Ogrˇd Jane Austen

Strona poÂwiecona Jane Austen

Nie jeste zalogowany.

Og│oszenie

#126 2008-12-01 20:18:33

Akaterine
Administrator

Re: "Emma" - dwie ekranizacje

A ja im bardziej zag┼é─Öbiam si─Ö w Austen i im wi─Öcej r├│┼╝nych interpretacji czytam, tym mniej istotna staje si─Ö dla mnie lekko┼Ť─ç i zgrabno┼Ť─ç ekranizacji. Mo┼╝e dlatego, ┼╝e coraz bardziej zaczynam postrzega─ç, ┼╝e nie s─ů tylko zgrabnymi komediami obyczajowymi z w─ůtkiem romansowym, ale prawdziwym obrazem ├│wczesnych stosunk├│w i ┼╝ycia ukrytymi za p┼éaszczykiem humoru. Dlatego wol─Ö prawdziwo┼Ť─ç wersji z KB, nawet je┼╝eli nie jest wdzi─Öcznym ta┼äcem na palcach wink.


"The more I know of the world, the more am I convinced that I shall never see a man whom I can really love."

Offline

 

#127 2008-12-02 09:10:24

rieker
U┐ytkownik

Re: "Emma" - dwie ekranizacje

Gdyby Twe uwagi odnosi─ç do Rozwa┼╝nej i romantycznej bym si─Ö zgodzi┼é. Ale Emma jest codownym studium osoby (os├│b) a nie stosunk├│w spo┼éecznych. To nie Dickens ani Zola. Wg mnie to studium fantastyczne, choc napisane z wdzi─Ökiem i poczuciem humoru. Dlatego ekranizacja musi byc r├│wnie lekka. Mam wra┼╝enie, ┼╝e oczekujesz od filmu tego samego co ksi─ů┼╝ka. A to nie ma sensu, bo je┼╝eli ekranizacja ma by─ç w 100% tym samym co ksi─ůzka to nie ma sensu jej robi─ç. lepiej przeczyta─ç. Ekranizacja z GP skrzy si─Ö dowcipem, podobnie jak ksi─ů┼╝ka. Zawiera fantastycznie zagrane sceny, duety. jak graj─ů minami Schacchi z Paltrow! Jak fantastycznie naiwnie grana jest Harriett. Jak Elton chce by─ç skromny gdy panna Bates chwali go za kazanie. Jak komicznie dumna z siebie jest Emma Paltrow gdy po odczytaniu listu od Eltona dochodza do wniosku, ze to konkury wzgl─Ödem Harriett (macha n├│zkami jak nastolatka:). Wersja z GP pomija w─ůtki poboczne, kt├│rych pewno Ci ┼╝al, ale dzi─Öki temu film zyskuje na zwarto┼Ťci, a poszczeg├│lne sceny przechodza p┼éynnie bez d┼éu┼╝yzn. Ksi─ůzka to urocza komedia omy┼éek i w sumie ┼╝yczliwe studium charakter├│w. Jedynie Elton├│w potraktowano ostro. I tak samo jest w filmie. Tak jak w operze najwaznieszy jest pi─Ökny ┼Ťpiew, a nie realia tak samo jest i w filmie. Wersja z GP zachowuje wi─Öc wg mnie ducha ksi─ůzki, czyli to co najwazniejsze. jest robota artystyczn─ů, podaczas gdy wersja z KB robota rzemie┼Ťlnicz─ů. Wersja z GP to najlepsze wino, kt├│re trzeba smakowa─ç odkrywaj─ůc wci─ůz nowe smaki (drobne gesty aktor├│w, potrafi─ůce wyrazi─ç wszystko. ka┼╝da scena jest nimi przepe┼éniona). Nieprzypadkowo por├│wna┼éem t─Ö ekranizacj─Ö do Cosi fan tutte, ale doda┼ébym Cosi fan tutte z Schwarzkopf i Ludwig. Tak r├│wniez ka┼╝da scena skrzy si─Ö. Troch─Ö m├│j tekst wyszed┼é jak laudacja ale ma┼éo jest film├│w tak doskona┼éych w ramach okre┼Ťlonej konwencji.

Offline

 

#128 2008-12-02 10:05:18

pak4
U┐ytkownik

Re: "Emma" - dwie ekranizacje

Dla mnie dowcip ekranizacji z GP jest zbyt nachalny jak na Jane Austen. Brak pewnej delikatno┼Ťci. Wol─Ö ju┼╝ ekranizacj─Ö z KB, mimo s┼éabszych zdj─Ö─ç i muzyki. Jakby to powiedzie─ç po Twojemu, ekranizacja z KB to mo┼╝e nie Cosi fan tutte, ale Wesele Figara i owszem (i to bynajmniej nie z Netrebko pod Harnoncourtem, ale powieszmy pod Gardinerem), a ekranizacja z GP ma co┼Ť z Pi─Öknej Heleny Offenbacha wink


Oddaj wierzbie
Ca┼é─ů nienawi┼Ť─ç, ca┼ée po┼╝─ůdanie
Twego serca.

Basho (1644-1695)

Offline

 

#129 2008-12-02 10:51:21

rieker
U┐ytkownik

Re: "Emma" - dwie ekranizacje

Emma ma w sobie co┼Ť z klimatu opera buffo(na gruncie angielskim w wersji bardziej rozrywkowej p├│xniejsze operetki Gilberta i Sullivana). I t─Ö tradycj─Ö kontynuuje wersja GP. Jest w niej klimat zabawy, ale wg mnie to tym lepiej. Emma grana prze GP to naiwna, pe┼éana dobrych ch─Öci, szlachetna ale nieco zadufana w sobie osoba, kt├│ra wyobra┼╝a sobie, ┼╝e wie najlepiej czego ┼Ťwiatu potrzeba (niemal tak samo jest w s┼éowie wst─Öpnym). GP potrafi wszystkie te klimaty wydoby─ç. W ka┼╝dej scenie jej gra t─Ötni. Ot chocby scena strzelania z ┼éuku ( w ksi─ůzce jest nieco inaczej). jak pocz─ůtkowo jest z siebie zadowolona gdy Knightley chwili jej wp┼éyw na Harriett, jak si─Ö nieco usztwnia s┼éysz─ůc od Knightleya o propozycj martina, jak spode ┼éba patrzy gdy Knightley domysla si─Ö, ┼╝e macza┼éa palce w koszu, jak sie zaczyna z┼éo┼Ťci─ç gdy Knightley nie podziela jej opini. A wszystko to gra tak, ze nie w─ůtpimy, ┼╝e jest w gruncie rzeczy pe┼éna najlepszych intencji, tak jak Emma w ksi─ů┼╝ce. Albo scena gdy Harriett wyznaje mi┼éo┼Ťc do Knightleya, jak Paltrow sie zacina na s┼éowie "have" pytaj─ůc czy ma podstawy by sadzi─ç o wzajemno┼Ťci. Wi─Öc wersj─Ö z GP ja bym por├│wna┼é z Weselem Figara w nagraniu Giuliniego. Bardzo mi sie nie podoba, gdy ktos z Emmy robi Germinal smile

Offline

 

#130 2008-12-02 16:12:12

Akaterine
Administrator

Re: "Emma" - dwie ekranizacje

rieker napisa│:

Ale Emma jest codownym studium osoby (osób) a nie stosunków społecznych. To nie Dickens ani Zola. Wg mnie to studium fantastyczne, choc napisane z wdziękiem i poczuciem humoru. Dlatego ekranizacja musi byc równie lekka.

A dla mnie to przede wszystkim komedia obyczajowa. To nie Wilde, ┼╝e liczy si─Ö tylko lekko┼Ť─ç i ┼╝arty s┼éowne wink


rieker napisa│:

Mam wra┼╝enie, ┼╝e oczekujesz od filmu tego samego co ksi─ů┼╝ka.

Zgadza si─Ö, od filmu oczekuj─Ö tego, co od ksi─ů┼╝ki. Mam do tego prawo wink. A poza tym po prostu coraz mniej lubi─Ö ekranizacje, kt├│re, jak to kiedy┼Ť okre┼Ťli┼éa Aine, pokazuj─ů grzeczny i milusi obraz epoki. A "Emma" z GP to taka w┼éa┼Ťnie landrynka. Nie powiem - nakr─Öcona sprawnie i lekko. Ale nie tego oczekuj─Ö od ekranizacji.


"The more I know of the world, the more am I convinced that I shall never see a man whom I can really love."

Offline

 

#131 2008-12-04 07:57:18

rieker
U┐ytkownik

Re: "Emma" - dwie ekranizacje

Zgadzam si─Ö, to jest komedia obyczajowa. Ale nieprzypadkowo komedia jest na pierwszym miejscu. Owszem, Emma rozgrywa si─Ö w pewnym otoczeniu. Ale Austin nie zale┼╝a┼éo na opisaniu cz─Ö┼Ť─çi spo┼éecze┼ästwa. W gruncie rzeczy nie wiemy nawet jaki jest dok┼éadny status spo┼éeczny Emmy. MO┼╝emy sie domy┼Ťla─ç, ze jest to zamo┼╝ne mieszcza┼ästwo/ziemia┼ästwo. Nie wiemy z czego ┼╝yj─ů Woodhousowie. Ciut wi─Öcej wiemy o Knightleyu: mo┼╝na si─Ö domy┼Ťle─ç, ze to zamo┼╝ny posiadacz ziemski. W Wersji GP t┼éo spo┼éeczne jest wystarczaj─ůco zarysowane, a podzia┼é na warstwy widoczny w s┼éowach Emmy wielokrotnie.
Mam wra┼╝enie, ┼╝e zbyt lekcewa┼╝─ůco traktujesz s┼éowo "lekki". Chyba uwa┼╝asz, ze lekki to p┼éytki. A tak nie jest. Lekki mo┼╝e byc r├│wnie g┼é─Öboki jak ci─Ö┼╝ki. Ogl─ůdaj─ůc wersj─Ö z GP nie odczuwamy wysi┼éku. I to jest myl─ůce. Bo nie odczuwaj─ůc wysi┼éku nie zmuszamy swego intelektu do niego. A wg mnie wersja GP, choc jest l┼╝ej nakr─Öcona jest r├│wnocze┼Ťnie zancznie g┼é─Öbsza. W du┼╝ym stopniu dzi─Öki kreacji GP. W jej wersji na pocz─ůtki Emma to zadufana, urocza, pe┼éna najlepszych ch─Öci, ale bujaj─ůca w ob┼éokach dziewczyna. Gdy si─Ö zadurza w Churchilu wci─ůz tak─ů jest, wci─ůz sobie wyobra┼╝a. Zaczyna si─Ö zmienia─ç po aferze na pikniku. I gdy Emma patrzy z u┼Ťmiechem wdzi─Öczno┼Ťci na Knightleya w scenie, gdy oznajmia sw├│j zamiar wyjazdu do Londyny to wida─ç, ze nie jest to ju┼╝ spojrzenie dziewczynki. Gdy nast─Öpnie panie Weston oznajmia jej o zar─Öczynach Franka i Jane odpowiada juz jak kobieta, ale tylko na chwil─Ö, potem znowu obuerza si─Ö jak dawna Emma. Gdy chwil─Ö p├│┼║niej Harriet wyjawia sw─ů milo┼Ť─ç, wida─ç w ka┼╝dym ge┼Ťcie Emmy, jej wys┼éawianiu, dlaczego j─ů to poruszy┼éo, zaczyna by─ç kobiet─ů dr─Öczon─ů zazdro┼Ťci─ů. I wreszcie w ostatniej scenie gdy rozmawia z Knightleyem, rozmawia ju┼╝ ca┼ékowicie jak dojrza┼éa kobieta, zakochana, ale niepewna o oczucia drugiej strony. I sprawdzaj─ů sie s┼éowa, kt├│re pad┼éy w ksi─ů┼╝ce, a kt├│rych nie by┼éo w filmie, ┼╝e Emmie dobrze by zrobi┼éo, gdyby sie zakocha┼éa i by┼é─ů niepewna uczu─ç drugiej strony. Wszystkie te niuanse Paltrow zagra┼éa fantastycznie. A jak gra Beckinsale? Gra poprawnie i nic wi─Öcej. Paltrow, gdy zaczyna do niej dochodzi─ç, ze Knightley ja kocha, przechodzi od niepewno┼Ťci i rozterek do pe┼éni szcz─Ö┼Ťcia, ale to przej┼Ťcie stopniowe, juz widoczne w oczach ale z pocz─ůtku twarz jeszze nie zd─ů┼╝y┼éa tego wyrazi─ç. A Beckinsale? Patrzy si─Ö dr─Ötwo, a potem si─Ö zaczyna u┼Ťmiecha─ç, ale u┼Ťmiecha─ç sie usmiechem zadowolenia, jakie kto┼Ť g┼éodny odczuwa┼éby po zjedzeniu kurczaka w KFC smile Wersja z GP ca┼ékowicie skupi┼éa sie na postaci Emmy. Ona wyst─Öpuje w ka┼╝dej scenie. Ty, jak si─Ö zorienotwa┼éem chcia┼éaby┼Ť wi─Öcej o Jane. Oczywi┼Ťcie wolno Ci. ALe ka┼╝da wersja ma prawo do innego podej┼Ťcia. Wersja z GP jest wersj─ů autorsk─ů, ale w pe┼éni wiern─ů powie┼Ťci, fantastycznie zagran─ů. Natomiast wersja KB jest wersj─ů akademicko poprawn─ů, jak malarstwo Matejki, ale pozbawion─ů smak├│w. I k┼éadzie j─ů dr─Ötwo zagrana Emma. Wersja z GP jest pe┼éna wdzi─Öku, ale za tym wdzi─Ökim kryje si─Ö co┼Ť bardzo g┼é─Öbokiego o duszy kobiecej. Jest to wersja bardzo zwarta, w kt├│rej niczego nie da┼éoby sie juz poprawi─ç. I dlatego w swoim gatunku jest arcydzie┼éem. Tego w ┼╝adnym wypadku nie mo┼╝na powiedzie─ç o wersji z KB, bo tam prawie ka┼╝d─ů scen─Ö moznaby poprawi─ç, co oznacza, ze ca┼éo┼Ťc trzeba by robi─ç od nowa. ALe si─Ö rozpisa┼éem smile Ale wg mnie zar├│wno film, jak i ksi─ůzka zas┼éuguja na to smile

Offline

 

#132 2008-12-04 09:17:23

pak4
U┐ytkownik

Re: "Emma" - dwie ekranizacje

Primo: Giulianiego mam tylko we fragmentach. Zdecydowanie mi bli┼╝ej do obecnych HIPowc├│w.

Secundo: Nikt nie chce robi─ç z Emmy powie┼Ťci o problemach zamo┼╝nego ziemia┼ästwa w Epoce Regencji -- i Tobie i 'Nam' (bo chyba i Akterine mog─Ö tu dopisa─ç) chodzi o pewne poczucie stylu epoki, gdzie┼Ť w tle, na kt├│re to poczucie nastrajaj─ů powie┼Ťci JA i filmy (cho─ç w r├│┼╝nym stopniu). Wersja z KB jest bardziej wyciszona, skupiona (nawet gorsze zdj─Öcia, gdzie wiele rzeczy jest ciemnych) -- to ma sw├│j klimat. Komedia dzi─Öki temu nie przestaje by─ç komedi─ů, ale nabiera innego smaku. Raczej gorzkiej czekolady ni┼╝ landrynki big_smile


Oddaj wierzbie
Ca┼é─ů nienawi┼Ť─ç, ca┼ée po┼╝─ůdanie
Twego serca.

Basho (1644-1695)

Offline

 

#133 2008-12-04 11:08:51

rieker
U┐ytkownik

Re: "Emma" - dwie ekranizacje

Wersja Giuligniego jest chyba nie do pobicia. Ja osobi┼Ťcie mam jednak sentyment do wersji Kleibera, bo Siepi ┼Ťpiewa fnatastycznie, a Guden jest doskona┼é─ů Zuzann─ů. Ze wsp├│lczesnych wersji z pewno┼Ťci─ů wersja Gardinera jest wyr├│┼╝niaj─ůca, bo Terfel to klasa.
Wersja KB z pewno┼Ťci─ů jest bardziej pos─Öpna (te ciemne kolory, te sm─Ötne miny). Ale ja nie widz─Ö potrzeby by robi─ç z Emmy pos─Öpna produkcj─Ö. Natomiast zgadzam si─Ö, ┼╝e ┼╝yjemy w czasa, kiedy gdy si─Ö chce co┼Ť powiedzie─ç, trzeba wrzasn─ů─ç. Delikatne cieniowanie jest odbierane jak landrynka. Ja wersji GP tak nie odbieram, dla mnie jest przepe┼éniona smakami. Ale tak jak g┼é─Öbi "Dove sono" ma┼éo kto dzisiaj odbiera, tak i odcieni gry Paltrow r├│wnie┼╝. Emma w wersji KB jest tak─ů ogrodniczk─ů, kumpel─ů z s─ůsiedztwa. Nijak nie mozna poj─ůc jak ta osoba zdo┼éa┼éaby okr─Öci─ç wok├│┼é palca wszystkich (no chyba, z─Ö urod─ů, kt├│ej KB nie mo┼╝na odm├│wi─ç, ale przecie┼╝ nie o to chodzi). A przecie┼╝ w ksi─ůzce wyra┼║nie podkre┼Ťla si─Ö si┼é─Ö jej inteligencji, wszyscy najbli┼║si jej si─Ö poddaj─ů (z wyj─ůtkiem Knightleya). GP b┼éyszczy dowcipem, wida─ç o ile przerasta wszystkich. Emma w wersji KB od pocz─ůtku do ko┼äca jest taka sama. GP przechodzi przyspieszona ewolucj─Ö.I to wg mnie jest zgodne z intencj─ů ksi─ů┼╝ki. Knightley w wersji GP to 100% gentleman, pe┼éen czu┼éo┼Ťci wzgl─Ödem Emmy. Natomiast w wersji KB bardziej mi przypomina Le┼äskiego, jeszcze troch─Ö a zacza┼éby wyg┼éasza─ç Wielk─ů Improwizacj─Ö. Emma nie powinna by─ç gorzk─ů czekolad─ů. To szampan z gatunku Roeder Cristal, pe┼éen delikatnych smak├│w. Ale jestem w stanie sobie wyobrazi─ç, ze dla wielu to kwa┼Ťna oran┼╝ada smile

Offline

 

#134 2008-12-04 13:58:17

Akaterine
Administrator

Re: "Emma" - dwie ekranizacje

pak4 napisa│:

Secundo: Nikt nie chce robi─ç z Emmy powie┼Ťci o problemach zamo┼╝nego ziemia┼ästwa w Epoce Regencji -- i Tobie i 'Nam' (bo chyba i Akterine mog─Ö tu dopisa─ç) chodzi o pewne poczucie stylu epoki, gdzie┼Ť w tle, na kt├│re to poczucie nastrajaj─ů powie┼Ťci JA i filmy (cho─ç w r├│┼╝nym stopniu).

Mo┼╝esz mnie dopisa─ç jak najbardziej smile.

Czytaj─ůc powie┼Ťci Jane Austen widzimy g┼é├│wnie fabu┼é─Ö i mam wra┼╝enie, ┼╝e my┼Ťlenie wielu czytelnik├│w jest takie, ┼╝e skoro JA nie opisa┼éa nic o ┼╝yciu codziennym i spo┼éecze┼ästwie, to ten aspekt nie jest wa┼╝ny i nic nie szkodzi, gdy jest w ekranizacjach pomini─Öty. Ale Austen, IMO, nie opisywa┼éa tego nie dlatego, ┼╝e by┼éo to dla niej nieistotne, ale raczej dlatego, ┼╝e pisz─ůc dla wsp├│┼éczesnych sobie nie musia┼éa tego opisywa─ç, bo oni wiedzieli, jak interpretowa─ç wszystkie sytuacje. W tej chwili wielu ludzi odbiera ksi─ů┼╝ki Jane tylko jako romantyczne komedie kostiumowe i dlatego moim zdaniem adaptowanie ich na potrzeby filmu w taki spos├│b sp┼éyca je.

W "Emmie" z KB jest wiele moment├│w, kt├│re pokazuj─ů to ma┼ée t┼éo spo┼éeczne (nie m├│wi─Ö tu o problemach spo┼éecznych, dla jasno┼Ťci). Na przyk┼éad zbieranie truskawek - mamy pole truskawek i s┼éu┼╝─ůcych przenosz─ůcych materacyki pod kolana, a go┼Ťcie rozwodz─ů si─Ö, jakim to bliskim naturze zaj─Öciem jest zbieranie truskawek. A w wersji z GP wszyscy sielsko sobie chodz─ů po lesie czy tam ogrodzie. Inna scena - gdy pa┼ästwo jad─ů na piknik, a to s┼éu┼╝ba musi si─Ö m─Öczy─ç z rozk┼éadaniem wszystkiego. Te sceny nie s─ů ci─Ö┼╝kie, ale zabawne, przy czym pokazuj─ů w┼éa┼Ťnie to t┼éo. S─ů takim puszczeniem oka do widza, takimi szpileczkami ironii, kt├│rych u Austen pe┼éno.

Jeszcze dodam, ┼╝e ja lubi─Ö patrze─ç na filmy (a przynajmniej na ich du┼╝─ů cz─Ö┼Ť─ç) jako na historie o prawdziwych ludziach. Emma w wykonaniu KB jest kobiet─ů z krwi i ko┼Ťci, jest mo┼╝e tak─ů dziewczyn─ů z s─ůsiedztwa, ale jest przez to bli┼╝sza. Dlaczego zaw┼éadn─Ö┼éa ca┼éym Hartfield? Bo jest dziewczyn─ů z charakterem i w┼éasnym zdaniem w czasach, gdy od dziewcz─ůt wymagano innych cech.

O tym, kto lepiej zagra┼é, nie b─Öd─Ö si─Ö wypowiada─ç, bo wiadomo, ┼╝e ja bym si─Ö rozwodzi┼éa nad Kate, a Ty nad Gwyneth wink. I nie mo┼╝na by by┼éo powiedzie─ç, czy kto┼Ť z nas ma racj─Ö.

Tak w og├│le czy naprawd─Ö a┼╝ tak skrajnie postrzegasz obie ekranizacje? Emma z GP jest lekka, pe┼éna smak├│w, cieni itd, a z KB jest ju┼╝ ci─Ö┼╝ka i ponura? Bo na tym forum czasami mam wra┼╝enie, ┼╝e najbardziej skrajne podej┼Ťcie do ekranizacji mam ja big_smile. A nawet ja nie podchodz─Ö tak do obu "Emm" - wersj─Ö z KB kocham ca┼éym sercem, z GP ceni─Ö, bo jest sprawnie nakr─Öcona, ale nie w moim stylu.


"The more I know of the world, the more am I convinced that I shall never see a man whom I can really love."

Offline

 

#135 2008-12-04 15:26:35

rieker
U┐ytkownik

Re: "Emma" - dwie ekranizacje

Ale┼╝ ja wyra┼║nie napisa┼éem, ┼╝e gdyby nie wersja GP wersja KB by┼éaby ca┼ékiem udan─ů, bo to wersja akademicko porawna. Ale na tle GP odbieram ja jak odbieram.
Dla mnie nieprzemijaj─ůca warto┼Ťc powie┼Ťci Austin (i ka┼╝dych innych zas┼éuguj─ůcych na uwag─Ö) le┼╝─ů w tym, ┼╝e opisuja ludzi. Kostium, otoczenie, refleksje socjologiczne sa bez wi─Ökszego znaczenia. Dlatego nie oczekuj─Ö by ekranizacje JA by┼éy kostiumowymi komediami. Gdybym chcia┼é co┼Ť lizn─ůc na temat ┼Ťwiata powie┼Ťci JA poszuk┼éabym ksi─ů┼╝ek w stylu "┼╝ycie codzienne w ...". Dlatego w wersji KB np. nie przeszkadza mi, ┼╝e panowie chodza w perukach, co w drugim 10-leciu XIX wieku jest juz anachronizmem. Ale te┼╝ sceny ze zbierania truskawek nie wnosza dla mnie warto┼Ťci. Warto┼Ťci─ů dla mnie jest opis zachowa┼ä, ludzkich charakter├│w. Pe┼éne inteligentnych spostrze┼╝e┼ä opisy Emmy maj─ůcej wielkie mniemanie o sobie b─Öd─ů zawsze i komiczne i pe┼éne g┼é─Öbokiej refleksji o ludzkim charakterze.
Masz racj─Ö, ┼╝e ja wol─Ö Emm─Ö GP. Z pewno┼Ťcia dlatego, ┼╝e r├│wniez jako kobieta bardziej by mi odpowiada┼éa (co robi─ç, facet pozostanie facetem smile Bo w wykonaniu GP Emma budzic potrafi skrajnie sprzeczne uczucia. Pani Elton jej nienawidzi i potrafimy zgadn─ů─ç dlaczego. Emmy w wykonaniu KB co najwy┼╝ej nie lubi┼éaby. Ale te┼╝ potrafimy zrozumie─ç dlaczego inni Emm─Ö GP bezgranicznie kochaj─ů. Tak na marginesie mam w┼éasna hipotez─Ö co do zachowa┼ä Churchila. O┼Ťwiadczy┼é si─Ö Jane, ale gdy spotka┼éa Emm─Ö ona go oczarowa┼éa. I ch┼éop ┼╝a┼éowa┼é, ┼╝e da┼é s┼éowo Jane. Ale wstyd mu by┼éo si─Ö wycofa─ç i, byc mo┼╝e, wyczu┼é rezerw─Ö Emmy. Dlatego pozosta┼é z Jane, co mu akurat wyjdzie na dobre, bo Emma nie jest dla niego. To tylko oczywi┼Ťcie prywatna hipoteza smile Ale jestem przekonany, ┼╝e ka┼╝dy normalny facet gdyby zobaczy┼é te dwie Emmy to do KB by si─Ö u┼Ťmiechn─ů┼é a na GP by patrzy┼é z podziwem. To oczywi┼Ťcei kwestia gustu, ale w tym GP jest bli┼╝sza orygina┼éowi. I, dodam, znacznie ciekawsza. Z Emma GP cz┼éowiek by si─Ö nie nudzi┼é, a r├│nowczesnie by┼éby absolutnie przekonany, ze spotka┼é osob─Ö, kt├│ra b─Ödzie najlepsz─ů partnerk─ů. Dok┼éadnie tak j─ů widzia┼é Knightley: pomimo wad bez wad smile

Offline

 

#136 2008-12-04 19:51:07

Gabra
U┐ytkownik

Re: "Emma" - dwie ekranizacje

Tak na marginesie mam w┼éasna hipotez─Ö co do zachowa┼ä Churchila. O┼Ťwiadczy┼é si─Ö Jane, ale gdy spotka┼éa Emm─Ö ona go oczarowa┼éa. I ch┼éop ┼╝a┼éowa┼é, ┼╝e da┼é s┼éowo Jane. Ale wstyd mu by┼éo si─Ö wycofa─ç i, byc mo┼╝e, wyczu┼é rezerw─Ö Emmy. Dlatego pozosta┼é z Jane, co mu akurat wyjdzie na dobre, bo Emma nie jest dla niego. To tylko oczywi┼Ťcie prywatna hipoteza smile

Sorry ale musz─Ö: Austen nie Austin

Bardzo jestem ciekawa sk─ůd takie przypuszczenie, i licz─Ö, ┼╝e podzielisz si─Ö swoimi przemy┼Ťleniami na ten temat smile

Co do gry KB i GP to cho─ç moja sympatia le┼╝y zdecydowanie po stronie tej pierwszej, to przyznaj─Ö, ┼╝e Emma zosta┼éa przez Gwyneth zagrana brawurowo. Za zdecydowany minus tej ekranizacji uwa┼╝am obsadzenie w roli Harriet Toni Collette. Chocia┼╝ ta posta─ç nie le┼╝y w kr─Ögu moich sympatii, to jednak zar├│wno ksi─ů┼╝ka jak i film po┼Ťwi─Öcaj─ů jej do┼Ť─ç sporo miejsca, wi─Öc pewne oczekiwania wobec niej mia┼éam. Dla mnie Harriet powinna by─ç s┼éodkim, g┼éupiutkim, m┼éodym dziewcz─Öciem. Wed┼éug mnie obsadzenie w tej roli Collette zakrawa na grotesk─Ö. Wiem, ┼╝e Toni nie mia┼éa jeszcze nawet 25 lat, gdy gra┼éa t─Ö posta─ç, ale mimo wszystko wygl─ůda ona bardziej na szacown─ů matron─Ö ni┼╝ na s┼éodkie dziewcz─Ö. Ja w jej grze nie dostrzegam ani naiwno┼Ťci, ani lekko┼Ťci. Ta Harriet jest nieprawdziwa, jak dla mnie ca┼éa kreacja aktorska opiera si─Ö na robieniu jak najg┼éupszej miny.

Offline

 

#137 2008-12-05 07:33:56

rieker
U┐ytkownik

Re: "Emma" - dwie ekranizacje

Skoro bohatorem powie┼Ťci mozna by┼éo spekulowa─ç kto z kim to i ja chyba mog─Ösmile Jane jest idealn─ů kandydatk─ů na ┼╝on─ů. ALe Frank nie jest idealnym kandydatem na m─Ö┼╝a. Wci─ů┼╝ za czym┼Ť/kim┼Ť goni. Zalet Jane nie dostrzega, natomiast jest zbyt ograniczony by dostrzec prawdziw─ů warto┼Ťc Emmy. Imponuje mu tym, co dla niej nie ma wi─Ökszego znaczenia: inteligentnym, czasem z┼éo┼Ťliwym poczuciem humoru, elokwencj─ů. Wi─Öc kto┼Ť taki powinien w┼éa┼Ťnie by─ç pod jej wra┼╝eniem. I my┼Ťl─Ö, ze o┼╝eniony z Jane b─Ödzie od czasu do czasu z zazdro┼Ťci─ů patrzy┼é na Knightleya.
Harriet w powie┼Ťci to pe┼éna ciep┼éa, prostoty, ale zakompleksiona i nie grzesz─ůca inteligencj─ů dziewczyna. I w wersji GP taka jest. W wersji KB natomiast wygl─ůda niemal jak podstarza┼éa, rozhisteryzowana panna. Wystarczy por├│wna─ç jak wyznaje Emmie, ze zgodzi┼éa sie wyj┼Ť─ç za Martina w jednej i drugiej wersji. W wersji KB m├│wi z szybko┼Ťci─ů karabinu maszynowego, jakby relacjonowa┼éa sensacj─Ö z pierwszych stron gazet. W wersji GP m├│wi z nie┼Ťmia┼éo┼Ťci─ů, troch─Ö si─Ö wstydz─ůc i boj─ůc si─Ö reakcji Emmy. ALe wida─ç jaka jest szcz─Ö┼Ťliwa gdy to m├│wi.
Zaczynam podejrzewa─ç, ze Emma nie jest powie┼Ťci─ů dla kobiet. Bo kobiety sa w┼Ťciek┼éa, ze jest taka g┼éupia Harriet, zadufana, wybitnie inteligentna Emma, pope┼éniaj─ůca co krok katastrofalne pomy┼éki. A przecie┼╝ wy takie nie jeste┼Ťcie (we w┼éasnym mniemaniu oczywi┼Ťcie:)). WI─Öc nie dziwie si─Ö, ┼╝e kobiety wol─ů wersj─Ö KB, kt├│ra jest rozwodniona interpretacj─ů powie┼Ťci, podczas gdy wersja GP jest koncentratem, sama esencj─ů.

Offline

 

#138 2008-12-05 09:24:00

Gabra
U┐ytkownik

Re: "Emma" - dwie ekranizacje

rieker napisa│:

Skoro bohatorem powie┼Ťci mozna by┼éo spekulowa─ç kto z kim to i ja chyba mog─Ösmile Jane jest idealn─ů kandydatk─ů na ┼╝on─ů. ALe Frank nie jest idealnym kandydatem na m─Ö┼╝a. Wci─ů┼╝ za czym┼Ť/kim┼Ť goni. Zalet Jane nie dostrzega, natomiast jest zbyt ograniczony by dostrzec prawdziw─ů warto┼Ťc Emmy. Imponuje mu tym, co dla niej nie ma wi─Ökszego znaczenia: inteligentnym, czasem z┼éo┼Ťliwym poczuciem humoru, elokwencj─ů. Wi─Öc kto┼Ť taki powinien w┼éa┼Ťnie by─ç pod jej wra┼╝eniem. I my┼Ťl─Ö, ze o┼╝eniony z Jane b─Ödzie od czasu do czasu z zazdro┼Ťci─ů patrzy┼é na Knightleya.

Oczywi┼Ťcie nie zabieram Ci prawa do w┼éasnej opinii ale wybitnie si─Ö z Tob─ů nie zgadzam. Jest mn├│stwo rzeczy, kt├│re mo┼╝emy zarzuci─ç Frankowi ale z pewno┼Ťci─ů nie to, ┼╝e nie kocha┼é swojej Jane. Czyta┼éam ksi─ů┼╝k─Ö specjalnie pod tym k─ůtem i Austen daje nam mn├│stwo dowod├│w na to uczucie. Czy jest to np. naprawianie okular├│w pany Bates (No i inne wspominane cz─Öste wizyty Franka u pa┼ä Bates. Z ca┼é─ů sympati─ů do nich my┼Ťl─Ö, ┼╝e tylko cz┼éowiek BARDZO zakochany nara┼╝a┼éby si─Ö na takie towarzystwo wink) czy te wszystkie uczucia jakie miotaj─ů Frankiem, gdy pomi─Ödzy nim a Jane dochodzi do "nieporozumie┼ä", lub chocia┼╝by sam fakt, ┼╝e si─Ö z Jane o┼╝eni┼é, mimo, i┼╝ nie mia┼éa ┼╝adnego maj─ůtku. Sama z w┼éasnej woli zwr├│ci┼éa mu dane s┼éowo, wiec jego honor, by na tym nie ucierpia┼é (gdyby przypadkiem go to obchodzi┼éo). Poza tym Frank jest zbyt samolubny aby w chwili kiedy w┼éa┼Ťnie odziedziczy┼é spory maj─ůtek zamiast korzysta─ç z ┼╝ycia mia┼é wi─ůza─ç si─Ö z osob─ů kt├│rej nie kocha┼é. Z kolei nie ma ┼╝adnych sygna┼é├│w, ┼╝e poczu┼é do Emmy co┼Ť wi─Öcej. Ich rozmowy s─ů p┼éytkie, nie pojawia si─Ö w nich nic, co by mia┼éo ┼Ťwiadczyc o jakim┼Ť g┼é─Öbszej wi─Özi mi─Ödzy nimi.


rieker napisa│:

Harriet w powie┼Ťci to pe┼éna ciep┼éa, prostoty, ale zakompleksiona i nie grzesz─ůca inteligencj─ů dziewczyna. I w wersji GP taka jest. W wersji KB natomiast wygl─ůda niemal jak podstarza┼éa, rozhisteryzowana panna. Wystarczy por├│wna─ç jak wyznaje Emmie, ze zgodzi┼éa sie wyj┼Ť─ç za Martina w jednej i drugiej wersji. W wersji KB m├│wi z szybko┼Ťci─ů karabinu maszynowego, jakby relacjonowa┼éa sensacj─Ö z pierwszych stron gazet. W wersji GP m├│wi z nie┼Ťmia┼éo┼Ťci─ů, troch─Ö si─Ö wstydz─ůc i boj─ůc si─Ö reakcji Emmy. ALe wida─ç jaka jest szcz─Ö┼Ťliwa gdy to m├│wi.
Zaczynam podejrzewa─ç, ze Emma nie jest powie┼Ťci─ů dla kobiet. Bo kobiety sa w┼Ťciek┼éa, ze jest taka g┼éupia Harriet, zadufana, wybitnie inteligentna Emma, pope┼éniaj─ůca co krok katastrofalne pomy┼éki. A przecie┼╝ wy takie nie jeste┼Ťcie (we w┼éasnym mniemaniu oczywi┼Ťcie:)). WI─Öc nie dziwie si─Ö, ┼╝e kobiety wol─ů wersj─Ö KB, kt├│ra jest rozwodniona interpretacj─ů powie┼Ťci, podczas gdy wersja GP jest koncentratem, sama esencj─ů.

Przede wszystkim prosz─Ö nie wmawia─ç mi czego┼Ť, czego nie my┼Ťl─Ö. Wiem jaka jest Emma i w┼éa┼Ťnie za to j─ů lubi─Ö. Oczywi┼Ťcie, ┼╝e jest okropna w tym zakochaniu si─Ö w sobie, ale dlatego w┼éa┼Ťnie wzbudza we mnie sympati─Ö. Bo jest prawdziwa, bo mimo jej wad Jane nie zrobi┼éa z niej femme fatale ale stworzy┼éa prawdziw─ů posta─ç, kt├│ra ma ochot─Ö dyrygowa─ç wszystkimi na oko┼éo, ale jednocze┼Ťnie nie robi tego ze z┼éo┼Ťliwo┼Ťci ale po prostu dlatego, ┼╝e chcia┼éaby jak najlepiej. Co do Harriet, to rzeczywi┼Ťcie jej nie lubi─Ö, ale bynajmniej nie jestem w┼Ťciek┼éa, ┼╝e taka Harriet istnieje ale po prostu mnie osobi┼Ťcie dra┼╝ni ta jej g┼éupota i wiem, ┼╝e ja z tak─ů osob─ů d┼éugo bym nie wytrzyma┼éa. Mimo to uwa┼╝am t─Ö posta─ç za ┼Ťwietnie wykreowan─ů, te wszystkie sceny, gdy Emma podaje jej na tacy kolejnych narzeczonych a ona bez mrugni─Öcia okiem ich kupuje s─ů dla mnie po prostu fantastyczne.
A wracaj─ůc do filmu to ja nie zarzucam mu, ┼╝e przedstawi┼é Harriet "jako pe┼én─ů ciep┼éa, prostoty, ale zakompleksion─ů i nie grzesz─ůc─ů inteligencj─ů dziewczyn─Ö" bo wiem, ┼╝e Harriet taka w┼éa┼Ťnie powinna by─ç. Ja po prostu nie kupuj─Ö w tej roli Toni Collette. Jej gra jest dla mnie po prostu sztuczna, patrz─ůc na ni─ů nie widz─Ö g┼éupiutkiej, naiwnej dziewczyny, ale kogo┼Ť kto bardzo mocno stara si─Ö udawa─ç g┼éupiutk─ů naiwn─ů dziewczyn─Ö ale za bardzo jej to nie wychodzi i rzeczywi┼Ťcie ten ko┼äcowy efekt po prostu mnie dra┼╝ni.
Nawi─ůzuj─ůc do przywo┼éanej przez Ciebie sceny poinformowania Emmy o przyj─Öciu przez Harriet o┼Ťwiadczyn pana Martina (wersja z KB) to jest pow├│d dlaczego ona si─Ö tak w┼éa┼Ťnie zachowuje: zakompleksiona, bardzo niepewna siebie boi si─Ö reakcji swojego guru, wi─Öc jest pe┼éna niepokoju, zdenerwowana, chce, zeby ju┼╝ by┼éo po wszystkim.

A tak na koniec: o tych kobietach, to troch─Ö dziwna uwaga. Ka┼╝dy z nas czytaj─ůc ksi─ů┼╝k─Ö czy ogl─ůdaj─ů film na sw├│j spos├│b go interpretuje. Nikt nie robi tego gorzej ani lepiej. To, ┼╝e mam inne ni┼╝ Ty zdanie na ten temat, nie oznacza, ┼╝e Twoje zdanie jest poprawniejsze albo, ┼╝e Ty lepiej zrozumia┼ée┼Ť ksi─ů┼╝k─Ö, wi─Öc wiesz, kt├│ra wersja ekranizacji jest lepsza. To nie jest tak, ┼╝e kobiety nie lubi─ů Emmy. Chyba nikt nie zadawa┼é by sobie trudu cho─çby dyskutowania o tym, kt├│ra wersja ekranizacji jest lepsza gdyby doszed┼é do wniosku, ┼╝e tak naprawd─Ö takich kobiet jak Emma nie ma a Austen co┼Ťtam sobie uroi┼éa w swoim ma┼éym staropanie┼äskim m├│zd┼╝ku. My po prostu mamy swoje zdanie i swoj─ů wizj─Ö zar├│wno ksi─ů┼╝ki jak i filmu, kt├│ra ma prawo by─ç inna u ka┼╝dej osoby.

Offline

 

#139 2008-12-05 10:55:24

rieker
U┐ytkownik

Re: "Emma" - dwie ekranizacje

Chyba ciut zbyt powa┼╝nie wzi─Ö┼éa┼Ť m├│j ostatni tekst. Zw┼éaszcza ostatni akapit. Ale to przyjemne, gdy kto┼Ť odbiera tak do ko┼äca serio i nawet si─Ö unosi:)
Ale co do Franka o tyle sie nie zgadzam, ze nie widz─Ö w nim dostatecznego poziomu dojrza┼éo┼Ťci, od kt├│rej mo┼╝naby m├│wi─ç, ze kto┼Ť jest w pe┼éni ┼Ťwiadomy tego co robi. To, ze jego rozmowy z Emma sa p┼éytkie wyniak wy┼é─ůcznie z tego, ┼╝e sam Frank jest p┼éytki. Nie s─ůdz─Ö by z Jane romawia┼é jak intelektualista. natomiast fakt, ze tak d┼éugo prowadzi┼é dziwn─ů gr─Ö siadczy o nim jak najgorzej i wystawia ┼Ťwiadectwo niedojrza┼éo┼Ťci.

Offline

 

#140 2008-12-05 21:30:07

Akaterine
Administrator

Re: "Emma" - dwie ekranizacje

rieker napisa│:

W wersji KB natomiast wygl─ůda niemal jak podstarza┼éa, rozhisteryzowana panna. Wystarczy por├│wna─ç jak wyznaje Emmie, ze zgodzi┼éa sie wyj┼Ť─ç za Martina w jednej i drugiej wersji. W wersji KB m├│wi z szybko┼Ťci─ů karabinu maszynowego, jakby relacjonowa┼éa sensacj─Ö z pierwszych stron gazet.

A czy to tak ┼║le? Dla mnie to ca┼ékiem naturalny spos├│b m├│wienia podekscytowanej, zaaferowanej czym┼Ť panny. Ponadto mo┼╝na to zinterpretowa─ç tak, ┼╝e m├│wi szybko, bo boi si─Ö reakcji Emmy i jednocze┼Ťnie chce mie─ç to za sob─ů i nie chce, by Emma jej przerwa┼éa. Tak, jak to napisa┼éa Gabra:

Gabra napisa│:

jest pow├│d dlaczego ona si─Ö tak w┼éa┼Ťnie zachowuje: zakompleksiona, bardzo niepewna siebie boi si─Ö reakcji swojego guru, wi─Öc jest pe┼éna niepokoju, zdenerwowana, chce, zeby ju┼╝ by┼éo po wszystkim.

I ┼╝e Harriet wygl─ůda jak podstarza┼éa panna? Chyba chc─ůc wykaza─ç wy┼╝szo┼Ť─ç ekranizacji z GP troch─Ö przesadzasz wink.


Gabra napisa│:

Dla mnie Harriet powinna by─ç s┼éodkim, g┼éupiutkim, m┼éodym dziewcz─Öciem. Wed┼éug mnie obsadzenie w tej roli Collette zakrawa na grotesk─Ö. Wiem, ┼╝e Toni nie mia┼éa jeszcze nawet 25 lat, gdy gra┼éa t─Ö posta─ç, ale mimo wszystko wygl─ůda ona bardziej na szacown─ů matron─Ö ni┼╝ na s┼éodkie dziewcz─Ö.

Z tym si─Ö zgadzam ca┼ékowicie. A Samanta Morton jest idealna ze swoj─ů delikatn─ů urod─ů. Wygl─ůda jak z obrazka.

rieker napisa│:

Tak na marginesie mam w┼éasna hipotez─Ö co do zachowa┼ä Churchila. O┼Ťwiadczy┼é si─Ö Jane, ale gdy spotka┼éa Emm─Ö ona go oczarowa┼éa. I ch┼éop ┼╝a┼éowa┼é, ┼╝e da┼é s┼éowo Jane. Ale wstyd mu by┼éo si─Ö wycofa─ç i, byc mo┼╝e, wyczu┼é rezerw─Ö Emmy. Dlatego pozosta┼é z Jane, co mu akurat wyjdzie na dobre, bo Emma nie jest dla niego. To tylko oczywi┼Ťcie prywatna hipoteza smile

Z jednego przyczyny Frank nie rozstał się z Jane - bo nie mógł smile. Mężczyzna nie mógł zerwać zaręczyn, bo to było niehonorowe. Prawo do zerwania miała tylko kobieta (wg. biografii JA "Niezłomne serce").

rieker napisa│:

Ale jestem przekonany, ┼╝e ka┼╝dy normalny facet gdyby zobaczy┼é te dwie Emmy to do KB by si─Ö u┼Ťmiechn─ů┼é a na GP by patrzy┼é z podziwem. To oczywi┼Ťcei kwestia gustu, ale w tym GP jest bli┼╝sza orygina┼éowi.

A ja jestem przekonana, ┼╝e by┼éoby odwrotnie wink. GP wykreowa┼éa Emm─Ö jako osob─Ö bardziej sympatyczn─ů. Emma KB jest bardziej niezno┼Ťna i tym samym bli┼╝sza mojej wizji postaci z ksi─ů┼╝ki.

rieker napisa│:

Zaczynam podejrzewa─ç, ze Emma nie jest powie┼Ťci─ů dla kobiet. Bo kobiety sa w┼Ťciek┼éa, ze jest taka g┼éupia Harriet, zadufana, wybitnie inteligentna Emma, pope┼éniaj─ůca co krok katastrofalne pomy┼éki. A przecie┼╝ wy takie nie jeste┼Ťcie (we w┼éasnym mniemaniu oczywi┼Ťcie:)).

Akurat w moim przypadku trafi┼ée┼Ť kul─ů w p┼éot wink. Bo nie do┼Ť─ç, ┼╝e ja nie mam w zwyczaju w┼Ťcieka─ç si─Ö na postaci fikcyjne, a wszystko, co w Emmie mo┼╝e irytowa─ç, jest dla mnie ┼Ťwiadectwem kunsztu JA, ┼╝e tak irytuj─ůc─ů, a przy tym tak prawdziw─ů posta─ç potrafi┼éa stworzy─ç, to jeszcze sama czasami mam wra┼╝enie, ┼╝e bli┼╝ej mi do Emmy ni┼╝ do innej bohaterki austenowskiej smile


"The more I know of the world, the more am I convinced that I shall never see a man whom I can really love."

Offline

 

#141 2008-12-06 11:17:24

AineNiRigani
U┐ytkownik

Re: "Emma" - dwie ekranizacje

swego czasu Emma chyba wygrala na forum w rankingu na najbardziej urocza irytujaca bohaterke (chyba razem z katarzyna Morland). Ciagle pojawialo sie porownanie do Marianny, rownie irytujacej bohaterki, ktora od Emmy wyroznialo to, ze jak Emma wzbudzala usmiech i sympatie pomimo swojej irytujacej natury, tak Marianne kazda z nas miala ochote trzasnac w pysk (o przepraszam - w twarz big_smile). Jak to stwierdzila bodajze Matka Przedluzona "Emmy po prostu nie da sie nie lubiec".


Nawet kojot na kamieniu mo┼╝e dosta─ç wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#142 2008-12-06 12:15:17

rieker
U┐ytkownik

Re: "Emma" - dwie ekranizacje

za┼╝arta dyskusja si─Ö wywi─ůza┼éa smile Ale gdyby wszyscy mioeli takie same pogl─ůdy i gusty ┼Ťwiat by┼éby nudny. A w dyskusji nalezy zawsze wyostrza─ç pogl─ůdy wi─Öc i ja to robi─Ö. Mi Harriet z wersji bardziej odpowiada, bo w niej jest widoczna ca┼éa ni─Ösmia┼éo┼Ťc ale te┼╝ i ciep┼éo i dobro, jak w powie┼Ťci. Brak jej m─ůdro┼Ťci, ale tez taka jest. Co do owej sceny gdyby zachowanie wynika┼éo z impulsu to bym si─Ö zgodzi┼é. Ale Harriet musia┼éa si─Ö sporo borykac z sama sob─ů zanim przysz┼éa do Emmy, wi─Öc na pewno przysz┼éa pe┼éna obaw i l─Öku. Bronia Harriet jest dobro─ç, serdeczno┼Ť─ç. I w wersji GP tak si─Ö zachowa┼éa. Nie spos├│b si─Ö nie usmiechn─ů─ç, gdy z takim l─Ökim ale te┼╝ prze┼Ťwiadczeniem o swym szcz─Ö┼Ťciu m├│wi.
Zgadzam sie, ┼╝e Frank nie m├│g┼é si─Ö wycofa─ç (choc przpadk├│w zerwania zar─Öczyn tak┼╝e w eopce JA by┼éo pewno mn├│stwo). Ale pytanie jest czy chcia┼éby. Mi si─Ö wydaje, ze mia┼é dylemat odno┼Ťnie tego. Frank nie jest jednak osoba wyrachowan─ů, jak Elton, nie kalkuluje co mu sie op┼éaca. Kieruje si─Ö raczej impulsami, kaprysami. Ale dlatego stan─ů┼é przed dylematem. Nie wiadomo jednak czy nie zdecydowa┼éby si─Ö na zerwanie z Jane gdyby Emma (teoretyzujmy) zach─Öca┼éa go do o┼Ťwiadczyn. Skrupu┼éy, ale tez postawa Emmy zdecydowa┼éy, ze pozosta┼é przy Jane. To naturalnie moja interpretacja.
Emma, taka jaka jest u JA ( i wersjii GP, co od siebie dodam) jest osob─ů poci─ůgaj─ůc─ů. Niech─Ö─ç mo┼╝e wzbudzi─ç jedynie w osobnikach pokroju Elton├│w. Dlatego wg mnie bardzo dobrze ┼Ťwiadczy o Tobie predylekcja wzgl─Ödem Emmy.

Offline

 

#143 2008-12-06 14:18:02

Gabra
U┐ytkownik

Re: "Emma" - dwie ekranizacje

Ale nie zapominajmy, ┼╝e Jane zerwa┼éa z Frankiem, zwr├│ci┼éa mu wszystkie listy i przyj─Ö┼éa ju┼╝ nawet posad─Ö guwernantki. A co wi─Öcej, w tym czasie Emma nie by┼éa jeszcze zar─Öczona z Knightleyem a Frank dopiero co odziedziczy┼é maj─ůtek wi─Öc tak naprawd─Ö gdyby zale┼╝a┼éo mu na Emmie, mia┼é drog─Ö woln─ů.

Offline

 

#144 2008-12-06 21:44:04

rieker
U┐ytkownik

Re: "Emma" - dwie ekranizacje

Mia┼éby? Chyba nie. Musia┼éby postawic wszystko na jedna kart─Ö. Pozostane z Jane by┼éo dla niego wyborem strategii bezpiecznej. Nie ma podstaw by watpi─ç, ze by┼é z ni─ů zwi─ůzany uczuciem (cho─ç pytanie czy to by┼éa prawdziwa mi┼éo┼Ť─ç). A nie m├│g┼é w─ůtpi─ç w mi┼éo┼Ť─ç Jane. Tymczasem mia┼é prawo w─ůtpi─ç w mi┼éo┼Ťc Emmy. Boj─ůc sie ryzyka post─ůpi┼é jak wielu innych, w podobnej sytuacji. Ilu┼╝ ludzi zdecydowa┼éo si─Ö na ┼Ťlub boj─ůc si─Ö dyskomfortu z powodu z┼éamania obietnic, mimo, ┼╝e mieli w─ůtpliwo┼Ťci co do swego uczucia. Tym bardziej tak postapi┼é, ┼╝e m├│g┼é w ten spos├│b wyda─ç sie porz─ůdny we w┼éasnych oczach. Warto w tym kontek┼Ťcie zwr├│cic uwag─Ö na ostani─ů scen─Ö, ze ┼Ťlubu (konsekwentnie wersja GP), w┼éa┼Ťciwie tylko kr├│ciutkie uj─Öcie. Jane jest szcz─Ösliwa, wygl─ůda pi─Öknie, Frank sie usmiecha patrz─ůc na Emm─Ö.Przy odrgobinie "dobrej woli" mo┼╝na sie doszuka─ç w tym spojrzeniu pewnej nostalgii smile

Offline

 

#145 2008-12-06 22:24:34

Tamara
U┐ytkownik

Re: "Emma" - dwie ekranizacje

Nad Frankiem wg. mnie unosi si─Ö duch Willoughby'ego - przyjemno┼Ť─ç i wygoda przede wszystkim , a ┼╝e przy okazji mo┼╝na sobie poflirtowa─ç z pann─ů dziedziczk─ů i ponabija─ç z innych - tym weselej . Tak si─Ö nie zachowuje zaprawd─Ö zakochany m─Ö┼╝czyzna - nie podrywa bezczelnie innej w obecno┼Ťci ukochanej i to tak wiarygodnie . Dlatego przychylam si─Ö do zadania Knightleya o nim i nie bardzo wierz─Ö w jego gor─ůc─ů mi┼éo┼Ť─ç do Jane - w swoich deklaracjach i zachwytach wydaje mi si─Ö niewiarygodny .

Offline

 

#146 2008-12-07 17:41:47

Ulka
U┐ytkownik

Re: "Emma" - dwie ekranizacje

Je┼Ťli nawet nie zgadzam si─Ö z riekerem w interpretacji Franka do ko┼äca, to co┼Ť jest w tym, co m├│wi. Po zerwanych zar─Öczynach Jane mog┼éa Frankowi wyda─ç si─Ö zn├│w bardziej poci─ůgaj─ůca - jako ta, kt├│r─ů trzeba na nowo zdobywa─ç, czy┼╝ nie? wink


"cierpliwo┼Ť─ç - spok├│j ┼╝e przecie┼╝ si─Ö stanie"
(Ks. J. Twardowski)

Offline

 

#147 2008-12-07 17:52:54

AineNiRigani
U┐ytkownik

Re: "Emma" - dwie ekranizacje

a ja musze jednak przyznac, ze jak lubie Gwyneth, tak Emma Kate wzbudza we mnie wieksza sympatie swoja mlodoscia, swiezoscia. Emma Gwyneth jest wyrachowana, przez co w calej historii mam wrazenie, ze Emma dziala z premedytacja. Kate oddaje Emmie mlodosc i wrazenie realnosci i prawdziwosci charakterologicznej. W austenowskiej Emme pojawia sie uniwersalny typ inteligentnej nastolatki, przeswiadczonej o wlasnej wartosci, inteligencji i madrosci. Dziewczyny, ktora pomimo dobrego serca, zjadla wszystkie rozumy i w swojej pysze chce wszystkim ukladac zycie - jak ja czesto je widywalam w szkole. Jak ja czesto ja widywalam w lustrze 10-15 lat temu big_smile Emma GP nie dziala w przyplywie niedoswiadczenia i mlodosci, a wyrachowania i jakiejs takiej permamentnej glupoty.
No i chyba wole Marka Stronga big_smile


Nawet kojot na kamieniu mo┼╝e dosta─ç wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#148 2008-12-07 19:29:38

rieker
U┐ytkownik

Re: "Emma" - dwie ekranizacje

Widz─Ö, ze co┼Ť w sprawie Franka uda┼éo mi sie wytargowa─ç smile Owszem, zachowanie Jane zmusi┼éa go do decyzji i w sumie na tym dobrze wyjdzie. To nie jest z┼éy facet tylko nieco niedojrza┼éy.
Gorzej z GP. Tu trzeba prowadzic analize w dw├│ch p┼éaszczyznach. Na poziomie indywidualnej wrazliwo┼Ťci. Te ka┼╝dy ma inn─ů i nie przekonam zapewna kogo┼Ť komu bardziej odpowiada KB. Cho─ç ja zupe┼énie inaczej odbieram interpretacj─Ö GP. KB dla mnie to ciep┼ée kluchy przy GP. W interpretacji GP Emma nie jest wg mnie wyrachowana lecz absolutnie przekonana, ze wie lepiej. Ale potrafi si─Ö rozp┼éaka─ç. I tak bardzo prze┼╝ywa w┼éasne omy┼éki. Gdy si─Ö z┼éo┼Ťci to si─Ö z┼éo┼Ťci, ale gdy si─Ö usmiecha staje si─Ö anio┼éem.
I na poziomie warsztatu aktorskiego. Pod tym wzgl─Ödem wy┼╝szo┼Ťc GP dla mnie nie ulega w─ůtpliwo┼Ťci. POtrafi by─ç zabawna, paskudna, bystra i rozczulaj─ůca. KB gra natomiast ca┼éy czas tak samo. KB nie kreuje postaci, po prostu sie porusza i cos m├│wi. To za trudna rola dla niej. KB pasuje do r├│l w rodzaju Igraszki losu, nie wymagaj─ůcych zbyt wiele, gdzie wystarczy by─ç sympatyczn─ů. GP jest w stanie wydobyc ca┼ée bogactwo Emmy. Od dziewczynki do kobiety. A KB jest caly czas 21-letni─ů dziewczyn─ů.

Offline

 

#149 2008-12-08 21:51:44

Gabra
U┐ytkownik

Re: "Emma" - dwie ekranizacje

rieker napisa│:

Mia┼éby? Chyba nie. Musia┼éby postawic wszystko na jedna kart─Ö. Pozostane z Jane by┼éo dla niego wyborem strategii bezpiecznej. Nie ma podstaw by watpi─ç, ze by┼é z ni─ů zwi─ůzany uczuciem (cho─ç pytanie czy to by┼éa prawdziwa mi┼éo┼Ť─ç). A nie m├│g┼é w─ůtpi─ç w mi┼éo┼Ť─ç Jane. Tymczasem mia┼é prawo w─ůtpi─ç w mi┼éo┼Ťc Emmy. Boj─ůc sie ryzyka post─ůpi┼é jak wielu innych, w podobnej sytuacji. Ilu┼╝ ludzi zdecydowa┼éo si─Ö na ┼Ťlub boj─ůc si─Ö dyskomfortu z powodu z┼éamania obietnic, mimo, ┼╝e mieli w─ůtpliwo┼Ťci co do swego uczucia. Tym bardziej tak postapi┼é, ┼╝e m├│g┼é w ten spos├│b wyda─ç sie porz─ůdny we w┼éasnych oczach. Warto w tym kontek┼Ťcie zwr├│cic uwag─Ö na ostani─ů scen─Ö, ze ┼Ťlubu (konsekwentnie wersja GP), w┼éa┼Ťciwie tylko kr├│ciutkie uj─Öcie. Jane jest szcz─Ösliwa, wygl─ůda pi─Öknie, Frank sie usmiecha patrz─ůc na Emm─Ö.Przy odrgobinie "dobrej woli" mo┼╝na sie doszuka─ç w tym spojrzeniu pewnej nostalgii smile

Tylko, ┼╝e ja nadal nie widz─Ö powodu dlaczego taki facet jak Frank - m┼éody, przystojny, bogaty, niezbyt powa┼╝nie podchodz─ůcy do ┼╝ycia mia┼éby wybiera─ç bezpieczn─ů opcj─Ö. Nawet je┼Ťli przyjmiemy, ┼╝e mia┼é ┼Ťwiadomo┼Ť─ç, ┼╝e nie mo┼╝e liczy─ç na r─Ök─Ö Emmy, c├│┼╝ mu szkodzi┼éo powalczy─ç o ni─ů? W ko┼äcu on nie wiedzia┼é o uczuciu Emmy do Knightleya ( w tym czasie nawet Emma o nim nie wiedzia┼éa) a na pocz─ůtku ich znajomo┼Ť─ç by┼éa dosy─ç za┼╝y┼éa, wi─Öc czemu nie mia┼éby spr├│bowa─ç tego odbudowa─ç? Frank nie jest typem m─Öczennika, kt├│ry robi co┼Ť bo tak trzeba. On robi co┼Ť bo tak jest lepiej dla niego. Mo┼╝e nasze opinie tak zasadniczo si─Ö r├│┼╝ni─ů, bo ja jednak opieram si─Ö przede wszystkim na ksi─ů┼╝ce, a w ekranizacji z GP w─ůtek Franka i Jane jest potraktowany do┼Ť─ç powierzchownie.

Co do umiej─Ötno┼Ťci aktorskich KB to polecam film "Snow Angels" - zdecydowanie nie s─ů to "Igraszki Losu" (kt├│re zreszt─ů bardzo lubi─Ö).

Offline

 

#150 2008-12-09 07:49:57

pak4
U┐ytkownik

Re: "Emma" - dwie ekranizacje

Ale po co Frank mia┼é si─Ö zaleca─ç do Emmy?! Jane ma tylko jedn─ů wad─Ö -- jest biedniejsza. Poza tym g├│ruje nad Emm─ů, co zreszt─ů Emm─Ö do niej zniech─Öca*. Owszem, para przechodzi kryzys, ale zar├│wno Emma nie traktuje swoich zwi─ůzk├│w z Frankiem powa┼╝nie (imponuje jej to, co odbiera za jego zaloty, ale nic wi─Öcej -- przecie┼╝ mo┼╝emy por├│wna─ç zachowanie Emmy w stosunku do Franka, jak i do Knightleya), jak i sam Frank sugeruje, ┼╝e robi┼é to tylko dlatego, by odsun─ů─ç od siebie potencjalne podejrzenia.

----
*) Oczywi┼Ťcie, nie mo┼╝na wykluczy─ç, ┼╝e chodz─ůca doskona┼éo┼Ť─ç Jane Fairfax gra m─Ö┼╝czy┼║nie w ten spos├│b na nerwach. Ale Frank wydaje sie osob─ů zbyt lekk─ů i zbyt zakochan─ů by mu to robi┼éo r├│┼╝nic─Ö.


Oddaj wierzbie
Ca┼é─ů nienawi┼Ť─ç, ca┼ée po┼╝─ůdanie
Twego serca.

Basho (1644-1695)

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB