Ogród Jane Austen

Strona poświecona Jane Austen

Nie jesteś zalogowany.

Ogłoszenie

#1 2006-11-19 23:53:18

Orchidea
Użytkownik

Czy istnieje jeszcze miłosc prawdziwa?

Rozpoczynam ten temat, bo od dłuższego czasu już się nad tym zastanawiam... Obserwuję ludzi i ze smutkiem muszę przyznac, że coraz mniej (o ile w ogóle) widzę ludzi, którzy kochają, kochają tak naprawdę... Mam strasznie romantyczną wizję miłości, taką książkową (za dużo się chyba w życiu naczytałam...) i teraz nie wiem już jak jest naprawdę. Czy taka miłosc jak np. W "DiU" czy nawet "Romeo I Julii" istnieje? Jak myślicie?

Offline

 

#2 2006-11-20 08:18:47

lady_kasiek
Użytkownik

Re: Czy istnieje jeszcze miłosc prawdziwa?

No włąśnie też jestem w fazie myslenia nad tym. Zastanawiam się czy to wszystko nie jest iluzją


GRITARĂ? QUE ARDAN LAS BANDERAS POR LA FRATERNIDAD
QUE CAIGA EL PATRIOTISMO Y LA HOSTILIDAD RACIAL
CULTURA POPULAR...
Gran Derby dla Realu :!: :!:

Offline

 

#3 2006-11-21 00:10:42

Orchidea
Użytkownik

Re: Czy istnieje jeszcze miłosc prawdziwa?

Też właśnie coraz bardziej jestem przekonana, że miłosc w dzisiejszym świecie to tylko złudzenie (optyczne)... sad
Mam takie przeświedczenie,że miłosc może i istaniała ale dawno dawno temu, gdzieś "za górami, za lasami"...
Jest mi z tego powodu bardzo smutno, bo co wobec tego ma sens?? :cry:

Offline

 

#4 2006-11-21 17:53:38

AineNiRigani
Użytkownik

Re: Czy istnieje jeszcze miłosc prawdziwa?

Zawsze twardo stąpałam po ziemi, ale z czasem staję się coraz bardziej cyniczna.
Obserwuję rozwody koleżanek i kolegów, przyjaciół, rodziny i przypominam sobie jak jeszcze kilka lat temu świata poza sobą nie widzieli, jak byli doskonale dobrani. Teraz obrzucają się błotem, ciągają po policji i sądach, blokują zamki w drzwiach, wykorzystują dziecko do swoich zagrywek ...
Z wszystkich rzeczy wiecznych najmniej wieczna jest wieczna miłość. A nic jej tak nie psuje jak małżeństwo.


Nawet kojot na kamieniu może dostać wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#5 2006-11-21 18:21:57

Orchidea
Użytkownik

Re: Czy istnieje jeszcze miłosc prawdziwa?

Aine, przeczytałam twojego posta i... zrobiło mi się smutno... :cry: A smutno dlatego, ze to co piszesz to niestety prawda. Również widzę na codzień takie pary, które, kiedyś "szaleńczo" zakochane, dziś nie chcą nawet na siebie spojrzec...
Winą za ten stan rzeczy chyba bym jednak nie obarczała "instytucji" małżeństwa... Wydaje mi się, że stąd bierze się to rozczarowanie iz ludzie nie wychodzą za siebie z prawdziwej miłości... Najczęstsze pobódki do zmiany stanu cywilnego to : "wpadka", lęk przed samotnością (staropanieństwem), lęk przed tym "co ludzie powiedzą" , z fałszywego zauroczenia itd. itp.
Jednak ostatkiem sił, chcę jeszcze wierzyc, że istnieją jakieś pojedyńcze jednostki, które wiedzą czym powinna byc miłosc i którzy potrafią naprawde kochac...
Ja czekam jeszcze na swojego "pana Darcy'ego" wink A jak się nie doczekam, to chociaż przekonam się (z 1 ręki), że miłosc to jednak mit.

Offline

 

#6 2006-11-21 19:12:32

AineNiRigani
Użytkownik

Re: Czy istnieje jeszcze miłosc prawdziwa?

Zastosowałam skrót myślowy big_smile
Jak dla mnie najczęstszą przyczyną rozwodów nie jest brak miłosci. Można tworzyć naprawdę świetne i udane małżeństwa bez miłości. I napisałam piekna długą wypowiedź, ale ją skasowałam. Wydała mi się pretensonalna big_smile
Ogólnie chodzi mi o to, że miłość gaśnie, zostaje rutyna. I to jest normalne. Jesli małżonek jest nie tylko kochankiem, ale i przyjacielem, jeśli traktuje się go jak człowieka, partnera, zawsze można się dogadać. W momencie kiedy tego nie ma, wraz z miłością wygasają wszelkie związki łączące z "drugą połową".
W tym sensie przedwczesne małżeństwo zabija miłość. Jeśli jest zawarte z przymusu (jakiegokolwiek), tylko dobre zgranie się warunkuje szczęście. I znam takie małżeństwo. Od 10 lat sa razem, a ćwierkają niczym przed ślubem big_smile
W moim przypadku zdanie się na ślepy los sie nie sprawdzi. Jak pisałam - zbyt twardo stąpam po ziemi, aby pozwolić sobie na romantyzm big_smile


Nawet kojot na kamieniu może dostać wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#7 2006-11-21 20:04:42

lady_kasiek
Użytkownik

Re: Czy istnieje jeszcze miłosc prawdziwa?

Najgorzej jest jak złudzenia pekają. DLatego ja juz zcazełam stapać twardo po ziemi po tym jak Mój idealny PAn Darcy okazał się... jednak nie ideałem.

Myślę właśnie, ze to co co ludzie określają mianem miłości to po cześci wmawianie sobie czegoś, nazywanie tak pewnej fascynacji, pociągu, a czy się zbuduje dobry związek to loteria, no i zależy to od ludzi, któzy ten związek tworzą


GRITARĂ? QUE ARDAN LAS BANDERAS POR LA FRATERNIDAD
QUE CAIGA EL PATRIOTISMO Y LA HOSTILIDAD RACIAL
CULTURA POPULAR...
Gran Derby dla Realu :!: :!:

Offline

 

#8 2006-11-21 20:15:48

AineNiRigani
Użytkownik

Re: Czy istnieje jeszcze miłosc prawdziwa?

A ja w miłość wierzę, moja niewiara dotyczy jedynie wiecznej miłości big_smile


Nawet kojot na kamieniu może dostać wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#9 2006-11-21 23:01:47

Elentari
Użytkownik

Re: Czy istnieje jeszcze miłosc prawdziwa?

Wiecznej - nie ma. Jest za to fascynacja, mniej lub bardziej krótkotrwała. Ale zawsze fajnie pomarzyć, albo poczytać. Za to wierzę w przyjaźń. W przyjaźń, której podstawą jest miłość też, choć to takie rzadkie.
E.

Offline

 

#10 2006-11-21 23:11:13

AineNiRigani
Użytkownik

Re: Czy istnieje jeszcze miłosc prawdziwa?

Ostatnio byłam na weselu kuzyna. No i były oczywiscie tradycyjne życzenia dla rodziców państwa młodych i melodia im tedykowana. Ciocia, niezwykle energiczna kobitka, cholernie pyskata podczas tego tańca patrzyła na wujka tak, że ach!!! Niemal 30 lat po slubie, oboje zapracowani i jak to w małżeństwie - maja za sobą chwile lepsze i gorsze. A w tym dniu ona tak łagodnie nie niego patrzyła. Z miękkością i miłością.
Przyznaję - łezka mi się zakręciła.


Nawet kojot na kamieniu może dostać wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#11 2006-11-21 23:19:41

Orchidea
Użytkownik

Re: Czy istnieje jeszcze miłosc prawdziwa?

Ja się zawsze wzruszam, kiedy widzę parkę "dziadków" (takich luż leciwych), którzy idą razem na spacer, czasem trzymają się za ręce i odnoszą się do siebie z czułością... Wtedy myślę sobie : może to jest właśnie miłosc?
Podobnie jest z moimi rodzicami : życ bez siebie nie mogą...

Kompletnie nie wiem co myślec : z jednej strony "Świat" kazdego dnia udowadnia mi, że miłosc nie istnieje, (chodzi mi o ta ever & forever); z drugiej zaś ciągle, gdzieś tam w głębi serca chcę wierzyc, że "to coś" jest możliwe, tylko my przygnieceni dniem powszednim to gubimy, lub nie zauważamy...
Kiedyś wierzyłam w przypadki, dziś nie jestem już tego taka pewna..

Offline

 

#12 2006-11-21 23:31:17

AineNiRigani
Użytkownik

Re: Czy istnieje jeszcze miłosc prawdziwa?

kiedyś czytałam o etapach miłości: fascynacja i chęć odkrywania, zmęczenie odkrywaniem, akceptacja partnera, przyzwyczajenie.
Oczywiście to są ogólniki, bo człowiek to nie automat, ale coś w tym jest big_smile


Nawet kojot na kamieniu może dostać wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#13 2006-11-24 10:00:51

Dione
Użytkownik

Re: Czy istnieje jeszcze miłosc prawdziwa?

A ja tak sobie myślę, że te problemy wielu par z utrzymaniem związku są spowodowane łatwością rozstania. Dawniej odejście męża od żony czy żony od męża było wielkim skandalem. Dziś nikogo to nie razi. Rozwódki często wyjeżdżały i podawały się za wdowy, bo być rozwódką było nieelegancko. Teraz rozwody są w modzie. Nieukłada się w małżeństwie, żaden problem: idziemy do sądu. Ludzie już nie próbują walczyć o swoje związki, bo to jest trudne, wymaga wysiłku. Żeby się rozstać wystarczy się spakować i wyjść. Mężczyzna czy kobieta zmieniający co kilka miesięcy partnerów nikogo nie szokują. Są "normalni". W wielu towarzystwach nietypowym zjawiskiem jest stały związek z kilkunastoletnim stażem.
Tak sobie myślę, że nastepuje "zmęczenie materiału". Dwoje ludzi się poznaje, czują do siebie sympatię. I w tych naszych szybkich czasach każdą wątłą nić miłości przeżywają zbyt intensywnie. A to co z początku wydaje się silne i trwałe, szybko się kończy i pozostawia rozczarowanie. Dawniej zakochanym wystarczał spacer, trzymanie się za ręce i czułe spojrzenia. Teraz po pierwszej randce lądują w łóżku, a po dwóch tygodniach zamieszkują razem (troszkę podkolorowałam :twisted: ).
I tak ten najpiękniejszy okres zakochania, który cementuje (wg mnie) związek, często nam umyka. Jestśmy przygotowani przez świat żeby brać i nic w zamian nie dawać. Dlatego od początku żądamy od drugiej osoby za dużo. A gdy nie dostajemy, jak małe obrażone dzieci uciekamy.


Mój chłopak się właśnie ożenił....

Offline

 

#14 2006-11-24 10:08:16

Dione
Użytkownik

Re: Czy istnieje jeszcze miłosc prawdziwa?

Napisałam trochę wątpliwych mądrości. Mimo jednak tak negatywnego podejścia do życia, ja ciągle wierzę w tę stara miłość. W ostatnią sobotę moja siostra wyszła za mąż. I tak sobie myślę, że może jej się uda. Nasi rodzice przeżyli razem 25 lat, do śmierci taty. Bywało różnie, jak to w małżeństwie. Zawsze jednak mieli dla siebie ogromny szacunek i sympatię. A gdzieś pod codziennymi sprawami ukrywała się miłość.

Mam nadzieję, że przyjdzie czas, kiedy odkurzymy stare ideały miłości i prawdziwie romantyczne trwałe związki znowu będą w modzie.


Mój chłopak się właśnie ożenił....

Offline

 

#15 2006-11-24 11:57:29

pak4
Użytkownik

Re: Czy istnieje jeszcze miłosc prawdziwa?

Dione: jak widziałem rozwody znajomych, to to nie było "spakowanie się i wyjście", ale taka walka, że dobrze iż się krew nie polała.

Niedawno spotkałem się z opinią, że rozpadanie się związków spowodowane nie jest modami, ale tempem życia i wymogami jakie stawia zaangażowanie w pracę zawodową. Dla mnie to wygląda przekonująco, choć oczywiście, ludzie związki traktują lżej.

Co do trwania miłości -- podobno za tym zjawiskiem stoją hormony wink Nie jestem fachowcem, by mówić która substancja jest hormonem, a która nie, ale z tego co czytałem da się prześledzić typowe stany 'chemii' mózgu w czasie zakochania się (co przypomina opisy etapów podane przez Aine). Pod tym względem nie ma "wiecznej miłości", bo faza trwa średnio coś koło 2 lat. Co jednak nie wyklucza, że powstaną dobre i trwałe związki. Bo one mogą potrwać, o ile mają podstawy trwalsze niż zakochanie, albo przynajmniej takich podstaw się dorobią.


Oddaj wierzbie
Całą nienawiść, całe pożądanie
Twego serca.

Basho (1644-1695)

Offline

 

#16 2006-11-24 12:33:52

Dione
Użytkownik

Re: Czy istnieje jeszcze miłosc prawdziwa?

I właśnie o to mi chodziło!
Tylko pewnie znowu za bardzo nakręciłam...
Jeśli ludzie po tygodniu znajomości twierdzą, że to miłość na całe życie, to sorry ja w to nie wierzę. Ale jeśli po dwuletnim związku ludzie mówią, że to miłość, to przynajmniej zastanowili się nad tym na spokojnie i przynajmniej częściowo wiedzą o czym mówią. Teraz jednak ludzie zbyt często idą na szybkość związku niż na prawdziwe zaangażowanie.


Mój chłopak się właśnie ożenił....

Offline

 

#17 2006-11-24 15:16:16

AineNiRigani
Użytkownik

Re: Czy istnieje jeszcze miłosc prawdziwa?

I właśnie o to mi chodziło!
Tylko pewnie znowu za bardzo nakręciłam...
Jeśli ludzie po tygodniu znajomości twierdzą, że to miłość na całe życie, to sorry ja w to nie wierzę. Ale jeśli po dwuletnim związku ludzie mówią, że to miłość, to przynajmniej zastanowili się nad tym na spokojnie i przynajmniej częściowo wiedzą o czym mówią. Teraz jednak ludzie zbyt często idą na szybkość związku niż na prawdziwe zaangażowanie.

Dione w dzisiejszych czasach pary, które pakują się i wychodzą ze związku można szukać ze świecą. Sama, niestety, uczestniczę w paskudnym rozwodzie (jako świadek), gdzie lecą wióry, ztrzępy i kłąki, ciągle jest wzywana policja, ostarżenia, i na raz toczą się 4 sprawy. On jej odciął prąd, ona mu wytoczyła sprawę karną o pobicie, on ją oskarża o przynależność do sekty, ona go o nierespektowanie decyzji sądu (przez 3 lata widziała dziecko tylko 3 razy, a ma nieograniczony dostęp). A pamiętam jaka to była wielka miłość. Ona dla niego wyszła wbrew woli rodziców, ograniczyła mocno kontakty z rodziną, przyjaciółmi, rzuciła pracę, on ją na rękach nosił. Świata poza sobą nie widzieli. Teraz on nie widzi swiata poza nienawiścią do niej, ona nie pozostaje mu dłużna.
Znam tylko jedną parę, która rozwiodła się z kulturą, ale oni po prostu byli tacy - spokojni i kulturalni. Kulturalnie się pobrali, kulturalnie żyli, kulturanie się rozwiedli. Bez darcia kotów i kłótni.

Co do miłości. Jak już wspomniałam, bardzo lubię programy socjologiczne. Z takich programów dowiaduję się, że miłość jako taka nie istnieje, to jedna wielka chemia organizmu. My myślimy, że to nasze serce i umysł jest zaangażowane, ale ciało pomyślało wcześniej i to ono dokonało wyboru w zależności od cyklu miesięcznego u kobiet, w zależności od procesów, któe aktualnie w organizmie zachodzą i oczywiście w zależności od genotypu obojga. Kto inny nam się podoba, a w kim innym się zakochujemy (mam na myśli panie, bo informacje o panach nie bardzo zapadły mi w pamięć big_smile).
Tam były 3 doświadczenia, ale nie wiem czy o nich tutaj pisać ... (bo chyba już kiedyś pisałam big_smile


Nawet kojot na kamieniu może dostać wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#18 2006-11-29 13:42:38

Dione
Użytkownik

Re: Czy istnieje jeszcze miłosc prawdziwa?

Oj z tym genotypem i hormonami to lekka przesada. Nikt nie udowodnił, że po wstrzyknięciu dodatkowej porcji oxytocyny, czy innego tzw "hormonu miłości" człowiek zakocha się w pierwszej napotkanej osobie. Nikt nie wyjaśnił dlaczego jakaś osoba zakochuje się akurat w tym bliźniaku (bliźniaczce) a nie w tym drugim (a genotyp jakby nie porównywać mają identyczny). I nikt nie wyjaśnił dlaczego równocześnie można kochać dwie, trzy i więcej osób, choć są zupełnie do siebie niepodobne. Chemia, chemią ale dlaczego akurat w danym momencie jest to "Pstryk" i zaskakuje. Patrząc jak niektórzy ewolucyjni biolodzy (notabene z reguły panowie) to my kobiety powinnyśmy podświadomie wybierać tylko tych super przystojnych, super inteligentnych i bajecznie bogatych facetów, żeby zapewnić przyszłemu potomstwu najlepsze geny. A patrząc na swoje koleżanki i siebie, to jakoś tej tendencji nie widzę. Jesteśmy jacy jesteśmy i żadna siła nie zmusi kobiet (ale mężczyzn także), żebyśmy weszli w ramy jakiejś teorii i nieodwołalnie nią podążąli.

I tak w tej kwestii, to wszystkim kobietom (choć faceci też powinni) polecam książkę Natalie Angier "Kobieta. Geografia intymna". Trochę babskiego świata z lekkim przymróżeniem oka wink


Mój chłopak się właśnie ożenił....

Offline

 

#19 2006-11-29 18:13:23

pak4
Użytkownik

Re: Czy istnieje jeszcze miłosc prawdziwa?

:oops: Wiesz, ja dostrzegam, że kobiety które mi się podobają mają w sobie coś podobnego i każda pod jakmś względme przypomina pierwszą, w której się podkochiwałem smile

Co do bliźniaków -- niedawno (no... na jesieni) wysłuchałem bardzo interesującego wykładu specjalisty od genetyki, który twierdził, że mechanizm ekspresji genów (dobrze mówię?) jest bardzo złożony i wciąż słabo zbadany. Na przykład obserwuje się, że niektóre choroby genetyczne rozwijają się tylko u jednego z bliźniąt. Nie bardzo wiadomo dlaczego.


Oddaj wierzbie
Całą nienawiść, całe pożądanie
Twego serca.

Basho (1644-1695)

Offline

 

#20 2006-12-02 17:01:24

Katarzyna
Użytkownik

Re: Czy istnieje jeszcze miłosc prawdziwa?

Ja niestety również nie wierze w prawdziwą miłość, chociaż bardzo bym chciała big_smile w dzisiejszym świecie wydaje mi się to niemożliwe. sad Dlatego uważam, że nigdy się nie ożenię (to zdanie bardzo śmieszy moich rodziców). Wiem, że jestem romantyczką dlatego czasem gdy łapie doła wracam do oświadczyn Darcy’ego albo Gilberta wink . Prawdziwa miłość istnieje tylko w książkach i filmach i niestety musi mi to wystarczyć. :cry:

Offline

 

#21 2006-12-02 17:49:40

pak4
Użytkownik

Re: Czy istnieje jeszcze miłosc prawdziwa?

Po paru dniach wyraźnego dołka, chyba mam napad dobrego humoru smile (Nie, nic nie związane z miłością -- żebyście sobie nie myślały smile )

Myślę, że ludzka natura się nie zmienia. A ludzie mają w sobie miejsce na różne słabości, na skłonność do zdrady, do zaniku entuzjazmu, trudno im czasem się dogadać. Ale mają też w sobie zdolność do miłości, do pomagania drugiemu, do odnajdowania sensu życia w rodzinie. Są ludzie, którzy nie potrafią tego ciężaru znieść, ale są też tacy, którzy potrafią znosić wszystki obowiązki i trudności z humorem i miłością. Znam przypadki jednego i drugiego smile


Oddaj wierzbie
Całą nienawiść, całe pożądanie
Twego serca.

Basho (1644-1695)

Offline

 

#22 2006-12-03 19:54:09

lady_kasiek
Użytkownik

Re: Czy istnieje jeszcze miłosc prawdziwa?

Ja właśnie też często wracam do filmowych, ksiązkowych oświadczyn, i bywa, że łapie jeszcze gorszego doła.

Ja jakoś nie wierże, że mogłabym tak pokochać i tak zostać pokochana.Moje zdanie to być może tylko wina mopich kompleksów.
Mało znam przykładów [prawdziwej miłości.


GRITARĂ? QUE ARDAN LAS BANDERAS POR LA FRATERNIDAD
QUE CAIGA EL PATRIOTISMO Y LA HOSTILIDAD RACIAL
CULTURA POPULAR...
Gran Derby dla Realu :!: :!:

Offline

 

#23 2006-12-04 15:59:17

AineNiRigani
Użytkownik

Re: Czy istnieje jeszcze miłosc prawdziwa?

nigdy się nie ożenię (to zdanie bardzo śmieszy moich rodziców)

Katarzyno, ja wiem, ze sie czepiam itd., ale kobiety sie nie zenia. Kobiety wychodza za maz.

I dodam, ze wszystkie milosci mojego zycia rowniez reprezentowaly ten sam typ urody...


Nawet kojot na kamieniu może dostać wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#24 2006-12-04 17:56:01

Vasco
Administrator

Re: Czy istnieje jeszcze miłosc prawdziwa?

W Holandii chyba jednak niektóre się "żenią"... lol

Offline

 

#25 2006-12-04 18:07:12

Robert_Benett
Użytkownik

Re: Czy istnieje jeszcze miłosc prawdziwa?

Nieważne kto z kim i w jakim kraju, najważniejsze by ludzie byli ze sobą szczęśliwi


Kwitnące irysy
U moich stóp -
Sandały sznurowane na niebiesko.(Basho Matsuo )

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB