Ogród Jane Austen

Strona poświecona Jane Austen

Nie jesteś zalogowany.

Ogłoszenie

#1526 2006-04-14 17:48:09

Kika
Użytkownik

Re: Napisy do "North and south"

tak.. on w tej ostatniej scenie jest taki rozanielony i boski z tym swoim u?mieszkiem... uwielbiam ten wyraz jego twarzy... wygl?da na zwyci?zc? i pokonanego jednocze?nie wink


gg 2775021

Offline

 

#1527 2006-04-14 17:51:02

ewa7
Użytkownik

Re: Napisy do "North and south"



Jeszcze jeden fragment filmu wprowadza? w mojej g?owie zam?t
Kiedy JT wybiera? si? z wizyt? do H i pakowa? ramiona w r?kawy surduta rozlega? sie przera?liwy ?piew dolatujacy z oddali

Tego ostatniego to nie kojarz?, ale faceci na peronie tez mnie wkurzaj?, ten z kuferkiem to w ogole wygl?da jak przysposobiony na bal przebiera?ców. Bleee
Za to Jasiek ma ju? w tym przedziale tak? minke u?mieszek pt. "eeh by?o warto si? pom?czy? troch?" ;-)

Ten przera?liwy ?piew to wokal Fanny , ale zanim si? zorientowa?am to wyk?óca?am sie w domu z ma??onkiem , ?e mi przeszkadza, bo on te? tak spiewa np przy goleniu

Offline

 

#1528 2006-04-14 17:58:28

ewa7
Użytkownik

Re: Napisy do "North and south"

Najcz??ciej jednak le?a? na jakiej? sofie w ma?o eleganckiej pozycji

Zawsze jak widz? t? scen?, to sobie my?l? o Darcym i tej ca?ej reszcie, ?e gardz? lud?mi z Meryton, a tu takiego plugawca znosz? bez zmru?enia oka.

Dok?adnie to samo my?l? kiedy widz? tego pijaka
?e te? Darcyemu nie przeszkadza?a ta swiatowa kreatura

Offline

 

#1529 2006-04-14 18:02:17

Alison
Użytkownik

Re: Napisy do "North and south"


Ten przera?liwy ?piew to wokal Fanny , ale zanim si? zorientowa?am to wyk?óca?am sie w domu z ma??onkiem , ?e mi przeszkadza, bo on te? tak spiewa np przy goleniu

A faktycznie, jest tam cos takiego. teraz mi sie przypomnia?o. John tak fajnie oczami na to wywraca. Zupe?nie jak Colin przy fortepianie jak si? cioteczka dopytuje o czym rozmawiaj? z Lizzy.


Dusza moja na zawsze zostanie dziewczyn?, swoja, w?asna, niczyja, nie znana nikomu...

Offline

 

#1530 2006-04-14 18:05:17

Gosia
Użytkownik

Re: Napisy do "North and south"

No wlasnie, jak to sie wszystko splata z Duma big_smile
Pisalam, ze jest duzo analogii miedzy tymi historiami wink

Offline

 

#1531 2006-04-14 18:08:21

Alison
Użytkownik

Re: Napisy do "North and south"

No wlasnie, jak to sie wszystko splata z Duma big_smile
Pisalam, ze jest duzo analogii miedzy tymi historiami wink

Schemat historii jest w?a?ciwie identyczny i do dzi? z powodzeniem powielany w wielu romansid?ach. Spotykaj? si?, potencjalnie mogliby sie w sobie zakocha?, niestety pierwsze wra?enie jest fatalne i rzutuje do?? d?ugo na ich wzajemne relacje, do tego dochodz? jakie? spo?eczno-towarzyskie uprzedzenia, nieporozumienia, niedomówienia, ale w ko?cu mi?o?? zwyci??a wszystko.
Mniam ;-)


Dusza moja na zawsze zostanie dziewczyn?, swoja, w?asna, niczyja, nie znana nikomu...

Offline

 

#1532 2006-04-14 18:32:23

GosiaJ
Użytkownik

Re: Napisy do "North and south"

[img]
A to na dzie? dobry

Nie obcina? mu w?osów!!!
Nic w nim nie zmienia?! Niech zostanie taki jak jest..... :oops:

A to zdj?cie to chyba screen ze "Sparkhouse"? Wiele z Was mówi?o, ?e Wam si? tam Rysio nie podoba?, a mi owszem. Znaczy jako facet zyska? dopiero po wizycie u fryzjera i zakupie nowych ciuszków ;-) ale jako posta? by? ciekawy od pocz?tku. Nie rozumiem, jak ta g?ówna bohaterka (Becky chyba), maj?c go w pobli?u, mog?a wybra? takiego myd?ka jak Andrew, który by? belfrem na dodatek ;-)


Thorntonmania... nieustaj?ce apogeum uzale?nienia.

Offline

 

#1533 2006-04-14 18:36:23

GosiaJ
Użytkownik

Re: Napisy do "North and south"

To pi?knie Ma?gosiu , ?e si? rozpisujesz- bardzo to lubi?
Ale.....
Czy Higgins mówi?c o Thortonie widzi w nim buldoga w znaczeniu negatywnym???
Wydaje mi si? , ?e nie .
On widzi w nim kogo? nieustepliwego i trudnego przeciwnika, ale nie kogo? z?ego.

Dzi?kuj? za s?owa uznania - zawsze lubi?am pisa? wypracowania :-)
Oczywi?cie nie odebra?am tego jako negatywnej wypowiedzi Nicholasa o Thorntonie. Raczej to wyraz docenienia godnego przeciwnika, jak mówisz.


Thorntonmania... nieustaj?ce apogeum uzale?nienia.

Offline

 

#1534 2006-04-14 18:39:37

Alison
Użytkownik

Re: Napisy do "North and south"

Gosie?ko, cmoczek-buziaczek. Nareszcie kto? wysmerfowa? Henrysia dok?adnie w zgodzie z moim zyczeniem :-)


Dusza moja na zawsze zostanie dziewczyn?, swoja, w?asna, niczyja, nie znana nikomu...

Offline

 

#1535 2006-04-14 18:40:01

Gosia
Użytkownik

Re: Napisy do "North and south"

Ja ogladalam tylko ostatni odcinek Sparhouse, wiec moge tylko o nim mowic.

Ali, wiedzialam ze Ci sie spodoba big_smile

Offline

 

#1536 2006-04-14 18:42:20

GosiaJ
Użytkownik

Re: Napisy do "North and south"


Mysle ze jednak po trochu oboje sie zmienili. O pannie Hale juz pisalas, Thornton z pewnoscia byl bardziej ludzki, niz pozostali pracodawcy, byl sprawiedliwy, placil wiecej i te filtry.

No w?a?nie - od pocz?tku w filmie s? delikatne sygna?y, ?e Thornton jest przyzwoitym cz?owiekiem i ?e taki wybuch w?ciek?o?ci, jaki mia?a nieszcz??cie widzie? Margaret, jest czym? wyj?tkowym.
Przyk?adem s? rozmowy na temat filtrów z innymi fabrykantami (zdrowsi pracownicy b?d? d?u?ej dla niego pracowa?), rozmowa panny Hale z dziewczynami, które mówi?, ?e wol? pracowa? w Marlborough Mills, bo wi?cej zarabiaj? ni? gdzie indziej. A pami?tasz, co mówi Bessy? Ojciec przeniós? j? do Thorntona, kiedy si? dowiedzia?, ?e jest chora - czyli praca by?a tam na lepszych warunkach ni? gdzie indziej.


Thorntonmania... nieustaj?ce apogeum uzale?nienia.

Offline

 

#1537 2006-04-14 18:44:10

Gosia
Użytkownik

Re: Napisy do "North and south"

Dokladnie tak.
Choc Thornton w rozmowie z fabrykantami mowi, ze to nie jest kwestia milosierdzia, ale wlasnego interesu (zdrowsi pracownicy lepiej pracuja itd), ale jednak byl inny niz pozostali.

Offline

 

#1538 2006-04-14 18:45:11

GosiaJ
Użytkownik

Re: Napisy do "North and south"


P.S. Biedna panna Latimer, zauwazylyscie ze ona ani razu sie nie odzywa? W ogole niby Thornton ma powodzenie, a tego nie widac wcale.
W ksiazce pewnie jest nie inaczej, ale to troche dziwne.

Powodzenie pewnie mia?, taka dobra partia, bogaty, przystojny itd. Ale zauwa?, ?e jego w ogóle g?ównie pokazuj? w pracy, on temu po?wi?ca ca?y czas - pracoholik normalnie :-) Pewnie ca?y czas pami?ta, jak by?o kiedy? i nie chce, aby jego matka i siostra znów musia?y znosi? bied? i upokorzenia.


Thorntonmania... nieustaj?ce apogeum uzale?nienia.

Offline

 

#1539 2006-04-14 18:47:23

Alison
Użytkownik

Re: Napisy do "North and south"

Przyk?adem s? rozmowy na temat filtrów z innymi fabrykantami (zdrowsi pracownicy b?d? d?u?ej dla niego pracowa?), rozmowa panny Hale z dziewczynami, które mówi?, ?e wol? pracowa? w Marlborough Mills, bo wi?cej zarabiaj? ni? gdzie indziej. A pami?tasz, co mówi Bessy? Ojciec przeniós? j? do Thorntona, kiedy si? dowiedzia?, ?e jest chora - czyli praca by?a tam na lepszych warunkach ni? gdzie indziej.

Ciekawe tylko, ?e on je?li tylko powie co? ?wiadcz?cego o nim pozytywnie, od razu usi?uje to pokry? tkim p?aszczykiem, ?eby tylko kto? go nie wzi?? za wra?liwca. Mówi o filtrach, ale zaraz pana Hale'a uswiadamia, ?e chodzi o zysk, ?e nie jest instytucja charytatywn?. Kiedy podpowiada urz?dzenie sto?ówki, od razu mówi, ?e najedzeni b?d? lepiej pracowa? i w ogóle to on nic nie obiecuje. Itd, itd. Dla wielu m??czyzn empatia i wra?liwo?? = s?abo??.


Dusza moja na zawsze zostanie dziewczyn?, swoja, w?asna, niczyja, nie znana nikomu...

Offline

 

#1540 2006-04-14 18:50:05

Alison
Użytkownik

Re: Napisy do "North and south"


P.S. Biedna panna Latimer, zauwazylyscie ze ona ani razu sie nie odzywa? W ogole niby Thornton ma powodzenie, a tego nie widac wcale.
W ksiazce pewnie jest nie inaczej, ale to troche dziwne.

Powodzenie pewnie mia?, taka dobra partia, bogaty, przystojny itd. .

Panny Latimer, w ogóle w ksi??ce nie ma. O powodzeniu Thorntona dowiadujemy si? tylko ze s?ów matki. Ja mysl?, ?e w filmie ona pos?uzy?a temu, ?eby pokaza?, ?e uczucia Margaret dojrzewaj?..


Dusza moja na zawsze zostanie dziewczyn?, swoja, w?asna, niczyja, nie znana nikomu...

Offline

 

#1541 2006-04-14 18:50:19

GosiaJ
Użytkownik

Re: Napisy do "North and south"


Ciekawe tylko, ?e on je?li tylko powie co? ?wiadcz?cego o nim pozytywnie, od razu usi?uje to pokry? tkim p?aszczykiem, ?eby tylko kto? go nie wzi?? za wra?liwca. Mówi o filtrach, ale zaraz pana Hale'a uswiadamia, ?e chodzi o zysk, ?e nie jest instytucja charytatywn?. Kiedy podpowiada urz?dzenie sto?ówki, od razu mówi, ?e najedzeni b?d? lepiej pracowa? i w ogóle to on nic nie obiecuje. Itd, itd. Dla wielu m??czyzn empatia i wra?liwo?? = s?abo??.

Dok?adnie. Albo nie chce wypa?? z roli buldoga :-)

PS. Id? troch? posprz?ta? i zaraz tu wracam, a co! ;-)


Thorntonmania... nieustaj?ce apogeum uzale?nienia.

Offline

 

#1542 2006-04-14 18:50:48

Gosia
Użytkownik

Re: Napisy do "North and south"

Alison, wiesz ze ja tez mialam takie odczucia.
To takie typowo meskie ...

Offline

 

#1543 2006-04-14 18:53:31

Alison
Użytkownik

Re: Napisy do "North and south"

Alison, wiesz ze ja tez mialam takie odczucia.
To takie typowo meskie ...

W ko?cu to 100% faceta w facecie, to jaki mia?by by?? Musi byc troszku g?upawy ;-)


Dusza moja na zawsze zostanie dziewczyn?, swoja, w?asna, niczyja, nie znana nikomu...

Offline

 

#1544 2006-04-14 18:54:15

Gosia
Użytkownik

Re: Napisy do "North and south"

Sandy Welch w tym liscie. ktorego oryginal zamiescilam mowi cos o pannie Latimer. Oczywiscie nie mam sumienia juz nikogo prosic o przetlumaczenie w tej chwili, bo Alison jest zajeta tlumaczeniem powiesci.
Ja moge sprobowac ten list ruszyc, ale nie recze za efekty wink
Ewentualnie moge zglaszac po trochu swoja wersje do poprawek komus bieglejszemu big_smile

Offline

 

#1545 2006-04-14 18:58:39

Alison
Użytkownik

Re: Napisy do "North and south"

W ksi??ce w takiej ich d?uuuugiej rozmowie, on sporo miejsca po?wi?ca temu, ?e troch? inaczej niz inni w?a?ciciele(surowo ale uczciwie) traktuje swoich pracowników. Obydwoje jak pokr?tnie wyra?aj? swoje my?li, ?e nie wiem czy si? wykaraskam z tego t?umaczenia, bo m?czy?am je dzis pó? dnia i narazie spasowa?am. Mówi tam nawet, ?e szanuje ten ich sprzeciw, bo wierzy im, ze jest on otwarty i szczery. Dobry ch?op by? z niego, tylko taki skryty. "Wsamrazu?na" ta Margaretka dla niego by?a, ?eby sie w ko?cu w ca?ej krasie ?wiatu (i nam) objawi?. wink


Dusza moja na zawsze zostanie dziewczyn?, swoja, w?asna, niczyja, nie znana nikomu...

Offline

 

#1546 2006-04-14 19:02:07

Alison
Użytkownik

Re: Napisy do "North and south"

Sandy Welch w tym liscie. ktorego oryginal zamiescilam mowi cos o pannie Latimer. Oczywiscie nie mam sumienia juz nikogo prosic o przetlumaczenie w tej chwili, bo Alison jest zajeta tlumaczeniem powiesci.
Ja moge sprobowac ten list ruszyc, ale nie recze za efekty wink
Ewentualnie moge zglaszac po trochu swoja wersje do poprawek komus bieglejszemu big_smile

To nie jest trudny tekst, ju? go czyta?am, ale nie chce tak dwóch srok za ogon ci?gn??, bo jestem w trakcie t?umaczenia jednej, dla mnie do?? trudnej, sceny. Jak j? sko?cz? to mog? Ci pomóc, albo tak po troszku kapa? jak wywiad z Colinem ;-)


Dusza moja na zawsze zostanie dziewczyn?, swoja, w?asna, niczyja, nie znana nikomu...

Offline

 

#1547 2006-04-14 19:02:39

Kika
Użytkownik

Re: Napisy do "North and south"

Dla wielu m??czyzn empatia i wra?liwo?? = s?abo??

no niestety to prawda...

W ko?cu to 100% faceta w facecie, to jaki mia?by by?? Musi byc troszku g?upawy

tak ten 100 % facet wybudowa? wokó? siebie mur, aby nikt go nie móg? zrani?, ?eby nikt z niego nie drwi?... chyba najbardziej ba? si? ?mieszno?ci dlatego by? taki twardy i nieust?pliwy...


gg 2775021

Offline

 

#1548 2006-04-14 19:14:12

Gosia
Użytkownik

Re: Napisy do "North and south"

Sprobuje go przejrzec, okay?
Jak nie dam rady, albo bede sie meczyc, to poczekam na Ciebie big_smile
Kochana, najwazniejsza jest sama powiesc big_smile

Offline

 

#1549 2006-04-14 19:36:22

ewa7
Użytkownik

Re: Napisy do "North and south"

http://img514.imageshack.us/img514/4950/sk322adankajohn5garnitur3dt.jpg

Offline

 

#1550 2006-04-14 19:44:15

GosiaJ
Użytkownik

Re: Napisy do "North and south"


To nie jest trudny tekst, ju? go czyta?am, ale nie chce tak dwóch srok za ogon ci?gn??, bo jestem w trakcie t?umaczenia jednej, dla mnie do?? trudnej, sceny. Jak j? sko?cz? to mog? Ci pomóc, albo tak po troszku kapa? jak wywiad z Colinem ;-)

To mo?e ja spróbuj?, jak niezbyt trudny. Chocia? nie obiecuj?, ?e co m?drego z tego wyjdzie, ale si?d? nad tym jeszcze dzi? wieczorem. "Wichrowe..." niedawno widzia?am, to sobie mog? podarowa? :-)
Tylko gdzie to jest? Co? chyba o?lep?am od tego wpatrywania si? w Rysia "cravatless" ;-)


Thorntonmania... nieustaj?ce apogeum uzale?nienia.

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB