Ogrˇd Jane Austen

Strona poÂwiecona Jane Austen

Nie jeste zalogowany.

Og│oszenie

#151 2008-12-11 07:37:10

rieker
U┐ytkownik

Re: "Emma" - dwie ekranizacje

Dlaczego mia┼éby wybiera─ç bezpieczn─ů opcj─Ö pomimo, ┼╝e b─Ödzie bogaty? Bo nie jest wyrachowany w sensie materialnym, a raczej kieruje si─Ö impulsami. Nie mo┼╝na w─ůtpi─ç, ze ┼╝ony nie ma zamiaru sobie kupi─ç. Imponuje mu Jane pewno m.in. dlatego, ze podoba si─Ö innym. Jane nie jest dla niego r├│wnie┼╝ mezaliansem, jest bardzo ┼éadna (pi─Ökna?), ma sporo zalet. Wi─Öc czemu si─Ö nie ┼╝enie─ç. A milo┼Ť─ç? C├│┼╝ to takiego? Ile os├│b w├│czas zaweira┼éo ma┼é┼╝e┼ästwo z mi┼éo┼Ťci? To raczej by┼é temat dla poet├│w, a nie dla zwyk┼éych ludzi. WI─Öc w sensie emocjonalno-egoistycznym Jane by┼éa dla Franka ca┼ékiem dobrym rozwi─ůzaniem. Frank nie jest tak zadufany w sobie jak Elton, wi─Öc z pewno┼Ťci─ů ci─Ö┼╝ko odczu┼éby bardzo prawdopodobn─ů wg niego odmow─Ö Emmy. Trudno oczekiwa─ç, by wiedzia┼é co┼Ť o oczucieuKnightleya, ale tak jak Knightley wypatrzy┼é realcje mi─Ödzy Jane a Frankiem, tak Frank m├│g┼é co┼Ť wypatrze─ç mi─Ödzy Emm─ů a Knightleyem. Zo baczy─ç co┼Ť, czego Emma jeszcze sobie nie u┼Ťwiadamia┼éa, a co potem saqma w sobie odkry┼éa. I te opinie opieram na ksi─ů┼╝ce, bo w filmie zosta┼é Frank potraktowany skr├│towo.

PO co Frank mia┼é sie zalece─ç do Emmy? Bo mu imponuje. Owszem, Jane lepiej gra, lepiej ┼Ťpiewa ale wg mnie Emma dla "nowoczesnego" smile m─Ö┼╝czyzny jest znacznie bardziej intryguj─ůc─ů, przyci─ůgaj─ůc─ů uwag─Ö i my┼Ťli osob─ů. To, ze Frank m├│wi, ze zaleca┼é si─Ö do Emmy dla odwr├│cenia uwagi jest szczeniack─ů wym├│wk─ů. Chyba trudno j─ů powa┼╝nie przyjmowa─ç, a je┼Ťli inni to robi─ů to raczej po to by zamkn─ů─ç pewna spraw─Ö i do niej nie wraca─ç. Jane to perspektywa ┼╝ycia w b┼éogostanie spokoju, kt├│remu ci─ůgle b─Ödzie zagra┼╝a─ç narastanie podsk├│rnych problem├│w (brak szczero┼Ťci, o kt├│rej m├│wi┼é Knightley to du┼╝y problem). Natomiast Emma to serce na d┼éoni. Nikt mnie nie przekona, ┼╝e nie przewy┼╝sza Jane pod kazdym wzgl─Ödem poza gr─ů na fortepianie i byc mo┼╝e precyzj─ů rob├│tek hafcianych.

Offline

 

#152 2008-12-11 12:48:08

rieker
U┐ytkownik

Re: "Emma" - dwie ekranizacje

Dot─ůd g┼é├│wnie por├│wnywa┼éem GP i KB. A co z Knightleyem. Panie jak widz─Ö maj─ů sk┼éonno┼Ťc do koncentrowania si─Ö na urodzie. Ja zwr├│c─Ö uwag─Ö na gr─Ö aktorsk─ů. Kto nich lepiej oddaje posta─ç z ksi─ů┼╝ki. Strong tak jak gra bardziej pasuje do latynoskich kochank├│w wi─Öc nic dziwnego, ze sie podoba, ale czy to Mr Knightley? Strong leci Byronem, dramatyzuje posta─ç. Tak nie wygl─ůda angielski gentleman. Mr Knightley to czu┼éo┼Ťc, pewna niesmia┼éo┼Ť─ç, delikatno┼Ť─ç. I Northam taki jest. Natomiast opinie, ze Northam wygl─ůda zbyt m┼éodo sa nieporozumieniem, bo w momencie kr─Öcenia filmu mia┼é 35 lat, czyli niemal dok┼é─ůdnie tyle ile pierwowz├│r, a Emma w ksi─ů┼╝ce w pewnym momencie zwr├│ci┼éa uwag─Ö, z─Ö wygl─ůda wyj─ůtkowo m┼éodo. WI─Öc ujmijmy to tak: je┼╝eli Knightley ma by─ç romantycznym latynosem to lepszy jest Strong. Je┼╝eli ma byc wzrocem angleskiego gentlemana to Northam.... Chyba jednoznacznie wida─ç, na kogo ma byc wskazanie smile

Offline

 

#153 2008-12-11 15:56:08

Akaterine
Administrator

Re: "Emma" - dwie ekranizacje

Ja s─ůdz─Ö, ┼╝e gdyby panie koncentrowa┼éy si─Ö wy┼é─ůcznie na urodzie, to wola┼éyby Northama wink. Mam kilka kole┼╝anek, kt├│re widzia┼éy obie wersje i wszystkie m├│wi─ů, ┼╝e Northam jest przystojniejszy, ale Strong ma w sobie to "co┼Ť".
Dla mnie Strong nie jest latynoski. Gdyby był, nie podobałby mi się tongue


"The more I know of the world, the more am I convinced that I shall never see a man whom I can really love."

Offline

 

#154 2008-12-11 16:45:36

rieker
U┐ytkownik

Re: "Emma" - dwie ekranizacje

Strong mo┼╝e ma to "co┼Ť", ale nie to "co┼Ť" co powinien mie─ç Knightley smile

Offline

 

#155 2008-12-11 16:47:55

Akaterine
Administrator

Re: "Emma" - dwie ekranizacje

Gdyby mia┼é "co┼Ť" innego ni┼╝ "co┼Ť" Knightley'a, nie m├│wiono by, ┼╝e owo "co┼Ť" ma wink.


"The more I know of the world, the more am I convinced that I shall never see a man whom I can really love."

Offline

 

#156 2008-12-11 16:52:38

rieker
U┐ytkownik

Re: "Emma" - dwie ekranizacje

Gdyby mia┼é to co┼Ť, co ma miec Knightley to by to powiedziano, a nie m├│wiono, ┼╝e ma nienazwane "co┼Ť" smile

Offline

 

#157 2008-12-11 16:59:25

Akaterine
Administrator

Re: "Emma" - dwie ekranizacje

Ale jak mo┼╝na nazwa─ç owo nienazwane "co┼Ť"? big_smile


"The more I know of the world, the more am I convinced that I shall never see a man whom I can really love."

Offline

 

#158 2008-12-11 17:03:19

rieker
U┐ytkownik

Re: "Emma" - dwie ekranizacje

Tak aby to odzwierciedla┼éo istot─Ö. Strong z owym "czym┼Ť" ┼éapa┼é by dziewczyny jak lep na muchy. A tymczasem Emma prze lata nie potrafi┼éa poczuc przy nim trzepotania serca.
Zgodz─Ö si─Ö naotmiast co do jednego " faktycznie masz cos z Emmy smile

Offline

 

#159 2008-12-11 20:48:06

MartuSSka
U┐ytkownik

Re: "Emma" - dwie ekranizacje

Widz─Ö, ┼╝e tutaj wszyscy wol─ů Stronga. Mi osobi┼Ťcie on nie przypad┼é do gustu ani pod wzgl─Ödem urody, ani pod wzgl─Ödem gry Knightleya. Ale za to Jeremy Northam... Moim zdaniem idealnie pasuje. To spojrzenie, mimika i og├│lne zachowanie. G┼éupio si─Ö przyzna─ç, ale zawsze zwracam uwag─Ö na spos├│b, w jaki siedzi smile

A co do Emmy i trzepotania serca, nie mo┼╝emy by─ç pewni, ┼╝e go nie czu┼éa. Zawsze mog┼éo by─ç tak, ┼╝e co┼Ť jej tam trzepota┼éo, ale nie rozumia┼éa co to oznacza smile

Ostatnio edytowany przez MartuSSka (2008-12-11 20:50:28)

Offline

 

#160 2008-12-12 07:37:45

rieker
U┐ytkownik

Re: "Emma" - dwie ekranizacje

Nie wszyscy, bo ja nie. I choc zdaje si─Ö jeste┼Ťmy w mniejszo┼Ťci, to zadowolmy sie pewno┼Ťci─ů, ┼╝e przynajmniej mamy racj─Ö smile
Gdyby Knightley by┼é taki jak Strong to Emma od razu poczu┼éa by to trzepotanie. Ju┼╝ jako nastolatka by┼éaby w nim nieporzytomnie zakochana. Do odkrycia mi┼éo┼Ťci do tak normalnego i tak ma┼éo rzucaj─ůcego si─Ö w oczy Knightleya Northama musia┼éa dojrze─ç. Zreszt─ů r├│wnie┼╝ Harriet o nim nie pomysla┼éa, dop├│ki nie zaprosi┼é jej do ta┼äca.

Offline

 

#161 2008-12-13 14:16:42

AineNiRigani
U┐ytkownik

Re: "Emma" - dwie ekranizacje

i tutaj rowniez sie nie zgodze - to wlasnie Knightley Northama jest sliczny i mieciutki - taki w sam raz na idola nastolatek (co widac rowniez przy ilosci i wieku fanek sprzed 10 lat big_smile). Do Stronga trzeba dojrzec. On nie jest piekny, jego szorstki urok nie sieje pokosow dziewczat u jego stop, to raczej kobiety na niego leca - do Emmy pasuje idealnie. W momencie gdy przestała być dziewczynka i stala sie mloda kobieta - mogla dostrzec Knightleya.


Nawet kojot na kamieniu mo┼╝e dosta─ç wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#162 2008-12-15 09:13:23

rieker
U┐ytkownik

Re: "Emma" - dwie ekranizacje

Piszesz abstrahuj─ůc od ksi─ů┼╝ki i tego co wiemy o jej bahaterach. Emma od dziecka zna Knightleya( a to istotne, bo patrzy na niego jak na kogo┼Ť kogo zna si─Ö od zawsze) , lubi go, lubi si─Ö z nim sprzecza─ç i patrzy na niego jak na przyjaciela, nie me┼╝czyzn─Ö. W Knightleyu takim jakiego gra Strong mog┼éaby sie zakocha─ç ale z lubieniem jest du┼╝o gorzej. 15-16 letnie Emma raczej nie mia┼éaby ochoty dyskutowa─ç ze Strongiem. Strong nie jest pi─Ökny jedynie w takim sensie w jakim pi─Öknym nie jest latynoski macho. Masz racj─Ö pisz─ůc o szorstkim uroku (macho musi by─ç twardy). ALe Knightley z ksi─ůzki nie jest facetem o szorstkim uroku. Jest pe┼éen ┼éagodnego, nie┼Ťmia┼éego uroku. I takim jest Northam. Natomiast Strong gra kogo┼Ť, kto oddzia┼éuje na kobiety. Masz racj─Ö, ale oddzia┼éuje jak samiec. Nie w─ůtpi─Ö, ze potrafi┼éby zaci─ůgn─ů─ç kobiet─Ö do ┼é├│┼╝ka. Jest typem romantycznego kochanka, a nie mi┼éym, delikatnym skromnym ziemianinem, o kt├│rym Emma w chwili z┼éo┼Ťci powiedzia┼éa, ze zajmuje si─Ö swoja parafi─ů i swoimi owcami. I w┼éa┼Ťnie dlatego, ┼╝e Emma tak przyzywczai┼éa sie do tego, ┼╝e jest przyjacielem tak trudno jej by┼éo u┼Ťwiadomi─ç sobie, ze go kocha. W gruncie rzeczy nie robimy plebiscytu, kt├│ry facet si─Ö bardziej podoba (ja si┼é─ů rzeczy nie m├│g┼ébym zabierac g┼éosu) lecz o tym, kt├│ry jest lepszym Knightleyem. I dla mnie Strong ze swym "szorstkim" urokiem, latynoska urod─ů i takim zachowaniem, nabzdyczaj─ůcy si─Ö (Knightley kt├│ry si─Ö obra┼╝a? to┼╝ to nies┼éychane) i robi─ůcy gniewne miny niczym Hamlet wypada w tym por├│wnaniu s┼éabiej. QED smile

Offline

 

#163 2008-12-15 16:49:25

Akaterine
Administrator

Re: "Emma" - dwie ekranizacje

rieker napisa│:

Piszesz abstrahuj─ůc od ksi─ů┼╝ki i tego co wiemy o jej bahaterach.(...) W Knightleyu takim jakiego gra Strong mog┼éaby sie zakocha─ç ale z lubieniem jest du┼╝o gorzej. (...) Strong nie jest pi─Ökny jedynie w takim sensie w jakim pi─Öknym nie jest latynoski macho. Masz racj─Ö pisz─ůc o szorstkim uroku (macho musi by─ç twardy). ALe Knightley z ksi─ůzki nie jest facetem o szorstkim uroku. Jest pe┼éen ┼éagodnego, nie┼Ťmia┼éego uroku.

Tylko wiesz, rieker, to, co piszesz jest jedynie Twoim punktem widzenia, Twoj─ů interpretacj─ů, a nie wiem, czy twierdzenie "Jest tak, bo ja tak uwa┼╝am" jest dobrym argumentem w dyskusji big_smile. No chyba ┼╝e to ma by─ç na zasadzie (co mia┼éam ostatnio na wyk┼éadzie z filozofii, wi─Öc p├│ki pami─Ötam mog─Ö si─Ö powym─ůdrza─ç) fenomenalizmu wg. ┼Ťw Augustyna - czyli nasze s─ůdy o rzeczach s─ů prawdziwe, bo nie mo┼╝e by─ç nieprawd─ů to, ┼╝e co┼Ť nam si─Ö jakie┼Ť wydaje. Ale czy na takiej zasadzie dyskusja ma jakikolwiek sens? wink


"The more I know of the world, the more am I convinced that I shall never see a man whom I can really love."

Offline

 

#164 2008-12-16 11:31:16

rieker
U┐ytkownik

Re: "Emma" - dwie ekranizacje

Zarzucaj─ůc mi subiektywizm masz oczywi┼Ťcie racj─Ö. Ale percepcja ka┼╝dego filmu, obrazu ksi─ůzki ma z natury rzeczy charakter subiektywny. Dotyczy to mnie jak i ka┼╝dego tu pisz─ůcego. Pozostaje wi─Öc pytanie, czy w tych warunkach dyskusja jest mozliwa. Wg mnie jak najbardziej, bo nawet jesli nie zmienimy w┼éasnych upodoba┼ä, a o to raczej trudno, to wys┼éuchamy innych opinii. A ┼Ťwiadomo┼Ť─ç, ze inni to samo odbieraja inaczej jest warto┼Ťci─ů sama w sobie, dla kt├│rej warto dyskutowa─ç. Natomiast musimy sobie zdawa─ç spraw─Ö, ┼╝e dyskusja ta nie zmierza do ustalanie jednej, uznanej za prawdziw─ů, wersji lecz do uznania, ┼╝e prawda jest suma indywidualnych prawd, r├│wnie┼╝ tych wykluczaj─ůcych si─Ö. Tylko w przypadku s┼éabych produkcji mamy do czynienia z powszechna zgod─ů. Wi─Öc w gruncie rzeczy istotne pozostaje, czy dyskusja sprawia przyjemno┼Ť─ç, a nie czy prowadzi do powszechnej zgody wok├│┼é jednego punktu widzenia. Mi sprawia przyjemno┼Ť─ç, cho─ç ┼Üw. Augustyn nie jest mym ulubiony ┼Ťwi─Ötym smile
I parafrazuj─ůc Katona Starszego dodam poza tym, ┼╝e i tak wersja GP jest lepsza smile

Offline

 

#165 2008-12-16 16:13:35

Akaterine
Administrator

Re: "Emma" - dwie ekranizacje

Ja nie zarzucam Ci subiektywizmu, ale zbytnie manifestowane podej┼Ťcia "Ja jestem m─ůdrzejszy, wi─Öc ja mam racj─Ö". Nie powiem - ja te┼╝ tak uwa┼╝am (┼╝e ja wiem najlepiej wink), ale staram si─Ö nie da─ç innym odczu─ç, ┼╝e to, co oni m├│wi─ů, jest bez sensu. Jestem jak najbardziej za wymian─ů pogl─ůd├│w, lecz w wymianie pogl─ůd├│w nie nale┼╝y m├│wi─ç, ┼╝e kto┼Ť nie ma racji, bo Ty masz inne zdanie. Nale┼╝y po prostu m├│wi─ç, ┼╝e masz inne zdanie smile. Okazywanie swojej wy┼╝szo┼Ťci, IMO, nigdy nie robi mi┼éego wra┼╝enia smile.
A tak poza tym to dyskutowanie sprawia mi przyjemno┼Ť─ç r├│wnie┼╝. Nie wiem, czy teraz temat "Emmy" nadal b─Ödzie si─Ö ci─ůgn─ů┼é, czy si─Ö wypali; je┼╝eli to drugie, to mam nadziej─Ö, ┼╝e mo┼╝e zaczniesz inny temat o innych ekranizacjach. Zanim si─Ö pojawi┼ée┼Ť troch─Ö cicho by┼éo na forum, wi─Öc to by┼éa mi┼éa odmiana smile.


"The more I know of the world, the more am I convinced that I shall never see a man whom I can really love."

Offline

 

#166 2008-12-17 08:07:33

rieker
U┐ytkownik

Re: "Emma" - dwie ekranizacje

Je┼╝eli twierdzisz, ┼╝e staram si─Ö da─ç odczu─ç innym, ┼╝e to co pisza jest bez sensu, ┼╝e manifestuj─Ö cokolwiek to rzeczywi┼Ťcie jest problem, bo w├│wczas faktycznie dyskusja nie ma sensu. Wydawa┼éo mi si─Ö jednak, ┼╝e nie polemizuje z osobami a z tre┼Ťciami post├│w, staraj─ůc si─Ö uzasadni─ç w┼éasne i nic wi─Öcej. Je┼╝eli jest to odbierane inaczej to oczywi┼Ťcie mi przykro. Tym bardziej, ze z za┼éo┼╝enia uznaj─Ö, ze w dyskusji wszyscy sa r├│wni, choc moge byc lepsze i gorsze argumenty.
O Emmie m├│g┼ébym zas d┼éugo dyskutowa─ç, bo lubie ten film, a ogl─ůdaj─ůc go wielokrotnie ci─ůgle odkrywam niuanse: ruch r─Ök─ů, spojrzenie, usmiech smile

Offline

 

#167 2008-12-17 16:29:01

Akaterine
Administrator

Re: "Emma" - dwie ekranizacje

Nie tyle, że starasz się dać odczuć, ale na mnie sprawia to takie wrażenie. Ale pewnie to głównie moje wrażenie, a ostatnio lubię czepiać się szczegółów. Ot, sposób na odreagowanie. Mam tylko nadzieję, że Cię tym nie uraziłam smile.

Co do "Emmy" to zastanowi┼éa mnie jedna rzecz (ju┼╝ nie zwi─ůzana z kwesti─ů GP czy KB). Nie wiem, czy dobrze pami─Ötam jeden fragment z ksi─ů┼╝ki - moment, gdy Harriet m├│wi Emmie o o┼Ťwiadczynach Roberta Martina - tam Harriet przychodzi i m├│wi Emmie o o┼Ťwiadczynach, tak wprost. Za┼Ť w obu filmach scena ta wygl─ůda tak, ┼╝e Harriet przychodzi, m├│wi o o┼Ťwiadczynach, a Emmie wydaje si─Ö, ┼╝e Harriet m├│wi o panu Eltonie. Zastanowi┼éo mnie to, bo filmy mia┼éy premier─Ö w tym samym roku (i to nieca┼éy miesi─ůc po sobie), wi─Öc ┼╝aden scenarzysta nie m├│g┼é zainspirowa─ç si─Ö drugim.
To oczywi┼Ťcie jest zaskakuj─ůce o ile w ksi─ů┼╝ce scena wygl─ůda tak jak napisa┼éam.


"The more I know of the world, the more am I convinced that I shall never see a man whom I can really love."

Offline

 

#168 2008-12-17 19:17:05

MartuSSka
U┐ytkownik

Re: "Emma" - dwie ekranizacje

O ile pami─Ötam, to faktycznie w ksi─ů┼╝ce nie ma takiej sceny. Tam chyba jest tylko powiedziane, ┼╝e Harriet otrzyma┼éa list z o┼Ťwiadczynami. Nie by┼éo w tym s┼éowa o panu Eltonie.
Naprawd─Ö ciekawa sprawa, sama nie zwr├│ci┼éam na to uwagi. A swoj─ů drog─ů, to w─ůtpi─Ö, by ta scena powt├│rzy┼éa si─Ö w drugim filmie, gdyby nie powsta┼éy w tak kr├│tkim okresie czasu...

Offline

 

#169 2008-12-18 09:58:01

rieker
U┐ytkownik

Re: "Emma" - dwie ekranizacje

Ja przecie┼╝ wyra┼║nie napisa┼éem, ┼╝e odnosze wra┼╝enie, ┼╝e me teksty sa zbyt serio odbierane. Co niekt├│re, bardziej ostre sformu┼éowania pisz─Ö z intencj─ů przyjaznej zaczepki smile
Nie jestem w stanie sobie przypomnie─ç jak dok┼éadnie by┼éo w ksi─ů┼╝ce, czy Emma te┼╝ w pierwszej chwili pomsla┼éa, ze chodzi o ELtona. To jak GP patrzy si─Ö na Harriet i niemal si┼é─ů wyci─ůga z niej deklaracj─Ö, ┼╝e odrzuci o┼Ťwiadczyny jest pe┼éen komizmu i niemal mo┼╝na wsp├│┼éczu─ç Harriet.
Natomiast zwr├│ci┼ébym uwag─Ö na inne podobie┼ästwo obu film├│w, odchodz─ůce od ksi─ů┼╝ki. W obu ekranizacjach to Harriet oznajmia w ko┼äcu Emmie o decyzji po┼Ťlubienia Martina, cho─ç w ksi─ů┼╝ce dowiadujemy sie tego od Knightleya. Tutaj identyczne odej┼Ťcie od ksi─ůzki jest ju┼╝ "podejrzane".

Offline

 

#170 2008-12-19 22:01:49

Akaterine
Administrator

Re: "Emma" - dwie ekranizacje

Zatem s─ů dwa identyczne odej┼Ťcia od ksi─ů┼╝ki, ale dlaczego? Czy┼╝by przecieki na kt├│rym┼Ť planie? wink.

MartuSSka napisa│:

A swoj─ů drog─ů, to w─ůtpi─Ö, by ta scena powt├│rzy┼éa si─Ö w drugim filmie, gdyby nie powsta┼éy w tak kr├│tkim okresie czasu...

A mnie si─Ö w┼éa┼Ťnie wydaje, ┼╝e by┼éoby odwrotnie, gdy┼╝ w wielu ekranizacjach wida─ç inspirowanie si─Ö poprzednimi wersjami (┼╝eby nie powiedzie─ç ┼Ťci─ůganie z poprzednich wersji...).


"The more I know of the world, the more am I convinced that I shall never see a man whom I can really love."

Offline

 

#171 2008-12-20 00:11:03

MartuSSka
U┐ytkownik

Re: "Emma" - dwie ekranizacje

Akaterine napisa│:

A mnie si─Ö w┼éa┼Ťnie wydaje, ┼╝e by┼éoby odwrotnie, gdy┼╝ w wielu ekranizacjach wida─ç inspirowanie si─Ö poprzednimi wersjami (┼╝eby nie powiedzie─ç ┼Ťci─ůganie z poprzednich wersji...).

Masz racj─Ö, jednak bior─ůc pod uwag─Ö te dwa filmy, b─ůd┼║ co b─ůd┼║ zrealizowane w odrobin─Ö innym stylu i atmosferze... Tutaj nie odpowiada mi inspirowanie si─Ö wcze┼Ťniejsz─ů wersj─ů.

A widzia┼é kto┼Ť mo┼╝e pierwszy film, ten z lat 70-tych? Mo┼╝e to od tej ekranizacji wszystko si─Ö wzi─Ö┼éo?

Offline

 

#172 2008-12-20 16:46:57

AineNiRigani
U┐ytkownik

Re: "Emma" - dwie ekranizacje

Wydaje mi sie, ze ten zabieg pojawil sie z sympatii do bohaterki i do Harriet. Dzieki temu nie mozna odczytac zachowania Harriet jako nielojalnosci, a Knightley nie kopie lezacej.


Nawet kojot na kamieniu mo┼╝e dosta─ç wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#173 2008-12-22 11:22:27

rieker
U┐ytkownik

Re: "Emma" - dwie ekranizacje

Zabieg ten przede wszystkim jest ciekawszy w sensie dramaturgicznym. W ksi─ů┼╝ce Harrie znika, w┼éa┼Ťciwie nie bardzo wiadomo dlaczego i po co. Po drugie w┼éa┼Ťciwym ko┼äcem ca┼éej opowie┼Ťci jest rozmowa Emmy z Knightleyem, gdzie m├│wi─ů sobie co mieli sobie do powiedzenia . I na tym praktycznie ko┼äczy si─Ö film w wersji GP. Mamy jeszcze tylko rozmow─Ö Emmy z Harriet ko┼äcz─ůca ca┼ée qui pro quo. To jest bardziej zgodne z logik─ů dramtu: punkt kulminacyjny i zako┼äczenie. Ksi─ů┼╝ka natomiast stara si─Ö to przeci─ůgn─ů─ç, dorzucaj─ůc kolejne rozdzia┼éy,tak jakby Austen cie┼╝ko by┼éo si─Ö rozsta─ç ze sw─ů bohaterk─ů smile

Offline

 

#174 2008-12-27 15:08:55

AineNiRigani
U┐ytkownik

Re: "Emma" - dwie ekranizacje

Dla austen zamknieciem ksiazki bylo zazwyczaj nakreslenie czegos na kształt epilogu - przyszlych losow bohaterow - tak bylo i w Dumie i Rozważnej i w Emmie (pozostalych nie pamietam na tyle dobrze). To tylko w kiczowatym romansie konczy sie na "I zyli dlugo i szczesliwie".


Nawet kojot na kamieniu mo┼╝e dosta─ç wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#175 2009-02-21 16:21:26

Akaterine
Administrator

Re: "Emma" - dwie ekranizacje

Nied┼éugo temat b─Ödzie mo┼╝na przeredagowa─ç na "Emma" - trzy ekranizacje, gdy┼╝ BBC kr─Öci 4-odcinkowy serial smile. Na razie m├│wi si─Ö, ┼╝e serial ma si─Ö pojawi─ç jesieni─ů, a fanki domagaj─ů si─Ö, by Knightley'a gra┼é Richard Armitage.


"The more I know of the world, the more am I convinced that I shall never see a man whom I can really love."

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB