Ogród Jane Austen

Strona poświecona Jane Austen

Nie jesteś zalogowany.

Ogłoszenie

#351 2007-01-24 17:43:15

peri
Użytkownik

Re: Wra?enia po obejrzeniu D&U 2005

Jednego nie rozumiem, wi?c mo?e kto? mnie o?wieci wink

W wersji 2005 na balu w Meryton Elizabeth rzuca tekst - ?e taniec sprzyja mi?o?ci, czy co? w tym stylu...
Zastanawiam si? co w tym takiego by?o, ?e wszyscy si? zachwycaj?? Moim zdaniem to wypowied? bez g??bszego sensu, raczej nie wyra?a pogl?dów Elizabeth a w dodatku ?wiadczy o tym, ?e pods?ucha?a prywatn? rozmow?. Nie jest to dla mnie dowcipne, tylko aroganckie.. ot, ?eby si? odci?c...

Nawet MacFadyen tym si? zachwyca: "...odkry?, ?e zraniona duma mo?e zarówno upokorzy? jak i wznieci? zainteresowanie. „To jest niesamowicie atrakcyjne kiedy twoja pompatyczno?? jest zauwa?ona a zaraz potem publicznie wypunktowana. To jest wkurzaj?ce i kr?puj?ce, nienawidzisz tej osoby. Kiedy Elizabeth upokarza Darcy’ego na balu w Meryton, dla niej to niesamowicie ?mieszne. My?l?, ?e on jest zraniony i nienawidzi jej, ale kiedy wraca do domu, zamyka wszystkie drzwi i histerycznie ?mieje si? w poduszk?. Oto dlaczego ona jest dla niego taka atrakcyjna.”

Ja nie potrafi?... ale mo?e kto? patrzy na to inaczej?


"... strze? si? tak odda? serce pon?tom wy?nionym: któ? by? odblaskiem wody napojony, albo czy? kiedy kto b?dzie?"
Haffiz "Gazele"

Offline

 

#352 2007-01-25 07:20:17

pak4
Użytkownik

Re: Wra?enia po obejrzeniu D&U 2005

peri napisał:

W wersji 2005 na balu w Meryton Elizabeth rzuca tekst - ?e taniec sprzyja mi?o?ci, czy co? w tym stylu...
Zastanawiam si? co w tym takiego by?o, ?e wszyscy si? zachwycaj?? Moim zdaniem to wypowied? bez g??bszego sensu, raczej nie wyra?a pogl?dów Elizabeth a w dodatku ?wiadczy o tym, ?e pods?ucha?a prywatn? rozmow?. Nie jest to dla mnie dowcipne, tylko aroganckie.. ot, ?eby si? odci?c...

My?l?, ?e co? w tym powiedzieniu Elizabeth jest. Mianowicie m?odzie? mia?a w sumie niewiele okazji do poznawania obcych ludzi. Przyj?te zasady post?powania stawia?y do?? wysokie progi takim kontaktom. Tymczasem ta?ce by?y ?wietn? okazj?, by pozna? partnera. Zreszt? jak bardzo by?y wa?ne wiemy od samej JA, która nakazuje pani Bennet wylicza? z kim ta?czy? pan Bingley.

Zachwyty jednak mog? bra? si? sk?din?d. Towarzystwo ?wietnie si? bawi i tylko pan Darcy, stoj?c z boku, jako? swoim kwa?nym humorem, nie pasuje. Elizabeth staje si? w tej przyganie reprezentantk? ta?cz?cych, przeciwko jednemu, jedynemu, który pota?cówk? zakwasza. To za? prowadzi do reakcji znanej ?wietnie z ?ycia politycznego -- znam nazwiska wielu publicystów, którzy nic nie maj? do powiedzenia, ale s? chamscy wobec politycznych wrogów. To wystarcza, by ich polityczni zwolennicy widzieli w nich pe?nych genialnego poczucia humoru geniuszów.

Za? sam pan Darcy -- có?, trafi? na kobiet?, która potrafi?a si? mu odci?? (fakt, odcinanie si? Lizzy'05 nie wypada szczególnie inteligentnie). Poza tym cho? pods?uchano jego rozmow?, to i sam ma powody do wyrzutów sumienia -- przecie? Lizzy by tego w oczy nie powiedzia?, co ona us?ysza?a, przez jego brak pohamowania w skar?eniu si? przyjacielowi. (BTW. W DiU'95 wypada to lepiej -- tam Darcy mówi po prostu za g?o?no i wypada w tym arogancko. Taka chyba te? jest intencja JA, cho? mo?e bardziej z naciskiem na zdenerwowanie Darcy'ego.)


Oddaj wierzbie
Ca?? nienawi??, ca?e po??danie
Twego serca.

Basho (1644-1695)

Offline

 

#353 2007-01-25 11:03:10

Dione
Użytkownik

Re: Wra?enia po obejrzeniu D&U 2005

Wiesz peri, w wersji 05 wiele rzeczy jest bez sensu. Tak jakby próbowali wszyskto skróci? a zarazem ?adnej wypowiedzi nie straci?. W ksi??ce ta wypowied? pojawia si? podczas odwiedzi? pani Bennet w Netherfield u chorej Jane i z punktu widzenia ca?ej rozmowy jest ca?kiem na miejscu. W filmie kto? uzna?, ?e jest to zbyt wa?ne, ?eby wyci??, wi?c przekleili to gdzie indziej. I nie trafili. Wogóle Lizzy z 05 jest cz?sto arogancka i zdecydowanie dumna. Pami?tacie jej wej?cie do Netherfield? Tu by?o pokazane akurat to co zarzuca?a jej panna Bingley. W 95 spotka?a Darcy'ego na ?cie?ce i musz? powiedzie?, ze cho? tego w ksi??ce nie by?o, to bardzo mi tu pasowa?o wink


Mój ch?opak si? w?a?nie o?eni?....

Offline

 

#354 2007-01-26 02:17:59

Natalia
Użytkownik

Re: Wra?enia po obejrzeniu D&U 2005

Dla mnie P&P 1995 jest wersj? idealn?, znakomity dobór aktorów, ka?da z postaci pozostaje w pami?ci, bez trudu mo?na j? sobie przypomnie? i umiejscowi? w odpowiedniej scenie. Pan Darcy na zawsze b?dzie dla mnie mia? twarz Colina Firtha a Lizzy Jennifer Ehle. Stworzone przez nich kreacje s? znakomite! Wiem, ?e to co napisa?am to nic odkrywczego, bo na tej stronce wszyscy(chyba) uwielbiamy Colinka ale musia?am to po raz enty napisa?. Colin tak wspaniale ukaza? uczucia Darcego, ?e nasze "ochy" i "achy" s? w pe?ni uzasadnione! Ta posta? ?yje i zachwyca nas swoj? fizyczno?ci? i swoim wn?trzem. A te jego spojrzenia! On nie tylko gra? Darcego, on by? Darcym. Nie mog? tego powiedzie? o bohaterach P&P2005, s? jacy? nijacy. Wybór aktorów do g?ównych ról uwa?am za zupe?nie chybiony,zarówno pod wzgl?dem typu urody jak i umiej?tno?ci aktorskich. Po obejrzeniu pierwszy raz najnowszej ekranizacji nie mia?am ochoty obejrze? jej po raz drugi, tak jak to by?o z moim ukochanym serialem(95).Nowa ekranizacja rozczarowa?a mnie, to raczej wariacje na temat ksi??ki JA ,nie odzwierciedla ona (moim zdaniem) tego wszystkiego co sprawia ?e powie?? JA cieszy si? nie s?abn?c? popularno?ci? i jest uwielbiana przez rzesze czytelników. W serialu zachwyci?a mnie muzyka i uk?ady taneczne (taniec Lizzy i Darcego-cude?ko!) w filmie zwróci? moj? uwag? straszny gwar i wr?cz t?ok na sali balowej, gdzie? prys? ca?y nastrój. Wiele postaci tak ciekawych w serialu jest w filmie pomini?tych lub sp?yconych. Bardzo lubi? serialowych p.p.Gardiner s? ujmuj?cy, sympatyczni, eleganccy,emanuje z nich dobro?. W filmie nie podobali mi si? zupe?nie. Je?eli chodzi o film to jedynie pan Bennet wyró?nia? si? na plus. Zw?aszcza ko?cowa scena (jego rozmowa z Lizzy) by?a bardzo wzruszaj?ca. I bardziej rozbudowana ni? w serialu. Super! Okropnie zosta? przedstawiony dom p.p.Bennet (ruina i... ta chodz?ca ?winia). Jako? trudno mi wyobrazi? sobie w nim rodzin? Bennet z roku 1995. Ale có? ka?dy ma taki dom na jaki zas?uguje...
To tylko par? lu?nych uwag na temat moich wra?e? po obejrzeniu DiU 2005

Offline

 

#355 2007-01-30 10:32:17

Nela
Użytkownik

Re: Wra?enia po obejrzeniu D&U 2005

Witam,

Jestem now? osob? na forum. DiU przeczyta?am w zesz?ym tyg (pierwszy raz), natomiast film mam od dwóch tyg. Jestem pod ogromnym wra?eniem. Serialu jeszcze nie widzia?am, ale i to narobi?. Collina uwielbiam, wi?c mo?liwe, ze MM straci w moich oczach, kiedy ju? poznam innego p.Darcego. Czyta?am troszk? (nie wszystko) otó? dla mnie MM jest wspania?y. Taki m??czyzna z krwi i ko?ci. Bardzo mi pasuje do roli Darcego. Fakt, ze z Bingleya zrobili idiot?, ale Darcy, jego postura. Rewelacja. Uwielbiam scen? z wizyty u Lady Katarzyny, kiedy razem z pu?kownikiem i p. Collinsem stoj?, a El?bieta ma zagra?. Nie wiem, czemu, ale on tam wygl?da strasznie m?sko;) Natomiast, je?li chodzi o Lizzy to ja bardzo lubi? KK-cho? fakt za chuda jak na tamte czasu. Lidia jest boska- prawdziwe trzpiota. No i Papa-ostatnia scena bardzo wzruszaj?ca. Tak wiec nie znaj?c serialu mog? tylko napisa?, ?e film bardzo bardzo pozytywnie odebra?am.

Pozdrawiam.

Offline

 

#356 2007-01-30 11:10:28

Vasco
Administrator

Re: Wra?enia po obejrzeniu D&U 2005

Mimo, ?e cz??? osób (w tym ja) uwa?a DiU2005 za film dobry (a cz??? zupe?nie go nie trawi...), to my?l?, ?e jednak MM du?o straci po obejrzeniu DiU95... Serial jest naprawd? rewelacyjny i w niewielu sprawach mo?na si? do niego przyczepi?. Tak wi?c jest szansa, ?e spodoba Ci si? jeszcze bardziej, co mo?e w tej chwili wydawa? si? troch? niemo?liwe wink

Offline

 

#357 2007-01-30 14:54:36

Nela
Użytkownik

Re: Wra?enia po obejrzeniu D&U 2005

Jest to ca?kiem mo?lwe, bo jak pisa?am uwielbiam Collina-szczególnie za rol? w Love Actually- fajny tam by?wink

A jeszcze mia?am napisa?, ?e za bardzo skrócono w?tek Caroliny Bingly. Ja w sumie dopiero z ksi??ki si? dowiedzia?am, ?e ona by?a taka zaborcza w stosunku do Darcego. W filmie by? tylko jeden moment i bardziej mnie zastanawia? ,ni? upewni? w tym, ?e ona si? w nim podkochuje.

Offline

 

#358 2007-01-31 14:42:51

AineNiRigani
Użytkownik

Re: Wra?enia po obejrzeniu D&U 2005

A ja ostatnio maj?c du?o czasu ogl?dam nowe i powtarzam ogladanie starych filmow. W tym P&P '80. I ten ekranizacji chyb nic nie ratuje. Darcy niczym u BJ - jakby mu w?o?yli pogrzebacz i zabronili wyciagac...
Ale na ko?cu przynajmniej o ?limakach nie rozmawiaj? ... big_smilebig_smile


Nawet kojot na kamieniu mo?e dosta? wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#359 2007-01-31 14:46:26

Vasco
Administrator

Re: Wra?enia po obejrzeniu D&U 2005

U Mag si? sporo nabijali?my z tej "kreacji"...

Ja filmu ca?ego nie ogl?da?em (nie mam napisów sad ). Zerkn??em tylko na fragmenty, gdy Darcy powinien mie? bardziej "ludzk?" twarz, ale chyba mi jego emocje umkn??y...

Offline

 

#360 2007-01-31 21:45:07

Romy
Użytkownik

Re: Wra?enia po obejrzeniu D&U 2005

Nie b?d? chyba zbyt oryginalna je?li napisz?, ?e wersja'95 to jest jednak to. Film z 2005 roku obejrza?am z mieszanymi uczuciami. Drugi i trzeci raz by?o ju? troch? lepiej, ale p?yt? po paru dniach odda?am bez ?alu. Mo?e jeszcze kiedy? obejrz?.
Poniewa? ta wersja trwa du?o krócej, konieczne by?y skróty w?tków, przy okazji tych moich ulubionych.
Nie mog? jednak powiedzie?, ?e ca?kiem mi si? nie podoba?. Jest sprawnie zrobiony, dopieszczony w szczegó?ach, pi?kne zdj?cia.
Je?eli chodzi o aktorów to te? mam mieszane odczucia. Wol? np. pó?niejsz? wersj? Karoliny Bingley - no bo czy? zwyci?stwo nad "Kaczym Dziobem" by?oby takie satysfakcjonuj?ce?
Mniej przerysowany jest te? pan Collins, chocia? ten serialowy, rozpoczynaj?cy uroczy?cie taniec z Lizzy rozczula mnie wr?cz i ogl?dam t? scen? z przyjemno?ci? (i bardzo cz?sto).
Aktorzy graj?cy g?ówne role mog? si? podoba?. Wyj?tkiem jest to nieporozumienie - pan Bingley. Ja na miejscu Jane w ?yciu nie zobaczy?abym m??czyzny w kim? takim, chocia?... jak pomy?l? o tych pi?ciu tysi?cach rocznego dochodu hm...
Jane z wersji 1995 nigdy nie nazwa?abym ?liczn?, natomiast ta pó?niejsza - jak obrazek. Oczywi?cie gusta nie podlegaja dyskusji - mówi? tu wy??cznie o swoich.
My?l?, ?e film podoba si? przede wszystkim tym, którzy wcze?niej nie widzieli wersji poprzedniej. A mo?e to kwestia wieku widza - film zrobiony jest "po nowemu" i pewnie lepiej go odbiera m?odsze pokolenie.

A czy to przypadkiem nie jest jaka? prawid?owo??? Mo?e wi?kszo?? fanów wersji pó?niejszej zobaczy?a j? jako pierwsz?? Moje wyobra?enie tej historii ukszta?towa?a ksia?ka i potem serial. Wersja najnowsza do niej jako? nie do ko?ca pasuje.

Pozdrawiam szacowne grono
Romy

Offline

 

#361 2007-01-31 22:07:34

lady_kasiek
Użytkownik

Re: Wra?enia po obejrzeniu D&U 2005

W sumie mo?e racja ja w?a?nie najpierw widzialam nowsz? wersj? i dlatego mo?e bardziej mi si? ona podoba?a


GRITAR?? QUE ARDAN LAS BANDERAS POR LA FRATERNIDAD
QUE CAIGA EL PATRIOTISMO Y LA HOSTILIDAD RACIAL
CULTURA POPULAR...
Gran Derby dla Realu :!: :!:

Offline

 

#362 2007-01-31 22:33:38

Vasco
Administrator

Re: Wra?enia po obejrzeniu D&U 2005

> pan Collins, (...) ten serialowy, rozpoczynaj?cy uroczy?cie taniec z Lizzy rozczula mnie wr?cz (...)

To jest moment, w którym dos?ownie p?kam ze ?miechu!!!

Offline

 

#363 2007-02-01 00:47:28

Natalia
Użytkownik

Re: Wra?enia po obejrzeniu D&U 2005

Ja te? uwielbiam Collinsa z serialu i ten jego taniec z Lizzy(ach te jego czarne ,skacz?ce nó?ki),posta? ta budzi mimo wszystko sympati? po??czon? ze szczerym ?miechem(a te jego o?wiadczyny i powody do zawarcia ma??e?stwa-wprost cudne!). Lubi? wi?c t? scen? gdy Collins ta?czy z Lizzy,myli kroki irytuj?c tym sw? partnerk?, która na dodatek czuje na sobie wzrok Darcego i widzi jego u?mieszek,co tym bardziej j? z?o?ci. Gdy mi szaro i nieciekawie lubi? sobie pu?ci? ten fragmencik filmu-taniec Lizzy z Collinsem i zaraz potem z Darcym(zawsze dzia?a).Oczywi?cie, nie jest to mój jedyny ulubiony fragment. Serialowy p.Collins to pocieszny, zabawny cz?owieczek, o ma?ym rozumku ale wysokim mniemaniu o swojej osobie i pozycji ?yciowej. W filmie natomiast(DiU2005)jak Collins zjawi? si? w domu pa?stwa Bennet by? powa?ny i ch?odny . W?a?ciwie nie wiadomo czego si? po nim mo?na by?o spodziewa? i gdybym nie zna?a dalszego rozwoju wydarze? albo gdyby to by? inny film np. horror mog?abym podejrzewa? go o sk?onno?ci psychopatyczne (pierwsze wra?enie). Mo?e troszk? przesadzi?am z biednym Collinsem ale tak mi si? skojarzy?o.

Offline

 

#364 2007-02-01 09:44:59

lady_ania
Użytkownik

Re: Wra?enia po obejrzeniu D&U 2005

Z calym szacunkiem dla wielbicieli P&P 2005 ale dla mnie ten film byl TOTALNA chala. Wiele rzeczy tak strasznie razilo, ze nie obejrzalam do konca za pierwszym razem. Ogladalam to po kawalku (wyszlam z kina ok polowy filmu bo mialam dosc) i za kazdym nastepnym myslalam ze oszaleje. Rozpuszczone wlosy, wszedzie ciemno, Knightley niewydarzona, Darcy przepraszajacy ze zyje... To tylko niektore rzeczy nie pozwalajace mi tego ogladac. A finalowa scena? Z tego co pamietam Darcy mial rozpiera koszule!! FE. Poza tym brakuje kilku postaci ktore powinny byc bezwzglednie. Np panstwo Hurst. Ogolne wrazenie... (az przykro mowic)


Jak kocha? to ksi?cia, jak kra?? to miliony!

Offline

 

#365 2007-02-06 19:42:55

Romy
Użytkownik

Re: Wra?enia po obejrzeniu D&U 2005

Mi tez brakowa?o pana Hursta. Taki ?wiatowiec lol

Offline

 

#366 2007-02-07 09:04:38

Natalia
Użytkownik

Re: Wra?enia po obejrzeniu D&U 2005

P.Hurst mia? ?wietn? rol?-przewa?nie drzema?(po wcze?niejszym napitku) i nikomu to nie przeszkadza?o, nawet p.Darcemu. Ciekawe jak przebiega? casting,chyba w tym przypadku brali pod uwag? "walory" zewn?trzne. Mnie równie? brakuje tej postaci w P&P2005, jak i pani Hurst. Tak jako? bez nich pusto... (zw?aszcza w posiad?o?ci Darcego, cho? nie tylko).

Offline

 

#367 2007-02-07 12:53:52

AineNiRigani
Użytkownik

Re: Wra?enia po obejrzeniu D&U 2005

Natalia napisał:

P.Hurst mia? ?wietn? rol?-przewa?nie drzema?([

Ale za to robi? to perfekcyjnie... big_smile


Nawet kojot na kamieniu mo?e dosta? wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#368 2007-02-07 19:38:18

Natalia
Użytkownik

Re: Wra?enia po obejrzeniu D&U 2005

AineNiRigani napisał:

Ale za to robi? to perfekcyjnie... big_smile

Bardzo. Nie sposób go nie zauwa?y? i nie zapami?ta? ( np. w scenie, gdy nagle budzi si? z g?o?nym chrz?kni?ciem mówi?c, ?e "to by? stracony wieczór"). Ale potrafi? te? ta?czy?.

Offline

 

#369 2007-02-07 22:35:31

ahinoor
Użytkownik

Re: Wra?enia po obejrzeniu D&U 2005

w moim odczuciu MM ani nie straci? ani nie zyska? po obejrzaniu serialu. obydwoje darcy sa dla mnie swietnie dobrani. w sumie trzeba mie? troche dystansu. ciesze sie ze go nie stracilam, bo moge doceni? dwa naprawde dobre dzie?a.

Ostatnio edytowany przez ahinoor (2007-02-07 22:36:45)

Offline

 

#370 2007-02-08 09:17:34

lady_ania
Użytkownik

Re: Wra?enia po obejrzeniu D&U 2005

ahinoor napisał:

w moim odczuciu MM ani nie straci? ani nie zyska? po obejrzaniu serialu. obydwoje darcy sa dla mnie swietnie dobrani. w sumie trzeba mie? troche dystansu. ciesze sie ze go nie stracilam, bo moge doceni? dwa naprawde dobre dzie?a.

Mysle ze Darcy z filmu traci przez cala oprawe filmu. oolnie w filmie mialy miejsce rzeczy ktore byly w tamtych czasach nie do pomyslenia. A sam w sobie odtworca Darcy'ego gdyby dac mu dobre tlo to pewnie wzbudzilby nie mniejszy podziw niz CF.


Jak kocha? to ksi?cia, jak kra?? to miliony!

Offline

 

#371 2007-02-14 13:13:23

AineNiRigani
Użytkownik

Re: Wra?enia po obejrzeniu D&U 2005

Osobiscie uwa?am, ?e scenariusz by? zmaszczony.
Oprawa filmu i zdj?cia bardzo mi si? podobaj?. Obsada na swój sposób równie?. Ale to jak re?yser pokierowa? aktorami, to jaki by? scenariusz - ... bez komentarza...


Nawet kojot na kamieniu mo?e dosta? wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#372 2007-02-15 08:30:35

lady_ania
Użytkownik

Re: Wra?enia po obejrzeniu D&U 2005

AineNiRigani napisał:

Osobiscie uwa?am, ?e scenariusz by? zmaszczony.
Oprawa filmu i zdj?cia bardzo mi si? podobaj?. Obsada na swój sposób równie?. Ale to jak re?yser pokierowa? aktorami, to jaki by? scenariusz - ... bez komentarza...

Mnie raza bardzo takie drobiazgi jak rozpuszczone wlosy u Knightley albo to ze ona siedzi oparta o drzewo w trakcjie rozmowy. To bylo straszne...


Jak kocha? to ksi?cia, jak kra?? to miliony!

Offline

 

#373 2007-02-15 12:59:11

AineNiRigani
Użytkownik

Re: Wra?enia po obejrzeniu D&U 2005

Mniet e? to razi, ale to nie jest wina zdj??, ale faktu, ?e oszcz?dzali na konsultacjach historycznych. To typowe dla produkcji hollywodzkich. Historykom zwykle wystarczy umieszczenie nazwiska w czo?ówce (np. tak mia?o by? w Troi), ale nie pogodz? si? z tym, aby to nazwisko tam widnia?o po zmianach zrobionych przez Ma?ego Jasia który sobie wyobra?a jak wygl?da?y obyczaje, stroje i zachowanie w epoce Regencji.


Nawet kojot na kamieniu mo?e dosta? wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#374 2007-02-20 10:22:23

Ritta
Użytkownik

Re: Wra?enia po obejrzeniu D&U 2005

Gdybym nie ogl?da?a serialu (i gdybym przedewxzystkim nuie czyta?a ksi??ki wink ) jeszcze wtedy co lecia? w tv a pó?niej nie przypomnia?abym go sobie z powodu 'przyjació?ki' to musz? powiedzie?, ?e DiU 2005 podoba?aby mi si?, mo?e nie bardzo ale... W?asnie ale... Po prostu jak dla mnie ten film mo?e by?.

Offline

 

#375 2007-02-21 08:35:29

pak4
Użytkownik

Re: Wra?enia po obejrzeniu D&U 2005

Brak satysfakcji ma podobno stanowi? wyraz ró?nicy mi?dzy oczekiwaniami i tym, co dostajemy. Co sprawia, ?e istniej? dwie mo?liwe strategie: mniej chciec, albo skuteczniej stara? o to, czego pragniemy.

W ka?dym razie -- problemem DiU'05 jest to, ?e wiele oczekujemy -- tu wszyscy znaj? powie?? i widz? jak sp?aszczono postacie; wi?kszo?? zna DiU'95 i wie, ?e mo?e by? znacznie lepiej. Gdyby nie to, film by?by ca?kiem przyjemny. Zreszt? w gruncie rzeczy, to przyjemny i tak pozostaje.


Oddaj wierzbie
Ca?? nienawi??, ca?e po??danie
Twego serca.

Basho (1644-1695)

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB