Ogród Jane Austen

Strona poświecona Jane Austen

Nie jesteś zalogowany.

Ogłoszenie

#126 2005-12-31 10:17:51

caroline
Użytkownik

Re: Wspólne czytanie i komentowanie D&U

Wczesna utrata rodziców to nie by?o nic niezwyk?ego w tamtych czasach, poza tym Darcy od dzieci?stwa przygotowywany by? do roli w?a?ciciela ziemskiego. ?wietnie zreszt? wywi?zywa? si? ze swoich obowi?zków. Nie dostrzegam objawów traumy w jego zachowaniu. On chyba po prostu by? troch? sztywny i zamkni?ty w sobie i jak ka?demu introwertykowi wydawa?o mu si?, ?e otoczenie widzi i wie na jego temat wi?cej ni? w rzeczywisto?ci widzia?o. Poza tym jednak by? pró?ny i spodziewa? si?, ?e El?bieta nawet je?li go nie kocha, zgodzi si? na ma??e?stwo ze wzgl?du na sytuacj? rodziny i perspektyw? awansu spo?ecznego.

Offline

 

#127 2005-12-31 10:41:50

Maryann
Użytkownik

Re: Wspólne czytanie i komentowanie D&U

Darcy straci? ojca oko?o pi?? lat przed akcj? "DiU", wi?c mia? wtedy 23 lata. Wydaje mi si?, ?e trudno to uzna? za "wczesn? utrat?". Nie wiemy, co prawda nic na temat tego, kiedy zmar?a jego matka (mo?e przy urodzeniu Georgiany?), ale mam wra?enie, ?e to z ojcem by? znacznie bardziej zwi?zany - mówi o nim z takim szacunkiem i mi?o?ci?.
Zgadzam si? z Caroline, ?e Darcy by? po prostu troch? nie?mia?y. a z tego powodu sztwyny i zamkni?ty w sobie. Uczony przy tym od dziecka o wyj?tkowo?ci swojej pozycji i godno?ci rodziny stara? si? tym bardziej sprosta? swojej roli, a to z pewno?ci? nie dodawa?o mu swobody obej?cia, której chyba zazdro?ci? Bingleyowi. I to (oprócz "pi?knych czu") na pocz?tku zwróci?o jego uwag? na El?biet?.

Admete, a'propos ksi??ki - nazywa si? "Darcy's Diary". Kupi?am j? ca?kiem niedawno w Amazonie skuszona entuzjastycznymi recenzjami, ale szczerze mówi?c, rozczarowa?am si?. Darcy jest jaki? nijaki i opisuje swoj? histori? w do?? beznami?tny sposób, jakby mówi? o zupe?nie innej osobie. Jako? znacznie bardziej "przemawia" do mnie "Fitzwilliam Darcy, Gentleman" Pameli Aidan. Wspomina?am o niej kiedy? na tym forum. Niedawno ukaza? si? trzeci tom, wi?c teraz jest ju? ca?o??.

Offline

 

#128 2006-01-02 18:40:08

Diana
Użytkownik

Re: Wspólne czytanie i komentowanie D&U

Je?li chodzi o scen? pierwszych o?wiadczyn Darcy'ego, to El?bieta, mimo ogromnego zdumienia, ca?y czas pozostaje przytomna, z wielk? dok?adno?ci? wylicza wszystkie minusy, jakie dostrzega w osobie adoratora oraz ca?ej tej sytuacji, czyli:
-jego nieuprzejme zachowanie podczas tak wa?nego momentu jak o?wiadczyny
-ingerencja w zwi?zek Jane i Bingley'a
-zachowanie wobec Wickhama (wed?ug ówczesnych wiadomo?ci Lizzy na temat obu m??czyzn)
-duma i arogancja pana Darcy'ego, zaobserwowana w trakcie ich ca?ego okresu znajomo?ci.
To wszystko (plus rzeczy, których nie wypada?o powiedzie?, takie jak patrzenie z góry wraz z pann? Bingley na s?siedztwo Netherfield) wyliczy?a El?bieta bardzo skrupulatnie. A na koniec doda?a te nieprzyjemne s?owa, które Darcy zapami?ta? tak dok?adnie: "Wiedzia?am, ?e jest pan ostatnim na ?wiecie cz?owiekiem, którego by?abym sk?onna po?lubi?."
W swoim pó?niejszym li?cie równie skrupulatnie szlachcic przedstawi? swoje stanowisko w ka?dej z tych spraw; bynajmniej si? nie usprawiedliwia?. My?l?, ?e ta doza uczciwego spojrzenia na w?asn? osob? przez pana Darcy'ego w tym momencie powie?ci daje do my?lenia czytelnikowi i nieco ?agodzi jego obraz, ukszta?towany w poprzednich rozdzia?ach. Podczas drugich o?wiadczyn m?odzi narzeczeni b?d? ponownie rozpatrywa? swe ka?de s?owo podczas tamtej burzliwej rozmowy w domu Collinsów. I to z detalami-co za pami??!


Czym jest ?ycie- snem jedynie...
GG: 9031506

Offline

 

#129 2006-01-03 07:22:15

Anonymous
Gość

Re: Wspólne czytanie i komentowanie D&U

Je?li Darcy nie wspomina o matce- z pewno?ci? jest to b.bolesne miejsce w jego ?yciu.
Wyrzuca sobie niezbyt pilne opiekowanie si? siostr?, nie wiemy na ile s?uszne, pewnie spowodowa? to nadmiar gospodarskich obowiazków.
My?l?, ?e otwarto?? El?biety pozwoli?a mu u?wiadomi? sobie jego trudn? sytuacj?, przyzna? si? do s?abo?ci, wreszcie móg? zej?? z "piedesta?u", na którym postawi?a go sytuacja maj?tkowa, znalaz? kogo?, kto wspar? go szczerze w mi?o?ci i odpowiedzialno?ci za wymagajac? pokierowania, siostr?.
Pytanie- na ile El?bieta mog?a unie?? ten problem? Ale ona mia?a przynajmniej wsparcie" ?yciowej" przyjació?ki, mi?o?? sióstr i obojga rodziców.

 

#130 2006-01-15 17:52:12

caroline
Użytkownik

Re: Wspólne czytanie i komentowanie D&U

To mo?e XXXVI-XL :?:

Rozdzia?y spokojne, na otrz??ni?cie si? z szoku smile (wyczucie dramaturgii u JA jak wiadomo na pi?teczk?)

1. refleksje El?biety po li?cie
2. powrót do Longbourne
3. El?bieta zwierza si? Jane, postanawiaj? nie wyjawia? brudnych sprawek Wickhama

Offline

 

#131 2006-01-16 21:09:55

Admete
Użytkownik

Re: Wspólne czytanie i komentowanie D&U

Ja jeszcze krótko nawi??? do listu pana Darcy'ego. Moim skromnym zdaniem jest mistrzowsko napisany. Przeczyta?am go teraz dok?adnie i jak na d?oni widz?, ?e Darcy rozumowa? w sprawie Jane bardzo logicznie. Mia? co prawda mylny obraz rzeczywisto?ci, bo nie zna? prawdziwych faktów, ale zrobi?, co uwa?a? za s?uszne. Odci?gn?? Bingley'a od ma??e?stwa z kobiet? pochodz?c? z gorzej usytuowanej rodziny, z kobiet?, która go najpewniej nie kocha?a. Wyra?nie daje do zroumienia, ?e gdyby widzia? uczucie ze strony Jane - nie interweniowa?by tak mocno.
Co do kolejnych rozdzia?ów to nasz?a mnie ogromna, wr?cz nieprzeparta ch??, ?eby waln?? Lidi? w ten g?upi ?eb ;-) Mo?e by si? w ko?cu przymkn??a - dopiero teraz widz? jak dobrze pokazali t? posta? twórcy najnowszej D&U. Postrzelona trzpiotka. Jej zachowanie w gospodzie i potem w domu wo?a o pomst? do nieba. I w zasadzie nie ró?ni si? od naszych wspó?czesnych dziewcz?tek tego typu. Gdyby ?y?a dzi?, by?aby "flamingiem" ;-). To znaczy chud? lasencj? w ró?owym lub bia?ym ubranku, my?l?ca tylko o imprezach i podrywie ;-)
?al mi El?biety - prze?y?a emocjonalny szok w trakcie o?wiadczyn Darcy'ego, a potem przekona?a si?, ?e nie jest tak dobra w obserwacji natury ludzkiej, jak s?dzi?a. By?a naprawd? zdruzgotana i upokorzona.


“What makes us human is that we care--and because we care, we never stop trying,"

Commander Jeffrey Sinclair / Babylon 5

Offline

 

#132 2006-01-18 19:24:56

Maryann
Użytkownik

Re: Wspólne czytanie i komentowanie D&U

jak na d?oni widz?, ?e Darcy rozumowa? w sprawie Jane bardzo logicznie. Mia? co prawda mylny obraz rzeczywisto?ci, bo nie zna? prawdziwych faktów, ale zrobi?, co uwa?a? za s?uszne. Odci?gn?? Bingley'a od ma??e?stwa z kobiet? pochodz?c? z gorzej usytuowanej rodziny, z kobiet?, która go najpewniej nie kocha?a.

I na w?asne ?yczenie omal nie znalaz? si? potem w diabelnie niezr?cznej sytuacji. Bo za?ó?my, ?e El?bieta zgodzi?aby si? zosta? ?on? Darcy'ego. Jak na wiadomo?? o tym ?lubie zareagowa?by Bingley? Czy chcia?by nadal utrzymywa? kontakty z facetem, który wmawia? mu, ?e zwi?zek z tak? rodzin? to katastrofa i dla w?asnego dobra powinien zapomnie? o Jane, po czym sam zrobi? co? wr?cz przeciwnego?

Offline

 

#133 2006-01-18 20:36:05

Admete
Użytkownik

Re: Wspólne czytanie i komentowanie D&U

My?l?, ?e w takiej sytuacji Darcy wyzna?by swoje winy przyjacielowi i uzyska? w ko?cu przebaczenie. Tak przecie? sta?o si? pó?niej.


“What makes us human is that we care--and because we care, we never stop trying,"

Commander Jeffrey Sinclair / Babylon 5

Offline

 

#134 2006-01-18 21:04:48

Maryann
Użytkownik

Re: Wspólne czytanie i komentowanie D&U

Tyle, ?e "pó?niej" Bingley by? ju? szcz??liwym narzeczonym Jane i to szcz??cie troch? zmniejszy?o uraz? - Darcy zreszt? sam mówi? El?biecie, ?e Bingley by? z?y, gdy us?ysza? o jego niecnych machinacjach, a przebaczy? mu z ca?ego serca po tym, jak Jane przyj??a jego o?wiadczyny.

Offline

 

#135 2006-01-18 23:07:51

Anonymous
Gość

Re: Wspólne czytanie i komentowanie D&U

Ale przecie? w takiej sytuacji, jak? przedstawi?a? nic nie sta?oby na przeszkodzie, by Darcy tak samo naprawi? swój b??d - w ko?cu jego przyjaciel i siostra narzeczonej na pewno cz?sto by si? spotykali. Ostatecznie zako?czy?oby si? wszystko szcz??liwie. Przecie? chyba Darcy spe?ni?by ?yczenia ukochanej wzgl?dem szcz??cia jej siostry, a Bingley potrafi? wybacza?.
Admete

 

#136 2006-01-20 21:07:29

Maryann
Użytkownik

Re: Wspólne czytanie i komentowanie D&U

Gdzie? pod koniec "DiU", wkrótce po o?wiadczynach Bingleya, po rozmowie z siostr? El?bieta cieszy si?, bo "Bingley nie zdradzi? udzia?u przyjaciela w ca?ej sprawie, cho? bowiem Jane by?a niezwykle szlachetna i ?atwo puszcza?a wszelkie ludzkie winy w niepami??, w tym przypadku mog?aby si? jednak uprzedzi? do Darcy'ego."
Zdolno?? wybaczania te? ma swoje granice.

Offline

 

#137 2006-01-20 21:20:04

Mrs_Darcy
Użytkownik

Re: Wspólne czytanie i komentowanie D&U


3. El?bieta zwierza si? Jane, postanawiaj? nie wyjawia? brudnych sprawek Wickhama

I tu uwa?am, ?e ich post?powanie by?o jak najbardziej s?uszne, patrz?c z perspektywy przysz?ych wydarze?. Gdyby wszyscy dowiedzieli si? o Wickhamie, nie doprowadzono by do wyjazdu Lydii i potem jej ucieczki, co równoznacznie eliminowa?oby pomoc Darcy'ego i Lizzy nie mia?aby kolejnego, wa?nego powodu, aby jej szacunek i podziw dla Fitzwilliama wzrós?.


Cho? sercem rz?dz? nierzadko
z?oto i drogie kamienie,
lecz s?ówko uprzejme i g?adkie
w wi?kszej jest mocy i cenie.
-------------------------------------
Z bajki przyby?am, w bajce ?yj? i do bajki odejd?...
Damnat quod non intelligunt..

Offline

 

#138 2006-01-20 21:22:38

Mrs_Darcy
Użytkownik

Re: Wspólne czytanie i komentowanie D&U

Cho? bowiem Jane by?a niezwykle szlachetna i ?atwo puszcza?a wszelkie ludzkie winy w niepami??, w tym przypadku mog?aby si? jednak uprzedzi? do Darcy'ego."
Zdolno?? wybaczania te? ma swoje granice.

My?l?, ?e w przypadku Jane by?oby to niemo?liwo?ci?. Próbowa?a nawet usprawiedliwia? Wickhama i samego Bingley'a, który wyjecha? na tak d?ugo i niemal pogodzi?a si? z utrat? ukochanego, pomimo cierpienia i nie s?dz?, aby kiedykolwiek mog?aby si? uprzedzi? do Darcy'ego, a ju? szczególnie po tym, gdyby i tak wysz?a za m?? za Charlesa. roll


Cho? sercem rz?dz? nierzadko
z?oto i drogie kamienie,
lecz s?ówko uprzejme i g?adkie
w wi?kszej jest mocy i cenie.
-------------------------------------
Z bajki przyby?am, w bajce ?yj? i do bajki odejd?...
Damnat quod non intelligunt..

Offline

 

#139 2006-01-20 21:22:56

Bonduelle
Użytkownik

Re: Wspólne czytanie i komentowanie D&U

Hah, fajnie to zabrzmia?o tongue "Jane, nie róbmy nic z t? wiedz?, bo to by zmniejszy?o atrakcyjno?? fabu?y powie?ci, której jeste?my bohaterkami" roll (odbija mi)

Offline

 

#140 2006-01-20 21:23:11

Ammit
Użytkownik

Re: Wspólne czytanie i komentowanie D&U

Inna kwestia, to fakt, ?e Darcy opisa? jej t? histori? w pewnym zaufaniu licz?c na jej dyskrecj?...


~Ammit~
---------------
GG:5777025
Tlen: ammit

Nasz ?wiat jest w sercach tych, którzy nas kochaj?...

Offline

 

#141 2006-01-20 21:24:41

Mrs_Darcy
Użytkownik

Re: Wspólne czytanie i komentowanie D&U

I dyskrecja zosta?a dotrzymana, pomijaj?c Jane. A wi?c wszystko i tak jest w porz?dku. wink


Cho? sercem rz?dz? nierzadko
z?oto i drogie kamienie,
lecz s?ówko uprzejme i g?adkie
w wi?kszej jest mocy i cenie.
-------------------------------------
Z bajki przyby?am, w bajce ?yj? i do bajki odejd?...
Damnat quod non intelligunt..

Offline

 

#142 2006-01-20 21:26:05

Bonduelle
Użytkownik

Re: Wspólne czytanie i komentowanie D&U

W ko?cu Jane i Lizzy to nie Lydia i Kitty, które czerpa?yby wielk? rado?? z rozg?aszania tego typu wie?ci wink

Offline

 

#143 2006-01-20 21:27:38

Ammit
Użytkownik

Re: Wspólne czytanie i komentowanie D&U

NO na pewno, ale tak do ko?ca nie ufa?am Jane... Czasem, nawet nie w przyp?ywie z?ej woli, a przypadkiem cz?owiek cosik k?apnie... I robi si? przykra sytuacja... Wi?c ja wychodz? z za?o?enia, ?e je?li kto? prosi mnie o dyskrecj?, to staram si? to zachowa? TYLKO dla siebie smile


~Ammit~
---------------
GG:5777025
Tlen: ammit

Nasz ?wiat jest w sercach tych, którzy nas kochaj?...

Offline

 

#144 2006-01-20 21:30:26

Mrs_Darcy
Użytkownik

Re: Wspólne czytanie i komentowanie D&U

Apropos m?odszych sióstr... Rozbawi?a mnie riposta pana Benneta, po tym, gdy Lydia uciek?a, a zwraca? si? akurat do Kitty:
- Gdyby? ty pojecha?a do Brighton! Nie pu?ci?bym ci? nawet do Eastburne, nie da?bym pi??dziesi?ciu funtów, ?e nie uciekniesz. [...] Bale b?d? surowo zabronione, chyba ?e b?dziesz ta?czy?a zawsze z któr?? ze swych sióstr. I nie ruszysz si? z domu, póki nie dowiedziesz, ?e ka?dego dnia potrafisz sp?dzi? rozs?dnie cho?by dziesi?? minut.
Kitty, która wzi??a to wszystko na serio, zacz??a p?aka?.
- Dobrze, ju? dobrze - pociesza? j? - nie b?d? taka nieszcz??liwa. Je?li przez dziesi?? lat b?dziesz si? zachowywa?a przyzwoicie, zabior? ci? do teatru."


lol lol


Cho? sercem rz?dz? nierzadko
z?oto i drogie kamienie,
lecz s?ówko uprzejme i g?adkie
w wi?kszej jest mocy i cenie.
-------------------------------------
Z bajki przyby?am, w bajce ?yj? i do bajki odejd?...
Damnat quod non intelligunt..

Offline

 

#145 2006-01-20 21:33:23

Ammit
Użytkownik

Re: Wspólne czytanie i komentowanie D&U

To by?o bezb??dne lol lol lol
Ale nie wiem czy to tylko moje wra?enie ale Kitty by?a taka troszk? nadwra?liwa, wiele rzeczy bra?a dos?ownie i nie raz p?aka?a...


~Ammit~
---------------
GG:5777025
Tlen: ammit

Nasz ?wiat jest w sercach tych, którzy nas kochaj?...

Offline

 

#146 2006-01-20 21:35:35

Mrs_Darcy
Użytkownik

Re: Wspólne czytanie i komentowanie D&U

Hmm.... Nie zauwa?y?am, ?eby Kitty by?a a? tak wylewna. Natomiast na pewno trzy m?odsze siostry by?y g?upiutkie niczym g?ski. Lydia - zbyt swawolna, Kitty - bo ?azi?a za ni? jak fan za idolem i Mary - bo wiecznie si? m?drzy?a. Pogratulowa?, tylko pogratulowa? dzieci, lol


Cho? sercem rz?dz? nierzadko
z?oto i drogie kamienie,
lecz s?ówko uprzejme i g?adkie
w wi?kszej jest mocy i cenie.
-------------------------------------
Z bajki przyby?am, w bajce ?yj? i do bajki odejd?...
Damnat quod non intelligunt..

Offline

 

#147 2006-01-20 21:36:52

caroline
Użytkownik

Re: Wspólne czytanie i komentowanie D&U

Yyyyyyy ten, tego, nie chc? zrz?dzic, ale mo?e nie uprzedzajmy faktów...

Offline

 

#148 2006-01-20 21:38:41

Ammit
Użytkownik

Re: Wspólne czytanie i komentowanie D&U

Jak si? przyjrze? to da si? to zauwa?y? - mo?e wylewna nie by?a, ale ze wszystkich sióstr najbardziej dawa?a wszystko po sobie pozna? smile No... Mo?e to tylko taka interpretacja re?ysera smile


~Ammit~
---------------
GG:5777025
Tlen: ammit

Nasz ?wiat jest w sercach tych, którzy nas kochaj?...

Offline

 

#149 2006-01-20 21:38:57

Bonduelle
Użytkownik

Re: Wspólne czytanie i komentowanie D&U

Kitty chyba przede wszystkim nie wiedzia?a, jaka chce by? i we wszystkim na?ladowa?a Lydi? hmm

A Mary... có?... po prostu by?a za brzydka ?eby by? popularna, to odda?a si? nauce wink

Offline

 

#150 2006-01-20 21:41:15

Ammit
Użytkownik

Re: Wspólne czytanie i komentowanie D&U

Wg. mnie Kitty by?a po prostu zagubiona - Lizzy i Jane by?y sobie bardzo bliskie, Mary ?y?a w ?wiecie tej swojej nauki i w sumie by?a troszk? zahukana przez Lydi? - ko?cu pami?tajmy, ?e to ona by?a ulubienic? matki, która jej na wszystko pozwala?a smile


~Ammit~
---------------
GG:5777025
Tlen: ammit

Nasz ?wiat jest w sercach tych, którzy nas kochaj?...

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB