Ogród Jane Austen

Strona poświecona Jane Austen

Nie jesteś zalogowany.

Ogłoszenie

#1 2007-09-24 14:04:57

snowdrop
Użytkownik

Rozważna i romantyczna - kilka pytań

Czytam R&R - aż wstyd się przyznać że tak długo, ale cały czas mi coś wypada. Wczoraj czytałam o tym jak płk. Brandon opowiadał historię swojej nieudanej miłości.

I oto pierwsze pytanie - oświećcie mnie bo coś mi tu nie gra.
Zakochany był w Elizie. Ona w nim takze. Jednakże jej wujek przeznaczył ją dla brata płk. I tak tez się stało wyszła za tego brata. Płk wyjaśnia, że dzięki małżeństwu jego rodzina wyzbyła się długów itp.

Dlaczego płk nie mógł się z nią ozenić? Brat mógł a on nie? Co to za okrucieństwo?

Offline

 

#2 2007-09-24 15:23:06

AineNiRigani
Użytkownik

Re: Rozważna i romantyczna - kilka pytań

Dawno nie czytałam i nie pamiętam, czy to było wspominane, ale z tego co sie orientuje w ogolnej sytuacji spłecznej czasów JA - najstarszy dziedziczył cały majątek. Aby uratyować rodzinny majątek trzeba było ożenić jego dziedzica. Drugi syn zwykle szedł na prebendę a trzeci do wojska (aczkolwiek wszystko i tak zależało od statusu majątkowego rodziny).

Ostatnio edytowany przez AineNiRigani (2007-09-24 15:24:30)


Nawet kojot na kamieniu może dostać wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#3 2007-09-24 19:19:09

Dione
Użytkownik

Re: Rozważna i romantyczna - kilka pytań

Jeśli mnie pamięć nie myli, to Eliza była wychowanicą ojca pułkownika. Brandon był tym młodszym synem, więc nie mógł dziedziczyć majątku. I jak pamietam do wojska uciekł wbrew woli ojca po ślubie starszego brata (choć tu mogę coś mieszać).
Kiedy czytałam ten fragment, nie wiem czemu wydawało mi się, że w Elizie kochali się obaj bracia. Ale ten starszy skorzystał na swoim starszeństwie i przekonał ojca, że powinno dojść do jego ślubu z Elizą. Brandon był przez ojca uważany za tego mniej ważnego z synów, który ma prawo jedynie do wypełniania poleceń ojca. Może trochę mi wyobraźnia poszybowała daleko, ale takie wytłumaczenie jest chyba dość logiczne.


Mój chłopak się właśnie ożenił....

Offline

 

#4 2007-09-25 08:48:47

Wipsania
Użytkownik

Re: Rozważna i romantyczna - kilka pytań

Pułkownik był młodszym synem więc nie dziedziczył majątku. Eliza była wychowanicą jego ojca i miała spory posag, dlatego stary Brandon postanowił ją ożenić ze starszym synem, by ratować zadłużony majątek. Pułkownik był wojskowym już przed ślubem, tylko po tym fakcie postarał się o przeniesienie do Indii, by ułatwić młodym ułożenie sobie życia (uważał, że jak będzie daleko to pomoże Elizie zapomnieć o sobie). Jego brat wcale nie kochał swojej żony i był dla niej wredny, ona nie mogąc tego znieść wdała się w romans (którego owocem była panna Williams), a po tym jak wyszedł on na jaw rozstała się z mężem. Potem była na utrzymaniu kolejnych kochanków, a wkońcu wyniszczona i chora trafiła do więzienia za długi i tam znalazł ją Brandon.

Offline

 

#5 2007-09-25 11:13:21

AineNiRigani
Użytkownik

Re: Rozważna i romantyczna - kilka pytań

Czyli jesteśmy już w domciu i wszystko jasne... big_smile


Nawet kojot na kamieniu może dostać wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#6 2007-09-26 12:08:45

snowdrop
Użytkownik

Re: Rozważna i romantyczna - kilka pytań

Coraz bardziej nie podoba mi się ta epoka. Miłość wtedy nie wiele się liczyła. Do tej pory w swojej niewielkiej wiedzy na temat historii, myślałam że to średniowiecze było najbardziej ponure i okrutne. Chyba się myliłam.

Offline

 

#7 2007-09-26 12:12:52

snowdrop
Użytkownik

Re: Rozważna i romantyczna - kilka pytań

Drugie pytanie, czy Płk Brandon wiedział w momencie kiedy dostał list że sprawcą wielu cierpień Elizy był Willoughby?
Wydaje mi się że nie widział. Ale nie jestem pewna.
Na pewno dowiedział się o tym gdy był już w Londynie, dlaczego zatem nie ostrzegł Elinor i Marianne że to taki łotr. Twierdzenie, że myslał, ze przy Marianne on się zmieni, mnie jakoś nie przekonują. Wiadomo, że facet jak jest łotrem to z dnia na dzień się nie zmieni. Dziwi mnie to, że nie chciał uchronic swoją ukochaną przed takim facetem.
Czyżby bał, się że będzie posądzony o kłamstwo w sprawie Wiiloughby'ego? Czy bał się że ktoś pomyśli, że on tak mówi ponieważ chce oczernic Willoughby'ego w oczach panien Dashwood? Czy może bał się że wszyscy dowiedzą się że kocha Marianne?
Denerwuje mnie ten płk Brandon.
Hm.

Ostatnio edytowany przez snowdrop (2007-09-26 12:15:20)

Offline

 

#8 2007-09-26 12:17:02

Akaterine
Administrator

Re: Rozważna i romantyczna - kilka pytań

Ja wychodzę z założenia, że żadna epoka nie była idealna wink. W każdej znajdzie się coś, co dla nas będzie wydawało się straszne i okrutne. Sądzę, że dla ludzi w tamtych czasach żyło się nie gorzej niż nam, bo po prostu nie wiedzieli, że może być inaczej (ewentualnie mogli sobie pofantazjować wink)


"The more I know of the world, the more am I convinced that I shall never see a man whom I can really love."

Offline

 

#9 2007-09-26 14:30:22

pak4
Użytkownik

Re: Rozważna i romantyczna - kilka pytań

Snowdrop: ja nie pamiętam, czy już wtedy wiedział. Chyba tak... Ale nie bardzo wypadało mu 'ostrzegać'. Zresztą wyobrażasz sobie reakcję Marianny? Nie uwierzyłaby, właśnie dlatego, że to mówi Brandon.


Oddaj wierzbie
Całą nienawiść, całe pożądanie
Twego serca.

Basho (1644-1695)

Offline

 

#10 2007-09-26 15:02:07

snowdrop
Użytkownik

Re: Rozważna i romantyczna - kilka pytań

Pak, widze to tak:

Brandon mówi Marianne, że Willoughby to drań, ona słysząc takie wiadomości niedowierza im, co więcej krzyczy na niego i obrzuca go strasznymi obelgami, na co on nic nie odpowiada tylko w milczeniu odchodzi. Marianne przysięga sobie już nigdy na niego nawet nie spojrzeć. Potem kilka scen gdzie Marianne go lekcewazy. Brandon cały czas ją kocha, pomimo jej zachowania a tym bardziej po jej słowach. Nastepnie sprawa wychodzi na jaw, sprawdzają się słowa Brandona.
Marianne rozumie, że on miał rację i jak źle ona się zachowała. To przychodzi do niej stopniowo. W końcu rozumie że Brandon chciał uchronić ją przed draniem i zaczyna go kochać.
Przy najblizszym spotkaniu wyjaśnia, że źle postapiła i rzucają się w ramiona.

Offline

 

#11 2007-09-26 17:30:41

Wipsania
Użytkownik

Re: Rozważna i romantyczna - kilka pytań

W chwili otrzymania listu pułkownik nie wiedział, że to Willoughby. Wyciągnął imię uwodziciela z Elizy dopiero rozmawiając z nią osobiście (potem się z nim pojedynkował). Poza tym nie powiedział pannom Dashwood od razu ponieważ był przekonany (zresztą tak jak całe ich otoczenie), że Willoughby i Marianna są zaręczeni.

Offline

 

#12 2007-09-27 13:31:24

snowdrop
Użytkownik

Re: Rozważna i romantyczna - kilka pytań

Nwet jak myślał, że są zaręczni powinien opowiedzieć historię choćby Elinor.

Offline

 

#13 2007-09-27 15:13:44

Wipsania
Użytkownik

Re: Rozważna i romantyczna - kilka pytań

Myślę, że kochał Mariannę tak bardzo, że nie chciał jej ranić. Może uważał, że dla przyszłego jej szczęścia będzie lepiej, jeśli nie będzie wiedziała o sprawkach swojego męża.
Z drugiej strony może być też tak, że zanim wyszły na jaw zaręczyny Willoughby'ego, nie chciał jej o tym mówić, ponieważ podejrzewał, że Marianna i tak mu nie uwierzy albo uwierzy i zerwie zaręczyny, a potem jego będzie winić za swoje nieszczęście.

Zresztą nikt nie ujawnia takich spraw bez ważnego powodu, więc dopóki Brandon myślał, że Willoughby chce postąpić uczciwie i się z Marianną żenić, nie uważał za konieczne ujawniać hańbę swojej podopiecznej (podobnie jak z niedoszłą ucieczką Georgiany).

Offline

 

#14 2007-09-27 18:01:22

Dione
Użytkownik

Re: Rozważna i romantyczna - kilka pytań

Do tego podejrzewam, że Brandon był dosyć dumnym człowiekiem. A duma zwykle niesie ze sobą trudność w opowiadaniu o swoich słabościach i problemach. Sprawa Elizy była skandalem i duma nie pozwalała Brandonowi na rozgłaszanie jej wszystkim.


Mój chłopak się właśnie ożenił....

Offline

 

#15 2007-09-27 18:45:51

pak4
Użytkownik

Re: Rozważna i romantyczna - kilka pytań

To też Dione. To też.
Ale wróciłbym do tego co napisała Wipsania -- trudno to powiedzieć Mariannie (zwłaszcza gdy się podejrzewa, że się z Willoughby'm zaręczyła), czy nawet jej rodzinie.


Oddaj wierzbie
Całą nienawiść, całe pożądanie
Twego serca.

Basho (1644-1695)

Offline

 

#16 2007-09-27 18:52:52

Dione
Użytkownik

Re: Rozważna i romantyczna - kilka pytań

To fakt. Marianna była tak zaślepiona, że gdyby jej nawet dowody pokazać, to by nie uwierzyła.


Mój chłopak się właśnie ożenił....

Offline

 

#17 2007-09-27 18:57:45

AineNiRigani
Użytkownik

Re: Rozważna i romantyczna - kilka pytań

Marianna była przede wszystkim zbyt głupia...


Nawet kojot na kamieniu może dostać wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#18 2007-09-27 20:00:03

Dione
Użytkownik

Re: Rozważna i romantyczna - kilka pytań

To też, to też, niestety wink


Mój chłopak się właśnie ożenił....

Offline

 

#19 2007-09-27 22:05:09

Akaterine
Administrator

Re: Rozważna i romantyczna - kilka pytań

To może dlatego jakoś nie mogę się do niej przekonać i współczuć... A zawsze myślałam, że to dlatego, że film widziałam pierwszy, a nigdy nie przepadałam za Kate Winslet i antypatia do aktorki wpłynęła na antypatię do postaci wink.


"The more I know of the world, the more am I convinced that I shall never see a man whom I can really love."

Offline

 

#20 2007-09-27 23:50:44

AineNiRigani
Użytkownik

Re: Rozważna i romantyczna - kilka pytań

No i wszystko wiadome big_smile
Ogolnie rzecz biorac moge sie podpisac wszystkimi czterema kołami pod słowami Akaterine. Na szczescie ogladalam RiR na długo przed tym zanim zainteresowałam sie JA i czesciowow pozapominałam szczegoly. RiR była pierwsza ksiazka JA ktora przeczytalam. az dziw ze mnie nie zniechecila big_smile
jak mawiał - na puste drzewo i Salomon nie nasika.


Nawet kojot na kamieniu może dostać wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#21 2007-09-28 10:09:38

Wipsania
Użytkownik

Re: Rozważna i romantyczna - kilka pytań

No tak głupiutka to ona strasznie jest i wkurzająca jako postać, nawet bardziej od Emmy smile chociaż moja siostra właśnie przez główną bohaterkę "Emmy" przeczytać nie może.
Bardziej denerwujący to jest chyba tylko Lucjusz z "Po nas choćby potop"

Offline

 

#22 2007-09-28 11:17:25

snowdrop
Użytkownik

Re: Rozważna i romantyczna - kilka pytań

A mnie bardziej denerwuje Elinor. To jej rozważne myślenie i trzymanie się sztywno konwenansów. Zero w niej buntu i szaleństwa. Jest bardzo sztywna i zamknięta w sobie. Jak można nie pokazywać uczuć, tylko dlatego że nie wypada. Zawsze dobrze ułożona a to co robiła było przemyślane. Hm. Czy tacy ludzie istnieją.
Ogólnie większość bohaterów w R&R to skrajności.
Marianne jest skrajną romantyczką, oslepioną przez swoje emocje.
Edward - to jakiś taki niedorobiony facet, sam nie wie czego chce, miota się. Jedynie męski jest sprzeciw matce.
Fanny i John - kompletni materialiści, którzy wszystko przeliczają na kasę.

Zachowania Marianny też nie pochwalam, ale na miłość boską więcej życia Elinor!!!

Ostatnio edytowany przez snowdrop (2007-09-28 11:18:33)

Offline

 

#23 2007-09-28 12:23:09

Wipsania
Użytkownik

Re: Rozważna i romantyczna - kilka pytań

Elinor faktycznie powinna chociaż trochę bardziej okazywać swoje emocje i uczucia, ale ja jednak bardziej rozumiem jej postawę niż Marianny.

Poza tym myślę, że postawa Elinor wynika nie tylko z jej naturalnych predyspozycji i charakteru, ale też z tego, że mając tak skrajnie uczuciowe matkę i siostrę sama musiała się stać dla nich hamulcem. Przecież to ona musi myśleć o wszystkim: na jaki dom ich stać, ile mogą zabrać służby, itd.
Cierpi też w samotności, bo wie, że jeśli by opowiedziała im wszystko to one by strasznie rozpaczały i cierpiały. Wkońcu mogłoby się okazać, że to ona musiałaby je pocieszać (z powodu jej własnej krzywdy) i one wcale by nie okazały się dla niej wsparciem.

Offline

 

#24 2007-09-28 14:53:04

Ulka
Użytkownik

Re: Rozważna i romantyczna - kilka pytań

A mnie się wydaje, że postrzegacie Eleonorę właśnie przez pryzmat postaci filmowej-Emma Thompson gra trochę taką zimną, obojętną i przy tym niestety nienajmłodszą Eleonorę ("zimna ryba"...? ;P ). Natomiast gdy czytam książkę i staram się zapomnieć o ET i filmie - widzę młodą dziewczynę (19lat!), która ma bardzo czułe serce, wrażliwe (troska o matkę, siostrę, Pułkownika, a nawet Wilhoubiego), jest delikatna i serdeczna. Ona naprawdę kocha. Kocha rodzinę, Edwarda. Jest na tyle wrażliwa, że nie ujawnia swojej miłości do Edwarda. Właśnie tak-żeby ktoś jej dodatkowo nie zranił wyśmianiem, grubiaństwem. To uczucie jest dla niej w pewnym stopniu święte, że otacza je tajemnicą, nawet przed najbliższymi. Owszem, także dlatego, by dodatkowo nie przysparzać im cierpień-ale czyż to właśnie nie świadczy o głębi jej uczuć? A brak życia?!? Skądże znowu. Właśnie ona żyje naprawdę. Żyje- nie zatracając się w swoich uczuciach, lecz żyje tu i teraz, żyje wchodząc w relacje z REALNYMI osobami, nawet tak paskudnymi jak Lucy Steel. I to jest właśnie życie. Żyje -myśląc o tym, czy będzie stać ich na dwie czy też trzy osoby służby. Żyje -nie pozwalając by niechęć do bratowej była przyczyną zerwania znajomości z bratem. Żyje-kochając Edwarda i będąc nieszczęśliwą z powodu niemożności poślubienia go. Rozpędziłam się więc zmierzam ku końcowi. Po pierwsze primo wink - Uczucia Eleonory są wg mnie tak prawdzie i delikatne, że nie rzucają się w oczy, że ona sama się chroni nie wywnętrzając się niepotrzebnie i nie (sory za słowo) wybebeszając się ciągle i wciąż. Po drugie - nie zgadzam się z tezą, że życie to uczucia i emocje. O nie big_smile Nie będę teraz tego rozwijać. Po trzecie-dzięki za prowokację-dotąd jeszcze tak bardzo nie lubiłam Eleonory wink


"cierpliwość - spokój że przecież się stanie"
(Ks. J. Twardowski)

Offline

 

#25 2007-09-28 16:41:21

snowdrop
Użytkownik

Re: Rozważna i romantyczna - kilka pytań

Ulka smile,
Ja wypowiadam się tylko na postawie książki. Film oglądałam ze 4 lata temu nie pamietam go dokładnie. Ostatnią powtórkę na TVP1 przegapiłam sad.

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB