Ogród Jane Austen

Strona poświecona Jane Austen

Nie jesteś zalogowany.

Ogłoszenie

#26 2008-01-27 18:20:55

Akaterine
Administrator

Re: Zwiastun i serial Rozważna i romantyczna (2008)

Jednak udało mi się obejrzeć całość. Odczucia mam trochę mieszane, choć ogólnie dobre. Zacznę może od pozytywów.
Bardzo podobały mi się siostry Dashwood i pani Dashwood - było między nimi ciepło, zrozumienie, bliskość. Świetna jest Marianne - bardzo naturalna, jej cała romantyczność nie była jakąś pozą, ale wewnętrzną potrzebą, była młodą, emocjonalną dziewczyną i w ten sposób to wyrażała (dodam, że fanką wykonania Kate Winslet nigdy nie byłam...). Podobali mi się trzej główni panowie - Willoughby niby sympatyczny, ale nie budził ciepłych uczuć, Edward spokojny, nieśmiały, do tego przystojny (miła odmiana po Hugh Grancie wink), bardzo mi się podobał, z resztą jak Brandon. Z postaci drugoplanowych podobali mi się wszyscy poza Palmerami (tu jednak nie do przebicia są Imelda Staunton i Hugh Laurie ze starej wersji), może Lucy też wydawała się trochę za głupia, miałam wrażenie, że mówi Elinor o zaręczynach z Edwardem z czystej naiwności i głupoty, a nie złośliwości.
Oczywiście piękna muzyka (poza kilkoma momentami, np gdy Marianne będąc u Palmerów idzie na ten niefortunny spacer i mdleje), zdjęcia - bardzo ładne ujęcia posiadłości, fajne też były dwa ujęcia u sir Johna - przy pierwszej wizycie i przy tej, gdy pojawiają się panny Steele - cała rodzina wygląda jak z XIX-wiecznego obrazu, co w połączeniu z muzyką wygląda komicznie.
Negatywy to zdecydowanie większość sukienek panien Dashwood (na tym punkcie jestem przewrażliwiona wink), nie podobały mi się też niektóre ujęcia (szczególnie zbliżenia na twarz, jak ja tego nie lubię!), jednak najbardziej nie podobała mi się końcówka... Wszystko poszło jakoś zbyt szybko, szczególnie wątek Marianne (choć na plus jest to, że można było zrozumieć, kiedy jej uczucia do pułkownika uległy zmianie i ja osobiście rozumiałam, dlaczego pułkownik jej się podobał, bo w starej wersji Rickman też mnie jakoś nie ruszał...), zaś poprowadzenie w ostatnich 5 minutach wątku Elinor było okropne... W momencie, gdy Edward mówi, że jest wolny, dla mnie może pojawić się napis "I wtedy Edward oświadczył się Elinor i oni, oraz Marianne i Brandon, żyli długo i szczęśliwie". Samo "żyli długo i szczęśliwie" również mi się nie podobało - Edward biegający za kurami i Brandon wnoszący Marianne na rękach do domu, oj, nie tego się spodziewałam... Ta końcówka głównie sprawiła, że uczucia mam mieszane, a nie, jak po pierwszych dwóch odcinkach, pozytywne z małymi "ale" wink.

W porównaniu z wersją 1995 ta wypada jak dla mnie lepiej, głównie dlatego, że nie jestem wielką fanką starej - jest nakręcona zgrabnie, ale bez zachwytów, poza tym jak pisałam - nie przepadam za Kate Winslet i jej Marianne, Rickman, choć go lubię, nie wzbudza we mnie żadnych emocji, Emma Thompson nie pasowała, a Grant był dla mnie porażką, no i z racji że to film, nie wszystkie wątki zostały wyczerpane, a niektóre w ogóle do mnie nie przemówiły (Marianne i Brandon).
To chyba wszystko, co chciałam powiedzieć wink.

Ostatnio edytowany przez Akaterine (2008-01-27 18:23:10)


"The more I know of the world, the more am I convinced that I shall never see a man whom I can really love."

Offline

 

#27 2008-01-28 15:49:45

Loana
Użytkownik

Re: Zwiastun i serial Rozważna i romantyczna (2008)

Akaterino, dziekuje za recenzje smile. Naprawde dobrze opisalas swoje uczucia. Co prawda ja bede miala pewne inne, ale co do koncowki, pewnie sie z Toba zgodze, nie lubie przesady tongue.


Jakieś pytanko do mnie? loana@go2.pl
http://joanna-loana.deviantart.com/

Offline

 

#28 2008-02-12 21:02:53

ptasia
Użytkownik

Re: Zwiastun i serial Rozważna i romantyczna (2008)

Więc właśnie obejrzałam pierwszy odcinek i odczucia mam mieszane; z przewagą neutralnego/pozytywnego, ale ja odwrotnie niż Akaterine: jednak wolę Anga Lee wink, Winslet mi się podoba, i Rickman zdecydowanie budzi moje żywsze bicie serca wink. Na pozytywnie po 1-ce: pani Dashwood - młodsza, atrakcyjniejsza i bardziej trzpiotowata, jeśli można tak określić kobiete 40-letnią, tak, jak wydaje mi się była opisana; Fanny (dlaczego o niej nie pomyślano przy doborze Narcyzy Malfoy do najnowszego Pottera?) i relacje małżeńskie Johna & Fanny; pani Middleton (dokładnie jak w książce, a u A. Lee wycięta; scena 1szego obiadu rzeczywiście jak z obrazu smile; krajobrazy, zdjęcia; raczej Edward, tzn. zdecydowanie jest bardziej atrakcyjny i bardziej swobodny; Margaret (b. fajna ta mała). Siostry Dashwood: neutralnie. Willoughby - mniej sympatyczny, bardziej drapieżny na wstępie niż w wersji 1995. Na minus: niestety Brandon - ostatnio oglądałam tego aktora w State of play, gdzie gra dość oślizgłego typa, i jakoś nie podoba mi się u Brandona; p. Weasley, tj. przepraszam, sir John jest zbyt karykaturalny. Ogólnie rzecz biorąc mam wrażenie, że jest zbyt współcześnie - pomijając scenę trzepania dywanu ;/, to mruganie Edwarda na Margaret (btw, czemu mówią na nią Meg?? Nie przypominam sobie z książki??), i ogólnie mimika, gesty i zachowania wydają mi się za mocno osadzone w 2008 r., a nie ponad 200 lat wcześniej. Także niektóre aluzje są zbyt wyraźne: Edwarda "I want you..." ("Pragnę cię...") - tu Elinor wygląda jak rybka wyrzucona na brzeg, tj. wytrzeszcz i wpół otwarte usta, pauza - "... to know" (..."powiadomić...") - czy trzeba tak prosto z mostu? To samo przeszkadzało mi (m.in.) w P&P 2005. No, ale zobaczymy, jak będzie dalej.
A tak poza tym, ładnie w tym Devon - ech. Pomijając to, że na widok nowej siedziby panien Dashwood, tj. domku nad morzem, prawie wybuchnęłam płaczem (--> domek na plaży --> Pokuta).

Ostatnio edytowany przez ptasia (2008-02-12 21:03:19)


I meant something less mournful, dearest...
Coś niecoś

Offline

 

#29 2008-02-12 21:24:02

ptasia
Użytkownik

Re: Zwiastun i serial Rozważna i romantyczna (2008)

aha, i Willoughby cytuje wiersz Byrona (So we'll no more go a' roving), który powstał po napisaniu przez JA/czasie akcji powieści, a opublikowany został jeszcze później


I meant something less mournful, dearest...
Coś niecoś

Offline

 

#30 2008-02-13 11:11:54

Akaterine
Administrator

Re: Zwiastun i serial Rozważna i romantyczna (2008)

Współczesność tego filmu też uważam za minus, widać, że twórcy inspirowali się nową Dumą, a szkoda. Tym bardziej, że jestem po dwóch odcinkach Cranford i widzę, że można zrobić coś sympatycznego i interesującego, a przy zgodnego z epoką. Może gdyby inny producent się za to zabrał, byłoby lepsze? (nad Dumą, Emmą i Wives and Daughters z Daviesem pracowała producentka Sue Birtwistle i z te ekranizacje są przecudne, teraz ona pracowała przy Cranford i również wyszło wspaniałe).


"The more I know of the world, the more am I convinced that I shall never see a man whom I can really love."

Offline

 

#31 2008-02-18 21:05:42

ptasia
Użytkownik

Re: Zwiastun i serial Rozważna i romantyczna (2008)

Właśnie skończyłam oglądać. Inaczej niż Akaterine, po odc. 2 miałam kryzys i wydawał mi się najsłabszy, na 3-ci i końcówkę nastawiałam się negatywnie, a było dużo lepiej niż myślałam (może poza bieganiem za kurami). Wciąż wolę całościowo Anga Lee. Na + zdecydowanie Edward (jeśli ktoś lubi Akunina - ma grać Fandorina w hollywoodzkim Azazelu smile, pani Dashwood, Marianne. Elinor do końca comme ci comme ca, podobnie jak Willoughby. Brandon: niestety nie, ani aktorsko, ani estetycznie - był imho mdły. Scena z posłańcem w dniu pikniku w Delaford miała temperaturę zimnego budyniu - posłaniec przytruchtał (nie bardzo spiesznie), Brandon powiedział niespiesznie: "O, muszę jechać" - prawie jakby się p. Braunek z Potopu inspirował. Lucy faktycznie za głupia, panna Steele zbyt groteskowa (choć śmieszna smile, pani Jennings za bardzo jak przekupka. Stroje mi nie przeszkadzały, nawet jedna sukienka Elinor (w paseczki) mi się podobała.
Co do scen spaceru Marianne w deszczu: ta świątynia wyglądała bardzo podobnie do tej, w której Keira mokła z McFaydenem, choć IMDB nie potwierdza tej samej lokalizacji. Zastanawiam się jednak, czy znowu się nie inspirowali.
I jedna scena, której ani Emma Thompson, ani Hattie Monahan nie potrafiły przekonująco i naturalnie zagrać: sceny, kiedy dowiadują się, że Edward nie jest żonaty. Emma szlochała wyjątkowo mało naturalnie a Hattie wybiegła z salonu wyglądając, jakby zbierało jej się na wymioty ;/. Ogólnie rzecz biorąc: można obejrzeć.


I meant something less mournful, dearest...
Coś niecoś

Offline

 

#32 2008-02-19 16:01:35

Tamara
Użytkownik

Re: Zwiastun i serial Rozważna i romantyczna (2008)

Nie zgodzę się, że Emma była w tej scenie mało naturalna: pokazała wręcz wzorcowy napad spazmów (nie szlochu) powstały na skutek zbyt dużego napięcia nerwowego. Żeby zagrać coś takiego trzeba być mistrzem bo pokazać spazmy jest wyjątkowo trudno. To nie to samo co płacz, nawet najsilniejszy .

Offline

 

#33 2008-03-12 14:40:03

alitah
Użytkownik

Re: Zwiastun i serial Rozważna i romantyczna (2008)

Witam wszystkich miłośników naszej kochanej Jane!
Obejrzałam na razie trzecią część i ..... nie popadłam w zachwyt, ale i nie jestem też zniesmaczona.
Marianna ładna i przekonująca, Elinor za bardzo potargana, ale aktorsko mi podobała się, może poza sceną szlochów.
Brandon mimo, że nie powalającej urody robi wrażenie.
Niebawem obejrzę pierwsze dwa odcinki i mam nadzieję, że się nie rozczaruję.

Offline

 

#34 2008-06-16 08:51:07

Acha
Użytkownik

Re: Zwiastun i serial Rozważna i romantyczna (2008)

A mi się podobał.
Nie mam tylko napisów do trzeciego odcinka, więc jakby ktoś mial i mógł wysłac, to będę wdzieczna.

Nie podobały mi się dwie postacie - Brandon, jak już było napisane - mdły jakis taki, no i Willoughby. Miałam nadzieję na jakies ciasteczko, a tymczasem...
Za to Edzio fajniusi.
Ogólnie bardzo przyjemnie mi się ogladało.

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB