Ogród Jane Austen

Strona poświecona Jane Austen

Nie jesteś zalogowany.

Ogłoszenie

#51 2008-04-19 15:52:49

Dione
Użytkownik

Re: Zlot - po raz któryś

yikes yikes yikes
To tu już się załamałam...


Mój chłopak się właśnie ożenił....

Offline

 

#52 2008-04-19 16:28:23

Nancy18
Użytkownik

Re: Zlot - po raz któryś

armalkolit napisał:

Dione napisał:

Vasco, tyś miód na mą duszę... Wszyscy Olsztyn nazywają Mazurami, a mnie, na prawdziwych Mazurach wychowanej, aż się nóż w kieszeni otwiera. To tak jakby Kraków Śląskiem nazwać...

A co powiesz na to: ja ostatnio usłyszałam, że Szczecin jest na Mazurach... wink
Też mi się nóż w kieszeni otworzył...

Szczecin Gdzie??? Absolutnie niewiarygodne


To piękne, gdy człowiek może być dumny ze swojego miasta, lecz jeszcze piękniej, gdy miasto może być z niego dumne.

Offline

 

#53 2008-04-19 18:55:18

Vasco
Administrator

Re: Zlot - po raz któryś

W końcu mają tam jakieś duże jezioro wink

"Znajomy", absolwent historii na Uniwersytecie Gdańskim powiedział, że średniowiecze zaczyna się od początku naszej ery...

A w moim nowym, konińskim środowisku praktycznie wszyscy myślą, że byli w zaborze rosyjskim przez całe zabory! Na stwierdzenie, że nawet Warszawa i Białystok początkowo były w pruskim, to się w głowę pukają...

Offline

 

#54 2008-04-20 16:03:17

Tamara
Użytkownik

Re: Zlot - po raz któryś

Znajomość historii nie jest powszechną cechą w społeczeństwie big_smile Moja koleżanka, po wyższych studiach ,gdy usłyszała przegrane z radia na taśmę magnetofonową nagranie jakiegoś utworu muzycznego utrwalonego w 1901r. na wałku Edisona spytała : to wtedy były już magnetofony? :załamka i opad szczeny: A co dopiero taka prehistoria jak rozbiory...

Offline

 

#55 2008-04-20 16:07:31

armalkolit
Użytkownik

Re: Zlot - po raz któryś

Rzeczywiście niewiarygodne wink
Jak była ostatnio w Szczecinie ta awaria prądu to pisali o tym na onecie. Ktoś w komentarzach napisał: "na tych Mazurach to zawsze się coś dzieje" wink
Ktoś inny napisał, że mieszkają tam same mniejszości narodowe, Japończycy, Chińczycy itd.
To ciekawe, bo mieszkając od urodzenia w Szczecinie żadnego Chińczyka nie spotkałam....


Pan Bloch pisze również znakomite krótkie opowiadania z pogranicza grozy i fantasy, a zapytany kiedyś, czy gatunek historii, który tworzy, nie wywiera przypadkiem wpływu na jego psychikę, odpowiedział: "O, nie. Mam serce małego chłopca (...) Trzymam je w słoiku na moim biurku".
Alfred Hitchcock
http://armalkolit.blog.pl

Offline

 

#56 2008-04-20 16:12:04

Dione
Użytkownik

Re: Zlot - po raz któryś

I to by było na tyle w sprawie inteligencji i wiedzy narodu hmm


Mój chłopak się właśnie ożenił....

Offline

 

#57 2008-04-20 16:17:53

Tamara
Użytkownik

Re: Zlot - po raz któryś

Podciągamy się do poziomu Ameryki ukochanej - Europa? a gdzie to jest? A to istnieje coś oprócz Ameryki?

Offline

 

#58 2008-04-20 17:59:37

Nancy18
Użytkownik

Re: Zlot - po raz któryś

Tamara ma racje,jeszcze troche i u nas będzie taka głupota jak w Stanach. Za mało jest czytania książek, np smile
Dumy i Uprzedzenia


To piękne, gdy człowiek może być dumny ze swojego miasta, lecz jeszcze piękniej, gdy miasto może być z niego dumne.

Offline

 

#59 2008-04-20 21:14:52

armalkolit
Użytkownik

Re: Zlot - po raz któryś

Oj zdecydowanie za mało. W szkole wszyscy jadą na opracowaniach, a potem w ogóle nie czytają. A jak już to tylko jakieś kryminały czy thrilery. Chociaż ja tam lubie kryminały wink


Pan Bloch pisze również znakomite krótkie opowiadania z pogranicza grozy i fantasy, a zapytany kiedyś, czy gatunek historii, który tworzy, nie wywiera przypadkiem wpływu na jego psychikę, odpowiedział: "O, nie. Mam serce małego chłopca (...) Trzymam je w słoiku na moim biurku".
Alfred Hitchcock
http://armalkolit.blog.pl

Offline

 

#60 2008-04-20 21:34:55

Dione
Użytkownik

Re: Zlot - po raz któryś

Stara, poczciwa Agatha nie jest zła big_smile


Mój chłopak się właśnie ożenił....

Offline

 

#61 2008-04-20 23:21:11

Tamara
Użytkownik

Re: Zlot - po raz któryś

Agatha to już klasyka , nie kryminał , podobnie jak Arthur Conan Doyle smile

Offline

 

#62 2008-04-20 23:51:47

AineNiRigani
Użytkownik

Re: Zlot - po raz któryś

ja tam lubie romansidla big_smile


Nawet kojot na kamieniu może dostać wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#63 2008-04-21 16:57:40

Nancy18
Użytkownik

Re: Zlot - po raz któryś

Ja tak jak Aine też lubie romansidła,ale klasyke a nie byle jakie Harlekiny.


To piękne, gdy człowiek może być dumny ze swojego miasta, lecz jeszcze piękniej, gdy miasto może być z niego dumne.

Offline

 

#64 2008-04-21 17:57:50

AineNiRigani
Użytkownik

Re: Zlot - po raz któryś

A ja i Harlekinem nie pogardze, jesli fajnie napisany.


Nawet kojot na kamieniu może dostać wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#65 2008-04-21 19:51:18

armalkolit
Użytkownik

Re: Zlot - po raz któryś

Agatha jest zdecydowanie dobra wink Mi się również Chmielewska podoba. Romansideł za wiele nie czytałam. Tylko jedną powieść Daniel Steel. I jeszcze przebrnęłam przez 3 tomy sagi "Rodzina Whiteoaków". Jeszcze jakieś 10 mi zostało...


Pan Bloch pisze również znakomite krótkie opowiadania z pogranicza grozy i fantasy, a zapytany kiedyś, czy gatunek historii, który tworzy, nie wywiera przypadkiem wpływu na jego psychikę, odpowiedział: "O, nie. Mam serce małego chłopca (...) Trzymam je w słoiku na moim biurku".
Alfred Hitchcock
http://armalkolit.blog.pl

Offline

 

#66 2008-04-21 19:59:02

Tamara
Użytkownik

Re: Zlot - po raz któryś

Nie jestem w stanie przeczytać nawet jednej strony Harlequina , próbowałam , ale nie daję rady sad

Offline

 

#67 2008-04-21 22:47:21

AineNiRigani
Użytkownik

Re: Zlot - po raz któryś

bo trzeba trenowac Tamatus, duzo trenowac big_smile


Nawet kojot na kamieniu może dostać wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#68 2008-04-22 17:31:21

Tamara
Użytkownik

Re: Zlot - po raz któryś

Aine , nie da rady sad naprawdę próbowałam , odrzuca mnie na odległość 2 metrów po przeczytaniu dwóch zdań... Ilość siniaków zniechęciła mnie do tej lektury...

Offline

 

#69 2008-04-22 20:29:09

AineNiRigani
Użytkownik

Re: Zlot - po raz któryś

Bo zle sie za to zabralas. Gdybys byla maniakiem ksiazkowym i na przestrzeni kilkudziesieciu kilometrow zadnej biblioteki przez cale wakacje, a pod reka jedynie harlekiny - siegnelabys. A potem to poszloby samo big_smile


Nawet kojot na kamieniu może dostać wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#70 2008-04-22 20:39:06

Tamara
Użytkownik

Re: Zlot - po raz któryś

Kiedyś tak czytałam kryminały takie z różowo-czarną okładką - prehistoria . Gdy wakacje sie skończyły , nigdy więcej nie wzięłam takiej książki do ręki . Środek doraźny jest tylko środkiem doraźnym big_smile

Offline

 

#71 2008-04-23 16:42:11

karotka
Użytkownik

Re: Zlot - po raz któryś

Moja przygoda z harlequinami wyglądała tak: podczas wakacji na wiosce mając 11/12 lat ciocia w jedynym chyba kiosku ruchu kupowała mi je do czytania, takie białe, i czerwone, oczywiście te drugie wyrządziły mi największą krzywdę na mej psyche yikes (stanowczo nie polecam podobnej lektury dzieciom hmm ).Od rzeczy jakie tam wyczytałam włosy się jeżą na głowie, w tamtym wieku nie byłam przygotowana na taką śmiałą erotykę, do dziś mam obrzydzenie neutral, i sentyment, bo jednak tęsknię za tamtymi czasami-ciocią i sklepem z harlequinami...

Offline

 

#72 2008-04-24 14:32:30

Ulka
Użytkownik

Re: Zlot - po raz któryś

Oj, to nie muszą być całe wakacje nawet. W ostatnie wakacje byłam trzy dni na wsi, a skoro trzy dni tom wzięła coś małego do czytania, a tu deszcz i małe się skończyło... na miejscu były takie broszurki podobnej zawartości do harlekinów... big_smile


"cierpliwość - spokój że przecież się stanie"
(Ks. J. Twardowski)

Offline

 

#73 2008-05-12 12:24:00

Dione
Użytkownik

Re: Zlot - po raz któryś

A ja z zapytaniem. Czy jest wśród nas ktoś z łodzi? Na koniec maja jadę tam na kurs na tydzień i może byśmy sobie jakąś kawusie któregoś wieczorka wypiły/wypili? Miasta też nie znam, więc pilot wycieczki też byłby mile widziany big_smile big_smile


Mój chłopak się właśnie ożenił....

Offline

 

#74 2008-05-16 21:43:13

Vasco
Administrator

Re: Zlot - po raz któryś

Ja mam 120 km do łodzi, ale byłem tylko przejazdem do tego dawno. Przewodnik ze mnie żaden. Ale z tego co się orientuję, to w łodzi jest mnóstwo antykwariatów literackich!

Offline

 

#75 2008-06-01 20:08:54

Dione
Użytkownik

Re: Zlot - po raz któryś

No i byłam w tej łodzi. Antykwariaty oczywiście zaliczyłam (i znowu pięniądze wydałam sad ). Byłam też w słynnej Manufakturze - obecnie ogromniastym centrum handlowym - i ... wołami mnie tam nikt już nie zaciągnie wink


Mój chłopak się właśnie ożenił....

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB