Ogród Jane Austen

Strona poświecona Jane Austen

Nie jesteś zalogowany.

Ogłoszenie

#1 2005-10-29 11:22:57

Mila
Użytkownik

Valamont

11 listopada br. na kanale TV4 b?dzie wy?wietlany film "Valamont" z Colinem Firthem. Emisja rozpoczyna si? o godz. 20.50 big_smile

Pozdrawiam wszystkich i zapraszam do ogl?dania (który to ju? raz... wink ).

Offline

 

#2 2005-11-07 18:49:45

aire
Użytkownik

Re: Valamont

TAK!!!Widzia?am trailer w tv....och...jest ?liczny :oops:
:twisted:

Offline

 

#3 2005-11-11 10:55:58

Maryann
Użytkownik

Re: Valamont

I znowu k?pie si? w ubraniu...

Offline

 

#4 2005-11-11 14:30:07

AineNiRigani
Użytkownik

Re: Valamont

Ma facet pecha
A mo?e to przeznaczenie? :twisted:


Nawet kojot na kamieniu mo?e dosta? wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#5 2005-11-11 21:49:27

Kazik
(Admin)

Re: Valamont

Nie to forum dla zachwytów...


"Barbarzy?cami nazywamy tych, których zwyczaje ró?ni? si? od naszych" (Benjamin Franklin)

Offline

 

#6 2005-11-11 22:34:00

AineNiRigani
Użytkownik

Re: Valamont

Nie to forum dla zachwytów...

Hmm. Przyznaj?, ze rozszerzenie forum dzia?a korzystnie na czytelno?? i porz?dek. Ale czasami si? jeszcze gubi? i zapominam :oops: big_smile


Nawet kojot na kamieniu mo?e dosta? wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#7 2005-11-14 11:31:35

agnes_13
Użytkownik

Re: Valamont

Zauwa?cie ?e ten film jest zupe?nie innym uj?ciem "Niebezpiecznych Zwi?zków". Nie mówi?c o porównaniu CF z Johnem Malkovichem. big_smile big_smile big_smile big_smile


Agnes

Offline

 

#8 2005-11-14 19:29:17

AineNiRigani
Użytkownik

Re: Valamont

Kiedy? ju? by?a dyskusja na ten temat. POdobno Valmont jest wierniejsza ekranizacja ksiazki. Ale czy czegos nie pokrecilam - nie dam glowy, bo ksiazki nie czyta?am. Piszcie co chcecie, ale NIE ZNOSZ? tego okresu!!!


Nawet kojot na kamieniu mo?e dosta? wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#9 2005-11-15 09:10:56

caroline
Użytkownik

Re: Valamont

Raczej nie jest. "Niebiezpieczne zwi?zki" s? do?? ponure.
Rzeczywi?cie dyskusja ju? gdzie? by?a smile

Offline

 

#10 2005-11-15 16:01:19

AineNiRigani
Użytkownik

Re: Valamont

Dla mnie Valmont na swój sposób te?.


Nawet kojot na kamieniu mo?e dosta? wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#11 2005-11-15 18:36:09

Maryann
Użytkownik

Re: Valamont

Czy "Valmont" jest wiern? adaptacj?, czy nie - wg mnie klimat tego filmu zdecydowanie bardziej odpowiada temu, jaki zwyk?o si? uwa?a? za typowy dla rokoka: jest lekki i frywolny, a dramaty rozgrywaj? si? jako? tak "podskórnie". Na zewn?trz nikt rozs?dny (tzn. nikt z modnego towarzystwa) niczym si? nie przejmuje.

Offline

 

#12 2006-01-19 20:19:13

Mrs_Darcy
Użytkownik

Re: Valamont

Czyta?am "Niebezpieczne Zwi?zki" i musz? przyzna?, i? "Valmont" zdecydowanie bardziej odpowiada tej opowie?ci ni? znana wszystkim adaptacja z Malkovichem.
W zupe?no?ci zgadzam si? z ukazan? tam frywolno?ci? i brakiem pewnego... poszanowania dla sedna tego dramatu.
Jest to jednak ca?kowicie s?uszny zabieg, przynajmniej w mym mniemaniu. Czytaj?c powie?? odnios?am zupe?nie takie samo wra?enie. Sam tragizm postaci zosta? zr?cznie ukryty pod weso?ymi i groteskowymi listami. Tak, powie?? jest napisania w formie listów i niczego innego. St?d te? zapewne trudno?? w jej zekranizowaniu i przede wszystkim... przeczytaniu. Nie ukrywam, ?e ksi?zk? w takiej formie znacznie trudniej si? czyta, b?d? jest dalece bardziej m?cz?ca.


Cho? sercem rz?dz? nierzadko
z?oto i drogie kamienie,
lecz s?ówko uprzejme i g?adkie
w wi?kszej jest mocy i cenie.
-------------------------------------
Z bajki przyby?am, w bajce ?yj? i do bajki odejd?...
Damnat quod non intelligunt..

Offline

 

#13 2006-03-04 16:48:07

Nastazja
Użytkownik

Re: Valamont

Zgadzam si?. Powie?? nie jest podana w formie lekkiej,?atwej i przyjemnej.

Co do ekranizacji - lubi? obie. Ka?da ma inny styl. Aktorsko s? porównywalne. John Malkovich jest geniuszem. Firth stworzy? najbardziej przekonuj?c? posta? w swojej karierze.


John: "Was Miss Hale the woman that told you to come to me"?
Nick Higgins:"You'd be a bit more civil?"

Offline

 

#14 2006-03-04 23:27:53

GosiaJ
Użytkownik

Re: Valamont

Tak, powie?? jest napisania w formie listów i niczego innego. St?d te? zapewne trudno?? w jej zekranizowaniu i przede wszystkim... przeczytaniu. Nie ukrywam, ?e ksi?zk? w takiej formie znacznie trudniej si? czyta, b?d? jest dalece bardziej m?cz?ca.

I to mi u?wiadamia, ?e stanowczo musz? ponownie przeczyta?, bo ju? nic nie pami?tam, a w kolejce do obejrzenia czeka "Valmont" ostatnio do??czony do "Gali" i chc? przypomnie? sobie powie?? przed ekranizacj?. Czyta?am, i to nawet dwa razy, par? lat temu, có? jednak, kiedy skleroza... Pami?tam, ?e przeczyta?am z prawdziw? przyjemno?ci? i jako? nawet nie odczu?am tej trudno?ci, ?e jest to powie?? w listach


Thorntonmania... nieustaj?ce apogeum uzale?nienia.

Offline

 

#15 2006-03-05 17:41:08

Maryann
Użytkownik

Re: Valamont

A propos p?yty - zwróci?y?cie uwag?, ?e w obsadzie podanej na ok?adce brakuje dwojga g?ównych bohaterów: CF i Anette Bening?

Offline

 

#16 2006-03-05 18:26:57

Gosia
Użytkownik

Re: Valamont

Zauwazylam i bardzo mnie to zdziwilo. :?

Offline

 

#17 2006-05-05 13:45:37

aga
Użytkownik

Re: Valamont

Bardzo ceni? obie wersje, cho? s? odmienne, ale to bardzo dobrze!!
Mo?na przecie? czyta? dane dzie?o pod ró?nymi k?tami, humorystycznie
i na serio. Wersja z Malkovichem i Close ukazuje m.in. perfidi? intryg,
niejako "podchodzenie przeciwnika", co traktowano jako sport sam w
sobie. Markiza traktowa?a m??czyzn jako wrogów swej p?ci, upokarzaj?c
ich w bardzo subtelny sposób. To w?a?nie film pokazuje poprzez wyrafinowan? gr? aktorów, ka?dy dialog co? mówi.
Natomiast "Valmont" z Fitrhem jest raczej komedi?, nawet zako?czenie
jest inne ni? w ksi??ce, ale rezyser chcia? pokaza?, jak mog?aby si?
potoczy? akcja w 'normalnym' ?yciu. Markiza w kreacji Benning jest
równie ?wietna!

Offline

 

#18 2007-03-04 21:25:28

lizzzi
Użytkownik

Re: Valamont

Dopiero wczoraj obejrza?am "Valmonta". Jestem troche zawiedziona. Spodziewa?am sie czego? wi?cej po Formanie. Colin po prostu Boski w ka?dym calu, m?ody i pi?kny. Wersja z Malkovichem zachwyci?a mnie po pierwszym razie.

Offline

 

#19 2007-03-04 23:59:52

AineNiRigani
Użytkownik

Re: Valamont

A mnie nie. Ale wy?acznie dlatego, ?e nie znosz? Malkovicha, nie lubie Glen Close, jedynie Michelle ratowa?a ten film, chociaz lekko podstarza?a, niestety...
Obsada u Formana du?o bardziej do mnie trafi?a. Glen jako piekna uwodzicielka zupe?nie do mnie nie przemawia?a, Annette 0 i owszem. Meg rzeczywi?cie m?odziutka i ?liczna, Michelle tylko ?liczna. Jedynie John (chocia? go nie lubi?) móg?by udawa? uwodziciela (aczkolwiek podstarza?ego). Valmont jest jedynym filmem w którym Colin mi si? bardzo bardzo podoba?. No po prostu majtki przez g?ow? big_smile D?ugo nie mog?am doj?? do siebie po jego widoku i jako szczepionke musia?am sobie ogl?dn?? BJ i B?dzmy powa?ni... big_smile
I chocia? wersja M&C jest wierniejsza, nie lubi?j jej i unikam...


Nawet kojot na kamieniu mo?e dosta? wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#20 2007-03-05 19:14:05

lizzzi
Użytkownik

Re: Valamont

Faktycznie u Frearsa obsada niem?oda i mo?e nie taka ?adna jak u Formana, ale... . Mimo, ?e pasjami uwielbiam Colina, jako? nie przekonywa? mnie jako uwodziciel, za m?ody, za ma?o wyrafinowany. Jest taki ?adny i wydaje sie taki czysty i prawy. Tylko oprawi? w ramki. Jako? Malkovich cho? du?o paskudniejszy podoba? mi sie bardziej. Ten by? prawdziwym ?wintuchem. Natomiast markiza u Formana wredna ?a do bólu i naprawd? ?wietna Bening.

Offline

 

#21 2007-03-05 20:56:34

Marija
Użytkownik

Re: Valamont

Zgadzam si? z Lizzzi, mnie te? bardziej przekona? do swego cynizmu i ?otrostwa Malkovich. Colin by? zbyt radosny, a za ma?o cyniczny, ot, bawi? si? jak dzieciak kobietkami. A markiza w wykonaniu Glen Close to mistrzostwo ?wiata, ju? inaczej nie czytam "Niebezpiecznych zwi?zków", jak tylko z t? dwójk? przed oczami.

Offline

 

#22 2007-03-06 08:00:18

pak4
Użytkownik

Re: Valamont

Bo Forman Valmonta lubi, a Frears troch? mniej wink


Oddaj wierzbie
Ca?? nienawi??, ca?e po??danie
Twego serca.

Basho (1644-1695)

Offline

 

#23 2007-03-06 09:15:12

AineNiRigani
Użytkownik

Re: Valamont

Ja si? w pe?ni zgadzam, ?e NZ z Makovitchem s? lepsze, ale te z Colinem mi sie po prostu bardziej podobaja. Nie znosze tej epoki i szczerze nie cierpie filmów czy ksi??ek j? ilustruj?cych (mo?e dlatego, ?e mój promotor si? w niej specjalizowa? i przekaza? nam sporo wiedzy pozapodr?cznikowej) Naprawd?. Czytanie ich zawsze pozostawia mnie w chandrze, pozbawia z?udze? co do natury ludzkiej. a ja lubi? si? ?udzi?...
Valmont Formana nie jest wierne i dlatego czuje sentyment. Colin ogólnie rzecz bior?c mi si? nie podoba. Jest dla mnie wo?kowaty, ma?o poci?gaj?cy zarówno w Another country czy Godzinie ?wini, jak i w obu BJ czy Love avtually. Jego Valmont jest taki ?wie?y, nie tak do ko?ca zdegenerowany i zgodny z t? paskudn? epok?, czaru?, który swoich podbojów dokonuje wy??cznie przez czar i urok osobisty, najcz?sciej z hedonizmu. Kocha kobiety, chocia? ka?d? inaczej.
Valmont Makovicha jest cyniczny a? do szpiku ko?ci, jest z?y, on nie tyle uwodzi co poluje. Kobieta jest jedynie narz?dziem lub ofiar?. A co sie z ni? potem dzieje? A co to kogo obchodzi?
W zasadzie pak ma racje - Forman Valmonta lubi, a Frears troch? mnie. Ale przedstawiaj?c swój punkt widzenia - my równie? lubimy Valmonta Formana, a tego Frearsa - ju? nie. Zgodnie z duchem ksi?zki. Ale ksi??ki tez nie lubi? big_smile


Nawet kojot na kamieniu mo?e dosta? wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB