Ogrˇd Jane Austen

Strona poÂwiecona Jane Austen

Nie jeste zalogowany.

Og│oszenie

#51 2006-02-15 20:32:57

Diana
U┐ytkownik

Re: jak myslicie?? kto chcial zaprosic Elzbiete z Panstwem Gardi

Aaa... m┼éoda jeszcze by┼éa (cho─ç ju┼╝ uwiedziona), st─ůd jej mikra postura mnie nie razi. A aktorka ca┼ékiem ┼éadna; chocia┼╝ bardziej rzeczywi┼Ťcie otwarta ni┼╝ posta─ç ksi─ů┼╝kowa.


Czym jest ┼╝ycie- snem jedynie...
GG: 9031506

Offline

 

#52 2006-04-09 22:10:11

ewelinka
U┐ytkownik

Re: jak myslicie?? kto chcial zaprosic Elzbiete z Panstwem Gardi

Ja uważam,że pasowała do swej roli a co do zaprosin to mimo iż w filmie pokazano,że Gregorina chce zaprosić to uważam,że to Dracy zaplanował.

Offline

 

#53 2006-11-01 18:47:51

lizzzi
U┐ytkownik

Re: jak myslicie?? kto chcial zaprosic Elzbiete z Panstwem Gardi


Popatrzcie na "Wielkich" kurdupli: Hitler, Stali, Mussolini, Einstein, Aleksander, Cezar, Napoleon.

Doda┼éabym jeszcze kogo┼Ť z naszego podw├│rka, a mianowicie Kaczy┼äskich. W┼éa┼Ťnie sko┼äczy┼éam " O dw├│ch takich..." z podtytu┼éem "Alfabet braci Kaczy┼äskich" i w dyskusji o ksi─ů┼╝kach Jaros┼éaw m├│wi " ale lubi─Ö te┼╝ literatur─Ö angielsk─ů, na przyk┼éad Jane Austen" :?:
Wracaj─ůc do tematu, my┼Ťl─Ö sobie, ┼╝e Darcy te┼╝ troch─Ö by┼é przebieg┼éy. Wykoncypowa┼é, ┼╝e mo┼╝na ┼Ťwietnie wykorzysta─ç pobyt Lizzy w Lambton i zbli┼╝y─ç si─Ö do niej poprzez w┼éasn─ů siostr─Ö. Przecie┼╝ Lizzy bardzo chciala j─ů pozna─ç, wypytywa┼éa o ni─ů Wickhama i tyle wczesniej o niej s┼éysza┼éa. Georgina zna┼éa Lizzy z opowie┼Ťci brata, ale te┼╝ pragn─Ö┼éa j─ů pozna─ç. S─ůdz─Ö, ┼╝e zaproszenie wymy┼Ťlili razem. Georgina mia┼éaby ┼Ťwietne towarzystwo-Lizzy, a Darcy m├│g┼éby na ni─ů si─Ö gapi─ç do b├│lu.
Mnie nurtuje inne pytanie, po co Darcy jedzie nast─Öpnego dnia po kolacji w Pemberley do Lambton?; skoro i tak Pa┼ästwo Gardiner i Lizzy mieli si─Ö spotka─ç z nim i jego siostr─ů wieczorem. Mo┼╝e pojecha┼é powt├│rzy─ç o┼Ťwiadczyny? W┼éa┼Ťnie jestem po tym odcinku i wci─ů┼╝ mi go ┼╝al, ┼╝e nie zd─ů┼╝y┼é tego powiedzie─ç sad

Offline

 

#54 2006-11-01 19:56:56

pak4
U┐ytkownik

Re: jak myslicie?? kto chcial zaprosic Elzbiete z Panstwem Gardi

Co do Darcy'ego -- ja bym tego nie nazywa┼é 'przebieg┼éo┼Ťci─ů', ale poza tym si─Ö zgadzam smile Darcy wiedzia┼é, ┼╝e je┼Ťli chce mie─ç jakie┼Ť nadzieje na Lizzy to musi jej zademonstrowa─ç, ┼╝e ni─ů nie gardzi. A c├│┼╝ m├│g┼é lepszego w tym celu zrobi─ç, jak wci─ůgn─ů─ç do swoich plan├│w siostr─Ö? Siostra i tak jest mu bardzo uleg┼éa, wi─Öc nie b─Ödzie stawia─ç oporu; Lizzy to wzruszy; sama za┼Ť Georgiana b─Ödzie mia┼éa odpowiednie towarzystwo -- tym bardziej, ┼╝e jest nie┼Ťmia┼éa, wi─Öc ┼╝ywa i sympatyczna Lizzy mo┼╝e o┼╝ywi─ç atmosfer─Ö wok├│┼é niej smile

Co do o┼Ťwiadczyn -- na ich powt├│rzenie zdecydowanie by┼éo za wcze┼Ťnie. Darcy nauczy┼é si─Ö ostro┼╝no┼Ťci -- warto zauwa┼╝y─ç, ┼╝e nie wystarczaj─ů mu w ramach przeprosin i zado┼Ť─çuczynienia o┼Ťwiadczyny Bingleya, ┼╝e dopiero relacja Lady Katarzyny przekonuje go, i┼╝ czas ju┼╝ jest odpowiedni. My┼Ťl─Ö, ┼╝e odpowied┼║ jest trywialna -- chcia┼é wi─Öcej przebywa─ç w towarzystwie Lizzy i tyle smile

PS.
Cezar niski? Nie wiedzia┼éem. Co do Napoleona -- podobno przekracza┼é ┼Ťredni─ů wzrostu swoich czas├│w, a 'nizio┼éka' zrobi┼éa z niego propaganda angielska. Faktem jest jednak, ┼╝e twierdzenie Aine wielu innych potwierdza, sugeruj─ůc czasami potrzeb─Ö skompensowania w┼éasnych kompleks├│w... A kariera polityczna jest na to niez┼éym sposobem smile

Samo za┼Ť rodze┼ästwo Darcy mo┼╝e by─ç nie┼Ťmia┼ée, bo si─Ö wychowuje samotnie, rodzice wcze┼Ťnie umarli, kontakt├│w towarzyskich nie maj─ů za wiele, zreszt─ů ciotka w stylu Lady Katarzyny mo┼╝e odcisn─ů─ç si─Ö na psychice... Zauwa┼╝cie, ┼╝e i jej c├│rka Anna de Burgh wygl─ůda na nie┼Ťmia┼é─ů...


Oddaj wierzbie
Ca┼é─ů nienawi┼Ť─ç, ca┼ée po┼╝─ůdanie
Twego serca.

Basho (1644-1695)

Offline

 

#55 2006-11-01 20:22:48

AineNiRigani
U┐ytkownik

Re: jak myslicie?? kto chcial zaprosic Elzbiete z Panstwem Gardi

Samo za┼Ť rodze┼ästwo Darcy mo┼╝e by─ç nie┼Ťmia┼ée, bo si─Ö wychowuje samotnie, rodzice wcze┼Ťnie umarli, kontakt├│w towarzyskich nie maj─ů za wiele, zreszt─ů ciotka w stylu Lady Katarzyny mo┼╝e odcisn─ů─ç si─Ö na psychice... Zauwa┼╝cie, ┼╝e i jej c├│rka Anna de Burgh wygl─ůda na nie┼Ťmia┼é─ů...

Psychika dziecka kszta┼étuje si─Ö podobno tak naprawd─Ö przez pierwsze 5 lat. Poprzez zabawy z r├│wie┼Ťnikami, dziecko uczy si─Ö ┼╝ycia w spo┼éecze┼ästwie, sztuki kompromis├│w, wsp├│┼épracy itd. Darcy I Georiana byli tego pozbawieni. Co z tego, ┼╝e on bawi┼é si─Ö z Wickhamem? Wydaje mi si─Ö, ┼╝e oni od samego pocz─ůtku nie darzyli si─Ö sympati─ů. Nie wierz─Ö, ┼╝e Darcy dopiero na studiach pozna┼é prawdziwa twarz pana W, musia┼é zna─ç j─ů wcze┼Ťniej inaczej zerwanie kontakt├│w nie by┼éoby takie proste. Przyjacio┼éom wiele si─Ö wybacza, a ju┼╝ napewno rozwi─ůz┼éo┼Ť─ç (jak to nam sugeruje film) nie jest powodem do zerwania tak silnych wi─Öz├│w.
Wracaj─ůc do tematu, Wickham i Darcy nigdy chyba si─Ö nie przyja┼║nili, poza tym duma, kt├│r─ů (jak sam przyznaje) wpajano mu od dziecka, mog┼éa spowodowa─ç zgrzyty w ich stosunkach. Nie mieli jednakowego statusu i pozycji. Darcy by┼é dziedzicem, Wickham jedynie synem zarz─ůdcy. Takie stosunki nie kszta┼étuj─ů zdrowych kontakt├│w mi─Ödzyludzkich. Mo┼╝na przypuszcza─ç, ┼╝e poza zahukan─ů kuzynk─ů Darcy raczej nie wychowywa┼é si─Ö z innymi dzie─çmi, od dziecka wiec niemal by┼é przyzwyczajany do ┼╝ycia samotnika-introwertyka. Do szko┼éy wyjecha┼é ju┼╝ ukszta┼étowany w ten spos├│b.
U Georgiany sytuacja niemal analogiczna, miedzy nia a bratem jest 10 lat r├│znicy, wi─Öc mimo przywi─ůzania nie mogli bawi─ç si─Ö razem, p├│┼║niejsza edukacja w szkole to te┼╝ ju┼╝ raczej zbyt p├│┼║ny czas na zmian─Ö swojego charakteru. Aczkolwiek u Georigana niemal przyznaje si─Ö to swojego samotnego dzieci┼ästwa "zawsze marzy┼éam aby mie─ç siostr─Ö".

I na tym tle przypatrzmy si─Ö Elzbiecie wychowywanej w g┼éo┼Ťnym domu pe┼énym si├│str. R├│znica mi─Ödzy nimi by┼éa mniejsza u Darcych, no i mia┼éa dwie niemal r├│wie┼Ťnice: Jane i Charlotte. Obie o r├│wnym statusie spo┼éecznym i pozycji, wi─Öc tym bardziej sprzyjaj─ůce do kszta┼étowania osobowo┼Ťci otwartej, weso┼éej. Lizzy nie wiedzia┼éa czym jest samotno┼Ť─ç. Nigdy jej nie do┼Ťwiadczy┼éa.


Nawet kojot na kamieniu mo┼╝e dosta─ç wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#56 2006-11-01 21:35:02

lizzzi
U┐ytkownik

Re: jak myslicie?? kto chcial zaprosic Elzbiete z Panstwem Gardi



Co do o┼Ťwiadczyn -- na ich powt├│rzenie zdecydowanie by┼éo za wcze┼Ťnie. Darcy nauczy┼é si─Ö ostro┼╝no┼Ťci -- warto zauwa┼╝y─ç, ┼╝e nie wystarczaj─ů mu w ramach przeprosin i zado┼Ť─çuczynienia o┼Ťwiadczyny Bingleya, ┼╝e dopiero relacja Lady Katarzyny przekonuje go, i┼╝ czas ju┼╝ jest odpowiedni. My┼Ťl─Ö, ┼╝e odpowied┼║ jest trywialna -- chcia┼é wi─Öcej przebywa─ç w towarzystwie Lizzy i tyle smile
.

Darcy po kolacji i zdo┼éowaniu Panny Bingley stwierdzeniem, ┼╝e Lizzy jawi mu si─Ö jako jedna z najpi─Ökniejszych kobiet jakie zna, wydaje si─Ö by─ç mocno rozmarzony, zachwycony. Po jego minie ( w serialu, bo nie w ksi─ů┼╝ce) wnioskuj─Ö, ┼╝e co┼Ť zamy┼Ťla... co, do ko┼äca nie wiadomo. Wola┼éabym, aby by┼éo to ponowienie o┼Ťwiadczyn. Taka wersja do mnie przemawia. Mo┼╝e tylko chcia┼é na nia popatrze─ç i zapyta─ç o zdrowie rodziny? wink

Offline

 

#57 2006-11-02 06:48:19

pak4
U┐ytkownik

Re: jak myslicie?? kto chcial zaprosic Elzbiete z Panstwem Gardi

Co z tego, ┼╝e on bawi┼é si─Ö z Wickhamem? Wydaje mi si─Ö, ┼╝e oni od samego pocz─ůtku nie darzyli si─Ö sympati─ů. Nie wierz─Ö, ┼╝e Darcy dopiero na studiach pozna┼é prawdziwa twarz pana W, musia┼é zna─ç j─ů wcze┼Ťniej inaczej zerwanie kontakt├│w nie by┼éoby takie proste.

Ja w tle sobie ─çwicz─Ö charakter pisma na li┼Ťcie Darcy'ego :oops: I jestem dopiero w po┼éowie (on strasznie du┼╝o napisa┼é -- ja nawet w─ůtpi─Ö, czy JA si─Ö nie przeliczy┼éa, i czy nie powinna napisa─ç o paru stronach wi─Öcej w opisie listu, chyba ┼╝e Darcy pisa┼é "maczkiem").

W ka┼╝dym razie Darcy pisze:

Ojciec m├│j nie tylko ogromnie lubi┼é towarzystwo tego m┼éodego cz┼éowieka [...] chcia┼é mu dopom├│c w tej drodze. Co do mnie, do wielu, wielu lat, my┼Ťla┼éem ju┼╝ o nim zupe┼énie inaczej. Z┼ée sk┼éonno┼Ťci, brak zasad, kt├│re pilnie skrywa┼é przed okiem najlepszego swego przyjaciela, nie mog┼éy uj┼Ť─ç uwagi m┼éodego cz┼éowieka, prawie jego r├│wie┼Ťnika, kt├│ry mia┼éo kazj─Ö widywa─ç go takiego, jakim by┼é w istocie.

┼╗e ojciec zmar┼é pi─Ö─ç lat przed akcj─ů "Dumy", a Darcy pisze o "wielu, wielu latach", w kt├│rych on poznawa┼é si─Ö na Darcym, a ojciec nie -- mo┼╝na wnioskowa─ç, ┼╝e masz racj─Ö i ich wrogo┼Ť─ç pochodzi jeszcze z czas├│w gdy byli nastolatkami, albo i wcze┼Ťniejszych.

Przyjacio┼éom wiele si─Ö wybacza, a ju┼╝ napewno rozwi─ůz┼éo┼Ť─ç (jak to nam sugeruje film) nie jest powodem do zerwania tak silnych wi─Öz├│w.

Dochodz─ů karty (patrz: ksi─ů┼╝ka) i tracenie wielkich sum pieni─Ödzy. My┼Ťl─Ö, ┼╝e przyjaci├│┼émi nie mieli si─Ö kiedy sta─ç, ale z drugiej strony, wieczne ratowanie Wickhama popadaj─ůcego w k┼éopoty mog┼éoby nawet anio┼éa zniech─Öci─ç do niego.

Wracaj─ůc do tematu, Wickham i Darcy nigdy chyba si─Ö nie przyja┼║nili, poza tym duma, kt├│r─ů (jak sam przyznaje) wpajano mu od dziecka, mog┼éa spowodowa─ç zgrzyty w ich stosunkach. Nie mieli jednakowego statusu i pozycji. Darcy by┼é dziedzicem, Wickham jedynie synem zarz─ůdcy. Takie stosunki nie kszta┼étuj─ů zdrowych kontakt├│w mi─Ödzyludzkich.

Podobn─ů sytuacj─Ö mamy w MP. Ale tam Fanny jest w┼éa┼Ťnie 'anio┼éem'. Jak podstawimy pod Fanny osob─Ö z zadatkami na Wickhama, to nale┼╝a┼éoby si─Ö spodziewa─ç wojny podjazdowej zamiast przyja┼║ni.


Oddaj wierzbie
Ca┼é─ů nienawi┼Ť─ç, ca┼ée po┼╝─ůdanie
Twego serca.

Basho (1644-1695)

Offline

 

#58 2006-11-02 06:57:04

pak4
U┐ytkownik

Re: jak myslicie?? kto chcial zaprosic Elzbiete z Panstwem Gardi

Darcy po kolacji i zdo┼éowaniu Panny Bingley stwierdzeniem, ┼╝e Lizzy jawi mu si─Ö jako jedna z najpi─Ökniejszych kobiet jakie zna, wydaje si─Ö by─ç mocno rozmarzony, zachwycony. Po jego minie ( w serialu, bo nie w ksi─ů┼╝ce) wnioskuj─Ö, ┼╝e co┼Ť zamy┼Ťla... co, do ko┼äca nie wiadomo. Wola┼éabym, aby by┼éo to ponowienie o┼Ťwiadczyn. Taka wersja do mnie przemawia. Mo┼╝e tylko chcia┼é na nia popatrze─ç i zapyta─ç o zdrowie rodziny? wink

Bingleyka mocno i niepotrzebnie (JA pisze tu: "panna Bingley zosta┼éa z ca┼é─ů satysfakcj─ů, jak─ů dawa┼éo jej prze┼Ťwiadczenie, ┼╝e zmusi┼éa pana Darcy'ego do s┼é├│w, kt├│re nikomu pr├│cz niej nie sprawi┼éy przykro┼Ťci.") sprowokowa┼éa Darcy'ego. Nie sugeruje tu niczego poza to, ┼╝e sprowokowany Darcy wypowiedzia┼é sw─ů w┼éa┼Ťciw─ů opini─Ö, kt├│r─ů przez wszystkie konwenanse (oni nawet nie mogli wiele z sob─ů porozmawia─ç mimo wsp├│lnego bywania w towarzystwie!) musia┼é wci─ů┼╝ skrywa─ç. I nic wi─Öcej -- u JA nie mamy sugestii wi─Ökszego zachwytu, a jedynie pr├│b─Ö zapanowania nad sob─ů po takim zachowaniu Bingleyki.

A co do resztu -- no c├│┼╝, skoro tak wolisz smile


Oddaj wierzbie
Ca┼é─ů nienawi┼Ť─ç, ca┼ée po┼╝─ůdanie
Twego serca.

Basho (1644-1695)

Offline

 

#59 2006-11-02 20:26:48

AineNiRigani
U┐ytkownik

Re: jak myslicie?? kto chcial zaprosic Elzbiete z Panstwem Gardi

Pozw├│lcie ┼╝e zacytuj─Ö fragment dialogu mi─Ödzy Lizzy i Darcym po ich zar─Öczynach, a dotycz─ůcy jego bytno┼Ťci w domu Bennett├│w po aferze z Lydi─ů:
- ... Dlaczego by┼ée┼Ť taki nie┼Ťmia┼éy podczas pierwszej wizyty, a potem obiadu? I - co najwa┼╝niejsze - dlaczego udawa┼ée┼Ť, ┼╝e ci wcale na mnie nie zale┼╝y?
- ... nie dawa┼éa┼Ť mi ┼╝adnej zach─Öty (to by┼éo w├│wczas gdy Lizzy ju┼╝ wiedzia┼éa, ┼╝e go kocha!!!)
...
- podj─Öte przez Lady Katarzyn─Ö pr├│by rozdzielenia nas oddali┼éy reszt─Ö w─ůtpliwo┼Ťci... rozmowa z ciotk─ů da┼éa mi nadziej─Ö i postanowi┼éem niezw┼éocznie pozna─ç prawd─Ö.


Czyli skoro zachowania zakochanej w├│wczas Lizzy nie odczytywa┼é jako zach─Öty, to tym bardziej nie m├│g┼é w jej zachowaniu w Pemberley tego dostrzec. Z jego s┼é├│w wynika, ┼╝e nie wyklucza┼é ponownych o┼Ťwiadczyn, ale najpierw chcia┼é mie─ç pewno┼Ť─ç, ┼╝e zostan─ů przyj─Öte. W jego sercu pojawi┼éa si─Ö nadzieja, kt├│r─ů wcze┼Ťniej straci┼é. A nadzieja dla zakochanego cz┼éowieka to bardzo wiele. Poza tym Lizzy si─Ö do niego u┼Ťmiecha┼éa zza fortepianu. M├│g┼é po prostu kontemplowa─ç i podziwia─ç jej widok big_smile
To w┼éa┼Ťnie te my┼Ťli mog┼éy by─ç uzewn─Ötrznione na twarzy Colina - u┼Ťmiech Lizzy ni├│s┼é nadziej─Ö, ┼╝e mo┼╝e kiedy┼Ť ... Nie tyle planowa┼é kolejne o┼Ťwiadczyny, a raczej widz─ůc ni─ç porozumienia m├│g┼é niejako postanowi─ç, ┼╝e zrobi wszystko aby ona je przyje┼éa, czyli - zrobi wszystko aby si─Ö w nim zakocha┼éa.
I dlatego pojecha┼é do niej nst─Öpnego dnia. Aby znowu j─ů zaprosi─ç, aby przyjecha┼éa, ┼╝eby znowu j─ů ogl─ůdn─ů─ç i zeby w jaki┼Ť spos├│b przekona─ç j─ů do siebie big_smile


Nawet kojot na kamieniu mo┼╝e dosta─ç wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#60 2006-11-04 13:08:42

lizzzi
U┐ytkownik

Re: jak myslicie?? kto chcial zaprosic Elzbiete z Panstwem Gardi

A nadzieja dla zakochanego cz┼éowieka to bardzo wiele. Poza tym Lizzy si─Ö do niego u┼Ťmiecha┼éa zza fortepianu. M├│g┼é po prostu kontemplowa─ç i podziwia─ç jej widok big_smile
To w┼éa┼Ťnie te my┼Ťli mog┼éy by─ç uzewn─Ötrznione na twarzy Colina - u┼Ťmiech Lizzy ni├│s┼é nadziej─Ö, ┼╝e mo┼╝e kiedy┼Ť ... Nie tyle planowa┼é kolejne o┼Ťwiadczyny, a raczej widz─ůc ni─ç porozumienia m├│g┼é niejako postanowi─ç, ┼╝e zrobi wszystko aby ona je przyje┼éa, czyli - zrobi wszystko aby si─Ö w nim zakocha┼éa.
I dlatego pojecha┼é do niej nst─Öpnego dnia. Aby znowu j─ů zaprosi─ç, aby przyjecha┼éa, ┼╝eby znowu j─ů ogl─ůdn─ů─ç i zeby w jaki┼Ť spos├│b przekona─ç j─ů do siebie big_smile

Tak, nadzieja dla zakochanego to wiele. Darcy napewno wyczuwa, ┼╝e zwiedzanie Pemberley na Lizzy wywar┼éo ogromne wra┼╝enie. Od momentu przypadkowego spotkania z ni─ů robi wszystko, aby przekona─ç ja do siebie: niezwykle mi┼éa rozmowa z wujostwem, Goergiana, kolacja, spojrzenia o szalenie wysokiej temperaturze.
Lizzy odwzajemnia te spojrzenia jak┼╝e wdzi─Öcznie ( Colin i Jennifer robi─ů to wspaniale). Nie musia┼é jecha─ç do Lambton, zeby ja przekonywa─ç do siebie; przekonana, a raczej oczarowana ju┼╝ by┼éa. By─ç mo┼╝e na ponowienie o┼Ťwiadczyn by─ç za wcze┼Ťnie, ale... big_smile

Offline

 

#61 2006-11-04 17:10:20

AineNiRigani
U┐ytkownik

Re: jak myslicie?? kto chcial zaprosic Elzbiete z Panstwem Gardi

Jak sie dostanie kosza przez z┼é─ů interpretacje zachowania innej osoby, to na drugi raz jest si─Ö ostro┼╝nym ...
Nie, nie wydaje mi si─Ö, ┼╝eby Darcy mia┼é si─Ö o┼Ťwiadcza─ç, on jedynie zacz─ů┼é mie─ç nadziej─Ö, ┼╝e nie wszystko stracone i warto si─Ö postara─ç, aby ten ognik podsyci─ç.


Nawet kojot na kamieniu mo┼╝e dosta─ç wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#62 2006-11-04 19:11:53

lizzzi
U┐ytkownik

Re: jak myslicie?? kto chcial zaprosic Elzbiete z Panstwem Gardi

Jak sie dostanie kosza przez z┼é─ů interpretacje zachowania innej osoby, to na drugi raz jest si─Ö ostro┼╝nym ...
Nie, nie wydaje mi si─Ö, ┼╝eby Darcy mia┼é si─Ö o┼Ťwiadcza─ç, on jedynie zacz─ů┼é mie─ç nadziej─Ö, ┼╝e nie wszystko stracone i warto si─Ö postara─ç, aby ten ognik podsyci─ç.

Jak przysłowie mówi "nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki". Tu się to nie sprawdza. Nie tylko wszedł, ale nawet się zanurzył. Uczucie, którym Darcy obdarzył Lizzy było tak silne, że może stał się mniej przewidywalny dla siebie. Jechał może z innym zamiarem, ale gdy wszedł i zobaczył Lizzy, chciał jej wszystko wyznać. big_smile
Można długo domniemywać o celu jego wizyty, jedno jest pewne; sprawa Lydii zniweczyła wszystko. wink

Offline

 

#63 2006-11-04 21:58:38

AineNiRigani
U┐ytkownik

Re: jak myslicie?? kto chcial zaprosic Elzbiete z Panstwem Gardi

Uczucie, którym Darcy obdarzył Lizzy było tak silne, że może stał się mniej przewidywalny dla siebie. Jechał może z innym zamiarem, ale gdy wszedł i zobaczył Lizzy, chciał jej wszystko wyznać. big_smile
Można długo domniemywać o celu jego wizyty, jedno jest pewne; sprawa Lydii zniweczyła wszystko. wink

Bior─ůc pod uwag─Ö ksi─ů┼╝ke, w┼éasnie sprawa Lydii wszystko rozpocz─Ö┼éa. Po pierwsze Darcy mia┼é okazj─Ö pom├│c ukochanej osobie. Uciek┼é tak szybko w┼éa┼Ťnie po to - trzeba dzia┼éa─ç, a nie bawi─ç si─Ö, czy gada─ç. Gdyby sprawa Lydii mia┼éa mie─ç negatywny stosunek, to z ca┼é─ů pewno┼Ťci─ů mia┼éaby i p├│┼║niej.
Po drugie zgodnie z tym co pisze sama JA mo┼╝na ca┼ékowicie wykluczy─ç o┼Ťwiadczyny w Lambton. Skoro ba┼é si─Ö odrzucenia potem, to niby jak m├│g┼éby si─Ö czu─ç pewnie wcze┼Ťniej? Nie, to raczej le┼╝y psychologicznie.


Nawet kojot na kamieniu mo┼╝e dosta─ç wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#64 2006-11-05 10:02:44

pak4
U┐ytkownik

Re: jak myslicie?? kto chcial zaprosic Elzbiete z Panstwem Gardi

Aine -- zgadzam si─Ö, ┼╝e to nie le┼╝y psychologicznie.

Co do Waszych stwierdze┼ä o roli sprawy Lidii -- my┼Ťl─Ö, ┼╝e Lizzi chodzi┼éo o to, ┼╝e sprawa Lidii przes┼éania to, z czym Darcy przyszed┼é do Lizzy (ja obstawia┼ébym jakie┼Ť dodatkowe zaproszenie, a nie o┼Ťwiadczyny). W ten spos├│b 'zaprzepaszcza' t─Ö wizyt─Ö.

Sprawa Lidii dla samego zwi─ůzki Darcy'ego i Lizzy ma wiele znacze┼ä pozytywnych. Po pierwsze -- to o czym pisze Aine, pozwala si─Ö Darcy'emu wykaza─ç, co robi kolosalne wra┼╝enie na Lizzy. Po drugie, i to od razu, w Lambton, ukazuje charakter Lizzy -- Darcy nie mo┼╝e ┼é─ůczy─ç jej charakteru i wychowania z zachowaniem Lidii z jednej strony, z drugiej strony Lizzy ukazuje swe zaufanie do Darcy'ego (i znowu podw├│jnie -- raz ┼╝e przyznaje si─Ö do sprawy dla niej wstydliwej, a dwa, ┼╝e maj─ůc wyb├│r mi─Ödzy zaufaniem do Darcy'ego i Wickhama, ju┼╝ dawno wybra┼éa Darcy'ego; a przecie┼╝ Darcy by┼é ju┼╝ (w Hunsford) o Wickhama zazdrosny!). Po trzecie -- Lizzy dopiero po rozstaniu u┼Ťwiadamia sobie jak wiele Darcy dla niej znaczy.

Oftop-dygresja:

Natomiast co do argumentacji Lizzi -- nie zgadzam si─Ö, ale rozumiem smile
Nawet powa┼╝ni biografowie potrafi─ů skusi─ç si─Ö na rozwi─ůzanie romantyczne cho─ç nieudokumentowane, zamiast dobrze udokumentowanego ale mnie romantycznego smile Przyk┼éad mam w ksi─ů┼╝ce pod r─Ök─ů. Z ┼╝ycia Bacha znana jest anegdotka, jak to zgorszy┼é wszystkich, gdy w ko┼Ťciele w Arnstadt zaprosi┼é ┼Ťpiewaczk─Ö do wsp├│┼épracy. (Wtedy kobietom nie wypada┼éo ┼Ťpiewa─ç w ko┼Ťcio┼éach -- tak┼╝e u Luteran├│w.) XIX wieczni, a i wielu wsp├│┼éczesnych biograf├│w Bacha (nawet par─Ö lat temu widzia┼éem takie pytanie i odpowied┼║ w Wielkiej Grze o Bachu) ┼é─ůczy ten fakt z maj─ůcym miejsce kilka miesi─Öcy p├│┼║niej ┼Ťlubem Bacha, twierdz─ůc, ┼╝e z ca┼é─ů pewno┼Ťci─ů by┼éa to jego przysz┼éa ┼╝ona.
Problem polega na tym, ┼╝e nie ma ┼╝adnej wskaz├│wki poza tym, ┼╝e Bach zar├│wno ┼Ťpiewaczk─Ö, jak i swoj─ů przysz┼é─ů ┼╝on─Ö, prawdopodobnie w├│wczas zna┼é. A s─ů argument├│w przeciw, jak cho─çby to, ┼╝e przysz┼é─ů ┼╝on─Ö Bacha znano w Arnstadt, a o zaproszonej kobiecie m├│wi si─Ö bez imienia i nazwiska jako o kim┼Ť obcym. W takim ┼Ťwietle stawia to na przyk┼éad Christoph Wolff w swojej biografii Bacha z 2000 roku.

Koniec oftopu...


Oddaj wierzbie
Ca┼é─ů nienawi┼Ť─ç, ca┼ée po┼╝─ůdanie
Twego serca.

Basho (1644-1695)

Offline

 

#65 2006-11-05 16:09:03

lizzzi
U┐ytkownik

Re: jak myslicie?? kto chcial zaprosic Elzbiete z Panstwem Gardi

Uczucie, którym Darcy obdarzył Lizzy było tak silne, że może stał się mniej przewidywalny dla siebie. Jechał może z innym zamiarem, ale gdy wszedł i zobaczył Lizzy, chciał jej wszystko wyznać. big_smile
Można długo domniemywać o celu jego wizyty, jedno jest pewne; sprawa Lydii zniweczyła wszystko. wink

Bior─ůc pod uwag─Ö ksi─ů┼╝ke, w┼éasnie sprawa Lydii wszystko rozpocz─Ö┼éa. Po pierwsze Darcy mia┼é okazj─Ö pom├│c ukochanej osobie. Uciek┼é tak szybko w┼éa┼Ťnie po to - trzeba dzia┼éa─ç, a nie bawi─ç si─Ö, czy gada─ç. Gdyby sprawa Lydii mia┼éa mie─ç negatywny stosunek, to z ca┼é─ů pewno┼Ťci─ů mia┼éaby i p├│┼║niej.
Po drugie zgodnie z tym co pisze sama JA mo┼╝na ca┼ékowicie wykluczy─ç o┼Ťwiadczyny w Lambton. Skoro ba┼é si─Ö odrzucenia potem, to niby jak m├│g┼éby si─Ö czu─ç pewnie wcze┼Ťniej? Nie, to raczej le┼╝y psychologicznie.

Nie trzymam si─Ö kurczowo ksi─ůzki. Wspieram si─Ö raczej na serialu, kt├│ry jak wiemy PRAWIE jest wierny ksi─ů┼╝ce.
To prawda, sprawa Lydii wszystko rozpocz─Ö┼éa, ale wtedy w Lambton niestety pokrzy┼╝owa┼éa plany Darcy'ego i Lizzy. Nie twierdz─Ö,┼╝e sprawa ta mia┼éa negatywny stosunek, zniweczy┼éa to, co mia┼éo by─ç powiedziane w Lambton, a czego nie powiedziano. Jednak wiemy, ┼╝e nie tego z┼éego, co by na dobre nie wysz┼éo. Awaria ┼Ťwiat┼éa te┼╝ mi teraz wszystko niweczy, co chwil─Ö ga┼Ťnie sad

Offline

 

#66 2006-11-12 21:30:24

lizzzi
U┐ytkownik

Re: jak myslicie?? kto chcial zaprosic Elzbiete z Panstwem Gardi

Cho─ç wcze┼Ťniej nie opiera┼éam si─Ö na ksi─ů┼╝ce, teraz to zrobi─Ö. Ot├│┼╝ po wizycie W Lambton Darcey'ego z siostr─ů i Bingley'em, Lizzy zastanawia si─Ö czy m├│g┼éby ponowi─ç o┼Ťwiadczyny;cyt. "chcia┼éa tylko wiedzie─ç, jak dalece winna owa pomy┼Ťlno┼Ť─ç zale┼╝e─ç od niej samej i czy da┼éoby im obojgu szcz─Ö┼Ťcie, gdyby m┼éody cz┼éowiek ponowi┼é swe o┼Ťwiadczyny - przypuszcz┼éa bowiem, ┼╝e posiada jeszcze moc doprowadzenie go do tego" Je┼╝li Lizzy o tym my┼Ťla┼éa jeszcze przed kolacj─ů w Pemberley, no to Darcy m├│g┼éby my┼Ťlec o tym po kolacji. Po kolejnej dawce serialu (wczoraj), teraz kurczowo b─Öd─Ö trzyma─ç sie swojej wersji. big_smile

Offline

 

#67 2006-11-12 23:33:42

AineNiRigani
U┐ytkownik

Re: jak myslicie?? kto chcial zaprosic Elzbiete z Panstwem Gardi

a ja swojej big_smile
To by┼éy uczucia Lizzy, tej kt├│ra odrzuci┼éa o┼Ťwiadczyny. Jej jest du┼╝o ┼éatwiej, bo to Darcy ods┼éoni┼é wszystkie karty, powiedzia┼é o swoim uczuciu, wi─Öc ona mia┼éa pewno┼Ť─ç, ┼╝e jej przychylno┼Ť─ç sk┼éoni┼éaby go do o┼Ťwiadczyn.
Ale Darcy a┼╝ do wizyty Lady C nie wiedzia┼é, co te┼╝ Lizzy my┼Ťli, jej zachowanie mog┼éo mu stwarza─ç nadziej─Ö, m├│g┼é powoli wychyla─ç si─Ö niczym ┼╝├│┼éw ze skorupku w kt├│r─ů go Lizzy wepchn─Ö┼éa swoim koszem. Ju┼╝ raz ┼║le odczyta┼é jej zachowanie, ponios┼éy go pozory, w┼éasna duma i pycha. Powiem wi─Öcej, gdyby w tak kr├│tkim czasie ponowi┼é o┼Ťwiadczyny (niemal natychmiast po tamtych tak upokarzaj─ůcych dla obojga), by┼éby dla mnie zwyk┼éym g┼éupcem bez odrobiny szacunku dla siebie samego i dla Lizzy.


Nawet kojot na kamieniu mo┼╝e dosta─ç wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#68 2006-11-13 07:35:07

pak4
U┐ytkownik

Re: jak myslicie?? kto chcial zaprosic Elzbiete z Panstwem Gardi

a ja swojej big_smile

Bli┼╝ej mi do Aine, cho─ç:

To by┼éy uczucia Lizzy, tej kt├│ra odrzuci┼éa o┼Ťwiadczyny. Jej jest du┼╝o ┼éatwiej, bo to Darcy ods┼éoni┼é wszystkie karty, powiedzia┼é o swoim uczuciu, wi─Öc ona mia┼éa pewno┼Ť─ç, ┼╝e jej przychylno┼Ť─ç sk┼éoni┼éaby go do o┼Ťwiadczyn.

O "pewno┼Ťci" raczej bym nie m├│wi┼é -- Lizzy obrazi┼éa Darcy'ego, a przynajmniej tak to mog┼éa odbiera─ç (potem wstydzi si─Ö swoich s┼é├│w) i nie wie, czy Darcy nie jest aby nazbyt dumny, by ponowi─ç o┼Ťwiadczyny, niezale┼╝nie od jej w┼éasnej przychylno┼Ťci.
W┼éa┼Ťnie dlatego Lizzy, przy wszystkich oznakach przychylno┼Ťci Darcy'ego, zachowuje wi─Öksz─ů rezerw─Ö w ocenach ni┼╝ np. pani Gardiner.
BTW: Darcy mo┼╝e my┼Ťle─ç o drugich o┼Ťwiadczynach. Tyle, ┼╝e najpierw musi planowa─ç wybadanie zdania Lizzy, a przede wszystkim sk┼éoni─ç j─ů do przed┼éu┼╝enia pobytu w Lambton i do kolejnych wizyt w Pemberly. On potrzebuje czasu by j─ů ob┼éaskawi─ç.

Ale Darcy a┼╝ do wizyty Lady C nie wiedzia┼é, co te┼╝ Lizzy my┼Ťli, jej zachowanie mog┼éo mu stwarza─ç nadziej─Ö,

Stwarza┼éo. On gdzie┼Ť to m├│wi, ┼╝e spotkawszy Lizzy w Pemberly najpierw nie wiedzia┼é jak si─Ö zachowa─ç, a potem odzyska┼é nadzieje. My┼Ťl─Ö, ┼╝e i bez Lady C. dosz┼éoby do o┼Ťwiadczyn, ale zapewne min─Ö┼éoby par─Ö kolejnych miesi─Öcy.

m├│g┼é powoli wychyla─ç si─Ö niczym ┼╝├│┼éw ze skorupku w kt├│r─ů go Lizzy wepchn─Ö┼éa swoim koszem. Ju┼╝ raz ┼║le odczyta┼é jej zachowanie, ponios┼éy go pozory, w┼éasna duma i pycha.

Darcy nie mia┼é wielu przyk┼éad├│w zachowania Lizzy, kt├│re mo┼╝e by┼éo "odczytywa─ç". My┼Ťl─Ö, ┼╝e on po prostu doceniaj─ůc znaczenie pieni─Ödzy w ma┼é┼╝e┼ästwie z pann─ů niemal bez posagu (a nas┼éucha┼é si─Ö pani Bennet i mia┼é przyk┼éad Charlotty!), nie docenia nowomodnych dziewcz─ůt, co to chc─ů wychodzi─ç za m─ů┼╝ z mi┼éo┼Ťci. (Nie zna przy tym zarzut├│w Wickhama, ani tego co wyplotkowa┼é pu┼ékownik Fitzwilliam -- nie ma powod├│w do przypuszcze┼ä, ┼╝e jest tak ┼║le oceniany.) To zreszt─ů przypomina jego niezrozumienie Jane.


Oddaj wierzbie
Ca┼é─ů nienawi┼Ť─ç, ca┼ée po┼╝─ůdanie
Twego serca.

Basho (1644-1695)

Offline

 

#69 2006-11-13 13:49:31

AineNiRigani
U┐ytkownik

Re: jak myslicie?? kto chcial zaprosic Elzbiete z Panstwem Gardi

O "pewno┼Ťci" raczej bym nie m├│wi┼é

Racja. Zapedziłam się.

Darcy mo┼╝e my┼Ťle─ç o drugich o┼Ťwiadczynach. Tyle, ┼╝e najpierw musi planowa─ç wybadanie zdania Lizzy, a przede wszystkim sk┼éoni─ç j─ů do przed┼éu┼╝enia pobytu w Lambton i do kolejnych wizyt w Pemberly. On potrzebuje czasu by j─ů ob┼éaskawi─ç.

I w┼éa┼Ťnie o tym pisa┼éam. Zachowanie Lizzy daje mu nadziej─Ö, ┼╝e mo┼╝e kiedy┼Ť zaistniej─ů okoliczno┼Ťci, w kt├│rych zosta┼éby przyj─Öty. Podejrzewam, ┼╝e za pierwszym razem nie o┼Ťwiadczy┼éby si─Ö gdyby wiedzia┼é, ┼╝e zostanie odrzucony, ┼╝e istnieje taka ewentualno┼Ť─ç. Powiedzia┼é Lizzy wprost, ┼╝e by┼é pewien, ┼╝e zostanie przyj─Öty z otwartymi ramionami.

Stwarza┼éo. On gdzie┼Ť to m├│wi, ┼╝e spotkawszy Lizzy w Pemberly najpierw nie wiedzia┼é jak si─Ö zachowa─ç, a potem odzyska┼é nadzieje.

W┼éa┼Ťnie ten fragment (lub podobny:D)cytowa┼éam i na nim opiera┼éam swoje przypuszczenia,


Nawet kojot na kamieniu mo┼╝e dosta─ç wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB