Ogród Jane Austen

Strona poświecona Jane Austen

Nie jesteś zalogowany.

Ogłoszenie

#151 2006-10-17 09:23:59

pak4
Użytkownik

Re: Witaj szkoło!...

No tak, choć w sumie niepewność dotyczy to całego okresu. Z tego co czytałem, to względnie pewni są jedynie Bałtowie, którzy przywędrowali przed okresem, który obejmowały czytane przeze mnie książki (to znaczy przed III w. pne.) smile

W każdym razie, gdy mowa o genotypie, to należy zwrócić uwagę, że lud określać może jego kultura materialna (badana także w acheologii), język, lub cechy genetyczne. Przy czym każda z tych składowych może migrować niezależnie od pozostałych... Stąd też jeden z aspektów dyskusji nad Słowianami -- czy przywędrował lud, czy tylko 'misjonarze słowiańskiego światopoglądu'. (Mam tu swoje zdanie, bo słuchałem jednej strony i dałem się przekonać smile )

W każdym razie spotkałem się z twierdzeniem, że początki Słowian na ziemiach polskich da się ustalić... No, może jeszcze nie teraz, ale jak przestanie działać kilku profesorów, to młode pokolenie sobie z tym poradzi big_smile


Oddaj wierzbie
Całą nienawiść, całe pożądanie
Twego serca.

Basho (1644-1695)

Offline

 

#152 2006-10-17 09:38:10

Marija
Użytkownik

Re: Witaj szkoło!...

Zabrzmiało pocieszająco big_smile Szkoda, że musimy w tak okropny sposób do tego dojść (tych paru, co musi odejść...) lol A której stronie dałeś się uwieść: auto- czy allochtonistom?

Offline

 

#153 2006-10-17 09:45:15

pak4
Użytkownik

Re: Witaj szkoło!...

Allochtonistom smile

PS.
Aine, dziękuję za nagrania audycji!


Oddaj wierzbie
Całą nienawiść, całe pożądanie
Twego serca.

Basho (1644-1695)

Offline

 

#154 2006-10-17 09:47:58

Marija
Użytkownik

Re: Witaj szkoło!...

No, zdałeś wink W szczegóły tej teorii to już może nie wchodźmy big_smile

Offline

 

#155 2006-10-19 21:02:34

lemonick
Użytkownik

Re: Witaj szkoło!...

ojej, ojej... ale się narobiło... mało rozumiem, ale cóż wink

a test eliminacyjny był o średniowieczu, a konkretnie o rycerzach. bardzo ciekawy. szkoda, że kompletnie się ośmieszyłam na eliminacjach do matematycznego... bywa... wink

prawdziwa słowiańska krew... ech smile


-Co to jest prawdziwe JA? (...)
-To kim jesteś, a nie to, co z Ciebie zrobiono.
Paulo Coelho

Offline

 

#156 2006-10-19 22:42:40

AineNiRigani
Użytkownik

Re: Witaj szkoło!...

pierwsze primo - jak lubisz historie, powinnas sie zainteresowac blizej tymi teoriami big_smile
drugie primo - co ma słowiańska krew do braku umiejetnosci matematycznych???


Nawet kojot na kamieniu może dostać wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#157 2006-10-23 22:18:52

lemonick
Użytkownik

Re: Witaj szkoło!...

a nie, to był taki komentarz zjechany (bo juz naciskając Wyślij przeczytałam o słowiańskiej krwi i chyba zapomniałam bardziej wyenterować wink


-Co to jest prawdziwe JA? (...)
-To kim jesteś, a nie to, co z Ciebie zrobiono.
Paulo Coelho

Offline

 

#158 2006-10-23 22:31:28

AineNiRigani
Użytkownik

Re: Witaj szkoło!...

a nie, to był taki komentarz zjechany (bo juz naciskając Wyślij przeczytałam o słowiańskiej krwi i chyba zapomniałam bardziej wyenterować wink

się zdarza. Moża poprawić klikająć na "edytuj".


Nawet kojot na kamieniu może dostać wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#159 2006-10-23 22:43:17

lemonick
Użytkownik

Re: Witaj szkoło!...

zapamiętam


-Co to jest prawdziwe JA? (...)
-To kim jesteś, a nie to, co z Ciebie zrobiono.
Paulo Coelho

Offline

 

#160 2006-10-25 21:58:54

lemonick
Użytkownik

Re: Witaj szkoło!...

i po co miałam się stresować? i tak się dostałam... wink 2 miejsce na wszystkie 3 klasy (jestem z siebie dumna...),a wszystko przez to, że dzięki niektórym się zmotywowałam i dzięki temu.... ech wink

a nauczycielki kompletnie to zignorowały i kazały samemu w domu się przygotowywać. przepraszam, a testy pomocnicze?? a przypominanie?? a przygotowywanie do konkursu?? ee, po co... tongue

MM: A wielkie litery na początku zdania? "Eee, po co..."


-Co to jest prawdziwe JA? (...)
-To kim jesteś, a nie to, co z Ciebie zrobiono.
Paulo Coelho

Offline

 

#161 2006-10-26 13:03:50

kitty
Użytkownik

Re: Witaj szkoło!...

No to masz gorzej niż ja, bo u mnie są jakieś przygotowania. I gratuluję 2 miejsca big_smile

Offline

 

#162 2006-10-27 20:58:14

lemonick
Użytkownik

Re: Witaj szkoło!...

SłUCHAM?? tongue to poprostu z przyzwyczajenia.

ach, NIE dziękuję wink a co do przygotowań- to mam nadzieję, że jakieś zorganizują...


-Co to jest prawdziwe JA? (...)
-To kim jesteś, a nie to, co z Ciebie zrobiono.
Paulo Coelho

Offline

 

#163 2006-11-17 18:56:09

kitty
Użytkownik

Re: Witaj szkoło!...

Aine, mam do Ciebie prośbę. Czy jeżeli mówimy o nowych ideach okresu późnego średniowiecza i renesansu w gospodarce i ekonomii, to mamy na myśli powstawanie kapitalizmu? A jakie mogą być nowe idee polityczne w tym okresie, może np. powstawanie parlamentaryzmu w Polsce? Mamy taki temat na konkursie i dokładnie nie wiem o co chodzi big_smile

Offline

 

#164 2006-11-18 07:21:12

pak4
Użytkownik

Re: Witaj szkoło!...

Myślę, że Aine wkrótce odpowie. A z tego co ja osobiście sobie przypominam, to zapewne to będzie kapitalizm. W polityce na renesans przypada bardzo wiele różnych pomysłów -- nawiązuje się do republiki rzymskiej, ale pisuje wówczas także Machiavelli (państwo staje się przedmiotem rozważań filozoficznych).

Zerkam do Tatarkiewicza, który lubi charakteryzować epoki. Jesli chodzi o późnie średniowiecze, to wskazuje on na 'ruchy rewolucyjne' (bunty chłopskie w wielu państwach) i kształtowanie się ruchów reformacyjnych w Kościele (co ma przecież polityczne reperkusje).

Dla renesansu Tatarkiewicz wymienia: Jana Ostroroga (Monumentum pro reipublicae ordinatione -- głoszącego reformę państwa w duchu nowożytnym); Stanisława Orzechowskiego; łukasza Górnickiego -- z jego wzorcem dworzanina; a także Andrzeja Frycza Modrzewskiego "ze swą nowożytną, postępową myślą, dopomagając się dla wszystkich wolności wobec prawa, odpowiedzialności rządu i monarchy wobec narodu, a także opieki społecznej dla słabych i upośledzonych". Mamy też "Nową Atlantydę" Bacona i "Miast słońca" Tommasa Campanneli. Potem będzie Hobbes, ale to już się chyba nie mieści w ramach czasowych...


Oddaj wierzbie
Całą nienawiść, całe pożądanie
Twego serca.

Basho (1644-1695)

Offline

 

#165 2006-11-18 10:32:04

kitty
Użytkownik

Re: Witaj szkoło!...

dzięki, pak4
niech Ci Bóg wynagrodzi w dzieciach, lub w czymś innm, jeśli wolisz smile

Offline

 

#166 2006-11-19 11:03:32

pak4
Użytkownik

Re: Witaj szkoło!...

Ja bym jeszcze poczekał na zdanie Aine -- ona tu jest zawodowcem smile

A sam zerknąłem do Huizingi ("Jesień średniowiecza"). O polityce wprost nie pisze, ale można znaleźć nawiązania w dwóch rozdziałach -- cytuję fragmenty:

"Epoka rzeczywistego systemu lennego i rozkwitu rycerstwa kończy się już w wieku XIII. Potem następuje miejski i książęcy okres Średniowiecza; w tym czasie czynnikami dominującymi w państwie i społeczeństwie jest potęga handlowa mieszczaństwa i oparta na niej potęga pieniężna książąt. My, ludzie czasów późniejszych, słusznie przywykliśmy zwracać więcej uwagi na Gandawę i Augsburg, na rozwój kapitalizmu i nowych form państwowych, niż na szlachtę, której potęga -- gdzieniegdzie mniej, gdzieniegdzie bardziej zdecydowanie -- wszędzie jednak już była skruszona."

PAK: Tu ostrzegam -- Huzinga ma na myśli zachód Europy!

"[...] szlachecki model życia przez długi czas zachowywał jeszcze swą dominację w społeczeństwie, nawet wtedy, gdy szlachta utraciła już panujące znaczenie w strukturze społecznej."

"Ale model szlachecki stanowił coś więcej niż tylko pokost zewnętrzny. Pojęcie stanowego rozwarstwienia społeczeństwa przenika w Średniowieczu do głębi wszystkie poglądy teologiczne i polityczne. Nie ogranicza się ono zresztą wcale do obiegowej trójcy: duchowieństwa, szlachty i stanu trzeciego. Pojęcie stanu ma nie tylko o wiele większą wartość, lecz także o wiele obszerniejsze znaczenie. Na ogół każde ugrupowanie, każda funkcja, każdy zawód traktowany jest jako stan, tak że obok podziału społeczeństwa na trzy stany może funkcjonować również podział na dwanaście stanów. Stan bowiem jest pewnym porządkiem rzeczy, estat albo ordo; tkwi w tym pogąd, iż to Bóg wyznacza określony model egzystencji."

"W pięknym obrazie, który wyrobiono sobie wówczas na temat państwa i społeczeństwa, każdy stan miał przeznaczone dla siebie zadanie, odpowiadające nie tyle jego empirycznej użyteczności, ile jego świętości, blaskowi i świetnościom. W ten sposób można było biadać nad zwyrodnieniem duchowieństwa i nad upadkiem cnót rycerskich, nie zmieniając jednak w niczym przez te skargi obrazu idealnego; jeśli nawet grzechy ludzkie przeszkadzają w urzeczywistnieniu ideału, to przecież pozostaje on fundamentem i regułą wszelkiej myśli społęcznej. Średniowieczny obraz społeczeństwa jest statyczny, a nie dynamiczny."

Huzinga komentuje wizję nadwornego dziejopisa Filipa Dobrego i Karola Śmiałego -- Chastellaina:

"Bóg stworzył pospólstwo, żeby pracowało, uprawiało rolę i przy pomocy handlu tworzyło trwałe podstawy utrzymania; duchowieństwo powołane zostało dla spraw wiary, szlachta zaś, by podnosiła cnotę, strzegła sprawiedliwości i by poprzez swe czyny i obyczaje stanowiła dla innych wzór estetycznego ukształtowania egzystencji. Chastellain przypisuje szlachcie najważniejsze zadanie w państwie: ochronę Kościoła, szerzenie wiary, obronę ludu przed uciskiem, troskę o powszechne dobro, zwalczanie przemocy i tyranii, umacnianie pokoju. Cechami szlachty są miłość prawdy, odwaga, obyczajność i łagodność."

"Mnich z zakonu augustianów, który w r. 1412 układał swój program reform, mógł jeszcze żądać z całą powagą, aby każdy nieszlachcic był zmuszony we Francji do rzemiosła lub pracy na roli; w przeciwnym wypadku powinien zostać przepędzony z kraju."

"W księdze zażaleń, którą w r. 1484 doręczono królowi w Tours z okazji zgromadzenia stanów generalnych, skarga przybiera wręcz postać politycznego traktatu. Traktat ten pozostaje jednak całkowicie w stereotypowych granicach biernego współczucia -- nie ma tu ani śladu jakiegoś programu. Ciągle jeszcze nie umiano się zdobyć na żadną ideę reform społecznych [...]"

"Czy polityka i prowadzenie wojen dały się kiedykolwiek zdominować przez wyobrażenia rycerskie? Niewątpliwie; jeśli nie w swych osiągnięciach, to przynajmniej w swych błędach. Tragiczne zabłąkania dnia dzisiejszegowywodzą się z szału nacjonalizmu i z dumnego poczucia wyższości kulturalnej [PAK: Jesień średniowiecza powstała w roku 1918]; w Średniowieczu natomiast wynikały one niejednokrotnie z idei rycerskiej. Czyż to nie odruch rycerski był motywem stworzenia nowego państwa burgundzkiego, a więc źródłem największego błędu jakiego mogła się dopuścić Francja?"

"Podczas narad nad wielkim napadem Francuzów na Flandrię w roku 1382 przyzwyczajenia rycerskie nieustannie przeciwstawiają się wymaganiom strategii. 'Gdybyśmy szukali innych dróg niż proste -- odpowiadano na rady Clissona i Coucy, którzy nakłaniali do wyruszenia w pole nieoczekiwaną drogą -- to nie okazalibyśmy się prawymi wojownikami.'"

Co do życzeń -- bardzo potrzebuję dobrej formy intelektualnej i wytrwałości na dwa najbliższe dni wink


Oddaj wierzbie
Całą nienawiść, całe pożądanie
Twego serca.

Basho (1644-1695)

Offline

 

#167 2006-11-19 12:17:54

kitty
Użytkownik

Re: Witaj szkoło!...

jeszcze raz pięknie Ci dziękuję i życzę Ci tego, co sam sobie zażyczysz big_smile

Offline

 

#168 2006-11-21 00:25:01

AineNiRigani
Użytkownik

Re: Witaj szkoło!...

kitty na kiedy to potrzebujesz. Troszke pozno sie dowiedzialam o tym temacie. Przyznaje - jest trudny. Mialam sie wczoraj zastanowic - ale niedziela byla - zapomniałam. Dzisiaj dość póćno wróciłam. Może jeszcze dziś zdążę, ale wolałabym wiedzieć jak stoisz z czasem.


Nawet kojot na kamieniu może dostać wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#169 2006-11-21 14:50:48

kitty
Użytkownik

Re: Witaj szkoło!...

w piątek mam konkurs więc najpóźniej na czwartek yikes

Offline

 

#170 2006-11-21 16:12:17

AineNiRigani
Użytkownik

Re: Witaj szkoło!...

Przyznam, że ten kapitalizm dał mi trochę do myślenia (trzeba było wyjść poza ramy big_smile) i dlatego chciałam się zastanowić.
Teoretycznie z filozoficzno-historycznego punktu widzenia można powiedzieć o początkach kapitalizmu, ale musiałabyś to naprawdę bardzo bardzo mocno uzasadnić. Weź pod uwagę, że w komisji popraiwającej prace może być jakiś skorupiak historyczny, bez wyobraźni, natomiast pełen rutyny. Przez lata uczył jednego schematu i wyjście poza ten schemat może skończyć się dla ciebie niekorzystnie. Pamiętaj, że możesz wszystko, o ile solidnie uzasadnisz swoje zdanie opierając się na literaturze. W takiej sytuacji żaden skorupiak NIE MOŻE się przyczepić.
Ale przede wszystkim mowa tutaj o pierwotnej formie kapitalizmu - w Polsce (latyfundia, folwarki). Co do polityki, to tak - tutaj będzie mowa głównie o kształtowaniu się polskiego p[aralmentaryzmu.
Jeśli chodzi o to drugie gorąco polecam Historię ustroju i prawa Polski (nie pamietam wszystkich autorów, a nie chce mi się teraz iść do biblioteczki - przepraszam big_smile. Jednym z nich był na pewno Juliusz Bardach. Sprawdzę i dopiszę). Tam masz całą historię kształtowania się polskiego sejmu.


Nawet kojot na kamieniu może dostać wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#171 2006-11-21 16:44:00

kitty
Użytkownik

Re: Witaj szkoło!...

Stokrotne dzięki big_smile w tym roku tematy są bardzo trudne, wcześniej były bardziej zrozumiałe, a w teraz jak wyskoczą z tymi ideami politycznymi i gospodarczymi to czasami trudno się połapać yikes generalnie jestem już obkuta, ale z tego co wiem na konkursach wielką rolę odgrywają również inne umiejętności ( przede wszystkim myślenie) niż tylko teortyczna znajomość faktów :? Został mi jeszcze do przerobienia Rzym - idea państwa obywatelskiego, więc idę kuć :twisted: I jeszcze raz wielkie dzięki big_smile

Offline

 

#172 2006-11-21 17:34:23

AineNiRigani
Użytkownik

Re: Witaj szkoło!...

W zeszłym roku był banalny (w gimanzjum big_smile). Wyczułam twórców niemal idealnie i wszystko na co zwróciłam uwagę się pojawiło, Gdyby dzieciaki uczyły się zgodnie z moimi radami, nie miałyby najmniejszego problemu. Ale im zależało jedynie na 6 jednostkowej. I się rozczarowali...


Nawet kojot na kamieniu może dostać wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#173 2006-11-21 17:47:49

kitty
Użytkownik

Re: Witaj szkoło!...

mi w tamtym roku etap szkolny poszedł jak po maśle big_smile oby w tym rok było podobnie yikes ale z konkursami ciekawe jest to, że np. u mnie niektóre osoby świetnie znały materiał, a zdobyły mało punktów. Naprawdę trzeba dobrze przewietrzyć szare komórki smile

Offline

 

#174 2006-11-21 18:12:00

AineNiRigani
Użytkownik

Re: Witaj szkoło!...

Ja bym powiedziałą, że to trema. Jednych mobilizuje innych oszałamia


Nawet kojot na kamieniu może dostać wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#175 2006-11-23 17:12:42

AineNiRigani
Użytkownik

Re: Witaj szkoło!...

Kurcze od rana próbuje pisać i mi nie wychodzi. Ciągle błąd i błąd...
Jeśli chodzi o Erope, to mamy do czynienia z problemem granicy łaby. Europa podzielona była pod wzgl. gospodarczym na 2 strefy. linią graniczną była liniałaby. Na wschód od tej lini mamy do czynienia z wytworzeniem sie folwarku pańszczyźnianego i produkcji w3 celach zbytu towarów )gł. zboże). Chłopi byli poddani tzw wtórnemu poddaństwu i zmuszeni do odpłąty pańszczyzny w takim wymiarze, ktory zapewniał folwarkowi bezpłatną siłę roboczą.
Na zachód od łaby wykształciła się gospodarka wiejska oparta na większych i średnich gospodarstwach. Chłopi pracowali an dzierżawionych przez siebie ziemiach.

W miastach z kjolei ważnymi zmianami gospodarczymy było wytworzenie się manufaktur i systemu nakładczego. I tutaj jak najbardziej możemy mówić o poczatkach kappitalizmu, ale jak wspominałam - trzeba to mocno uzasadnić. Wprawdzie historycy uznają w/w system za pierwowzór systemu kapitalistycznego, ale trza by się było oprzec na literaturze. O co chodziło? Wracając do pełnego średniowiecza - produkcja oparta była na organizacji cehcowej. Przynależnosć do cechu była obwarowana ograniczeniami i wielu rzemieślników wytwarzajacych przedmioty, nie należało do cechu. Nazwano ich rzemieślnikami nakładowymi. Zaczęli oni stanowic konkurencję dla mistrzów cechowych, bo dostarczali gotowe wyroby kupcom po znacznie niższych cenach w zamian za dostarczenie narzędzi, czy poroduktu. Kolejne ograniczenia zmusiły twórców nakładowych do zatrudniania luidności wiejsckiej, która nie podlegała prawu miejskiemu, a co za tym idzie i ograniczeniom cechowym. W ten sposób rzemieślnik stawał się najemnikiem. Ta sytuacja i konlfikty miedzy pracodawca a pracownikami, któe występowaly od poczatku skłaniają hisoryków do scharakteryzowania tego zjawiska jako poczatek produkcji typu kapitalistycznego.
Z kolei Manufaktury uważa się za pierwsze zakłądy produkcjyje typu kapitalistycznego. Działąnie manufaktur opierało sie na polepszeniu organizacji pracyi jej podziale na specjalizacje.
Pierwowzwory manufaktur pojawiły się we Flandrii, Włoszech, czy w Rosji w XIII-XIV w. Wywodzą się z systemu chałupniczego, gdzie dokonano zmiany organizacji pracy, wyszczególniono specjalizacje produkcji, wprowadzono kontorle jakości. Jednocześnie skupiono wszystkich pracowników i wytwórców w jednym miejscu, co pozwalało na oszczędność surowca i kosztów dodatkowych.
Zamiana dotychczasowych zakłądów w manufaktury wymagała dodatkowych kosztów, a brak siły roboczej (zarówno chałupnikom jak i rzemieślnikom nie bardzo sie widziały nowe zakłądy pracy. Podniesiona poprzeczka, większe wymagania i postawienie na wydajność nie bardzo się podobała). Problem ten starano się rozwiązać pracą przymusową więźniów, ludzi luźnych, chłopów poańszczyźnianych.
Ważne jest jednak to, że do XIII w. manufaktury nie odgrywały większej roli gospodarczej, ale były prymitywnym pierwowzorem kapitalizmuy i stanowią dość wazny etap przejścia z feudalizmu w kapitalizm.

Jakby co, możesz podeprzeć się Historią powszechną Zbigniewa Wójcika.


Nawet kojot na kamieniu może dostać wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB