Ogród Jane Austen

Strona poświecona Jane Austen

Nie jesteś zalogowany.

Ogłoszenie

#1 2008-11-18 13:28:41

Ignis
Użytkownik

Filmy o epoce Regencji

Zakładam ten wątek, aby wszyscy tutaj mogli wpisać jakieś fajne filmy kostiumowe z fabułą TYLKO o epoce Regencji. Poszukuję takich filmów. Oczywiście pomijając ekranizacje powieści JA. Bo te łatwo znaleść. Mam też prośbę. Oglądałam będąc małą dziewczynką film, którego tytułu nie pamiętam, niestety. Może ktoś go oglądał? Główną bohaterką jest blondynka - guwernantka lub niania, która przyjmuje posadę u młodego hrabiego. Zajmuje się jego bratankami lub dziećmi. Zakochują się w sobie oboje. Jednak arystokraci chcą rozbić ten związek. Dziewczyna jest najpierw napastowana przez jakiegoś starego obleśnego hrabiego, jednak udaje jej sie uciec. Póżniej, gdy dzień wyznaczonego ślubu się zbliża o mało nie zostaje otruta. Rezygnuje z oferowanej przez służącą lampki wina, więc służąca ją wypija i zostaje otruta. Tyle pamiętam. Czy ktoś kojarzy ten film, bądż oglądał podobny?


Dałem mu moją zgodę. To tego rodzaju człowiek, że nie ośmieliłbym się odmówić mu czegoś, o co łaskawie zechciał poprosić.

Offline

 

#2 2008-11-18 18:47:22

Akaterine
Administrator

Re: Filmy o epoce Regencji

Ignis napisał:

Zakładam ten wątek, aby wszyscy tutaj mogli wpisać jakieś fajne filmy kostiumowe z fabułą TYLKO o epoce Regencji.

Przychodzi mi na myśl tylko "Targowisko próżności" (szczególnie wersja serialowa, bo filmowa to już nie ma tego klimatu). Jest też film biograficzny "Byron" (choć mnie akurat nie zachwycił), no i ten film również zahacza o te czasy (filmu nie widziałam, choć miałabym ochotę big_smile). No, ale jak napisałam - te filmy zahaczają. Akcja "Byrona" i "Targowiska" ciągnie się trochę dalej.


"The more I know of the world, the more am I convinced that I shall never see a man whom I can really love."

Offline

 

#3 2008-11-18 18:53:13

Ignis
Użytkownik

Re: Filmy o epoce Regencji

Akaterine dzięki, będę miała co oglądać jak dorwę. Ja też polecam ,,Tilly Trotter".


Dałem mu moją zgodę. To tego rodzaju człowiek, że nie ośmieliłbym się odmówić mu czegoś, o co łaskawie zechciał poprosić.

Offline

 

#4 2008-11-18 19:04:29

Akaterine
Administrator

Re: Filmy o epoce Regencji

A to na pewno Regencja? Bo przejrzałam zdjęcia na google'u i z kostiumów to dla mnie epoka wiktoriańska jak nic big_smile


"The more I know of the world, the more am I convinced that I shall never see a man whom I can really love."

Offline

 

#5 2008-11-18 19:22:01

Ignis
Użytkownik

Re: Filmy o epoce Regencji

Akaterine napisał:

A to na pewno Regencja? Bo przejrzałam zdjęcia na google'u i z kostiumów to dla mnie epoka wiktoriańska jak nic big_smile

Trochę jest różnicy w latach, ale dobry serial. Mimo to nadal troszkę można naciągnąć go.


Dałem mu moją zgodę. To tego rodzaju człowiek, że nie ośmieliłbym się odmówić mu czegoś, o co łaskawie zechciał poprosić.

Offline

 

#6 2008-11-18 20:49:02

Akaterine
Administrator

Re: Filmy o epoce Regencji

Oj, chyba za bardzo nie można, o ile ten opis jest dobry: "The first novel in an epic trilogy set during the reign of Queen Victoria". Może lata dwudzieste (XIX wieku rzecz jasna) można podciągnąć pod Regencję, bo chociaż trwała od 1811 bodajże do 1820, choć termin często rozszerza się na lata 1795-1837. W 1937 Wiktoria wstępuje na tron i ten rok uważa się za początek epoki wiktoriańskiej.

Ignis napisał:

Trochę jest różnicy w latach, ale dobry serial.

Jeżeli to dobry serial i chciałabyś o nim trochę napisać, to może raczej w temacie "seriale kostiumowe", o tu: http://www.janeausten.pl/forum/viewtopic.php?id=198


"The more I know of the world, the more am I convinced that I shall never see a man whom I can really love."

Offline

 

#7 2008-11-23 05:48:49

AineNiRigani
Użytkownik

Re: Filmy o epoce Regencji

Ignis - nie troche, a bardzo duzo. Tilly dzieje sie w latach 30-tych XX w. Do Regencji jej daleko.
z kostiumowcow regencyjnych polecam mojego ukochanego Hornblowera. Jesli ktos chcialby sie dowiedziec jak wygladalo zycie Wenthworta po koszu ktory dala mu Anna - nie ma nic lepszego. Swietnie osadzony w realiach, dosc wierny historycznie. No i najapetyczniejsze walijskie ciacho - Ioan Gruffudd (i nie tylko - ogolnie naprawde same znajome twarze big_smile)
Do tego dorzucam Sharpe z mlodym Seanem Beanem, wygladajacym tak apetycznie, ze majtki same przez glowe leca. Historycznie - taki sobie, ale ma klimat i przyjemnie sie oglada. Szczegolnie Seana, ale i tutaj kupa znanych angielskich aktorow.
Amazing Grace - rowniez z Ioanem. Swietna biografia Williama Wilberforce. Film zrobil na mnie kolosalne wrazenie tematyka, sposobem jej przedstawienia i gra aktorska. Angielski kostiumowiec I klasy.
A ostatnio ogladalam Klub Porywaczy - bardzo milo spedzone 1,5 godziny. Niezle aktorsko, fajna fabula.
Pozostaja nam jeszcze ekranizacje wspolczesnych Austen pisarzy:
Klarysa z Seanem Beanem (takie sobie)
Dwie ekranizacje przygór Toma Jonesa - z lat 60-tych (zgodnie z owczesna koncwencja z Albertem Finneyem w roli tytułowej. Ma duzy urok i podobala mi sie gdy ja ogladalam. Ciekawa jestem konfrontacji w dzisiejszych czasach big_smile) oraz z polowy lat 90 - z Lindsay Duncan i Samantha Morton.
I Na koniec swiata (To the Ends of the Earth). Niestety niewiele moge na temat tego filmu powiedziec. Na razie czeka sobie na poleczce i dojrzewa. Jak wiem, ze przede mna film z mojego ulubionego gatunku, lubie sie nim delektowac i dlugo na niego czekac. Wiem tylko tyle, ze to jakas ekranizacja, ze dzieje sie na morzu (bodajze podczas podrozy do Australii) i sama plejada aktorska, z Henrysien z najnowszego Opactwa i Charlesem Dancem na czele.
I jak sobie cos jeszcze przypomne - to tez napisze big_smile

Ostatnio edytowany przez AineNiRigani (2008-11-24 02:28:30)


Nawet kojot na kamieniu może dostać wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#8 2008-12-14 18:43:11

Tamara
Użytkownik

Re: Filmy o epoce Regencji

Przypomniał mi się jakiś przedwojenny biało-czarny film chyba angielski z lat trzydziestych , oryginalny tytuł brzmiał "Lepsza strona ulicy" (jeśli nie pokręciłam z czymś innym) . Rozgrywał się w Anglii w okresie wojen napoleońskich . W przeddzień niemal zaręczyn młodej pary młodzieniec zostaje powołany do wojska i wyrusza na kontynent , panna zostaje w domu z dwoma sporo starszymi siostrami , które są jej opiekunkami . Czas płynie , wojna się toczy , po 10 latach niedoszły narzeczony wraca do kraju po Waterloo . Panna dalej go kocha , ale nie jest pewna , czy po 10 latach jeszcze będzie mu się podobać . Przypadkiem spotykają się gdzieś na ulicy a że jakoś się nie zestarzała , choć zmieniła , on jej nie poznaje . Trafia jednak z powrotem do domu dawnej narzeczonej - i tu mam dziurę w pamięci , oglądałam to dwadzieścia parę lat temu - w każdym razie panna udaje swoją młodszą (nieistniejącą) atrakcyjną kuzynkę , jednocześnie będąc również sobą - gra podwójną rolę , z czego wychodzi mnóstwo nieporozumień , ale oczywiście wszystko kończy się szczęśliwie , zaręczyny dochodzą do skutku , ślub i żyli długo i szczęśliwie big_smile

Jeszcze "Lady Hamilton" - o kochance lorda Nelsona , chyba z Vivien Leigh i Lawrence Olivierem , ale głowy nie dam . Też lata trzydzieste .

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB