Ogród Jane Austen

Strona poświecona Jane Austen

Nie jesteś zalogowany.

Ogłoszenie

#26 2009-10-29 23:12:16

Akaterine
Administrator

Re: Emma BBC 2009

Obejrzałam w końcu całość (więc naturalnie dalej mogą być spojlery, ostrzegam), ogólnie wrażenia bardzo pozytywne, choć jest kilka zgrzytów wink. Momentami nie podobał mi się scenariusz, nie podobały mi się niektóre uwspółcześnienia (szczególnie Frank trzymający głowę na kolanach Emmy na pikniku...), choć ogólnie nie było to uwspółcześnione bardziej niż te udane ekranizacje ostatnich lat (mam na myśli RiR oraz Opactwo).
Co mi się podobało - Romola jako Emma przede wszystkim. Oprócz tego, co pisałam wcześniej, to podoba mi się, że jej Emma nie jest świadomie wredna - np. w pierwszy odcinku gdy idzie z Harriet Smith pomagać biednym i panna Bates zaprasza je do siebie, by posłuchały co nowego u Jane, Emma po prostu traci panowanie nad sobą, co jest normalne, skoro całe życie wysłuchuje, co tam u Jane Fairfax (a serial dodatkowo wprowadza scenę wskazującą, że Emma wysłuchiwała tego od bardzo wczesnego dzieciństwa wink). Albo moment, gdy Harriet decyduje się, czy wyjść za Roberta Martina czy nie - poprzednie Emmy wyraźnie naciskały na Harriet, jakby mówiły "Zrób tak, bo ja tak chcę", a Emmie Romoli po prostu w głowie się nie mieści, że Harriet mogłaby chcieć przyjąć oświadczyny Martina.
Podobała mi się też scena na pikniku, gdy Emma obraża pannę Bates, bo pokazuje nie tyle wredną Emmę, co całą sytuację - piknik, nieznośny upał, nieznośny Frank Churchill wygadujący głupoty i Emma będąca pod jego wpływem, po czym szybko sama rozdrażniona jego zachowaniem.
Jonny Lee Miller jako Knightley - też tak jak napisałam wcześniej - wprowadza równowagę pomiędzy zdecydowanego Marka Stronga a milutkiego i uroczego Jeremy'ego Northama. Bardzo ładnie nagrane i zagrane są sceny, gdy Knightley uświadamia sobie, że jego uczucie do Emmy to coś więcej.
Blake Ritson jako Elton - genialny big_smile. Podobnie jak pani Elton. Świetne są momenty, gdy paple w salonie, a po jej słowach Emma, pani Weston i ojciec Emmy wymieniają znaczące spojrzenia. Pan Elton przez to, że jest tak komicznie pompatyczny dodatkowo dodaje Emmie "ludzkości" - skoro Emma, która głupia nie była, była w stanie go lubić, to naprawdę miała wiele sympatii do ludzi wink.
Frank Churchill... Nie jest sympatyczny, ale w sumie to nie jest złe. Dla mnie to dość ciekawa interpretacja - Frank jako raczej oślizgły typ, którego jednak lubią - Emma, bo ogólnie lubi ludzi; pan Weston - bo to jego syn, pani Weston - bo syn męża; Harriet, panna Bates - bo jednak nie były zbyt bystre. Jedynie Knightley patrzył bardziej sceptycznie. Pasuje to też do tego, co raz przeczytałam - że sama Jane Austen mówiąc o losach swoich bohaterów przewidziała, że Jane nie będzie całkowicie szczęśliwa i umrze kilka lat po ślubie. Z takim Frankiem jak w tym serialu to całkiem zrozumiałe...
Do Jane Fairfax nie mogłam się przekonać (Olivii Williams z wersji z Kate zapomnieć się nie da), ale w gruncie rzeczy zagrała fajnie. Czytałam gdzieś, że była zbyt miła wobec Emmy, gdy powinna jej nie lubić za Franka - ale w sumie czemu miałaby nie lubić Emmy? Przecież tu Frank zawinił, nie Emma.
Panna Bates mnie trochę irytowała, ale uznałam, że w końcu miała być irytująca, więc ją zaakceptowałam.
Do Harriet nie mogłam się przekonać do końca - dla mnie zachowywała się jak głupia, acz przemądrzała współczesna nastolatka. W pewnej rozmowie z Emmą to strzelała takie miny, że myślałam, że zaraz powie "No helloł? Nie kapujesz?". Momentami była w porządku, ale ogólne wrażenie niezbyt pozytywne.
Co mi się też podobało - całkiem spora rola brata Knightley'a jako trochę złośliwego człowieka, szczególnie uczulonego na swojego teścia wink.
Zastanawiam się, czemu Emma (i pani Weston) miały raczej nieładne fryzury. W sumie może by to było zrozumiałe, gdyby Harriet miała gorszą fryzurę, ale wyglądała jak z obrazka, a ona raczej czesała się sama, podczas gdy Emma miała pokojówki.
Na razie tyle, może coś jeszcze mi się przypomni wink.


"The more I know of the world, the more am I convinced that I shall never see a man whom I can really love."

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB