Ogród Jane Austen

Sztuka uwodzenia według Jane Austen

W warszawskim wydaniu gazety „Metro” (09.08.2005) ukazał się artykuł związany z wydaniem książki „Randkowanie wg Jane Austen” autorstwa Lauren Henderson. Z tego co mi wiadomo nie jest to pierwsza książka tej autorki, którą postanowiono wydać w Polsce."DEKALOG RANDKOWICZKI"
Izabela Marczak

Podrywasz facetów jak bohaterka „Seksu w wielkim mieście”? Czytasz amerykańskie poradniki? I wciąż jesteś sama? Zmień doradców.
Żyjesz w świecie silnych kobiet i metroseksualnych mężczyzn. Wierzysz specom od różnych płci, że kobiety są z Wenus, a faceci z Marsa i nigdy się nie rozumieją. Dokładasz do tego wzorce zachowań lansowanych przez twórców serialu „Seks w wielkim mieście”. Efekt? Żałosny. Wprawdzie twoje życie przypomina zabawny scenariusz filmowy, ale to, co skuteczne na ekranie, niekoniecznie sprawdza się w rzeczywistości. Ty jednak się nie poddajesz. Jesteś przecież twardą babką i konsekwentnie wcielasz w życie złote zasady „speców” od damsko-męskich relacji: „Nie dzwonisz do faceta przynajmniej trzy dni po randce”, „Nie zgadzasz się zbyt szybko na następne spotkanie”, „Nie mówisz mu, że go kochasz, bo stanie się panem sytuacji i albo cię przestanie szanować, albo przestraszy się i zwieje”, nie otwierasz się przed facetami, bo oni wolą kobiety tajemnicze”, i wreszcie: „Nie zwlekaj z seksem, bo serce mężczyzny leży poniżej pępka”.
Cudowne rady nie zadziałały? Wyrzuć je więc do śmieci i wróć do zasad stosowanych przez nasze prababki i babki. Jeśli nie masz ochoty zwierzać się pokoleniom kobiet w swojej rodzinie, zajrzyj do książki Lauren Henderson „Randkowanie z Jane Austen”.
Pozycja ta właśnie trafiła do polskich księgarń i kto wie, może obali mit, że związek kobiety i mężczyzny to wieczna walka o dominację. Autorka książki Lauren Henderson, podobnie jak współczesne kobiety na całym świecie, wierzyła poradom lansowanym przez „fachowców” z Hollywood. Choć jest rodowitą Angielką, życie przygnało ją do USA. Tu, słuchając amerykańskich przyjaciół, zaczęła umawiać się na randki. Stosowała wszystkie metody, które jej doradzano: „Nie ufaj byle komu, nie angażuj się za szybko, umawiaj się tylko z takimi, którzy już na odległość śmierdzą kasą”. Niestety, żadna z jej randek nie miała dalszego ciągu. Postanowiła więc porzucić nieskuteczne sposoby i zaryzykować z tradycyjnymi.
Jako miłośniczka Jane Austen („Duma i uprzedzenie”, „Rozważna i romantyczna”, „Emma”), słynnej angielskiej pisarki romansów z życia wyższych sfer na początku XIX wieku, postanowiła sięgnąć do jej powieści i przeanalizować jak radzili sobie z uwodzeniem kobiety i mężczyźni ponad 200 lat temu. I co się okazało? Prawdą jest, że w czasach, kiedy jeszcze nikt nikomu nie wmówił, iż mężczyźni i kobiety pochodzą z różnych planet, panowie byli bardziej szarmanccy i waleczni, a kobiety mniej agresywne i nieufne. Także to, że sposoby na podryw według dawnych panien zdecydowanie różnią się od tych preferowanych przez współczesne dziewczyny.. Ale wbrew pozorom wcale się nie zdezaktualizowały!
Henderson wprowadziła je w życie i, jak zapewnia, dzięki nim jest obecnie w szczęśliwym związku ze swoim amerykańskim (!) partnerem. Kluczem do sukcesu według Jane Austen jest wzajemne zabieganie o siebie, wiara w miłość i przełamanie strachu przed okazywaniem uczuć. I we wszystkich tych kwestiach obowiązuje stuprocentowe równouprawnienie!



SZTUKA UWODZENIA WG JANE AUSTEN

1. Jeśli mężczyzna Ci się podoba, jasno daj mu to do zrozumienia.
2. Nie afiszuj się ze swoimi uczuciami, jeśli nie są w pełni odwzajemnione.
3. Nie stosuj gierek i nie manipuluj ludźmi.
4. Ufaj własnej intuicji.
5. Nie zakochuj się w powierzchownych zaletach.
6. Wybieraj mężczyzn, którzy wydobywają z Ciebie to, co najlepsze.
7. Nie bierz ślubu dla pieniędzy, z wygody lub samotności.
8. Bądź błyskotliwa, ale nie cyniczna, niedyskretna czy okrutna.
9. Cierpliwie czekaj na odpowiedniego mężczyzną.
10. Jeśli Twój ukochany zasłużył na reprymendę, to mu jej udziel.”

Artkuł jest opatrzony portretem Jane Austen oraz (jakżeby inaczej...) zdjęciem z balu (prawdopodobnie z Netherfield) przedstawiające J. Ehle, czyli serialową Lizzy tańczącą z nieznaną postacią (prawdopodobnie jako element tańca z Panem Darcy'm).

sister

sister, 2005-08-09 21:00:20


Komentarze:

www.JaneAusten.pl © Ogród Jane Austen, 2004-2018

Template Licence