zaszkodzenia bratu.

2. Pastor Collins (lepiej rozpatrywać małżonków osobno)
Motyw: zemsta za odmow─Ö oddania r─Öki.
Przes┼éanki: dobre kontakty z Lady Katarzyn─ů i przekazanie jej (wraz z ┼╝on─ů) informacji o zar─Öczynach Jane. (Przypuszczenia pana Benneta.)
Zastrze┼╝enia: szpila w li┼Ťcie to jedno, a konsekwentnie przeprowadzona intryga, to drugie. Pastor nie wydaje si─Ö osob─ů ani dostatecznie inteligentn─ů, ani dostatecznie m┼Ťciw─ů, ani te┼╝ posiadaj─ůce wystarczaj─ůce przes┼éanki by ┼é─ůczy─ç w my┼Ťlach El┼╝biet─Ö z Darcym. Argumentem przeciw mo┼╝e by─ç te┼╝ list pastora do pana Benneta, kt├│ry nast─Öpuje po, a nie przed, wizyt─ů Lady Katarzyny.

3. Pani Collins
Motyw: brak powa┼╝nego motywu, mo┼╝liwa bezmy┼Ťlno┼Ť─ç (?)
Przes┼éanki: patrz Pastor Collins. Dodatkowo Charlotta ma w podejrzeniu Darcy'ego i El┼╝biet─Ö, rozpatruj─ůc ich dziwne zachowanie w Hunsford.
Zastrze┼╝enia: podejrzenia maj─ů bardzo s┼éabe podstawy -- praktycznie pani Collins nie jest ┼Ťwiadoma ich romansu. Dodatkowo zbytnio sympatuzuje ona z Lizzy by jej szkodzi─ç (nawet uk┼éuta przez zazdro┼Ť─ç) i dostatecznie d┼éugo okazywa┼éa swoj─ů inteligencj─Ö w kontaktach z Lady Katarzyn─ů, by nie dostrzeg┼éa niebezpiecze┼ästwa zwierzenia si─Ö ze swych podejrze┼ä.

4. Pan Wickham
Motyw: zemsta na Darcym za przymuszenie do małżeństwa.
Przes┼éanki: szkodzenie Darcy'emu w przesz┼éo┼Ťci, umiej─Ötno┼Ť─ç intrygowania, znajomo┼Ť─ç relacji rodzinnych Darcy'ego, ┼Ťwiadomo┼Ť─ç zaanga┼╝owania Darcy'ego na rzecz rodziny Bennet├│w; podtrzymywane przez Lidi─Ö kontakty z rodzin─ů.
Zastrze┼╝enia: duma Lady Katarzyny utrudniaj─ůca dotarcie do niej. Romans Darcy'ego i El┼╝biety rozwija si─Ö bez ┼Ťwiadomo┼Ťci Wickahama -- ma on bardzo w─ůskie podstawy by tych dwoje ┼é─ůczy─ç (w┼éa┼Ťciwie tylko jedn─ů rozmow─Ö z Lizzy i to do┼Ť─ç enigmatyczn─ů). Wyci─ůgni─Öcie takich wniosk├│w przez niego ┼Ťwiadczy┼éoby o przenikliwo┼Ťci granicz─ůcej z niemo┼╝liwo┼Ťci─ů.


Oddaj wierzbie
Ca┼é─ů nienawi┼Ť─ç, ca┼ée po┼╝─ůdanie
Twego serca.

Basho (1644-1695)

Offline

 

#65 2006-11-02 17:10:16

Elentari
U┐ytkownik

Re: "Duma..." - analiza utworu

Zaczn─Ö od cytatu:
"(...) Chc─Ö z punktu za┼╝─ůda─ç zaprzeczenia podobnej pog┼éoski. (...) Czy masz zamiar udawa─ç, ┼╝e nic o niej nie wiesz? Czy┼╝ sama nie rozg┼éaszasz jej pinie po okolicy? Czy┼╝by┼Ť nie wiedzia┼éa, i┼╝ tego rodzaju pog┼éoska jest rozsiewana wok├│┼é?"
Lady C. zatem by┼éa g┼é─Öboko przekonana, o kr─ů┼╝─ůcych w okolicy plotkach. Kto jej o tych plotkach doni├│s┼é, kto je po okolicy "pilnie rozg┼éasza┼é"? Ja obstawiam:
a) Wickham wymy┼Ťli┼é, rozg┼éosi┼é. Motyw - oczywi┼Ťcie zemsta. I nie wa┼╝ne by by┼éo, czy mia┼é podstawy by przypuszcza─ç, czy El┼╝biet─Ö i Darcy'ego co┼Ť ┼é─ůczy czy nie. W ka┼╝dym z tych 2 przypadk├│w on by na tym zyska┼é: gdyby faktycznie wg niego Darcy i El┼╝bieta mieli si─Ö ku sobie, a ciotka wkroczy┼éaby mi─Ödzy nich, by ich rozdzieli─ç - mia┼éby swoj─ů zemst─Ö na Darcym (pod warunkiem skutecznego rozdzielenia). Je┼Ťli wg niego, tych dwoje wog├│le nic nie ┼é─ůczy, a mimo to wymy┼Ťla tak─ů plotk─Ö, to te┼╝ w ko┼äcu wychodzi na swoje: Darcy i El┼╝bieta si─Ö nie zar─Öczaj─ů (cho─ç ca┼éa okolica a┼╝ huczy od plotek), wyje┼╝d┼╝a, ewentualnie nigdy si─Ö nie pojawia w okolicy i co? I oczywi┼Ťcie wychodzi na ostatniego drania! Bo mia┼é si─Ö zar─Öczy─ç, obiecywa┼é cudaniewidy. Czyli Wickham utwierdza s─ůsiad├│w w z┼éym mniemaniu na temat Darcy'ego. Widz─ůc, ┼╝e Jane i Bingley si─Ö zar─Öczyli, ┼╝e D i B s─ů przyjaci├│┼émi, nie┼║le mo┼╝e Darcyemu uprzykrzy─ç ┼╝ycie, podczas jego wizyt w Netherfield.
b) plotka powstała samoczynnie, jak wiele plotek i rozniosła się lotem błyskawicy, bo temat plotki, sami przyznajcie, jest calkiem przyjemny.

Kto doniósł:
a) panna Bingley - wykluczy┼éabym j─ů w┼éa┼Ťnie przez jej plany matrymonialne w stosunku do Darcy'ego. Dlaczego? Przyjmuj─ůc pewne za┼éo┼╝enia (kt├│re oczywi┼Ťcie nie musz─ů by─ç prawdziwe, ba! nawet mog─ů by─ç ┼éatwe do obalenia), ┼╝e: pnna B jest zakochana w D (albo w jego pieni─ůdzach, nie wnikam); panna B jest zazdrosna (nie bez powodu); panna B lubi intrygi i jest w tym dobra; panna B zna Lady C i orientuje si─Ö w rodzinnych stosunkach Darcy'ego dosy─ç dobrze. Po piersze - Karolina nie wie nic na temat plotek kr─ů┼╝─ůcych po okolicy, bo jej tam po prostu nie by┼éo. Doprowadzaj─ůc do zerwania zar─Öczyn Darcy'ego i El┼╝biety, w┼éa┼Ťciwei nic nie zyskuje. Mo┼╝e tylko to, ┼╝e zem┼Ťci si─Ö na El┼╝biecie. Ale czy to zerwanie doprowadzi do po┼é─ůczenia jej i Darcy'ego? Zw┼éaszcza, je┼Ťli to ciotka si─Ö do tego przyczyni? Przecie┼╝ Lady C. zrobi w tym momencie wszystko, by jej siostrzeniec o┼╝eni┼é si─Ö z jej c├│rk─ů.
b) pan Collins - mo┼╝liwe wg mnie. Nie s─ůdz─Ö, by z premedytacj─ů uknu┼é jak─ů┼Ť intryg─Ö, bo wg mnie, nie jest cz┼éowiekiem a┼╝ tak z┼éym. Mo┼╝e g┼éupim, mo┼╝e pochlebc─ů, ale z┼éy nie jest. Ale zwa┼╝ywszy na jego profesj─Ö, jego g┼é─Öboki szacunek dla swej protektorki, a tak┼╝e, jak mi si─Ö wydaje, dla r├│┼╝nic klasowych (przez Boga ustanowionych), kto wie...
c) pani Collins - po┼Ťrednio, bo przecie┼╝ to ona dostawa┼éa listy z domu. Czytaj─ůc m─Ö┼╝owi wybrane fragmenty przekaza┼éa mu wiadomo┼Ťci.

a teram poddam wam nowe tematy"
d) Georgiana - zachwycona znajomo┼Ťci─ů z Lizzy i widocznym uwielbieniem dla niej jej brata (nie wm├│wicie mi, ┼╝e niczego si─Ö nie domy┼Ťla┼éa), mog┼éa ciotce napomkn─ů─ç to i owo w li┼Ťcie. Wiemy, ┼╝e w listach by┼éa bardziej wylewna i bezpo┼Ťrednia (zreszt─ů tak jak jej brat wink), wi─Öc czemu nie? Brak mi tu jednak tego "plotkarskiego" pod┼éo┼╝a ca┼éej arefy. Niemniej jednak list od panny Darcy m├│g┼é utwierdzi─ç Lacy C w przekonaniu o realno┼Ťci pog┼éosek.
e) p┼ék Fitzwilliam - na to jeszcze nikt nie wpad┼é, ha! Mia┼é du┼╝o czasu na obserwacje. Zna┼é swojego kuzyna od dziecka, by┼é jednym z wykonawc├│w testamentu jego ojca, zatem musia┼é te┼╝ by─ç dopuszczany do rodzinnych tajemnic, mo┼╝e te┼╝ do niejakiej poufa┼éo┼Ťci z Darcym (w ko┼äcu wiedzia┼é o sprawie Jane-Bingley od samego Darcy'ego). Z listu Darcy'ego: " Na ┼Ťwiadka wszystkiego, co tu napisa┼éem, powo┼éa─ç mog─Ö pu┼ékownika Fitzwilliama, kt├│ry, oczywi┼Ťcie, musia┼é by─ç powiadomiony o wszystkich szczeg├│┼éach owych zaj┼Ť─ç(...) Je┼Ťli niech─Ö─ç do mnie ka┼╝e ci odrzuci─ç niniejsze wyja┼Ťnienie jako fa┼észywe, podobna przyczyna nie przeszkodzi ci zapewne zawierzy─ç memu kuzynowi. Poniewa┼╝ za┼Ť mo┼╝e by─ç jeszcze okazja zapyutania go, postaram si─Ö w jaki┼Ť spod├│b odda─ç ci ten list do r─ůk jeszcze dzisiejszego ranka". Kilka kartek dalej czytamy: "(...) w czasie jej nieobecno┼Ťci na plebanii zjawili si─Ö obaj panowie z Rosings - pan Darcy tylko na kilka minut,(...) ale pu┼ékownik Fitzwwilliam siedzi┼é co najmniej godzin─Ö, czekaj─ů na jej powr├│t. Zdecydowany by┼é nawet p├│j┼Ť─ç i szuka─ç jej". Oj, mam przedziwne wra┼╝enie, ┼╝e o pu┼ékownik wiedzia┼é nieco wi─Öcej ni┼╝ nam si─Ö wydaje. Skoro Darcy poprosi┼é go o udzielenie wyja┼Ťnie┼ä El┼╝biecie, musia┼é te┼╝ poda─ç pow├│d, dla kt├│rego cokolwiek nale┼╝y jej wyja┼Ťnia─ç. Nikomu obcemu przecie┼╝, nikomu, przed kim mo┼╝na by by┼éo cokolwiek ukry─ç, nie wyja┼Ťnia┼éoby si─Ö najwi─Ökszych rodzinnych sekret├│w. Pytanie tylko - ile wiedzia┼é Fitzwilliam?
E.

Offline

 

#66 2006-11-02 17:53:04

pak4
U┐ytkownik

Re: "Duma..." - analiza utworu

Wickahm -- coraz powa┼╝niej to wygl─ůda smile

Zwr├│c─Ö tylko uwag─Ö na jedno -- wystarczy jedno napomkni─Öcie Lady Katarzynie, ┼╝e "chodz─ů plotki", by i ona dalej wyra┼╝a┼éa si─Ö w ten spos├│b. (Znam jedn─ů starsz─ů, autokratyczn─ů osobowo┼Ť─ç, kt├│ra tak potrafi dalej przedstawia─ç napomkni─Öcia otaczaj─ůcych j─ů intrygant├│w.) To tylko znaczy, ┼╝e kto┼Ť si─Ö maskuje, bo widzi do tego pow├│d; albo ┼╝e Lady Katarzyna widzi pow├│d, by os┼éania─ç swego informatora. Cho─ç nie mo┼╝na wykluczy─ç, ┼╝e rzeczywi┼Ťcie, okolica jest bardziej podejrzliwa od pa┼ästwa Bennet...

Nawiasem m├│wi─ůc, co do motyw├│w, to mo┼╝e po prostu si─Ö m┼Ťci─ç na Lizzy za to, ┼╝e gdy pr├│bowa┼é j─ů czarowa─ç ju┼╝ po ┼Ťlubie z Lidi─ů, da┼éa mu do zrozumienia, ┼╝e bardziej ufa Darcy'emu.

Georgiana (oczywi┼Ťcie niechc─ůcy) -- mo┼╝e co┼Ť w tym by─ç, ale jednak w─ůtpi─Ö. Bo i listy trudniej si─Ö pisze do niekt├│ych krewniak├│w...

Pułkownik -- wie bardzo dużo i na pewno zna Lady Katarzynę. Ale brakuje mu motywu, chyba że sam chce się ożenić z Lizzy big_smile

Panna Bingley -- masz du┼╝o racji, ale zapominasz chyba, ┼╝e nie jest ona wzorem przezorno┼Ťci i rozwagi; i niekt├│rymi napa┼Ťciami na Lizzy szkodzi sobie samej. Po drugie, nie lekcewa┼╝ prosz─Ö, jej informacji. Komu jak komu, ale swojej siostrze pan Bingley powinien o zar─Öczynach niezw┼éocznie napisa─ç, nawet je┼Ťli nie ro┼Ťci sobie pretensji do mistrzostwa w dziedzinie epistolografii.

Je┼Ťli ju┼╝ dodajemy nowe postacie, to oczywi┼Ťcie podobnie jak panna Bingley mog─ů dzia┼éa─ç pa┼ästwo Hurst. Motyw... hm... powiedzmy, ┼╝e o┼╝eniony pan Darcy nie b─Ödzie tak ┼éatwo im udost─Öpnia┼é swojego domu, a dla bardziej "┼Ťwiatowego ni┼╝ bogatego" pana Hursta to du┼╝a r├│┼╝nica.


Oddaj wierzbie
Ca┼é─ů nienawi┼Ť─ç, ca┼ée po┼╝─ůdanie
Twego serca.

Basho (1644-1695)

Offline

 

#67 2006-11-02 18:28:16

AineNiRigani
U┐ytkownik

Re: "Duma..." - analiza utworu

Elentari napisa│:

Zaczn─Ö od cytatu:
a) Wickham. Motyw logiczny, ale czy by┼éaby mo┼╝liwo┼Ť─ç wykonania? bierzcie pod uwag─Ö, ┼╝e jako ma┼ézonek mia┼é u swego boku bardzo g┼éupiutk─ů ┼╝on─Ö, kt├│ra takie plotki mog┼éaby uzna─ç za ┼Ťwietny psikus, ale jednocze┼Ťnie nie potrafi┼éaby si─Ö nim nie podzieli─ç i albo przy spotkaniu, albo zaraz w pierwszym li┼Ťcie (nawet je┼Ťliby nie chcia┼éo jej si─Ö pisa─ç, to w tym przypadku, po prostu by j─ů skeci┼éo, gdyby si─Ö nie podzieli┼éa)
Poza tym moim zdaniem Wickham by┼é niezwykle bystry i intelignetny. I z ca┼é─ů pewno┼Ťci─ů zna┼é Darcyego najd┼éu┼╝ej i najlepiej. Gdyby rozsiewa┼é te plotki, to na pewno wiedzia┼éby, ┼╝e Darcy nie podda┼éby si─Ö woli ciotki (tak jak to zreszt─ů uczyni┼é big_smile) Po drugie bezinteresowna z┼éo┼Ťliwo┼Ť─ç te┼╝ mi si─Ö wydawa┼éaby obc─ů jego naturze. Wickham to pijawka ┼╝eruj─ůca na innych. Powie zawsze to, co trzeba, ale ogranicza sie przy m├│wieniu za du┼╝o. Nie zamyka sobie furtki, kt├│ra by─ç mo┼╝e b─Ödzie m├│g┼é kiedy┼Ť wykorzysta─ç. Ju┼╝ kontakt z Lizzy daje mu dowody na to, ┼╝e k┼éamstwo ma kr├│tkie nogi, a Lizzy w├│wczas Darcyego nie znosi┼éa, to co dopiero ludzie z otoczenia lady C. Plotka rzeczywi┼Ťcie szybko sie roznosi, ale mo┼╝na doj┼Ť─ç, kto jest jej autorem. A jak wiemy Darcy niejednokrotnie p├│┼║niej ratowa┼é szwagrostwo finansowo. Z┼éo┼Ťliwe plotki na jego temat ten sponsoring mog┼éoby zatrzyma─ç.
Wickham nawet je┼Ťli sie domy┼Ťla┼é, to z ca┼é─ů pewno┼Ťci─ů nie rozpusci┼éby tych plotek ┼╝eby nie zamkn─ů─ç sobie ew. ┼║r├│de┼éka big_smile Zbyt sprytny by┼é na to.

Co do Georiany i Fitzwiliama, to wyobra┼║ sobie, ┼╝e przyszli mi na my┼Ťl i w sumie bardziej stawia┼éabym na pu┼ékownika. On chyba zna┼é Darcyego mniej wiecej tak dobrze jak Wickham, a dodatkowo mia┼é jego zaufanie i szacunek. Obserwuj─ůc kuzyna, m├│g┼é si─Ö z ca┼é─ů pewno┼Ťci─ů domy┼Ťli─ç co on czuje. Ale w obu przypadkach jest jedno "ale". Zar├│wno Fitzwiliam, jak i Georgiana byli dyskretni. Skoro plotki chodzi┼éy po okolicy, to musia┼é kto┼Ť je rozg┼éosi─ç. Georgiana mog┼éa jedynie napomkn─ů─ç lady C, ale w├│wczas by┼éaby to rozmowa niejako w cztery oczy. Fitzwilliam by┼é zbyt dobrze wychowany i zbyt kulturalny aby powiedzie─ç o swoich przypuszczeniach komukolwiek spoza rodziny, nawet Collinsowi. Pastor przecie┼╝ by┼é ni┼╝szy je┼Ťli chodzi o status spo┼éeczny, tym bardziej nie m├│g┼é by─ç adresatem takich s┼é├│w. I jestem pewna, ┼╝e Collins zachowa┼éby to dla siebie, nie ze wzgl─Ödu na Lizzy, a przez strach przed Lady C. Przecie┼╝ wiedzia┼é jakie ma ona zamiary wobec siostrze┼äca, prawda?

Jedyne co by mi przysz┼éo do g┼éowy to mo┼╝e rozmowa Fitzwiliama z Darcym przez kogo┼Ť pods┼éuchana? I to ten "kto┼Ť" rozpusci┼é plotki. Mog┼éaby to by─ç osoba zupe┼énie niezwi─ůzana z Lizzy, ale pos┼éuguj─ůca si─Ö okre┼Ťleniem "kuzynka pastora". Darcy jako siostrzeniec w┼éa┼Ťcicielki okolicznych ziem by┼é w tych stronach kim┼Ť.
W├│wczas nie musi istnie─ç jakikolwiek motyw poza zwyk┼éa sensacj─ů big_smile
[/url]


Nawet kojot na kamieniu mo┼╝e dosta─ç wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#68 2006-11-02 18:50:06

AineNiRigani
U┐ytkownik

Re: "Duma..." - analiza utworu

Pułkownik -- wie bardzo dużo i na pewno zna Lady Katarzynę. Ale brakuje mu motywu, chyba że sam chce się ożenić z Lizzy big_smile

On nie musi mie─ç motywu, a jedynie lu┼║na uwaga w rozmowie z ciotk─ů. Mo┼╝e nawet (i najprawdopodobniej) Lizzy przypad┼éa mu do gustu. Nie tyle jako kobieta (czego nie wykluczam) co raczej jako przysz┼éa kuzynka. Mo┼╝e si─Ö ucieszy┼é z tego jak kuzyn ulokowa┼é swoje uczucie.
Poza tym przysz┼éo mi do g┼éowy - mo┼╝e rzeczywi┼Ťcie by┼é dyskretny, ale jednak to od niego Lizzy pozna┼éa szceg├│┼éy na temat niedoszych zar─Öczyn Bongleya i Jane. No i kto za to odpowiada. Mo┼╝e znowu zadzia┼éa┼éa zasada globalnej wioski?

Karolin─Ö Bingley wykluczam. Mo┼╝e jest z┼éo┼Ťliwa, ale s┼éowem. Nie wydaje mi si─Ö, aby czym┼Ť wi─Öcej stara┼éa si─Ö zagrozi─ç Lizzy, bo gdyby chcia┼éa, to mia┼éaby a┼╝ nadto okazji w Pemberley.
Po drugie z pewno┼Ťci─ů wiedzia┼éa jakie plany wobec Darcyego ma lady C, bo nie by┼éo to tajemnic─ů. Oczywi┼Ťcie o tych planach nie poinformowa┼é j─ů Darcy, ale gadu┼éa Bingley. W jej interesie by┼éoby wr─Öcz to, aby Lady C si─Ö o tym nie dowiedzia┼éa, bo wzbudzi┼éoby to jej czujno┼Ť─ç. A jedynie u┼Ťpiona czujno┼Ť─ç mog┼éa da─ç jakikolwiek efekt.
To, ┼╝e panna Bingley nie nadawa┼éa na tych samych falach co Darcy i jej z┼éo┼Ťliwe uwagi sk┼éania┼éy go raczej do obrony Lizzy ni┼╝ zniech─Öca┼éy do niej, nie znaczy, ┼╝e Karolina nie by┼éa inteligentna. Chcia┼éa wyj┼Ť─ç za m─ů┼╝, Darcy wydawa┼é si─Ö jej odpowiednim kandydatem (bo w─ůtpi─Ö aby┼Ťmy w tym przypadku m├│wili o mi┼éo┼Ťci do niego) a polowanie na m─Ö┼╝a wymusza┼éo od kobiet maksimum sprytu. Mo┼╝e Karolina pud┼éowa┼éa w przypadku Darcyego, ale zna┼éa kobiety i jestem pewna, ┼╝e wiedzia┼éa czego unika─ç w kontaktach z nimi.

Pa┼ästwo Hurst jak dla mnie odpadaj─ů zupe┼énie. Moim zdaniem Darcy nie udziela┼é go┼Ťciny pa┼ästwu Hurst, a jedynie przyjacielowi ze szwagrostwem. Indywidualnie i samodzielnie nie byli goszczeni. Po ┼Ťlubie r├│wnie┼╝ mogli na ni─ů liczy─ç, ale jedynie jako wsp├│┼étowaryzsze Bingleya.


Nawet kojot na kamieniu mo┼╝e dosta─ç wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#69 2006-11-02 19:08:24

pak4
U┐ytkownik

Re: "Duma..." - analiza utworu

Czyli twierdzisz, ┼╝e ca┼ée ┼Ťledztwo powinni┼Ťmy umorzy─ç? wink


Oddaj wierzbie
Ca┼é─ů nienawi┼Ť─ç, ca┼ée po┼╝─ůdanie
Twego serca.

Basho (1644-1695)

Offline

 

#70 2006-11-02 19:21:59

Elentari
U┐ytkownik

Re: "Duma..." - analiza utworu

Ja si─Ö nie zgadzam na umorzenie. Ten w─ůtek ma dopiero 3 strony, a s─ůdz─ůc po d┼éugo┼Ťci kolejnych wpis├│w, mo┼╝na go jeszcze swobodnie poci─ůgn─ů─ç.
E.

Offline

 

#71 2006-11-02 19:47:56

AineNiRigani
U┐ytkownik

Re: "Duma..." - analiza utworu

Czyli twierdzisz, ┼╝e ca┼ée ┼Ťledztwo powinni┼Ťmy umorzy─ç? wink

hmmm, a gdzie?


Nawet kojot na kamieniu mo┼╝e dosta─ç wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#72 2006-11-03 07:30:25

pak4
U┐ytkownik

Re: "Duma..." - analiza utworu

Czyli twierdzisz, ┼╝e ca┼ée ┼Ťledztwo powinni┼Ťmy umorzy─ç? wink

hmmm, a gdzie?

Nigdzie i wsz─Ödzie smile -- po prostu studz─ůc nasze zapa┼éy.

Ja musz─Ö przyzna─ç, ┼╝e moja wiara w przypadkow─ů plotk─Ö jest nik┼éa. Za ma┼éo os├│b zdolnych jest ┼é─ůczy─ç Darcy'ego z Lizzy i perspektywy ich zwi─ůzku z zar─Öczynami Bingleya, by ufa─ç w szeroko powtarzane, czy cho─çby zlokalizowane blisko Lady Katarzyny bezinteresowne plotki.

W┼éa┼Ťciwie wszystkie takie osoby wymienili┼Ťmy z imienia i/lub nazwiska.

W┼Ťr├│d nich nale┼╝y si─Ö skupi─ç na czterech potencjalnych osobowych ┼║r├│d┼éach informacji: Georgiana i pu┼ékownik Darcy -- oczywi┼Ťcie tylko w przypadkowym wygadaniu/wypisaniu si─Ö; Karolina Bingley i Jerzy Wickham -- dzia┼éaj─ůcy celowo.

Co do Twoich kontrargument├│w:

Je┼Ťli chodzi o Karolin─Ö Bingley, rzeczywi┼Ťcie wydaje mi si─Ö osob─ů nie do┼Ť─ç "z┼é─ů". Ale to w┼éa┼Ťnie ona najlepiej orientuje si─Ö w temacie ze wszystkich, w swoich za┼Ť dzia┼éaniach nie zawsze jest rozwa┼╝na. Mo┼╝na te┼╝ zauwa┼╝y─ç, ┼╝e wi─Öksza cz─Ö┼Ť─ç argumentacji Lady Katarzyny nie trafia w pann─Ö Bingley, dzi─Öki czemu mo┼╝e ona kalkulowa─ç, ┼╝e atak Lady Katarzyny wystarczaj─ůcy na zniech─Öcenie Darcy'ego, czy kapitulacj─Ö Lizzy (o! w┼éa┼Ťnie -- zna Darcy'ego, ale nie docenia Lizzy!), nie odbij─ů si─Ö niekorzystnie na jej w┼éasnych planach matrymonialnych.

Jerzy Wickham -- s┼éusznie piszesz, ┼╝e to mu si─Ö nie kalkuluje, ┼╝e wr─Öcz przeciwnie, powinien ┼╝yczy─ç Lizzy jak najlepszego zam─ů┼╝p├│j┼Ťcia. Ale ja bym stan─ů┼é tu po stronie Sokratesa i twierdzi┼é, ┼╝e czasami z┼éo i g┼éupota to jedno i to samo. W ca┼éym post─Öpowaniu Wickhama najm─ůdrzejsze, najbardziej dalekowzroczne by┼éoby post─Öpowanie uczciwe, a przecie┼╝ tak nie post─Öpowa┼é, nawet w swym dobrze poj─Ötym interesie.

Twoje kontrargumenty w tym przypadku zmuszaj─ů mnie tylko do drobnej modyfikacji -- motywu i sposobu.

Ot├│┼╝ Wickham mo┼╝e nie tyle chcie─ç uderzy─ç w Darcy'ego, co w Lizzy, kt├│ra zademonstrowa┼éa mu swoj─ů niezale┼╝no┼Ť─ç i krytyczny stosunek do jego post─Öpowania. To zabola┼éo Wickhama. I w┼éa┼Ťnie Lady Katarzyna swoim atakiem sprawia przykro┼Ť─ç Lizzy.

Co do sposobu -- rzeczywi┼Ťcie zwi─ůzek Wickhama z Lidi─ů wyklucza bezpo┼Ťrednie zwr├│cenie si─Ö do Lady Katarzyny. Ale w┼éa┼Ťnie tu jest miejsce na rozg┼éaszanie i inspirowanie plotek, kt├│re mog┼éyby trafi─ç do czu┼éego serduszka pani Rosings. A do tego zadania ┼Ťwietnie si─Ö nadaje Lidia, kt├│ra w dobrej wierze mo┼╝e wychwala─ç przysz┼ée szcz─Ö┼Ťcie siostry.


Oddaj wierzbie
Ca┼é─ů nienawi┼Ť─ç, ca┼ée po┼╝─ůdanie
Twego serca.

Basho (1644-1695)

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB