Ogród Jane Austen

Strona poświecona Jane Austen

Nie jesteś zalogowany.

Ogłoszenie

#1 2005-08-05 19:54:22

Julianna
Użytkownik

Bride and Prejudice

Mia?am okazj? obejrze? ju? indyjsk? wersj? "Dumy...". Jak przysta?o na Hindusów, zrobili film z rozmachem. Okre?li?abym go jako musical. Zreszt? ?wietny! Odtwórcy g?ównych ról to baaardzo przystojny Martin Henderson i by?a miss ?wiata - pi?kna hinduska aktorka, której nazwiska teraz nie pami?tam. Jedno w tym filmie jest dziwne. Nie ma ani jednego poca?unku. Mo?e to typowe dla Bollywood? Pozdrawiam.


Tylko wiara prowadzi do cudu...

Offline

 

#2 2005-08-06 15:34:09

AineNiRigani
Użytkownik

Re: Bride and Prejudice

Jedno w tym filmie jest dziwne. Nie ma ani jednego poca?unku. Mo?e to typowe dla Bollywood? Pozdrawiam.

?wiat Bollywoodu rz?dzi sie swoimi w?asnymi prawami i tak:
1. Wszystkie one s? oparte na jednym i tym samym schemacie (skomplikowana mi?o??, pe?na trudno?ci, sprzeciwu rodziców, ?rodowiska, otoczenia). "W praktyce oznacza to po prostu bohatera, który walczy o ukochan? z jej rodzin?, przy okazji sprzeciwiaj?c si? korupcji".
2. scenariusz nie jest z wa?ny. wa?ne jest efekt, malowniczo?? filmu, bogactwo (stroje, uczucia, scenografia)
3. Zawsze jest "ten dobry" i "ten s?y". Oczywi?cie "ten z?y" ginie lub zostaje wyeliminowany, a mi?o?? i szcz??cie nie ma ju? przeszkód.
4. Co ile?tam minut musi by? piosenka.Rekordem jest produkcja " Indra Sabha" z 1932 w której by?o 72 piosenki.
5. Oczywi?cie piosenki nie mog? obej?? si? bez ta?ców, wi?c aktorzy zaczynaj? podskakiwa? sobie w najmniej spodziewanym momentach. zosta? nawet stworzony specjalny taniec Bollywoodu.
6. Wplecenie dzisi?tkowych ilo?ci piosenek nie stanowi problemu, poniewa? najkrótszy film tra 3 godz. Ale takie produkcje s? wypuszczane raczej na zachodni rynek.
7. Dialogi nie s? wa?ne. Jest to dodatek, bez którego film mo?e si? obej??, tak wi?c s? ograniczone do minimum. Najwa?niejsze s? piosenki i "gra" twarz? (w praktyce przejaskrawianie mimiczne:Dbig_smile)
8. Bollywod wykreowa? gwiazdy, które s? nieroz??cznym elementem produkcji. Dostaj? olbrzymie ga?e, ale ich obecno?? jest po prostu obowi?zkowa. S? niczym bogowie i boginie dla biedot hinduskich. Niedost?pnym, a jednak jak?e namacalnym idolem.
9. W hinduskim filmie NIE MO?NA zobaczy? nie tylko sceny ?ó?kowej, ale te? i poca?unku!!. Jest to zakazane. Mi?o?? wyra?a si? jedynie poprzez ?zawe patrzenie sobie w oczka, t?skne zawodzenie i podskakiwanie w ta?cach (a i to co bardziej konserwatywni traktuj? jako demoralizacj? m?odzie?ybig_smilebig_smile)

I na koniec ciekawostka. Podobno na mod?? hindusk? zosta? przerobiony "Krótki film o mi?o?ci" Kie?lowskiego. Mam to przed oczami - Lubaszenko w czerwono-b?ekitnym zwiewnym stroju podskakuje przed pomara?czowo-zó?t? Szapo?owsk? ?piewaj?c rzewnie z ?zami jak grochy sp?ywaj?cymi ze smag?ej twarzy, wyznaje jak j? kocha. I przeprasza szczerze za to, ?e podgl?da? jak ona pisze swoje wiersze (bo có? innego mo?e robi? w swoim mieszkaniu kobieta lol lol )

pozdrawiam serdecznie


Nawet kojot na kamieniu mo?e dosta? wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#3 2005-08-08 17:55:41

Julianna
Użytkownik

Re: Bride and Prejudice

Podobno 3 lata temu znie?li zakaz ca?owania si? w indyjskich produkcjach filmowych, ale jak wida? dla nich nadal jest to "nienaturalne". A my, zw?aszcza kobiety, na takie poca?unku czekamy z takim ut?sknieniem... :oops: . Mo?e zrobimy ranking najwspanialszych scen mi?osnych w filmach, np. "Najpi?kniejszy poca?unek by? w ... (i tutaj nast?puje wymiana tytu?u filmu)? Ja typuj? "Top Gun" z Tomem Cruisem. Ten moment na ulicy wink . A Wy?


Tylko wiara prowadzi do cudu...

Offline

 

#4 2005-08-11 22:50:36

AineNiRigani
Użytkownik

Re: Bride and Prejudice

Tak na szybko, to przychodzi mi do g?owy przede wszystkim poca?unek z "Przypadkowej dziewczyny". Taki spontaniczny i szczery.


Nawet kojot na kamieniu mo?e dosta? wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#5 2005-08-12 15:29:11

Julianna
Użytkownik

Re: Bride and Prejudice

Powiedz co? o fabule tego filmu, bo sam tytu? nic mi nie mówi. Dla mnie wyj?tkowy jest jeszcze film: "Love Actually", w którym gra oczywi?cie Colin Firth. Tam gra pisarza, który zatrudnia s?u??c? pochodz?c? z Portugalii. Niestety nie mog? si? porozumie?, gdy? ona w ogóle nie zna angielskiego, a on portugalskiego. Pomimo tego mi?dzy nimi rodzi si? mi?o??. Jest taka scena po?egnania. To ju? koniec pracy, on wyje?d?a i wtedy... ona go ca?uje. A potem odchodzi. A on stoi taki nieporadny, zdziwiony, oszo?omiony, prawdopodobnie zagubiony w swoich uczuciach. Ta scena jest s?odka. Colin te?!!! wink


Tylko wiara prowadzi do cudu...

Offline

 

#6 2005-08-12 15:40:28

AineNiRigani
Użytkownik

Re: Bride and Prejudice

Powiedz co? o fabule tego filmu, bo sam tytu? nic mi nie mówi. Dla mnie wyj?tkowy jest jeszcze film: "Love Actually", w którym gra oczywi?cie Colin Firth.

Wiem, znam, mam. Osobi?cie bardziej podoba?y mi si? dodatki. Chocia? swoj? drog? ciekawa jestem dlaczego w tak wielu filmach przewija si? ten motyw skakania do jeziora i mokrej koszuli. Nie ogl?da?am wszystkich, ale to jest ju? 3 (na 4 ogl?dni?te lol )

Co do Przypadkowej dziewczyny. Przepisz? streszczenie z onetu:
W ?yciu Helen, mieszkaj?cej w Londynie specjalistki od reklamy, wszystko jest w najlepszym porz?dku. Ma ciekaw? prace, któr? wykonuje z prawdziw? pasj? i mieszka z ch?opakiem - wybijaj?cym si? powie?ciopisarzem. Do czasu... Pewnego dnia sprawy przybieraj? zaskakuj?cy obrót, Helen nieoczekiwanie traci prace, a kiedy spieszy si?, na stacj? metra by zd??y? na poci?g, jej ?ycie nieoczekiwanie zaczyna biec dwoma torami. W pierwszej wersji Helen udaje si? zd??y? na metro, w którym spotyka sympatycznego nieznajomego - Jamesa, który wp?ynie na jej dalsze ?ycie, zmieniaj?c je diametralnie. W drugiej wersji Helen spó?nia si? na metro, ulega niegro?nemu wypadkowi i trafia na pogotowie. Pó?niej wraca do domu. W g?ównych rolach Gwyneth Paltrow i John Hannah.

Konwencja przypomina Lola rennt!. Co by by?o gdyby. Jak to przypadek mo?e rz?dzi? cz?owiekiem. Ale jednocze?nie zako?czenie sugeruje, ?e gdzie? tam jest zapisane nasze przeznaczenie i niezale?nie któr? drog? wybierzemy (czy zostanie za nas wybrana), prowadzi do tego samego celu. Do?? optymistyczne, prawda? big_smilebig_smilebig_smile


Nawet kojot na kamieniu mo?e dosta? wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#7 2005-08-12 20:28:18

aire
Użytkownik

Re: Bride and Prejudice

Tak, "Przypadkowa dziewczyna" jest naprawd? kochanym filmem, szczególnie przypad?y mi do gustu kwestie Johna Hannah, ze wspania?ym:
"- Always remember what the Monty Python's used to said!
- What? Always look at the bright side of life?
- No! Nobody expects the spanish inquisition!" big_smile
Co do Colina to zauwazy?y?cie jak cz?sto gra facetów porzucanych przez ?ony/narzeczone itp?Czy?by jaki? kompleks? :twisted:
A widzia?a która? z Was (wiem, to troche nie na temat,ale tak a propos mi?o?ci i w ogóle wink ) film "Niebo"? Z Cate Blanchett i Giovanim Ribisim??

Offline

 

#8 2005-08-12 20:36:44

AineNiRigani
Użytkownik

Re: Bride and Prejudice

Co do Colina to zauwazy?y?cie jak cz?sto gra facetów porzucanych przez ?ony/narzeczone itp?Czy?by jaki? kompleks? :twisted:

Mo?e chodzi o twarz? Tak? z lekka ciapowat?? Wymarzona ofiara itp. I te kr?cone w?oski? big_smilebig_smilebig_smilebig_smile


Nawet kojot na kamieniu mo?e dosta? wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#9 2005-08-12 20:44:18

aire
Użytkownik

Re: Bride and Prejudice

Dok?adnie...dok?adnie... :twisted:
I te oczka, mówi?ce "i co ja teraz mam zrobi?" 8O <no dobrze, z tymi ju? troch? przesadzi?am wink )
Ale co? w tym musi by?, ?e grywa takie "ciapy" (nie ura?aj?c nikogo, sama bardzo lubi? CF). Chocia? jest film, w którym gra zmanierowanego arystokrat?, tak bardzo zmanierowanego, ?e zakrwawa na geja. Film nazywa si? "Zwi?zki rodzinne" i by? swego czasu cz?sto wy?wietlany w telewizji Puls :?

Offline

 

#10 2005-08-12 20:59:07

AineNiRigani
Użytkownik

Re: Bride and Prejudice

Chocia? jest film, w którym gra zmanierowanego arystokrat?, tak bardzo zmanierowanego, ?e zakrwawa na geja. Film nazywa si? "Zwi?zki rodzinne" i by? swego czasu cz?sto wy?wietlany w telewizji Puls :?

Ogl?da?am (chocia? po w?osku, wi?c mog?am nie wychwyci? wszystkiego big_smile)
Osobi?cie wol? jednak porównanie z Valmont'em. Bo?e, ile on tam mia? sexu!!! Taki facet mo?e powali? na kolana!!! Przyznaj? uczciwie - przez kilka dni chodzi?am sko?owana big_smilebig_smile


Nawet kojot na kamieniu mo?e dosta? wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#11 2005-08-12 21:00:13

Julianna
Użytkownik

Re: Bride and Prejudice

A mnie ta jego "ciapowato??" kr?ci. Gdy widz? (ogl?daj?c film po raz n-ty) jak stoi taki bezradny i zdziwiony, to sama mam ochot? podej?? i go poca?owa?! roll I jeszcze ma taki wyraz twarzy, gdy patrzy na ukochan? (tak by?o w "Dumie.." i w "Bridget..."), jakby chcia? co? powiedzie?, ale jego usta poruszaj? si? bezg?o?nie. To te? jest s?odkie!!! Och, Colin, zawróci?e? nam w g?owie...! :oops: [/code]


Tylko wiara prowadzi do cudu...

Offline

 

#12 2005-08-12 21:02:59

Julianna
Użytkownik

Re: Bride and Prejudice

A w Valmoncie nie podoba? mi si?. No, mo?e tylko troszk? - wtedy gdy przewróci? wann? z hrabin? w ?rodku (bra?a k?piel). Oooo, wtedy zyska? w moich oczach bardzo!!!


Tylko wiara prowadzi do cudu...

Offline

 

#13 2005-08-12 21:05:44

AineNiRigani
Użytkownik

Re: Bride and Prejudice

Musz? przyzna?, ?e raczej lec? na bawidamków lol lol W przypadku Bridget, bardziej w moim stylu by?by Daniel. A poza tym wol? blondynów big_smilebig_smile
Nie, zdecydowanie lubi? facetów. Za wo?kami zbo?owymi zdecydowanie nie przepadam big_smile
Ale w przypadku Beidget jedno mnie mocno ruszy?o: Colin bardzo ?adnie chodzi.


Nawet kojot na kamieniu mo?e dosta? wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#14 2005-08-12 21:11:50

AineNiRigani
Użytkownik

Re: Bride and Prejudice

A w Valmoncie nie podoba? mi si?. No, mo?e tylko troszk? - wtedy gdy przewróci? wann? z hrabin? w ?rodku (bra?a k?piel). Oooo, wtedy zyska? w moich oczach bardzo!!!

Osobi?cie lubi? ludzi, którzy ci?sz? si? ?yciem. Sama nale?? do takich osób i poci?gaj? mnie przewa?nie faceci, którzy podchodz? do siebie, do mnie, do otaczaj?cego ?wiata, z poczuciem humoru i optymizmem. W tym konkretnym przypadku, wygl?d nie ma dla mnie wi?kszego znaczenia. A przyznam uczciwie: zawsze lecia?am na u?miechni?tych facetów big_smilebig_smile
A w Valmoncie Colin u?miecha si? du?o i cz?sto. Mo?e dlatego w?a?nie Valmont zrobi? na mnie takie wra?enie? I pewnie dlatego jest to jedyny film, w którym Colin podoba mi si? jako facet big_smile

P.S. Chocia? nie obra?am si? je?li facet ma d?ugie w?osy i odlotowe brwi big_smilebig_smile


Nawet kojot na kamieniu mo?e dosta? wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#15 2005-08-21 22:36:37

fringilla
Użytkownik

Re: Bride and Prejudice

Hehe, ja te? wole z?ych ch?opców, niestety, ale Colin z tym swoim spojrzeniem powala mnie na kolana. To chodzi chyba w?asnie o to spojrzenie zbitego psa, a jednocze?nie wida? od razu, ?e to prawdziwy m??czyzna.

A wracaj?c do poca?unków, uwielbiam ten w Angielskim Pacjencie, kiedy Katharine przychodzi do Almasy'ego po tym, jak wrócili z pustyni. Az ciarki przechodz?. W mojej ukochanej Buffy jest facet, który tak ca?uje, ?e ?z si? nogi robi? mi?kkiie, ale to inna kategoria, bo to serial i to szerzej u nas nieznany wink

A jak ju? jeste?my przy poca?uknach, to co powiedzie na rankng wyzna? mi?osnych? Hehe, Darcy z DiU z 1995 by?by chyba gdzie? na samym ko?cu, i to oba jego wyst?pienia mam na mysli. A ad rem: moje ulubione to chyba z Imperium konratakuje, jak Hana Solo maja wsadzi? do karbonitu, a Leya mówi: Kocham ci?, i on z tym zabójczym usmiechem odpowiada: Wiem o tym. Za ka?dym razem si? wzruszam.

W ogole je?li chodzi i poca?unki i wyznania, to lubie takie pary pomi?dzy którymi co? iskrzy i cz?owiek czeka niecierpliwie kiedy wreszcie co? z tego wyniknie, a jak juz do czego? dochodzi to napi?cie si?ga zenitu.


Pozdr. Agata
gg 5739618

Offline

 

#16 2005-08-22 00:16:52

AineNiRigani
Użytkownik

Re: Bride and Prejudice

Có?, to spojrzenie pana D. ma rzeczywi?cie niezwyk?? moc. Ale je?li ju?, to Colin wspó?czesny bardziej by mnie poci?ga? z tym angielskim poczuciem humoru, który mu wk?adaj? w rol?. To, ?e z pe?n? powag? powie kwesti? humorystyczn?.
Chocia? nadal do?? wyra?nie oddzielam Pana Darciego, Marka Darciego i Colina Firtha big_smilebig_smile Postacie fikcyjne mog? mnie poci?ga?, aktorzy raczej nie.

Co do wyzna?, mo?naby zrobi? dwa równoleg?e rankingi:
1. Najlepsze wyznania
2. Najgorsze wyznania.

Nad pierwsz? kategori? musz? si? chwilk? zastanowi? (chodziasz masz racj? Fringillo - Han Solo z tym swoim "Wiem o tym" jest rzeczywi?cie mocnym kandydatem )
W drugiej kategorii musz? jednak odebra? palm? pierwsze?stwa panu Darciemu na rzecz g?ównego bohatera "Kawalera". Nie pami?tam dok?adnie (to nie jest film, który ogl?da si? kilkakrotnie), ale co? w stylu "Je?li zrobisz kup? trzeba spu?ci? wod?"


Nawet kojot na kamieniu mo?e dosta? wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#17 2005-08-22 17:08:02

Anonymous
Gość

Re: Bride and Prejudice

Wczoraj widzialam wlasnie ten film i brak pocalunku tez mnie zastanowil.W ogole to pierwsza Bollywodzka prod., ktora widzialam i faktycznie bylam troche w szoku jak ni z tego ni z owego ludzie zaczynali spiewac sobie i podrygiwac na ulicy, ale coz, co kraj to obyczaj.Uwazam, ze osadzenie akcji we wspolczesnych Indiach jest bardzo OK., bo ich mentalnosc jest troche 18 wieczna, wiec fabula nie musiala byc badzo nadciagana (mam na mysli to lapanie mezow i aranzowanie malzenstw).Bardzo mi sie podobal natomiast Pan Collins (Kohli),ktory przyjechal z Krzemowej Doliny po porzadna, hinduska zone- byl jednak o wiele bardziej sympatyczny niz jego pierwowzor! W ogole rezyserka spojrzala chyba laskawszym okiem na wszystkich bohaterow niz Jane Austen, bo ich przywary sa w filmie mocno zlagodzone.

 

#18 2005-08-23 18:43:02

caroline
Użytkownik

Re: Bride and Prejudice

W?a?nie niedawno mia?am okazj? obejrze? B&P, oczywi?cie nieco pirack? wersj?. :-)
Wybór Indii rzeczywi?cie trafny, jest wiele podobie?stw mi?dzy ?wiatem Jane Austen a wspó?czesnymi Indiami, przynajmniej tymi z filmu, bo nie ukrywajmy zaserwowano nam bardzo wylizane i patriotyczne oblicze tego kraju. Mimo niezbyt porywaj?cego aktorstwa i sp?aszczenia wielu w?tków - twórcy po prostu prze?lizgn?li si? po "Dumie i uprzedzeniu" podchwytuj?c tylko g?ówne w?tki, film mia? kilka naprawd? ?wietnych momentów, wi?kszo?? z udzia?em pana Kholi. Pierwsza scena gdy wita si? z rodzin? i porównuje siostry do motyli a pani? domu do Madame Butterfly big_smile, albo scena bójki w kinie, super!
A na koniec - napisy i wy?wietlane przy nich nieudane zdj?cia albo popisy wokalne i taneczne ekipy, gdy wszyscy lekko nabijaj? si? z tej bollywoodzkiej konwecji musicalu. Super!

Offline

 

#19 2005-08-26 19:07:30

sister
Użytkownik

Re: Bride and Prejudice

Te? dopiero co widzia?am ten film...

Jest SUUUPER!!!

w ogóle jako film oczywi?cie, chocia? jako adaptacja powie?ci, te? jest niez?a. Ale mam wra?enie, ?e je?li kto? nie zna fabu?y, to w kilku miejscach móg?by si? pogubi?, nie wy?apa? paru rzeczy...

Ja w ogóle uwielbiam indyjskie filmy... kiedy? mia?am HBO to jak dawali takie filmiki to ogl?da?am w czambu?...

Offline

 

#20 2005-09-10 14:49:17

demi
Użytkownik

Re: Bride and Prejudice

wiecie, ja jak tylko us?ysza?am o tym filmie to go sobie ?ci?gn??am, ale ostatnio mia?am okazj? zobaczy? go w kinie ponownie(posz?am tylko dlatego ?e mia?am darmowe bilety big_smile )
i stwierdzam po raz kolejny zreszt? ?e w kinie ogl?da sie filmy o wiele lepiej, ale to ??dsne odkrycie w sumie, tak czy inaczej jestem tym filmem zauroczona big_smile

Offline

 

#21 2005-09-11 21:24:01

Admete
Użytkownik

Re: Bride and Prejudice

Film ogl?da si? naprawd? dobrze, przy czym ja si? nie zgodz? z twierdzeniem, ?e to produkcja bollywoodzka. Film robili Anglicy i Amerykanie, tylko stylizowali go na film hinduski. Wykorzystali pewne elementy - taniec na pcz?tku filmu, pewnien sposób pokazywania zakochanych, hinduskich aktorów. Reszta to typowa romantyczna komedia plus film muzyczny.
Podoba? mi si? sposób w jaki przerobiono niektóre w?tki i postaciez ksi??ki, zw?aszcza pan Kholi bardzo im si? uda? ;-)


“What makes us human is that we care--and because we care, we never stop trying,"

Commander Jeffrey Sinclair / Babylon 5

Offline

 

#22 2005-09-11 21:31:11

demi
Użytkownik

Re: Bride and Prejudice

owszem, kilka w?tków zmieniono z sukcesem ze tak powiem, ale mi osobi?cie nie podoba?a si? zmiana kolejno?ci dotycz?ca zalotów DArcego do "Lizzy"(nie pami?tam jak jest tam by?o, Lalita chyba), ?e najpierw si? mocno zakochali i dopiero potem on si? pierwszy raz o?wiadcza. Znikn?la tu w ten sposób ca?a przemiana DArcego ze snoba i buffona w mi?ego faceta., Tego mi troch? zabrak?o.

Offline

 

#23 2005-09-15 20:31:05

dorotka
Użytkownik

Re: Bride and Prejudice

No faktycznie... ale by?am tak oczarowana tym klimatem, ?e w ogóle nie zauwa?y?am, ?e brakuje tej przemiany.


Normalnie zacz??am wirtualny ekshibicjonizm big_smile
Mam bloga tongue Kto nie wierzy, niech sprawdzi big_smile

Offline

 

#24 2005-09-18 14:07:01

demi
Użytkownik

Re: Bride and Prejudice

s?uchajcie, nie jestem do ko?ca pewna tego co napisze i prosze o ewentualne skorygowanie moich wiadomo?ci, ale przez przypadek natkn??am si? na fragment teledysku Britney Spears do piosenki bodaj?e "Toxic" czy jak tam si? to pisze i wydawa?o mi si? ?e wyst?pi? w nim matin Henderson czyli Will darcy z komentowanej w tym w?tku wersji "Dumy". Czy to prawda? Czy mam ju? jakies omamy w zwi?zku z jego osob?, no do w sumie facet jest przystojny i ma przepi?kny u?miech :oops:

Offline

 

#25 2005-09-18 18:45:07

caroline
Użytkownik

Re: Bride and Prejudice

Dobrze Ci si? zdaje, to on big_smile

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB