Ogród Jane Austen

Strona poświecona Jane Austen

Nie jesteś zalogowany.

Ogłoszenie

#51 2008-06-17 13:51:27

Mike Moriarty
Użytkownik

Re: Nasze kobiety

LOL!!!

Whoa! JLo, widze, ostatnio jest skora do dobrego humoru. :-) Co mnie rzecz jasna bardzo cieszy.

"A dla kogo bylyby te obowiazkowe badania? "

A dla sprawiedliwosci. :-) Bo dla kogo jest obecne uznanie meza matki za ojca dziecka z mocy prawa, ktore to uznanie nie moze byc, zgodnie z aktualnym stanem prawnym, cofniete nawet w obliczu bezspornego dowodu, ze maz ojcem nie jest?

"A poniewaz kosztuje to ok. 1,2-2tys zl, a brakuje kasy na glupie badania prenatalne to wybacz, ja bym sobie nie zyczyla, zeby z NFZ finansowano takie swiadczenia."

Przeciez to jest zwykla demagogia...

W ten sposob, to ja moge powiedziec, ze po co dawac pieniadze na schroniska dla zwierzat, skoro brakuje pieniedzy na badania prenatalne? Zwierzeta sa wazniejsze, niz ludzie?! Niech koty i psy zdechna sobie, co nas to! Badania prenatalne!

Albo czemu dawac pieniadze na szkolenia zawodowe bezrobotnych? Przeciez brakuje na badania prenatalne! A zycie wazniejsze! Po co komu mysliwsce F-16! Przeciez badania prenatalne! Anulujmy budowe obwodnicy Wroclawia - bo badania! Zmniejszmy stawki zywieniowe w wiezieniach z obecnych 2 zl dziennie do 1 zl! Bo badania!

Nie tylko badania sa wazne. Przynajmniej moim zdaniem.

"Jak gosciu chce sie upewnic, to moze te badania zrobic tak czy siak"

Jak gosciowa chce sie upewnic prenatalnie, to moze te badania zrobic tak czy siak. Nie?

Mi sie nie kreci, bo nie slyszalam, zeby zona mogla meza zabic, jak ja zdradzil...

Refleksja: punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia, ey? :-)

Nigdzie nie napisales wprost [...] Pozwolilam sobie na dodanie wniosku, ze jesli kobiety sa kierowane przez hormony, to jak rozumiem panowie juz nie

Alez dodawaj sobie wnioski, jakie tylko chcesz. Ale nie wkladaj ich w moje usta, OK? :-) W usta nie pozwalam sobie wkladac nawet po starej znajomosci. ;-P

Ostatnio edytowany przez Mike Moriarty (2008-06-17 14:01:57)

Offline

 

#52 2008-06-17 14:14:52

Loana
Użytkownik

Re: Nasze kobiety

Mike Moriarty napisał:

A dla sprawiedliwosci. :-) Bo dla kogo jest obecne uznanie meza matki za ojca dziecka z mocy prawa, ktore to uznanie nie moze byc, zgodnie z aktualnym stanem prawnym, cofniete nawet w obliczu bezspornego dowodu, ze maz ojcem nie jest?

To nie latwiej zmienic prawo tak, zeby mozna bylo cofnac ojcostwo jak wyjdzie, ze ojciec nie jest prawdziwym ojcem? Bo rozumiem, ze problemem jest niemoznosc cofniecia tego ojcostwa nawet jak dowody wskazuja co innego, tak?

Mike Moriarty napisał:

Przeciez to jest zwykla demagogia...

Zadaniem badań prenatalnych jest wykrycie chorób wrodzonych i genetycznych. Czyli wykrycie, czy dziecko bedzie zdrowe czy nie, czy ciaza bedzie zagrozona czy nie. Sa to badania potrzebne zwlaszcza matkom starszym niz 35 lat. Oki, moze nie sa to badania bez ktorych nie da sie urodzic dziecka, ale na pewno pomagaja wczesnie zareagowac w przypadku uposledzenia dziecka i szybko podjąc decyzje, czy kobieta chce takie dziecko urodzic i jak to na nia wplynie. Mowimy tu o badaniach dotyczacych ZDROWIA i zagrozenia zycia matki dziecka. Uwazam, ze sa to wazniejsze badania niz domniemane ojcostwo, ktore jest wazne tylko w swietle prawa, a nie ma nic wspolnego ze zdrowiem.

Mike Moriarty napisał:

Nie tylko badania sa wazne. Przynajmniej moim zdaniem.

Oczywiscie, ze nie tylko badania sa wazne. Ale uwazam, ze pieniadze z NFZ powinny byc wydawane na zabiegi zwiazane z leczeniem i ratowaniem zycia, a nie na potwierdzanie praw dziecka do pieniedzy od ojca, co nie ma nic wspolnego ze zdrowiem (chyba ze ze zdrowiem psychicznym ojca, ktory jest niepewny swojej krwi u dziecka, ale nie przesadzajmy).

Karotko, dziekuje za informacje, ide sie zalamywac, ze ten Bogumil okazal sie taka swinia, a ja tak w niego wierzylam po obejrzeniu pierwszego odcinka serialu (tylko do tego sie zmusilam tongue). Moj swiat idealow legl w gruzach i ide sie zamknac w sobie tongue.


Jakieś pytanko do mnie? loana@go2.pl
http://joanna-loana.deviantart.com/

Offline

 

#53 2008-06-17 14:53:17

Mike Moriarty
Użytkownik

Re: Nasze kobiety

"To nie latwiej zmienic prawo tak, zeby mozna bylo cofnac ojcostwo jak wyjdzie, ze ojciec nie jest prawdziwym ojcem?"

No, pewnie, ze latwiej, ale to w sumie tez oznacza, ze dziecko i matka zyja w ciaglej niepewnosci. :-) Dlatego problem trzeba rozstrzygnac od razu. Wczesniej nie bylo badan genetycznych, wiec ustawa (KRiO) uznala, ze w imie dobra dziecka i matki ustalamy obowiazkowe uznanie ojcostwa meza. Ale teraz mamy takie mozliwosci, wiec czemu z nich nie korzystac? Czemu co 12-ty ojciec ma utrzymywac dziecko, ktore nie jest jego? Gdzie sprawiedliwosc?

Ja uwazam, ze system powinien traktowac temat kompleksowo. Obowiazkowe badania genetyczne pomoglyby tez zreszta ustalic ewentualne choroby dziecka i rozpoczac ich wczesne leczenie.

"Zadaniem badań prenatalnych jest wykrycie chorób wrodzonych i genetycznych"

No wiec wlasnie! Badanie genetyczne po urodzeni byloby doskonalym srodkiem na weryfikacje i uzupelnienie badan prenatalnych! Czemu badac tylko dzieci nienarodzone? Dzieciom narodzonym tez sie troche troski nalezy, prawda? Dwie pieczenie na jednym ogniu. Za te same pieniadze.

"Mowimy tu o badaniach dotyczacych ZDROWIA i zagrozenia zycia matki dziecka. Uwazam, ze sa to wazniejsze badania niz domniemane ojcostwo, ktore jest wazne tylko w swietle prawa, a nie ma nic wspolnego ze zdrowiem"

OK, ale te nasze F-16 i te nasze obwodnice i te nasze stadiony na EURO2012 i te nasze Tramwaje Plus tez nie maja nic wspolnego ze zdrowiem - to znaczy, ze nalezy skasowac te projekty i dac kase na badania prenatalne?

Poza tym ja uwazam, ze utrzymanie cudzego dziecka z wlasnych srodkow wbrew wlasnej woli jest po prostu niemoralne i niesprawiedliwe. Czy to znaczy, ze mamy nie walczyc z niesprawiedliwoscia tylko dlatego, ze nie ma tu zagrozenia zycia? To moze przestanmy scigac zlodziei samochodow (kradziez samochodu nie jest zagrozeniem zycia), i zaoszczedzone pieniadze przeznaczmy na badania prenatalne.

Takie myslenie jest po prostu absurdalne, IMO.

Offline

 

#54 2008-06-17 14:58:55

Loana
Użytkownik

Re: Nasze kobiety

Znowu wyciales cos z moich slow - ja mowilam o pieniadzach z NFZ, nie o ogolnych. Ogolne to mozna przeznaczac na rozne rzeczy, te z NFZ - na zdrowie, leczenie i ratowanie zycia, a nie na walke z niesprawiedliwoscia.


Jakieś pytanko do mnie? loana@go2.pl
http://joanna-loana.deviantart.com/

Offline

 

#55 2008-06-17 15:07:56

Mike Moriarty
Użytkownik

Re: Nasze kobiety

Pieniadze z NFZ to sa wlasnie pieniadze ogolne. Pochodza z podatkow, z budzetu centralnego. Czyli jesli dasz wiecej do NFZ, to zostaje mniej na inne tematy. Dajesz mniej - zostaje wiecej.

Poza tym znowu nie odnosisz sie do merytoryki moich argumentow, tylko schodzisz w kwestie formalne. >.>

Offline

 

#56 2008-06-17 15:15:59

Vasco
Administrator

Re: Nasze kobiety

Schodzicie z tematu! Założyć nowy wątek: Ustalanie ojcostwa a pieniądze z NFZ? wink

Offline

 

#57 2008-06-17 15:20:21

Mike Moriarty
Użytkownik

Re: Nasze kobiety

Aj waj... Schodzimy z tematu, bo zaden facet nie chce podjac wlasciwego. [Hint.]

A gdyby przenosic ten, to temat by raczej byl "Rozmowy ogolne", bo watek ewoluuje szybko i radykanie. ;-)

Offline

 

#59 2008-06-17 15:29:01

Mike Moriarty
Użytkownik

Re: Nasze kobiety

Why not...

Offline

 

#60 2008-06-17 16:04:22

fanturia
Użytkownik

Re: Nasze kobiety

Loana napisał:

Zadaniem badań prenatalnych jest wykrycie chorób wrodzonych i genetycznych. Czyli wykrycie, czy dziecko bedzie zdrowe czy nie, czy ciaza bedzie zagrozona czy nie. Sa to badania potrzebne zwlaszcza matkom starszym niz 35 lat. Oki, moze nie sa to badania bez ktorych nie da sie urodzic dziecka, ale na pewno pomagaja wczesnie zareagowac w przypadku uposledzenia dziecka i szybko podjąc decyzje, czy kobieta chce takie dziecko urodzic i jak to na nia wplynie.

Nie do końca masz rację. Część badań robi się wszystkim matkom/dzieciom w czasie ciąży. Przykładem może być USG, dzięki któremu można stwierdzić czy dziecko prawidłowo się rozwija. Nie po to, by matka zdecydowała o jego życiu lub śmierci, ale by ratować jego życie i zdrowie jak najszybciej po porodzie. A czasem nawet wcześniej - niektóre choroby leczone są jeszcze podczas trwania ciąży. w przypadku niektórych wad serca lek podaje się natychmiast po urodzeniu, później dziecko "spokojnie" czeka na operację. O takich drobiazgach jak ułożenie dziecka czy ew.okręcenie pępowiną już nie wspominam.

Offline

 

#61 2008-06-17 16:07:27

Loana
Użytkownik

Re: Nasze kobiety

Nie odnosze sie do merytoryki, bo tradycyjnie mowimy o dwoch roznych rzeczach, to do czego mam sie odniesc. Pieniadze na NFZ ida z ubezpieczenia zdrowotnego - nie z podatkow dochodowych i budzetu centralnego jako takiego. Sa to pieniadze przeznaczone na leczenie i chcialabym, zeby byly tak wykorzystywane.
Nie widze sensu w obowiazkowych badaniach na ojcostwo, ktore TYLKO rozwiazywalyby kwestie ojcostwa. Niestety, badania genetyczne na wykrycie chorob to juz inny zestaw badan, drozszy i bardziej skomplikowany. Badania prenatalne sa jeszcze innym zestawem badan - one badaja zarodek PRZED urodzeniem i wykluczaja ewentualne choroby typu zespol Downa, itp. Oczywiscie, pomysl badan genetycznych polaczony Z badaniem ojcowstwa przy okazji bylby ciekawym pomyslem, ale niestety, obawiam sie, ze nie w naszej rzeczywistosci - za drogo. Jak nie stac nas na szczepionki dla dzieci, to co tu mowic o ewentualnych badaniach genetycznych (ktore nota bede w wiekszosci sa jeszcze w fazie badan, jesli chodzi o rozpoznawanie chorob). To tyle - marzenia marzeniami, a rzeczywistosc rzeczywistoscia.
I powiedzmy sobie szczerze - robienie rabanu o ojcostwo, bo co 12 ojciec nie wychowuje swojego dziecka - przykre, ale sa to tylko STATYSTYKI! Czyli niekoniecznie jest tak naprawde, a nawet jesli, to wg mnie lepszym pomyslem jest ta zmiana prawa na mozliwosc wykluczenia dziecka spod opieki ojca niz wydawanie full kasy na obowiazkowe badania, zeby panowie poczuli sie pewni.
I czemu piszesz, ze kobieta i dziecko zyja w ciaglej niepewnosci? W ciaglej niepewnosci co do czego przepraszam? Mysle, ze wiekszosc kobiet doskonale zdaje sobie sprawe, KTO jest ojcem ich dziecka. I wg mnie nie jest to dla nich zbyt istotne - do czego im swiadomosc, kto jest dawca gamet ich dziecka tak naprawde? A co do dzieci - mysle, ze wiekszosc sie nad tym nawet nie zastanawia. A jesli sie zastanawiaja, to nikt im nie broni zrobic sobie tych badan jak beda dorosle. Wiec nie wiem, czemu sie upierasz nad tym, ze te badania sa TAKIE WAZNE. Dla kogo? Jesli ktos nie jest pewien ojcostwa to przykre, ale akurat jak sam napisales, ma juz mozliwosci, zeby sie o tym przekonac.
Ale okej, zeby nie ciagnac tego offtopa przyjmijmy, ze Ty chcialbys takie badania, ja nie i tyle smile. I tak wiadomo, ze nic z tym nie zrobimy, wiec nie ma co dyskutowac.


Jakieś pytanko do mnie? loana@go2.pl
http://joanna-loana.deviantart.com/

Offline

 

#62 2008-06-17 17:34:00

Tamara
Użytkownik

Re: Nasze kobiety

A jeśli co dwunasty mężczyzna nie sprawdził sie jako partner - skoro kobieta go świadomie zdradziła - to już jego problem smile
A w ogóle to pozwolę sobie zacytować strawestowaną ciocię Philips - uważaj Mike . twoje słowa pachną mi jakimś wielkim zawodem wink
Zaś statystycznie , gdy wychodzimy na spacer z psem - każde z nas ma po trzy nogi big_smile , więc z tym co dwunastym ojcem to tez różnie , są środowiska , gdzie co trzeci , a są takie , gdzie może co pięćdziesiąty. A prawne uznanie męża matki za ojca jest w interesie dziecka , żeby miało pełna rodzinę i normalne warunki rozwoju . Bo co , kobieta zajdzie w ciążę , urodzi , w ciągu tygodnia po porodzie obowiązkowe badanie ojcostwa - dziecko nie męża - i co - kobietę z noworodkiem na bruk , bez opieki i pomocy i utrzymania? A bez takich cudów wszyscy mogą być szczęśliwi a przynajmniej zadowoleni , zwłaszcza dziecko , o którym jakoś w toku dyskusji się zapomniało hmm

Offline

 

#63 2008-06-17 23:23:55

Vasco
Administrator

Re: Nasze kobiety

Oj, dziewczyny...

Loana napisał:

Mysle, ze wiekszosc kobiet doskonale zdaje sobie sprawe, KTO jest ojcem ich dziecka. I wg mnie nie jest to dla nich zbyt istotne - do czego im swiadomosc, kto jest dawca gamet ich dziecka tak naprawde?

Kobietom do niczego, skoro wiedzą... Szkoda, że facet nie wie. Tzn. myśli, że wie, ale się myli...

Tamara napisał:

A jeśli co dwunasty mężczyzna nie sprawdził sie jako partner - skoro kobieta go świadomie zdradziła - to już jego problem smile

Czy to znaczy, że można oszukiwać kobiety, które się nie sprawdzają??? Zapiszę sobie. A nie, za stary już jestem, buuuu wink

W tym momencie zdradzający facet jest lepszy od kobiety - nie naciąga jej na utrzymywanie przez całe życie cudzego dziecka!

Tamara napisał:

Bo co, kobieta zajdzie w ciążę, urodzi, w ciągu tygodnia po porodzie obowiązkowe badanie ojcostwa - dziecko nie męża - i co - kobietę z noworodkiem na bruk, bez opieki i pomocy i utrzymania?

No ale przepraszam bardzo, czy naciągnięcie faceta na wydawanie swoich zarobków przez całe życie na cudze dziecko nie jest rozbojem w biały dzień!? A co z rolą prawdziwego ojca, dlaczego on nie ma ich utrzymywać? Albo kobieta-oszustka sama nie poniesie konsekwencji?

Offline

 

#64 2008-06-17 23:40:25

Ulka
Użytkownik

Re: Nasze kobiety

Tamara napisał:

A w ogóle to pozwolę sobie zacytować strawestowaną ciocię Philips - uważaj Mike . twoje słowa pachną mi jakimś wielkim zawodem wink

Chyba ciocię Gardiner..

Vasco napisał:

Schodzicie z tematu! Założyć nowy wątek: Ustalanie ojcostwa a pieniądze z NFZ? wink

nie-temat pt jak nalezy merytorycznie dyskutować big_smile


"cierpliwość - spokój że przecież się stanie"
(Ks. J. Twardowski)

Offline

 

#65 2008-06-18 06:44:43

AineNiRigani
Użytkownik

Re: Nasze kobiety

Dodam tylko, ze jedną z typowych postaw socjologicznych (opisana w w/w programie) jest postawa rodziców matki, która zazwyczaj mowi, ze dziecko jest podobne do ojca.


Nawet kojot na kamieniu może dostać wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#66 2008-06-18 10:39:48

Mike Moriarty
Użytkownik

Re: Nasze kobiety

Pieniadze na NFZ ida z ubezpieczenia zdrowotnego - nie z podatkow dochodowych i budzetu centralnego jako takiego

Nieprawda. Pieniedzy ze skladek jest za malo. NFZ otrzymuje doplaty z budzetu i jeszcze dodatkowo ze skladek OC.

"Z badaniem ojcowstwa przy okazji bylby ciekawym pomyslem, ale niestety, obawiam sie, ze nie w naszej rzeczywistosci - za drogo"

:-) Ja uwazam inaczej. Z pieniedzmi jak z czasem... Nie ma za malo, sa za to priorytety.

"I powiedzmy sobie szczerze - robienie rabanu o ojcostwo, bo co 12 ojciec nie wychowuje swojego dziecka - przykre, ale sa to tylko STATYSTYKI! Czyli niekoniecznie jest tak naprawde"

Zupelnie nie kumam. Czyli wg Ciebie, jesli udowodniono, ze w grupie miliona ojcow jest 83.333 wychowujacych dzieci-kukulki, to to wcale nie oznacza, ze w grupie miliona ojcow jest 83.333 wychowujacych dzieci-kukulki? Ze to oznacza, ze jesli tak jest, to wlasnie tak nie jest? Please, wytlumacz mi zelazna logike tego stwierdzenia, bo mi ona umyka.

"I czemu piszesz, ze kobieta i dziecko zyja w ciaglej niepewnosci? W ciaglej niepewnosci co do czego przepraszam? Mysle, ze wiekszosc kobiet doskonale zdaje sobie sprawe, KTO jest ojcem ich dziecka."

Juz tlumacze. :-)

Ratio legis wprowadzenia takiego zapisu w KRiO bylo wlasnie wylaczenie tej ciaglej niepewnosci kobiety i dziecka. Ojciec dziecka ma obowiazek alimentacyjny wobec dziecka - czyli musi je utrzymywac. Ale maz kobiety nie bedacy ojcem takiego obowiazku nie ma. Dlatego ustawodawca wprowadzil obowiazkowe uznanie ojcostwa przez meza w ciagu 6 mcy po porodzie, by nie bylo dzieci, na utrzymanie ktorych nikt nie lozy. A ze wtedy, w polowie lat 60-tych XX wieku, w Polsce i na swiecie nie bylo sposobu pewnego sprawdzenia ojcostwa, oraz kobiety mialy mniejsze szanse na samodzielne utrzymanie dzieci, taki zapis byl racjonalny.

Dzis, gdy odpadly oba powody wprowadzenia tego zapisu, nalezy go obalic. Co wiecej, biorac pod uwage masowy charakter zjawiska, obowiazkowe badania genetyczne tez maja sens - podobnie, jak kazdy samochod jest sprawdzany co roku, czy nie jest kradziony.

Wiec nie wiem, czemu sie upierasz nad tym, ze te badania sa TAKIE WAZNE. Dla kogo?

Skoro argumenty emocjonalne Cie nie przekonuja, to chocby... dla pieniedzy. Jesli jestes taka pro, to proponuje Ci, bys lozyla co miesiac dwa kafle i poswiecala 20 godzin na dobe przez 20 lat na utrzymanie cudzego dziecka, rezygnujac z wlasnego. OK? Zgadzasz sie, czy nie?

"A jeśli co dwunasty mężczyzna nie sprawdził sie jako partner - skoro kobieta go świadomie zdradziła - to już jego problem"

Okrutne slowa. W dodatku mowiac je, wbijasz noz we wlasne plecy. Otwierajac te furtke, powodujesz lawine konsekwencji. Bo wedlug tej samej logiki, skoro co trzecia kobieta nie sprawdza sie jako gospodyni domowa, to znaczy, ze maz moze ja bic - to juz jej problem. Hej! Skoro co pietnasta kobieta nie ma czasu na seks z mezem - to ten moze zadac od niej pieniedzy na utrzymanie kochanki. I to tez jest jej problem. Nie? :-) Faaaajnie...

"uważaj Mike . twoje słowa pachną mi jakimś wielkim zawodem "

Zastanawialem sie, kiedy padnie ten argument. :-) Ze skoro bronisz praw chorych na Aids, to pewnie sam jestes chory, a jak protestujesz przeciw biciu gejow, to sam pewnie jestes pedalem, a jak masz cos przeciw gazowaniu Zydow, to pewnie jestes filosemita...

Ubierajac moja opinie na ten temat w najbardziej dyplomatyczne slowa, na jakie mnie stac - ten argument nie przynosi Ci zaszczytu, Tamara. :-)

Zaś statystycznie , gdy wychodzimy na spacer z psem - każde z nas ma po trzy nogi , więc z tym co dwunastym ojcem to tez różnie , są środowiska , gdzie co trzeci , a są takie , gdzie może co pięćdziesiąty.

No i...? Co to ma do rzeczy, ze Ty i pies macie po trzy nogi?

Sa srodowiska, gdzie bije sie i gwalci co druga kobiete, i sa takie, gdzie bije sie i gwalci co dwudziesta. I skoro tak, to widze, ze Tamara postuluje zalegalizowanie zjawiska. Bo ona i pies maja razem trzy nogi. Jak tu polemizowac z takim uzasadnieniem...? O.o No litosci, no...

"Bo co , kobieta zajdzie w ciążę , urodzi , w ciągu tygodnia po porodzie obowiązkowe badanie ojcostwa - dziecko nie męża - i co - kobietę z noworodkiem na bruk , bez opieki i pomocy i utrzymania?"

Spokojnie, nie wpadajmy w histerie.... Mamy XXI wiek i rozbudowane panstwo opiekuncze. Dodatkowo, na mezu spoczywa obowiazek alimentacyjny wobec zony.

Poza tym wszystkim jednak - nie widze zadnego, najmniejszego uzasadnienia, czemu cudze dziecko ma byc utrzymywane z mojej kasy, w moim domu i korzystac z mojego czasu? No niech mi ktos to wreszcie wytlumaczy, czemu uwazacie to za pozytyw?

"A bez takich cudów wszyscy mogą być szczęśliwi a przynajmniej zadowoleni , zwłaszcza dziecko , o którym jakoś w toku dyskusji się zapomniało "

Po pierwsze, na oszustwie szczescia nie zbudujesz. Po drugie, za dziecko powinni odpowiadac rodzice, nie obcy ludzie. Prawda? :-) Nie kazdy chce prowadzic rodzinny dom dziecka.

Ostatnio edytowany przez Mike Moriarty (2008-06-18 10:47:30)

Offline

 

#67 2008-06-18 11:31:22

Tamara
Użytkownik

Re: Nasze kobiety

Mike , cytat nie jest argumentem , zwłaszcza opatrzony przymrużeniem oka , ale jeżeli poczułeś sie dotknięty - bardzo przepraszam , po prostu skojarzyło mi się , najwyraźniej nietrafnie sad
Nie postuluję zalegalizowania niczego , stwierdzam tylko fakt , że statystyka podaje przeciętną , a nie uwzględnia różnic środowiskowych i ich specyfiki . Są obszary społeczeństwa , gdzie kobieta ma 4 dzieci , każde z innym , a żyje z jeszcze kimś innym i ten partner pomaga utrzymywać również nie swoje dzieci i jest to normalne , a są takie , gdzie są wierne sobie małżeństwa . Trudno więc uznać arbitralnie racje statystyczne , bo to jest ustawienie 100 mężczyzn pod ścianą i odliczanie .
Państwo opiekuńcze o którym mówisz , wcale tak się nie spieszy z pomocą finansową ani socjalną . Obowiązek alimentacyjny - wobec żony , nie dziecka , na dwie osoby nie wystarczy .
Rzeczywiście z tym niesprawdzającym sie partnerem przesadziłam - przyznaję sie do błędu - wina może być i po stronie kobiety i obopólna , masz rację , ze palnęłam bzdurę .
I zawsze możesz w wypadku nieswojego dziecka wnieść sprawę o rozwód i nie będziesz go utrzymywać ani poświęcać mu czasu .
A nie zawsze ojciec takiego dziecka w ogóle wie , że ma dziecko sad . Jakby nie patrzeć , według mnie najbardziej poszkodowane w tej sytuacji jest dziecko .

I oczywiście był to cytat z cioci Gardiner jak zauważyła Ulka smile

Offline

 

#68 2008-06-18 11:48:42

Mike Moriarty
Użytkownik

Re: Nasze kobiety

"stwierdzam tylko fakt , że statystyka podaje przeciętną , a nie uwzględnia różnic środowiskowych i ich specyfiki"

No, to prawda. Ale co to wnosi do tematu? Co chcesz tym udowodnic, jaka teze postawic? Bo to fajna dygresja, owszem, ale... [rozklada rece]

"Państwo opiekuńcze o którym mówisz , wcale tak się nie spieszy z pomocą finansową ani socjalną"

To postuluje reformowac panstwo, a nie obciazac obce osoby kosztami utrzymania obcych ludzi. To jakby Ci do domu wprowadzilo sie kilku bezdomnych, uzasadniajac to tym, ze panstwo nie zapewnia im mieszkania - wiec maja moralne prawo, a jak Ci sie to nie podoba, to to juz Twoj problem. Jaka bylaby Twoja reakcja? Please odpowiedz, to nie jest pytanie retoryczne.

A jak matka ma za malo wlasnych pieniedzy, to niech bierze reszte od ojca dziecka - ma ku temu wszelkie podstawy prawne - nie od meza.

I zawsze możesz w wypadku nieswojego dziecka wnieść sprawę o rozwód i nie będziesz go utrzymywać ani poświęcać mu czasu .

Oho... Widze, ze powoli zmieniasz zdanie. :-)

A nie zawsze ojciec takiego dziecka w ogóle wie , że ma dziecko

To trzeba mu o tym powiedziec, a potem obciazyc kosztami utrzymania dziecka. Jego, a nie meza.

"Jakby nie patrzeć , według mnie najbardziej poszkodowane w tej sytuacji jest dziecko ."

Tak, ale kare ponosi osoba calkowicie niewinna tej szkody. I wlasnie dlatego protestuje.

Heeej, Vasco napisal:
"Czy to znaczy, że można oszukiwać kobiety, które się nie sprawdzają??? Zapiszę sobie. A nie, za stary już jestem, buuuu"

To dziwne, gdy kobiety namawiaja facetow do zdrady, nie? :-) Jeszcze mowiac, zeby sie nie martwic moralnoscia czy konsekwencjami, bo to juz problem, ktory one biora na siebie.

Ostatnio edytowany przez Mike Moriarty (2008-06-18 11:55:22)

Offline

 

#69 2008-06-18 16:00:29

Ulka
Użytkownik

Re: Nasze kobiety

A mnie najbardziej uderza kwestia nieufności wobec partnerki. Dlaczego mąż ma zakładać z góry, że dziecko nie jest jego? Toż to obraźliwe. Nawet jeśli co 12 jest oszukiwany (a na pewno co najmniej co 10 zdradzany) nie uprawnia to mojego konkretnego męża do podejrzewania mnie o to samo. Tak samo nie lubię być w sklepie podejrzewana o kradzież-nawet jeśli statystyki podają, że co któryś tam klient kradnie, to nie znaczy, ze ja kradnę. Najpierw trzeba mieć przesłanki by oskarżać. W ten sam sposób mogę powiedzieć, ze iluś tam facetów to pedofile, więc trzeba cię przebadać, chłopie, bo pewnie masz skłonności... i nie możesz swojego własnego dziecka dotykać.
Przepraszam, uniosłam się na koniec.


"cierpliwość - spokój że przecież się stanie"
(Ks. J. Twardowski)

Offline

 

#70 2008-06-18 16:56:10

Mike Moriarty
Użytkownik

Re: Nasze kobiety

A mnie najbardziej uderza kwestia nieufności wobec partnerki

Ha. :-) Pracuje w biznesie, mam kontakty codziennie z wieloma ludzmi. I nie ufam nikomu, kto zaczyna rozmowe od mowienia o zaufaniu. Moja osobista rade dla wszystkich, ktorzy powierzaja swoje pieniadze lub informacje (czyli pieniadze) innym - jesli na dzien dobry druga strona zaczyna od nawijania o zaufaniu, to najpewniej to znaczy, ze planuje oszustwo.

A rada ta wynika z dlugiego, bogatego i bolesnego dla kieszeni doswiadczenia. :-)

"Dlaczego mąż ma zakładać z góry, że dziecko nie jest jego? Nawet jeśli co 12 jest oszukiwany (a na pewno co najmniej co 10 zdradzany) nie uprawnia to mojego konkretnego męża do podejrzewania mnie "

Zdradzanych w sposob staly (czyli zwiazek na boku przez ponad rok) jest podobno ponad 15% facetow.

A czy uprawnia? Hmmm... Tylko co 15 kierowca ma wypadek, a jednak wykupienie ubezpieczenia OC jest obowiazkowe dla wszystkich. Sytuacja jest poniekad analogiczna...

"Tak samo nie lubię być w sklepie podejrzewana o kradzież-nawet jeśli statystyki podają, że co któryś tam klient kradnie, to nie znaczy, ze ja kradnę"

Nikt Cie nie oskarza z gory. Kontrola genetyczna nie jest zabezpieczeniem czynnym, ale biernym. A bierna kontrola w sklepie jest jak najbardziej - kamery i bramki. Pisalas kiedys listy protestacyjne przeciw kamerom i bramkom? Nie? To czemu, skoro rownie mocno nie lubisz byc oskarzana o kradziez, je tolerujesz? Czy to nie jest hipokryzja?

"W ten sam sposób mogę powiedzieć, ze iluś tam facetów to pedofile, więc trzeba cię przebadać"

Em... Sugerujesz, ze pedofilie mozna wykryc przez badania genetyczne...? Czy jakie badania masz na mysli?

Ostatnio edytowany przez Mike Moriarty (2008-06-18 16:58:17)

Offline

 

#71 2008-06-18 17:05:50

Tamara
Użytkownik

Re: Nasze kobiety

Otóż to , Ulka . Jeżeli postuluje sie obowiązkowe badania we wszystkich małżeństwach , bo 8,3%(czyli ta co dwunasta kobieta) zdradza , to jest to uderzenie w podstawę małżeństwa , czyli wzajemne zaufanie, i zaprzeczenie formuły przysięgi małżeńskiej , gdzie slubuje sie wierność i uczciwość . Wynika z tego ,że zakładasz , że każda lub prawie każda kobieta zdradza męża , ale po co w takim razie brać ślub? W wolnym związku nie ma zobowiązań ,każdy może mieć dziecko z kim chce . Obowiązkowe badania to policzek wymierzony wszystkim uczciwym kobietom , których jest większość . Jeżeli nie wierzysz własnej żonie...Swojądrogą ciekawe , co ona by powiedziała , bo gdyby mój mąż cos takiego chciał zrobić , nie oglądał by mnie więcej . Nie można żyć z kims , kto stale podejrzewa , że oszukujesz .
Poza tym ustalanie ojcostwa jest procedurą prawną i tylko prawne skutki za soba pociąga , więc nie może być finansowane przez NFZ. To nie jest ratowanie zdrowia i życia . A jeśli mężczyzna nie ma zaufania do żony , którą sobie dobrowolnie wybrał - niech sam ponosi konsekwencje czyli ustala ojcostwo . Ale musi się liczyc z tym ,że to będzie ostatni dzień jego związku , bo uczciwa kobieta nie zniesie fałszywych podejrzeń .

Offline

 

#72 2008-06-18 19:30:15

Mike Moriarty
Użytkownik

Re: Nasze kobiety

Jeżeli postuluje sie obowiązkowe badania we wszystkich małżeństwach , bo 8,3%(czyli ta co dwunasta kobieta) zdradza , to jest to uderzenie w podstawę małżeństwa

Male sprostowanie - zdradza ponad 15% w sposob staly, jeszcze wiecej zdradza periodycznie. 8,3% to zachodzi w ciaze i wmawia mezowi, ze dziecko jest jego. :-)

A moim zdaniem, uderzeniem w podstawe malzenistwa jest nie jakies tam badanie, ale wlasnie fakt, ze 15% kobiet zdradza swych mezow. Regularnie. :-)

"Wynika z tego ,że zakładasz , że każda lub prawie każda kobieta zdradza męża"

Alez bynajmniej. Czy kamery w sklepie to zalozenie, ze kazdy klient kradnie? Kradnie tylko mala czastka. Tak samo, tylko mala czastak kobiet chce okrasc i oszukac swego meza. Ale hej, moim zdaniem, z kazda kradzieza i kazdym oszustwem warto walczyc.

Jeżeli nie wierzysz własnej żonie...

Aha! :-) Tamara did it again - wszyscy obroncy praw homoseksualistow to jednak sa dla niej pedaly! Ciekawe, co Ty bys powiedziala, gdyby w rozmowie o prawach czlowieka dla prostytutek, gdzie Ty bys byla za, a ja przeciw, gdybym to ja powiedzial cos takiego. Hm? :-)

"Poza tym ustalanie ojcostwa jest procedurą prawną i tylko prawne skutki za soba pociąga"

Alez bynajmniej. Glownym skutkiem jest obowiazek utrzymania cudzego dziecka do 18 / 25 roku zycia. To kupa kasy, tak miedzy nami... Nie, ze zaluje, ale jesli mialbym juz utrzymywac, to wolalbym adoptowac kilka sierot z Bangladeszu, ktore bez tego umra z glodu lub zaprostutuuja sie na smierc przed osiagnieciem wieku 11 lat.

Reasumujac, jestem prostym, szczerym czlowiekiem. ;-) Byc moze zwykle zbytnio upraszczam sprawe, bo dla mnie problem sprowadza sie do prostej kwestii: czy wolno klamac i krasc, czy nie wolno? Wy mi mowicie - nie wolno, chyba, ze sie jest kobieta. A ja mowie po prostu: nie wolno.

Do tego sie sprowadzaja nasze roznice.

Ostatnio edytowany przez Mike Moriarty (2008-06-18 19:32:27)

Offline

 

#73 2008-06-18 19:42:35

Marija
Użytkownik

Re: Nasze kobiety

Chrońmy dzieci przed szaleństwem dorosłych...

Offline

 

#74 2008-06-18 19:44:06

fanturia
Użytkownik

Re: Nasze kobiety

Mike Moriarty napisał:

Reasumujac, jestem prostym, szczerym czlowiekiem. ;-) Byc moze zwykle zbytnio upraszczam sprawe, bo dla mnie problem sprowadza sie do prostej kwestii: czy wolno klamac i krasc, czy nie wolno? Wy mi mowicie - nie wolno, chyba, ze sie jest kobieta. A ja mowie po prostu: nie wolno.

Do tego sie sprowadzaja nasze roznice.

W sumie to masz rację. tylko że małżeństwo to nie są przypadkowi ludzie jak w supermarkecie. Tutaj wzajemne zaufanie jest podstawą. A jeśli tego zaufania nie ma, to rozwój jest chyba najrozsądniejszym wyjściem. Bez względu na to, czy są dzieci, czy ich nie ma. Lepiej nawet, gdy ich (jeszcze) nie ma.

Offline

 

#75 2008-06-18 20:01:06

Ulka
Użytkownik

Re: Nasze kobiety

Tamara napisał:

Jeżeli postuluje sie obowiązkowe badania we wszystkich małżeństwach , bo 8,3%(czyli ta co dwunasta kobieta) zdradza , to jest to uderzenie w podstawę małżeństwa , czyli wzajemne zaufanie, i zaprzeczenie formuły przysięgi małżeńskiej , gdzie slubuje sie wierność i uczciwość .

Zgadzam się.

Mike Moriarty napisał:

Ha. :-) Pracuje w biznesie, mam kontakty codziennie z wieloma ludzmi. I nie ufam nikomu, kto zaczyna rozmowe od mowienia o zaufaniu. Moja osobista rade dla wszystkich, ktorzy powierzaja swoje pieniadze lub informacje (czyli pieniadze) innym - jesli na dzien dobry druga strona zaczyna od nawijania o zaufaniu, to najpewniej to znaczy, ze planuje oszustwo.

Biznes, Mike, biznes. Wiesz, kiedy tłumacząc coś pewnemu panu o jego dziecku, użyłam METAFORY giełdy - oburzył się, ze porównuję do giełdy dziecko - które wszak jest dużo bardziej skomplikowane i delikatne. I tu się z nim zgadzam. A więc Twoje doświadczenia mnie absolutnie nie przekonują.

Mike Moriarty napisał:

A czy uprawnia? Hmmm... Tylko co 15 kierowca ma wypadek, a jednak wykupienie ubezpieczenia OC jest obowiazkowe dla wszystkich. Sytuacja jest poniekad analogiczna...

Słusznie mówisz-PONIEKĄD big_smile i tylko poniekąd. Mike, relacje ludzkie muszą opierać się na wzajemnym zaufaniu albo ich nie będzie. Relacje zwłaszcza te najbliższe-między małżonkami, rodzicami dziecka. Nie twierdzę, że zdrady się nie zdażają-ha, taka naiwna nie jestem. Ale założenie z góry, że mnie oszukuje najbliższa mi osoba-jest całkowicie destruktywne dla tego, co między nami, dla tej osoby i dla mnie. Brak zaufania niszczy człowieka. Zaufanie jest składową częscią miłości. Niezbędną. Zaufanie aż do granic naiwności. Miłość nie boi się, że nazwą ją naiwną, głupią. I choć zaufanie wymaga ogromnego przekroczenia siebie - współczuć można tym, którzy nie chcą nawet podjąć próby, podjąć choć odrobiny wysiłku. Dalej idąc-zaufanie wymaga przebaczenia błędu.

Mike Moriarty napisał:

Nikt Cie nie oskarza z gory. Kontrola genetyczna nie jest zabezpieczeniem czynnym, ale biernym. A bierna kontrola w sklepie jest jak najbardziej - kamery i bramki. Pisalas kiedys listy protestacyjne przeciw kamerom i bramkom? Nie? To czemu, skoro rownie mocno nie lubisz byc oskarzana o kradziez, je tolerujesz? Czy to nie jest hipokryzja?

Znów błąd logiczny big_smile Bramki nie oskarżają mnie o kradzież. Test o ojcostwo porównałabym raczej do przeszukania mnie przez ochronę mimo braku sygnału bramki. Bramka-jeśli już wchodzimy dalej w tę metaforę-to raczej przysięga wierności.
Ale oczywiście błąd logiczny sięga głębiej-nie da się porównać relacji damsko-męskiej do kwestii kradziezy w sklepie i zabezpuieczeń. Patrz akapit wyżej. Porównywałam tylko w pewnym stopniu rodzaj nieprzyjemności, jaką ma uczciwy człowiek. Bramki są dla mnie równie nieprzyjemne. I mimo, że nie mam nic na sumieniu-czasem się obawiam, że zabrzęczy-automatyka nie jest niezawodna, prawda Mike?
Hipokryzja? No, nie żartuj. Gdzie tu widzisz hipokryzję?

Mike Moriarty napisał:

Em... Sugerujesz, ze pedofilie mozna wykryc przez badania genetyczne...? Czy jakie badania masz na mysli?

Są jeszcze badania psychologiczne, psychiatryczne na przykład, proszę pana.

c.n.d.
big_smile

Ostatnio edytowany przez Ulka (2008-06-18 21:35:25)


"cierpliwość - spokój że przecież się stanie"
(Ks. J. Twardowski)

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB