Ogród Jane Austen

Strona poświecona Jane Austen

Nie jesteś zalogowany.

Ogłoszenie

#26 2007-06-06 17:36:11

malmik
Użytkownik

Re: Mansfield Park (2007) Film

AineNiRigani napisał:

kTOś MA, TYLKO NIE PAMIETAM JUZ KTO...

Choroba - trudno się już połapać przy tej ilości znajomych ;-)

Offline

 

#27 2007-06-06 20:53:53

pak4
Użytkownik

Re: Mansfield Park (2007) Film

Macie rację -- te finały (MP -- taniec; Perswazje -- już i sam bieg) są... dalekie od ideału.

Ale czy to nie jest kwestia uwspółcześnienia akcji, tak by lepiej przemówić do współczesnego widza? Chyba na forum większość z Nas już tak się "wyrobiła", jeśli chodzi o epokę, że takie sceny są dla Nas rażące i odbieramy o wiele subtelniejsze sygnały płynące z ekranu.

To zresztą poniekąd fascynujące u JA -- pisze ona często o namiętnościach wyrażających się w sposób nadzwyczaj powściągliwy, zupełnie niedzisiejszy.


Oddaj wierzbie
Całą nienawiść, całe pożądanie
Twego serca.

Basho (1644-1695)

Offline

 

#28 2007-06-07 16:07:12

AineNiRigani
Użytkownik

Re: Mansfield Park (2007) Film

Ja się przyznam, że w sprincie i tańcu nie przeszkadzają mi tyle ich niehistorycznośc, co niezgrabność.
Bieg jest za długi, Anna biegnie i biegnie i biegnie, nic sie nie dfzieje, a ona niestrudzenie biegnie, mija domy, biegnie, mija ludzie i biegnie, a potem dyszy. Sama scena jest dla mnie pokraczna i niezgrabna.
Podobnie z walcowaniem w MP - przecież oni tego nie potrafią!!!


Nawet kojot na kamieniu może dostać wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#29 2007-06-07 17:18:25

Katarzyna
Użytkownik

Re: Mansfield Park (2007) Film

A w filmach dotyczących kręcenia biegnie, biegnie i ...... wink
Jak nie chce się wam wszystkiego oglądać to jest to pokazane w momencie 09:52min.

http://www.youtube.com/watch?v=VJH7Uxw7 … mp;search=

Ostatnio edytowany przez Katarzyna (2007-06-07 17:19:07)

Offline

 

#30 2007-06-07 17:19:05

Marija
Użytkownik

Re: Mansfield Park (2007) Film

Hehehe, może chodziło właśnie o to, żeby seksownie dyszała w końcowej scenie, hm? wink

Offline

 

#31 2007-06-07 18:37:16

AineNiRigani
Użytkownik

Re: Mansfield Park (2007) Film

no to mogli dać nacisk na to jak on reaguje na to jej dychanie.
Eeee tam, zmaszczony koniec i tyle ...


Nawet kojot na kamieniu może dostać wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#32 2007-06-07 19:03:21

pak4
Użytkownik

Re: Mansfield Park (2007) Film

Marija napisał:

Hehehe, może chodziło właśnie o to, żeby seksownie dyszała w końcowej scenie, hm? wink

O czym Wy myślicie? Chyba będę musiał Freuda poczytać, by lepiej rozumieć dyskusje na forum wink
Sama scena przypomina mi inną -- z "Czarodziejskiego fletu" w reżyserii Bergmana. Tam Pamina biegnie ze sztyletem, ukazywana z góry (ale z góry-z boku, a nie z góry z tyłu). Scena jest krótka (tu decyduje muzyka i pojawienie się trzech chłopców w balonie), a bieg ukazuje duchowe rozterki Paminy, która czuje się porzucona przez Tamina i odrzucona przez matkę, przez co chce popełnić samobójstwo.
Wydaje mi się, że ten sam cel przyświecał reżyserowi "Perswazji" -- bieg podkreśla emocjonalne zaangażowanie Anny (podobnie podkreśla to jej zadyszka), która niegdyś przestraszywszy biednego i niepewnego małżeństwa, teraz potrafi tak głęboko się zaangażować w miłość do kapitana, że łamie przyjęte konwenanse.


Oddaj wierzbie
Całą nienawiść, całe pożądanie
Twego serca.

Basho (1644-1695)

Offline

 

#33 2007-06-07 19:16:29

Marija
Użytkownik

Re: Mansfield Park (2007) Film

Obojętnie, w jakim celu tak pędziła i jaki cel przyświecał reżyserowi - ale żeby dama, co się przesuwa spacerkiem, wykazała taką kondycję (paku, a jak to trudno biegać w takiej długiej kiecce, to uwierz mi na słowo big_smile), to doprawdy...

Offline

 

#34 2007-06-07 20:32:46

AineNiRigani
Użytkownik

Re: Mansfield Park (2007) Film

miłość znosi wszelkie poświęcenia ...
jak widać big_smile


Nawet kojot na kamieniu może dostać wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#35 2007-06-08 05:36:27

pak4
Użytkownik

Re: Mansfield Park (2007) Film

Wierze, wierze, ale pragne raczej zrozumiec, niz poddac krztzce z punktu widzenia empiryzmu big_smile


Oddaj wierzbie
Całą nienawiść, całe pożądanie
Twego serca.

Basho (1644-1695)

Offline

 

#36 2007-09-06 12:47:36

Loana
Użytkownik

Re: Mansfield Park (2007) Film

Hej, obrzydliwie offtopujecie tongue
Chcialam napisac cos o filmie (przy okazji, podziekowania dla Aine - dziekuje za film!!!) Mansfield Park 2007.
Czytalam ostatnio gdzies opinie, ze nakrecono w tym roku trzy dobre ekranizacje ksiazek JA. Mam nadzieje, ze ON okaze sie lepsze od tego, co do tej pory zobaczylam, bo na razie nie widzialam zadnej DOBREJ ekranizacji... obejrzalam Perswazje i myslalam, ze to dno, ale widocznie zawsze moze byc glebsze dno... bo Perswazje chociaz obejrzalam cale, a Mansfield Park wylaczylam z niesmakiem juz (albo moze aż) po 30 minutach. Okropnosc.
Po pierwsza - co za konska dziewczyne dali jako Fanny? Ani ladna (ma cos na twarzy, to sie chyba usta nazywa..., do tego jajka jej w mlodosci na wlosach rozbijali chyba), ani zgrabna, ani wdzieczna, a jak sie smieje, to jakbym konia slyszala. Edmund - przylizany. Reszta aktorow moze byc, nie mialam wobec nich specjalnych obiekcji. Ale jestem w stanie zniesc dziwnych aktorow, jesli chociaz oczaruja mnie gra. Nie oczarowali, wszystko wydawalo mi sie strasznie sztuczne. I ta dziwna maniera pracy kamera, lekko drzaca co jakis czas, jakies dziwne najazdy na nogi, na ziemie, na nie wiem jeszcze co? Juz nie wspominajac o scenariuszu, tradycyjnie pisanym na kolanie... akcja wg mnie strasznie pedzi, ledwo jedna scena minie, juz nastepna, nie wiem, na czym sie skupic, co ma oznaczac dana scena. Nie podoba mi sie.
Ale dam filmowi jeszcze jedna szanse, tylko chyba musze ogladac z kims, kto mnie przykuje do ekranu kajdankami i bedzie mowil "to wcale nie jest zly film, dasz rade!" ;P. Ktos jest chetny?
Moze napiszcie mi, jakie ten film ma plusy, to mi cos pomoze smile


Jakieś pytanko do mnie? loana@go2.pl
http://joanna-loana.deviantart.com/

Offline

 

#37 2007-09-06 13:08:19

Akaterine
Administrator

Re: Mansfield Park (2007) Film

ON jest najlepsze, więc w sumie dobrze, że będziesz oglądać to na końcu big_smile.
Co do Mansfield - wg mnie ten film nie ma wiele plusów. Ja ewentualnie widzę plusy w obsadzie - podobała mi się Mary Crawford, siostry Bertram, bracia Bertram też, ale co z tego, że byli fajni, skoro przez kiepski scenariusz nie mogli się niczym wykazać? Ja obejrzałam tylko raz i nie mam ochoty wracać, tak samo do Perswazji. Z Opactwem zaś inaczej - widziałam chyba już z 5 razy wink.


"The more I know of the world, the more am I convinced that I shall never see a man whom I can really love."

Offline

 

#38 2007-09-06 13:26:18

fanturia
Użytkownik

Re: Mansfield Park (2007) Film

Loana napisał:

Ale dam filmowi jeszcze jedna szanse, tylko chyba musze ogladac z kims, kto mnie przykuje do ekranu kajdankami i bedzie mowil "to wcale nie jest zly film, dasz rade!" ;P. Ktos jest chetny?

Mozna puścić taśme z odpowiednim tekstem ;-)
A w jakie części Wrocławia mieszkasz?

Offline

 

#39 2007-09-06 14:56:56

Loana
Użytkownik

Re: Mansfield Park (2007) Film

Na Maślicach smile. Ale na seans moge umowic sie na Kozanowie albo u kogos, tylko dopiero po tym tygodniu, bo zbyt duzo atrakcji sobie upchalam i maz sie denerwuje, ze go zaniedbuje tongue.

No tez mi sie obsada podoba, oprocz Fanny postacie sa ladne. Moze Henry Crawford ma troche dziwny fryz, taki rozwiany, ale widac, ze jest dosc przystojny i lekkomyslny. No i pokazano rodzenstwo Crawford dosc gleboko, jako paskudne osoby tongue.
A ON to sie przyznam, ze w ogole nie pamietam ksiazki. I zastanawiam sie, czy najpierw przeczytac i sobie przypomniec, czy najpierw obejrzec bez wiedzy, co bylo w ksiazce.


Jakieś pytanko do mnie? loana@go2.pl
http://joanna-loana.deviantart.com/

Offline

 

#40 2007-09-06 15:02:07

fanturia
Użytkownik

Re: Mansfield Park (2007) Film

To bliziutko mieszkasz smile , ja na Złotnikach. To może jakoś sie zmówimy w przyszłym tygodniu?

Offline

 

#41 2008-04-16 17:25:04

Dione
Użytkownik

Re: Mansfield Park (2007) Film

Wczoraj w końcu obejrzałam MP i ...
Jak się dowiedziałam, że Fanny ma grać Billy Piper, byłam dość sceptyczna. I tu miło się rozczarowałam. Fanny była jedyną główną bohaterką JA, której nie potrafiłam polubić i wreszcie mi się udało. Billy dodała jej tyle charakterku, że choć sama postać aż nadto się nie zmieniła, to przynajmniej wzbudziła moją sympatię. Jednego tylko nie rozumiem. Czemu ona biega przez cały film? I to biega tak, że prawie robi dziury w podłodze? :? Co do Edmunda, to... jedyne określenie jakie mi przychodzi na myśl to: zabawny.
Lady Bertram była dużo sympatyczniejsza niż w książce, a już na pewno mniej egoistyczna. Podobnie Tom, wzbudził moją sympatię. Marie i Julia były ledwie pokazane. Mary Crawford owszem dość ładna, ale aktorka świetnie pokazała jej gierki i zmanierowanie. Ciotka Norris - rewelka.
Ogólnie cały film bardzo przyjemny. Końcówka, gdy Edmund zrozumiał, że kocha Fanny - pokazane doskonale.
Ale na koniec muszę powiedzieć jeszcze jedno...
Porównując Edmunda i Henry'ego Crawforda muszę stwierdzić, że aż się dziwię Fanny, że wolała tego pierwszego. Henry nie dość, że dość przystojny, to jeszcze miał tak cudnie łobuzerskie spojrzenie, że nogi się pod dziewczyną uginają. A Fanny co? Wolała jakiegoś nudziarza.
To tyle co mam do powiedzenia na ten temat big_smile


Mój chłopak się właśnie ożenił....

Offline

 

#42 2008-04-16 19:50:38

Akaterine
Administrator

Re: Mansfield Park (2007) Film

No nareszcie ktoś, kto nie pastwi się nad Billie Piper w roli Fanny! big_smile Ja uważam, że jak osobę o takim typie urody nieśmiałą Fanny zagrała całkiem dobrze, co oczywiście psuł scenariusz...
A Edmund był fajny z wyglądu, ale mnie ciągle wkurza, że jak ktoś jest spokojny, przedstawiają go jako sztywniaka i nudziarza... Dobrze, że nowy Edward z RiR trochę się wybił z tej konwencji wink


"The more I know of the world, the more am I convinced that I shall never see a man whom I can really love."

Offline

 

#43 2008-04-16 22:46:28

Ulka
Użytkownik

Re: Mansfield Park (2007) Film

Dione napisał:

Porównując Edmunda i Henry'ego Crawforda muszę stwierdzić, że aż się dziwię Fanny, że wolała tego pierwszego. Henry nie dość, że dość przystojny, to jeszcze miał tak cudnie łobuzerskie spojrzenie, że nogi się pod dziewczyną uginają. A Fanny co? Wolała jakiegoś nudziarza.

Nie zapominaj, że poznała go pierwszego i wiele lat przed Henrym-siła przyzwyczajenia wink


"cierpliwość - spokój że przecież się stanie"
(Ks. J. Twardowski)

Offline

 

#44 2008-05-20 11:00:22

ptasia
Użytkownik

Re: Mansfield Park (2007) Film

Wczoraj obejrzałam MP. I dawno się tak nie uśmiałam. To parodia była, tak smile?
Od razu przyznam, że MP jest najmniej przeze mnie lubianą książką Austen, chyba ze względu na Fanny (którą zawsze miałam ochotę mocno potrząsnąć), ale ekranizacja 1999 nawet mi się podobała. Jeśli chodzi o 2007... nie powiem nic nowego, ale DLACZEGO Billie Piper?!? Argumenty, że miała "ożywić" Fanny do mnie nie trafiają. Albo uprawia bieg dla zdrowia po domu/parku (a kamera w podskokach za nią), albo śmieje się jakby koń rżał, albo patrzy spode łba. Kolejna wymagająca opieki ortodonty (czy to jakiś nowy wymóg?). Jeśli chodzi o urodę, najbardziej kojarzyła mi się z Renee Zellweger jako Bridget Jones, tylko bez zdolności aktorskich Zellweger. Sally Hawkins jako Anne Eliot też bynajmniej nie jest piękna, ale przynajmniej gra. I tego czegoś na głowie BP nie skomentuję - ani kołtuna, ani koloru, ani tym bardziej kontrastu między kolorem wł. a brwiami (!!!). W końcu jak tylko pojawiała się na ekranie, wybuchałam śmiechem. Końcówkę - od chwili, kiedy Edmunda "oświeca" (niestety, dla mnie wyglądał, jakby ducha zobaczył), potem wybałusza na Fanny oczy (jak myje włosy! w samej koszuli! prześwitującej - przy kominku! w jej sypialni! to chyba niezbyt zgodne z duchem epoki i moralnością?), a potem wspólnie uprawiają trucht po parku całą prześmiałam. Szkoda, że w tym parku przy drzewku się nie zderzyli czołowo, mało brakowało. Potem on wyznaje jej miłość, a ta znów rży. Ratunku!
Poza tym, rozumiem, że może mieli mały budżet, ale te ograniczone kostiumy i jedno miejsce akcji mnie trochę dobijało, i akurat wyjazd Fanny do Portsmouth zawsze wydawał mi się ciekawym fragmentem akcji.
Żeby nie było, że zupełnie mi się nie podobało: Mary Crawford i rodzeństwo Bertram ok, Edmund jest mdły sam w sobie jako bohater, ale przynajmniej wizualnie mi się podobał.
Ogólnie jednak: IMHO najsłabsza ekranizacja 2007. Choć M twierdzi, że Perswazje były gorsze, bo przy MP przynajmniej można było się pośmiać wink


I meant something less mournful, dearest...
Coś niecoś

Offline

 

#45 2008-05-20 11:32:17

pak4
Użytkownik

Re: Mansfield Park (2007) Film

No właśnie -- dlaczego najsłabsza? Że najzabawniejsza big_smile

(A tak poważnie: dlaczego nikt nie lubi MP? I nawet nie chodzi o ten konkretny film...)


Oddaj wierzbie
Całą nienawiść, całe pożądanie
Twego serca.

Basho (1644-1695)

Offline

 

#46 2008-05-20 12:03:06

ptasia
Użytkownik

Re: Mansfield Park (2007) Film

pak4 napisał:

(A tak poważnie: dlaczego nikt nie lubi MP? I nawet nie chodzi o ten konkretny film...)

Moim największym problemem jest Fanny. Podobnie jak Maddy z "Młynu na Flossie", straszliwie mnie irytowała. Rozumiem, że ją tłamsili psychicznie przez wiele lat, ale jest tak wymoczkowata, zastraszona, "i chciałabym, i boję się", a do tego tak "dobra", że aż zęby zaciskałam.
Co ciekawe, Emma Woodhouse na ekranie też działała mi na nerwy (wścibska, zarozumiała), i dlatego zwlekałam z przeczytaniem książki, po czym przeżyłam miłą niespodziankę - na papierze znacznie sympatyczniejsza (może dlatego, że znacznie więcej dowiadujemy się o tym, co ją ukształtowało, m.in. o relacjach E. z ojcem i charakterze tego ostatniego).


I meant something less mournful, dearest...
Coś niecoś

Offline

 

#47 2008-05-20 18:55:46

pak4
Użytkownik

Re: Mansfield Park (2007) Film

Emma działa mi na nerwy na początku. Z czasem zaczynam ją lubić. Jest w sumie dobra. Wad ma tyle, by służyły za przyprawę osobowości, bez której jest się nijakim.

Z Fanny też mam problem -- wolałem już tę ze 'strasznego filmu' Patrici Rozemy -- ułożona, grzeczna, ale drzemie w niej charakterek -- swoją drogą i w powieści to jest zaznaczone, w sposobie w jaki Fanny jeździ konno i ile to dla niej znaczy. Ale bardzo subtelnie zaznaczone.

W każdym razie nie dziwię się problemom z MP, ale oczekuję, że ktoś wreszcie zacznie przekonywać do tej powieści Forumowiczki i Forumowiczów wink


Oddaj wierzbie
Całą nienawiść, całe pożądanie
Twego serca.

Basho (1644-1695)

Offline

 

#48 2008-05-20 20:34:39

Akaterine
Administrator

Re: Mansfield Park (2007) Film

pak4 napisał:

(A tak poważnie: dlaczego nikt nie lubi MP? I nawet nie chodzi o ten konkretny film...)

Ja lubię! big_smile. Powieść jest inna niż pozostałe JA, bo wątek miłosny nie wysuwa się na pierwszy plan (a przynajmniej nie jest tak ekscytujący). Samą Fanny traktuję po części jako tło, a po części podoba mi się ta jej dobroć i wierność zasadom na tle szaleństw pozostałych. O Mansfield kiedyś napisałam nawet entuzjastyczną recenzję na biblionetce big_smile


"The more I know of the world, the more am I convinced that I shall never see a man whom I can really love."

Offline

 

#49 2008-05-20 22:00:34

armalkolit
Użytkownik

Re: Mansfield Park (2007) Film

Moim zdaniem Emma nie jest denerwująca, najwyżej troszkę. Jest po prostu barwną postacią, ale dzięki temu ciekawą. Za to zawsze dotkliwie irytował mnie jej ojciec.

Mi też MP się podobał. Czytało mi się go z dużą przyjemnością w przeciwieństwie do nudnawej Emmy (film bardziej mnie wciągnął). Co do Fanny- jeżeli ktoś jest po prostu dobry i przyzwoicie się zachowuje to nigdy nie zdobywa popularności i zawsze irytuje innych. Tak jest przynajmniej w przypadku bohaterów książkowy, mam nadzieję że w przypadku żywych ludzi jest inaczej wink


Pan Bloch pisze również znakomite krótkie opowiadania z pogranicza grozy i fantasy, a zapytany kiedyś, czy gatunek historii, który tworzy, nie wywiera przypadkiem wpływu na jego psychikę, odpowiedział: "O, nie. Mam serce małego chłopca (...) Trzymam je w słoiku na moim biurku".
Alfred Hitchcock
http://armalkolit.blog.pl

Offline

 

#50 2008-05-20 22:01:32

Ulka
Użytkownik

Re: Mansfield Park (2007) Film

Nie jest to moja najulubieńsza powieść Austen, ale lubię lubię. Jest grubiutka smile A Fanny - no nie jest wcale taka mdła, jak by się mogło wydawać. Że dobra?? cóż za zarzut! Emma Wam się nie podoba, bo egoistka. Fanny - bo za dobra, dogodzić trudno... Fanny jest dobra, ale wcale nie głupia i naiwna. Denerwujące by było, gdyby nic nie widziała, nic nie rozumiała. A ona-hoho-w popiele gruszek i w kaszę nie da wink Jakiż ona ma dar obserwowania, rozpoznawania ludzkich charakterów. Jest spostrzegawcza, inteligentna, mądra, widzi więcej niż wszyscy inni razem wzięci. Jest być może pod pewnymi względami przynajmniej najinteligentniejsza spośród bohaterek JA smile Nie daje się zwieść ani Mary, ani Henryemu. I wcale ich nie usprawiedliwia, rzeczowo ocenia ich błędy i charakter. Więc nie mówcie, że jest za dobra! smile I, kochani, tak naprawdę to właśnie Fany wie, czego chce od życia. I umie postawić na swoim! Gdyby była taką "dziumdzią' to nie przeciwstawiłaby się frondzie kuzynów i kuzynek i zagrała w teatrze smile Jest silna-tyle lat znoszenia obu ciotek, wuja i kuzynostwa! Niejedna by uciekła dawno, albo oszalała wink Proszę zatem nie obrażać Fanny.
A powieść-jest obyczajowa. Dzieje się mało, ale przedstawia ciekawie zwykłe życie smile

ps. Dałam się podpuścić, pak smile


"cierpliwość - spokój że przecież się stanie"
(Ks. J. Twardowski)

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB