Ogród Jane Austen

Strona poświecona Jane Austen

Nie jesteś zalogowany.

Ogłoszenie

#1 2005-08-18 17:56:15

AineNiRigani
Użytkownik

Ogród Pemberley

Pamiętam, że oglądając P&P BBC po raz pierwszy, zwróciłam uwagę na plenery, które wykorzystano (zostało mi to do tej pory big_smilebig_smile). Minęło kilka lat, w międzyczasie zainteresowałam się bliżej różnymi rzeczami i dziedzinami. Ostatnio oglądałam serial powtórnie i tym razem nasunęło mi się pytanie, dlaczego Pemberley nie miało ogrodu angielskiego? Na motywach moich przemyśleń popełniłam nawet artykulik na stronę, ale nadal nie byłam sobie w stanie odpowiedzieć.
Wygląda mi to na ogród francuski, ale raczej za mało jest pokazany, abym mogła mieć pewność.
Natomiast zdecydowanie NIE JEST to ogród angielski.
Dlaczego???


Nawet kojot na kamieniu może dostać wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#2 2005-09-13 19:30:10

AineNiRigani
Użytkownik

Re: Ogród Pemberley

Hmmm widzę, że się nie dowiem :cry:
A naprawdę zależałoby mi. W opisie ogód angielski jak byk. Może nie mieli równie pięknej posiadłości z angielskim?


Nawet kojot na kamieniu może dostać wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#3 2005-09-26 10:47:02

sister
Użytkownik

Re: Ogród Pemberley

Mogę odpowiedzieć Ci tylko ogólnie, jeśli nadal chcesz wiedzieć. Nie wiem czy interesujesz się historią, jest jednak wiele wzmianek, szczegónie w książkach opisujących francuskie obyczaje, że w dobrym tonie w Paryżu i okolicach było posiadanie ogrodu angielskiego. Może w Anglii w dobrym tonie leżało mieć ogród francuski bądź w innym jeszcze stylu? Dla przykładu mogę tylko podać pewien fakt, że sama Maria Antonina miała w jednej ze swych rezydencji (chyba się nie pomylę stwierdzając, że w Petit Trianon) angielski ogród, z którego była bardzo dumna i który ogromnie lubiła, szczególnie za jego naturalność, tak pożądaną przez osobę otoczoną samą sztucznością.

mam nadziję, że pomogłam choć trochę smile

Offline

 

#4 2005-09-26 16:26:07

AineNiRigani
Użytkownik

Re: Ogród Pemberley

I tak i nie big_smile
Troszkę sobie poczytałam na temat ogrodów w Anglii i rzeczywiście przez pewien czas były modne ogrody francuskie i włoskie. Ale po pierwsze było to przed czasami Austeenowskimi, a po drugie w opisie jest bardzo wyraźna charakterystyka ogrodu angielskiego:
"Park był rozległy i bardzo urozmaicony. Wjechali od najniższej jego części i przez pewien czas posuwali się pośród pięknego, szeroko rozpościerającego się lasu (...) Przez pół mili powóz toczył się leniwie pod górę, aż wreszcie wjechali na wierzchołek wzniesienia, gdzie urywał się już las i skąd roztaczał się bezpośredni widok na dwór Pemberley leżący na przeciwnym zboczu. Droga w ostrych skrętach schodziła w dolinę. Dom był piękny, duży, z kamienia, położony na zboczu, osłonięty od tyłu grzbietami wysokich, zalesionych wzgórz. W dolinie płynął strumień, bijący skądś ze źródła, a spiętrzony przed dworem w małą rzeczkę — nie robiło to jednak nienaturalnego wrażenia. Brzegi były nieuregulowane i nikt ich sztucznie nie upiększał. (...) Nigdy nie widziała miejsca, dla którego natura byłaby tak łaskawa, gdzie piękno przyrody tak mało byłoby zeszpecone ludzkim nieporadnym gustem. "

Dla mnie jest to opis ogrodu angielskiego.
Podejrzewam, że Lyme Park zostało wybrane przez swoją malowniczość. I nic innego do głowy mi nie przychodzi big_smile


Nawet kojot na kamieniu może dostać wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#5 2005-09-27 12:26:51

agnes_13
Użytkownik

Re: Ogród Pemberley

Nie wiem skąd Ci przyszedł do głowy Lyme Park???
Z tego co czytałam zarówno w serialu jak i ostatniej ekranizacji Pemberly "grało" Chatsworth. Jest piękna stronka podawana już w linkach : www.chatsworth.org lol

A tak wracając do ogrodu to wytłumaczenie jest bardzo proste. W pobliżu domu , szczególnie bogatego, zawsze trochę miejsca zajmował typowy ogród francuski. Widać to również w Puławach i Wilanowie. Z rabatami, bukszpanowymi obwódkami etc. Natomiast na większym terenie ( bo tego potrzebuje przede wszystkim) hulał ogród angielski. I to właśnie doskonale widać w Chetsworth. big_smile


Agnes

Offline

 

#6 2005-09-27 14:36:21

AineNiRigani
Użytkownik

Re: Ogród Pemberley

A ja niestety wiem big_smile Chociaż dopiero jak przeczytałam Twoją odpowiedź zauważyłam co napisałam. Aż wstyd :oops:
Po prostu na pulpicie mam tapetkę z Lyme Park i widocznie mi się opatrzyło. Za bardzo.


Nawet kojot na kamieniu może dostać wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#7 2005-09-27 15:14:36

agnes_13
Użytkownik

Re: Ogród Pemberley

Toż to żaden wstyd. Jak się człowiek na piękny ogród zapatrzy lol
Moim marzeniem jest ogród angielski. I realizuję to marzenie na moich 300 m kw. wink Bez ogrodnika niestety :cry:


Agnes

Offline

 

#8 2005-09-27 17:57:25

AineNiRigani
Użytkownik

Re: Ogród Pemberley

A ja w sumie mam jak najbardziej angielski, chociaż po polsku i wyłącznie przypadkiem smile Nazywam go ogród na winie big_smile


Nawet kojot na kamieniu może dostać wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#9 2006-02-17 21:27:53

GeorgianaDarcy
Użytkownik

Re: Ogród Pemberley

Dlaczego na winie?


You have bewitched me body and soul.

Offline

 

#10 2006-02-17 23:11:21

AineNiRigani
Użytkownik

Re: Ogród Pemberley

Dlaczego na winie?

Bo sadzę co się nawinie pod rękę big_smile


Nawet kojot na kamieniu może dostać wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#11 2006-02-18 12:08:02

GeorgianaDarcy
Użytkownik

Re: Ogród Pemberley

lol cool tongue Tu gdzie mieszkam teraz ogrodka nie mam, ale po ukonczeniu budowy mama planuje otoczyc dom zielenia. Ale chyba nie metoda "na winie" big_smile
Jak wyglada two ogrodek?


You have bewitched me body and soul.

Offline

 

#12 2006-02-19 22:41:49

AineNiRigani
Użytkownik

Re: Ogród Pemberley

Oj duzo, do pisania. I nawet opisałam, ale mi się skasowało i nie mam nerwów napisać jeszcze raz.
Ogólnie - mnóstwo, mnóstwo zieleni, żywopłoty z cytryńca, actinidii, ogródek różany, krzaki owocowe (aronia, jeżynomalina) itd. Bez ładu i składu big_smile


Nawet kojot na kamieniu może dostać wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#13 2006-02-19 23:09:40

Alison
Użytkownik

Re: Ogród Pemberley

Ogólnie - mnóstwo, mnóstwo zieleni, żywopłoty z cytryńca, actinidii, ogródek różany, krzaki owocowe (aronia, jeżynomalina) itd. Bez ładu i składu big_smile

Takie są najładniejsze... te wszystkie strzyzone, geometryczne, wyplewione do bólu ogrody przypominają tylko jak człowiek potrafi bezdusznie ingerować w naturę, a te popieprzone troche ją naśladują :-)


Dusza moja na zawsze zostanie dziewczyną, swoja, własna, niczyja, nie znana nikomu...

Offline

 

#14 2006-03-12 13:46:20

AineNiRigani
Użytkownik

Re: Ogród Pemberley

TAKI SMACZEK W TEMACIE: big_smile

Teoria antyogrodnictwa:

Zamiłowanie do ogrodnictwa jest typowo angielską osobliwością. łatwo pojąć, dlaczego tak jest. Anglia była pierwszym krajem rewolucji przemysłowej. Rewolucja przemysłowa zabiła środowisko naturalne. Natura jest symbolem Matki. Zabijając Naturę, Anglicy popełnili matkobójstwo. Ściga ich nieuświadomione poczucie winy, próbują tedy odkupić swoją zbrodnię przez uprawianie swego małego pseudonaturalnego ogródka i otaczanie go czcią. Uprawiać ogród to brać udział w gigantycznym samo-oszustwie, które uwiecznia infantylny mit. Nie wolno ci uprawiać ogrodu!


Nawet kojot na kamieniu może dostać wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#15 2006-03-13 08:26:26

Mag
Użytkownik

Re: Ogród Pemberley

lol Ty to masz teorie!


GG 6318358

Offline

 

#16 2006-03-13 12:29:10

Kaziuta
Użytkownik

Re: Ogród Pemberley

Sama wymyśliłaś czy ktos ci podpowiedział?

Offline

 

#17 2006-03-13 15:29:39

AineNiRigani
Użytkownik

Re: Ogród Pemberley

Niestety aż tak dużego poczucia abstrakcji u mnie brak (chyba ze po kielichu big_smile Ciekawe rzeczyw wówczas piszę big_smile). To znalazłam na stronce:
http://www.iglak.pl/nie.htm

Tam tych teorii antyogrodnictwa jest mnóstwo big_smile


Nawet kojot na kamieniu może dostać wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#18 2006-06-27 21:06:37

angelo
Użytkownik

Re: Ogród Pemberley

hi hi lol dobrze, że na tę teorię antyogrodnictwa trafiłam dopiero teraz bo miałabym wyrzuty sumienia :oops: bo ciagle grzebie w ogródku lol a dziś zakończyłam pracę wiec wyrzutów sumienia nie bedzie lol lol lol lol
aaa ogródek mam dość duży.. tongue

Offline

 

#19 2006-07-04 12:08:37

Dione
Użytkownik

Re: Ogród Pemberley

Ogrody angielskie, francuskie, japońskie .... każdy jest na swój sposób piękny. Niedawno dostałam "Historię ogrodów" Penelope Hobhouse i napatrzyłam się na takie cudeńka, że dech w piersi zapiera. Gorąco polecam.


Mój chłopak się właśnie ożenił....

Offline

 

#20 2007-01-02 21:52:50

peri
Użytkownik

Re: Ogród Pemberley

Dione napisał:

Ogrody angielskie, francuskie, japońskie .... każdy jest na swój sposób piękny. Niedawno dostałam "Historię ogrodów" Penelope Hobhouse i napatrzyłam się na takie cudeńka, że dech w piersi zapiera. Gorąco polecam.

Nie ma to jednak jak wrażenia na żywo smile Zwykle przy rozmaitych zwiedzaniach najbardziej poruszają mnie ogrody wink Ogrody Boboli we Florencji, park przy Belvedere w Londynie, przepiękne ogrody Pragi! I przede wszystkim ta przestrzeń! Tego im chyba najbardziej zazdroszczę! Szkoda, że w Waw-ie jest tak mało ładnej zieleni....


"... strzeż się tak oddać serce ponętom wyśnionym: któż był odblaskiem wody napojony, albo czyż kiedy kto będzie?"
Haffiz "Gazele"

Offline

 

#21 2007-01-02 22:24:57

AineNiRigani
Użytkownik

Re: Ogród Pemberley

Peri przyjeżdżaj do małopolski. Jura Krakowsko-częstochowska jest piekna, przestrzenna, zielona... big_smile
Zapraszam serdecznie. Po co jechać na drugi koniec świata po coś, co masz pod nosem... big_smile
A jeśli chodzi o ogrody - to Pszczyna górą big_smile


Nawet kojot na kamieniu może dostać wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#22 2007-01-02 23:32:21

Elentari
Użytkownik

Re: Ogród Pemberley

Aha - Jura górą i Pszczyna górą! Niech no tylko pogoda się poprawi. Albo wiosna, albo śnieg, bo to co teraz.... Eh... Szaro, buro i zima.
E.

Ostatnio edytowany przez Elentari (2007-01-02 23:32:39)

Offline

 

#23 2007-01-02 23:56:17

AineNiRigani
Użytkownik

Re: Ogród Pemberley

elentari - to sie moze umowimy?
Co ty na to?


Nawet kojot na kamieniu może dostać wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#24 2007-01-03 01:25:56

Elentari
Użytkownik

Re: Ogród Pemberley

To będzie nieco trudne, ze względu na mojego przyjaciela, którego nie wszędzie wpuszczają, a z którym rzadko się rozstaję. Ale w prawie każdą co drugą sobotę miesiąca spacerujemy po Jurze (niedaleko Ogrodzieńca). Na następny spacer mamy zaplanowanego zimowego grilla (o ile pogoda i nastroje dopiszą) oraz, jeśli nas noc nie przegoni, wizytację Ogrodzieńca (oczywiście w miejsca, gdzie nas wpuszczą). Ostatnią część ostatniego zdania napisałam, żeby nie było tak całkiem OT: Ogrodzieniec = zamek, widoczki, a to prawie jak "Ogród Pemberley".
E.

Offline

 

#25 2007-01-03 01:58:53

AineNiRigani
Użytkownik

Re: Ogród Pemberley

Ogrodzieniec to kawałek ode mnie, ale jak bedziesz w okolicahc Lipowca - daj znac. Grill tez sie znajdzie. Ai i z przyjacielem nie powinno być problemu (którym to mnie zainteresowałaś. Czy chodzi o 4-nożnego przyjaciela, czy też 2-nożnego?)


Nawet kojot na kamieniu może dostać wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB