Ogród Jane Austen

Słów kilka z Keirą Knightley

Rozmowa co prawda nie dotyczy najnowszej ekranizacji "Dumy i Uprzedzenia" w której Keira wciela się w postać Elizabeth Bennet, aczkolwiek, ukazuje nieco osobowość aktorki.Są historie, które można opowiadać bez końca. Tak niewątpliwie rzecz się ma z "Piratami z Karaibów". Odtwórczyni roli Elizabeth Swann, 20-letnia Keira Knightley, i tym razem zamierza sprostać wyzwaniu.

- Zobaczymy Cię w drugiej części "Piratów...". Nie boisz się powielania siebie?
KK. - Pierce Brosnan wcielał się w Bonda, ile razy? Sześć?
- Pięć
KK. - Źle na tym wyszedł? Nie! Jest z odcinka na odcinek lepszy! Kobiety go kochają, faceci podziwiają, Hollywood nosi na rękach, choć to Irlandczyk.
- A Ty Angielka ... 26 marca skończyłaś 20 lat. Nie wypada chyba porównywać się do kogoś takiego, jak Pierce Brosnan.
KK. - Och... doprawdy? Powiem tak: trzeba kuć żelazo póki gorące. Jestem na fali. Być może to początek wielkiej kariery. Co jednak jeśli to tylko 5 minut? Chwilka dla Keiry, bo młoda i ładna? Powinnam dołożyć wszelkich starań, żeby ludzie mnie zapamiętali.
- Chcesz być zawodową aktorką?
KK. - Tak. Lubię grać.
- Wszystko?
KK. - Jasne! Ale najbardziej role kostiumowe. Debiutowałam jako 6-latka. Mama wciskała mnie do reklam mydeł i proszków do prania, kaszek i zabawek. Trafiały się seriale dla dzieci i bajki. w 1996 roku zagrałam po raz pierwszy w filmie kostiumowym "Poszukiwaczach skarbów". Potem był "Olivier Twist" wg Dickensa, "Księżniczka złodziei", "Doktor Żywago wg Pasternaka, "Piraci z Karaibów", "Król Artur". Niebawem zobaczycie mnie w "Dumie i uprzedzeniu" wg Jane Austen (...) Nie muszę dodawać że w żadnym z tych filmów nie noszę dżinsów, adidasów, kolczyka w języku czy fosforyzującego t-shirta.
- We wszystkich jesteś damą w długiej sukni.
KK. - Otóż to!
- A gdyby zaproponowano Ci udział w rasowym science fiction?
KK. - Grałam już Sabę w "Gwiezdnych wojnach". Tyle że tam również nosiłam przedziwny, archaiczny strój. Szczerze mówiąc, gotowa jestem przyjąć każde wyzwanie. Mogę być żebraczką, prostytutką, narkomanką albo kapitanem statku.
- Jesteś piękną dziewczyną. Panie zazdroszczą Ci figury. Masz sposób na zdrowie i urodę?
KK. - W moim wieku nie trzeba szukać sposobów. Żadnych diet nie stosuję. Ze sportów uprawiam wyłącznie chodzenie po ulicach Londynu i Los Angeles, bo mieszkam na przemian tu lub tu. Czasem po obfitszym obiedzie piję zioła.
- Masz czas na miłość?
KK. - Jakieś inne pytanie?
- Dlaczego?
KK. - Bo jeśli powiem, że kocham, niebawem przeczytam, kto jest moim wybrankiem. Zwykle strzelacie na oślep. Wiążecie mnie z Deppem albo Bloomem, tymczasem oni obaj są zajęci.
- A Ty?
KK. - Też.
- Trudno Cię wyciągnąć na spytki!
KK. - Ludzie, ja mam 20 lat! Koniecznie muszę mieć faceta? Bo co, za stara jestem? Zegar tyka? Bez przesady! Dopiero przyzwyczajam sie do kostiumu dorosłości!

ula, 2005-05-08 09:59:45

www.JaneAusten.pl © Ogród Jane Austen, 2004-2018

Template Licence