Ogród Jane Austen

Strona poświecona Jane Austen

Nie jesteś zalogowany.

Ogłoszenie

#101 2008-01-28 18:17:39

ptasia
Użytkownik

Re: James McAvoy

Wyciągam, bo a' propos pytań, czy Penelope jest na podstawie książki - no niby jest... współpisanej przez R. Witherspoon:
http://www.amazon.com/Penelope-Marilyn- … amp;sr=1-1
a film wreszcie wchodzi na ekrany w UK i Stanach, może do nas dotrze chociaż DVD.


I meant something less mournful, dearest...
Coś niecoś

Offline

 

#102 2008-01-28 18:30:44

AineNiRigani
Użytkownik

Re: James McAvoy

oby!!!


Nawet kojot na kamieniu może dostać wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#103 2008-02-11 20:53:43

ptasia
Użytkownik

Re: James McAvoy

Nie dość, że w piątek zryczałam się na Pokucie, to wczoraj obejrzałam nabyte na Amazonie "Inside I'm Dancing" i tak, podobało mi się, dobrze zagrane, niegłupie i pokrzepiające, tyle, że zakończyłam oglądanie zapuchnięta i siąkająca nosem ;// czy James nie mógłby zagrać w czymś weselszym?


I meant something less mournful, dearest...
Coś niecoś

Offline

 

#104 2008-02-12 23:07:27

AineNiRigani
Użytkownik

Re: James McAvoy

zagrał big_smile Uwielbiam go w Wimbledonie (szczeglnie jak mówi, ze tenis to jego życie big_smile). W Basenie też sie troche potaplał. No i nie zapominajmy o panu Tumnusie big_smile


Nawet kojot na kamieniu może dostać wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#105 2008-02-13 08:14:03

ptasia
Użytkownik

Re: James McAvoy

no tak, Wimbledon wink
o panu Tumnusie pamiętam, ale Kroniki Narnijskie nigdy nie wydawały mi się bardzo wesołe... pan Tumnus też jest postacią dość melancholijną smile
ale dobrze, oglądałam ostatnio JMcA w State of play (obejrzałam 1/2 serii) i można powiedzieć, że gra postać komiczną. No i wygląda na jakieś 16 lat (z czego zresztą np. Bill Nighy, tj. filmowy ojciec, naigrawa się w serialu).


I meant something less mournful, dearest...
Coś niecoś

Offline

 

#106 2008-02-13 11:13:00

Akaterine
Administrator

Re: James McAvoy

Ja nie mogę się doczekać, aż obejrzę Pokutę i może zmienię wobec niego zdanie, bo póki co Jamesa widzę tylko jako do obrzydzenia czarującego Lefroy'a (a to nie jest mój typ). Jeżeli miałabym go za coś polubić, to za talent aktorski, a w BJ jednak nie mógł się IMO znacząco wykazać.


"The more I know of the world, the more am I convinced that I shall never see a man whom I can really love."

Offline

 

#107 2008-02-13 11:59:11

Vasco
Administrator

Offline

 

#108 2008-02-13 12:25:12

ptasia
Użytkownik

Re: James McAvoy

Akaterine napisał:

Ja nie mogę się doczekać, aż obejrzę Pokutę i może zmienię wobec niego zdanie, bo póki co Jamesa widzę tylko jako do obrzydzenia czarującego Lefroy'a (a to nie jest mój typ). Jeżeli miałabym go za coś polubić, to za talent aktorski, a w BJ jednak nie mógł się IMO znacząco wykazać.

w Pokucie naprawdę się wyróżnia. Do tej pory z niemal każdym granym przez niego bohaterem (tak, przyznaję, pan Tumnus inny wink było coś nie tak: samolubni, niedojrzali, zakompleksieni, sfrustrowani, no i wszyscy mniej lub bardziej wyrośnięci nastolatkowie. W Pokucie jest dojrzały, spokojniejszy, bardziej zrównoważony. Małżowinka, którą bezlitośnie męczę wszystkim z Jamesem, co uda mi się dorwać, też przyznał, że rola inna niż dotychczas.


I meant something less mournful, dearest...
Coś niecoś

Offline

 

#109 2008-03-12 21:25:29

Akaterine
Administrator

Re: James McAvoy

Właśnie obejrzałam "Inside I'm dancing", a kilka tygodni temu byłam na "Pokucie", i teraz już mogę stwierdzić, że McAvoy świetnym aktorem jest wink. Choć gorączka na jego punkcie raczej mnie nie ogranie (ale w sumie - na niczyim punkcie mnie nie ogarnia wink).


"The more I know of the world, the more am I convinced that I shall never see a man whom I can really love."

Offline

 

#110 2008-07-31 16:15:42

ja
Użytkownik

Re: James McAvoy

Interesujący, nawet bardzo. Ma w sobie to "coś", mimo, że w pierwszej chwili wydał mi się po prostu brzydki.


"Gdybym był tak bogaty, jak pan Darcy, nie przywiązywałbym żadnej wagi do tego, czy jestem dumny, czy nie. Hodowałbym sforę ogarów i piłbym butelkę wina dziennie"

Offline

 

#111 2008-08-01 16:46:15

Ika74
Użytkownik

Re: James McAvoy

No dziewczyny, oglądałam Wanted ... choć to może za duże słowo - widziałam obszerne fragmenty ... rety, bidulek ten nasz Dżejmsik na początku, ale za to pod koniec - oj rozwija się chłopak wink tak naprawdę to takie holiłudzkie widowisko z masą nieprawdopodobnych momentów, ale nieźle zrobione ... a jak obejrzę, tak naprawdę, to wypowiem się czy mi się podobał, czy nie wink

Offline

 

#112 2008-08-02 12:43:18

armalkolit
Użytkownik

Re: James McAvoy

Ja nie oglądałam, ale czytałam, ze zaczynają sie już prace nad drugą częścią. Na początku kompletowanie obsady bo poprzednia prawie cała została wybita w finałowej scenie big_smile


Pan Bloch pisze również znakomite krótkie opowiadania z pogranicza grozy i fantasy, a zapytany kiedyś, czy gatunek historii, który tworzy, nie wywiera przypadkiem wpływu na jego psychikę, odpowiedział: "O, nie. Mam serce małego chłopca (...) Trzymam je w słoiku na moim biurku".
Alfred Hitchcock
http://armalkolit.blog.pl

Offline

 

#113 2008-08-08 23:53:20

Freya
Użytkownik

Re: James McAvoy

witam! smile mój pierwszy post ( nie licząc "przedstaw się") w Ogrodzie ;D
ale nie będe robić jakiś wstępów, do konkretów ;P :

Kilka dni temu widziałam Becoming Jane i jestem pod wrażeniem filmu... Kiedy wchodził do kin dawno temu jakoś nie udało mi się wybrać, mimo mojego zapału :> Trailery wyjątkowo mnie zainteresowały, muzyka, stroje, epoka, oczywiście tematyka samej JA zrobił swoje. Jednak coś co w końcu zmobilizowało mnie do obejrzenia filmu była jedna mała rzecz - uśmiech McAvoya w scenie w bibliotece xD xD xD
Jak zobaczyłam ten fragment w trailerze to myślałam że zwariuje.... po tekście o "poszerzaniu horyzontów" odwraca się z takim uśmieszkiem, ah! wink

Sądzę, że naprawdę zagrał super. Ok, jest czarującym uwodzicielem, ale w końcu chyba o to chodziło nie? Zresztą, ja osobiście - i chyba nie jestem jedyna ;D lubię czarujących uwodzicieli. a na ekranie to już na pewno ;P
Aktor super pokazał tą przemianę z takiego podrywacza w zakochanego młodego człowieka.

Które sceny w BJ wyjątkowo zapadły wam w pamięć? smile

mnie oprócz biblioteki jeszcze drugie spotkanie w lesie. Kiedy Jane zaczyna tłumaczyć przyjacielowi (przepraszam, jak on się nazywał?) że nie kocha Toma, on tak pięknie na to reaguje... Ten taki nagły, niespodziewany pocałunek... ah! ;D
choć potem jak mówi o ucieczce to wygląda jak Chopin xD xD xD

co do McAvoya (to brzmi kurcze jak nowa bułka w McDonaldzie ;P ) w innych filmach to 30 minut temu skończyłam oglądać Ostatniego Króla Szkocji.... James jest genialny. Jest tak wiarygodny... dzięki niemu i Forestowi ten film się przeżywa. Ja oglądałam go przez palce bo z jednej strony chciałam widzieć co dalej, z drugiej nie byłam w stanie patrzeć na niektóre sceny... Po prostu trzeba obejrzeć.

Ostatnio edytowany przez Freya (2008-08-08 23:56:00)

Offline

 

#114 2008-08-09 00:34:14

Freya
Użytkownik

Re: James McAvoy

ooooo ta scena jeszcze jest słodka! smile
- Mrs. Austen?
-Yes?
- Goodnight. ;P
http://www.imdb.com/media/rm990222336/nm0004266

Offline

 

#115 2008-10-15 21:58:47

LilyRain
Użytkownik

Re: James McAvoy

Nigdy w życiu nie pomyślałabym, ze będę się rozpływac w zachwytach nad Jamsem McAvoyem. Po obejrzeniu 'Kronik Narnii...' przyznaję zapoznałam się z biografią tegoż Pana, gdyż jako Pan Faun Tummnus wydał mi się bardzo sympatyczny. Ale bez większych emocji. Tydzień temu obajrzałam dvd z 'Becoming Jane' i przepadłam. Facet potrafi wykrzesać emocje nawet z najbardziej drętwej kwestii czy sytuacji. Nie musi używać słów, bo gestami, spojrzeniem mimika twarzy oddaje wszystkie emocje. No i najważniejsze, widział ktoś tak intensywnie niebieskie oczy??? Piękne poprostu smile Po tych zachwytach przeszperałam całe YouTube i najważniejsze fragmenty Penelope, Ostatniego Króla Szkocji, Wanted, wywiady itp. W każdej roli jest inny. Inny, ale niesamowicie autentyczny. Urodą nie powala, ale jest w nim coś, co sprawia, że oglada się go z przyjemnością. Magnes czy jak? smile
Od tygodni na półce leżyała u mnie 'Pokuta' w wydaniu książkowym z Jamsem na okładce. Odłozona, nieczytana. Teraz przyszedł jej czas. A potem film smile Tak dla porównania. No i oczywiście dla przyjemności podziwiania McAvoy'a.


'Niebo jest pełne...niedoskonałych dusz' /gabrielmp/

Offline

 

#116 2008-10-16 17:46:32

Akaterine
Administrator

Re: James McAvoy

Ja do McAvoy'a mam dziwne odczucia. Gdy oglądam film z nim, widzę, że facet ma talent i świetnie gra, ale mimo to mnie nie porywa, bardziej wiem, że świetnie gra niż czuję zachwyt.


"The more I know of the world, the more am I convinced that I shall never see a man whom I can really love."

Offline

 

#117 2008-10-17 21:33:29

ptasia
Użytkownik

Re: James McAvoy

Przyznam się, że ostatnio obejrzałam ciurkiem 2 i 3 część Dzieci Diuny, ze względu właśnie na Jamesa. Jest tam bardzo młody, łobuzerski i... przez całą 3 część biega bez koszuli wink
A tak na serio, nie mogę odżałować, że Penelope nie pojawiła się u nas w żadnym wydaniu, ani w kinach, ani na DVD. Ciekawa jestem, jak będzie z The Last Station, które jest w post-produkcji i w którym grają poza JMcA świetni aktorzy - Christopher Plummer i Helen Mirren.


I meant something less mournful, dearest...
Coś niecoś

Offline

 

#118 2008-10-21 16:09:19

AineNiRigani
Użytkownik

Re: James McAvoy

Ostatnio widziałam w Dublinie za 20 euro - ale stwierdzilam, ze to lekka przesada - poczekam az spadnie na 10 euro lub zostanie wydana w Polsce (to ostatnie to tak z przymruzeniem oka wink )


Nawet kojot na kamieniu może dostać wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#119 2008-10-22 16:46:03

ptasia
Użytkownik

Re: James McAvoy

Można zamówić z Amazona:
http://www.amazon.co.uk/Penelope-Christ … amp;sr=8-1
za 5,98 GBP + 3,58 GBP za dostawę. I mam zamiar w przyszłym miesiącu tak zrobić smile


I meant something less mournful, dearest...
Coś niecoś

Offline

 

#120 2008-10-22 19:22:17

ptasia
Użytkownik

Re: James McAvoy

Aine, wysłałam @ w odp.


I meant something less mournful, dearest...
Coś niecoś

Offline

 

#121 2008-11-01 18:41:55

pak4
Użytkownik

Re: James McAvoy

Przepraszam za wtrącenie, ale nie wiem gdzie było o "Pokucie", a właśnie nadrabiam zaległości filmowe. (I wstyd się przyznać, ale "Pokuta" jako 'babski film' czekała dłuuugo u mnie w kolejce do oglądania :oops: ) Zadziwił mnie lektor -- wszędzie pisze "Pokuta", a on, gdy na ekranie pojawia się słowo "Atonement" czyta: "Zadośćuczynienie"...

PS.
Swoją drogą, gdyby dało się dodać 'szukaja' na forum byłoby miło... Ale się nie mądrze, bo sam na swoim blogu wyszukuję stare notki googlami...


Oddaj wierzbie
Całą nienawiść, całe pożądanie
Twego serca.

Basho (1644-1695)

Offline

 

#122 2008-11-01 21:05:32

Vasco
Administrator

Re: James McAvoy

Ależ szukaj jest: http://www.janeausten.pl/forum/search.php (w pasku między "lista użytkowników" a "profil).

A i tak bez szukaja trafiłeś do odpowiedniego wątku smile

Offline

 

#123 2009-04-09 13:50:33

ptasia
Użytkownik

Re: James McAvoy

Muszę się pochwalić, bo pęknę. Będę w Londynie i zobaczę Dżemika w teatrze w "Three Days of Rain"! big_smile
Oczywiście planuję udać się potem pod wyjście dla aktorów smile


I meant something less mournful, dearest...
Coś niecoś

Offline

 

#124 2009-04-09 21:07:16

AineNiRigani
Użytkownik

Re: James McAvoy

Zdjecia!!! Zdjecia!!! Zdjecia!!!
Setki Zdjec Poprosze!!! Bo Pekne!!!


Nawet kojot na kamieniu może dostać wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#125 2009-04-09 22:00:07

ptasia
Użytkownik

Re: James McAvoy

Wiesz, ponieważ ja się będę a/pchać z programem do podpisu, b/próbować się nie dać stratować w tłumie nastolatek, c/nie omdleć w momencie krytycznym smile, zdjęcia mógłby tylko ew. zrobić mój mąż, a nie sądzę, by był chętny... Obawiam się, że całe pójście za kulisy może być dla niego dość żenująco-krępujące. Zobaczymy. Będzie ciemno = wieczorem, nie chcę mu też fleszem walić po oczach smile Z wypowiedzi na IMDB wiem, że oficjalnie ochroniarze informują, że "James nie będzie pozował do zdjęć", ale także z IMDB i z youtube wiem, że się na to zgadza.


I meant something less mournful, dearest...
Coś niecoś

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB