Ogród Jane Austen

Strona poświecona Jane Austen

Nie jesteś zalogowany.

Ogłoszenie

#26 2006-09-14 12:21:16

AineNiRigani
Użytkownik

Re: O nauczycielach

raczej nie tyle brzydkie słowa, co dwuznaczne sytuacje (aczkolwiek całkowicie niewinne big_smile). Poza tym wiesz, trochę niepedagogiczne w moim przypadku. Nie zapominaj że jestem nauczycielem big_smile
No i Elbereth pamiętaj że mamy tutaj młodzież.


Nawet kojot na kamieniu może dostać wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#27 2006-09-14 15:01:31

Dione
Użytkownik

Re: O nauczycielach



Nie tylko tylko na naszej sali ćwiczeń taki zakaz, bo nasze pomoce naukowe troszę wredne bywają.... Trzeba często rączki myć i zmieniać buciki.... :?

No, to mi ulżyło tongue Myślałam, że biedna popadlaś w jakieś więzienne szkolnictwo 8O Czy te Twoje "pomoce" to są żywe? Brrrrr

W trakcie zajęć zawsze są żywe.... Po nich już rzadziej :twisted:


Mój chłopak się właśnie ożenił....

Offline

 

#28 2006-09-14 15:04:27

Dione
Użytkownik

Re: O nauczycielach



Nie tylko tylko na naszej sali ćwiczeń taki zakaz, bo nasze pomoce naukowe troszę wredne bywają.... Trzeba często rączki myć i zmieniać buciki.... :?

No, to mi ulżyło tongue Myślałam, że biedna popadlaś w jakieś więzienne szkolnictwo 8O Czy te Twoje "pomoce" to są żywe? Brrrrr

Dione, te Twoje mikro-coś tam w jaki sposób są wredne? roll

Może żeby zbytnio nie straszyć powiem tylko, że lekarze walczą z nimi antybiotykami, a one i tak są wszędzie :twisted:


Mój chłopak się właśnie ożenił....

Offline

 

#29 2006-09-28 21:06:45

lemonick
Użytkownik

Re: O nauczycielach

oj, dawno mnie tu nie było... zapuściłam się pzrez tą szkołę...
wraz z nowym rokiem szkolnym do naszego przybytku mądrości przybyła nowa armia niekonwencjonalnych nauczycieli. np pani od chemii- mowi czystą gwarą wiejską (cytuję- "nazywom się(...) tylko chałupy nie spalta (...) letko.. lekko mieszajcie"), pan od WOSu & historii który do każdego tematu potrafi zrobić scenkę, a do tego ma dziwne aluzje do uczennic (1.-patrzysz na moje zakola? to zakola od mądrości, czy jakoś tak 2. gdzie się patrzysz? patrz na głowę a nie tu..), a do tego całkowita zmiana postępowania wobec uczniów (jakoś się tak dziwnie większość milutka zrobiła, nie krzyczą, nie rozkazują...).. a, i jeszcze okropnie cuchnący potem ksiądz. a tak poza tym, to tylko pani od polskiego robi sobie dalej kawę 3w1 na lekcji (i dosypuje 3 łyżeczki cukru) i męczy nas "Faraonem" i "Antygoną". Faraon jest fajną książką, tylko te przynudzone opisy Prusa...

zanudziłam?? wink


-Co to jest prawdziwe JA? (...)
-To kim jesteś, a nie to, co z Ciebie zrobiono.
Paulo Coelho

Offline

 

#30 2006-09-29 06:51:08

pak4
Użytkownik

Re: O nauczycielach

Na studiach, ucząca nas matematyczka zapytała nas, czy wolimy definicję mnożenia macierzy tak jak jej uczą w Oxfordzie, czy tak jak w szkółce rolniczej wink I szkółka rolnicza (z mnożeniem liczby krów przez paszę) była bardziej dydaktyczna smile
To a propos Twojego nauczyciela chemii, rzecz jasna.


Oddaj wierzbie
Całą nienawiść, całe pożądanie
Twego serca.

Basho (1644-1695)

Offline

 

#31 2006-09-29 08:42:28

Marija
Użytkownik

Re: O nauczycielach

http://www.smiliegenerator.de/s31/smilies-6689.png

Offline

 

#32 2006-09-29 21:37:08

lemonick
Użytkownik

Re: O nauczycielach

tak, jak bardzo oryginalna metoda przedstawienia "jak działa Sejm i Senat" i "jak ustanawia się nowe ustawy wink" (masło maślane...)

i tak najlepsza była nauczycielka, która uczyła mnie w szkole językowej... na zajęcia przychodziła z książką typu "Kamasutra" i "Poradnik Małżeński", dawała nam kserówki, tłumaczyła co nieco i kazała uzupełnić ćwiczenia. a w między czasie czytała.... cóż, są ludzie i parapety wink

albo nauczycielka, której śmierdzi z ust końskim łajnem, nauczycielka, która ubiera się w koszule męża, zakłada czerwone korale i skarpetki w kwiotki i nauczycielka, która bardzo lubi sypać czerstwymi tekstami od pierwszych minut lekcji do przerwy... cytuje:
"łukasz, czego szukasz? oczywiście, mówię do Tomka, ale zeby mi się zrymowało powiedziałam Tomek",
"kto pyta nie błądzi, a kto nie pyta ten zwielbłądzi" ,
"zamordujecie mnie tym bierzmowaniem, a potem ja was zamorduję i nie będzię kogo uczyć",
"przewaznie ptaki latają",
"dób nie mylic z dup",
"tylko że to działanie jest jakieś dzikie",
"żeby co najmniej jedno zadanie nam wyniknęło" i
"to jest ho ho ho liczba okrutna"... poprostu pozostawiam to bez komentarza wink


-Co to jest prawdziwe JA? (...)
-To kim jesteś, a nie to, co z Ciebie zrobiono.
Paulo Coelho

Offline

 

#33 2006-09-29 23:28:21

caroline
Użytkownik

Re: O nauczycielach

Na studiach, ucząca nas matematyczka zapytała nas, czy wolimy definicję mnożenia macierzy tak jak jej uczą w Oxfordzie, czy tak jak w szkółce rolniczej wink I szkółka rolnicza (z mnożeniem liczby krów przez paszę) była bardziej dydaktyczna smile

O rany, ni w ząb nie wiem o czym prawisz paku, a i tak rechoczę! lol Że co?!!!

Lemonicku, chyba przydałyby Ci się wakacje big_smile

Offline

 

#34 2006-09-30 07:06:28

pak4
Użytkownik

Re: O nauczycielach

Żeby się Marija nie obraziła, nie będę tłumaczył tego mnożenia macierzy, choć jest to tak proste, że aż dziw, iż nie uczą tego w liceum wink

Co do zawołań nauczycieli -- mój licealny polonista, nawiązując do swego nazwiska (brat słynnego polskiego tenora) zawsze, zerkając do dziennika wywoływał uczniów tymi słowami:
-- Przyjdzie do mnie, pod ten kwiat paproci, dziewczę z buzią jak malina... -- tu jego palec natknął się na jakieś nazwisko, które teraz zmyślam: -- Biernacki Janusz!


Oddaj wierzbie
Całą nienawiść, całe pożądanie
Twego serca.

Basho (1644-1695)

Offline

 

#35 2006-09-30 10:10:57

Katarzyna
Użytkownik

Re: O nauczycielach

Lemonick twoja opowieść przypomniała mi panią od niemieckiego. Raz poświęciła całą lekcje, żeby tylko powiedzieć nam, że musimy się buntować i ona najchętniej zabiłaby tych wszystkich terrorystów, poczym wzięła korektor jednej z uczennic i zaczęła udawać że to pistolet. big_smile

Offline

 

#36 2006-09-30 12:54:08

HerMia
Użytkownik

Re: O nauczycielach

Ja miałam takiego germanistę, na którego mówiło się Kudłaty, bo wyglądał jak ten gosciu ze Scooby Doo lol

Offline

 

#37 2006-09-30 13:10:50

Dione
Użytkownik

Re: O nauczycielach

Mój nauczyciel PO z ogólniaka był panem tuż przed emeryturą. Zawsze wyprostowany kazał nam przy odpowiedziach stawać w formie: "postawa zasadnicza!" i mieliśmy zbiórki w dwuszeregu przed wejściem do klasy. Poza tym biegaliśmy w maskach przeciwgazowych po szkole (były tak stare, gumowe i cuchnące, ze nie można w nich było oddychać). Pan od PO farbował włosy na czarno, ale nie wiem czemu z reguły miały bordowy lub niebieski odcień. A na małym palcu prawej ręki wyhodował sobie paznokieć, którego nie powstydziłby się zakład wykonujący tipsy czy paznokcie akrylowe. Wystawał ponad palec na blisko 2 cm.
Ale tak w sumie lubiłam tego pana od PO wink


Mój chłopak się właśnie ożenił....

Offline

 

#38 2006-09-30 20:40:27

lemonick
Użytkownik

Re: O nauczycielach

a jednak profesorowie z mojej szkoły nie są az tak bardzo wyróżniający się... odliczając matematyczke, jej nikt nie pobije... "a teraz idziemy do przykładu n jak natasha", "a teraz m... jak miłość (melodyjnie)" i "c jak Czarek czy Cymbałki"... wam może się to nie wydawać śmieszne, ale mnie i "mych znajomków" to rzeczy, z których dosłownie sikamy wink 8) lol


-Co to jest prawdziwe JA? (...)
-To kim jesteś, a nie to, co z Ciebie zrobiono.
Paulo Coelho

Offline

 

#39 2006-10-03 01:13:36

AineNiRigani
Użytkownik

Re: O nauczycielach

oj Dione przypomniałaś mi mojego nauczyciela od PO, który nie tylko podglądał dziewczyny przed WuFu, ale i na wycieczkach brał nas w góry przy zagrożeniu lawinowym. Jak jeździliśmy wczesną wiosną na łyżwach i pod koleżanką lód się złamał, to ze stoickim spokojem kazał nam jeździć metr dalej.
Do historii szkoły niemal weszła wycieczka (z tym zagrożeniem lawinowym) kiedy pan W zagapił się i do pociągu musieliśmy biec. Cóz... on dobiegł, wsiadł i pojechał. My nie.


Nawet kojot na kamieniu może dostać wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#40 2006-10-03 15:59:33

HerMia
Użytkownik

Re: O nauczycielach

Na jednej wycieczce do Olsztyna nasza pani wychowawczyni kazała mi i mojej koleżance zająć się pewną nielubianą przez nikogo dziewczyną. My oczywiście chiałyśmy się od tego wywinąć i jak tylko dostaliśmy czas wolny biegiem poleciałyśmy do księgarni. Oczywiście wychowawczyni GONIłA nas przez kilka metrów :twisted: lol Kiedy wyszłyśmy z księgarni ta dziewczyna szła za nami. My skręciłyśmy do jakiejś uliczki i odziwo ta dziewczyna zniknęła! Obdzwoniłysmy wszystkie koleżanki, ale żadna nie widziała zagubionej. Zebrałyśmy się więc wszystkie w jedno miejsce i postanowiłyśmy rozpocząć wspólne poszukiwania. Zdesperowane zadzwoniłyśmy do chłopaków z naszej klasy. Jeden z nich powiedział nam, że ta dziewczyna jest z nimi , ale my nie wzięłyśmy tego na serio. Po pół godzinie poszukiwań, zmęczone poszłyśmy do KFC, by się posilić. A tam przy połączonych stolikach siedziała ta dziewczyna z wszyskimi chłopakami!!! lol

Offline

 

#41 2006-10-03 23:24:34

lemonick
Użytkownik

Re: O nauczycielach

ciekawe co będzie się działo, skoro my bierzemy ze sobą na wycieczkę trasą Kielce-Oświęcim-Kraków... koreańczyka pięknym imieniem Lusia. czyżbyśmy go mieli zgubić gdzieś??

kolejne przykłady: upadek na środku korytarza a'la telemark (zachaczenie jedną nogą o drugą, zachwianie, podparcie na kolanka i "gleba" na posadzkę) a do tego wypadnięcie paróweczki z hot doga na schody i stoczenie się na dół (paróweczki) na łeb jakiegoś ucznia (według opowieści mojej koleżanki, u nas było podobnie tyle że bez spadnięcia na głowę) i wspólne zamknięcie się w ubikacji pani od polskiego & pani od historii... wink


-Co to jest prawdziwe JA? (...)
-To kim jesteś, a nie to, co z Ciebie zrobiono.
Paulo Coelho

Offline

 

#42 2006-10-04 00:17:12

AineNiRigani
Użytkownik

Re: O nauczycielach

kolejne przykłady: upadek na środku korytarza a'la telemark (zachaczenie jedną nogą o drugą, zachwianie, podparcie na kolanka i "gleba" na posadzkę) a do tego wypadnięcie paróweczki z hot doga na schody i stoczenie się na dół (paróweczki) na łeb jakiegoś ucznia (według opowieści mojej koleżanki, u nas było podobnie tyle że bez spadnięcia na głowę) i wspólne zamknięcie się w ubikacji pani od polskiego & pani od historii... wink

no i...?


Nawet kojot na kamieniu może dostać wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#43 2006-10-10 20:41:44

lemonick
Użytkownik

Re: O nauczycielach

ale co no i..??


-Co to jest prawdziwe JA? (...)
-To kim jesteś, a nie to, co z Ciebie zrobiono.
Paulo Coelho

Offline

 

#44 2006-10-10 21:10:54

AineNiRigani
Użytkownik

Re: O nauczycielach

czekam na cos smiesznego lub ciekawego i pomyslałam, że to pewnie nie jest koniec. Stąd moje "no i..."


Nawet kojot na kamieniu może dostać wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#45 2006-10-10 21:41:38

lemonick
Użytkownik

Re: O nauczycielach

no wiesz, jedna jest stara panną, a drugą podejrzewałyśmy o kłopoty małżeńskie i rozstanie z mężem... więc jak się zamknęły w tej łazience, no to... wink

a poza tym, niektóre rzeczy wydają się śmieszne dla "wtajemniczonych" wink


-Co to jest prawdziwe JA? (...)
-To kim jesteś, a nie to, co z Ciebie zrobiono.
Paulo Coelho

Offline

 

#46 2006-10-11 02:36:39

AineNiRigani
Użytkownik

Re: O nauczycielach

a poza tym, niektóre rzeczy wydają się śmieszne dla "wtajemniczonych" wink

i to jest słowo-klucz do całej historii.

Zaznaczę tylko, że na tym forum nie ma chyba nikogo wtajemniczonego.


Nawet kojot na kamieniu może dostać wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#47 2006-10-11 22:00:39

lemonick
Użytkownik

Re: O nauczycielach

a szkoda.... smile

tak a'propos śmiesznych tekstów:

Szpakowski komentuje:
"podanie ze wzwodem". a chwilę później- "pokrył go od tyłu"... smile Ci komentatorzy.... ech smile


-Co to jest prawdziwe JA? (...)
-To kim jesteś, a nie to, co z Ciebie zrobiono.
Paulo Coelho

Offline

 

#48 2006-10-12 20:00:19

AineNiRigani
Użytkownik

Re: O nauczycielach

a to już słyszałam. Oj pan Darek stare numery stosuje big_smile


Nawet kojot na kamieniu może dostać wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#49 2006-10-12 21:24:52

Jeanne
Użytkownik

Re: O nauczycielach

I nowe: "Ach tem młodzian!" lol


"Lasy były dokoła. I pożółkłe liście
Jak blade meteory przez półmrok spadały."

[img]http://img232.imageshack.us/img232/821/kjykpa8.jpg[/img]

Offline

 

#50 2006-10-12 23:55:07

AineNiRigani
Użytkownik

Re: O nauczycielach

a to już zależy do kogo to powiedział big_smile


Nawet kojot na kamieniu może dostać wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB