Ogrˇd Jane Austen

Strona poÂwiecona Jane Austen

Nie jeste zalogowany.

Og│oszenie

#76 2005-11-06 17:41:18

caroline
U┐ytkownik

Re: Wsp├│lne czytanie i komentowanie D&U

Collins pod pantoflem, hmmm ciekawa wizja big_smile . Pewnie pisa┼éaby za niego kazania. Mia┼éby jeden problem z g┼éowy, pozosta┼éoby mu juz tylko ustalanie odpowiednich op┼éat na rzecz ko┼Ťcio┼éa i podlizywanie si─Ö Lady C.
Czy Mary urosłaby we własnych oczach jako pastorowa, kto wie? Możliwe. Jako niekochana córka i lekceważona siostra wzbudza wspólczucie. Przynajmniej moje.

Offline

 

#77 2005-11-06 18:02:40

AineNiRigani
U┐ytkownik

Re: Wsp├│lne czytanie i komentowanie D&U

I tutaj si─Ö z Tob─ů zgodz─Ö. Mary wzbudza wsp├│┼éczucie, bo to kim jest i jaka b─Ödzie, to zas┼éuga rodzic├│w i si├│str.


Nawet kojot na kamieniu mo┼╝e dosta─ç wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#78 2005-11-06 18:23:56

Maryann
U┐ytkownik

Re: Wsp├│lne czytanie i komentowanie D&U

Z jednej strony mam w─ůtpliwo┼Ťci, jak dwie osoby tak bardzo lubi─ůce si─Ö popisywa─ç (Mary - swoim wykszta┼éceniem i oczytaniem, pastor - swoj─ů wa┼╝no┼Ťci─ů) mog┼éyby znale┼║─ç jaki┼Ť konsensus. Przecie┼╝ ┼╝adne z nich nie by┼éo sk┼éonne do ust─Öpstw. Z drugiej jednak - mo┼╝e w przypadku Mary by┼éa to rzeczywi┼Ťcie tylko ch─Ö─ç zaznaczenia swojej obecno┼Ťci i pokazania, ┼╝e nie jest wcale mniej warta ni┼╝ jej urodziwe siostry. Mo┼╝e gdyby zosta┼éa pani─ů Collins, to jej usposobienie by na tym zyska┼éo i ona jedna by┼éaby w tym ma┼é┼╝e┼ästwie szcz─Ö┼Ťliwa - przecie┼╝ uwa┼╝a┼éa pastora za bardzo m─ůdrego cz┼éowieka. Ale c├│┼╝, nie wysz┼éo... Ze wzgl─Ödu na ni─ů - szkoda.
A co do pana Collinsa, to chyba nie o urodę przyszłej żony chyba chodziło - przecież Charlotta też była nieładna. Za to o wiele bardziej zdeterminowana.

Offline

 

#79 2005-11-06 18:41:49

angelix
U┐ytkownik

Re: Wsp├│lne czytanie i komentowanie D&U

Nie by┼éo ┼éatwo by─ç ┼Ťrodkow─ů siostr─ů, Jane i El┼╝bieta trzyma┼éy si─Ö razem, podobnie Kitty i Lidia, poza tym wszystkie by┼éy ┼éadne i albo by┼éy ulubienicami ojca albo matki.

Jest takie przys┼éowie "pi─ůte ko┼éo u wozu" i pewnie Mary po trosze tak si─Ö czu┼éa. Mia┼éa swoje kompleksy.Nie dosy─ç,┼╝e brak jej by┼éo urody - to za co by si─Ö nie wzi─Ö┼éa ko┼äczy┼éo si─Ö kl─Ösk─ů. Pami─Ötamy jej wyst─ůpienie na balu.
A oczytanie i owszem, tyle,┼╝e nale┼╝y si─Ö jeszcze umie─ç zachowa─ç w towarzystwie a tego jej brakuje.

Troch─Ö mi jej ┼╝al roll

Offline

 

#80 2005-11-06 19:33:03

AineNiRigani
U┐ytkownik

Re: Wsp├│lne czytanie i komentowanie D&U

A oczytanie i owszem, tyle,┼╝e nale┼╝y si─Ö jeszcze umie─ç zachowa─ç w towarzystwie a tego jej brakuje.roll

To ju┼╝ wina zaniedbania rodzic├│w.


Nawet kojot na kamieniu mo┼╝e dosta─ç wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#81 2005-11-06 20:03:00

caroline
U┐ytkownik

Re: Wsp├│lne czytanie i komentowanie D&U

No w┼éa┼Ťnie, rodzice, zazwyczaj bardziej lubiany jest pan Bennet, ale w jednej scence mo┼╝e wzbudza─ç wr─Öcz niech─Ö─ç. Chodzi mi o ten moment, gdy nabija si─Ö z zawodu mi┼éosnego Jane i pyta El┼╝biet─Ö, kiedy jej kolej, bo "dziewcz─Öta lubi─ů mie─ç z┼éamane serca". Okrucie┼ästwo z jego strony, kt├│re ┼Ťwiadczy o tym, ┼╝e nie za bardzo wie co si─Ö dzieje z jego dzie─çmi. ┼╗├│┼éta kartka z mojej strony dla pana Benneta za ten epizod!

Offline

 

#82 2005-11-06 20:59:27

AineNiRigani
U┐ytkownik

Re: Wsp├│lne czytanie i komentowanie D&U

Wszystkie uwielbiamy pana benneta, a lekcewa┼╝ymy pani─ů Bennet. I przez to raczej rzadko dostrzegamy to jak on by┼é wobec niej niegrzeczny, chamski, jak jej dokucza┼é. Podobnie robi┼é z ka┼╝dym, kto nie wzbudzi┼é jego szacunku (np. Collinsem).


Nawet kojot na kamieniu mo┼╝e dosta─ç wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#83 2005-11-06 21:14:16

angelix
U┐ytkownik

Re: Wsp├│lne czytanie i komentowanie D&U

C├│┼╝, je┼Ťli chodzi o panna Benneta, to pierwsza my┼Ťl jaka mi si─Ö nasuwa to - zamkni─Öty pok├│j,ksi─ů┼╝ki. Zadziwiaj─ůca pob┼éa┼╝liwo┼Ť─ç (w stosunku do Lidii czy Kitty), czy wr─Öcz pewne "olewanie"(┼╝e si─Ö tak brzydko wyra┼╝─Ö) w wychowaniu c├│rek.Wszystko na zasadzie - "ja zarabiam a Ty Zono zajmij si─Ö reszt─ů".Tyle ┼╝e Pani Bennet "rozumku" roll brakuje. Najlepiej panienki wypchn─ů─ç z domu, lol gdyby nie pewne "dobre cechy" Lizzy, czy Jane, i s┼éabe zainteresowanie kawaler├│w osob─ů Mary ( z wiadomych wzgl─Öd├│w)- rodzinka mog┼éaby straci─ç reputacj─Ö ju┼╝ na zawsze.(No i gdyby nie znalaz┼é si─Ö kto┼Ť taki jak Darcy!!!)

Najlepiej (i naj┼Ťmieszniej) kwesti─Ö charakteru pani Bennet oddaje scenka z najnowszej "Dumy.. - "pani Bennet le┼╝─ůca na sofie, na wp├│┼é drzemi─ůca,z talerzem na brzuchu, (scenka ┼╝ywcem przypomina przys┼éowie z pluciem i muchami - je┼Ťli wiecie co mam na my┼Ťli)

A efekty znamy..
Tyle,┼╝e bez nich nie by┼éoby ksi─ů┼╝ki wink

Offline

 

#84 2005-11-07 09:59:14

fringilla
U┐ytkownik

Re: Wsp├│lne czytanie i komentowanie D&U

Przeciw Mary przemawia jej swego rodzaju zarozumia┼éo┼Ťc. Nie wiem, czy to dobre okre┼Ťlenie, bo na pewno mia┼éa wiele kompleks├│w, ale Jane Austen wielokrotnie podkre┼Ťla, ┼╝e Mary mia┼éa o sobie wysokie mniemanie, a w ka┼╝dym razie o swoich umiej─Ötno┼Ťciach i lubi┼éa sie popisywa─ç.
A co do pana Benneta, zgadzam sie z Wami, by┼é bardzo symaptyczny, ale to taki typ faceta - m─Ö┼╝a, kt├│ry cz─Östo si─Ö soptyka: mi┼éy na zewn─ůtrz, sprawia wra┼╝enie weso┼éego, sympatycznego cz┼éowieka, a dla zony jest nieznosny, dzie─çmi si─Ö nie zajmuje i potrafi sie jedynie dobrze sprzeda─ç, bo dowcipnych komentarzy, zw┼éaszcza z┼éo┼Ťliwych w stosunku do swoich najblizszych mu nigdy nie brakuje.
Na pewno nie by┼é dobrym ojcem i najwy┼╝ej ceni┼é sobie ┼Ťwiety spok├│j.
W sumie zonaczcie jakie braki w edeukacji mia┼éy panny Bennet - Elzbieta sama m├│wi, ┼╝e uczyly sie same, jesli tylko mia┼éy ochot─Ö! Rozumiem, ┼╝e Bennetowie nie byli zbyt zamozni, ale jesli nie by┼éo ich sta─ç na nauczycielk─Ö, ani nie chcieli wysy┼éac dziwcz─ůt do szko┼éy, to sami powinni sie tym lepiej zaj─ů─ç. A┼╝ dziwne ┼╝e Jane i Lizzie wyros┼éy mimo wszystko na ca┼ékiem nieg┼éupie kobiety...


Pozdr. Agata
gg 5739618

Offline

 

#85 2005-11-07 11:02:18

gotka
U┐ytkownik

Re: Wsp├│lne czytanie i komentowanie D&U

To, ┼╝e dziewcz─Öta by┼éy "zaniedbywane" przez rodzic├│w (pod wzgledem np. obycia w towarzystwie) nie budzi ┼╝adnych w─ůtpliwo┼Ťci. Czasem mnie zastanawia tylko, ┼╝e skoro El┼╝bieta z Jane tak "dobrze" wiedzia┼éy co wypada a co nie...to czemu nie wzi─Ö┼éy troch─Ö pod swoje skrzyd┼éa i nie "sprowadzi┼éy troche Mary na dobr─ů drog─Ö". Z Lidia by im si─Ö to chyba nie uda┼éo, z Kitty zapewne te┼╝ nie, ale skoro Mary chcia┼éa by─ç taka akuratna, to mo┼╝e cho─ç jej przem├│wi┼éyby jako┼Ť do rozmumu.

Offline

 

#86 2005-11-07 19:33:02

AineNiRigani
U┐ytkownik

Re: Wsp├│lne czytanie i komentowanie D&U

skoro El┼╝bieta z Jane tak "dobrze" wiedzia┼éy co wypada a co nie...to czemu nie wzi─Ö┼éy troch─Ö pod swoje skrzyd┼éa i nie "sprowadzi┼éy troche Mary na dobr─ů drog─Ö". Z Lidia by im si─Ö to chyba nie uda┼éo, z Kitty zapewne te┼╝ nie, ale skoro Mary chcia┼éa by─ç taka akuratna, to mo┼╝e cho─ç jej przem├│wi┼éyby jako┼Ť do rozmumu.

Oj Gotko, jak to miedzy siostrami big_smilebig_smile Jeszcze przy niewielkiej r├│znicy wieku - trzymaj─ů si─Ö razem, ale taka r├│znica jaka by┼éa mi─Ödzy np. Lizzy a Lydia, czy Kitty - jest taka, kiedy przez pewien czas m┼éodsza sisotra pe┼éni charakter natr─Ötnej muchy, kt├│ra brzeczy i nie daje spokoju. Trzeba si─Ö ci─ůgle op─Ödza─ç, odgania─ç to to. W ┼╝adnym wypadku nie ma si─Ö ochoty na wychowywanie.


Nawet kojot na kamieniu mo┼╝e dosta─ç wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#87 2005-11-07 20:19:08

caroline
U┐ytkownik

Re: Wsp├│lne czytanie i komentowanie D&U

W tych rozdziałach megasarkazm p. Benneta: "Pociesz się, że to ja ciebie przeżyję" lol

Offline

 

#88 2005-11-08 08:25:04

gotka
U┐ytkownik

Re: Wsp├│lne czytanie i komentowanie D&U



Oj Gotko, jak to miedzy siostrami big_smilebig_smile Jeszcze przy niewielkiej r├│znicy wieku - trzymaj─ů si─Ö razem, ale taka r├│znica jaka by┼éa mi─Ödzy np. Lizzy a Lydia, czy Kitty - jest taka, kiedy przez pewien czas m┼éodsza sisotra pe┼éni charakter natr─Ötnej muchy, kt├│ra brzeczy i nie daje spokoju. Trzeba si─Ö ci─ůgle op─Ödza─ç, odgania─ç to to. W ┼╝adnym wypadku nie ma si─Ö ochoty na wychowywanie.

No ale skoro Lizzy by┼éa taka "akuratna" to moim zdaniem zawsze mog┼éa si─Ö zabra─ç za wychowywanie kt├│rej┼Ť z si├│str. W dzisiejszych czasach jest to ju┼╝ bardziej na porz─ůdku dziennym. A "dawanie znak├│w dymnych" :-) Mary, ┼╝eby nie gra┼éa drugiej pie┼Ťni - nie wystarczy. Ja wiem, ┼╝e nie zawsze chce si wychowywa─ç m┼éodsze rodzestwo, ale skoro rodzice byli tacy jacy byli, a nie chce si─Ö aby siostry "siar─Ö" w towarzystwie robi┼éy...no to trza si─Ö przem├│c...

Offline

 

#89 2005-11-08 15:47:49

AineNiRigani
U┐ytkownik

Re: Wsp├│lne czytanie i komentowanie D&U

Niedopatrzenie autorki? big_smile


Nawet kojot na kamieniu mo┼╝e dosta─ç wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#90 2005-11-08 16:58:18

caroline
U┐ytkownik

Re: Wsp├│lne czytanie i komentowanie D&U

Bez wsparcia mamusi i oboj─Ötno┼Ťci ojca Jane ani El┼╝bieta wiele zdzia┼éa─ç nie mog┼éy. To jest uprzedzanie wypadk├│w, ale zwr├│─çcie uwag─Ö na scen─Ö, gdy El┼╝bieta pr├│buje przekona─ç ojca aby nie puszcza┼é Lidii do Brighton. Mamusia ewidentnie za, bo dziecko si─Ö wybawi, tatusiowi w┼éa┼Ťciwie to na r─Ök─Ö, bo pozbywa si─Ö ┼║r├│d┼éa ha┼éasu z domu, Jane za ma┼éo stanowcza i za dobra, ┼╝eby komu┼Ť odm├│wi─ç przyjemno┼Ťci, sama Lidia - g┼éupiutka i nie do upilnowania, o Kitty i Mary nie wspominam. Nec Hercules contra plures.

Offline

 

#91 2005-11-10 12:34:59

aga
U┐ytkownik

Re: Wsp├│lne czytanie i komentowanie D&U

Słusznie się tu krytykuje metody wychowawcze państwa Bennetów wobec
ich c├│rek, ale...czy mozna ca┼é─ů win─Ö na nich zwali─ç? Czasami pociechy,
cho─çby nie wiem jak pilnowane, kszta┼écone , kochane- mog─ů sprawi─ç
wielki k┼éopot. Por├│wnajcie ojc├│w Darcy'ego i Wickhama! Obaj porz─ůdni,
ceni─ůcy honor, szczerze dbaj─ůcy o dzieci, i co wynik┼éo? Wickham, mimo
tak sprzyjaj─ůcych warunk├│w, wola┼é lekkie i swobodne ┼╝ycie, w otoczeniu kobiet, ni┼╝ nu┼╝─ůc─ů s┼éu┼╝b─Ö u bogatych pan├│w. A siostra Darcy'ego,
Georgiana? Omal nie uciek┼éa z Wickhamem, i to ona wcze┼Ťniej ni┼╝ Lidia,
byłaby "zhańbiona"! Ale w porę się opamiętała.
Tak ┼╝e nawet najlepsi rodzice nie zawsze uchroni─ů dzieci przed
nieprzewidzianymi wypadkami, a dzieci cz─Östo nie daj─ů sobie rady. Tylko
ich wrodzona inteligencja może ratować przed gorszymi kłopotami.
Dlatego Elżbieta zrozumiała swoje błędy, Jane dzięki niej, ale Lidia i Kitty
ze swymi pustymi główkami niczego by nie pojęły. Ani Mary.

Offline

 

#92 2005-11-10 12:59:36

fringilla
U┐ytkownik

Re: Wsp├│lne czytanie i komentowanie D&U

Oczywi┼Ťcie masz racj─Ö, ale nie mozna sobie z tego wzgledu odpuszcza─ç.
Wszyscy pope┼éniaja b┼é─Ödy, i dzieci, i rodzice, ale wielu z nich mozna unikn─ů─ç, je┼Ťli po┼Ťwi─Öca si─Ö dzieciom wiele uwagi. Byc mo┼╝e Georgiana nie uleg┼éaby Wickhamowi, gdyby nie zosta┼éa tak wczesnie osierocona przez matk─Ö. Gdy to mia┼éo miejsce, ona by┼éa pod opieka pani Young, a wiemy, ┼╝e nie by┼éa to osoba godna zaufania. Nie na wszystko rodzice maj─ů wp┼éyw, nie zawsze udaje im sie przekaza─ç dzieciom warto┼Ťci, takie jakie sa dla nich najwa┼╝niejsze, ale zostawi─ç dzieci samym sobie jak to by┼éo u Bennet├│w - to niedopuszczalene! Nie lubi─Ö lady Katarzyny, ale w tej kwestii mia┼éa racj─Ö.
Uderzy┼éo mnie ostatnio jak czyta┼éam zdanie pana Benneta, po o┼Ťwiadczynach Collinas. Gdy juz powiedzia┼é co o tym mysli, poprosi┼é ┼╝eby dano mu spok├│j... Dopierop ucieczka Lidii da┼éa mu troche do myslenia, ale zapewne nie na d┼éugo, bo nied┼éugo potem pozby┼é si─Ö k┼éopotu, oddaj─ůc m┼éodsze c├│rki w du┼╝ej mierze pod opieke zam─Öznych starszych si├│str.


Pozdr. Agata
gg 5739618

Offline

 

#93 2005-11-10 13:23:53

fringilla
U┐ytkownik

Re: Wsp├│lne czytanie i komentowanie D&U

A propos wyjazdu Bingleya, ma┼éa refleksja na temat Jane. Ta jej dobro─ç jest troch─Ö nieprzekonuj─ůca. A w┼éa┼Ťciwie nale┼╝a┼éoby powiedzie─ç: za┼Ťlepienie. Bo ona nie chce dostrzega─ç z┼éych stron rzeczywisto┼Ťci. Jak to wyt┼éumaczy─ç? Naiwno┼Ť─ç? A mo┼╝e to jakis rodzaj wyparcia, bo przecie┼╝ dobre serce nie mo┼╝e jej a┼╝ tak za┼Ťlepia─ç, nie w stosunku do wszystkich, tym bardziej, ┼╝e to nieg┼éupia kobieta by┼éa.

Zauwa┼╝cie jeszcze, jak wielki szacunek maja obie najstarsze panny Bennet do rodzic├│w. Mimo dostrzegania ich wad i s┼éabostek, mimo tego, ┼╝e cz─Östo wstydz─ů sie za matk─Ö, a czasem tak┼╝e za ojca, mimo pob┼éazliwego czasem traktowania gadaniny matki, nie ┼Ťmieja sie jej sprzeciwi─ç, s┼éuchaj─ů wszystkich polece┼ä i odnosz─ů sie do obojga z wielkim szacunkiem.
Gdy Collins chce sie o┼Ťwiadczy─ç, a El┼╝bieta usi┼éuje uciec, powstrzymuje ja rozka┼╝ matki, JA wyra┼║nie zaznacza, ┼╝e temu Elzbieta nie ┼Ťmia┼éa sie sprzeciwi─ç. To tylko jeden przyk┼éad, ale by┼éo ich znacznie wiecej w ca┼éej ksi─ůzce.


Pozdr. Agata
gg 5739618

Offline

 

#94 2005-11-11 10:54:34

Maryann
U┐ytkownik

Re: Wsp├│lne czytanie i komentowanie D&U

Czasami pociechy,
cho─çby nie wiem jak pilnowane, kszta┼écone , kochane- mog─ů sprawi─ç
wielki k┼éopot. Por├│wnajcie ojc├│w Darcy'ego i Wickhama! Obaj porz─ůdni,
ceni─ůcy honor, szczerze dbaj─ůcy o dzieci, i co wynik┼éo?

Zgadzam si─Ö, ┼╝e czasem nawet nalepsi rodzice nie s─ů w stanie uchroni─ç swoich pociech prze wpakowaniem si─Ö w k┼éopoty, ale w przypadku Wickhama i Darcy'ego chodzi┼éo chyba troch─Ö o co┼Ť innego. Obaj byli wychowani zupe┼énie inaczej.
Darcy od dziecka mia┼é wpojone poczucie obowi─ůzku i cho─ç wychowa┼é si─Ö w kochaj─ůcej rodzinie, to nikt go nie rozpieszcza┼é. Inaczej Wickham. Jego w┼éasny ojciec umar┼é wcze┼Ťnie i mo┼╝e nie zd─ů┼╝y┼é wpoi─ç synowi tego, co trzeba. A pan Darcy - da┼é si─Ö nabra─ç na s┼éodkie s┼é├│wka i ujmuj─ůce maniery wychowanka i pozwala┼é mu na wszystko - r├│wnie┼╝ na to, czego nie tolerowa┼é u w┼éasnego syna. Pod koniec ┼╝ycia by┼é te┼╝ pewnie zbyt s┼éaby i chory, ┼╝eby interesowa─ç si─Ö rzeczywist─ů natur─ů swojego ulubie┼äca. Wickham doskonale zdawa┼é sobie spraw─Ö, ┼╝e mo┼╝e sobie pozwoli─ç na wiele, byle tylko zachowywa┼é pozory - potwierdzenie znajdziemy w li┼Ťcie Darcy'ego do El┼╝biety.
Przyzywczajono go, ┼╝e nie musi sobie niczego odmawia─ç i niczego si─Ö wyrzeka─ç, bo zawsze w koncu i tak znajdzie si─Ö kto┼Ť, kto wyci─ůgnie go z tarapat├│w.

Offline

 

#95 2005-11-11 11:57:15

AineNiRigani
U┐ytkownik

Re: Wsp├│lne czytanie i komentowanie D&U

Poza tym, nie oszukujmy si─Ö - dziecko powinno mie─ç jaki┼Ť sw├│j autorytet. Dla Darcyego by┼é nim ojciec. Dla starszych Bennet├│wien (big_smile) r├│wnie┼╝. Nie wiemy nic jak wygl─ůda┼éo dzieci┼ästwo Wickhama. Mo┼╝e stary Darcy nie stanowi┼é dla niego autorytetu w┼éa┼Ťnie przez t─ů mi─Ökko┼Ť─ç w wychowywaniu. I jednocze┼Ťnie dla m┼éodego Darcego - stanowi┼é przez swoj─ů surowo┼Ť─ç?
Dla Georgiany autorytetm by┼é brat. to on znalaz┼é jej guwernandk─Ö. Dlaczego mia┼éa jej nie ufa─ç? Sk─ůd mog┼éa wiedzie─ç, ┼╝e brat r├│wnie┼╝ mo┼╝e si─Ö pomyli─ç przy ocenie ludzi? Dla niej by┼é nieomylny. No i w ko┼äcu dlaczego mia┼éa nie ufa─ç m─Ö┼╝czy┼║nie, kt├│rego zna┼éa od dzieci┼ästwa, w kt├│rym - jak my┼Ťla┼éa - by┼éa zakochana?
A teraz pytanie - gdzie mia┼éy szuka─ç swego autorytetu Lydia i Kitty? U matki? Ojciec z g├│ry je skre┼Ťli┼é. W zasadzie Jane i Lizzy by┼éy pierwszymi c├│rkami. Mo┼╝e jeszcze wtedy ┼╝wyi┼é jakie┼Ť uczucia do ich matki? I te uczucia sprawi┼éy, ┼╝e by┼é zainteresowany c├│rkami? Pozosta┼ée stanowi┼éy ju┼╝ niejako efekt uboczny zaspokojenia potrzeb seksualnych. Nie zauwa┼╝y┼éam u pana Benneta ┼╝adnych cieplejszych uczu─ç wobec dzieci w og├│le. To si─Ö zdarza. Mo┼╝e do m┼éodszych straci┼é ju┼╝ zupe┼énie cierpliwo┼Ť─ç? Nie interesowa┼éy go, wi─Öc autorytetem sta┼éa si─Ö dla nich matka. Nie wspominaj─ůc, ┼╝e Lydia by┼éa ulubienic─ů matki. Za┼éo┼╝─Ö si─Ö, ┼╝e po kilkunastu latach ewoluuje w pani─ů Bennet-bis.


Nawet kojot na kamieniu mo┼╝e dosta─ç wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#96 2005-11-11 13:21:41

Maryann
U┐ytkownik

Re: Wsp├│lne czytanie i komentowanie D&U

Jak to zauwa┼╝y┼éa sama El┼╝bieta: "ojcu wystarcza, ┼╝e ┼Ťmieje si─Ö z m┼éodszych c├│rek".

Offline

 

#97 2005-11-15 18:34:07

caroline
U┐ytkownik

Re: Wsp├│lne czytanie i komentowanie D&U

smile Czyżby sytuacja dojrzała do rozdziałów XVI-XXX?
:?:

Offline

 

#98 2005-11-15 19:39:00

Maryann
U┐ytkownik

Re: Wsp├│lne czytanie i komentowanie D&U

Czyli:
1. Bingley ostatecznie opuszcza Netherfield
2. Wickham interesuje si─Ö pann─ů King
i przede wszystkim
3. El┼╝bieta jedzie w odwiedziny do Collins├│w...
Oj, będzie się działo!

Offline

 

#99 2005-11-18 17:16:59

agnes_13
U┐ytkownik

Re: Wsp├│lne czytanie i komentowanie D&U

Ach...... to mało powiedziane :oops:


Agnes

Offline

 

#100 2005-11-26 10:49:24

caroline
U┐ytkownik

Re: Wsp├│lne czytanie i komentowanie D&U

S┼éynne: "My┼Ťla┼éam, ┼╝e co najmniej ┼Ťwinie wlaz┼éy do ogrodu..." big_smile big_smile

A poważnie, dwie kwestie mnie zastanowiły w tych rozdziałach:
- ca┼ékowity brak krytycymu El┼╝biety dla poczyna┼ä Wickhama (ewidentnie przesiad┼é si─Ö na inn─ů lask─Ö z powodu kasy, a ona to usprawiedliwa!!!), ale za to dostanie po nosie i sama przyzna si─Ö do b┼é─Ödu (chyba ju┼╝ o tym rozmawia┼éy┼Ťmy?)

-w tych rozdzia┼éach (i XXV) JA wspomina o trzech wa┼╝nych wydarzeniach, no w┼éa┼Ťnie, wspomina. Mam na my┼Ťli Bo┼╝e Narodzenie, ┼Ťlub Collins├│w i Wielkanoc. Jej powie┼Ťci ewidentnie koncentruja si─Ö na codzienno┼Ťci, w tym ich si┼éa i urok, ale czy nie macie czasem wra┼╝enia niedosytu, ja chcia┼éabym dowiedzie─ç si─Ö czego┼Ť wi─Öcej na temat tych ┼Ťwi─ůt u ulubionych bohater├│w.
Inna rzecz, to kwestia obyczajowo┼Ťci, oni chyba po prostu nie traktuj─ů ┼Ťwi─ůt jak uroczysto┼Ťci rodzinnych. Gardinerowie sp─Ödzaj─ů BN w Longbourne, bez dzieci! El┼╝bieta - Wielkanoc u obcych ludzi. Co o tym s─ůdzicie?

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB